Dodaj do ulubionych

Corka boi się dzieci

08.12.08, 13:45
Witam,mam problem i chciałąbym wiedzieć jak to jest z waszymi
pociechami.Moja córka 2latka boi się dzieci,nowych miejsc,nowych
twarzy a jej miejscem gdzie jest bezpieczna to ręce mamy lub taty.Co
robić bo zbliża się czas przedszkola a ona zachowuje się czasem jak
dzikusek.Dodam że raczej nie stronimy od ludzi i miejsc gdzie jest
duży zamęt i tłok,ale to niestety nie jest rozwiązanie.Mala od
zawsze była nieśmiała i nieufna do obcych.Trochę jej przeszło,i jest
dużo lepiej ale nadal rówieśnikow i mniejsze dzieci traktuje jak
koszmar...Co robić.Czy wasze dzieci też tak mają?pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tusia-mama-jasia Re: Corka boi się dzieci 08.12.08, 14:09
      Chyba jednak bycie wsrod ludzi to jedyny sposób... I nie chodzi tu o
      zamęt i tłok - raczej o jakiś niewielki zespół znajomych dzieci i
      dorosłych na początek. Spotkania w domach, jakieś wspólne
      wyjazdy,zabawy z różnych okazji - mozliwie regularnie i często. U
      nas to zadziałało doskonale, powodzenia!
    • brunette23 Re: Corka boi się dzieci 08.12.08, 14:12
      gdy moja córka miała roczek dwulatki uciekały przed nią gdzie pieprz rosnie, gdy
      miała dwa latka ona sama uciekała przed rozwrzeszczanymi roczniakami które
      biegły w jej kierunku żeby np. dac jej kwiatek... smile wykazywała też pewną dozę
      nieśmiałości a niekiedy nawet strachu w kontaktach z obcymi dorosłymi... teraz
      ma prawie 3 latka i wszystkie te problemy wydaje się że przestały istniec,
      wybiera do zabawy raczej dzieci w swoim wieku lub starsze a nie takie co dopiero
      pierwsze kroki stawiają, dziwi się gdy jakies nie chce się bawic, czasami jest z
      tego powodu smutna ale na placach zabaw jest w koncu duzo różnych dzieci, z
      dorosłymi jest różnie ale trudno oczekiwac żeby obściskiwała się ze wszystkimi
      znajomymi czy nie, zresztą tego bym nie chciała, myślę więc że bycie dwulatkiem
      to taki specyficzny okres i jak zauważyłam takie zachowania jak opisujesz
      wykazuje wiele dzieci w tym wieku, u nas minęły... smile dodam tylko że moje
      dziecko nigdy nie było takim które ucieka zawsze w ramiona mamy i taty...
      pozdrawiam serdecznie!

      --
      • suzi-06 Re: Corka boi się dzieci 08.12.08, 14:45
        Dziękuje za odpowiedzi ja wiem że to nie jest strasznie dziwne ale
        niepokojące napewno.Mała ze starszymi dziećmi się bawi nawet ładnie
        ale miejsca obce ją przerażają i właściwie od początku tak
        było.Teraz jest dużo lepiej niż kiedyś ale nadal jest nie ufna.I
        najgorsze to to że to mamusina córcia.Boję się jak poradzi sobie w
        przedszkolu...ale przez rok może się zmieni.
    • virtual-m Re: Corka boi się dzieci 08.12.08, 21:32
      moja coreczka zaczela bac sie obcych ludzi w 4msc kiedy to reagowala wrzaskiem i
      placzem jak ktos zajrzal do wozeczka. bala sie wszystkich oprocz mamy i taty.
      teraz troche sie oswoila z najblizsza rodzina, ale z obcymi dalej mamy duzy
      problem. poza tym jest niesmiala nieufna. dzieci nawet ja ciekawia i czasami
      wykazuje czec zeby sie pobawic, ale nie daj boze jakies dziecko zachowa sie w
      sposob odstraszajacy to juz jest koniec zabawy. caly czas chcialaby byc noszona
      na rekach przez mame. dla mnie to jest problem a najgorsze jest to, ze nie mamy
      dzieci, z ktorymi dobrze by sie znala i regularnie widywala, raczej w rodzinie
      tylko ona w takim wieku.
    • jagabaga92 Re: Corka boi się dzieci 09.12.08, 10:24
      Nie każdy jest duszą towarzystwa - jedni są śmiali i odważni inni odwrotnie. Nie
      oznacza to jednak, że to sie juz nie zmieni (ponoc charakter człowieka zmienia
      się co 7 lat wink) Oczywiście nie zmuszaj córeczki do kontaktów z innymi - na
      wszystko przyjdzie pora. Wasza córeczka ma dopiero 2 latka i jeśli w Waszych
      ramionach czuje się najbezpieczniej, pozwól jej na to. I jesli sytuacja nie
      ulegnie zmianie, to myślę, że warto się zastanowić, czy w przyszłym roku posłać
      córkę do przedszkola, bo może się okazać, że bedzie z tego więcej problemów niz
      pożytku. Większość psychologów dziecięcych wypowiada się, że 3 lata to dla wielu
      dzieci za wcześnie na rozstanie z mamą.
      • suzi-06 Re: Corka boi się dzieci 09.12.08, 14:40
        A no właśnie obawiam się że przedszkole nie wchodzi w grę a szkoda
        bo chciałabym żeby do niego uczęszczała ale cóż...nic na siłę.Mam
        nadzięję że na wiosnę się zmieni trochę jej zachowanie wobec
        innych,obcych bo zima to nie najlepszy okres na takie
        zmiany.pozdrawiam i dziękuje za odp.
    • walentyna Re: Corka boi się dzieci 10.12.08, 12:27
      Jakbym czytała o moim synu. Tez bał sie dzieci w swoim wieku i
      młodszych oraz psów, głosniejszych dźwieków, nowych sytuacji. Tak
      było gdzieś od 18tego miesiąca do niedawna. Teraz ma 2 lata i 8
      mies. i widzę stopniowąm i znaczna poprawę. Do dzieci przekonała go
      niania i to może byc jeden ze sposobów - żeby do dzieciaków Twoja
      córka wychodziła z kims innym nie z Toba. Przy mamie dzieci
      często "trzymaja sie spódnicy".
      Mozliwe też, że Twoja córka jest dzieckiem o wyjatkowej wrazliwości
      i przez to wiele "normalnych" sytuacji u niej wywołuje wieksze
      emocje. Mój syn taki jest. Ja stosuję zasadę "podążania za
      dzieckiem" - to on decyduje, kiedy jest gotowy zmierzyc sie z czymś
      nowym. U nas to działa - z czasem oswaja swoje leki i teraz np.
      zaczyna bardzo fajnie bawić sie z dziecmi, które poznaje na placu
      zabaw.
    • marva Re: Corka boi się dzieci 12.12.08, 11:55
      Mój synek w tym wieku miał tak samo. A co dziwne panicznie bał się
      maleńkich dzieci, niemowlaków i noworodków. Jak widział wózek to
      uciekał albo chował się za mną. teraz ma 3,5 roku i już mu minęło.
      Samoistnie jakoś to przeszło.
    • groniu85 Re: Corka boi się dzieci 12.12.08, 14:53
      Moja córka też bardzo długo bała sie dzieci, obcych ludzi, kiedy ktoś chciał się z nią przywidać odwracała głowę, uciekała....często kończyły się płaczem i przereżaniem takie sytuacje. W piaskownicy przebywała tylko jak tam była sama....Teraz ma 4,5 latka, chodzi do przedszkola i jest już lepiej. Kiedy miała 3,5 próbowaliśmy przedszkola, ale nie wyszło, krzyki i twarze nowych dzieci ją przerażały, nie portafiła odnaleźć się w tłumie, zrezygnowaliśmy. Recepta jest taka, jak najwięcej przebywać na placach zabaw, zabierać dziecko do nowych miejsc, oczywiście nic na siłe, zachęcać do zabawy z innymi dziećmi, ale nie zmuszać. Moja Natalka zaczyna się przekonywać, że to super sprawa mieć koleżanki, kolegów i wspólnie z nimi spędzać czassmile Twoja córka ma dopiero 2 latka, więc spokojnie daj jej czas. A pomysł żeby chodziła na plac zabaw z kimś innym, a nie z Toba też jest dobry, u nas się to sprawdzało. Pozdrawaim i życzę powodzeniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka