agsa22
23.07.09, 17:25
Moj siedemnasomiesieczny maluch nie chce jesc.Ranodostawal zawsze kaszke na
mleku na drugie snidanko to roznie albo kanapke z szyneczka,pasztecikiem albo
maslana buleczke z danio albo paroweczke z chlebkiem lub kabanosem.Teraz na
kaszke reaguje glosnym placzem wytraca lyzki,miski.Pozniej jest podejscie z
kanapkami-laduja na podlodze.Nie chce parowki,ktora zawsze uwielbial.W
ostatecznosci je bulki maslane i danio.W sumie ostatnio jogurcikami rowniez
zaczal gardzic.O zupie nie ma wogole mowy.Tylko ja zobaczy jest jak z
kaszka.Nie chce ogorkowej,nie chce pomidorowej,jarzynowej(mojej
roboty),spagetti dla maluchow i innych dan obiadowych kupnych dla starszych
dzieci(do tej pory uwielbial).Wiec obiadu nie je juz od paru tygodni...probuje
mu dawac inne rzeczy w zamian ale co to za jedzenie.Te bulki maslane je i
czasem kabanosa pomlaska.Pije mleko 210mnl rano w polodnie i wieczorem.Raz
dziennie herbate owocowa 200mnl i soczek pysio albo kubus raz na dzien
150mnl(chodz ostatnio przestalam mu wogole dawac z nadzieja,ze zacznie jesc,bo
moze za duzo cukru ma-ale bez zmian...)nie weim o co mu chodzi naprawde.Nie
wyglada na to zeby zabkowal.Dziasla sa normalne nic sie nie przebija,nie jest
spuchniete ani zaczerwienione czy rozpulchnione.W nocy tez spi normalnie.Daje
sobie umyc zabki bez sprzeciwu wiec chyba nic mu nie idzie.Wiec skad ten brak
apetytu?Maly nigdy nie byl jakims specjalnym smakoszem,nie lubil podgryzac
miedzy posilkami ale posilkizawsze byly do konca zjadane.Nie wiem co mam
robic,bo jego dieta od miesiaca to moze trzy male buleczki maslane jakis
kabanos,czasami danio i reszta to mleko i herbata.Przeciez to stanowczo za
malo.O co moze chodzic.Chcialabym poznac Wasze opinie,bo zaczynam sie
niepokoic.Dodam,ze maly w sumie wyglada kwitnaco.Wazy 12 kilogramow.I nic nie
wskazuje na to,ze jest niedozywiony ale wiadomo-martwie sie mimo wszystko.