skay5
13.01.04, 10:53
OD RANA MAM DOBRY HUMOR...
A poprawił, lub wprowadziła mnie w jego stan pewne wydarzenie.
Śpieszę się rano do autobusu(mimo,że jak zwykle wstałam o 6:00, jakoś się nie
mogłam wybrać) i słysze jak szczeka piękny młodziutki wilk, nie owczarek ale
prawdziwy wilczek! Ale tak pięknie... w końcu przechodze oboki nich tzn.
wilka i jego właściciela, kt. w tym czasie skrobał szyby swojego auta. A ten
wilczek do mnie podbiega i znowu szczeka. A ja niech pan weźmie tego psiora!
A on- przecież on nie ugryzie! a ja- to czemu jest taki nie wyszczekany
(hahhahahahahhahahah) oboje zaczeliśmy się śmiać i życzyliśmy sobie miłego
dnia, teraz juak sobie przypomnę tą sytuację t5o ciągle się śmieję, a Was
jakie śmieszne sytuacje spotykają?
pozdr. miłego dnia!