Dodaj do ulubionych

Przedszkole....

20.02.09, 21:40
Nie wiem może przewrażliwiona jestem ale... Synek chodzi od początku roku do
przedszkola. Przedszkole kameralne, blisko domu, miłe panie (nawet jeden pan).
Na początku nie było żadnych problemów, synek chętnie chodził, nie miał
problemów z adaptacją. Od kilku dni rano mówi, że on nie chce iść do
przedszkola tylko chce być w domu. jak go pytam czemu to albo nie potrafi
wyjaśnić, albo mówi, że tam nikogo nie ma. Mówię mu wtedy, że pójdziemy i
sprawdzimy i jeśli nikogo nie będzie to wrócimy do domu a jeśli ktoś będzie to
zostanie z przedszkolu i synek się zgadza. Ostatnio stwierdził, ze nie chce
iść do przedszkola bo tam trzeba spać (mają leżakowanie, ale spać nie trzeba,
jest po prostu takie wyciszenie i odpoczynek po obiedzie- maja czytane bajki,
mogą sami oglądać książeczki).
dzisiaj jak go odbierałam stwierdził smutnym głosem że "dzisiaj czekał na
mamę", mówił tez że dzisiaj wołał mamę, ale mama go nie usłyszała. Jak go
pytam czy płakał to mówi że nie. Poza tym co opisałam nie mam od niego jakichś
niepokojących sygnałów, że coś tam jest nie tak.
Ale mimo to trochę się martwię czemu nagle chodzenie do przedszkola przestało
być już takie atrakcyjne. Nie wiem tez jak reagować na jego zachowanie- czy
np. pozwalać mu od czasu do czasu zostać w domu jak chce, czy własnie nie, czy
przechodzić do porządku dziennego nad tymi stwierdzeniami o wołaniu mamy i
czekaniu na mamę czy jakoś dociekać o co mogło chodzić.
Pewnie jestem przewrażliwiona, może to tylko spóźniona adaptacja do nowej
sytuacji, ale w końcu jestem mamą i troszczę się o wszystko co dotyczy mojego
dziecka...
Obserwuj wątek
    • mama-maxa Re: Przedszkole.... 20.02.09, 21:53
      mamo spokojnie, na początku chodził z uciecha bo to coś nowego, bo
      dzieci i wogóle super, teraz przyszedł czas, że zrozumiał juz mniej
      więcej o co chodzi i zaczyna mu się nie podobac to, że go tam
      zostawiasz i idziesz... Ja myslę, że spokój przede wszystkim musi
      się zaadaptować, przyzwyczaić się. Obserwuj całą sytuację, ale nie
      zabieraj go z przedszkola i nie ulegaj za często, bo wykorzysta tosmile
      maluchy potrafią wykorzystać to, że nam żal, dla własnego interesu;>

      życze powodzenia i cierpliwości
      • r0sie Re: Przedszkole.... 20.02.09, 23:26
        zgadzam sie z przedmowczynia
        najpierw byl zachwyt czyms nowym, dziecmi teraz synek zaczal zauwazac inne
        rzeczy, ktore mniej mu sie moze podobaja, dzcie staly sie codziennoscia
        jedne dzieci ostro reaguja na poczatku przedszkola - placza, krzycza, nie chca
        chodzic, inne tlumia to w sobie, ale to wychodzi i tak za jakis czas..
    • kitka20061 Re: Przedszkole.... 21.02.09, 00:30
      Porozmawiaj z jego Panią, może ona zauważyła lub zauważy w czym leży przyczyna jego niechęci do chodzenia do przedszkola.
      • jmama Re: Przedszkole.... 21.02.09, 13:56
        Moja córeczka też przez 1 tydzień była zadowolona i chętnie
        chodziła. Potem co rano zaczęła mówić, że nie chce iść, że w
        przedszkolu jest brzydko itp.- mimo, że zawsze po powrocie mówiła,
        że było ładnie. Pomogło dużo przytulania i rozmowy jak bardzo ją
        kochamy i że zawsze po nią przyjdziemy. Teraz znowu chodzi chętnie.
    • mama_frania Re: Przedszkole.... 21.02.09, 14:23
      dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Synek tylko mówi takie rzeczy ale jak juz
      idziemy do przedszkola to ledwo się rozbierze już pędzi do sali i zabawek i nie
      ma problemu przy pożegnaniu. Jak po niego przychodze to widzę że się ładnie
      bawi- sam albo z innymi dziećmi i nie wygląda na nieszczęśliwego.
      W poniedziałek spróbuję podpytać panie czy może coś się ostatnio zmieniło albo w
      przedszkolu albo w zachowaniu Franka.
      Staram się mu dawać dużo czułości i poświęcać mu dużo czasu, zawsze przy
      pożegnaniu ustalamy, ze dzisiaj przyjdzie po niego mama albo tata.
      • sonia-3 Re: Przedszkole.... 21.02.09, 16:10
        Moje dziecko chodzi do drugiej grupy( chodzi to zbyt dużo powiedziane, ponieważ non stop choruje). I właśnie na przykładzie mojej Córci i mojego siostrzeńca zauważyłam, że trzylatki mają "problemy" z chodzeniem do przedszkola, a największe podczas wychodzenia z domu i przy rozstaniu. Myślę że to zupełnie normalna reakcja na tym etapie rozwoju emocjonalnego.Mija w grupie czterolatków. Moja Ola w ubiegłym roku nie lubiła chodzić do przedszkola ponieważ już nie spała, a w przedszkolu było obowiązkowe leżakowanie. Był to problem nie do przeskoczenia. W tym roku nie ma najmniejszego problemu z chęcią chodzenia, ale niestety jest problem notorycznych infekcji. Myślę że w przypadku Pani Synka, trzeba poprostu przeczekać ten okres niechęci, ale nie polecałabym dni wolnych , jeśli Maluszek jest zdrowy to lepiej niech konsekwentnie chodzi. Gwarantuję że po wakacjach będzie chodził bardzo chętnie. Powodzenia. Pozdrawiam.
    • kasiachor Re: Przedszkole.... 22.02.09, 08:21
      Zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami,nowość,zachwyt,potem
      tęsknota za mamą itp. Dodam jeszcze jedno.Zwykle po pierwszym
      zachwycie przychodzi kryzys ale niekoniecznie chodzi o rozstanie z
      rodzicami.Często chodzi o przedszkole,ja chcę się bawić autem a Pani
      mówi że mamy poskładać teraz zabawki bo bedziemy rysować,muszę
      odłożyć zabawkę bo teraz mamy jeść,ja chę tą książeczkę a ma ją
      Michał i Pani mówi że nie mogę jej zabierać.Dzieci zaczynają się
      uczyć zasad,dyscypliny,współżycia społecznego i to im się nie
      podoba,nie mają takiego luzu jak w domu,pojawiają się zakazy,nakazy
      i to im się nie podoba,często Pani jest "be". Niesty życie nie jest
      różowe i to już od przedszkola smile)) Musimy to przetrzymać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka