Dodaj do ulubionych

Mała maruda

15.11.08, 14:30
Dziewczyny jestem wykończona, mam już serdecznie dosyć wszystkiego.
Moja córeczka jako noworodek była bardzo spokojna. Przez pierwsze 1,5 m-ca
życia wcale nie płakała (aż się zastanawiałam czy z nią wszystko w porządku)
Potem już nie było tak pięknie ale i tak nie mogłam za bardzo narzekać bo i
tak nie należała do płaczków.
Obecnie ma 17,5 m-ca i ja już nie mam do niej siły. Cały czas marudzi, jęczy,
wszystko jest na nie. Czasami potrafi jęczeć przez 1,5 godz bez przerwy. Gdyby
jeszcze to był płacz ale nie ona po prostu chodzi z podkówką na ustach i
marudzi. Cokolwiek by zrobić jej nie pasuje a jeśli coś się jej zabierze lub
zabroni to już jest naprawdę tragedia.
Może to zęby ale nie wiem (brakuje jej tylko piątek) Nie chcę jej we wszystkim
ustępować i pocieszać gdy jest marudna bo „wejdzie nam na głowy” ale z drugiej
strony przez te jej ciągłe jęki jestem wykończona psychicznie. Coraz częściej
mam wrażenie że wraca do mnie depresja na którą cierpiałam po porodzie. Gdy
słucham jej jęków to łatwo mnie wyprowadzić z równowagi i często obrywa się
mężowi. Obwiniam się że jestem złą matką i dlatego ona tak marudzi – wiem
głupie myślenie.
Czy inne 1,5 roczniaki też są takimi zrzędami? Co robić? Jak reagować na jęki?
Obserwuj wątek
    • moninios Re: Mała maruda 15.11.08, 16:50
      Dzieci miewają różne okresy, mój syn jest pogodną osobą, jednak bywa marudny gdy
      np. nie wyjdzie na spacer, albo mam dla niego mało czasu do wspólnej zabawy ...
      Każde dziecko ma swoje ulubione zabawy i my np. budujemy wieże z klocków, lub
      razem malujemy ...trochę się z nim pobawię, trochę potem sam się zajmie sobą,
      puszczam mu jego ulubione piosenki, i wtedy sobie sam potańczy smile
      Czasem po prostu dziecko jak się nudzi to zaczyna marudzić, kombinować, i
      denerwować całe otoczenie ... Ma teraz 20 miesięcy, ale fakt faktem, że mam
      opiekunkę dochodząc na 4h i wtedy cały czas się z nim bawi, zabiera na długie
      spacery ... na co ja niestety nie mam już siły, bo jestem w 9 miesiącu drugiej
      ciąży smilesmilesmile
      • edit38 Re: Mała maruda 15.11.08, 18:03
        moninios napisała:

        > Dzieci miewają różne okresy, mój syn jest pogodną osobą, jednak bywa marudny gd
        > y
        > np. nie wyjdzie na spacer, albo mam dla niego mało czasu do wspólnej zabawy ...

        Najgorsze jest to że pomimo że uwielbia spacery (obudzi się i od razu biegnie do
        drzwi lub szafki z butami) to nawet na nich marudzi po 10-15 min. Gdy jest w
        wózku to chce na nóżki, gdy ją wysadzimy z wózka aby sama szła to chce na ręce
        (11 kg długo nie da się nieść) to po kilku krokach chce znowu na nóżki potem do
        wózka (bardzo rzadko) i na rączki i tak w kółko.
        • clapton1985 Re: Mała maruda 15.11.08, 18:30
          Dzieci są rózne i różne są powody marudzenia. Moja córcia ma 17 m-cy
          i wcześniej nie marudziła, a teraz jak czegoś nie dostanie albo nie
          jest po jej mysli to wydaje takie denerwują ce jęki (wolę płacz)
          chodzi i gdera ;o) Więc zaczełam to zlewać (w jej mniemaniu, bo mnie
          to dobijało) i po pewnym czasie przestała....są momenty, że jęczy,
          ale już nie tak. Staram się też patrzeć nato czego chce i czego
          potrzebuje w danej chwili, bo czasami wystarczy ją czymś zająć i już
          jest GIT ;o) Życzę cierpliwości i wytrwałości.
        • moninios Re: Mała maruda 16.11.08, 15:45
          To faktycznie, widzę że i spacery są męczące. My wózka nie używamy (też w nim
          ciągle marudził, chyba że coś jadł...), i pamiętam że jak syn miał 18 miesięcy
          to gł problem polegał na tym, że zawsze chciał iść w inną stronę smile Teraz jest
          lepiej, ładnie chodzi za rączkę i nie domaga się rąk, ale to niestety nie moja
          zasługa, tylko taty ... ponieważ ja już go nosić nie mogłam ze względu na ciąże,
          to tata z nim wychodził, i był twardy.Czasem syn sobie popłakał na chodniku, po
          czym wstawał i szedł dalej, bo wiedział że na ręce liczyć nie może ... Chyba
          faktycznie dobrze jest nie zwracać uwagi na dziecko, gdy marudzi, ale za to
          zawsze gdy się uspakaja, to trzeba go chwalić, wtedy się bawić z nim, itp. Ja
          właśnie jak syn zaczyna marudzić, czy rozrabiać to przestaje się z nim bawić, a
          gdy jest grzeczny to podkreślam jak mi się z nim teraz fajnie bawi ... No nic,
          też życzę wytrwałości smile
          • kasia191273 Re: Mała maruda 16.11.08, 15:57
            nasza historia podobna- dziecko przez pierwsze miesiace zupelnie
            bezproblemowe- nie plakalo duzo, spalo cale noce, pieknie jadlo

            w 7. miesiacu pojawilo sie jojczenie, marudzenie. Placzem bym tego
            nie nazwala, ale jednak medzila wieksza czesc dnia. Dla nas spacery
            byly wybawieniem, wiec bywalam na dworze bardzo, bardzo duzo. W domu
            nuda, mimo zabawek i wymyslania atrakcji.

            ale pociesze Cie- moja wkrotce skonczy dwa lata i widze swiatelko w
            tunelu- coraz dluzej zajmuje sie zabawa, a przy tym am lepszy
            humorek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka