dzidzia1975
24.06.09, 22:29
córka ma 23m-c do tej pory spała sama w swoim pokoju i w swoim
łóżeczku spokojnie całe noce(czasami zdarzało sie że szłam do niej w
nocy bo popłakiwała np.chora ząbki itd)dodam że pali sie cała noc
malutka diodowa lampeczka w kontakcie ALE od około 3 tyg. w nocy
jest koszmar! budzi sie po około 2 godz spania i tylko płacz wrzask
i mausia i mausia! musze isc do niej połozyc sie koło łóżeczka i
najlepiej tak spac całą noc, jak zasypia to ponownie za jakis czas
budzi sie i krzyczy a ja znow wchodze mówię ciii i że jestem siadam
na podłoge koło łóżeczka i czekam aż zasnie...wczoraj nie
wytrzymałam i po 3 razach wzięłąm ja do nas ale my razem nie umiemy
spac ze sobą bo nigdy jej nie brałam do łóżka(ona sie rzuca po nas
po cały łóżku, popłakuje przez sen...) nie wiem czy to taki etap że
sie boi i trzeba przeczekac czy jakies zęby idą(np. 5 bo reszte ma)
na robaki robiłąm badania i jest ok.... powiem szczerze nie mam sił
już! nie wiem jak jej pomóc a boję sie zeby nie nauczyc ja spac
razem ze mna...