agamamaoli
22.09.09, 09:58
www.zw.com.pl/artykul/1,403733_Tata___persona_non_grata.html
Właśnie tacy tatusiowie powodowali u mnie maksymalny stres.
Przychodzili rano i siedzieli non stop przy łóżku - musiałam
ściągać pokarm, ale jak to robić, gdy wokół tłumy odwiedzających -
jeden wychodził po 21.00!!!
Jestem za parawanami, które dają namiastkę prywatności położnicy.
Co sądzicie o tatusiu, który miał pretensje i poszedł do gazety, by
zrobić raban, bo musiał wyjść o 19.00 do domu???
Nie mógł nacieszyć się ojcostwem, kurcze będzie miał na to 18 lat,
albo i dłużej, gdy dziecię mieszkać z nim będzie pod jednym dachem.
Czy tatusiowie nie rozumieją, iż ich przydługie przesiadywanie w
sali z innymi młodymi mamami jest dla tych drugich udręką? I
jeszcze z tego aferę w prasie zrobiono???