edit38
16.06.09, 09:09
Moja córeczka tydzień temu skończyła 2 latka. Były to 2 lata moich
nieprzespanych nocy. Jako niemowlak dosyć szybko zaczęła przesypiać
noce bez budzenia się na jedzenie, miała jakiś miesiąc kiedy
potrafiła od około 22 spać do 4-5 nad ranem bez jedzenia. Ale co z
tego że ona spała prawie całą noc jeśli ja nie spałam ponieważ mam
bardzo lekki sen a ona się wierci przez sen jakby „miała robaki w
tyłku”. Odkąd skończyła jakieś 2,5-3 m-ce zaczęły się jeszcze
większe schody ponieważ zaczęła się budzić nawet kilkanaście razy w
nocy tylko po to aby ją utulić. Gdy miała 7 m-cy wróciłam do pracy i
wtedy zaczął się „koszmar” po całej nocy ciągłych pobudek musiałam
wstać o 5 rano i chodzić na paluszkach bo nawet najmniejszy szmer ją
budził a wtedy była awantura że mama ma zostać w domu.
Z zasypianiem wieczorem nigdy nie było większych problemów ponieważ
wystarczyło ją przytulić pocałować położyć do łóżeczka i wyjść.
Miała kilka (kilku dniowych lub kilku tygodniowych) okresów że z
zaśnięciem były problemy i chociaż padała „na pysk” to zasnąć nie
chciała. Jakieś 2 m-ce temu kupiliśmy jej „dorosłe” łóżko i wydawało
się że teraz pójdzie już z górki ponieważ ona aż się rwała do tego
aby iść wieczorem spać. Gdy tylko ją ubrałam po kąpieli to ona
biegła do swojego pokoju i kazała ścielić łóżko. Nie było też
potrzeby siedzenia przy niej ponieważ gdy przeczytałam jej
książeczkę robiła mi pa pa i pokazywała drzwi, po kilku minutach
zabawy wołała mnie aby dać buziaka i zasypiała. W nocy też było dużo
lepiej niż wcześniej ponieważ budziła się tylko 1-3 razy a zdarzały
się nawet noce że nie obudziła się ani razu. Jakieś 2 tygodnie temu
coś się stało i nagle zażyczyła sobie aby siedzieć przy niej aż nie
zaśnie, po kilku dniach chciała aby się kłaść obok. Od kilku dni
kiedy obudzi się w nocy robi wielką awanturę że mama ma spać z nią a
nie z tatusiem.
Co robić aby mała znowu usypiała bez konieczności siedzenia przy
niej lub leżenia z nią w łóżku? W sumie samo usypianie wieczorem nie
jest aż tak uciążliwe bo przecież mogę poświęcić te 30 minut na
siedzenie przy dziecku po to aby spokojnie zasnęła ale niestety ona
należy do tych dzieci które jeśli usypiały przy mamie to potrzebują
jej również gdy przebudzą się w nocy. Spać z nią nie chcę bo: 1. Ona
się wierci więc nie spałabym w nocy, 2. Gdy rano będę wstawać do
pracy to ją wybudzę i będzie awantura że mam zostać.