Dodaj do ulubionych

Dziecko GENIUSZ

22.12.03, 13:58
Oczywiscie tytul prowokacyjnie w " ".
Ale..
Czy sa tu mamy z nadzwyczaj uzdolnionym dzieckiem?
Wszystkie dzieci za zdolne ale sa takie, ktore np. graja niezle w szachy w
wieku 3 lat, tzw. mali geniusze.
Einstein zaczal mowic w wieku 6 lat.
Moj 2 letni syn rozwija sie w normie jesli chodzi o umiejetnosci ruchowe. Nie
jest wybitnym sportowcem, pozno zaczal chodzic choc jes zywy w wiecznych
skokach i ogolnie ruchliwy mowia nawet ze nadpobudliwy.
Ale jesli chodzi o rozwoj intelektualny to od 1.5 roku zna wszystkie swoje
ksiazeczki na pamiec i te pisane wierszem i bajki niewierszowane ( okolo 12
ksiazeczek) Dokupuje nowe i on je zaraz umie na pamiec. Mowi calymi zdaniami,
spiewa pelne zwrotki piosenek (z kilkanascie utworow), wiersze z ksiazeczek
dopasowuje do sytuacji z dnia codziennego, liczy do 12. zna figury typu
kwadrat, pieciokat.
Nikt mu tej wiedzy nie wpaja doslownie wystarczy kilka razy powtorzć jest
chlonny jak gabka. Myslalam, ze to wszystkie dzieci znaja na pamiec tyle
rzeczy bo dzieci z tego slyna ale nawet lekarka dziwnie na niego patrzy.
A moze uwazacie, ze to najzupelniej normalne.
Spotkalam dzieci plynnie mowiacych jak moj syn ale z ta pamiecia wszyscy mi
mowia, ze sie wyroznia. nie wiem co o tym myslec, czy ktos ma takie dziecko?

Rzenia
Obserwuj wątek
    • gemma.v Re: Dziecko GENIUSZ 22.12.03, 15:29
      Hej smile Nie chcę twierdzić, że Twoje dziecko to nie geniusz, wink ale moja Zuzka także
      ma świetną pamięć. Chociaż fakt, że zaczęła płynnie mówić dosyć późno - mając
      skończone 2 lata. Ale też od dłuższego czasu zapamiętuje teksty piosenek czy
      książeczek po kilkukrotnym dosłownie ich usłyszeniu. Zapamiętuje także fragmenty
      rozmów, potrafi nagle, jak dyktafon, odtworzyć kawalek rozmowy słyszanej kilka
      tygodni wczesniej... Robi to czasem dziwne wrażenie, nawet na mnie. smile Czasem
      powtarza to wszystko ot tak, nagle i wydaje się, ze bez powodu, a czasem
      dopasowuje je tematycznie do sytuacji. To się nazywa elokowencja. wink
      Zuzia też liczy (do 30, jeśli jej starczy cierpliwości wink), też zna kolory, figury od
      dawna.
      Znajomi mający dzieci w podobnym wieku często mówią, że to nie jest takie
      zwyczajne, taka pamięć... Ale mnie się wydaje, że tak to jest z ludźmi w ogóle -
      jeden ma lepszą, inny gorszą. A u dzieci to jest po prostu dość spektakularne. smile)
      To pewnie bez związku, ale moja ZUzka też zaczęła późno chodzić - miała 16
      miesięcy.
      W szachy natomiast nie gra (może najwyższa pora jej pokazać wink).
      POzdrawiam smile))
      gemma
      • pyza81 Re: Dziecko GENIUSZ 22.12.03, 16:37
        Cześć!
        Moja Zuzia nie ma jeszcze 2 latek i również mówi płynnie, zna 14 literek ,
        potrafi powiedzieć kilka słów po angielsku i wiele innych rzeczy.... Rodzina
        mówi że to dlatego iż siedzę z nią w domu i cały swój czas poświęcam dziecku,
        ale przecież inne mamy równie dobrze opiekują się swoimi dziećmi a one tyle
        nie potrafią. W rozmowach ze znajomymi nie zawsze opowiadam co potrafi moja
        Zuzia , ponieważ inni patrzą na to jak na " niesamowitą opowieść" i fantazje
        szalonej mamy.

        Trzymajcie się ciepło i oby tak dlaej Drogie Dzieciaczki

        Basia mama Zuzi
    • aluc Re: Dziecko GENIUSZ 22.12.03, 16:46
      no cóż, znane mi są przypływy dumy z dokonań mojego genialnego niespełna
      dwulatka smile ale żeby trochę cię jeszcze połechtać, a jednocześnie sprowadzić
      cię na ziemię wink - to, że mały chłonie jak gąbka to po mojemu zasługa przede
      wszystkim tego, że ma co chłonąć, to znaczy - że ktoś poświęca mu wystarczająco
      dużo czasu, żeby było czego się nauczyć

      Maksio mówi tyle o ile - to znaczy dużo, ale jeszcze dla postronnych mało
      zrozumiale, pierwsze pełne zdanie powiedział półtora miesiąca temu

      wszystkie swoje książeczki zna na pamięć, od paru miesięcy przy czytaniu bawimy
      się w "dopowiadanie" i Maks dopowiada, nawet jeśli nie jest jeszcze w stanie
      powtórzyć całego wyrazu, dziś zaskoczył nas znajomością całej zwrotki "Z
      popielnika" czy wcześniej się nie chwalił smile)

      zna dziesiątki marek samochodów, łącznie z tak popularnymi jak Chrysler smile
      niektóre poznaje nie tylko po znaczkach, ale i po sylwetkach (volvo na
      przykład), rozpoznawanie marek to jedna z jego ulubionych zabaw, nie ma
      większej radości niż spacer po parkingu przed supermarketem smile a tata w ramach
      rozrywki kupuje mu pisma motoryzacyjne, zwane przez niego "motololo"

      ja w wieku dwóch lat umiałam na pamięć całe "Opowiedział dzięcioł sowie" (wiem,
      bo rodzice mają kasetę z nagraniem z drugich urodzin właśnie) i karciłam
      rodziców i babcie za każdy błąd i przejęzyczenie przy czytaniu smile) ale ja
      miałam czytane czytane i czytane aż do znudzenia, bez żadnej akcji "cała Polska
      czyta dzieciom" i zdecydowanie więcej niż te 20 minut dziennie, czytać
      nauczyłam się w wieku 3 lat - bo miałam to pokazane, spodobało mi się i reszta
      już poszła jak z płatka

      wierzę święcie w olbrzymie możliwości intelektualne małych dzieci - o ile ktoś
      tylko zechce im pokazać drogę, i widzę po dzieciach znajomych, że te
      dopieszczone intelektualnie przewyższają pod wieloma względami tzw. średnią
      krajową

      a najlepsze co możesz zrobić - to traktować syna i jego zdolnosci normalnie,
      nie starać się zrównać go do tzw. normalnego poziomu, ale i nie traktować jak
      małego geniusza

      a tak w ogóle dzieci rodzą się mądre, a potem idą do szkoły smile)))
      • wieczna-gosia Re: Dziecko GENIUSZ 23.12.03, 14:25
        to, że mały chłonie jak gąbka to po mojemu zasługa przede
        > wszystkim tego, że ma co chłonąć, to znaczy - że ktoś poświęca mu
        wystarczająco
        >
        > dużo czasu, żeby było czego się nauczyć

        Oj zgadzam sie. Swietna pamiec swoja droga, ale to ze sie rozwija to zasluga
        tychze ksiazeczek.
        Ja odkad pamietam bylam posiadaczka swietniej pamieci wzrokowej. W podstawowce
        nabijalam sobie piatki z polskiego kujac sie bez wiekszego wysilku Ksiegi pana
        tadeusza w jeden dzien a spora czesc z tego recytuje do dzisiaj. Te sama
        wlasciwosc obserwuje u moich corek starszych ktore tez chetnie recytuja na
        ocene a ucza sie w autobusach wink
        Maja tez po mnie zdolnosci jezykowe- ucza sie bez wysilku, akcent maja
        swietny. Z tym ze mialam kumata nauczycielke ktora doskonale wiedziala ze
        prace domowa z ksiazki to ja robie w ten sposob ze odpytywana czytam z pustej
        zdania robiac na bierzaco w glowie i podnosila mi poprzeczke, wymagala ode
        mnie wiecej. Zas pani moich dziewczyn leci po minimum, one szostki kosza jak
        zboze a w domu nad lekcjami spedzaja 15 minut (bo czasami ewentualnie trzeba
        cos oddac). I dlatego ucza sie indywidualnie- w zadnej grupie niczegoby sie
        nie nauczyly.
        Za to Ania nie chodzila do poltora roku, Ola ma prawie 4 lata i leje w
        pieluche w nocy (i nie planuje przestac), Zuzi zas slon na ucho nadepnal
        wyrecytowac wyrecytuje ale niech nie spiewa lepiej wink
    • evee1 Re: Dziecko GENIUSZ 22.12.03, 18:11
      > a najlepsze co możesz zrobić - to traktować syna i jego zdolnosci normalnie,
      > nie starać się zrównać go do tzw. normalnego poziomu, ale i nie traktować jak
      > małego geniusza
      Tak jest, najlepszy jest zdrowy rozsadek!! Zreszta to co podawane jest w
      ksiazkach na temat rozwoju dzieci, to norma i jedne dzieci szybciej sie
      ucza pewnych rzeczy inne wolniej. Potem czesto sie to zmienia i o ile
      to milo miec dziecko, ktore szybko umie czytac i pisac, to niemma to specjalnie
      wielkiego znaczenia, z perspektywy czasu.
      No, ale napewno warto dziecko rozwijac i uczyc roznych wierszykow, piosenek
      itp.
    • aniask_mama Re: Dziecko GENIUSZ 22.12.03, 18:31
      Wiecie... Wczoraj byłam na koncercie świątecznym szkoły muzycznej "Yamaha" -
      m.in. grała na skrzypcach 3-letnia dziewczynka! To jest absolutnie geniusz! Ale
      też domyślam się, ile w tym geniuszu jest pracy rodziców wink

      I zgadzam się z poprzedniczkami: inteligencja/geniusz/uzdolnienia (czy jak tam
      zwał) dziecka w baaaardzo duzym stopniu zależą od tego ile czasu i jak spędza
      dziecko z osobą, która się nim zajmuje.

      Tak juz poza nawiasem goraco polecam ksiązke "Co tam sie dzieje?" o rozwoju
      mózgu dzieci do lat mniej więcej 6-7 - mózg jest niesamowity i warto pracowac
      nad jego rozwojem własnie u najmłodszych dzieci najbardziej.
      • rzenia2 Re: Dziecko GENIUSZ 23.12.03, 09:18
        Dziekuje, ze nikt z Was zle nie odebral tematu postu. Ten Geniusz w tytule mial
        wlasnie przyciagnac takie mamysmileNie trzeba mnie sprowadzac na ziemie. Ze
        wszystim sie zgadzam i staram sie realizowacsmile U mnie dom jest pelen ludzi i
        1/3 dnia spiewamy i mowimy wierszem, maly nas prowokuje. Zaczyna pierwastkowac
        hi hi
    • silije.amj Re: Dziecko GENIUSZ 23.12.03, 15:48
      A ja się boję wychylać, bo niestety często spotykam się z nieprzychylnymi
      reakcjami na to, co umie moja Julka. W stylu, że dziecko umiejące czytać ma
      zepsute dzieciństwo (????). Julia (niedługo 4 urodzinki) potrafi biegle czytać -
      to znaczy czyta płynnie łatwiejsze słowa, a sylabizuje trudniejsze typu
      przedszkolanka, czyta też po cichu z pełnym zrozumieniem. I pisze - to znaczy
      sadzi na kartce kulfoniki np. w liście do Św. Mikołaja, ale można się doczytać;
      natomiast na klawiaturze pisze sprawnie (oczywiście fonetycznie, czyli tak jak
      słyszy, nieortograficznie) na przykład rozmawiając ze swoim tatą w pracy na
      gadu gadu. Nie ma mowy o chwaleniu się tym faktem, czasem się nawet nie
      przyznaję, bo słyszę, że katuję dziecko nauką od maleńkości i tym podobne. Ale
      Julia i ja wiemy, że czytanie to wspaniała zabawa, najlepsza z możliwych obok
      zabaw na powietrzu smile. Julka wcześnie raczkowała, chodziła, mówiła, korzystała
      z nocnika, ale za to jeśli chodzi o samodzielność w zasypianiu, sprzątaniu
      pokoju i zjadaniu swych porcji to jest hehe dzieckiem ciężko upośledzonym wink.
      Nie robię sensacji z talentu do słowa drukowanego, ani nie rozmyślam o
      genialności, bo ja sama czytałam dobrze przed 4 urodzinami, a w zerówce
      czytałam sama sobie książki (np. Fiedlera, którego zresztą nie w pełni
      rozumiałam hehe) i nie wyrósł ze mnie ani geniusz ani też dzieciństwa wśród
      literek jako traumatyczne nie wspominam. Nie mamy w rodzinie żadnego celowego
      programu uczenia małych dzieci - po prostu atmosferę korzystnie podtrzymującą
      ciekawość świata malucha smile)). Pozdrawiam zdolne dzieci.
    • hania261 Re: Dziecko GENIUSZ 23.12.03, 17:29
      Moj Patrick w wieku 2,5 znal wszystkie literki,cyferki,miesiace w dwoch
      jezykach,marki samochodow.W wieku 4 lat biegle czytal i liczyl.Teraz ma siedem
      lat.Interesuje sie historia i geografia,zadaje mnostwo pytan,czyta
      encyklopedie i spi ze swoim atlasem.Po mnie tego nie ma niestety.Dodam
      jeszcze;ze ze sportu jest noga.
      • rzenia2 Re: Dziecko GENIUSZ 23.12.03, 18:13
        Szwagierka-biolog twierdzi, ze u niektorych dzieci szybciej rozwijaja sie
        miesnie odpowiedzialne za rozwoj ruchowy a u innych odpowiedzialne za rozwoj
        mowy. Pewnie nie zawsze tak jest ale dzieci stale udoskanalajace sprawnosc
        fizyczna nie maja czasu na rozmowy a intelektualisci nie lubia sie wspinac.
        Z obserwacji na wlasnym podworku oczywiscie...aha i przyklad karlow, kore
        siadaja w wieku 2 lat a mowia bardzo wczesnie.

        Rzenia
    • bibianna1 Re: Dziecko GENIUSZ 23.12.03, 23:13
      ja chyba nie mam takiego problemuwink))

      Antek ma prawie 17 miesiecy i nie mowi nic, kompletnie, za wyjatkiem "dadek" na
      widok dziadka.

      Ksiazek nie lubi (chyba ze sluza mu rowno ulozone do wdrapywana sie na wyzsze
      polki). Za to umie obslugiwac 4 rozne piloty, wchodzic po zabawkach na
      parapety, rozkrecac absolutnie wszytsko co mu wpadnie w raczki - od tubki z
      kremem po pokretla w zmywarce (skutecznie - trzeba wzywac serwis do naprawy).
      po gzymsie w lazience (na wysokosci okolo 30 cm) wchodzi do wanny, biega po
      parapecie jak sie go w odpowiednim momencie nie zlapie w pol sila nie sciagnie
      na ziemie.

      Zazdroszcze mamom ktore spedzaja czas na czytaniu (jak ja zaczynam czytac to
      mlody zwiewa i krzyczy jakby mu ktos krzywde robil, albo wyrywa ksiazeczki
      celnie rzuca nimi w jakikolwiek ruchomy cel) - ja czas spedzam glowne na
      ganianiu za mlodym i pilnowaniu, zeby sie nie zabil. I najgorsze jest to, ze
      nic o nie odstrasza, ani rozbita warga, ani paznokiec ktory zszedl po
      majstrowaniu w klamce samochodu.

      Czy jest jakas szansa, zeby on chociaz na intelektualiste wyrosl??? O geniuszu
      nie marze...
    • aktaga Re: Dziecko GENIUSZ 24.12.03, 02:33
      Ja czytalam kiedys, ze dzieci zawsze ucza sie jednej czynnosci, az ja opanuja i
      przestana sie fascynowac nowymi mozliwosciami. I tak dzieci, ktore wczesnie
      chodza, zazwyczaj pozniej mowia i odwrotnie. Moze dlatego dzieci dobrze
      rozwiniete intelektualnie troszke odbiegaja od rowiesnikow w innych dziedzinach,
      a "zlota raczka", o ktorym pisala poprzedniczka, nie interesuje sie nauka
      mowienia i prawie nie mowi. Zycze wszystkim dzieciaczkom duzo radosci z wlasnych
      osiagniec.
    • urszk Re: Dziecko GENIUSZ 27.12.03, 17:04
      Myslę, że to nie ma związku, wczesne czytanie i zdolności intelektualne.
      Przykłady : ja i mój mąż. Zaczęłam bardzo wcześnie czytać, mój mąż w przdszkolu
      wyręczał pnią w czytaniu dzieciom, tak płynnie to robił. Czytał także po
      rosyjsku (mama po filologii rosyjskiej), ja rozmawiałam po angielsku.
      Jesteśmy "normalni", może powyżej przeciętnej, ale żadni tam geniusze. Aha,
      nikt nas nie zachęcał. jedno tylko można łączyć z wczesnym czytaniem:
      późniejsza miłość do książek.
      Czego wszystkim dzieciaczkom życzę
      Ulka
      PS. Aha, jeszcze jedno. Mój mąż wszystkie wypracowania i różne teksty pisze
      szybko, łatwo i pięknie, a ja nie sad((((((((
    • ehania Re: Dziecko GENIUSZ 28.12.03, 21:49
      Ogromnie, ogromnie dziękuję Mamie, która zapoczątkowała ten wątek i wszystkim
      Mamom, które tak pięknie napisały o możliwościach swoich dzieci!!!
      Nie wiem czy wiecie, że kilka miesięcy temu w podobnym wątku na tym forum wiele
      Mam bardzo krytycznie wypowiadało się o rozwijaniu możliwości małych dzieci. Z
      Waszych wypowiedzi widzę, że Wy także nadal się z tym spotykacie.
      Tym bardziej jestem zachwycona Waszymi postami i jak dotąd brakiem reakcji
      negatywnych. Chcę wierzyć, że te kilka miesięcy to czas, w którym jednak
      świadomość Mam na temat wagi pierwszych miesięcy i lat dziecka dla jego dobrego
      rozwoju - wzrosła.
      Centrum Wczesnej Edukacji, które prowadzę powstało między innymi z chęci
      wspierania takich Mam jak Wy - dostrzegających radość Waszych dzieci z uczenia
      się nowych rzeczy i nie myślących, że to dla nich "za wcześnie"!
      Z przyjemnością przeczytałam o szybkim rozwoju Waszych dzieci. Ponieważ w
      naszym społeczeństwie wspomaganie rozwoju małego dziecka nie jest jeszcze
      popularne (w przeciwieństwie do wielu innych krajów)i Mamy mówiące z radością o
      rozwoju swojego dziecka budzą raczej niechęć - wynikającą najczęściej z
      niezrozumienia tematu i poczucia zagrożenia słuchających ("czy ja i moje
      dziecko jesteśmy gorsi?")Dlatego nie łatwo u nas o przykłady dzieci szybko
      rozwijających się.
      W związku z tym mam dla Was propozycję. 25 stycznia odbędzie się kolejne
      spotkanie Klubu Rodzica, który od niedawna istnieje przy Centrum. Członkami
      Klubu są Rodzice, którzy uczesniczyli w naszych seminariach(prezentujących
      metody wczesnego rozwijania możliwości dziecka). Chciałabym zaprosić Was na to
      spotkanie. Chętnie dowiedziałabym się więcej na temat Waszych dzieci i Waszych
      pomysłów na zabawy z nimi.
      Zajrzyjcie na naszą stronę internetową www.cwe.republika.pl i jeśli propozycja
      Wam się spodoba napiszcie na adres podany na stronie lub zadzwońcie 0694306677.
      Serdecznie pozdrawiam Hania
      • joanka11 Re: Dziecko GENIUSZ 30.12.03, 18:47
        ehaniu,
        Czy możesz podać, jaki jest kost udziału w seminariach? O ile wiem podobne
        zajęcia są organizowane przez Fundację "Rodzić po ludzku" przy ul. Nowolipie i
        chcialabym mieć możliwość porównania obu ofert (bo chyba tak najprościej można
        to ująć).
    • antonina_74 Re: Dziecko GENIUSZ 28.12.03, 23:54
      Witaj,
      moj syn zaczal czytac w wieku 2,5 roku, wlasciwie jednoczesnie zaczal czytac i
      mowic. teraz w wieku 4 lat czyta plynnie, lepiej od znajomej 8-latki. Pisze (na
      komputerze) dlugie teksty, kredka na papierze potrafi cos napisac, bardzo
      rzadko robi bledy ortograficzne wink zna cyfry i liczby arabskie do 3-cyfrowych
      i rzymskie do 50, ale dzialan jeszcze nie umie. Umie za to takie rzeczy
      wyczyniac w komputerze pod Windowsem ze ja nawet nie mam pojecia co wlasnie w
      danej chwili zrobil/zainstalowal/zmienil. Fascynuje sie adresami i nazwami
      ulic, pamieta ze 20 adresow znajomych i rodziny. Moge powiedziec ze pod
      wzgledem czytania i pisania wyprzedza inne dzieci, pani psycholog w czerwcu
      stwierdzila ze Kuba jest na poziomie 6-latka.
      Prawdopodobnie Twoj syn jest wlasnie bardzo uzdolniony pamieciowo/werbalnie,
      ale niestety przygotuj sie na to ze "nic za darmo" czyli ze szybki rozwoj w
      jednej dziedzinie powoduje pewne opoznienie w innych sferach. I tak np. Kuba
      jeszcze na wiosne mial problemy z niesmialoscia, byl zawsze na uboczu grupy, w
      przedszkolu kiedy inne dzieci bawily sie on w kaciku chcial czytac ksiazeczki.
      Nie nauczyl sie jeszcze jezdzic na rowerze, mimo ze probowal. Wiec raczej jesli
      dziecko jest "geniuszem" w jakiejs sferze to trzeba z nim bardzo intensywnie
      pracowac nie nad tym w czym juz jest swietne, ale nad tymi zaniedbanymi
      sferami - ja np. duzo pracy wlozylam w Kuby rysowanie i kolorowanie, a i tak
      dalej jest to na poziomie takim-sobie.
      Gratuluje Ci zdolnego synka, ale przygotuj sie na duzo pracy z malutkim
      geniuszem smile
      Antonina
      • magda0 Re: Dziecko GENIUSZ 08.01.04, 23:31
        fenoemnalna pamiec to nie wszystko sa tez minusy o czym napisalas, ja mam
        dziecko ktore robi podobne rzeczy tzn. intelektualnie jest rozwiniety ponad
        wiek ale chyba moge zapytac co z tego jesli ma problemy w kontaktach z ludzmi
        jesli nie umie czy tez nie chce wlazic na drzewa jezdzic na rowerze i robic
        innych fizycznych rzeczy, w skrocie powiedzialabym glowa to nie wszystko,
        troche mi szkoda ze mam syna "geniusza". Magda.
    • ehania Re: Dziecko GENIUSZ 29.12.03, 12:32
      Witaj Antonino!
      Nic dodać, nic ująć.
      Byłabym szczęśliwa, gdybyś Ty również zachciała odwiedzić nas z synkiem w
      Klubie Rodzica 25 stycznia(patrz post wyżej). Na spotkania Rodzice przychodzą
      oczywiście z dziećmi, które mogą się razem pobawić, a Rodzice podzielić się
      swoimi doświadczeniami. Zawsze omawiamy też jakiś konkretny temat-dotyczący
      rozwoju lub wychowania naszych dzieci.
      Serdecznie pozdrawiam
      Hania
    • adzia_a No tak, ale... 29.12.03, 12:55
      Ja też mam takie dziecko - półtora roczku, pełne zdania, wierszyki, piosenki i
      rzeczywiście było to dla niektórych źródłem niepokoju, ze ich dzieci tak nie
      potrafią (zresztą strasznie neizręczna dla mnie sytuacja).

      Ale u nas działa zasada "coś za coś". Młoda jest bardzo komunikatywna, ale nie
      ma za grosz zainteresowań w kierunku rozwijania zdolności manualnych. Chyba po
      prostu mózgu jej nie starcza wink))) Jakiś tydzien przed Swiętami nastapił
      Wielki Przełom - ponad trzyletnie dziecko zaczęło układać puzzle z trzech
      kawałków wink ale generalnie manualnie jest mniej rozwinięta niż rówiesnicy.
      Pomimo, że zachęcamy ją do tego typu zabaw - rysowanie, malowanie, puzzle -
      jakoś niewiele z tego wychodzi. pewnie jest słuchowcem, jak ja...
      • evee1 Re: No tak, ale... 29.12.03, 13:14
        Moj syn predzej jezdzil na rowerze na dwoch kolkach niz wzial
        olowek do reki. Jak mial 4 lata, to nie potrafil prostej kreski ani
        nawet krzywego kolka narysowac!! Teraz (6 lat) rysuje bardzo skomplikowane
        i szczegolowe rysunki i zdecydowanie przerasta poziomem kolegow, a nawet
        kolezanki z klasy. Ale geniusz z niego zaden, chyba, ze muzyczny - ma
        fantastyczny sluch i glos. Ale co z tego skoro za nic nie chce spiewac
        poza domem.
        Komputer (jako, ze oboje jestesmy komputerowcami) dzieciom dozujemy.
        Wolimy, zeby sie rozwijaly fizycznie i z przerazeniem patrze na
        syna znajomych, ktory z domu nie wychodzi, tylko caly czas przy
        komputerze siedzi.
        • grzalka wiecie co.... 30.12.03, 17:42
          A mi się zawsze wydawało, że to jest norma. Ze po prostu dzieci, które
          wcześnie mówią po prostu mogą powiedzieć to co wiedzą i myślą, a te co mówią
          późno nie mogą i dlatego nie są uważane za takie błyskotliwe. Że wszystkie
          dzieci mają świetną pamięć.
          Ja mam też dziecko świetnie rozwinięte werbalnie, mówi od 15 m-ca bardzo dużo,
          jak miała rok i 5 miesięcy umiała liczyć do 10 (tzn znała po kolei słowa, bo
          liczyć faktycznie umiała do max 5wink znała i zna wszystkie swoje książeczki na
          pamięć (a do tego wystarczy jej dwukrotne przeczytanie). Szybko tez chodziła i
          jest sprawna fizycznie (sprawniejsza od rówiesnikow- ale to sobie tłumaczyłam
          tym, że ja jej po prostu na o wiele więcej pozwalam, niż inne
          mamy/babcie/nianie, a ona nie jest lękowa). W ogole wydaje mi się, że
          potencjał to w każdym dziecku jest, tylko u niektórych to się łatwiej widzi,
          niektórzy rodzice to łatwiej wydobywają, czy też swoja postawą wychowawczą
          wręcz uskrzydlaja, a niektórzy wprost przeciwnie.
          Aha, mam ciekawą obserwację z moim dzieckiem- kiedys byłam przestraszona tym,
          że ona nie bawi się sorterem i nie układa puzzli (ta wizja dysleksji) i
          dopiero niania powiedziała mi, że Ania robi to bez niczego, ale jak nikt nie
          widzi i jak ona chce. Nie wierzyłam, dopóki nie zobaczyłam. Ale faktycznie...
          To samo z kolorami. Nie wiem, dlaczego..
          A dziecko, które jest uważane za wybitne łatwo chyba można taką etykietką
          skrzywdzić, bo od wybitnego (nawet podświadomie) oczekuje się więcej, a to
          może byc niebezpieczne.
          pozdtrawiam wszystkich małych wybitniaków
      • dziubelek2 Re: No tak, ale... 01.01.04, 00:16
        wprawdzie mój 'geniusz" ma już prawie 6 lat, ale też wybija się na tle swoich
        rówieśników i to z dwóch względów.
        po pierwsze : ma bardzo sprecyzowane zainteresowania - muzyka, geografia,
        wszechświat - ulubione "zabawki" to księga kosmosu i globus.
        oczywiście czyta,pisze, liczy itp.
        ale...
        po drugie: jest kompletnym ciapą, jeżeli chodzi o zwykłe, codzienne czynności -
        owszem ubiera się sam , myje itd., ale robi to trzy razy wolniej niż jego 16 m-
        cy młodsza siostra i dopiero po kilkakrotnym przypomnieniu.
        jeżeli jest czymś zajęty - kompletnie izoluje sie od otoczenia - nikt i nic nie
        jest w stanie go zdekoncentrować.
        i tu zaczyna się problem - jeśli sam nie jest czymś zainteresowany, trudno go
        zmusić. można go prosić, krzyczeć, grozić, obiecywać - ze stoickim spokojem
        odpowiada "no dobra", po czym dalej robi swoje, nie zawracając sobie głowy tym,
        co się do niego mówiło.
        obawiam się, że będę częstym gościem w szkole, do której michał pójdzie od
        września i to bynajmniej nie z powodu jego sukcesów.

        czyli, czyba tak jak napisała adzia - "coś za coś".
        pozdr.anka
    • praktycznyprzewodnik Re: Dziecko GENIUSZ 31.12.03, 01:04
      Mój najmłodszy syn w wieku trzech lat błysnał:"a cóz to, na tej mapie nie ma
      Irlandii ?!" oraz (po obejrzeniu opakowania proszku POLLENA - "wiesz mamo, mamy
      twardą wodę". Sam z mapy to jakos rozpoznał. Ale dodam, ze ma czwórke starszego
      rodzeństwa, a jego ulubiona rozrywka było towarzyszenie im w odrabianiu lekcji,
      a nawet odpytywanie z zadanych pamięciówek.
    • ehania Re: Dziecko GENIUSZ 31.12.03, 11:03
      Joanko!
      Odpowiedź wysłałam Ci mailem.
      Serdecznie pozdrawiam
      Hania
      • joanka11 Re: Dziecko GENIUSZ 01.01.04, 16:55
        ehania napisała:

        > Joanko!
        > Odpowiedź wysłałam Ci mailem.
        > Serdecznie pozdrawiam
        > Hania

        Ehaniu,
        Dziękuję za odpowiedź. Nie rozumiem jednak, dlaczego reklamujesz swoją
        działalność gospodarczą za pośrednictwem forum. Oczywiście wszelkie informacje
        dotyczące zajęć dla rodziców i dzieci są cenne, ale raczej powinny one
        wychodzić od uczestników, a nie od organizatorów. Na podobnej zasadzie położne
        mogłyby na forum "szpitale" pisać posty w stylu "drogie mamy jesteście
        wspaniałe i świetnie, że chcecie rodzić po ludzku, więc zapiszcie się do mojej
        szkoły rodzenia". Przepraszam za trochę ostry ton, ale uważam, że za reklamę
        sie po prostu płaci, a nie korzysta z bezpłatnego forum. Przypuszczalnie
        dlatego odpisałaś mi na skrzynkę, bo opublikowanie ceny byłoby zbyt oczywiste
        (no i oczywiście odstraszyłoby potencjalnych klientów, bo 400 zł to trochę
        dużo) i przypuszczalnie spowodowałoby interwencję admina.
    • ehania Re: Dziecko GENIUSZ 01.01.04, 21:36
      Kim jesteś Joanko11?
      Odpowiem krótko-zrobiło mi się za Ciebie wstyd.
      Dodam tylko, że Klub Rodzica, na spotkanie którego jeszcze raz serdecznie
      zapraszam 25 stycznia rodziców, którzy chcą podzielić się swoimi
      doświadczeniami dotyczącymi rozwoju dzieci, prowadzę społecznie, a koszt
      spotkania może jedynie wynikać z wykorzystania sali zabaw.
      Pozdrawiam Hania
      • joanka11 Re: Dziecko GENIUSZ 01.01.04, 23:19
        ehaniu,
        Nie będę z Tobą polemizować. Ale chyba nie zaprzeczysz, że CWE nie prowadzisz
        wyłącznie z pobudek społecznych i że czerpiesz z niego dochody. I bardzo
        dobrze. Jest to na pewno bardzo ciekawa dzialalność i pomocna wielu rodzicom.
        Swoją drogą bardzo popieram wszelkie tego typu inicjatywy. Chodziło mi o co
        innego. Uważam zwyczajnie, że reklamowanie własnej dzialalności gospodarczej
        za pośrednictwem forum nie jest chyba zgodne z jego zasadami. Ale może się
        mylę? Nie zrozum mnie źle - tak to po prostu odebrałam.
    • ehania Re: Dziecko GENIUSZ 02.01.04, 01:45
      Joanko11,przede wszystkim żałuję, że odeszłaś od tematu tego wątku i obawiam
      się, że podziała to zniechęcająco na Mamy, które mogłyby jeszcze opowiedzieć o
      swoich dzieciach. Może jednak odezwie się jeszcze "odważna" Mama?
      • joanka11 Re: Dziecko GENIUSZ 02.01.04, 09:38
        ehaniu,
        niestety msisz pogodzić się z tym, ze każdy może się wypowiedzieć na forum i
        że nie wszystkie Twoje wypowiedi będą przyjmowane bezkrytycznie i z
        entuzjazmem. Nie sądzę, żeby krytyka twojej dzialalności reklamowej
        odstraszyła inne emamy od pisania o osiągnięciach ich dzieci. Dziwne, że
        czujesz się wyłacznym adresatem ich wypowiedzi...
    • tamara73 Re: Dziecko GENIUSZ 02.01.04, 12:42
      Ja chcialabym sie podzielic zdolnosciami mojego synka, ktore nieco odbiegaja
      od dotychczas przytaczanych powyzej i nie wiem czy mieszcza sie w normie czy
      tez sa czyms niezwyklym.

      Maxus w Marcu skonczy 3 latka. Mowi dlugimi zdaniami ale chyba nie odbiega od
      normy poza tym ze ma duza wyobraznie i potrafi dlugo cos opowiadac,
      fantastyczna pamiec do bajeczek - ksiazeczek ma okolo setki i potrafi
      opowiedziec (nie cytowac) tresc kazdej. Troche go spowalnia fakt ze jest dwu
      jezyczny i czasami jeszcze sobie 'sortuje' jezyki. Pamiec ma zreszta dobra
      ogolnie, dziwi mnie ze wspomina sporadyczne zdarzenia sprzed roku (o ktorych w
      meidzyczasie sie nie mowilo).

      Ale tym co mnie od dawna zdumiewa sa jego zdolnosci techniczne. W wieku 12-
      stu miesiecy potrafil kolejno: wybrac pozadana kasete wideo z kolekcji ponad
      30-stu, wlaczyc TV i wideo do kontaktu (wylaczalismy aby go zniechecic do zbyt
      czestego wlaczania telewizora), wlozyc kasete, nacisnac 'play' i pstrykajac
      znalezc odpowiedni kanal. W przed chwila miniona gwiazdke nauczyl mnie jak
      obslugiwac nowy odkurzacz, w mgnieniu oka (dlugo przede mna) rozpracowujac ze
      sa to wlasciwie dwa - podlogowy i reczny i podlogowy pracuje tylko wtedy gdy
      wsadzimy w niego reczny. Nie znalazlam jeszcze puzzle ktorego by nie ulozyl
      za pierwszym podejsciem - mowie o takich na koleczki i o jigsaw do 12-stu
      kawalkow. Potrafi robic zdjecia aparatem cyfrowym.

      Kolory zna prawie wszystkie, liczy tylko do 10-ciu ale pamieciowo, ze
      zrozumieniem tylko do czterech (tzn. jesli podsunie sie mu do czterech
      przedmiotow i zapyta ile), o pisaniu nie ma mowy a artysty napewno z niego nie
      bedzie, bazgrze bardzo przecietnie i raczej go to nudzi.

      W poradnikach dzieciecych duzo jest napisane o tym kiedy dziecko potrafi sie
      samodzielnie ubrac, ile kolorow rozroznic, jak rzucic pileczka albo
      wyrecytowac wierszyk. Nikt jednak nie pisze o technicznych zdolnosciach, nie
      wiem wiec czy Maxa zdolnosci mieszcza sie w normie.

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy.
      • edytek1 Re: Dziecko GENIUSZ 03.01.04, 01:34
        Dla każdej z nas jej dziecko jest wyjątkowe. Tak juz jest ten swiat
        pomyslany, że dziecko dla rodzica jego dziecko jest naj.... Dla mnie
        oczywiscie naj jest moje: 20m córka odpampiona już prawie 4 m temu. Rozumie
        wydawane jej polecenia, liczy do 3, zna kilka liter ( a,o,k) jak widzi stację
        BP mówi :tata bipi. ( tam tankujemy samochód). Wymawia bardzo trudne wyrazy
        np. Hermes ( pies tesciów) puduje zdania typu Mama kupisz mimi? ( mimi nazywa
        sok wita mini). Puzzle z 9 elementów na kołeczki rozpracowała 4 miesiace temu i
        teraz je olewA jak ja podkuszam to układa w minutę i zupełnie jej nie bawią.
        Potafi sama wykombinować sobie zabawę i uzywać wobec zabawki słów ktorych ja
        uzywam wobec niej. Czasem się pyta co to a potem pokazuje tacie i mówi co o
        jest. W więszości przypadów nie zniekształca wyrazów tak osiwciła tatę, że w
        środku zmywarki jest napis. Książek nie jest `wstanie się nauczyc na pamięc ma
        ich za dużo. Uwielbia zabawy ciastoliną, klockami( dla dzidziusiów już
        schowaliśmy) mała buduje z mega bloksów dla przedszkolaków. Słucha pioseneczek
        dla dzieci, każe je sobie właczać ma ulubione 2 płyty (jedna polska, a 2
        angielsko jezyczna) i śpiewa razem z dziećmi . Jak ja jej spiewam i przerywam
        na lala, ciuch,ciuch, fafa czy uuuuuu dospiewuje.
        Jak dorwała pilota to w sekundę zaczęla przełaczać kanały, jak schowaliśmy go
        do szafki i przełączaliśmy ręcznie to zaczęła robić to samo. Teraz przełącza w
        poszukiwaniu reklam. Wyłacza telewizor gdy ja progam nudzi, albo żeby sie
        popsocić.Do tego jest bardzo ciekawa każde nowe miejce chce obejrzeć ze mna za
        reke jest dośc asertywna. Swietnie rozwija sie fizycznie, biega, skacze, chodzi
        po schodach już od dawna.
        Jestem pedagogiem i sczerze mówiąc stymuluje moje dziecko. \Poswięcam jej dużo
        czasu. Jest czas na czytanie , na skakanie, lepienie, i inne. Kupuję zabawki i
        bawię sie z nią . Duzo do niej mówię. Właściwie gadam bez przerwy.Staram sie
        nie zabranić a dostosowyć do jej potrzeb i troszkę ją okiełznywać. Nie było u
        nas przymsu wózka od czasu gdy mała nauczyła sie dreptac przy nim, choć by to
        trwało godzine dłużej niż zwykle, ani narzucania zabawy. Jak tylko dorosnie
        bedziemy chodzic na zorganizowane zajecia dla maluszków. Do wiosny do szkoły
        muzycznej Yamachy. Chciałabym aby moje dziecko odnosiło w zyciu sukcesy, żyło
        z pasją a przede wszystkim było szczęśliwym człowiekiem. Narazie staram sie je
        zapewnić fajne dzieciństwo.
    • haiku1 Re: Dziecko GENIUSZ 03.01.04, 16:17
      Chcę napisać o moim 6-letnim synku. W wieku trzech lat umiał sylabizowac
      (czytał wszystko, co popadło, tzn. wszystkie możliwe napisy, tytuły, itp). Od
      czwartego roku życia - czyta płynnie. Przez pięć pierwszych lat jego życia
      mieszkaliśmy za granicą, więc jest dwujęzyczny.Zna tabliczkę mnożenia i ułamki.
      Pamięć - fenomenalna. Mogłabym tak długo, ale z grubsza wiadomo, o co chodzi.
      Takich dzieci jest, wbrew pozorom, dość dużo. Rozmawiałam o tym ze znajomą
      nauczycielką od nauczania początkowego i powiedziała mi, że takie dziecko to z
      jednej strony duża frajda i wyzwanie ( i dla rodziców i dla nauczyciela) ale i
      spore niebezpieczeństwo popadnięcia w takie "ja już to wiem, od dawna to umiem"
      itp. Jednym słowem, łatwo jest - dziecku i rodzicom - przegapić moment, kiedy w
      szkole pojawiają się zagadnienia dziecku nie znane, o ono - przyzwyczajone, że
      już to wszystko wie i zna , po prostu zaczyna mieć zaległości.
      Druga sprawa, która mi do głowy przychodzi - to kwestia szkoły, czy w ogóle
      znalezienia jakiegoś miejsca, w którym takie dzieci mogłyby się wszechstronnie
      rozwijać i ktoś spojrzałby fachowym okiem i poradził - co dalej.
      Jedyne, co może zrobić rodzic takiego dziecka, to posłać je rok wcześniej do
      szkoły, na co się nie zdecydowałam, bo nie znam takiej szkoły, do której
      chciałabym posłać wcześniej syna.
      Na szczęście mamy świetne przedszkole z Panią od zerówki, która zawsze coś
      mojemu synkowi wynajdzie, żeby się nie nudził ( np. dodatkową porcję szlaczków
      do kolorowania, ba faktycznie z koordynacją oko - ręka gorzej).
      Ale jest trochę lęk o to jak będzie w szkole, czy się syn nie będzie nudził,
      jak na takie dziecko zareaguje Pani, czy znajdzie przyjaciół. Ano, zobaczymy.
    • monika.zdz Re: Dziecko GENIUSZ 05.01.04, 10:30
      Ciekawa jestem czy Albert Einsteine,niewątpliwy geniusz był postrzegany przez
      rodziców jako dziecko wybitne? W końcu zaczął mówić w wieku 5 czy 6 lat.Pewnie
      już myśleli,że wyrośnie na głupka.Piszę to ku pokrzepieniu wszystkich tych
      rodziców ,których dzieci nie są tak elokwentne i zdolne jak pociechy moich
      przedmówców,nic im oczywiście nie ujmując.
    • kroptusia Re: Dziecko GENIUSZ 05.01.04, 21:56
      Hihih chyba kazda mama chce o swoim dzieciatku jak najlepiej ale fakt zdarzaja
      sie dzieci mniej i bardziej chloniace otoczenie. Mojej kuzyki corka tez jest
      wg Twoich okreslen "geniuszem" albo poprostu nasze dzieci w dzisiejszym
      swiecie sa cudowne i juz !!smile) Sara - jej corka - recytowala mi juz lokomotywe
      przed skonczeniem 1,5 roku, takze chlonie ksiazeczki i wogole jest bystra
      okrutnie. Umie odpowiedziec na rozne sytuacje miedzy doroslymi, wylapuje i ma
      pamiec masakryczna. W grudniu bodajze skonczyla 2 lata. Przyklad podany gdy
      miala 1,5 roku smile). Moja corcia zato jest jescze maluska bo 5,5 mc ale chwyta
      niesamiwicie, wszystkich obcina i juz umie nas wykorzystywac. Od mc reaguje na
      swoje imie !! smile))A od paru dni robi papa i reaguje na podstawowe jakies
      zwroty do niej: "daj raczek" "gdzie babcia" "otworz buzke" a przeciez to
      jeszcze malenstwo smile)) HIhi ja tam tez uwazam ze jest wyjatkowa, moze nie
      geniusz, ale cudowna, sprytna, a co najwazniejsze .. kochana smile)

      Sylwia
      • rzenia2 Re: Dziecko GENIUSZ-do Tamary 06.01.04, 09:31
        Jasne, ze kazde dziecko dla swojej mamy jest wyjatkowe ale piszemy tu o
        dzieciach, ktore zadziwiaja swoje otoczenie nieprzecietnymi zdolnosciami nie
        dlatego, ze ich uwazamy za lepsze ale jest to interesujace. Piszecie o
        dzieciach, ktore czytaja plynnie w wieku 3 lat w przedszkolu i to jest
        wyjatkowe i dla mnie niespotykane. Jeszcze kilka slow do Tamary.
        jesli chodzi o zdolnosci techniczne maluchow. Moj maly uwielbia elektryczne
        urzadzenia i tez je rozpracowuje ale to mchyba wplyw taty. Chcialam napisac o
        innym dziecku, ktore tez uwazam za geniusza w pewnej dziedzinie. Szymon urodzil
        sie w 7 miesiacu poród był wywoływany, urodził się z wielowadziem. Cud, ze
        zyje, ma 3 lata i nie mowi ale:
        Potrafi wlaczyc, zalogowac sie w Windows wpisujac haslo, wejść na odpowiednie
        www np. onet i ściagnać sobie najlepsze bramki w futbolu ,(to go fascynuje).
        Dotarcie do tych plikow jest skomplikowane trzeba wejsc w kilka linkow.
        Moje dziecko zna 20 ksiazeczek na pamiec ale takich cudow na komputerze nie
        potrafi.
        Rzenia
    • joanna775 Re: Dziecko GENIUSZ 07.01.04, 11:49
      Jedno jest pewne - coś za coś.
      Moja córka jest akurat przeciętna (nawet jak sąsiadka mnie przekonuje, że czyta
      lepiej niż jej dwa lata starszy syn). Jeśli chodzi o intelekt, bo fizycznie to
      jest zapóxniona (coś za coś właśnie - intelektualistka od książeczek, rysowania
      i puzzli). Ale w naszym przedszkolu jest jej rówiesnik, przy którym oczywiscie
      nam, mamom przeciętniaków szczęki opadają. Franek czyta, pisze (5 lat), liczy
      (w tym podstawowe dziaąłnia matematyczne) do ponad 1000 i to od dawna
      oraz...rysuje układ planetarny, recytuje trasy kilkudziesięciu autobusów (nr
      lini, skąd- dokad), rysuje plan architektoniczny (odwzorowanie układu
      pomieszczeń) przedszkola...Intelektualnie jest ze dwa lata co najmniej do
      przodu, ale...emocjonalnie to to bardziej trzylatek. I przyznają to również
      panie w przedszkolu.
      Coś za coś. I jak tak patrzę na tego Franka, to bardzo sie cieszę z
      przeciętności Marcelki, bo mam wrażenie, że jest szcześliwsza i że przyszłość
      (np. szkolna: relacje z nauczycielami i "gorszymi", co najczęściej oznacza
      złosliwymi, bo zazdrosnymi kolegami) czeka ją spokojniejsza.
      • chalsia Re: Dziecko GENIUSZ 07.01.04, 22:39
        Bardzo to ważne - by rozwój emocjonalny również był co najmniej w normie dla
        wieku. Mnie rodzice chcieli wcześniej posłać do szkoły (bo należałam do
        tych "genialnych"). Na szczęście w testach przed przyjęciem do szkoły wyszło,
        że emocjonalnie to ja się do szkoły jeszcze nie nadaję. I poszłam po roku
        (czyli zgodnie z wiekiem).
        Mój synek też jest "niezły" intelektualnie - ma dwa lata, mówi świetnie, a
        przede wszystkim chodzi o to CO mówi - ludzie się dziwują jak go słuchają,
        książeczki na wyrywki zna, etc. Za to gorzej fizycznie.

        Najfajniejsze jest to, że z nim NAPRAWDĘ można porozmawiać.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • hana1707 Re: Dziecko GENIUSZ 07.01.04, 15:47
      Witam,
      trudno powiedziec, że Twoje dziecko to geniusz ale z dużą pewnością będzie
      miało świetne wyniki w szkole i wiedza będzie łatwo mu przychodzić, co widać
      już teraz. Można zrobić badania dziecku w przychodni psychologiczno-
      pedagogicznej, maja tam odpowiednie testy. Pracuje w szkole i wiem, że dziecko
      na takie badania kieruje sam rodzic, nie potrzeba nic innego. Z moja siosrta
      (teraz jest juz dorosła) było podobnie jak z Twoim dzieciaczkiem, mówiła w
      wieku 1,5 roku, cytowała bajki itd. Uczyła się świetnie i nadal to robi,
      studiuje farmację i bedą z niej ludzie... O tych testach w poradni warto
      pomysleć; nie czytałam wszystkich odpowiedzi na Twój post, może ktoś już Ci to
      doradził, drugi raz nie zaszkodzi...
      pozdrawiam, hana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka