witam jestem mamą 5 miesięcznej córeczki, jest strasznie marudna, cały czas trzeba nosić ( to chyba z przyzwyczajenia bo mała miała kolki w 1 i 2 m-cu )zostawiona na chwilkę sama płacze, od świtu do nocy tylko: yyy, yyy, już mamy czasem serdecznie dość tego zawodzenia, źle sypia , całą noc wierci się , pierś traktuje jak smoczek, nie wysypiam się i nie mam sił na ciągłe zabawianie w dzień,
dziewczyny czy to kiedyś mija ?????
proszę pocieszcie