zebra12 25.09.09, 12:02 Pytanie do tych, co aut nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
echtom Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 12:09 Jest kilka powodów: - nie mam prawa jazdy i nie czuję predyspozycji do prowadzenia samochodu - szkoda mi na to kasy - eks ma i czasem korzystam - lubię transport publiczny, bo można poczytać książkę Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Odpowiedz jest prosta: 27.09.09, 15:39 Nie mieszkam na wsi i nie jestem wiesniakiem. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Sygnaturka echtom jest prowokacyjna 27.09.09, 17:57 Odpowiadam na pytanie zawarte w sygnaturce. Płód w początkowym okresie nie jest dzieckiem. Jest nic nie czującą kropelką białka. Zapisanym chemicznie planem stworzenia człowieczka. Usunięcie tej kropelki rozwiązuje niekiedy problem cierpień i matki i ewentualnego człowieczka, który z kropelki powstanie. To wszystko! Argument, że trudno wskazać JEDEN moment w którym następuje przemiana płodu w człowieczka jest zawodny. Można zrozumieć istotę przechodzenia "ilości w jakość" na przykładzie mięsa. W pewnym momencie wkładamy kawałek świeżego mięsa do lodówki. Za godzinę, dwie, czy za godzin 24 jest to nadal świeże mięso. Po 3 dniach jest to nadal świeże, jadalne mięso. Jeśli jedna zapomnimy taki kawałek i zajrzymy do lodówki (nie zamrażarki) za miesiąc, natkniemy się na niejadalną, cuchnącą breję! W której sekundzie mięso stało się wstrętną "padliną"? Gdzieś, jak wynika z mojej praktyki, miedzy dniem piątym a ósmym. W analogicznej sytuacji, w handlu, ustala się arbitralny termin ważności dający gwarancję, że wcześniej mamy produkt świeży. Z reguły, "trochę" po terminie, produkt jest nadal OK. Podobnie prawodawstwa różnych krajów ustalają dopuszczalny termin usunięcia płodu. Święty Augustyn, genialną intuicją mówił ( w języku religii), że dusza do płodu wstępuje w 40 dniu. Lekarze też mogą wskazać po ilu dniach wytworzy się tyle komórek mózgu iż zaczną tworzyć obwody w których pojawiają się pierwsze prądy. To jest strasznie ostrożnościowy termin mówiący iż wcześniej nie mamy osoby, a jedynie białko. Nie należy mylić substancji z osobą. Odpowiednia liość papieru i atramentu w kałamarzu to nie książka. Mimo iż rękopis jaki niebawem powstanie z tego tylko papieru i z tego tylko atramentu, już będzie książką. Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Sygnaturka echtom jest prowokacyjna 27.09.09, 19:24 Czy gdyby białko, o którym piszesz, zostało kiedyś usunięte z macicy twojej mamy, mógłbyś dzisiaj napisać swój długi wywód? Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była 27.09.09, 20:29 Gwoli ścisłości: gdyby babka miała wąsy to by była babką z wąsami, natomiast każde wyskrobane dziecko, gdyby nie zostało zabite wyrosłoby na prawdziwego, unikalnego i niepowtarzalnego człowieka, a nie na ileśtam kilogramów białka, mięśni, kości i czego tam jeszcze. Ps. Samochód mam, ale często żałuję... Odpowiedz Link Zgłoś
sonia.2009 Re: Gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była 27.09.09, 22:10 > Gwoli ścisłości: gdyby babka miała wąsy to by była babką z wąsami, natomiast ka > żde wyskrobane dziecko, gdyby nie zostało zabite wyrosłoby na prawdziwego, unik > alnego i niepowtarzalnego człowieka, a nie na ileśtam kilogramów białka, mięśni > , kości i czego tam jeszcze. zgadam sie w calej rozciaglasci jakze tesknili bysmy wtedy za Hitlerem Pol Potem i Stalinem no i Leninem i Dierzynskim jakze zal by nam bylo braku Bandery, Dzyngis hana, Iwana groznego czy idi Amina ach swiat bez nich bylby tak smutny coz bysmy uczynili bez Goebbelsa? albo jakze bysmy zyli bez cudownej konkwisty Pizarra, ktory zamiotl dla nas Ameryke Poludniowa wiec spiewajmy za Monthy Pythonem: Sperma jest święta - Sperma dobra jest - Kiedy się marnuje- Pan Bóg gniewa się- Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była 27.09.09, 22:32 Przeformułuj prosze swoja wypowiedź, bo zdaje sie nie zrozumiałem... Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była 28.09.09, 00:10 sun_of_the_beach napisał: > Przeformułuj prosze swoja wypowiedź, bo zdaje sie nie zrozumiałem... Bu...Podpowiem,wcale się nie dziwię.kapłani Ci to świetnie wytłumaczą... Odpowiedz Link Zgłoś
cimokinio zabijanie dzieci do 5 roku powinno byc legalne 28.09.09, 10:10 przeciez nikt nie pamieta jak to bylo byc niemowlakiem, dzieci nie mysla ani nie czuja, to tylko male gluty Odpowiedz Link Zgłoś
towditowdi [...] 28.09.09, 11:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
cimokinio Re: zabijanie dzieci do 5 roku powinno byc legaln 28.09.09, 11:31 niemowle ani plod nie odda tak ze na jedno wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach [...] 28.09.09, 14:51 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_wesz Re: Gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była 28.09.09, 22:13 ale do dziecka się samochód przydaje - więc ja nie rozumiem o co ta dyskusja Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była 28.09.09, 00:06 sun_of_the_beach napisał: > Gwoli ścisłości: gdyby babka miała wąsy to by była babką z wąsami, natomiast ka > żde wyskrobane dziecko, gdyby nie zostało zabite wyrosłoby na prawdziwego, unik > alnego i niepowtarzalnego człowieka, a nie na ileśtam kilogramów białka, mięśni > , kości i czego tam jeszcze. > > Ps. Samochód mam, ale często żałuję... !!!Mam cyniczne pytanie:co robi Twoja kobieta z niezapłodnionym jajem z co miesięcznej owulacji ?-Przecież ono ginie,czyż to nie zbrodnia....wyrazy współczucia.... Odpowiedz Link Zgłoś
fields1 Re: Gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była 28.09.09, 00:19 Jak słusznie nadmieniłeś - to jajo nie jest zapłodnione, czyli mówimy o zupełnie innym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek_2 Re: Gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była 28.09.09, 09:38 sun_of_the_beach napisał: > Gwoli ścisłości: gdyby babka miała wąsy to by była babką z wąsami, natomiast ka > żde wyskrobane dziecko, gdyby nie zostało zabite wyrosłoby na prawdziwego, unik > alnego i niepowtarzalnego człowieka, a nie na ileśtam kilogramów białka, mięśni > , kości i czego tam jeszcze. > Nie zawsze. Czasem zarodek samorzutnie dzieli się na dwie (lub więcej) części z których powstają niezależne istoty ludzkie. Czasem dwa zarodki łączą się w jeden i powstaje jeden człowiek. A najczęściej (z różnych badań >60%) zarodek obumiera. Tak więc nie jest tak że zarodek = człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była 28.09.09, 14:46 Widzisz - podpowiem ci, że kluczowym jest tutaj użyte przez ciebie słowo "samorzutnie". Jeśli narodzony człowiek umrze "samorzutnie", to też nikt nikogo nie posyła do więzienia. Poza tym w jakim czasie te zarodki tak masowo umierają? Czy nie wówczas, kiedy kobieta nawet nie zdaje sobie jseszcze sprawy, że jest w ciąży? A co na temat płodów? Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Sygnaturka echtom jest prowokacyjna 28.09.09, 00:01 xolaptop napisał: > Czy gdyby białko, o którym piszesz, zostało kiedyś usunięte z macicy twojej > mamy, mógłbyś dzisiaj napisać swój długi wywód? !!! Czy Twoi kapłani zabraniają myślenia innego niż nakazane? Wstyd!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Sygnaturka echtom jest prowokacyjna 18.10.09, 22:33 xolaptop napisał: > Czy gdyby białko, o którym piszesz, zostało kiedyś usunięte z macicy twojej > mamy, mógłbyś dzisiaj napisać swój długi wywód? Gdyby mama usunęła ciążę (a sama mi mówiła, że dawała jej pieniądze jej siostra - mama zaszła w ciążę na jesieni roku 1939!), to z pewnością za parę lat urodziła by jakieś inne dziecko, może mądrzejsze, które moja obecność uniemożliwiła. Bo już rodziców nie było stać na wiecej dzieci (mam starszą siostrę). A więc, idąc Twoją logiką, rodząc mnie w czarną okupacyjną noc zabiła jakby potencjalnego mojego brata! Co gorsza naraziła mnie na okropne niedożywienie, ciężki tyfus i niemal śmiertelną czerwonkę której epidemia wybuchła wraz z zakończeniem wojny. A mój zamordowany - poprzez rezygnację, a nie skrobankę potencjalny brat mógłby wyrosnąć na człowieka i zdrowszego i wartościowszego. A ja? Mnie by nie było. Więc ze 100% pewnością nie miałby kto mieć pretensji. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Sygnaturka echtom jest prowokacyjna 27.09.09, 23:44 !!! Do" wj_2000 "Szczere wyrazy uznania za mądry i prawdziwy komentaż. Gdyby więcej ludzi myślało podobnie,życie było by piękne -Pozdrawiam. PS.pewnie wkrótce odezwą się upiory,tzn."kapłani"KK w obronie swoich przyszłych dochodów,udając że robią to dla dobra ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Sygnaturka echtom jest prowokacyjna 28.09.09, 14:53 No i sprawiłeś, że zaczynam żałowac, że bryłka białka z której powstałeś, nie została w odpowiednim czasie wyskrobana... Odpowiedz Link Zgłoś
barry.the.babtist Już różne porównania słyszałem 28.09.09, 02:04 ...do gluta, -zepsutego zęba, -raka, ale żeby płód do psującego się mięsa porównać to nowość - doprawdy gratuluję wyobraźni. Ciekawe czy z taką samą łatwością porównujesz do codziennego życia inne ważne kwestie? Możemy np. ludzi starszych przyrównać do cyklu życia brzoskwini - jak się pomarszczy i zestarzeje to trzeba wyrzucić z domu. Proste i logiczne prawda? Możemy porównać przewlekle chorego do sytuacji psa, którego bardziej niż leczyć opłaca się uśpić. I znowuż prościutko i jaśniutko! Aż włos się jeży na głowie jak sobie pomyślę jakie inne ważne kwestie możesz rozstrzygać w ten sposób-winszuję postawy życiowej...... Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Re: Już różne porównania słyszałem 28.09.09, 02:34 Sadzisz, ze nikt nie zauwazy Twojego 'cwanego' zabiegu rozszerzania tematu dyskusji? Mowa o aborcji, trzymaj sie aborcji. Bedzie mowa o eutanazji, mozesz czekac na porownania wymyslone przez siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
barry.the.babtist Re: Już różne porównania słyszałem 28.09.09, 02:45 Nie tyle chodziło mi o rozszerzenie tematu co o pokazanie, że nie da się sprawy życia (czy jak kto woli "nie-wyskrobania") sprowadzić do prostackiego i płytkiego porównania z zepsutym mięsem.... Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 12:10 Nie mam, bo nienawidzę prowadzić. Boję się, nie czuję auta i tyle, sama za Chiny nie pojadę, zdarza mi się czasami prowadzić męża służbowe jak wypije piwko ale to bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 12:18 Jeszcze jedno, po przemyśleniu. Ostatnio pracowałam w firmie do której miałam świetny dojazd autobusem, wsiadałam pod domem, w autobusie pusto jeszcze było, bo to drugi przystanek za końcowym i jechałam pod samą firmę. Gdyby zdarzyło się tak, że miałabym do pracy trudny dojazd i czasu by mi to wiele zabierało bym sprówbowała się pogodzić jakoś z tym autem... Odpowiedz Link Zgłoś
nocna-marka Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 12:17 Nie mam prawa jazdy Spełniam się jako pasażerka doskonała Jestem sknerą - jak sobie pomyślę, ile to wydatków... Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 12:20 bo byłby mi potrzebny raz w tygodniu, więc się nie kalkuluje Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 12:21 Bo w moim mieście są takie korki, że się po prostu nie opłaca czasowo. Wolę jeździć metrem. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 12:26 bo z jednym samochodem mamy problem, żeby znaleźć miejsce do parkowania, bo łatwiej mi dojechać do pracy MPK (szybciej + nie muszę szukać wolnego miejsca ani płacić za parkometr), bo zbieramy na drugi samochód, który się przyda jak wyprowadzimy się na obrzeża miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 12:46 bo stary ma sluzbowy i ciagle na wlasne szkoda nam kasy bo sie rozbestwilismy- cierpi na tym wylacznie moja umiejetnosc prowadzenia bo de facto jak potrzebuje transportu to mam samochod poza tym- mam w tej chwili tak blisko do pracy ze zakup samochodu na przejezdzki niedzielne JESZCZE wydaje mi sie zbytkiem Poza tym mam weza w kieszeni jesli chodzi o samochpody, co z pewnoscia wynika z punktow 1 i 2 za tyle ile jestem sklonna wydac- trudno kupic cos czemu mozna zaufac- tyle wydac ile to zwykle koszuje- nie jestem sklonna taki pacik Moj maz z powodow oczywistych jest sklonny wydac jeszcze mniej ale gdybym ja odczuwala jakas palaca potrzebe- pewnie samochod bysmy mieli. konczac przydluga odpowiedz- mam pomysl zeby kupic za rok bo najstarsza bedzie dorosla- samochod przy naszych potrzebach bedzie badziej uzasadniony dla dwojki kierowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 12:50 starego NIE mam juz a nowego NIE mam jeszcze ogromnie komplikuje mi to zycie i brak doskwiera szalenie Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 hehe 25.09.09, 13:12 bo uwielbiam komunikacje miejska, smrod w niej, szarpanie i bycie zalezna bo uwielbiam w upale albo mrozie czekac na autobus bo uwielbiam taszczyc siaty z zakupami a z dzidzia bede tez sie telepala autobusem bo to takie fajne dla dzidzi i wygodne i poczytac mozna no ogolnie stac mnie ale nie lubie, to nie mam oto taki sie obraz wylania... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: hehe 25.09.09, 13:36 zakupy od kilku lat robi mi internet i to faktycznie wymyslilam przez krotki okres gdy stary samochodu nie mial )) gdyz siat nie lubie tachac i nie tacham Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 hehe! lipcowa. hehe! 25.09.09, 13:40 oto idealny obraz tych co auta nie maja i ciesza sie z jego braku. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: hehe! lipcowa. hehe! 25.09.09, 13:43 lilka69 napisała: > oto idealny obraz tych co auta nie maja i ciesza sie z jego braku. raczej starają się znaleźć jakieś plusy tej sytuacji. gdybym mogła mieć samochód z szoferem (bo nie lubię prowadzić) chętnie bym miała...ale mnie nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: hehe 25.09.09, 21:21 Nie no w Polsce komunikacji miejskiej nienawidziłam i auto było mi absolutnie niezbędne. W Londynie powrót z pracy samochodem to m a s a k r a, dojazd również. A jak się już człowiek wpakuje w pierwszą strefę, to nie tylko stoi ale i słono płaci. Dlatego Tesco online to rewelacyjny wynalazek. Z resztą nie tylko tesco,bo i Iceland, M&S, prawie każdy supermarket oferuje dostawę do domu. Nie tacham żadnych siat a zakupy robie siedząc na kanapie Po świeże warzywka i chleb skaczę dwa kroki od domu do Turka prowadzącego polski sklep. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: hehe 25.09.09, 21:56 Jakbym mieszkała w Londynie, to też bym metrem jeździła. Mogłabym wtedy mieć jeden samochód na nas dwoje i używać go na zakupy/ w weekendy/ popołudniami. Odpowiedz Link Zgłoś
tylna.szyba Re: hehe 27.09.09, 12:04 Dokladnie. Mieszkam w jednej z zacodnich metropolii i tam posiadanie samochodu to jeszcze jeden dodatkowy problem, chcby z miejscem parkingowym, ktorych tu po prostu brak. Drugi problem to korki. Samochod jest fajny na wieksze zakupy albo na rodzinna wyprawe weekendowa. Tak to nie potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: hehe 25.09.09, 21:38 W zimie odśnieżanie/skrobanie, co miesiąc mycie, co kilka dni tankowanie, co i rusz coś do naprawienia, przeglądy, groźni dla życia debile na drogach, stres, korki, bezmyślni przechodnie, kierowcy rowerów i motorów, masakryczne problemy z zaparkowaniem, nieustanne spięcie i wytężanie uwagi - mówię to ja, jeżdząca samochodem, własnym, niemężowskim. Jeżdżę, bo muszę, ale wolałabym jako pasażer. Ale w moim przypadku najszybciej jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: hehe 27.09.09, 09:51 Kurcze, a dla mnie posiadanie samochodu ma same plusy.Ze czasem odsniezanie? Raz w roku przeglad? Co jakis czas podjazd na myjke? Te wszystkie "niedogodnosci" rekompensuje mi luksus przemieszczania sie w czystym, pachnacym wnetrzu,bez towarzystwa obcych ludzi,bez mokniecia na deszczu czy sniegu, bez wystawiania sie na upal latem. Samochod to najbardziej uzyteczny sprzet jaki posiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Kurcze blade... 27.09.09, 15:41 > Samochod to najbardziej uzyteczny sprzet jaki posiadam. A mi sie wydawalo ze najbardziej uzyteczny sprzet jaki posiadam to glowa (i glowka ), ale ja wariat jestem Odpowiedz Link Zgłoś
hellious Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 13:22 bo nie mam prawka oraz nie stac mnie na samochod. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 13:41 - nie stać mnie, ani na samochód, ani na benzynę. Miałam mieć ryczałt na paliwo w pracy, ale firma zmieniła plany. - boję się jeździć po Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 14:37 Bo nie mam prawka. I nie zamierzam, bo i tak wszędzie chodzę, nie jeżdżę. Przynajmniej opóźnię powstanie żylaków. No i kondycja na narty bez żadnego wysiłku jest! Odpowiedz Link Zgłoś
bombastycznie Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 14:44 mamy samochód ale 99%czasu spędza w nim mąż, ja chciałabym mieć swoje, ale mnie po prostu nie stać na drugie, z jednym jest masa wydatków a co dopiero z dwoma. Niektórzy jakoś to godzą ale nie wiem jak to robią, może kiedyś w niedalekiej przyszłosci sprawię sobie jakieś autko Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 15:07 - bo nie mam prawka - bo wszedzie dojade autobusem lub pociaiem - bo w razie potrzeby zawiezie mnie maz ale przyznam, ze sytuacja byla przyjemna do czasu, dopoki nie mielismy dzieci. teraz lada dzien pojawi sie drugi maluch i chyba jednak zmusze sie do tego prawa jazdy, bo z dwojka pedrakow pod nogami w komunikacji publicznej juz nie jest tak przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 15:54 mamy dwa, ale używamy tylko jak musimy, czyli na dłuższe trasy ewentualnie do pracy w kiepską pogodę- poza tym głównie poruszamy się rowerami (bo zdrowiej, ekologiczniej i często w szczycie szybciej) Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 28.09.09, 10:14 > bo z dwojka pedrakow pod nogami w komunikacji publicznej juz nie jest tak przyjemnie. Ja jestem twarda zawodniczka - 10 lat temu pakowałam 3 maluchy do pociągu i jechałam z nimi na drugi koniec Polski. Potem z wiekiem jakieś wygodne się zrobiły i zaczęły marudzić, żeby tata zawiózł samochodem Osobiście odczuwam brak samochodu głównie wtedy, gdy spędzam wakacje w jakimś za.ciszu i jestem zależna od komunikacji busowej. Ale w końcu od czego jest autostop Odpowiedz Link Zgłoś
wierzba_placzaca Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 16:13 Ja nie mam, ale się przymierzam do zakupu. Doskwiera mi trochę brak własnego samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso ja niby mam, ale.... 25.09.09, 16:21 ..pozbyłabym się jednego gdybym: - mieszkała w Wa-wie, nie na obrzeżach, w pobliżu sensownej komunikacji miejskiej. Stać w korkach to średnia przyjmność- dzisiaj rano do pracy jechałam 1 godzinę- nie przeprawiając się nawet na drugą stronę WisłyP- koszmar, koszamr i jeszcze raz koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
caffe_mocca Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 16:25 Bo mam do pracy 3 przystanki metrem (a metro pod nosem). Do sklepu - 2 min spacerkiem. Do kina/teatru podobnie (Teatr Wielki widze z okna, do kina w Złotych Tarasach - jakieś 10 min spacerem). Do knajp mam jeszcze bliżej i jest ich aż za dużo A na wakacje zwykle wybieram sie poza Polskie i docieram tam samolotem. No więc - po co mi? Odpowiedz Link Zgłoś
caffe_mocca Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 16:28 ps. sporadyczne zyciowe sytuacje kiedy samochód sie przydaje (np. wiezienie kota do weterynarza) - załatwiaja mi dostepne powszechnie taksówki Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 16:46 Bo mam do pracy 3 przystanki metrem (a metro pod nosem). O rany, jak ja Ci zazdroszczęNo nawet zawiść mnie zaczyna zżerać Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 21:32 A ja autentycznie zazdroszczę. Mam samochód, jestem zmuszona dojeżdzać nim codziennie do pracy, i dużo bym dała za metro w zasięgu 10-min. spaceru Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 21:34 jak wchodze do metra to mnie zawsze wkurza ze skoro jedna linia tak mi niesamowicie ulatwila zycia to co by bylo z SIECIA??? oj zazdroszcze tym co maja metro z prawdziwego zdarzenia, oj zazdroszcze Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 21:42 W Londynie jest niesamowite. Jak spojrzałam na plan, to myślałam, że to linie tramwajowe, takie gęste i tyle tego, żyć nie umierać... Odpowiedz Link Zgłoś
caffe_mocca Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 22:00 metro jest genialne (chociaz to nasze małe krótkie i 1 linia) ale: - bardzo czesto jezdzi (co 2-3 min w szczycie , 5-7 min poza) - jest czyste i bezpieczne (kamery , na prawie każdej stacji posterunek policji ) nie ma bezdomnych, pijanych 9no moze w sobote wieczór ale sa grzeczni bo na najmniejsze brewerie od razu zjawia się patrol) - cieplutko w zimie, chłodno latem - szybciej niz samochodem - zwł w okolicach zakorkowanego centrum minus: rano jest zwykle duzy tłok ale ... ja akurat ma to szczescie ze jezdze z Centrum w strone na "peryferie" a ruch odbywa sie raczej w druga stronę - do centrum - wiec nie mam problemu , a teraz jeszcze pracę bede miała na 9 rano wiec juz w ogóle super Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 22:41 No ja wiem, bo mieszkam w Wawie i czasem korzystam Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 22:45 nawet nocne metro jest zazwyczaj bardzo wesole i grzeczniutkie Odpowiedz Link Zgłoś
tosterowa Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 16:46 Bo nie mam prawa jazdy!! tylko i wylacznie! Nienawidze komunikacji miejskiej z kazdym dniem coraz bardziej. Co z tego, ze korki, wole stac w korkach we wlasnym samochodzie niz w autobusie, ble! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 16:49 Co z tego, ze korki, wole stac w korkach we wlasnym samochodzie niz w autobusie, ble! he,he..uwierz mi, tak może pisac tylko ktoś, kto nie jeździ samochodem codziennie Najzabawniejsze jest to, że obydwie robimy to samo: chcemy czegoś, czego obecnie nie mamy. A wszystko z frustracji wywołanej aktualną sytuacją Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 17:08 Ja jeżdżę samochodem codziennie i wolę stać w korku we własnym czystym, przyjemnym i pachnącym samochodzie, ciepłym albo chłodnym zależnie od potrzeb, z ulubioną muzyczką albo audiobookiem w odtwarzaczu, niż robić to samo w ciasnym i śmierdzącym autobusie, z czyimś łokciem pod żebrami albo torbą na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 21:00 Bo w Warszawie mi samochód niepotrzebny, a jak jest konieczny to jadę taksowką. Bo byłabym kierowca dla calej rodziny Bo mam znacznie zabawniejsze wydatki niz samochod. Owszem, na wakacjach trochę zaluję, ze nie mam, ale bez przesady. na dwa tygodnie w roku samochodu nie kupię. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 21:52 Bo to wszystko zależy. Jaki środek, jakiej linii, gdzie przystanek, w jakich godzinach, jaka odległość itd. Ale teraz, jak robią coraz więcej buspasów, to stanie w korku w samochodzie przez kogoś, kto mogłby tę samą trasę pokonać autobusem na buspasie w 10 minut, to - wybacz - głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
franiaaa1 Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 27.09.09, 19:51 W nawiązaniu do radia to w czasie którejś wizyty w myjni antena się zdeformowała (nie dało jej rady odkręcić niestety), w rezultacie odbierało tylko jedną lokalną stację, dobre i to. Niestety w zeszłym tygodniu o świcie niechcący ściszyłam (volume down) I NIC SIE JUZ NIE DA ZROBIĆ, radio działa ale bezgłośnie(volume 0). To nie koniec nieszczęść: w czasie ostatniego deszczu zauważyłam że gumowa część wycieraczki (a moze tylko jej część) oddzieliła się i odpadła.. Obiecuję sobie że jeśli zepsuje się kolejny element mojego "cudeńka" to już odżałuję kasę i pojadę do mechanika )) Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 21:46 Tak może pisać też ktoś, kto nie ma prawa jazdy. Ludziom bez prawka wydaje się, że jak ktoś już jeździ, to nie ma problemu, dojedzie wszędzie i zawsze. A dla mnie jest. Każdy wyjazd to stres. Z wielu powodów (wyżej napisałam). A wyjazd w nieznane miejsce to stres podwójny. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 21:54 Ja też jeżdżę samochodem codziennie i nadal wolę samochodem, niż autobusem. Odpowiedz Link Zgłoś
eventhorizon Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 27.09.09, 17:18 Rower sobie kup, to nie bedziesz musiała stać w korku w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 21:13 Miałam służbowe 3 miesiące i zrezygnowałam. Mieszkam w Londynie i tu auto w moim odczuciu jest całkowicie bezużyteczne. Jak chcę pojechac na wycieczkę poza Londyn, wynajmuję po prostu. W Polsce miałam auto i było bardzo przydatne. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 21:45 My co prawda zmotoryzowani, ale moj niemaz do pracy dojezdza pociagiem i ani mysli to zmieniac, bo to w zasadzie jedyny moment, kiedy moze w spokoju poczytac ksiazke. To jest faktycznie duzy plus dojazdow komunikacja miejska. Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 22:42 no, lipcowa ujela to najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 25.09.09, 23:15 Bo nie mam prawa jazdy. Mąż ma, to jeździ samochodem. Ale liczę na to, że w listopadzie będę mieć prawo jazdy i będę jeździć. I mając na g. 14 do pracy, nie będę wychodzić z domu przed 12 (odebrać córkę z przedszkola, zawieźć do mamy, pojechać do pracy), tylko koło 13:30 (zawieźć córkę do mamy, pojechac do pracy). Autobus, którym od mamy dojeżdżam do pracy, ma nieco pokręcona trasę, a samochodem pojadę najkrótszą (najszybszą) możliwą. A po pracy, zamiast truchtać kwadrans do autobusu, przez połowę czasu po nieoświetlonym zupełnie chodniku i czekać na przykład drugi kwadrans, w 10 minut wrócę do domu. Deszcz, nie deszcz, mróz, nie mróz. Uroki pracy na końcu świata. Zadupie miasta jest trochę bliżej. Na zadupiu też pracowałam i marzył mi się samochód - ale zazwyczaj ktoś miał i podrzucił do cywilizacji (czytaj: komunikacji miejskiej). Na końcu świata pracują same niezmotoryzowane. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel.lancucki Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 26.09.09, 05:53 bo mieszkam 2 min. spacerkiem od stacji metra, bo nie lubie jezdzic samochodem w tłumie PH i innych debili, bo za nerwowa jestem, zeby stac w korku. skonczylabym jak michael douglas w upadku Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 26.09.09, 07:49 Ja nie mmiałam samochodu do drugiego dziecka włacznie. Trzecie przekroczyło nasze zdolności logistyczne. Poza tym jazda po mieście komunikacja miejska to pikus, gorzej jak trzeba jeździć dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 26.09.09, 08:33 ja mam ale z powodow, o ktorych juz pisaly inne osoby czyli korki, szukanie parkingu, itp. jestem szczesliwa kiedy moge dojechac gdzies rowerem, moze sobie kupie skuter, zeby gdzies dalej tez nie jezdzic samochodem. Ale pewnie gdybym nie miala samochodu to bym narzekala. Najlepiej to wlasnie miec ale nie musiec uzywac codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 26.09.09, 08:37 bo jeszcze nie mam prawka Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 26.09.09, 14:10 jsli o mnie chodzi, to moge auta nie miec wcale w przeciwienstwie do meza. no i nie mam na razie prawa jazdy a jesli kiedys je zrobie, nie wiem, czy odwaze sie wsiasc za kierownice ale kupno auta w planach jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 26.09.09, 20:47 Hehe, lipcowa, mój mąż MA samochód (mieszkamy chwilowo w różnych państwach) i do pracy dojeżdża autobusem+metrem, bo się z Białołęki w godzinach szczytu nie da wydostać (a autobus ma buspas). Kiedy Młoda jeździła wózkiem, to jej było rybka, czy śpi w wózku, czy w samochodzie. Teraz Młoda chodzi na własnych nogach, a mnie ZAWSZE ustępują miejsca w środkach komunikacji publicznej (hehe, warto było zmienić kraj). Tu metro jeździ co 90 sekund, i w środku jest cieplutko . Nie noszę siat, większość zakupów robię przez internet. Jeśli chcę jechać gdzieś dalej - przy tutejszych odległościach i drogach (a raczej ich braku) - tylko pociąg/samolot. Małżonek dołączy do mnie za miesiąc - nie będziemy sprowadzać samochodu ani kupować tu nowego. Nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
miminko Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 26.09.09, 22:39 jedyny powod, dla ktorego chcialabym miec samochod, to wypady za miasto, na szczescie na ogol mamy wystarczajaco milych znajomych ktorzy nas zabieraja ze soba w miescie samochod jest mi zupelnie zbedny, przez wiekszosc roku jezdze rowerem, w pozostale miesiace komunikacja miejska (mieszkam 5 min od metra) albo taksy jesli musze np. zawiezc chore dziecko do lekarza. nie zasmradzam swiata spalinami, nie stoje w korkach, nie wydaje kasy na benzyne i naprawy - mysle, ze mam ok 1000 zeta zaoszczedzone miesiecznie spokojnie. kolezanki samochodziary czesto pytaja czemu jestem taka szczupla - no bo nie woze wszedzie tylka bryka zawsze wolalam byc pasazerka w aucie, mysle, ze prowadzenie byloby dla mnie zbyt duzym stresem. Odpowiedz Link Zgłoś
brzydula_betty Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 26.09.09, 22:47 wszystko zależy od tego gdzie kto mieszka. Na przedmieściach czy poza miastem gdzie nie ma dobrej komunikacji samochód to najlepsze wyjscie, zwłaszcza w kraju z taką pogodą jaką mamy. Ale w dużym mieście głupotą jest jeżdzenie np do pracy samochodem, szukanie miejsca do parkowania podczas gdy komunikacja miejska jest świetnie jak na nasze krajowe możliwości rozwinięta. w ciepłe dni fajnie jest zrezygnować nawet z komunikacji miejskiej i chodzić na nogach gdzie się da. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego NIE macie samochodu? 27.09.09, 09:55 Ale w dużym mieście głupotą jest jeżdzenie np do pracy > samochodem, szukanie miejsca do parkowania podczas gdy komunikacja miejska jest > świetnie jak na nasze krajowe możliwości rozwinięta. Bez uogolnien takich prosze. Ja do pracy jade gora 15 min bez uciazliwego stania w korkach, mam wykupione miejsce na parkingu, zas dojazd komunikacja miejska (jak kiedys sprawdzilam) zajal mi 45 min- z jedna konieczna przesiadka.Gdzie tu widzisz głupote? Co rano w pracy słysze utyskiwania tych, ktore nie maja aut- przychodza spoznione, zmokniete, przemarzniete - mnie takie atrakcje poranne jakos nie dotycza. Odpowiedz Link Zgłoś