mamgabi
24.07.09, 23:25
Kupiłam laufrada dla córy bo bardzo zazdrościła młodszemu bratu.
Większy i z hamulcem. Doszłam do wniosku, że chwilę ona a za rok
synek będzie miał. I mam wątpliwości czy nie trafił mi się bubel
(używany). Hamulec bardzo ciężko chodzi. Ja muszę użyć dużej siły a
córa ściskała obiema rękami. A Wasze dzieci jak sobie radzą? Jak
pracuję hamulce ich laufradów- miękko czy topornie, twardo? A może
to wina marki? Ja mam ratz fratza hudory.