Zaparcia nawykowe znów

27.07.09, 14:44
Pomocy!!!!
Najpierw trzymała kupę ewidentnie. Po pięć, sześć dni. Dawałam
Lactulozę, było trochę lepiej, ale niekoniecznie dobrze. Czasami
kupa był codziennie, czasami co drugi, trzeci dzień. Zrobiliśmy
przerwę, sytuacja się powtórzyłą. Od jakiś dwu tygodni dawałam
Fruktolax i od tygodnia Debridat. Do tego zaczęła jeśc dużo owoców.
Głównie pestkowe i śliwki. No i właśnie. Zaczęły się "bobki" Cztery,
pięć razy dziennie. Diś np do drzemki południowej cztery pary majtek
zabrudzone. Nie mam mowy o zrobieniu do nocnika, czy gdziekolewiek
indziej. Jak robi kupkę, doskonale wiem kiedy, nie da się dotknąć,
nawet podejśc do siebie. Złapałam ją kiedyś siłą i posadziłam na
nocnik, ale zwiała z płaczem. Co robić? Odstawiłam leki, i ciągle
jest tak samo. Dawać Debridat dalej? Głupia już jestem, bo jak nie
było, to nie było. A teraz mam wrażenie, że tylko piorę majtusie na
okrągł. Siku nauczyłą się robić do nocnika w tydzień chyba, a kupę
nie ma mowy. Już nawet próbowałm ją przekonać, żeby mi mówiła, to
będę jej pampka kładła, i tak do spania zakładamy, ale nic z tego.
Help!!!!
    • beamek8 Re: Zaparcia nawykowe znów 27.07.09, 23:41
      Oj, chyba za wcześnie było na trening czystości. Założyłabym pampera na stałe
      zamiast faszerować lekami i stresować. Da znac jak bedzie gotowa.
    • hanalui Re: Zaparcia nawykowe znów 28.07.09, 01:26
      Zalozyc pieluche i nocnik omijac szerokim lukiem na razie
      • luna333 Re: Zaparcia nawykowe znów 28.07.09, 06:11
        najpierw wytłumaczyłam co to jest kupka - dlaczego ją robimy/
        czytałam kamyczek na nocniczku i wymyśliłam że oprócz siusiu on
        jeszcze kupkę robi/ Ale na nocnik nie było mowy - kupiłam nakładkę
        sedesową, w kibelku czytałam mu książeczki... Na początku zrywał się
        z kibelka z płaczem że boli ale spokojnie tłumaczyłam że kupkę
        trzeba robić codziennie bo inaczej od niej boli brzuszek i główka,
        że trzeba ją z siebie wyrzucić itd - cierpliwie cierpliwie
        cierpliwie/
        Odnośnie diety - wprówadziłam dużo jogurtów probiotycznych typu
        actimelki (z biedronki tańsze wink ), zwykłe jogurty, kefiry, soki
        przecierowe typu kubuś, pysio, leon i co tam jeszcze - niby z
        marchewką ale na młodego działało (oczywiście nie jakieś straszne
        ilości max mała butelka dziennie a zwykle 150ml), brokuły, kupowałam
        śliwki gerbera - tak te w słoikach i dawałam,/dużo płynów, dużo
        picia.
        Najpierw musisz się pozbyć starego zaparcia - czyli musi się dziecko
        do końca wypróżnić, pewnie je to boli i dlatego robienie kupki
        kojarzy się z bólem ale jak to zrobić? ja po prostu wsadziłam czopka
        i posmarowałam odbyt parafiną a potem już dbałam o regularne
        wypróżnienia i tłumaczyłam, że kupka to nic złego, że wszyscy robią
        kupkę - mama-tata- babcia-pani w przedszkolu-inne dzieci -noddy -
        wielkouchy i ogólnie wszyscy smile powodzenia - nic więcej nie poradzę/
        Może dziecko samo wybierze sobie nakładkę kibelkową (twoja rola to
        proponować te które są stabilne i z toalety się nie ześlizgną),
        mojego przerażał widok kupki w nocniku, że coś z nigo wypada itd
        toaletę i wodowanie "okrętów" zaakceptował

        Ksawery 11.08.2005 - mały zbój ale mójsmile
        • emilka_x Re: Zaparcia nawykowe znów 28.07.09, 12:42
          Przed wszystkim daleko od nocnika,widocznie jakoś na nią źle działa,może się
          boi,może wolała by ubikacje,na pewno nic na siłe.Moja też miała zaparcia
          nawykowe,powiem Ci cięzko było,ale nigdy nie dopuszczałam do tego by między
          kupami było trzy dni przerwy,jak już na trzeci dzień nie robiła,to masowałam jej
          brzuszek,odbyt,i brałam ją nad ubikacje,ale nie sadzałam bo nie chciała,więc na
          rękach trzymałam ją nad ubikacją.Podawałam jej leki,chyba wszystkie syropy
          przetestowałyśmy na wypróżnianie poprawa była tylko wtedy ja syropy brała,w
          końcu odstawaiłam wszystkie leki,zrobiłam jej dietę,jadła tylko te rzeczy który
          działają dobrze na wypróżnianie i tak przez miesiąc,zbawienna u nas okazała się
          kapusta kiszona,po miesiącu zaczełam dawać też produkty obojętne,w tej chwili
          wcina wszystko,oprócz słodyczy bo nie lubi,wyjątkiem są kakaowe wafelki ale to
          trzy małe na tydzień,z kupa już nie mamy problemu,czasem jak zdaży się że nie
          robi dwa dni to do mleka dolewam jej Mentol-Parafiny,nie dopuszczam do tego by
          było kilka dni odstępu pomiędzy kupami bo wtedy kupa robi się twarda i dziecku
          ciężko zrobić.
    • beamek8 Re: Zaparcia nawykowe znów 28.07.09, 22:20
      Nie rozumiem czemu się wszystkim tak spieszy z tym nocnikiem. Żeby się
      pochwalić, że moje juz bez pampera, taaaakie zdolne?
      Dopóki mój nie nauczy się sam sobie tyłka podcierać, a to pewnie około 4 roku
      nastąpi, wolę zmienić pampka kiedy mi wygodnie niż biegać z nim do toalety 15
      razy dziennie. Już nie wspominam o tym całym cyrku - trzymaniu na kiblu
      godzinami, masowaniu odbytu, Debridatach brrrr. Jak dziecko jest gotowe w jeden
      dzień się uczy.
      • emilka_x do beamek8 29.07.09, 12:43
        Moja córka akurat zaparć nie miała od nocnika a po prostu,samo jakoś tak
        przyszło,zresztą od urodzenia miała problemy z brzuchem.Dla mnie to co robiłam
        to nie cyrki a pomoc dziecku,gdybyś widziała jak u mojego dziecka wyglądały te
        zaparcia i niemożliwości wypróżnienia się zapewne nie pisałabyś o
        cyrkach.Niestety niektóre dzieci cierpią na takie problemy,nikomu nie życzę
        takiej męczarni dla dziecka.
        • axa-666 Re: do beamek8 31.07.09, 12:45
          Meczarnia dla dziecka jest sadzanie na nocnik wtedy kiedy ono akurat nie chce i
          siedzenie na tym nocniku dopoki nie zdretwieja mu nogi np(az cos
          zrobi...).Dziecko najczesciej zaparcia dostaje wlasnie dlatego,ze nie jest
          gotowe na "trening czystosci" albo jest nieumiejetnie tego uczone.To sie wiaze
          raczej z psychika dziecka,a nie z jego odbytem.Dzieci uczone wczesniej robienia
          do nocnika i te co sa uczone pozniej mniej wiecej w tym samym wieku opanowywuja
          te czynnosc.Takze po co ten pospiech?Jak dziecko bedzie gotowe to samo
          zrozumie,ze sie robi do nocnika.I moje dziecko usiadzie kiedy ono bedzie mialo
          na to ochote,a nie kiedy ja bede chciala.Takie jest moje zdanie.
      • axa-666 Re: Zaparcia nawykowe znów 31.07.09, 12:38
        popieram
    • margarita-2 Re: Zaparcia nawykowe znów 29.07.09, 00:14
      Moje dziecko ciagle mialo problemy z zaparciami, teraz tego problemu
      juz nie mam. Kupuje w aptece siemie lniane mielone odtluszczone
      (wyglada to jak bulka tarta i w smaku podobne), dosypuje troszke
      (nie za duzo-jakies pol lyzeczki lub cala) do jogurtu, do kaszki na
      poczatku 2 razy dziennie i dziecko nie ma juz z tym klopotu.
      Naturalnie, bez zadnej chemii, siemie jest naprawde zdrowe na
      jelitka. To akurat moj sposob sprawdzony, pozdrawiamsmile
    • kocie-wasy Re: Zaparcia nawykowe znów 29.07.09, 10:24
      Ja z synkiem miałam podobny problem, siku załapał z dnia nadzień. A kupy na
      nocnik nie chciał zrobić, 4 dni trzymał (do pieluchy już też nie chciał).
      Wreszcie poszłam do sklepu, kupiłam paczkę ulubionych słodyczy, rozłożyłam mu je
      na stole, pokazałam i wytłumaczyłam, że jak będzie kupka w nocniku, to dostanie
      wszytkie.
      Cały dzień biegał i się upewniał, czy na pewno dostanie jak będzie kupka.
      Wreszcie pod wieczór nie wytrzymał i zrobił, był bardzo dumny z siebie. Dostał
      całą paczkę cukierków, ale i tak zjadł dwa smile I od tej pory robi kupkę bez
      problemu, na początku upominał sie o cukierka, ale to było kilka razy, sam
      zapomniał.
      Czasem przekupstwo działa smile
      • mayena2 Re: Zaparcia nawykowe znów 29.07.09, 14:11
        Dziękuję Wam za wszystkie radysmile
        Siemię muszę jeszcze spróbować. dawałam kiedyś, ale widocznie za
        krótko. Super widzę, że działają na nią owoce drobnopestkowe, ale
        niestety uczulają ją.


        Troszkę Wam źle napisałam. Zuzia w papmpku identycznie robiła, czyli
        kilka bobków jednego dnia. Więc nie nocnikowanie jest tu przyczyną.
        Bez pampka chodzi od miesiąca dokładnie, bo od 1 lipca, a zaparcia
        ma już z pół roku chyba jeśli nie dłużej.
        Ale dziś jakiś mały kroczek mamy do przodu. Zrobiłą kupasa na
        podwórku na trawkę. Coprawda nie zawołała, ale ja widze kiedy robi i
        złapałam ją podtrzymałam. Tym azem nie było oporu, bo zazwyczaj
        uciekała. No i się udało. Miałam wrażenie, że się ucieszyła. Może to
        dobry początek???
        • lee_a Re: Zaparcia nawykowe znów 31.07.09, 13:40
          ja się podpisuję pod pomysłem z siemieniem - u nas też działa, dodaję do kaszki
          albo jogurtu. Świetne rezultaty daje też kiwi - z tym, że mój uparciuch nie
          bardzo chce jeść, ale jak mała czuje, że będzie problem z kupą to sama się
          dopomina o kiwi.
    • axa-666 Re: Zaparcia nawykowe znów 31.07.09, 12:34
      Ponoc zaparcia czesto biora sie z nieumiejetnej nauki robienia na nocniku.Moze
      dawaj codziennie jablko.
    • kra123snal Re: Zaparcia nawykowe znów 02.08.09, 23:39
      Wydaje mi się, że problemem nie jest za wczesny trening czystości,
      tylko zbyt późne zabranie się do tłumaczenia fizjologii. Porozmawiaj
      z dzieckiem i spytaj, dlaczego nie chce robić do nocnika, czy
      wolałaby do pieluszki, czy ją boli. Jeżeli boli, to walczysz z
      zatwardzeniem, jeżeli nie boli, to kwestia psychiczna, czyli musisz
      wyjaśnic z nią czym jest kupa i dojść w jaki sposób może się
      załatwić dla siebie komfortowo. Może po prostu nie rozumie co się z
      nią dzieje?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja