Dodaj do ulubionych

nie cierpi sliniaczkow

26.07.09, 23:56
od jakiegos czasu
wszelkie proby zawiazania, przypiecia rzepem sliniaczki wzbudzaja w
moim rocznym synku dizki protest...tak ze dwa miechy chyba...
nie wiem o co z tym biega...

poki co znalazlam jakąs starawą, rozciagajacą się bluze i mu ją
zakladam do jedzenia...

mial ktos podobny problem ?
Obserwuj wątek
    • ola_motocyklistka Re: nie cierpi sliniaczkow 27.07.09, 08:20
      Moja od początku nie cierpiała śliniaczków. Przerobiłam z nią wszystkie rodzaje
      od materiałowych z rękawkami, po foliowe. Wściekała się. No to naszykowałam
      sobie zestaw do jedzenia składający się z gorszych rzeczy-bluzki, spodnie.
      Naszykowałam tego dość sporo, bo zużywałam min 3 komplety dziennie-od małego
      moja jadła aktywnie swoją łyżeczką ( czyt. rozchlapywała i czasami trafiała do
      buzismile)a ja ją karmiłam.
      Nie chce-nie denerwuj dziecka. To nie mus mieć śliniak.
    • kowalikm Re: nie cierpi sliniaczkow 27.07.09, 08:27
      są też takie kolorowe nylonowe z zakładanym krótkim rękawem
      i zawiązywane z tyłu na szyi (w sumie można nie zawiązywać) - mi przypominają
      kaftan bezpieczeństwa wink.
      Mają różne nadruki - ja kupiłam synowi z policjantem - może spróbujcie coś takiego.
      U nas też była okresowa awersja do śliniaków...-przechodziła i za jakiś czas
      wracała - szczególnie przy braku apetytu lub nie wyspaniu.
    • nnninaaa Re: nie cierpi sliniaczkow 27.07.09, 10:24
      Mój synek też miał taki awers przed śliniaczkami, a miał takie ceratkowe, od spodu wyłożone materiałem. Kiedy po raz kolejny ściągałam ten śliniaczek z niego (nie chciał z nim zjeść ani łyżeczki kaszki), zauważyłam, że z bardzo bliskiej odległości śliniaczek (ładnie ujmując) brzydko pachniał, jak jakaś stara szmata. Pomyślałam, że właśnie to może zniechęcać synka do jedzenia i czym prędzej zakupiłam zwykłe, tanie, materiałowe śliniaczki, które zmieniam po każdym posiłku. Od tej pory nie mamy takiego problemu.
      • damianka5 Re: nie cierpi sliniaczkow 27.07.09, 10:32
        Moja córa również nie pałała miłością do śliniaczków, więc darowałam jej stres z tym związany i sobie przy okazji też i tak jak koleżanka wyżej miałam zestaw ubranek tylko do jedzenia, takie poplamione, za małe itp.
    • mol_sc Re: nie cierpi sliniaczkow 27.07.09, 12:05
      moja tez ma w nosie sliniaki, jak byla zima byl "komlet jedzeniowy" czyli
      podobnie jak u dziewczyn stare ciuchy, teraz jak jest cieplo je w pampersiaku
      samym albo calkiem nago smile
    • alpepe Re: nie cierpi sliniaczkow 27.07.09, 12:26
      chodzi o to, żeby mama miała więcej zabawy w odplamianie. Moja córka też
      nienawidzi śliniaczków, bluzki w samych plamach, bo też i nie da się karmić,
      tylko sama się karmi, a krzyczy przy tym, jak jej coś spadnie, nieziemsko.
    • hellious Re: nie cierpi sliniaczkow 27.07.09, 14:37
      Mielismy to samo. za sliniaczek sluza nam pieluchy tetrowe lub kuchenne scierki.
      nie wiem w czym sliniak niby gorszy wink
    • kitka20061 Re: nie cierpi sliniaczkow 27.07.09, 23:43
      Ale w czym problem? Ja nigdy nie używałam śliniaczków, bo ich poprostu nie cierpię. Jak dzieciakowi przeszkadza, to albo ładny fartuszek ceratowy kupić, najlepiej żeby sam wybrał, albo dać sobie spokój i nie stresować małego. Czy śliniaczek czy ubranko, jak się pobrudzi to i tak trzeba uprać.
    • mw144 Re: nie cierpi sliniaczkow 28.07.09, 07:35
      Nie miałam problemu, bo nie używałam śliniaczków wcale, a posiłek spożywa w tym
      ubraniu, w którym akurat chodzi. Rozumiem, że Ty przed obiadem też zakładasz na
      siebie jakąś starą, rozciągniętą bluzę, szczególnie teraz w lato. To, że
      protestuje to tylko dobrze o nim świadczy: dziecko mądrzejsze od matki. Może po
      tatusiu?wink
      • patrice7 Re: nie cierpi sliniaczkow 28.07.09, 08:10
        mw144 napisała:
        Rozumiem, że Ty przed obiadem też zakładasz na
        siebie jakąś starą, rozciągniętą bluzę, szczególnie teraz w lato.

        Co to ma byc?
      • moyyra Re: nie cierpi sliniaczkow 28.07.09, 13:58
        nie, nie zakladam, bo nie paćkam siebie i dookola wszyskich
        poza tym nie stac mnie na kupowanie nowych ubran coby estetyki dawac
        placzac przy tym za niespieralnymi plamiami

        a tak to spoko, bluza calkiem do rzeczy, ma taki fajny material co
        się rozciaga smile

        cieszę się,z e nie ja jedna mam ten sliniaczkowy problem

        pz
    • agsa22 Re: nie cierpi sliniaczkow 30.07.09, 13:05
      Moj tez tak ma.Je bez sliniaka.Zalozenie mu sliniaka jest rownoznaczne z
      ujarzmieniem byka...
    • qwerty3.5 Re: nie cierpi sliniaczkow 30.07.09, 13:11
      bo śliniak to najbardziej uwłaczający element garderoby dziecka.( wg
      niego smile)..." Każdy prawdziwy facet i każda wyzwolona kobieta plują
      gdzie chcą i kiedy chcą!"smile

    • 4zaj Re: nie cierpi sliniaczkow 30.07.09, 15:13
      Mój synek tak miał, jedliśmy bez śliniaków.Często potrzebny był
      Vanisch.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka