Dodaj do ulubionych

Trzylatek i smoczek!!!!!

21.10.03, 20:52
Mój 3-latek potrzebuje smoczka do zasypiania. Po zaśnięciu smoczka wypluwa,
nie ssie go w nocy i w ciągu dnia, ale do zasypiania musi mieć!!! Tłumaczyłam
mu, że juz jest duży, że dzidzie ssą smoczek, ale on twierdzi, że"bez smoczka
po prostu nie zasnę".
Dziewczyny, czy wasze 3-latki też zasypiają ze smoczkiem? Czy w końcu dzieci
same rezygnuja z tej przyjemności, czy trzeba byś twardym i smoczka po prostu
wyrzucić? Boję się kilkugodzinnych histerii w nocy. Podzielcie się swoimi
doświadczeniami, poradzcie coś. Mam wyrzuty sumienia, że nie oduczyłam go
tego ssania kiedy był malutki, sczególnie , że np. z pieluch zrezygnował
zupełnie mając 1,5 roku.
Jeszcze raz proszę o rady.
Pozdrawiam serdecznie

Obserwuj wątek
    • aka10 Re: Trzylatek i smoczek!!!!! 21.10.03, 21:05
      Gdy dziecko skonczylo 3 lata uznalam,ze musze zrobic cos radykalnego ze
      smoczkiem.Po wstepnej rozmowie poszlismy razem oddac smoczki (bylo ich
      kilkadziesiat z calego smoczkowego okresu)w miejsce,gdzie wszystkie inne dzieci
      sie ze swoimi rozstaja.Wyrzucilismy smoczki,byl placz,a jakze,dwie fatalne noce
      rowniez i potem blogi spokoj.Podstawa jest tu konsekwencja i nie zostawienie
      ani jednego smoczka w domu.Mozna tez przez pierwszy tydzien omijac sklepy,w
      ktorych mozna sie natknac na nowe smoczki.Wg. mnie,to jedyna skuteczna metoda z
      tak duzym dzieckiem.Korygowanie zgryzu chyba jest gorsze,niz te dwie
      nieprzespane noce.POzdrawiam.
    • olamad Re: Trzylatek i smoczek!!!!! 21.10.03, 21:37
      Pozbyłyśmy się smoka w sierpniu jak Ula miała 2 lata i 7 m-cy. Byłyśmy na
      wakacjach na działce u mojej siostry i pewnego dnia powiedziałam Uli, że
      przyszła kotka mieszkająca w sadzie i zabrała smoczek dla swoich płaczących
      dzieci. Na początku było cięzko, miała problemy z zaśnięciem, budziła się w
      nocy i prosiła o dydka. Właśnie najgorzej było w nocy, bo póki była przytomna,
      to wszystko można było jej wytłumaczyć, ale co zrobić, gdy dziecko budzi się z
      krzykiem przechodzącym w histerię i robi to na pół śpiąco? A żeby
      przypieczętować tę epokową decyzję, chciałam schować smoka w takim miejscu, w
      którym Ula by go nie znalazła. I niechcący spadł za taką wielką, starą szafę,
      której nikt od lat nie mógł ruszyć. Problem smoka się sam rozwiązał... Na
      pocieszenie powiem Ci, że nie było aż tak źle, jak to sobie wcześniej
      wyobrażałam. Ula też tylko spała ze smokiem, ale za to płakała jak jej w nocy
      wypadł. Truchlałam ze strachu, gdy pomyślałam, że kiedyś w końcu trzeba będzie
      pozbyć się tego przyjaciela. I jakoś poszło... co prawda nawet z miesiąc
      później pytała się o swojego dydka, ale już nie płakała, tylko sama sobie
      odpowiadała, że kotki wzięły. Moim zdaniem, trzeba wymyślić jakąś w miarę
      wiarygodną historię (może koty miauczą pod oknem i trzeba je uspokoić?), bo tam
      faktycznie była kotka z małymi, która za diabła nie dawała się złapać (no i
      dobrze). Jako ciekawostkę dodam, że Ula miała także drugiego
      przyjaciela "dedusia", taką zmaltretowaną poduszkę. W momencie pozbycia się
      smoka, "deduś" także poszedł w niepamięć. Tylko cały zestaw spełniał swoje
      zadanie, osobno nie.
      Życzę cierpliwości, i jeszcze raz cierpliwości,
      Pozdrawiam,
      Ola, mama Uli
    • mama_do_kwadratu Re: Trzylatek i smoczek!!!!! 22.10.03, 11:23
      Hej
      Ja proponuje oddać smoczek św. Mikołajowi, w zamian za cudne prezenty. U nas
      zadziałało idealnie. Bez bólu, po prostu smoczki są w krainie Mikołaja i
      koniec. To było w zeszłym roku (2 lata i 6 m-cy)
      Grudzień tuż tuż smile))))
    • deesire Re: Trzylatek i smoczek!!!!! 22.10.03, 11:31
      Mój Adaś też długo ssał smoka, chyba do 2 lat i 8 czy 9 miesięcy. W rozstaniu
      z "nałogiem" pomógł nam przypadek. Któregoś dnia rano po wstaniu Adaś poszedł
      do łazienki, żeby się wysiusiać. Miał smoka w buzi i ten niechcący wpadł do
      muszli sedesowej. Powiedziałam mu, że ten smoczek (a był w domu ostatni) nie
      nadaje się do użytku i potem pójdziemy do sklepu kupić nowy. Jakoś tak się
      zeszło, że zapomnieliśmy kupić tego smoka. Adaś wieczorem pytał o niego, ale
      przyznałam mu się otwarcie, że zapomniałam kupić. Mieliśmy to zrobić następnego
      dnia, ale jakoś noc minęła bez zasrzeżeń. Natomiast już następnego dnia Adaś
      zapomniał! Przestał się o smoka upominać i było ok. Jedyne co, to na początku
      wkładał w zastępstwie do buzi przy zasypianiu kciuk, ale za każdym razem mu go
      wyjmowałam i tłumaczyłam, że tak nie wolno (paluszki są brudne itd.).
      Ostatecnzie chyba po miesiącu przestał ssać palec i smoczek powędrował do
      lamusa.
      Pozdrawiamsmile
      • pipi11 Re: Trzylatek i smoczek!!!!! 22.10.03, 18:29
        Bardzo Wam dziekuję za wszystkie odpowiedzi! W weekend podejmujemy próbę
        pozbycia się smoczkowego nałogu. Trzymajcie kciuki!
        Pozdrawiam serdecznie
    • iberka Re: Trzylatek i smoczek!!!!! 22.10.03, 22:20
      czesc,
      u nas bylo tak:kubeczek obecnie 2 latek.mial smoczka od 3 mca zycia<nauczylam
      go jasad> do 18 mca.W dniu kiedy konczyl 18 mcy postanowilam,ze to koniec,ze
      dluzej miec smoka nie bedzie i po prostu mu gonie dalam kiedy szedl spac.Nie
      bylo lekko ale czytalismy dlugo,spiewaam,trzymaam za raczke,glaskalam po
      glowce,dalam ukochanego misia i zasnal....spal,w nocy mial odruch ssania ale
      sie nie budzil.gorzej bylo w dzien przy dziennej drzemce.....ale udalo
      sie,zasypial dluzej ale po tygodniu wszystko wrocilo do normy.ja na wszelki
      wypadek kupilam nowe smoczki...no bo nie wiedzialam jak Kubus zareaguje na
      taka zmiane.teraz od pol rokju leza ugotowane w pudelku i juz na pewno sie nam
      nie przydadzasmile.
      Za to ciezko nam idzie z opuszczeniem pieluszkismile
      iza
    • monika.zdz Re: Trzylatek i smoczek!!!!! 27.10.03, 10:05
      Mój synek,(2,8 )w dalszym ciągu zasypia ze smoczkiem.Czasami próbuje upolować
      smoka i w dzień ale wie ,że smoczek należy się tylko przy zasypianiu więc
      oddaje z reguły bez protestu.Myślę ,że sam z niego zrezygnuje.
    • mosia.k Re: Trzylatek i smoczek!!!!! 30.10.03, 13:36
      Pipi! Jeszcze dwa tygodnie temu miałam ten sam dylemat-jak odstawić smoka
      bezboleśnie dla dziecka i jak ominąć nieprzespane noce, histerie i awantury.
      Moja córka ma 22 miesiące i identycznie jak u Ciebie, w dzień smoczek mógł nie
      istnieć, w nocy też, tylko przy zasypianiu, rytualnie po prostu był on
      konieczny. Piszę w czasie przeszłym, bo wyobraź sobie, że zupełnie przypadkiem
      UDAŁO SIĘ!!!
      Kilka dni temu, w ciągu dnia mała miała zasypiać, i nie mogłam (naprawdę!)
      znaleźć smoczka (ani jednego). Powiedziałam córce, zgodnie z prawdą, że się
      zgubił i nie mogę go znaleźć. Mała jakoś o dziwo zasnęła, ale było to w ciągu
      dnia, i sądziłam, że największy kryzys będzie wieczorkiem, wiadomo, z uwagi na
      ten rytuał (smoczek+przytulanka)smile.
      Ale, o dziwo, mała sama pamiętała, że "mama mówiła", że smoczek zginął, itd...i
      zasnęła bez niego! Nie wiem, jak to się stało, że obyło się bez musztardy,
      pieprzu, odcinania gumowej końcówki i innych ludowych sposobów, ale naprawdę od
      4 dni nawet o nim nie wspomina, ...a ja na wszelki wypadek też unikam jak mogę
      tego tematusmile.
      Więc może po prostu, podejmuj co jakiś czas takie niewiążące próby, na
      zasadzie :"jak się uda, to dobrze, ale nic na siłę", próbuj tłumaczyć
      maluchowi, że smoczek gdzieś się zapodział (trzylatek powinien to zrozumieć
      bardziej niż moja córka) i nie możesz go znaleźć. Raczej nie używałabym
      argumentów, że "jesteś już taki duży, to wstyd, itd.". Można w ten sposób
      dotknąć malucha, zranić jego uczucia. A on i tak dojrzeje do tego kroku w
      stosownym dla siebie momenciesmile Pozdrawiam i życzę powodzenia Mosia.
    • basik14 Re: Trzylatek i smoczek!!!!! 30.10.03, 15:44
      Ja zaproponowałam córeczce (też 3 latka) zabawę nożyczkami. Cięliśmy różne
      rzeczy, aż przyszła kolej na smoczek. Wiktoria z radością przecięła go, śmiała
      się jeszcze przez chwilę a później gdy uświadomiła sobie co zrobiła zaczęła
      płakać, trzymała go w rączce i tak zasnęła. Wieczorem było jej smutno, że tak
      potraktowała swojego przyjaciela, więc zasypiała dłużej niż zwykle. Na drugi
      dzień o smoczku już nie wspomniała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka