malwa85
01.09.08, 17:45
Dałam dzisiaj klapsa w dupę córce.Pomimo tego,że obiecywałam sobie,że nigdy w
życiu tego nie zrobię.Sama nie wiem co we mnie wstąpiło.Czuję się fatalnie
psychicznie.Teraz tylko utwierdziłam się,że dzieci nigdy w życiu nie powinny
być bite.Wiem,że wychowywanie dziecka nie jest łatwe,ale mnie ostatnimi czasy
zaczęło kompletnie przerastać.Dzisiaj moja dama pokazała na co ją
stać.Szykowałyśmy się do wyjścia.Stoimy ubrane,wszystkie potrzebne rzeczy
naszykowane w wózku i powstał wielki problem.Otóż moja
księżna(18mies.)postanowiła,że ona dzisiaj nie jedzie wózkiem tylko idzie na
nóżkach.I zaczęło się wielkie wycie.Przez pierwsze 30min,ignorowałam,czekałam
jak się uspokoi.Niestety nie doczekałam się.Potem zaczęłam tłumaczyć.Też nic
ciągły płacz.Potem odwrócić uwagę też nic.Płacz i szarpanie mnie rzucanie co
tylko wpadło jej w rękę i nie wytrzymałam byłam tak wściekła,że dałam jej dwa
klapsiory.Nie wiem czy zauważyła bo nie było żadnej reakcji.Chociaż teraz jak
tak sobie myślę to na pewno poczuła.Cały czas wściekle płakała.Po ponad
godzinie histerii usnęła zapewne ze zmęczenia.Naprawdę nie wiem jak w takich
sytuacjach się zachować.Nie mam już pomysłów.A ja jestem stara i głupia,bo tak
mnie poniosło.