kapunia
19.06.08, 00:16
Będąc na działce znalazłam 'coś' chodzącego po nodze mojego synka,
to coś było bardzo podobne do kleszcza (tego łąkowego czy
pastwiskowego). Było okrągłe, czarno-czerwone, zauważyłam główkę-
ryjek czarną i miało nogi. Wypisz, wymaluj kleszcz. Jedno ALE - był
dość spory, wydaje mi się że większy niż 5-6 mm. Możliwe, że byłam
zestresowana i źle oceniam rozmiary, ale z drugiej strony naprawdę
widziałam go bardzo dokładnie. Pstryknęłam go palcami, żeby spadł,
za którymś razem mi się udało, zauważyłam wtedy że to 'coś' jest
zupełnie płaskie. Czy to na pewno był kleszcz? Może znacie owada
podobnego do tego z mojego opisu. Chciałabym wierzyć, że na mojej
działce nie ma kleszczy (jest w mieście, konkretnie w Warszawie).
Pomóżcie bo ogarnęła mnie anty-kleszczowa schiza i boję się nawet
jechać na działkę. Z góry dziękuję!