Dodaj do ulubionych

szalony dziec?:)/rzuca się

07.05.09, 10:14
moj syn ma 14 msc, jest rozpieszczony nie "uwaza" zwrotu "nie
wolno", jest bardzo nerwowy, gdy sie jemu czegos nie pozawala-
gryzie,
gdy sie denerwuje- rzuca sie do tylu,- wygina glowke mocno do tylu,
boje sie, ze w koncu upadnie na ta gloweczke, jak nikogo przy nim
nie bedzie,
ogolem jest malym terorysta, wszystko wymusza krzykiem, jest bardzo
przekorny- BARDZO
macie jakies sprawdzone sposoby na takie perelkismile?

Obserwuj wątek
    • olimpia_b81 Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 10:17
      zaczac wychowywac,karac,lekcewazyc krzyki i nauczyc sie mowic NIE??!!
      wiecej pomyslow nie mam
    • alpepe tak: ignor totalny 07.05.09, 10:17
      nie ma reakcji, zanika akcja.
    • efidorek Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 10:20
      powiedzieć swoje "nie wolno" i koniec, a na płacz, krzyk czy
      rzucanie się nie reagować. Mały da sobie spokój, jak zobaczy, ze to
      nie robi na was wrażenia, a waszej decyzji nie sposób zmienić takim
      zachowaniem. Oczywiście bedzie jeszcze próbował przez jakiś czas,
      ale w końcu sobie odpuści, jeśli będziecie konsekwentni, dzieciak
      nie jest głupi i nie będzie bez sensu darł się, jeśli nic z tego nie
      wyniknie.
    • as.iak Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 10:22
      teoretycznie to wiem...
      • efidorek Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 10:32
        to w takim razie zaciśnij zęby i wytrzymaj smile Dasz radę, to nie jest
        proste znieść płacz czy krzyk własnego dziecka, ale pamiętaj, ze
        robisz to nie dla siebie, dla własnego spokoju czy kaprysu, ale dla
        niego, po to, zeby jemu było ławiej w życiu, żeby potrafił sobie
        radzić z trudnościami, z odmowami, z własnymi emocjami.
        • olimpia_b81 Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 10:51
          skoro teorie znasz to czas ja wprowadzac w zycie
          nic innego sie chyba nie dowiesz tutaj czego juz nie wiesz
          konsekwencja,konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja
          • epreis Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 12:35
            teoria jest fajne, ale rzeczywioście z praktyka gorzej-broń boże nie winna jest konsekwencja smile

            mam dwoje-ze starszakiemproblemów nie było nigdy
            a hania? ja wiem, dzieci w tym wieku nie są złośliwe, nie działają z premedytacją ale ona....TAK, jak najbardziej tak...
            przy tym jest okropnie uparta..i walczy o swoje jak lwica. do upadłego...
    • epreis Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 12:33
      ignoruj....żeby cię serce nie bolało "wystaw" z pola widzenia lub ew. na znaczną odległość...

      mam ten sam przypadek, totalna terrorystka, zaborcza i zazdrosna- nie wiem jak u ciebie ale ja mam też jeszcze 3,5 latka który nie bardzo umie się bronići walczyć o swoje w związku z czym ona zawsze z nim wygrywa wszystko ;///

      na pocieszenie- to nie wina rozpieszczenia, rozpieszczony to może być 6latek...
      taki maluch ma trudny charakter i dobrych rodziców wink

      ja żartuję, że jak przy starszym szybko marzyłam o drugim, to ona jest dla mnie ostrzeżeniem..NIGDY WIĘCEJ DZIECI
    • deela Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 12:36
      tak
      IGNOROWAC
      ewentualnie udzielic bury, zawlec do kata, posadzic i dac mu dwie minuty na
      uspokojenie(trzeba to glosno powiedziec- masz dwie minuty zeby sie uspokoic)
      • isa1001 Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 12:46
        Deela, ty naprawdę wleczesz dziecko do kata, jak rozrabia? No coż,
        po twoich innych postach można było tego spodziewać. A gdzie ten kat
        urzęduje? I czy od razu ucina głowę, czy można sobie
        zażyczyć "lżejszy wymiar kary".
        A tak na marginesie - 14-miesięczniak na pewno będzie wiedział, ile
        to jest 2 minuty i ta informacja dużo mu da. I na pewno pewno
        wysiedzi w tym kącie bez problemu. Chyba, że go na klej do podłogi
        przymocujesz.
        • olimpia_b81 Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 13:09
          katem moze byc kanapa w drugim pokoju,a 2 min to czas po ktorym mama
          wraca zapytac sie czy juz
          2 latek wie juz co mu wolno a co nie wiec jak cosa robi specjalnie i
          czeka na reakcje nie mozna tego inaczej nazwac jak premedytacja
          a im dluzej bedzie go tlumaczyc i czekac (nie wiem na co?az ci
          splunie w twarz przy ludziach i powie : w.y.p.i.e.r.d.a.l.aj!-znam
          wlasnie takie dzieci,rodzice mowili,ze sa uparte ale dobre i maja
          teraz) tym czesciej bedziesz bezsilna
          dziecko musi znac granice
          • isa1001 Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 13:19
            Kobieto! 14-miesięczniak to roczniak a nie dwulatek. Ja mam 4,5
            latka. Nie przyszłoby mi do głowy stawiać go do kąta jak miał 14-
            miesięcy i jeszcze mówić mu, że ma tam siedzieć 2 minuty. Sory, ale
            nie wierzę, żeby roczne dziecko coś z tego zrozumiało. Co nie
            znaczy, że go nie wychowywałam. Wystarczyła odpowiednia mina,
            powiedzenie "nie wolno", przytrzymanie rączek. Mój syn nikogo nie
            okłada po twarzy i nie klnie. Dziecko trzeba wychowywać, ale z głową
            kobieto, z głową, czyli metodą odpowiednią do wieku!
            • deela Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 16:25
              hihihi
              taaaaaaaaaaa
              biedne moje dziecko
              odbierz mi prawa rodzicielskie
        • deela Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 13:12
          no tak
          nic tylko dziecine poglaskac i pochwalic za robienie histerii
          moja metoda dziala doskonale
          dziec juz rzadko urzadza sceny
          co w tym zlego ze biore dzieciaka w miejsce gdzie ma spokoj, cisze nie ma wgladu
          do tv zeby sie nie rozpraszal i ma wszelkie warunki do tego zeby sie uspokoic?
          musi nauczyc radzic sobie ze swoimi emocjami i nauczyl sie
          a co do czasu to ja zawsze mowie mlodemu ile cos trwa i nie oklamuje go
          mowie np "posiedzisz tu dwie minuty az przyjde i porozmawiamy"
          albo : synek wychodze, zostaniesz z tatusiem, mama wroci za dwie godziny
          I na pewno pewno
          > wysiedzi w tym kącie bez problemu. Chyba, że go na klej do podłogi
          > przymocujesz.
          za akzdym trazem jest odprowadzany spowrotem, nawet akbym miala to robic 200 razy
          az odsiedzi swoje dwie minuty i sie uspokoi
          wiem ze chcialas mi dziecinko dokopac ale tym razem to sie calkiem niepopisalas
    • jagabaga92 Re: szalony dziec?:)/rzuca się 07.05.09, 13:25
      Ignorować, mówić stanowczo, że czegoś nie wolno robić i być konsekwentnym w
      swoim działaniu.

      A dzieciak jak raz się walnie w głowę, to więcej nie będzie stosował takich
      metod wymuszania. I to z pewnością nie będzie jego jedyna "kontuzja" w życiu, oj
      nie wink, a teraz jest w tej lepszej sytuacji, że głowę ma jeszcze "miękką" wink
    • ligiacris Re: szalony dziec?:)/rzuca się 09.05.09, 01:11
      Najlepiej to by bylo wprowadzic dyscypline od najmlodszego wieku.
      No, ale juz za pozno. Czesto my mamy- z ogomnym sercem - pozwalamy
      na wiele a potem nawet boimy sie tak jak Ty, ze dzieciak zobi sobi
      krzywde. ech. . . u mojej corki dziala ignorowanie. 100% przepis na
      jej wybryki. Moj partner dwa razy postawil ja w kacie jak miala
      okolo roku i 7 miesiecy. Zakumala w mig. No, ale kazda z nas ma inne
      metod wychowawcze i nie kazdemu pasuje np. stawianie w kacie smile
      pozr. i zycze sukcesow, bo wiem ile to stresu
    • ata99 Re: szalony dziec?:)/rzuca się 09.05.09, 16:17
      Trudne, ale się da. Przede wszystkim nie bać się ryku dziecka. Od tego
      jeszcze nikt nie umarł. Podstawa to konsekwencja, kiedy słyszy nie
      wolno i robi dalej co chce bez konsekwencji, to jak ma się nauczyć?
      Nie wolno, znaczy -nie robisz tego dalej i trudno, płacz, spazmy,
      wyginanie ciałka, nie ulegamy. Oczywiście w sprawach ważnych, nie w
      drobiazgach, dlatego warto przemyśleć każde "nie wolno". Pozdro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka