Dodaj do ulubionych

Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko?

    • joanna182-0 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 12:19
      Ja na szczeście nie mam jeszcze dzieci, bo uważam, że mam jeszcze
      czas mimo, że moje koleżanki mają już po dwoje, a od przyszłego roku
      niekóre idą już do podstawówki. Ja mam brata, ale moja mama była
      jedynaczą i powiedział, że jej dziecko nie będzie samo. Super jest
      mieć rodzeństwo, do kogo się odezwać, z kim pobawić. Mój narzeczony
      ma trójke rodzeństwa (przedział wiekowy najmłodszy-najstraszy 18 lat
      różnicy) i on to ma super. Zawsze mamy kogo pójść w odiwedziny. Sama
      chciałby mieć dwójke przynajmniej, ale życie pokaże. Pozdrawiam
    • agpagp Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 12:21
      Mam 6 letnią córke i na tym się skończy. Kiedys planowałam jeszcze
      jedno dziecko ale ojciec Małej wolał je miec z kims innym ( i do
      dzis nioe mają) Od jakiego czasu jest w moim życiu facet w związku z
      którym pomyslałam że chciałabym mieć dziecko. On też o tym myslał
      ale nic z tego. Choroba jaką w sobie nosi uaktywni się własnie w tym
      dziecku które miałoby sie narodzić. On walczył z chorobą 30 lat. I
      nie chce by spotkało to kogos komu da życie bo wie jaki to koszmar
      dla dziecka. Przyznaję mu rację. On kocha moją córkę. Traktuje ją
      jak swoją ( nawet słyszy że Mała jest do niego podobna). A gdyby był
      zdrowy? Nie wiem. Ale chyba nie. Dopiero po dziecku kiedy Mała
      podrosła odkryłam jak fantastyczny może być swiat. Zaczęłam
      podróżować, mam swietną pracę, czas na hobby. Małe dziecko
      skończyłoy to. Można by o mnie powiedzieć że jestem wygodna. tak
      jestem. Ale ktos tu juz napisał ze lepiej aby jedno dziecko miało
      szczęsliwą mamę niż rodzeństwo wredną wiecznie niewyspaną. A może
      jeszcze argument córki że jak urodzę nową córeczkę to ją zostawię i
      sobie pójdę jak jej biologiczny ojciec? Skuteczna blokada.
    • mellon_collie Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 12:35
      Temat jest również dla mnie bardzo na czasie, bo nie wiem właściwie
      sama, czego chcę i sama sobie na nerwy działam smile. Mam synka 13
      mies. sama mam 31 lat. Ciąża znośna, wprawdzie 2 mies. wymiotów
      (matko, jak to wspomnę...), potem trochę musiałam leżeć, ale poród
      był - obiektywnie - chyba z tych lekkich, więc żadne traumy nie
      wchodzą w rachubę. Zawsze mówiłam o dwójce dzieci, kiedy mały się
      urodził, miałam nadal to samo zdanie. W teorii mysleliśmy o 2-3
      latach różnicy. No i powoli zbliża się czas "jak już, to już", a
      ja... no właśnie, pękam. I chciałaby, i boi się, bo juz wie, jak to
      jest mieć dziecko. Synka kocham nad życie, ale moja opinia na temat
      rodzeństwa dla niego zmienia się po kilka razy dziennie w
      przewidywalny sposób - kiedy mały jest kochany, rozkoszny, śmieje
      się, tańczy, zaczyna chodzić - wtedy myślę sobie, że przecież
      dziecko to coś cudownego, że jeśli byłoby drugie, to już nie
      wyobrażalibyśmy sobie życia w trójkę, że bardzo fajnie byłoby mieć
      dziewczynkę. Natomiast w często w nocy, budzona po kilka razy, albo
      zrywająca się "chamskim świtem" koło 6, myślę sobie: o nie...
      żadnych dzieci więcej, nie chcę być już ciągle zmęczona, niewyspana,
      nie chcę kradzionych chwil dla siebie, chcę odpocząć, chcę miec
      trochę więcej swobody. No, ale... pozbawiać go rodzeństwa? Nie wiem,
      może to głupie, ale chyba zawsze miałabym wyrzuty sumienia, że jest
      sam. Koledzy, kuzyni, to jednak nie to samo. Generalnie mam mętlik w
      głowie. Może to jeszcze po prostu za wcześnie na drugie?
      Również zazdroszczę ZDECYDOWANYM... smile
    • manahmanah77 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 12:54
      My mamy dwójkę, jeden syn prawie 2 lata, drugi prawie 3 miesiące. Starszy do 4
      miesiąca życia ciągły płacz, chwili spokoju, spanie po 4 godziny na dobę, koszmar.

      Zdecydowaliśmy się na drugie, bo tak sobie solennie postanowiliśmy zanim
      pojawiło się pierwsze, nie chcemy być dla naszego dziecka jedyną rodziną.
      Konsekwentnie więc mamy drugiego syna, na szczęście jest O WIELE mniej
      "kłopotliwy w obsłudze" ale i tak opieka nad dwójką to praca na krawędzi
      wytrzymałości dla nas (też żadnej babci ani cioci).

      Natomiast frajda z posiadania dwójki dzieci (i jeszcze w podobnym wieku) coraz
      większa. Mamy wielką nadzieję, że chłopaki będą się kochały, tak jak my ich
      kochamy. Mówiąc szczerze, zdecydowalibyśmy się na trzecie, ale ze względów
      zdrowotnych musielibyśmy poczekać, a nie chcemy mieć niemowlęcia po 40 (kiedyś
      trzeba wyjść z pieluch i wrócić do bardziej rozrywkowego życia).
    • xolaptop Przecież tak było zawsze. 07.10.08, 12:55
      Nie rozumiem Twojego tekstu. Odkąd istnieje człowiek niemowlaki i małe dzieci
      zachowują się identycznie. Myślisz, że Twoi rodzice, dziadkowie, dziadkowie
      Twoich dziadków mieli inaczej ze swoimi dziećmi?
      • hermina5 Re: Przecież tak było zawsze. 07.10.08, 15:06
        Mieli inaczej, bo nei kontrolowali tak jak obecnie swojej płodnosci.
        Gdyby zapytać prababki majcej 8 dzieic ile by chciała - to
        powiedziałaby, ze dwa góra...
        • xolaptop Re: Przecież tak było zawsze. 07.10.08, 15:46
          Wobec tego inaczej w znaczeniu gorzej. Dlatego nie rozumiem dzisiejszego narzekania.
    • pastor my mamy jedno, bo 07.10.08, 13:35
      dzieci powinno się mieć tyle, żeby poźniej nie prosić opieki
      społecznej o jałmużnę, żeby dziecko nie musiało nosić ubrań po
      starszych kolegach, żeby nie jadało tylko chleba z masłem, a w
      szkole nie oblizywało się kiedy inni jedzą obiad, żeby nie zostawało
      w domu kiedy klasa jedzie na wycieczkę szkolną, żeby co roku nie
      martwiło się, że było niegrzeczne, bo znowu nie przyszedł św.
      Mikołaj, żeby mogło uprawiać sport, uczyć się języków obcych i mieć
      hobby, żeby nie spędzało wakacji i ferii pod blokiem, żeby
      przytulając je nie mysleć o tym, jak przeżyć do pierwszego itd...
      I jesteśmy szczęśliwi. I Julka też.
      • padme24 Re: my mamy jedno, bo 08.10.08, 14:17
        dobrze powiedziane ...
    • emk6 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 14:00
      Strasznie duzo zwalasz na dziecko. Ja wiem ze sa rozne dzieci i rozne maja
      temperamenty. Zauwaz ze byc moze w tym wszystkim jest tez troche twojej winy tzn
      (a mam spora stycznosc z malymi dziecmi i troche wiem jak to wyglada):
      1) mowisz ze wysiadl ci kregoslup: przecietne dziecko naprawde mozna nauczyc aby
      nie siedzialo ci caly czas na rekach.
      2) nieprzespane noce: mozna zrobic tak aby dziecko budzilo sie w nocy dosyc
      rzadko: 1-2 razy w tygodniu albo i rzadziej. Nie wiem jak jest w twoim przypadku
      ale byc moze niepotrzebnie reagujesz nawet na najmniejsze zajakniecie dziecka i
      bierzesz je na rece, do lozka itp. Dzieci do tego w mig sie przyzwyczajaja i
      wykorzystuja.
      3) nerwica i brak imprezowania, wyjsc itp - czy naprawde nie stac cie na to aby
      chociaz w raz miesiacu zatrudnic kogos na wieczor aby sie dzieckiem zaja a ty
      bys gdzies wyszla? Czy poprostu sie juz poddalas na tym polu. Przyjmuje ze skoro
      kiedys bylo was stac na b. bogate zycie towarzyskie to chyba teraz bedzie was
      stac na 1/10 tego?

      To naprawde da sie zrobic, trzeba tylko troche samozaparcia i bycia
      konsekwentna, czego ci zycze. Glowa do gory!
      • lady68 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 14:19
        mam jedno dziecko
        bo mąż malutko zarabia
        sam jest dzieckiem
        a ja nie chce mieć znowu sama wszystko na głowie, z jednym sobie dam rade zresztą córka ma juz 15 lat.
        • yoka1 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 14:25
          marże o drugim dziecku, ale nie mam umowy na stałe i mam problemy z kręgosłupem - ryzyko na własną odpowiedzialnośc.
        • dariafox Lady68, przepraszam... 07.10.08, 19:12
          ale dlaczego zaglądasz na forum "małe dziecko"? Ze względu na męża?smile
      • silling Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 16:05
        @emk6
        w pelni popieram, b.duzo zalezy od podejscia i jak sie wszystko zorganizuje.
        praktycznie kazde dziecko mozna nauczyc spac osobno i bez budzenia sie w nocy,
        wymaga to tylko troche determinacji,
        podobnie z noszeniem na rekach itd.
      • orka.poznan Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 10:09
        emk6, w pełni zgadzam się z Tobą smile
    • prawdziwy.optymista Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 14:23
      A ja zawsze podziwiam kobiety, które decydują się na urodzenie dziecka.
      JEsteście dla mnie bohaterkami. Ryzykujecie własne życie, zdrowie i urodę po to,
      aby dać nowe życie. Zdecydowałaś się na jedno dziecko, nieważne i tak jesteś
      wielka. Jeżeli nie czujesz potrzeby posiadania większej ilości dzieci, to nie
      rób nic na siłę. Jesteś jeszcze młodą kobietą, pożyj, korzystaj z życia. Może
      kiedyś pomyślicie z Twoim wspaniałym mężem nad tym aby adoptować jakąś sierotę?
      Serdeczności Ci zyczę. Bądź dzielna.

      ------------------------

      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
    • haritka z wyboru mam jedno i juz 07.10.08, 14:24
      • sebver moja skromna opinia 07.10.08, 15:16
        1.Dzieci sa super,mam 2jke i jak z kazdymi bylo ciezko ale po pierwszym roku
        jest zawsze o wiele lepiej.Choroby,klotnie,placz to sie zawsze zdarza ale tez
        przeciez jest fajnie jak sie przytula i powiedza ze Cie kochajasmile.Chce miec tez
        3cie dziecko ale zona sie nie zgadza.
        2.Kobiety teraz za dosc wygodne mimo ze np. obiadki dla dzieci mozna teraz kupic
        w sloiczkach (gdzie im tam do tarcia marchewek przez nasze Mamy?) czy pieluchy
        jednorazowe(pranie,gotowanie i suszenie tetrowych pieluch przez nasze
        Mamy)..teraz liczy sie wygoda przeciez -lepiej pojsc do kina czy jechac na
        wycieczke niz miec dzieci.
        3.Jednemu dziecku to chyba dosc nudno samemu no w deszczowe dni itd.Poza tym
        jedno dziecko moze wyrosnac na tzw element i wtedy znikad pomocy na stare lata
        (nie mowie juz o tych co nie chca w ogole dzieci).
        4 Poza tym jesli w przyszlosci chcecie zeby Wam pomagali na starosc tylko
        hindusi albo azjatci a muzulmanie pracowali wszedzie to nie miejcie w ogole
        dzieci..oni was chetnie zastapia w polskim spoleczenstwiewink.
        • morekac Re: moja skromna opinia 07.10.08, 18:30
          Bez sensu są te argumenty za. Ostatecznie kobieta ma już dziecko,
          wie jak to wygląda i nie ma ochoty na replay. No i twoje
          stwierdzenie, że kobiety mają teraz wygodniej... Ciekawe, dlaczego
          twoja żona nie zgadza się na trzecie? Bo miała je na wyłączność, a
          ty jesteś tatą z doskoku? I nie mów, że ty im zapewniasz byt etc.
          Praca w pracy jest mniej męcząca niż praca w domu - zwłaszcza jak
          się ją tak docenia, jak ty to robisz. Odchowanie dzieciaka to nie
          tylko zmiana pieluch i podanie obiadu ze słoiczka.
          • sebver Re: moja skromna opinia 07.10.08, 21:37
            akurat tak sie sklada ze nie jestem tata z doskoku a staram sie i lubie byc ze
            swoimi dziecmi bardziej niz np na piwku z kolegami.Nawet teraz role sie troche
            odwrocily i to zona pojdzie do pracy a ja bede gotowal obiadki i odrabial z
            dzieciakami lekcje itd i bardzo mi sie to podobasmile.Nie jest to co prawda
            meczarnia jak w pierwszym roku zycia dziecka ale przeciez piersia nie wykarmie
            noworodka a z butelki zona nie chciala dawac bo zdrowiej jest naturalnie.Teraz
            to ma jako argument nawet przeciwko posiadaniu trzeciego dziecka.Zreszta jak
            widze posty typu ze 'chcemy wszystko poswiecic wychowaniu jednego dziecka i zeby
            mu niczego nie zabraklo' to mnie skreca.Potem jak np rodzicie umra to dziecko
            nie ma nawet wsparcia w rodzenstwie ale za to bedzie mialo (moze) edukacje i
            zapewniony start zyciowy(mieszkanie).
            • obama1 Re: moja skromna opinia 07.10.08, 23:27
              > jak np rodzicie umra to dziecko nie ma nawet wsparcia w
              > rodzenstwie ale za to bedzie mialo (moze) edukacje i
              > zapewniony start zyciowy(mieszkanie).

              edukacja i start zyciowy to mało?
            • jacek226315 Re: moja skromna opinia 08.10.08, 08:03
              popieram,tongue_outrimo to jedynak to sierota
              seucundo:rzadko kiedy jedynak ma jedynaka,bo wie co to byc
              jedynakiem
              terzio: trzeba umiec wychowac jedynaka,przewaznie wyrastaja z nich
              egoisci,samoluby z kompleksami wyzszosci
            • joanna_poz Re: moja skromna opinia 08.10.08, 10:34
              jakbys tak się starał i lubił być ze swoimi dziecmi to byś nie
              pisał, że takiemu jedynakowi to musi być strasznie nudno i smutno w
              deszczowe dni..
            • morekac Re: moja skromna opinia 08.10.08, 12:10
              Zobaczymy, jakie będziesz miał zdanie na temat ilości dzieći, jak
              trochę z maluchami posiedzisz. Mimo wszystko myślę, że po dwójce
              można mieć jednak ochotę pójśc między ludzi i trochę sobie na
              emeryturę pozarabiac. tudziez porozwijac się zawodowo. Tym bardziej,
              że - nie łudźmy się - wychowywanie dzieci okresla się
              jako "siedzenie z dziećmi w domu" - może jest to w domu, ale raczej
              nie siedzenie...
              Ale też mnie skręca, jak widzę "chcemy wszystko poświęcić wychowaniu
              jednego dziecka" - zycie nie powinno polegac na aż takim poswięcaniu
              (bo co jeśli dziecko nie spełni oczekiwań o zostaniu prezesem
              glopbalnej korporacji - nieudana inwestycja po prostu i wypominanie
              po grób: ja tyle dla ciebie zrobiłam, tyle poświęciłam , a ty co,
              niewdzięczniku jeden). Niemniej rozumiem, że na drugie bądź dalsze
              można nie mieć ochoty. Bądź srodków. Dzieci są jednak kosztowne,
              zwłaszca jak chce im się zapewnic jakieś zajęcia dodatkowe typu
              język obcy lub są uzdolnione w jakiejś dziedzinie.
    • olcia.kaktus Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 15:40
      Mam 32 lata, córcia 14 m-cy. Z mężem stwierdziliśmy, że pracujemy nad "dziełem
      sztuki", a nie "produkcją seryjną" 'smile
      Ciążę miałam super, pracowałam do 40 tygodnia, mała urodziła się SN,
      bezproblemowo, zdrowa, super grzeczna, bezproblemowe dziecko. Nawet teraz to
      potwierdzam, jest bardzo usłuchana, śpi całe noce (w swoim pokoiku), nie płacze
      itp. Normalnie ideał. Ale starczy.
      Oboje z mężem dajemy z siebie wszystko w stosunku do małej i jesteśmy zmęczeni.
      Tym, że 100% naszej uwagi jest jej poświęcone, że każdą wolną chwilę oddajemy
      jej - bez wyrzutu, bo robimy to szczerze i świadomie, kochamy ją i nie
      wyobrażamy sobie inaczej.
      Ale ponowne wpakowanie się w pieluchy, ponowne wszystko co do tej pory powoduje
      u nas niechęć, przypomnienie zmęczenia, a nie chcemy, by dziecko z tym nam się
      kojarzyło.
      Poza tym w naszym społeczeństwie jest utarty taki głupi schemat - dwójka dzieci,
      najlepiej parka. Inaczej - źle. Masz jedno - źle, masz trojkę -źle (wpadka? nie
      umiesz się zabezpieczyć itp).
      A ja nie zrobię nic, by zaspokoić ten schemat kosztem mojego życia i dobra mojej
      rodziny.
      • quasimodo82 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 18:16
        Trojka to źle? A ja właśnie chcę mieć trójkę. Ale na razie nie mam żadnego, więc
        nie powinnam pewnie zabierać głosu. Niemniej jednak uważam, ze w grupie raźniej.
        Ach, ja właśnie pochodzę z takiej "parki", tzn. mam starszego brata. Ale zawsze,
        zawsze chciałam mieć jeszcze siostrę i z zazdrością spoglądałam na koleżanki,
        które miały np. 3 czy 4 siostry. Pewnie, że czasy były inne i ludzie by się
        pewnie tak nie rozmnażali, gdyby mieli dostęp do zabezpieczeń. Niemniej jednak
        wesoło u nich było.
      • v_tec Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 19:42
        olcia.kaktus napisała:

        > Mam 32 lata, córcia 14 m-cy. Z mężem stwierdziliśmy, że pracujemy nad "dziełem
        > sztuki", a nie "produkcją seryjną" 'smile

        2 a nawet 3 to wbrew pozorom nie produkcja seryjna smile

        [..]
        > Oboje z mężem dajemy z siebie wszystko w stosunku do małej i jesteśmy zmęczeni.
        > Tym, że 100% naszej uwagi jest jej poświęcone, że każdą wolną chwilę oddajemy
        > jej - bez wyrzutu, bo robimy to szczerze i świadomie, kochamy ją i nie
        > wyobrażamy sobie inaczej.

        Właśnie, jesteście zmęczeni bo dajecie jej 100% swojego czasu! Może powinniście pomyśleć o swoim hobby, a przede wszystkim o sobie? IMHO np. wyjście bez dziecka raz na jakiś czas na pewno zrobiłoby Wam dobrze. A może nawet wyjazd weekendowy bez małej?
        • olcia.kaktus Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 20:25
          Właśnie o to chodzi, że każde z nas ma odrobinę swojego hobby, Tatuś gra na
          komputerze, ja szyję, bawię się grafiką, czasem "podrzucamy" małą dziadkom,
          byliśmy w kinie, robiliśmy sobie "odpoczynki".
          Ale nie da się wyłączyć tego "czujnika" w głowie, który nie pozwala przestać
          myśleć o dziecku.
      • jacek226315 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 08:12
        olcia.kaktus napisała:

        > Mam 32 lata, córcia 14 m-cy. Z mężem stwierdziliśmy, że pracujemy
        nad "dziełem
        > sztuki", a nie "produkcją seryjną" 'smile
        > Ciążę miałam super, pracowałam do 40 tygodnia, mała urodziła się
        SN,
        > bezproblemowo, zdrowa, super grzeczna, bezproblemowe dziecko.
        Nawet teraz to
        > potwierdzam, jest bardzo usłuchana, śpi całe noce (w swoim
        pokoiku), nie płacze
        > itp. Normalnie ideał. Ale starczy.
        > Oboje z mężem dajemy z siebie wszystko w stosunku do małej i
        jesteśmy zmęczeni.
        > Tym, że 100% naszej uwagi jest jej poświęcone, że każdą wolną
        chwilę oddajemy
        > jej - bez wyrzutu, bo robimy to szczerze i świadomie, kochamy ją i
        nie
        > wyobrażamy sobie inaczej.
        > Ale ponowne wpakowanie się w pieluchy, ponowne wszystko co do tej
        pory powoduje
        > u nas niechęć, przypomnienie zmęczenia, a nie chcemy, by dziecko z
        tym nam się
        > kojarzyło.
        > Poza tym w naszym społeczeństwie jest utarty taki głupi schemat -
        dwójka dzieci
        > ,
        > najlepiej parka. Inaczej - źle. Masz jedno - źle, masz trojkę -źle
        (wpadka? nie
        > umiesz się zabezpieczyć itp).
        > A ja nie zrobię nic, by zaspokoić ten schemat kosztem mojego życia
        i dobra moje
        > j
        > rodziny.
        Najgorsze jest egoistyczne podejscie.Najlepiej jedynaka wsadzic w
        szklana kule i podziwiac go z za szyby
      • rias Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 12:00
        Tu nie chodzi o schemat, ani o to jak bardzo się staracie dać
        dziecku wszystko, każdy sam wybiera ale w życiu bywa różnie. Ludzie -
        dzieci też chorują, mają wypadki, umierają lub po prostu tak jak
        my: małżeństwo - dwoje jedynaków bez szansy na ciążę i dziecko.
        (Ważna jest dla nas więź biologiczna, więc adopcja odpada. Może ktoś
        to nazwie egoizmem jedynaków ale z naszego punktu widzenia to brak
        kontaktu z dziećmi, bo wychowywaliśmy się w otoczeniu dorosłych
        sprawia, że nie umiemy sobie wyobrazić miłości do nie swojego
        dziecka - a przecież pokochanie go to podstawa.) Jeżeli macie ochotę
        na wnuki pomyślcie, że wciąż działa to coś co paskudnie nazywamy
        naturalną selekcją.
        Inna sprawa, że nie płaczemy zbytnio nad tym czego nie możemy lub
        nie mogliśmy mieć. Są też plusy takiego zrządzenia losu. Nasi
        rodzice? są kochani i robią dobrą minę do tej gry, bo co im
        pozostaje? A nam trochę szkoda, że nie będziemy nawet wujkiem i
        ciocią.
    • anula_07 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 15:44
      jesteś ogromną egoistką , jak mało kto
      i wychowasz takie samo cudo
      powodzenia
      chciałaś mieć dziecko dla samego faktu chcenia, że możesz
      do niczego ono nie jest ci potrzebne
      nie mówisz jak je kochasz, tylko wymienisz wszystkie problemy
      zwiazane z faktem bycia matką
      to straszne
      dobrze że w porę odkryłaś swoje ,, powołanie"
      • moni_011 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 15:55
        bzdury bzdury bzdury.......piszesz anula_07
        ja mam jedno dziecko, Jasia prawie 3,5 lata, wszyscy sie pytaja
        dookola kiedy drugie, a ja nie mam na to ochoty, tudziez nie mam
        takiej potrzeby, sama bylam jedynaczka i bylo mi bosko, wiem te
        trele morele, ze we dwojke lepiej i takie tam, ale moge ci pokazac
        mnostwo egoistow wsrod tych z rodzenstwa, a ja nia nie jestem, po
        prostu kwestia wychowania, kocham mojego syna ponad wszystko ale jak
        pomysle, ze mialabym znowu przejsc ciaze, z czego wieksza jej czesc
        lezec to dziekuje ale nie chce i rozumiem autorke tego tematu, wiec
        nie wypisuj takich bzdur typu, ze nie mowi ze jej nie kocha, bo
        temat jest zupelnie inny i piszemy o problemach a nie o
        ciapciarapciach, slowo kocham pewnie powtarza swojemu dziecku milion
        razy dziennie
        • orka.poznan Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 10:47
          moni, jedynakom na ogół jest ze sobą bosko wink
          • jacek226315 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 11:03
            orka.poznan napisała:

            > moni, jedynakom na ogół jest ze sobą bosko wink
            Oczywiscie,ze bosko,nie musza sie dzielic niczym,wszystko dla siebie,
    • rumpa Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 16:03
      bo mam wyobraźnię
      mija 40 lat
      oboje z mężem starzy i pewnie chorzy
      i wszystko na głowie jedynego syna sad
      mamy dwu chłopców
      dziewczynce jeszcze gorzej w takiej sytuacji
      napatrzyłam się na znajomą - dwoje rodziców jej zachorowało- dwa
      różne szpitale, ma małe dzieci - koszmar

      inna rzecz że faktycznie za stara już jesteś, a raczej jesteśmy, bom
      w tym samym wieku, na kolejne ciąże

      a z tą nerwicą robisz coś sensownego czy tylko cieszysz się jej
      obecnością?
      • agata-gata jedynak... 07.10.08, 17:28
        ja jeszcze nie mam dzieci, ale chcialabym miec dwójkę...

        Mój przyjaciel był jedynakiem, był wszystkim co mieli jego rodzice..
        Nie wiem z jakiego powodu mieli tylko 1 dziecko, nie wnikałam w to..
        Zmarł na białaczkę... Straszna tragedia dla wszystkich, ale
        zwlaszcza dla rodziców, którzy już nie mają dla kogo żyć.. Miał 23
        lata sad
        • vharia Re: jedynak... 08.10.08, 10:47
          ...i uważasz, że jak jest dwoje dzieci i jedno umiera to jest
          mniejsza tragedia? Tak chyba mozna pisać, jak się jeszcze nie ma tej
          dwójki.
          • eleonoe Re: jedynak... 04.11.08, 22:40
            chodzi o to, że mając drugie dziecko masz dla kogo żyć, wiadomo to wielka tragedia ktorej nigdy sie nie zapomni ale pewnie łatwiej jest się wziąć w garść majac świadomość ze ma sie jeszcze jedno dziecko dla którego warto życ.
          • eleonoe Re: jedynak... 05.11.08, 08:29
            mój mąż jest jedynakiem i na jego przykładzie wiemy ze chcemy miec wiecej dzieci.ojciec meza jest od 17 lat sparalizowany i trzeba sie nim zajmowac jak niemowlakiem przewijac karmic myc itd. tesc nie rusza nawet rękoma- umysłowo jest zupełnie sprawny.całe nasze życie codzienne to bieg z czasem nie mamy go praktycznie na nic- kazde wyjscie gdziekolwiek, wyjazd jest ustalany pod katem tego kto , na ile i kiedy sie nim zajmie oczywiscie zajmuja sie ojci=em razem z moja tesciowa.mąz nie raz mowi ze swojego dziecka nie skaze na los jedynaka i ja tez tak uwazam no i teraz zaraz posypia sie posty ze dziecka nie wychowuje sie na sluzacego i takie tam ale olewam to bo ja swoich rodzicow tez bym nie zostawila lub oddala w takiej sytuacji do domu opieki.kiedys oni zajmopwali sie anmi teraz kolej sie odwrocila.i wlasnie za to tak bardzo cenie i kocham mojego meza ze wiem ze nigdy mnie ani nikogo z rodziny nie zostawilby w takiej sytuacji. a jesli chodzi o wypowiedz z ostatniego postu to uwazam ze smierc 1 dziecka gdy ma sie chocby jeszcze jedno nie boli "mniej" tylko jest jeszcze ktos przy matce badz ojcu ktorym w tym momencie zawalil sie caly swiat,ktos dla kogo warto zyc.i ostatnia sprawa to- decydujac sie nadziecko wiemy ze to nie sielanka i nie zawsze bedzie kolorowo- dziecko to nie pluszowy mis.jedne dzieci sa grzeczne inne mniej no i.. wiecznie nie sa dziecmi.w koncu dorastaja.moj syn tez daje mi "popalic" i czasem padam na twarz mimo to chcialabym miec jeszcze dwoje.
          • eleonoe Re: jedynak... 05.11.08, 08:31
            mój mąż jest jedynakiem i na jego przykładzie wiemy ze chcemy miec wiecej dzieci.ojciec meza jest od 17 lat sparalizowany i trzeba sie nim zajmowac jak niemowlakiem przewijac karmic myc itd. tesc nie rusza nawet rękoma- umysłowo jest zupełnie sprawny.całe nasze życie codzienne to bieg z czasem nie mamy go praktycznie na nic- kazde wyjscie gdziekolwiek, wyjazd jest ustalany pod katem tego kto , na ile i kiedy sie nim zajmie oczywiscie zajmuja sie ojci=em razem z moja tesciowa.mąz nie raz mowi ze swojego dziecka nie skaze na los jedynaka i ja tez tak uwazam no i teraz zaraz posypia sie posty ze dziecka nie wychowuje sie na sluzacego i takie tam ale olewam to bo ja swoich rodzicow tez bym nie zostawila lub oddala w takiej sytuacji do domu opieki.kiedys oni zajmopwali sie anmi teraz kolej sie odwrocila.i wlasnie za to tak bardzo cenie i kocham mojego meza ze wiem ze nigdy mnie ani nikogo z rodziny nie zostawilby w takiej sytuacji. a jesli chodzi o wypowiedz z ostatniego postu to uwazam ze smierc 1 dziecka gdy ma sie chocby jeszcze jedno nie boli "mniej" tylko jest jeszcze ktos przy matce badz ojcu ktorym w tym momencie zawalil sie caly swiat,ktos dla kogo warto zyc.i ostatnia sprawa to- decydujac sie nadziecko wiemy ze to nie sielankai nie zawsze bedzie kolorowo- dziecko to nie pluszowy mis.jedne dzieci sa grzeczne inne mniej no i.. wiecznie nie sa dziecmi.w koncu dorastaja.moj syn tez daje mi "popalic" i czasem padam na twarz mimo to chcialabym miec jeszcze dwoje.
      • des4 ale bełkot 07.10.08, 18:15
        pieniędzy na opiekunkę brak, ale na podróże, imprezy i inne tzw.
        hobby starczało, hehe..
    • maniuszka1 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 18:38
      Świetny post! Ciekawa jestem, czy przeczytałaś wszystkie wypowiedzi, bo mipo
      kilku nóż się w kieszeni otwierał.
      Jestem na świeżo z tematem, bo dzis byłam u lekarki-ginekologa, kobiety -
      skądinąd - bardzo sympatycznej, która na moja deklarację, że nie chę mieć już
      więcej dzieci zaczęła na mnie prawie wrzeszczeć jak to tak można! A najgorsze
      było to, że ja zawsze w takich sytuacjach zaczynam sie tłumaczyć, jakbym miała z
      czego.

      Zauwazyłaś, że bardzo często jak mówisz ludziom, że chcesz mieć tylko jedno
      dziecko to ludzie zachowuja sie tak , jakbys powiedziała, że już piątkę ukisiłaś
      w beczce z kapustą!
      Denerwuje mnie to starsznie, nie wiem, jak jest sensowna odpoiedź na to pytanie,
      bez konieczności tłumaczenia się, bądź kłótni...?
      • hasia.krajewska Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 19:37
        No właśnie,najgorsze są te głupie uwagi,że jak to, jedynakiem zostanie? Będzie
        samotny,nieszczęśliwy itp Wkurza mnie to. Mam synka 2 latka i 3 m-ce,jest boski
        i daje nam mnóstwo powodów do radości. Tylko nie wyobrażam sobie być znów w
        ciąży i całej reszty po. Nie mam chyba aż tyle cierpliwości,a wolę,żeby mój syn
        miał szczęśliwą rodzinę,a nie sfrustrowaną matkę polkę.Mam super brata,ale mój
        synek raczej zostanie jedynakiem. Cieszę się,że nie tylko ja mam takie zdanie i
        podziwiam moje znajome,które chcą i nawet już maja w drodze drugie dziecko.
        • kukurydzazpuszki12345 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 20:05
          U mnie jest jeszcze gorzej. Nie planuję dzieci W OGÓLE i z każdej
          strony słyszę, że jestem DZIWOLĄGIEM i egoistką bez serca sad Wiem,
          że trochę nie na temat, ale chciałam się wyżalić smile Trzymam kciuki
          za WSZYSTKIE MAMY - nie dajcie się przekabacić rodzinie i obcym
          ludziom! Ja też będę próbować smile
        • atrida Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 20:25
          Hehe... "Jasio juz jest, a kiedy będzie Małgosia?" Mnie tak ciągle podpytuje
          teściowa, niezmiennie wspominając, że duża różnica wieku jest zła itd. Mój gin,
          wesoły chłopina ciągle teatralnym głosem "gromi", że pan prezydent, pan Giertych
          dzwonili i mówili, że czas już na drugie dziecko. Gina zbywam stwierdzeniem, że
          jak pan Giertych urodzi dziecko to pójdę za jego przykładem smile ... Z teściową
          jest gorzej, ale ona wie, że praca, mieszkanie itd.
          Ja wiem swoje. Nie chcę (na razie) mieć drugiego dziecka. I rozchodzi sie tu o
          wiele rzeczy. O pieniądze (wcale nie najważniejsze, bo kiedy Jaśko sie urodził
          żyliśmy z jednej pensji), o mieszkanie, o czas i miłość. Ja jestem
          "dzieckiem-kanapką" (2 z kolei z trójki), mąż jest najstarszym z czwórki. Żadne
          z nas nie chce fundować swoich przeżyć Jaśkowi. Chcę by mały wiedział, że żadne
          inne dziecko nie będzie od niego ważniejsze, że mama zawsze będzie tylko jego.
          Samotnością Pyza po mojej śmierci się nie stresuję. Dla mnie to nie argument.
          Kiedy przyjdzie czas będzie wiedział, że to naturalna kolej rzeczy.
          Ktoś powie, że świadomie wychowuję dziecko na snoba i egoistę. Nic bardziej
          mylnego. Moje dziecko wie, że kiedy przychodzą do niego kuzynkowie to powinien
          podzielić się swoimi zabawkami (wtedy gdy on ich odwiedzi pobawi się ich
          zabawkami), dzieci nie bije (wie, że to boli i jest nieprzyjemne). Nawet mając
          kilkoro dzieci można z nich zrobić potworki, które nie liczą się z innymi
          ludźmi. Ja wiem, że chcę wychować swoje dziecko na dobrego człowieka, a to
          wymaga nakładów czasu i sił. Pieniądze liczą się najmniej...
          • blueluna Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 19.10.08, 10:41
            > Samotnością Pyza po mojej śmierci się nie stresuję. Dla mnie to
            nie argument.
            > Kiedy przyjdzie czas będzie wiedział, że to naturalna kolej
            rzeczy.

            I dokladnie.
            Mnie przerazaja argumenty ktorymi czesto w tej dyskusji kieruja sie
            ludzie decydujac sie na drugie dziecko: zeby pierwsze mialo
            rodzenstwo, zeby pierwsze nie bylo samotne jak rodzice umra, zeby
            mialo sie z kim dzielic obowiazkami nad starymi rodzicami, zeby
            gdyby pierwsze umarlo - rodzice nie zostali sami.
            Czym ma byc to dziecko?
            Zabezpieczeniem dla pierwszego i rodzicow? Na wszelki wypadek?
            To ja mu wspolczuje...

            A co do egoizmu jedynakow...
            Nie ma to jak stereotypy... Jak widac dobrze sie maja.
            Egoista mozna byc majac liczne rodzenstwo, empata - bedac jedynakiem.
            Wszystko zalezy od tego jakie wartosci wpoja dziecku rodzice.
            Pewnie ze latwiej zwalic obowiazek uczenia empatii i wrazliwosci na
            rodzenstwo (zrobimy mu braciszka to nie bedzie egoista) - ale tak
            sie nie da.

            Moj trzylatek - jedynak jest najbardziej empatycznym i opiekunczym
            dzieckiem jakie znam. Ale my go tego uczymy.
            Troche dowiaduje sie od nas, troche od ludzi z ktorymi ma stale
            kontakt - bo przecietne dziecko nie zyje w odosobnieniu - stale
            wchodzi w reakcje z innymi ludzmi.
        • kamila_21 Mam tylko jedno bo... 21.10.08, 12:31
          mysle podobnie jak Ty. Moje dziecko bylo i jest raczej grzeczne, nie moge
          narzekac. Jednak nie pamietam juz jak to jest wyjsc z mezem na kolacje (nie mamy
          nikogo kto moze zajac sie malym choc na 5 minut), zeby pojsc do fryzjera,
          kosmetyczki itp musze brac dzien urlopu. Zawsze uwielbialam zakupy - teraz to
          dla mnie horror. Nie mam pretensji do syna ze nie chce grzecznie siedzie w wozku
          jak mama mierzy kolejna pare spodni - rozumiem go doskonale ale po prostu
          tesknie na chwila wolnosci.
          Kolejna kwestia to finanse. Stac mnie w tej chwili na wiele ale kolejne dziecko
          ograniczylo by moje mozliwosci . Uwielbiamy podrozowac - wczasy na 4 osobowa
          rodzine to juz spory wydatek.
          Mamy "tylko" 3 pokoje - kolejne dziecko - zmiana na wieksze ( na razie mnie nie
          stac). Pol zycia mialam pokoj z siostra, strasznie na tym ciepialam, ona z
          reszta tez mimo ze kochamy sie nad zycie! Nie zrobie tego mojemu dziecku.
          Nie wyobrazam sobie zycia bez mojej siostry - wiem jak wspaniale miec rodzenstwo
          ale niestety nie moge sie tylko tym sugerowac.
          Jezeli mialabym rozwazac plusy i minusy posiadania kolejnego dziecka to dla mnie
          jedynym plusem jest to ze syn nie bylby jedynakiem. To troche za malo...
    • upl Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 20:54
      ja mam skonczone lat 35, dziecko zaraz skonczy 6
      nie mam problemow finansowych
      meza mam cudownego i chetnego do pomocy w domu
      ale 2 dziecka nie chcemy
      i juz
      tak zdecydowalismy
      nie tlumaczymy sie krewnym i znajomym
      nie bo nie
      to nasza decyzja i sprawa
      nie przejmujemy sie glupawymi gatkami, ze jedynak to samotnik,
      sierota itp itd bzdety
      moj maz jest szczesliwym jedynakiem a ja taka sobie niezbyt
      szczesliwa siostra bylam
      moze nam sie odwidzi za kilka lat
      moze mi hormon do lba strzeli ale 6 lat przetrzymalismy w stanie
      2+1 w duzym szczesciu
      mamy fajne, madre i ladne dziecko
      szczesliwe i radosne
      bylo planowane i oczekiwane
      to jak ksztaltuje swoje zycie i nie inni i ich opinie i marzenia mam
      w nosie...
      • mamagapka do: upl 07.10.08, 23:17
        słuchaj, nie wiem jak to możliwe ale każdy szczegół z twojego postu
        zgadza się z tym co jest u mnie. dokładnie każdy! to co, sama
        napisałam post i nie pamiętam?

        bardzo dziwne...
        • upl Re: do: upl 05.02.09, 16:30
          moze jestes moim zaginionym alter ego wink
      • annie_laurie_starr Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 09.10.08, 20:44
        Powodow jest kilka:
        1) Boje sie, ze sie cos straszengo stanie (kazda choroba dziecka mnie rozwala)
        2) Uwazam, ze nie spelniam sie w rolach zyciowych, ktore pelnie - jestem byla
        jaka matka, dla tego dziecka, ktore mam i ktorego tak pragnelam. Jesli
        zerkniecie do postu o zadbanej matce siedmiorga dzieci, to ja nie dalabym rady
        byc taka matka.
        3) Nie wygladam jak Angelina Jolie, a dzieci chca miec ladne mamy (to zart, ale
        boje sie dalszych zmian w moim wygladzie wywolanych kolejnymi ciazami.
        4) Chociaz przyznaje sie do 29 lat to jednak blizej mi do 35 niz do 29 i boje
        sie wad rozwojowych spowodowanych moim wiekiem.

        So i inne powody, ale musialabym zmienic nicka, zeby o nich napisac. A tak to
        po tym co napisalam wyszlam na egoistke w dodatku chora psychicznie.
      • Gość: jacek226315 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 08:10
        upl napisalas,ze masz fajne,madre i ladne dziecko -a spotkalas w
        swoim zyciu matke ktora powiedziala,iz ma glupie i brzydkie dziecko?
        Tak sie tylko pytam
        • upl Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 05.02.09, 16:31
          tak spotkalam... niestety...
    • sasanka40 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 21:06
      Dlatego, że nie odczuwam potrzeby posiadania więcej dzieci i myślę, że to jest
      sedno sprawy. Dzieci powinny rodzić się tym, którzy tego pragną. Żałuję, że tak
      nie jest gdy patrzę na te wszystkie nieszczęścia wokół.
      Przeszłam przez podobne stany, jak wszystkie młode mamy, a na dodatek w rok po
      urodzeniu dziecka dość poważnie zachorowałam i musiałam "oddać" moje dziecko na
      wychowanie mojej teściowej (chwała jej za to), bo nie byłam w stanie się nim
      zajmować. Teraz syn ma 16 lat i muszę powiedzieć, że miałam o tyle ułatwioną
      decyzję, że nigdy nie domagał się rodzeństwa. Ja mam 2 siostry i z racji dość
      sporej różnicy wieku, słaby z nimi kontakt. Natomiast mój mąż ma 4 rodzeństwa i
      znacznie lepszy z nimi kontakt, nawet pomimo dużej różnicy wieku między nim i
      najmłodszym bratem. Nie ma na to po prostu reguły, bo ja utrzymuję bliższe
      kontakty z moją dalszą rodziną, niż z moimi siostrami. A jeśli chodzi o mojego
      syna, to został wychowany tak, że nie widzę specjalnie wybijających się cech
      jedynaka u niego, bo zawsze powtarzaliśmy mu, że nie jest "pępkiem świata", że
      my też mamy swoje marzenia i potrzeby oraz że radość przynosi głównie to, czym
      się dzielisz z innymi.
      No i oczywiście przez te 16 lat muszę ciągle odpowiadać na pytania: dlaczego
      masz 1 dziecko i kiedy następne. Teraz moja odpowiedź tak nie razi, ale parę lat
      temu uchodziłam za nienormalną.
    • zabers Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 21:13
      dlaczego jedno? Proste - nie chciałam więcej. Tyle.
    • klon-ex2 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 21:13
      A ja mam jedno ponieważ nie mam warunków mieszkalnych, majac
      drugie dziecko musiałaby mieszkać w czwórkę w jednym pokoju a to na
      pewno nie wpływa dobrze na psychike pozostałych.Bardzo mi się
      podoba wypowiedź "pastora" ma się tyle dzieci na ile Cię stać
      normalnie wychować,wysyłać na wycieczki i inwestowć w
      zainteresowaniawink
    • ajakubas Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 21:28
      Mam 36 lat i 3,5 letniego synka oraz 2 miesięczną córeczkę. Na synka czekałam 5
      lat i ziemia zadrżała, gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży. Ciąża trudna,
      leżana, leki, ciągłe pobyty w szpitalu, spadki tętna u dziecka, stan
      przedzawałowy u mnie, na końcu zdrowe, piękne dziecko. Radość z narodzin wielka,
      ale obiecałam sobie, nigdy więcej żadnych dzieci, zadowala mnie stan taki jaki
      jest, bo nie mam siły na kolejny horror. I nagle, gdy syn skończył 2,5 roku
      zaczęłam czuć się źle, wymioty, bóle głowy, rozdrażnienie i .... spóźniający
      się okres. Zrobiłam test ciążowy, który wyszedł pozytywnie. Stres, płacz, jak my
      wszyscy mamy się w tym znaleźć... I cudowna ciąża, podczas której ludzie
      zaczepiali mnie na ulicy i mówili jak pięknie wyglądam, a jak tak się czułam.
      Urodziła się córka i do 2,5 miesiąca jesteśmy w czwórkę. Syn jest rozczulający,
      woła wszystkich do wózka i prezentuje córkę słowami: "spójrzcie to Moja Mała".
      Także u mnie wszystko O.K. Natomiast chciałam powiedzieć, że rozumiem ludzi
      którzy chcą mieć tylko jedno dziecko, bo to ich decyzja i niech się jej trzymają.
      Pozdrawiam
      Aj.
    • mag_internautka Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 22:06
      Mój mąż jedynak. Ja - przez 18 lat jedynaczka. Już na samym początku
      rozmawialiśmy o dwójce dzieci. Pierwsza urodziła się córcia (obecnie
      4,5 roku), b. płaczliwa, wymagająca i "wisząca" przy cycu non stop.
      Decyzja o drugiej ciąży - gdy córcia miała 1 rok i 8 mies. i była
      coraz bardziej samodzielna. Synuś (teraz 2 latka) był i jest całkiem
      inny niż córeczka - spokojny, cichy... Był trudny dla mnie okres,
      gdy synek był mały, gdyż trudno było pogodzić opiekę nad dwójką
      maluchów, prowadzenie domu, zmęczenie, nieprzespane noce. Aktualnie
      powiedziałabym, że dwójka chowa się jednoczesnie i łatwiej i
      trudniej niż jedno. Łatwiej, gdyż dużo bawią się razem, starsza
      siostra w niejednym pomaga bratu, brat uczy się wiele od siostry.
      Trudniej - bo podwójne wydatki, więcej krzyków, bałaganu, walka o
      zabawki lub o miejsce na kolanach mamy... Na codzień jest zmęczenie,
      obowiązki. Ale dwoje dzieci to dwa serduszka do kochania. Moja
      wielka miłość i radość. Serce mi rośnie, gdy patrzę, jak oni się
      kochają. Czasem czuję tęsknotę za trzecim dzieckiem, ale mąż na
      razie czuje się wyczerpany krzykliwą aktywnością naszej dwójki wink

      Ps. Jako jedynaczka, ukochana córcia mamusi, tak do końca nie
      wiedziałam, co to znaczy rodzeństwo i czego mi brakuje. Teraz, gdy
      patrzę na moje maluszki to żałuję, że nie miałam w dzieciństwie
      rodzeństwa. Mam siostrę 18 lat młodszą i jestem szczęśliwa, że ją
      mam. Mój mąż jedynak - ma ciężkie życie, dwoje rodziców (w tym
      zaborcza mamuśka) i jeden synek to niezbyt równy układ. No i brakuje
      nam kogoś bliskiego w naszym wieku (rodzeństwa, którego nie mamy),
      do dzielenia się życiowymi sprawami....
      • binkaa Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 13:56
        dokładnie
        jestem jedynaczką i zawsze mi było dobrze
        tak sądziła
        ale teraz ma dwoje dzieci i wiem że brakowało mi jednak kogoś
      • marian_na77 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 09.10.08, 20:14
        Jestem jedynaczką.Mam jedynaczkę,(12 lat)ALE nie powiedziałam
        jeszcze ostatniego słowa...Hm,ale przecież nic na siłę wink
        Każdy ma prawo sobie organizować życie tak jak mu odpowiada.Dopóki
        sam jest szczęśliwy ,nie krzywdzi innych to wszystko gra wink
    • deela Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 22:11
      no i jaki z tego wniosek? dziecko to nie zabawka ani rozrywka typu wyjscie do
      kina - jak film jest kiepski to wyjdziesz
      moim zdaniem nie przemysleliscie tej decyzji - to byla zachcianka, tym bardziej
      upragniona im bardziej nie mogliscie jej miec
      • 19790222x Kiepska matka widocznie 08.10.08, 00:47
        Racja co do wcześniejszego postu. Poza tym to też jedynaczka, więc raczej
        schemat w tym wypadku. Dziecko wrzeszczało rok? Straszne to dziecko musiało być
        - fakt. To najpewniej wynikalo ze zlego prowadzenia sie w czasie ciąży
        (imprezki, wycieczki, kluby, imprezki, znajomi, imprezki...) LUB genetycznie, po
        mamie dziecko było(jest?) nadpobudliwe, rozdrażnione, bo (imprezki, wycieczki,
        kluby, imprezki, znajomi, imprezki...)
        Dla mnie to dramat tego dziecka i często egoizm rodziców.
        Ja mam dwójke wspaniałych dzieci (planuje trzecie) i nigdy nie miałem aż tylu
        nieprzespanych nocy. Ja pamietam może 10? Dzieci zdrowe, mądre, dobrze się
        rozwijają. Bez pomocy naszych rodziców, bo ich po prostu nie było.
        Nie wyobrażam sobie życia bez nich, a poza tym czuje się fajnie na samą myśl jak
        wielka gromadka (dzieci + wnuki) bedzie wpadać do mnie na różne święta.
        Często tez miałem mysli, co gdy my umrzemy, jeśli dziecko byłoby jedynakiem, no
        to w sumie nie miałoby juz takiej bliskiej rodziny, a tak to zawsze będzie mieć
        rodzenstwo, co w trudnych sytuacjach jest dobre, bo moga sobie wzajemnie pomagac.
        • vharia w sumie racja... 08.10.08, 10:55
          ... mama Autorki jest ponoć anty-babcią, więc pogląd na dzieci idzie
          w dół z pokolenia na pokolenie.

          Ja w pełni akceptuję to, że ktoś chce jedno, tyle ma i się nie
          tłumaczy bo nie musi. Tylko ta "radość przez 1 miesiąc" coś mi
          śmierdzi. Nie powiedziałabym tak ani o pierwszym ani o drugim swoim
          dziecku, choć roboty i wyrzeczeń mi nie brakło. Czy Autorka nie jest
          czasem ofiarą nierozpoznanej i w konsekwencji olanej depresji
          poporodowej? To nie jest normalne, żeby po opiece nad moze i mało
          śpiacym ale ostatecznie ZUPEŁNIE ZDROWYM niemowlęciem mieć nerwicę
          jeszcze 4 lata po porodzie???
        • garfildek1986 Re: Kiepska matka widocznie 08.10.08, 12:30
          Wypraszam sobie człowieku takie słowa "kiepska matka widocznie".
          Kobieta, która decyduje się na jedno dziecko jest jak najbardziej
          normalna, w pełni władz umysłowych czego nie da się powiedzieć o
          tych, którzy robią dzieci ile chcą i nie dbają o ich przyszłość. A
          Ty planujesz mieć trzecie... Masakra! Ja mam brata i siostrę i
          szczerze mówiąc szczęśliwa to ja nie jestem, że ich posiadam. To,
          że "są moją najbliższą rodziną" to jeszcze nic nie znaczy! I
          szczerze mówiąc płakać za nimi nię będę, jak "wyfruniemy" z
          rodzinnego gniazda.
          Pierwsze słyszę, że kobieta w ciąży nie może chodzić na imprezki,
          na wycieczki,nie może spotykać się ze znajomymi. Czyli wg Ciebie
          kobieta w ciąży ma chodzić tylko i wyłącznie do kościoła lub na
          obiadki do teściów co? Masakra! Jak czytam takie teksty to
          odechciewa mi się jakiegokoliwek dzieciaka i coraz częśćiej zaczynam
          być DUMNA, Z TEGO, ŻE W WIEKU 22 LAT DALEJ NIE MAM FACETA I NIE
          MIAŁAM.
          To jest mój sukces. Zrozumiały tylko dla nielicznych.
          • deela Re: Kiepska matka widocznie 08.10.08, 18:07
            > być DUMNA, Z TEGO, ŻE W WIEKU 22 LAT DALEJ NIE MAM FACETA I NIE
            > MIAŁAM.
            > To jest mój sukces. Zrozumiały tylko dla nielicznych.
            buhahahah
            ja jestem dumna z zupelnie innych powodow, ze studia zrobilam, ze jakies tam
            doswiadczenie zdobylam ze teraz ciekawe proekty realizuje
          • 1yna-taka Re: Kiepska matka widocznie 10.07.14, 08:03
            22 lata to miałaś 6lat temu big_grin
            ja bym się tak nie cieszyła gdybym w wieku 22lat nie miała u boku faceta tongue_out
            ......
    • neyo.lady Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 07.10.08, 22:18
      Wlasnie z tych powodów jak narazie nie odczówam potrzeby posiadania
      potomstwa... Nie jestem oziębła ani nieczuła, porostu boje się że
      sobie z tym nie poradzę a jak narazie jest mi WYGODNIE w związku i
      nie chce tego zmieniac... czas pokaże
    • kissinger77 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 08:43
      Ja np. mam jedno dziecko w drodze, i wiem, że zdecydujemy się z żoną
      na drugie. Jak już ktoś napisał: jedno dziecko to sierota. Kilka mam
      jedynaczek wypowiedziało się, że było im wspaniale będąc
      jedynaczkami. No może i tak. Ale jak kiedyś rodzice powymierają i
      nie będzie miała nikogo najbliższego, to może wtedy się oczy
      otworzą. A dziecko? No cóż...ani brata, ani siostry, samo jak palec.
      Nawet brak kuzyna, bo mama była jedynakiem. Dzieci dziecka też będą
      bez kuzynów, no bo niby skąd mieli by być ci kuzyni.

      Poza tym ubeaty napisała, że nie chce drugiego dziecka tylko
      dlatego, że KTOŚ chce. Kobieto, ten KTOŚ to Twoja córka!!! Piszesz,
      że jest Waszym oczkiem w głowie, ale gdy Wam komunikuje, że chciałby
      braciszka albo siostrzyczkę, to Ty piszesz, że KTOŚ chce za ciebie
      dziecko. Wychowacie kolejnego egoistę, który będzie myślał, że świat
      się kręci wkoło niego. Niestety uważam, a popieram to własnymi
      obserwacjami, że większość jedynaków to egoiści.

      Poza tym dostrzegam niekonsekwencję u Ciebie. Piszesz, że Twoje
      życie to były imprezy, znajomi, teatry, kina...to po co kobieto
      sobie robiliście to dziecko?? Bo tak wypadało?? Bo najwyżyszy czas?
      Wynika z tego, że pierwsze dziecko zrobiliście, żeby się zaspokoić z
      mężem (egoizm) natomiast na drugie dziecko w Waszym życiu nie ma już
      miejsca, bo płacz, nieprzespane noce i w ogóle. A że córka chce
      rodzeństwo, to nieistotne (znowu egoizm).

      Bez obrazy ale myślę, że tacy ludzie jak Wy, powinni zostać przy tym
      co lubią najbardziej (imprezki, wyjścia), a nie brać się za rzeczy,
      do których się nie nadajecie (rodzicielstwo).
      • annnnia Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 10:13
        kissinger, a oprocz Ciebie w domu wszyscy zdrowi?
        • jacek226315 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 11:08
          annnnia napisała:

          > kissinger, a oprocz Ciebie w domu wszyscy zdrowi?
          to chyba o pytanie powiinas zadac sobie samej
          • annnnia Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 11:24
            ja nie znam rodizny kissingera. Osobnik gada jak potluczony, wiec grzecznie
            spytalam czy tylko on ma problemy z glowa czy cala rodzinka taka jest.
            • kissinger77 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 14:15
              Tylko dlatego, że nie zgadazasz się ze mną, uważasz że jestem
              potłuczony? No to niestety musimy czekać o jedno pokolenie dłużej,
              aż zniknie takie cos jak polactwo.
      • morekac Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 12:20
        Hehe, może i wszyscy zdrowi, ale jeszcze niedoswiadczeni życiowo.
        Jak za 2 lata będziecie chcieli (i ty, i żona) drugie dziecko, to
        wróc skarbie na to forum i wtedy mozesz się wypowiadać do wolo.
        Dzieci są super - przez godzinę u innych. A u siebie to tylko te
        grzeczne i w ogole super (a takich nie ma...)
      • joanna_poz Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 14:27
        kissinger77 napisał:

        > Ja np. mam jedno dziecko w drodze, i wiem, że zdecydujemy się z
        żoną
        > na drugie.

        > Bez obrazy ale myślę, że tacy ludzie jak Wy, powinni zostać przy
        tym
        > co lubią najbardziej (imprezki, wyjścia), a nie brać się za
        rzeczy,
        > do których się nie nadajecie (rodzicielstwo).

        kissinger, bez obrazy, ale to czy Wy się nadajecie do rodzicielstwa
        to tez jeszcze nie wiadomo, skoro dziecko dopiero w drodze.

      • glasscraft Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 09.10.08, 13:47
        kissinger77 napisał:

        > Poza tym ubeaty napisała, że nie chce drugiego dziecka tylko
        > dlatego, że KTOŚ chce.

        Dokladnie - to jest jej i jej meza decyzja i ich decyzja powinna
        pozostac, a nie ich corki, rodzicow, babc, kuzynow i kuzynek oraz
        sasiadow.
    • lika78 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 08:50
      Mam 30 lat i dwójkę dzieciorków - 6 lat (dziewczynka)i 9 msc
      (chłopczyk). Nie jest lekko. Rano gonitwa, by zdążyć małą odwieźć do
      szkoły, małego przyszykować dla niani i zdążyć w korkach do pracy
      (poszli mi na rękę i wróciłam na pół etatu). mąż jeszcze baaardziej
      zapracowany, zatem dom praktycznie cały czas na mojej głowie.
      dzieciaki dają wycisk, ćwiczą człowieka w anielskiej cierpliwości,
      ale... przecież to była NASZA decyzja. wiedzieliśmy, że będą
      nieprzespane noce, zmęczenie, płacz i łzy. wiedzieliśmy, że na jakiś
      czas życie towarzyskie osłabnie (choć nie zdechło, w końcu znajomi
      tez już mają dziecko lub dzieckow planachwink). I bardzo się cieszę,
      że jest jak jest. ale irytują mnie panny, które sobie dzieci
      sprawią, a potem (mimo, że gros obowiązków spada na nianie i
      gosposie) narzekają na wieczne zmęczenie i niezadowoelenie. uwazam,
      że odpowiedzialniej jest mieć tyle dzieci, by sobie z nimi dawać
      radę i nie narzekac. Pozdrawiam mamy jedno - i wielorazowe.smile

      ps. i tak jesteśmy boskie - w oczach naszych dzieciaków, i daj Boże -
      męzczyzn.
      • malgosiann Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 09:31
        Mam 35 lat i 5-letnią córkę, o którą walczyliśmy 6 lat. Aby pojawiła się na
        świecie musieliśmy zapożyczyć się w banku- leczenie... Kredyt spłacaliśmy przez
        2 lata. Dlaczego nie mam drugiego dziecka? Bo mnie nie stać. Nie mam pieniędzy
        na kolejne zabiegi. A mając dwójkę dzieci spłacać kredyt byłoby nam bardzo
        trudno. Do tego mamy małe mieszkanie, niestety, nie mogliśmy kupić większego bo
        wszystkie pieniądze przeznaczaliśmy na leczenie (co jak się okazało i tak było
        mało). Tak więc mam jedno dziecko, niestety nie mam na to wpływu. Denerwują mnie
        komentarze typu: no tak, jedno dziecko to wygodnie mieć... ludzie chyba nie
        zastanawiają się, że często za tym kryją prawdziwe tragedie...
    • moni_011 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 10:05
      powiem szczerrze, ze nie rozumiem takich wypowiedzi typu, a co
      bedzie jak rodzicow juz nie bedzie i taka jedynaczka zostanie sama,
      ale w jakim sensie sama, przeciez ma wlasna rodzine, kuzynow,
      wujkow, ciotki, chmare ludzi w blizszej i dalszej rodzinie, wiem
      wiem nikt nie zastapi rodzicow, ale trudno w wieku 30 lat myslec co
      sie wydarzy za lat dziesiat i co to bedzie jak umra rodzice, nawet
      nigdy o tym nie pomyslalam, bedac jedynaczka......
      • joanna_poz Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 10:31
        moni_011 napisała:

        > powiem szczerrze, ze nie rozumiem takich wypowiedzi typu, a co
        > bedzie jak rodzicow juz nie bedzie i taka jedynaczka zostanie
        sama,
        > ale w jakim sensie sama, przeciez ma wlasna rodzine, kuzynow,
        > wujkow, ciotki, chmare ludzi w blizszej i dalszej rodzinie, wiem
        > wiem nikt nie zastapi rodzicow, ale trudno w wieku 30 lat myslec
        co
        > sie wydarzy za lat dziesiat i co to bedzie jak umra rodzice, nawet
        > nigdy o tym nie pomyslalam, będac jedynaczka......

        też mnie to zdumiewa.
        wynika z tego, że własny mąż/ zona i dzieci to żadna rodzina, żadni
        najbliźsi.
        bo jak już zabranie rodziców czy rodzeństwa to już taki nieborak sam
        zostaje na tym świecie jak palec.
      • jacek226315 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 11:12
        moni_011 napisała:

        > powiem szczerrze, ze nie rozumiem takich wypowiedzi typu, a co
        > bedzie jak rodzicow juz nie bedzie i taka jedynaczka zostanie
        sama,
        > ale w jakim sensie sama, przeciez ma wlasna rodzine, kuzynow,
        > wujkow, ciotki, chmare ludzi w blizszej i dalszej rodzinie, wiem
        > wiem nikt nie zastapi rodzicow, ale trudno w wieku 30 lat myslec
        co
        > sie wydarzy za lat dziesiat i co to bedzie jak umra rodzice, nawet
        > nigdy o tym nie pomyslalam, bedac jedynaczka......
        Wlasnie nie pomyslalas bo jestes egoistka,.A co to
        kuzyni ,ciocie ,czy wujkowie nie maj wlasnych dzieci by sie
        poswiecac czas dla dalszej rodziny.Widocznie jestes mloda,ale
        poczekaj zobaczymy ile tej dalszej rodziny chetnych bedzie do pomocy
        gdy ja bedziesz chciala
        • moni_011 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 11:58
          wlasnie nie pomyslalam bo nie jestem kretynem takim jak ty po prostu
          i nie jestem egoistka pomimo, ze jestem jedynaczka, mysle o innych
          ale jak czytam, ze dobrze miec wiecej dzieci niz jedno zeby nie
          zostac samemu na starosc no to wiekszego idiotyzmu nie slyszalam jak
          zyje, kazdy ma inne potrzeby, ja akurat mam potrzebe posiadania
          jednego dziecka i generalnie wisi mi to czy ktos na starosc bedzie
          mi tylek podcieral czy nie, a tak btw to mam 36 lat i juz nie jestem
          taka mloda wiec zycie zwryfikowalo moje poglady na niektore tematy
          • joanna_poz Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 12:11
            dla mnie szczytem egoizmu jest oczekiwanie, że dziecko będzie mi na
            starość podcierac ten tyłek..
            kiedy ja już będe tego wymagać (oby nie) będe wołała, żeby to robił
            ktoś inny, a moje dziecko żyło swoim zyciem, a nie życiem swoich
            rodziców.
            ot, kłania się odcinanie pępowiny.
            niektórzy jak widać nie sa w stanie jej odciać do łoza śmierci.
            • kissinger77 Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 14:11
              Tyle, że mi nie chodziło o to żeby zrobić sobie dziecko żeby mieć
              opiekuna na starość. To właśnie w drugą stronę. Wiem z praktyki, i
              pewnie wielu z Was, że kuzyn czy ciotka, to nie to samo co brat,
              siostra lub rodzice. Niestety taka jest prawda. Stwierdziłem w
              związku z tym, że jak taki jedynak zostanie kiedyś bez rodziców, a
              siłą rzeczy także bez ciotek itp. to wtedy być może skłoni go to do
              refleksji o rodzicach, którzy niestety nie pomyśleli o rodzeństwu bo
              im tak było wygodniej (oczywiście nie mówię o rodzicach, którzy się
              nie decydują na drugie dziecko z tej prostej przyczyny, że finansowo
              by nie podołali)
    • vharia Re: Dlaczego macie tylko JEDNO dziecko? 08.10.08, 10:43
      Mam dwoje, bo tak chciałam i nie wyobrażam sobie, że ktoś miałby
      mnie krytykować za to, że nie mam jednego, trzech, pięciu, nie taki
      skład płci, albo że mam w ogóle. Komentarze tego typu to oznaka
      buractwa i ograniczenia.

      Po urodzeniu pierwszego dziecka (bez problemów, dziecko spokojne-
      loozik) przez pierwsze 3-4 lata chciałam tylko odpocząć. Nie było
      źle, ale obowiazków miełam bardzo wiele, byliśmy zdani tylko na
      siebie. Sytuacja więc mnie przeciążyła i nie wyobrażałam sobie
      nowego niemowlęcia. Później odpoczęłam i zaczęłam chcieć. Nie było
      warunków, pieniedzy itp więc czekaliśmy na te cholerne warunki
      nastepne 4 lata. Drugie dziecko jest wiec bardzo chciane i wyczekane
      w sensie logistycznym a nie fizjologicznym (bo z tym akurat opóźnień
      nie było).

      Myślę, że kobiety, które twierdzą, że bardzo chcą zaraz drugie nie
      kłamią i nie robia nic pod publiczkę. Nie sądzę też, że spedzaja
      życie w kapciach przed telewizorem. Inaczej organizują sobie życie,
      inaczej reagują na nawał obowiązków, moze są lepiej zorganizowane,
      moze mają wiecej pieniedzy albo pomocnych babć i ciotek, może
      pomocniejszego męża, moze spokojniejsze dziecko i bardziej
      wyrozumiałych znajomych. Każdy się ustawia w tych warunkach, w
      których sie znalazł i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka