Dodaj do ulubionych

maly nerwus !

18.03.09, 15:34
syn ma 23 m-ce od jakiegos czsu dosc ze zrobil sie nieposluszny
srasznie ( a wczesniej nie bylo problemu ze sprzataniem czy gdy
prosilam go by cos podal robil to) a teraz jest zlosliwy to jeszcze
zrobil sie z niego maly nerwus gdy czegos mu zabronie lub podniose
glos gdy cos psoci dostaje nerwow za raz i naprzyklad bije reka w
cos z calej sily, badz rzuca tym co ma pod reka albo zdazy mu sie
uderzyc glowa w cos, ogolnie nie ciagle sie to zdaza ale co raz
czesciej wczesniej byl w miare spokojny zadowolony i teraz tez tak
jest ale coraz czesciej siue zlosci czy to normalne czy cos jest nie
tak a moze to bunt dwulatka prosze was o odpowiedzi czy zdazalo sie
tak u was z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • lemurka3 Re: maly nerwus ! 18.03.09, 15:53
      Jakbym czytała o moim 24 mies. synku. Jesteśmy z mężem stosunkowo spokojni,
      synek wychowywany jest w atmosferze miłości, ale jednoczesnie konsekwentnie
      wymagamy od niego pewnych rzeczy, ma swoje "obowiązki", nie pozwalamy mu wejść
      sobie na głowę. Nie wiem gdzie popełniamy błędy - np. kwestia bicia. Synek nie
      ogląda telewizji zeby spotkać się z przemocą, nigdy nie dostał nawet klapsa a
      jednak próbuje bicia. Uderzanie głową już mu przeszło, a też tak robił.
      Generalnie 99% rzeczy jest na nie i trzeba użyć niezłego fortelu, aby go do
      czegoś "zmusić". Zrobił się nerwus i krzykacz, przy tym jest inteligentny i
      próbuje "bezskutecznie oczywiście" nami manipulować. W kwestii zakazów-nakazów
      jesteśmy z mężem jednogłośni a to też nie skutkuje. Na dodatek ucieka na
      spacerach i zawsze trzeba go trzymać za rękę. A jeszcze niedawno było niemal
      sielankowo... wink
      • italiakami Re: maly nerwus ! 19.03.09, 09:58
        Czekalam na ten temat!!!
        Moj synek ma 2 latka od zawsze byl nerwuskiem to chyba z wloskiego
        charakteru(tatus)Od pewnego czasu robi sie to juz irytujace!
        jest coraz gorzej,bije krzyczy nie da sie pocalowac przytulic!rzuca sie na
        podloge(ok tu jest lepiej niz wczesniej)ale jednak sie powtarza.Ma byc jak on
        chce!Oczywiscie nakazy i zakazy sa ale on je ma gdzies...Na spacerkach tez
        ucieka no chyba ze sie czegos przestaszy.No i najwazniejsze jest bardzo mamusi
        synkiem!Tylko mama!To chyba moja wina bo spedza ze mna praktycznie caly dzien(od
        zawsze)Tatus tylko do zabawy czasami.
        I tu zaczynam sie martwic bo za 2 miesiace pojawi sie jego siostrzyczka..juz sie
        boje na mysl jaki bedzie zazdrosny.
        Jak Wy sobie radzicie?czy to zeczywiscie tylko bunt,czy cos jest nie tak?Moze
        ADHD???
        • lemurka3 Re: maly nerwus ! 19.03.09, 14:17
          Z ADHD to bym nie przesadzała wink. Popytaj mężą/teśiową/teścia jakimi byli
          dziećmi lub jakim dzieckiem był mąż no i rodziców jakim dzieckiem Ty byłaś. Mój
          mąż i teściowa byli dziećmi z piekła rodem a przy tym dosyć inteligentni, co
          sprawiało, ze psoty były niestety wyrachowane. Mój Antek wypisz wymaluj
          tatuś+babcia. Oczywiscie babcia dumna, ze taki madry i zywy, ale jak sie dziecko
          widzi raz na miesiąc to fajnie się pozachwycać, a same wiemy jak jest z takim
          maluchem na codzień. Przynajmniej człowiek się nie nudzi wink. Pocieszę, ze mąż i
          teściowa sa dobrze wykształconymi spokojnymi ludźmi i to mnie trzyma przy zyciu.
          Niestey mój M podobno zrobił się grzeczny z dnia na dzień w wieku 9 lat ale
          łudzę się że my przeżywamy bunt 2-latka. Właśnie dlatego, ze syn jest taki
          nerwus i buntownik wstrzymuję się z drugą ciążą, bo uwierz mi przy moim synu nie
          dałabym rady. Tobie życzę powodzenia i wierzę, ze będzie dobrze. Mój syn jest
          bardzo troskliwy dla maleńkich dzieci.
          Czy wasze nerwusy potrafią zająć się zabawą pt. rysowanie, ciastolina, puzzle?
          Mój nie koniecznie. Od bidy ciastolina i rysowanie, ale puzzle... w życiu! Nie
          ma do tego cierpliwości.
          • gala_1 Re: maly nerwus ! 19.03.09, 21:12
            U mnie identycznie, Mały właśnie skończył dwa lata i ma niezły
            charakterek. Gdy czegoś mu zabronię złości się i przeważnie zaczyna
            podnosić rękę na mnie lub chce w coś uderzyć. Nigdy go nie biłam,
            trudno mi zrozumieć takie napady, ale staram sie temu
            przeciwdziałać. Jak bierze zamach to łapię go za rękę, patrzę
            prosto w oczy i pytam- "zasada numer 1?"- syn odpowiada- " nie wolno
            bić" i się uspokaja. Jak chce czymś rzucić, robimy to samo- " nie
            wolno rzucać", "nie wolno chlapać". Przywołuje go do porządku i
            jakoś to działa. Nieraz wystarczy jedno moje spojrzenie, a Mały sam
            podnosi palec i wola do siebie "nu nu nie wolno bić". wydaje mi
            się, że powtarzanie i wtłaczanie takich zasad przyniesie rezultaty
            i w końcu przestanie atakować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka