Dodaj do ulubionych

KOSzmar w nocy!

24.06.09, 22:29
córka ma 23m-c do tej pory spała sama w swoim pokoju i w swoim
łóżeczku spokojnie całe noce(czasami zdarzało sie że szłam do niej w
nocy bo popłakiwała np.chora ząbki itd)dodam że pali sie cała noc
malutka diodowa lampeczka w kontakcie ALE od około 3 tyg. w nocy
jest koszmar! budzi sie po około 2 godz spania i tylko płacz wrzask
i mausia i mausia! musze isc do niej połozyc sie koło łóżeczka i
najlepiej tak spac całą noc, jak zasypia to ponownie za jakis czas
budzi sie i krzyczy a ja znow wchodze mówię ciii i że jestem siadam
na podłoge koło łóżeczka i czekam aż zasnie...wczoraj nie
wytrzymałam i po 3 razach wzięłąm ja do nas ale my razem nie umiemy
spac ze sobą bo nigdy jej nie brałam do łóżka(ona sie rzuca po nas
po cały łóżku, popłakuje przez sen...) nie wiem czy to taki etap że
sie boi i trzeba przeczekac czy jakies zęby idą(np. 5 bo reszte ma)
na robaki robiłąm badania i jest ok.... powiem szczerze nie mam sił
już! nie wiem jak jej pomóc a boję sie zeby nie nauczyc ja spac
razem ze mna...
Obserwuj wątek
    • kosmitka06 Re: KOSzmar w nocy! 25.06.09, 00:00
      My mieliśmy podobny problem.
      MAła budziła sie w nocy z wielkim płaczem, nie można jej było
      uspokoic, rzucała się we wszystkie strony, cieżko ją było utrzymac
      na ręku i dobudzic.
      Robiliśmy cuda... nawet pisałam tu na forum.
      Przelewalismy jajka nad nią, paliliśmy włosy wszystkich domowników,
      wyklinaliśmy zmorę (zabobon), ale prawde mówiąc już nam było
      wszystko jedno bo nie dawaliśmy sobie rady. Czasami było tak, że
      spała po 10-15 min. a darła sie po 2-3 godz. w nocy i właściwe
      każdej nocy tak samo.
      Nie mam żadnego lekarstwa na to niestety, pozniej jak małej przeszło
      to ja się już do tego przyzwyczaiłam- wstawałam w nocy i siadałam do
      komputera czy czytałam książkę bo nie mogłam spac wink
      Byłam bardzo umęczona tą sytuacją...
      Teraz mała ma 3 latka, co prawda nocne histerie przeszły juz bardzo
      dawno ale też yak ma czasami w nocy, że mnie czy męża woła.
      Nie wiem czy to jest taki etap przez który nieliczne dzieci
      przechodzą... Czy jest tego konkretny powód...
      Życzę wytrwałości smile
      Pozdrawiam
      • anew3 Re: KOSzmar w nocy! 26.06.09, 23:16
        Jako wspolczesna czarownoica powiem ci ,ze takie praktyki to juz
        przeszlosc(te jajka np), wymysl jakis inny rytual- najwazniejsza
        jest moc twojego umyslu..Pozdrawiam!
    • mruwa9 Re: KOSzmar w nocy! 25.06.09, 00:22
      zamien lozeczko na zwykle, dorosle lozko. W czasie nocnych pobudek
      mozna sie polozyc obok dziecka i doczekac do jego zasniecia.
      We wspolnym spaniu z dzieckiem nie ma nic zlego i nie rozumiem,
      czemu sie tego boisz.
      • edit38 Re: KOSzmar w nocy! 25.06.09, 06:24
        mruwa9 napisała:

        > zamien lozeczko na zwykle, dorosle lozko.

        Popieram. u nas sytuacja była bardzo fatalna bo od czasu kiedy mała
        się urodziła ja spałam po 3-4 godziny na dobę i to nie ciągiem tylko
        z przerwami ponieważ co chwilę się budziła. Podobnie jak Wy nigdy
        nie spakiśmy z dzieckiem z tych samych powodów. Gdy mała miała około
        20 m-cy postanowiliśmy zmienić łóżko chociaż bardzo sie bałam że
        będzie spadywać skoro się tak wierci. Mała skończyła 2 latka z łóżka
        spadła tylko 2 razy (mamy taką zastawę aby dziecko nie spadło) śpi
        dużo lepiej chociaż były też takie noce (jakieś 3 tyg. temu ) że
        miałam dosyć wszystkiego.
        • gajmal Re: KOSzmar w nocy! 25.06.09, 08:59
          Dwie rady:
          -zamień łożeczko na łóżko
          - zrób badanie ogólne moczu - u nas takie nerwowe spanie zawsze
          oznaczało zakażenie układu moczowego (innych objawów nie było).
          - ewentualnie sprawdź czy nie ma owsików
    • malunia_pl Re: KOSzmar w nocy! 25.06.09, 09:18
      A może uszy ją bolą? Byłaś u laryngologa?
    • dzidzia1975 Re: KOSzmar w nocy! 25.06.09, 13:45
      dziękuje wam za odp. smile co do zmiany łóżeczka na łóżko(sofka
      rozkłądana, niska) to mam taki zamiar tylko zwlekałam bo boje sie
      czy juz jest gotowa na taka zmiane, czy nie bedzie spadac z niego bo
      rzuca sie okropnie itd. badania na pasożyty robiłam i sa ok a
      owsiki-nie zauwazyłam jakis drapan sie po pupie i nic nie mówi ze ja
      cos swedzi czy boli(córka mówi już wszystko)i sprawdzałam pieluszki
      czy cos tam jest czy w kupce ...ale jest moim zdaniem ok zastanawiam
      sie nad badaniem moczu? uszy to raczej tez sa ok...dzis w nocy tez
      po godzinie spania juz płakała wiec ja poszłam do niej i spałąm na
      podłodze przy jej łóżeczku do rana...zmienie łóżeczko na sofkę(juz
      kupiona jest) i zobaczę co bedzie...
      • anew3 Re: KOSzmar w nocy! 26.06.09, 23:18
        Sa takie rozkladane , niskiekanapy specjanie dla dzieci, bez elemtow
        drewnianych czy metalowych, ja kupilam na allegro, obiecuje podam ci
        jutro link.Dobranoc!
    • mamaigiiemilki Re: KOSzmar w nocy! 27.06.09, 20:31
      spokojnie kładź się z dzieckiem; to przejdzie; u nas było podobnie, jedna z
      córek miała taki etap; z tym, że ja uważam, że spanie nie może kojarzyć się
      dziecku źle, więc kładłam się z nią; minęło po jakimś czasie a teraz to nawet
      nie chce spać ze mnąsmile
    • szarsz Re: KOSzmar w nocy! 27.06.09, 20:57
      Mój też tak miał, ale nie pamiętam dokładnie, czy to było koło
      drugich urodzin. Brałam go do łóżka, ale nie do spania, bo ja z nim
      spać nie mogę, ale na przytulanie. Potrzebował tego okropnie, bo
      potrafił leżeć (nie śpiąc) na mnie i półtorej godziny zanim się
      uspokoił. Potem odnosiłam do łóżeczka.

      U teściowej czasem 3/4 nocy przesypialiśmy - on w łóżeczku, ja na
      łóżku obok, trzymając go za rękę.

      Minęło, choć wspominam to jako niezły horror.
    • marybelle Re: KOSzmar w nocy! 30.06.09, 10:30
      U nas Maja ma wlasnie prawie 23 miesiące. Koszmar zaczął sie jakies
      4 dni temu. Do tego miewała przez 3 dni gorączkę, ale teraz juz są
      same nocne wrzaski bez gorączki. Budzi sie w nocy, płacze, wije sie,
      rzuca, jakby wpadała w jakąś histerię. Idzie do mnie na kolana, bo
      mam przy jej lóżeczku krzesełko i u mnie też sie wierci, ale woli
      być u mnie niz w łożeczku, po godzinie np. dzis w nocy zasnęla. Ale
      to jest coś strasznego. Mnie sie wydaje,ze to moze piątki idą, no bo
      skąd by taki płacz nagły w nocy sie brał. Zresztą jak dostanie coś
      przeciwbólowego to sie potem uspokaja, tylko czasem nie mogę akurat
      podać, bo nie minie odpowiednio dlugi czas od poprzedniej dawki.
      Jestem już załamana, dziąsła na razie nie wyglądają na spuchniete,
      ale tylko te zęby wydają mi sie dobrym wytlumaczeniem na to. Dziecko
      nie ma stresów w ciągu dnia, jest uśmiechnieta zadowolona, więc
      wykluczam jakieś problemy psychologiczne, no chyba ze dzieje sie w
      jej główce coś o czym nie wiem, co związane jest np. z jakimś
      skokiem rozwojowym... moze któras z Was miała podobnie i moze bylo
      to związane właśnie z ząbkowaniem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka