izabela1976
18.07.09, 18:11
Próbuję odpieluchować mojego synka. Michaś ma 5,5 roku. Jest dzieckiem
niepełnosprawnym (ruchowo i także pod względem intelektualnym - opóźnienie w
stosunku do rówieśników - ok. 2,5 roku).
Odkąd skończył 2 latka co roku w wakacje podejmuję próbę odpieluchowania -
oczywiście żadna nie zakończyła się sukcesem.
Skończyły mi już się pomysły jak do tego się zabrać.
W tym roku:
- od tygodnia w ciągu dnia jest w majteczkach
- rano od razu go wysadzam (choć pewnie jest to bezcelowe, bo rano zdejmuję mu
mokrego pampersa)
- dostaje maksymalnie dużo picia by mógł siusiać jak najczęściej
- co jakiś czas wysadzam go na sedes
- tłumaczę mu kilka razy dziennie, że siusiu robimy na sedes itd. (oczywiście
nie chcę jednocześnie przesadzać z ilością pogadanek)
- Michał teorię zna bardzo dobrze, wie że jest bez pieluchy, że trzeba robić
siusiu na sedes; wie co ma mówić jak mu się zachce
Efekt tego jest taki, że Michał rano robi siuku do pieluchy (o której bym nie
wstała on wstaje i tak przede mną), potem podczas drzemki popołudniowej i
wieczorem - też do pieluchy.
Niestety, nie przeszkadzają mu mokre majtki, może w nich spokojnie siedzieć aż
wyschną.
Próbowałam też podczas spania (drzemka popołudniowa) nie zakładać mu pieluchy,
ale jak się zsika to też mu nie przeszkadza. Nigdy nawet jako niemowlakowi mu
nie przeszkadzało, że miał mokrą pieluszkę.
Czytanie książeczek na ten temat też przerabialiśmy.
Może Wy mi coś podpowiecie, jakieś pomysły na opornych odpieluchowowiczów, jak
teorie wprowadzić w czyn.
W tym roku chciałabym by to się nam udało. No bo przecież do kiedy będzie w
pieluchach...