filippa_er
10.12.03, 22:14
Hej!
Mam taki właśnie problem jak w tytule, ale nie jest to takie proste.
Mam dwóch synusiów 7 miesięcy i 25 miesięcy.
Wracam do pracy od stycznia. Znlazłam super opiekunkę. Bardzo miła i
odpowiedzialna osoba. Od początku była uprzedzona, że szukam opieki dla
dwójki. Od dwóch miesięcy przychodzi do nas na 4 godziny dziennie, od
stycznia ma być na pełny etat. Nawet się trochę zaprzyjaźniłyśmy. Tak sobie
pomyślałam, że byłoby dla nas wszystkich lepiej, gdyby starszy chodził do
żłobka. On by się tam pobawił, usamodzielnił a młodszy miał by opiekunkę
tylko dla siebie. Odbierałaby wcześniej starszego ze żłobka w ramach spaceru
z młodszym. Brzmi super... ale,
zapisałam starszego do żłobka. Byłam z nim dwa razy po półtorej godziny.
Trochę się bawił, ale raczej ze mną. Z dziećmi wcale.
Potem był dwa razy sam po półtorej godziny. Bardzo źle zniósł zostanie w
żłobku. Na mój widok rozpłakał się. Jak wspominam o tym, że idziemy do żłobka
to płacze. Serce mnie boli. Wiem, że się w końcu przzwyczai, tylko
zastanawiam się, czy warto. Moje spostrzeżenia są takie:
- dzieci bawią się raczej osobno, niż razem (w grupie są jego rówieśnicy)
- mało wychodzą na dwór,
- dzieciaczki są raczej smutne, chociaż nie płaczą
- w sumie taka raczej przechowalnia niż wesołe miejsce
Jak myślicie, męczyć go dalej, czy dać sobie spokój? Młodszy jeszcze nie
raczkuje nawet. Rok skończy w maju. Niania sobie radzi z dwójką. Może
poczekać do lata i wysłać go do docelowego przedszkola?
Poradźcie. Dzięki za wszystkie rady.