03.05.09, 16:48
razem z przygodami wrócilismy z majówek z drzazgami... jakieś sprawdzone
sposoby ? Nie wiem jak ja mam jej wyjąć, ma dwie w paluszku, niby wszystko nim
robi ale nie da sobie nawet obejrzeć go. Nie wiem...miałam pomysł, że po
kąpieli jej to zrobie jak będzie spała...bo na "żywca" obawiam się, że nam się
to nie uda. Po za tym tylko igła wchodzi w gre ? Pomóżcie kobietki - jak sobie
radziłyście ?
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: drzazga 03.05.09, 19:20
      drzazgi to ja pinceta a nie igla wyjmuje, igla wystarczy niewielkie
      poruszenie i mozna malucha porzadnie dziabnac, przy pincecie nie ma
      tego ryzyka. Mlodemu zawsze staram sie ucisnac palec w miejscu,
      gdzie jest glebiej, wtedy z drugiej strony sie lekko podnosi,
      zazwyczaj mozna uchwycic koniec, jak nie, to lekko ja probuje
      wymasowac, tak,z eby koncowka wyszla. Nie wiem, moze wymaga to
      odrobiny wyczucie, zeby jej glebiej nie wepchnac, ale u nas dzialasmile
      • joanna1981.pl Re: drzazga 03.05.09, 21:30
        Współczuję. Ja wyjmowałam igłą (tzn. mąż wyjmował, ja trzymałam
        rączkę i zabawiałam dziecko). Wcześniej namoczyliśmy rączkę w wodzie
        z mydłem. Powodzenia.
    • 0.mamamartynki Re: drzazga 03.05.09, 21:47
      Witam u nas temat "drzazg" ostatnio na czasie. Zanim jedną się wyjmowało już następna się wbijałasad Moja córa (2latka) za żadne skarby nie dała sobie dotknąć nawet ręki w którą wbiła się drzazga. Potrafiła przez pół dnia chodzić z zaciśniętą piąstką. U nas pomogło moczenie rączek w wodzie z szarym mydłem tak przynajmniej 20-30 minut, potem jak wycierała rączki to drzazga sama wychodziła. Słyszałam jeszcze, że jeśli drzazga jest głęboko można smarować maścią ichtiolową.
      Życzę powodzenia w usuwaniu "nieproszonego gościa"smile
    • hajaga Re: drzazga 03.05.09, 23:05
      Wyciągałam tydzień temu igłą (mała 3,5 roku) - trwało to ok. 40
      minut, z czego 39 min było przekonywania i zaznajamiania się z igłą,
      przekonywania, że nie za boli jesli nie ruszy rączką plus obietnica
      nagrody. Udało się, chociaż na początku myślałam, że nie dam rady,
      bo pierwsze 15 min krzyczała, że nie, ale powolutku najpierw
      pokazałam jej igłę, potem, dotykałam swojej ręki, potem jej nóżki
      delikatnie, potem rączki i pokazywałam, że tylko leciutko skórkę
      podniosę i w sumie przeszło bez drgnięcia - ale czasu sporo.
    • kanna Re: drzazga 03.05.09, 23:50
      Ja wyciągam zębami - moze mało higienicznie, ale skutecznie.
      Językiem sie ustala połozenie, a potem wyciąga. Mielismy wielką
      zabawę w zeszłe wakacje, synek (wtedy 5 i pół) zrobił wycie po
      operacjach z igłą na pół ośrodka sad Pokazałam mu, jak sie je wyciąga
      zebami i potem radzil sobie sam. szybko nauczyła się też córeczka 3
      i pół. Wiec i pewnie młodsze dziecko nauczyc sie da.

      pozd. Ania
    • gmajerek Re: drzazga 04.05.09, 14:12
      hmmm, mam nadzieje, że już uporałaś się z problemem smile bo post pisany dosyć
      dawno... U nas problem "na czasie". Wieczorem po kąpieli (porządnie namoczona
      skóra na paluszku) - przytrzymałam rączkę synka a mąż dosłownie wycisnął drzazgę
      spod skóry - obyło się bez igieł itp, Natomiast sama próbowałam wyciągnąć igłą
      małemu wcześniej, jak spał, i wiem, że bez namoczenia w mydle (płynie) nawet
      igła nie pomaga - tylko się spociłam smile
      powodzenia
    • mol_sc Re: drzazga 05.05.09, 10:48
      nie było latwo ale daliśmy rade smile jedna pensetą, 2 pozostałe igłą. Wszystko po
      kapieli i odmoczeniu smile troche płaczu było ale trudno... ale i tak Maja dostała
      miano od męża: najwiekszego dzielniaka smile no i oczywiście milon buziaków-to
      nasza pierwsza taka poważna kontuzja big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka