Dodaj do ulubionych

prosto z mostu

06.07.18, 09:29
czasem i taka forma objaśniania prowadzi do celu
www.youtube.com/watch?v=hUZ-1xE4faE
"Dobrana para" Szpilka dzieli się tym co sama wypracowała! co dzień idzie dalej; każdy może z tego wybrać coś albo nic - i to najważniejsze;

nie trzeba mieć zaburzeń osobowości, by zobaczyć drzazgi pod swoimi paznokciami i zdecydować czy cokolwiek z tym robimy - czy postanawiamy siebie zauważyć, docenić i ratować przed samym sobą najczęściej;
popatrzmy jak daleko jesteśmy na osi osobowości - od średniej i od extremum, czy nie jest nam za trudno, lub z nami innym za trudno;
Obserwuj wątek
    • brz_a_sk Re: prosto z mostu 25.07.18, 14:15
      " ... Słuszny gniew się nie nakręca. Ma swoje wyraźne granice.
      ...
      słusznym gniewem, nigdy nie niszczymy ani nie poniżamy przeciwnika i nie wynosimy siebie ponad innych...."
      wyborcza.pl/7,161389,23675605,skad-w-nas-tyle-zlosci.html

      czas potrzebny na odkopanie się, nie może trwać w nieskończoność, obronne szukanie wINNYCH jest kosztowne, bo wymaga autorefleksji - chyba, że postanawiamy nocnik pełen krzywd wyrządzonych nam ale i innym dźwigać i zbliżać się do zaburzenia, które nas dziabnęło - proste mechanizmy jak przedmiotowe traktowanie, hurtowe partnerów po złym doświadczeniu zdrady/drwiny/porzucenia/zlekceważenia w pierwszym romantycznym związku, jest jak szalone jazdy po wypadku, gdy dotychczas jeździliśmy nadzwyczaj ostrożnie ... ktoś powie ale co ma już nieistniejąca przeszłość, do świeżutkiej przyszłości - ano zabetonowane nóżki, ano główkę w refreniku starym i to: ja się nie dam, nie dam, nie dam ...
      odpuść i nie buduj siebie, rodziny, kraju na swoich porażkach - opróżnij plecak z kamieni póki możesz, gdy przyrośnie do pleców, nic już nie będzie takie jak było;

      są ludzie, którym wtatuowano ten pełen nocnik w dzieciństwie - nigdy się z nimi nie ścigajcie, oni już przegrali wszystkie zawody dla dzieci i zupełnie na czym innym polega ich walka o siebie, o odkopanie się z koszmaru; kiedy ktoś mówi, że trudno uciec z każdego związku z nieporadnym człowiekiem, bywa okrutnym dzieckiem w ciele dorosłym, ba starym nawet, to mówi o człowieku, który stoi na przegranej i nie ważne dlaczego ma trudniej, ważne że my mieliśmy i mamy łatwiej;

      są ludzie, którzy ludzkich słabości nie uznają za wystarczający powód, by się wyśmigać nawet z najtrudniejszej sytuacji - ale to zupełnie inne podejście; świadome wybory w ekstremalnych sytuacjach to inny rozdział o ludzkości;

      _______________
      po tym kogo nie lubimy i za co - tak generalnie, hurtem - i gdzie to wyhaczyliśmy w praczasach możemy sobie o sobie wiele opowiedzieć, nie polecam wyliczania koszmarów przed snem, ale tak autoterapeutycznie od czasu do czasu po jakiekolwiek odpalonej drace a jakże - śmieszni jesteśmy przecież cali w tych pretensjach ;
    • brz_a_sk Re: prosto z mostu 28.07.18, 16:02
      wczesna pomoc specjalistyczna chroni przed powikłaniami - rzadko tak to przebiega, a powinno jeszcze lepiej przecież;
      www.youtube.com/watch?v=-DFRMheaXsM
    • brz_a_sk Re: prosto z mostu 01.09.18, 09:31
      kiedy nas dziwi agresja czy nieporadność
      gdy relacja jest upierdliwą transakcją
      gdy radykalizm uniemożliwia harmonię i satysfakcję
      gdy chłopiec ma poczucie, że jest nieznośnym kogucikiem tylko - mimo starości
      www.youtube.com/watch?v=p6fZ3N8lEqg

      gdy interesuje nas BPD tylko z tego powodu, że wpadliśmy w relacje destrukcyjne (dla obu stron)
      ta rozmowa może otworzyć oczy (ale nie musi), niektórzy świetnie wiedzą jak wiele ich trzyma tu i grzeje - jedni szukają wyjścia, inni polują na okazję :( wylinieją w pozorach, co najwyżej zradykalizują się kompromitująco;
      dobra rozmowa, wystarczająco symboliczna jak na to stare forum
    • brz_a_sk Re: prosto z mostu 10.09.18, 10:06
      żeby nam to forum nie zdewociało - krytycznie z gazetą :)
      wyborcza.pl/7,75400,23896050,psychologia-kwantowa-czyli-pseudonauka-na-uniwersytecie-warszawskim.html
      • leda16 Re: prosto z mostu 10.09.18, 11:01
        Wam, to znaczy komu? Parchom z koszernej?
        • vre-sna Re: prosto z mostu 10.09.18, 19:19
          Jestes agresywna. Po co?
          To nie jest objaw jakiejs choroby?
          • brz_a_sk Re: prosto z mostu 10.09.18, 21:04
            vre-sna napisała:

            > Jestes agresywna. Po co?
            > To nie jest objaw jakiejs choroby?

            nie przypuszczam - w pełni odpowiedzialna najprawdopodobniej;
            łamie zasady i prawo, regulamin i Konstytucję, netetykietę
            to daleko więcej niż hejt;

            to nie pierwszy taki przypadek w przestrzeni publicznej;



            • vre-sna Re: prosto z mostu 10.09.18, 22:15
              Ale czemu?
              Tyle jadu, agresji
              I co zastanawiajace
              Ktos czasami wymienia z nia mysli, zgadzajac sie na taka retoryke tj przyjmuje jej rady
              O co tu chodzi?
            • leda16 Re: prosto z mostu 12.09.18, 11:17
              Jeżeli jeszcze kiedykolwiek poważysz się szydzić z cudzych wartości religijnych epitetem "dewocja" lub równie plugawym, czy będzie to buddyzm, chrześcijaństwo, islam, bądź judaizm, potraktuję założony przez Ciebie wątek tak, jak na to zasługuje.
              • brz_a_sk Re: prosto z mostu 22.09.18, 12:25
                leda16 napisała:

                > Jeżeli jeszcze kiedykolwiek poważysz się szydzić z cudzych wartości religijnych epitetem "dewocja" lub równie plugawym, czy będzie to buddyzm, chrześcijaństwo, islam, bądź judaizm, potraktuję założony przez Ciebie wątek tak, jak na to zasługuje.>

                ale brzydactwa znowu - a fuj, nieładnie niedobrze :(

                dewocja to nie wartości a wprost przeciwnie, polecam pejoratywne znaczenie tego słowa - zawsze warto czytać, mniej się człowiek nakręca, mniej napusza;
                a grozić i obrażać nie wolno - tu jak w US wszystko nie traci mocy, wręcz jej nabiera z czasem, nie warto plugawić łam forum i ludzi narażać na czytanie takich zbędnych słów;

                polecany art pozostaje do przeczytania - nie da się komentować czegoś czego się nie przeczytało - źle napisałam - da się jak widać, oj da się;

                polecam fragmencik - na zachętę oczywiście :
                " rzecz. ż, br. lm

                fałszywa i zakłamana pobożność, nie opierająca się na przeżywaniu doświadczenia religijnego i znajomości duchowego aspektu religii, ale na zachowaniach „na pokaz”.



                Podczas niedzielnego kazania ksiądz przekonywał wiernych, aby nie mylili dewocji (D. lp, ident. w C. i Ms. lp) z prawdziwą, głęboką wiarą i traktowali spełnianie praktyk religijnych jako niezbędny element wiary, nie zaś element demonstracji przekonań religijnych – jak to określił – „od święta”.



                KOMENTARZ
                Słynną postacią literacką, uosabiającą zachowanie dewocyjne, jest Tartuffe [wym.Tartuf] z komedii Moliera Świętoszek (zob. cytat). ... "
                sciaga.pl/slowniki-tematyczne/12266/dewocja/

        • brz_a_sk Re: prosto z mostu 10.09.18, 20:56
          leda16 napisała:

          > Wam, to znaczy komu? Parchom z koszernej?
          >
    • brz_a_sk Re: prosto z mostu 26.09.18, 22:05
      to forum nie jest placem zabaw dla każdego kto szuka pola do popisu;
      zaburzenia i choroby psychiczne nie są tematem do drwin, wyżywania się;
      osoby z poważnymi problemami, diagnozami nie mogą być obiektem jakichkolwiek działań dyskryminacyjnych, poniżających czy ataków;
      prawo jest jednoznaczne;
      każdy kto przychodzi na to forum zniszczyć, poniżyć, obsmarować czy obrazić osoby z BPD - świadomie dział na ich szkodę;
      świadomie przychodzi na forum osób z zaburzeniem i czyni szkody, krzywdzi, obraża, wyzywa i oczernia; zawsze ma w tym jakiś cel - świadomie w takim miejscu, przeciw takim osobom organizuje hejt;

      osobną sprawą jest powtarzające się, chorobliwe "mnożenie osobowości", celowe wprowadzanie w błąd, wymyślanie kolejnych historyjek, opisywanie swoich fantazji i niestety szkalowanie osób z BPD,( na zmianę z bronieniem ale to tylko taktyka);

      każdy publicznie odpowiada za siebie i warto o tym nie zapominać;
      nie nabierajcie się na wszytko co tu czytacie - więcej tu zaburzonych/chorych z etykietką zdrowy jak rydz, niż osób z BPD;

      co do partnerów - nie jest tak ważne czy byliście w związku z osobą z BPD, ale ważne jest to jak długo i dlaczego byliście w relacji, która was raniła;

      pomóc można każdemu kto szuka pomocy, kto chce zrozumieć siebie, kto chce nad sobą pracować - nie da się pomóc tym, których żółć i krew zalewa; nie da się pomóc tym którzy jad produkują; nie da się na tym forum leczyć z nienawiści - i nikt nigdy nie próbował; szkoda czasu i nie ma szczepionek :)

      większość osób z BPD korzysta z terapii i pomocy psychiatrycznej; większość osób z BPD ma zdecydowanie większa wiedzę niż otoczenie - z zakresu psychologii, psychiatrii i życia;
      partnerzy często dzięki znajomości/relacji z osobą BPD dowiadują się bardzo dużo i o sobie i o zdrowiu psychicznym i problemach psychicznych;

      wiele osób z BPD rozstaje się, odchodzi i nie zawraca głowy expartnerom - tworzenie tu mitu, że osoby z BPD trzymają się jak rzep psiego ogona jest szkodliwe;
      tak jak szkodliwe byłoby twierdzenie, że większość partnerów latami nie jest w stanie pogodzić się, że odszedł od nich ktoś, zwłaszcza zaburzony - tak nie jest, tak jedynie bywa;

      proponuję brać pod uwagę to, że osoby z BPD po rozstaniu proponują znajomość, przyjaźń - nie jest to rzadkie i ma to sens, dla osób z BPD - z partnerami różnie bywa, zależy od dojrzałości związku - trudnego, ale przecież dobrowolnego; (jednak jak się ludzie decydują to się rozstają, problem w decydowaniu o sobie)

      kto wpada tu by dowalić osobom z problemami, musi mieć taka potrzebę nie do opanowania; wyobrażacie sobie psychiatrę, który wpada na oddział by się popisywać przed pacjentami - wiedzą, udowadniać wyższość, opanowanie czy wyzywać na zmianę? czy nauczyciela, który z dziećmi konkuruje zawodowo? dajmy spokój;

      dla łapania dystansu - coś o tym jak się kończą wariactwa - o braku odpowiedzialności, szaleństwie, niedojrzałości - nie wszystko co się błyszczy w sieci ma ręce i nogi w realu - ciekawe nie tylko to, co orzeknie sąd ale jak długo będzie cierpiało dziecko, może całe życie; które z rodziców odpowiada bardziej za koszmarny związek to zdrowsze, to bardziej zaburzone??? kto czyta forum dłużej zna moje zdanie - od lat niezmienne;

      www.plotek.pl/plotek/7,154063,23969398,zamknij-k-wa-ryj-wstrzasajacy-reportaz-uwagi-o-blogerce.html

      chcecie być bohaterami takiej audycji - czasem warto się zastanowić jak dalece wolno się w życiu zapomnieć;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka