Dodaj do ulubionych

Nagły powrót ojcowskich uczuc

22.06.10, 16:23
Mój syn ma 9 lat, ojciec nie ma praw rodzicielskich. Nigdy razem nie
mieszkaliśmy ale kiedyś syn utrzymywał z ojcem sporadyczne kontakty. Od roku
przysyła mu jeden list w miesiącu + 50zł dołączone do listu. W maju była
komunia - przyszedł, później przychodził cały biały tydzień. Cały czas
podchodził do dziecka i ciągle chciał z nim rozmawiać. Więc przestaliśmy
chodzić w ciągu tygodnia bo syn nie chciał się z nim widywać, ja też. W
zeszłym tygodniu przyszedł do szkoły porozmawiać z Panią o dziecku i już się
pytał kiedy koniec roku, więc znowu przyjdzie. Syn nie chce iść na zakończenie
roku bo nie chce się z nim spotkać. Przez ostatnie lata jakoś się pozbierałam
i jestem teraz w związku, w którym mój partner jest dla dziecka ojcem, razem
mieszkamy, syn mówi do niego tato. Po prostu trochę się nam poukładało. Nie
wiem co można zrobić ale mamy dość jego "nagłego" powrotu ojcowskich uczuć.
Nikt nie ma ochoty się z nim spotykać i go oglądać. Dziewczyny poradźcie co
byście zrobił na moim miejscu. Cierpię na depresję i te spotkania z nim mnie
dołują na maksa.
Obserwuj wątek
    • a1ma Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 22.06.10, 16:50
      Zwariowałaś??
      Odseparujesz swoje dziecko od ojca, bo Ci się "poukładało" i tatuś nie pasuje do
      obrazka?
      Więc przyjmij do wiadomości że to tak samo jego dziecko, jak i Twoje. Ma takie
      same prawa.
      Co masz robić? Cieszyć się, głupia kobieto, że ojciec Twojego syna jest
      zaangażowany w jego wychowanie. I stuknąć się w głowę.
      • kama0111 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 22.06.10, 17:02
        Daruj sobie tę napaść na mnie, nie wiesz co przez niego ja i dziecko przeszło. A
        teraz mamy mu się rzucić na szyję bo mu się po 9-ciu latach odwidziało?! Pewnie
        nie wiesz też co to depresja na którą choruję przez niego od lat... Szkoda słów
          • tautschinsky Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 12:00
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Niech płaci większe alimenty a nie jakieś marne 50 zł.



            Chce angażować się w życie własnego dziecka
            to trzeba go zdyscyplinować karą w postaci wyższych
            alimentów? Dobre smile A nie na odwrót?


            > Dziecko chciałby za darmo wygodniś uncertain


            To dzieci się... kupuje? Żenujące...
            • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 18:15
              tautschinsky napisał:
              >
              >
              > Chce angażować się w życie własnego dziecka
              > to trzeba go zdyscyplinować karą w postaci wyższych
              > alimentów? Dobre smile A nie na odwrót?

              >
              alimenty w wysokości 50zł. to nie jest żenujące?
              >
              >
              >
              > To dzieci się... kupuje? Żenujące...
              >
              >
              >
              >
              >
            • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 18:30
              >To dzieci się... kupuje? Żenujące...

              Masz rację.
              Dziecko jest istotą anielską: nie musi jeść,nie musi pić,nie choruje więc nie
              musi iść do lekarza i zażywać leków,nie ma zainteresowań,nie chodzi do
              szkoły,nie potrzebuje ubrań ani butów i żyje tylko powietrzem...

              >> Chce angażować się w życie własnego dziecka
              > to trzeba go zdyscyplinować karą w postaci wyższych
              > alimentów? Dobre smile A nie na odwrót?

              Jakich alimentów?
              Ojciec nie płaci alimentów bo 50 zł to nie alimenty.
              Nie pamiętam dokładnie,dziewczyny mnie poprawcie,ale minimalne alimenty
              zasądzane przez są to chyba 200zł.
              • tautschinsky Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 19:29
                gazeta_mi_placi napisała:

                > >To dzieci się... kupuje? Żenujące...
                >
                > Masz rację.
                > Dziecko jest istotą anielską: nie musi jeść,nie musi pić



                Dziecku daleko do anielskości - w końcu jest dzieckiem matki, kobiety określonej, do tego przez nią wychowywane. To jednak nie zmienia faktu, że dziecko nie jest przedmiotem handlu. Matka łaski własnemu dziecku nie robiła ubierając go i karmiąc, zresztą najczęściej na cudzy koszt - jeśli nie ma męża, to jest pomoc państwa, jeśli nie to, to partner ewentualnie rodzice.

                Dziecko to nie trzoda chlewna za utrzymanie której ktoś komuś będzie rachunki wystawiał jego utrzymania. Wyluzuj więc z tymi wyliczeniami, bo brzmią OBRZYDLIWIE.






                > Ojciec nie płaci alimentów bo 50 zł to nie alimenty.



                Bo to nie są alimenty i PISAŁEM o tym. To jest kieszonkowe (tak to rozumiem, pieniądze przesyłane do syna w liście wraz z listem).



                > Nie pamiętam dokładnie,dziewczyny mnie poprawcie,ale minimalne alimenty
                > zasądzane przez są to chyba 200zł.



                Nie ma minimalnych ani maksymalnych alimentów.
                Ja znam przykład, gdzie alimenty wynoszą 2x50 na
                dwoje dzieci smile
                • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 19:45
                  tautschinsky napisał:

                  > Dziecku daleko do anielskości - w końcu jest dzieckiem matki, kobiety określone
                  > j, do tego przez nią wychowywane. To jednak nie zmienia faktu, że dziecko nie j
                  > est przedmiotem handlu. Matka łaski własnemu dziecku nie robiła ubierając go i
                  > karmiąc, zresztą najczęściej na cudzy koszt - jeśli nie ma męża, to jest pomoc
                  > państwa, jeśli nie to, to partner ewentualnie rodzice.
                  >
                  > Dziecko to nie trzoda chlewna za utrzymanie której ktoś komuś będzie rachunki w
                  > ystawiał jego utrzymania. Wyluzuj więc z tymi wyliczeniami, bo brzmią OBRZYDLIW
                  > IE.
                  > >
                  > Bo to nie są alimenty i PISAŁEM o tym. To jest kieszonkowe (tak to rozumiem, pi
                  > eniądze przesyłane do syna w liście wraz z listem).
                  >
                  >
                  > Nie ma minimalnych ani maksymalnych alimentów.
                  > Ja znam przykład, gdzie alimenty wynoszą 2x50 na
                  > dwoje dzieci smile
                  >
                  powinni wprowadzić podatek za głupotę...
                        • tautschinsky Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 22:43
                          miaowi napisała:

                          > Taaak? a to my wypinamy się na własne dzieci i pojawiamy się jak diabeł
                          > z pudełka po 10 latach?


                          Pomijając gwałt - matka, która dobrała sobie
                          nieodpowiedzialnego partnera sama też jest
                          nieodpowiedzialna. Za jej nieodpowiedzialność
                          płacą dzieci oraz społeczeństwo, utrzymując
                          ją poprzez pieniądze wypłacane z FA i inne
                          świadczenia socjalne. Podwiązanie jajowodów
                          nie ustrzeże jej co prawda przed dobieraniem
                          sobie nieodpowiedzialnych partnerów, ale nie będzie
                          z tego kolejnej paszczy do wykarmienia.

                          PS. Zabieg podwiązania jajowodów NIE JEST
                          bolesny smile
                            • tautschinsky Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 09:07
                              miaowi napisała:

                              > Wypraszam sobie. Nie biorę od państwa ani grosza, poza zwrotem podatku,
                              > który mi się należy jak psu zupa. Nie korzystam z żadnych funduszy i
                              > dziecko utrzymuję sama.



                              Ty nie. Na forum mogę ci uwierzyć. Ok. To wszystko musiałyby oczywiście skontrolować specjalnie do tego powołane służby - w końcu takie musiałyby powstać - umyślne pozbawianie kogoś płodności (wazektomia, sterylizacja - inne metody). Ale co z resztą tych kobiet, które pobierają zasiłki, są niewydolne finansowo i żyją na koszt podatników? Ciebie do czasu radzenia sobie samej z finansami podwiązanie jajowodów ominęłoby, reszty już nie smile

                              • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 11:52
                                >Ale co z resztą tych kobiet, które pobierają zasiłki, są niewydolne finansowo i żyją na koszt podatników?

                                Myślisz,że to te same Panie których eks wywiązują się z finansowych zobowiązań względem dziecka i płacą regularnie alimenty?
                                Wydaje mi się,że jednak głównie te których tatusiowie wypięli się na utrzymywanie własnego dziecka.
                                Poza tym ja wolę utrzymywać z podatków samotną matkę z dzieckiem niż gwałciciela i pedofila w więzieniu (miesięczny koszt utrzymania więźnia to ok.2000zł,chyba rzadko która samotna matka dostaje od państwa choć połowę tej kwoty).
                                • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 12:04
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  >
                                  > Myślisz,że to te same Panie których eks wywiązują się z finansowych zobowiązań
                                  > względem dziecka i płacą regularnie alimenty?
                                  > Wydaje mi się,że jednak głównie te których tatusiowie wypięli się na utrzymywan
                                  > ie własnego dziecka.
                                  > Poza tym ja wolę utrzymywać z podatków samotną matkę z dzieckiem niż gwałciciel
                                  > a i pedofila w więzieniu (miesięczny koszt utrzymania więźnia to ok.2000zł,chyb
                                  > a rzadko która samotna matka dostaje od państwa choć połowę tej kwoty).


                                  ktoś gazecie ukradł nick....
                                • tautschinsky Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 12:43
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > >Ale co z resztą tych kobiet, które pobierają zasiłki, są niewydolne finans
                                  > owo i żyją na koszt podatników?
                                  >
                                  > Myślisz,że to te same Panie których eks wywiązują się z finansowych zobowiązań
                                  > względem dziecka

                                  Z FA nie otrzymują pieniędzy matki, które są potrafią zarobić na siebie (a przy okazji na dziecko, w końcu WŁASNE dziecko!), tylko niedojdy, których dochód nie przekracza jakichś śmiesznych sum smile




                                  > Poza tym ja wolę utrzymywać z podatków samotną matkę z dzieckiem


                                  A ja nie chcę takiej utrzymywać! I to idzie też z moich podatków. Niech zakasa rękawy i idzie do pracy
                                  albo pracy lepiej płatnej. Nic mi do jej dzieci, ale też jej nic do moich pieniędzy. Nie ja wystawiałem tyłek tylko ona smile
                                  • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 13:44
                                    Tauczyński chyba musiałeś bardzo kochać swoją byłą....
                                    Ale nie przejmuj się,czas leczy rany...

                                    > Z FA nie otrzymują pieniędzy matki, które są potrafią zarobić na siebie (a przy
                                    > okazji na dziecko, w końcu WŁASNE dziecko!)

                                    To "własne" dziecko ma ojca który ma identyczne obowiązki względem utrzymania
                                    dziecka jak i matka.
                                    Żadne dziecko nie jest tylko matki.

                                    >> A ja nie chcę takiej utrzymywać! I to idzie też z moich podatków. Niech zakasa
                                    > rękawy i idzie do pracy
                                    > albo pracy lepiej płatnej. Nic mi do jej dzieci, ale też jej nic do moich pieni
                                    > ędzy. Nie ja wystawiałem tyłek tylko ona smile

                                    Ale ktoś z tego jej tyłka skorzystał i nie była to bynajmniej druga kobieta wink
                                    Skoro już jesteśmy przy podatkach,większość z nas nie kradnie,nie napada,nie
                                    gwałci,nie katuje innych i napada na staruszki,ale jakoś ich utrzymujemy w
                                    więzieniach prawda?
                                  • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:12
                                    tautschinsky napisał:
                                    >
                                    > A ja nie chcę takiej utrzymywać! I to idzie też z moich podatków.
                                    Niech zakasa
                                    > rękawy i idzie do pracy
                                    > albo pracy lepiej płatnej. Nic mi do jej dzieci, ale też jej nic
                                    do moich pieni
                                    > ędzy. Nie ja wystawiałem tyłek tylko ona smile


                                    wystarczy ze bedziesz utrzymnywal swoje dzieci, te które zjawily sie
                                    mna swiecie za sprawa wystawiemnia ze spodmni tego co tam masz a
                                    nikt inny nie bedzie juz musial do tego dokladac
                                    >
                                    >
                                  • murkha Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 18:34
                                    Posłuchaj bucu,

                                    samotne matki również pracują i jak wszyscy płacą podatki. Nie dostają więc
                                    pomocy od państwa za darmo i z łaski. Gdyby zaś to samo państwo potrafiło
                                    egzekwować wydawane przez siebie wyroki alimentacyjne, jak to jest w większości
                                    cywilizowanych krajów, nie byłoby potrzeby istnienia FA. W Polsce jest społeczne
                                    przyzwolenie na tolerancję dla alimentacyjnych przestępców i to jest problem.

                                    To facet założycielki wątku jest nieodpowiedzialny, bawi się dzieckiem i jego
                                    uczuciami, znika i pojawia... Dziecko będzie tylko cierpiało, gdy przywiąże się
                                    do niego, zaufa - a on potem znów przepadnie. Trzeba bardzo ostrożnie z takim
                                    typem - nie można narażać dziecka na taką huśtawkę, dezorganizować mu cały
                                    świat, bo jakiemuś durnemu ojcowi-reproduktorowi zachciało się poczuć tatusiem.
                                    • ritazien Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 19:06
                                      bredzisz.... max swiadczenie z FA to 500zł, uprawniające kryterium dochodowe to
                                      750zł/osobę, 3/4 pobierających to kombinatorzy, bo po co chłop, ojciec trojga,
                                      będzie szedł do roboty za minimalną jak sąd przysądzi po 500 na dzieciaka a on
                                      jeszcze dorobi na czarno.... wszelkie ustawowe możliwości dyscyplinowania
                                      dłużnikó alimentacyjnych to fikcja nie do zrealizowania...
                                      nawet możliwość wsadzenia gościa do pierdla nie pomaga, bo matka zeznaje, że
                                      ojciec się stara ale niezaradny...
                                      25% osób to osoby autentycznie potrzebujące i zasługujące na wsparcie, którym
                                      się w życiu nie powiodło
                          • vero_nique Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 23:12
                            tautschinsky napisał:

                            >
                            > Pomijając gwałt - matka, która dobrała sobie
                            > nieodpowiedzialnego partnera sama też jest
                            > nieodpowiedzialna. Za jej nieodpowiedzialność
                            > płacą dzieci oraz społeczeństwo, utrzymując
                            > ją poprzez pieniądze wypłacane z FA i inne
                            > świadczenia socjalne. Podwiązanie jajowodów
                            > nie ustrzeże jej co prawda przed dobieraniem
                            > sobie nieodpowiedzialnych partnerów, ale nie będzie
                            > z tego kolejnej paszczy do wykarmienia.
                            >
                            > PS. Zabieg podwiązania jajowodów NIE JEST
                            > bolesny smile
                            >
                            A czy bedzie Pan łaskaw powiedziec to swojej osobistej mamusi wink?
                            Tak sobie mysle i pytam jednoczesnie - z jakiej arystokracji sie Pan wywodzi...?
                          • kozak.damski Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:20
                            tautschinsky napisał:

                            Pomijając gwałt - matka, która dobrała sobie
                            > nieodpowiedzialnego partnera sama też jest
                            > nieodpowiedzialna. Za jej nieodpowiedzialność
                            > płacą dzieci oraz społeczeństwo, utrzymując
                            > ją poprzez pieniądze wypłacane z FA i inne
                            > świadczenia socjalne. Podwiązanie jajowodów
                            > nie ustrzeże jej co prawda przed dobieraniem
                            > sobie nieodpowiedzialnych partnerów, ale nie będzie
                            > z tego kolejnej paszczy do wykarmienia.
                            >
                            > PS. Zabieg podwiązania jajowodów NIE JEST
                            > bolesny smile
                            >
                            >
                            Popieram! Nieodpowiedzialni OJCOWIE powinni dostawać tę pomoc od
                            państwa, zamiast tych głupich bab co się na nich nie poznały.
                          • marooszka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 00:21
                            Nie mogę, zaraz coś mnie trafi. Przyjmij gl*bie do wiadomości, że
                            nie każda samodzilna matka otrzymuje dofinansowanie z twoich
                            podatków. Ojciec mojego dziecka zapłacił alimenty w imponującej
                            wysokości 350 pln miesięcznie razy trzy po urodzeniu, oraz razy trzy
                            osiem lat później. Przez dziewięć lat utrzymuję dziecko z moich
                            wyłącznych zarobków, nikt mi do niczego grosza nie dołożył.
                            Alimenty to NIE JEST kieszonkowe. To np. czynsz, który płacę
                            wspólnocie za mieszkanie, w wysokości 50% kosztów jednej osoby. To
                            prąd, który zurzywa mój syn grając na kompie. Itd.

                            Jeżeli mam wyłączność (tak uważasz, intelektualisto?) na koszty za
                            błąd, jakim było życie z ojcem mojego syna, to ja ci powiem, że mogę
                            wypiąć się tak samo, jak on. Oddać dziecko na utrzymanie i
                            wychowanie obywateli do sierocińca i mieć totalny luz. Mogę płacić
                            alimenty, to jest nic w porównaniu do reszty kosztów wychowania
                            dziecka, które codziennie ponoszę.
                      • sonia.2009 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 12:44
                        tautschinsky napisał:

                        > gazeta_mi_placi napisała:
                        >
                        > > Po co od razu podatek? Kastracja by wystarczyła...
                        >
                        >
                        > Podwiązywanie jajowodów skuteczniejsze smile
                        >
                        >
                        >
                        >

                        chyba trylko i.diocie sie moze wydawac, ze podwiazanie jajowodow jest
                        skuteczniejsze od kastracji

                        hahahhaah
                      • tautschinsky Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 09:10
                        iin-ess napisała:

                        > gazeta_mi_placi napisała:
                        >
                        > > Po co od razu podatek? Kastracja by wystarczyła...
                        >
                        > w mgnieniu oka załatałaby się dziura budżetowa..



                        A czy to ojcowie ciągną kasę z FA? Z opieki społecznej?
                        Nie, to mamunie, więc żeby załatać dziurę budżetową albo choćby ją trochę
                        zacerować podwiązywanie jajowodów jest absolutnie sensowniejsze smileI już wtedy
                        pani może hulać do woli i żadne bejby w brzuchu jej nie zaskoczy smile
                        • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 09:19
                          tautschinsky napisał:
                          > >
                          >
                          > A czy to ojcowie ciągną kasę z FA?

                          oczywiście, że ojcowie. FA jest taka jakby pożyczką dla ojców, którzy są
                          nieudacznikami i nie są w stanie utrzymywać swoich własnych dzieci. Pewnie cie
                          teraz zaskoczę, bo widzę, ze zbyt lotnego umysłu nie masz i mało wiesz, ale FA
                          wypłaca dziecku pieniądze za ojca, któremu to rośnie dług wraz z odsetkami,
                          jeżeli nie spłaci go Państwu to może czekać go nawet więzienie, tak jak każdego
                          innego dłużnika i oszusta.

                          • tautschinsky Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 09:38
                            iin-ess napisała:

                            > tautschinsky napisał:
                            > > >
                            > >
                            > > A czy to ojcowie ciągną kasę z FA?
                            >
                            > oczywiście, że ojcowie. FA jest taka jakby pożyczką dla ojców


                            To mnie ubawiłaś - pożyczka, powiadasz... smile

                            Jeśli już w tych kategoriach to jest to "pożyczka
                            gangsterska", jaką w filmach składają bandziory.
                            Tam też często dzieje się to w białych rękawiczkach,
                            wystarczy pokazać jakiś łom, wspomnieć o bólu wyrywanych paznokci. A w sądzie jakaś baba w todze pogrozi więzieniem, a w więzieniu prawdziwi więźniowie itd.

                            Żeby być komuś coś winnym trzeba coś to pożyczyć.
                            W banku masz dług, jeśli wcześniej pobrałaś gotówkę
                            i teraz z odsetkami masz ją spłacić. A w przypadku
                            alimentów i haraczu, którego żądają bandziory od - w pierwszym przypadku ojca, w drugim - jakiegoś właściciela choćby sklepiku - jest taka, że ani pierwszy ani drugi niczego wcześniej nie pożyczył.

                            To państwo wypłaca takiej niewydolnej kobiecie pieniądze z FA, bo sama widać jest do niczego i nie potrafi zarobić tych paru groszy (FA nie wypłaca tym, których dochód jest wyższy od tego najniższego) a potem długiem obciąża jakiegoś mężczyznę. A ty mówisz, że to jemu ktoś coś pożyczył smile




                            • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 09:55
                              tautschinsky napisał:


                              > To państwo wypłaca takiej niewydolnej kobiecie pieniądze z FA, bo sama widać je
                              > st do niczego i nie potrafi zarobić tych paru groszy (FA nie wypłaca tym, który
                              > ch dochód jest wyższy od tego najniższego) a potem długiem obciąża jakiegoś męż
                              > czyznę. A ty mówisz, że to jemu ktoś coś pożyczył smile


                              brak słów. Można mówić do słupa a słup jak d...
                              bez komentarza...uncertain
                            • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 10:01
                              tautschinsky napisał:


                              > A w przypadku
                              > alimentów i haraczu, którego żądają bandziory od - w pierwszym przypadku ojca,
                              > w drugim - jakiegoś właściciela choćby sklepiku

                              wycofuję się z wcześniejszej wypowiedzi...
                              ...podatek to za mało. w takim ciężkim przypadku jedynym zadość uczynieniem dla
                              społeczeństwa za taka tępotę powinna być kara śmierci....
                            • iaguasu Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 12:37
                              może to dla ciebie dziwne, ale niepłacenie alimentów jest penalizowane i siedzi
                              się za to w więzieniu, a wypłaty z FA na rzecz konkretnego dziecka winny być
                              ściągane z konkretnego ojca (bądź matki bo i tak się zdarza). fakt, że rzadko
                              udaje się coś ściągnąć świadczy tylko o niewydolności państwa, które to
                              zaniedbuje, choć w mamrach alimenciarzy siedzi całkiem sporo - to prostsze
                              wsadzić faceta do celu niż wyrwać mu przez komornika jakieś pieniądze na dzieci,
                              więc to i owszem, państwo potrafi! a niepłacenie na swoje dzieci jest jednym z
                              najobrzydliwszych przestępstw i chyba tylko pedofilia stoi niżej w więziennej
                              hierarchii!
                              • andrzejto1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:31
                                iaguasu napisał:

                                > może to dla ciebie dziwne, ale niepłacenie alimentów jest penalizowane i siedzi
                                > się za to w więzieniu, a wypłaty z FA na rzecz konkretnego dziecka winny być
                                > ściągane z konkretnego ojca (bądź matki bo i tak się zdarza). fakt, że rzadko
                                > udaje się coś ściągnąć świadczy tylko o niewydolności państwa, które to
                                > zaniedbuje, choć w mamrach alimenciarzy siedzi całkiem sporo - to prostsze
                                > wsadzić faceta do celu niż wyrwać mu przez komornika jakieś pieniądze na dzieci

                                I tu jest istota problemu. W USA jak nie płacisz, to wywalają cię na bruk i do
                                widzonka. A u nas niestety, pod pretekstem ochrony "najbiedniejszych" stworzono
                                system absolutnie niewydolny. I dzięki temu jest cała masa przekręciarzy, który
                                żerują na uczciwych ludziach.

                                > ,
                                > więc to i owszem, państwo potrafi! a niepłacenie na swoje dzieci jest jednym z
                                > najobrzydliwszych przestępstw i chyba tylko pedofilia stoi niżej w więziennej
                                > hierarchii!
                                Co do pedofilii to polecam :
                                www.hcfor.pl/ciekawe-artyku-y-i-materia-y-video/9475-nie-s-d-ci-skarze-pedofilu-dokument-pl.html
                                • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:56
                                  >I jak ktoś napisał
                                  > wcześniej, jak nie umiała wybrać, to nie powinna nikogo obciążać kosztami swoje
                                  > j
                                  > głupoty.

                                  Dziecko też ma płacić?
                                  Alimenty są na dziecko nie na matkę.
                                  To nie wina dziecka,że matka źle wybrała i w związku z tym ma głodować.
                              • simon_r Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:48
                                iaguasu napisał:

                                > może to dla ciebie dziwne, ale niepłacenie alimentów jest penalizowane i siedzi
                                > się za to w więzieniu, a wypłaty z FA na rzecz konkretnego dziecka winny być
                                > ściągane z konkretnego ojca (bądź matki bo i tak się zdarza). fakt, że rzadko
                                > udaje się coś ściągnąć świadczy tylko o niewydolności państwa, które to
                                > zaniedbuje, choć w mamrach alimenciarzy siedzi całkiem sporo - to prostsze
                                > wsadzić faceta do celu niż wyrwać mu przez komornika jakieś pieniądze na dzieci
                                > ,
                                > więc to i owszem, państwo potrafi! a niepłacenie na swoje dzieci jest jednym z
                                > najobrzydliwszych przestępstw i chyba tylko pedofilia stoi niżej w więziennej
                                > hierarchii!

                                Jeszcze gorszym przestępstwem jest wziąć sobie i umrzeć... wtedy alimentów się
                                nie płaci a matka nie dostaje NIC.


                                --
                                • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 21:06
                                  >Jeszcze gorszym przestępstwem jest wziąć sobie i umrzeć... wtedy alimentów się
                                  nie płaci a matka nie dostaje NIC.

                                  Matka faktycznie NIC nie dostaje,ale dziecku przysługuje renta rodzinna
                                  wypłacana do 18 roku życia co najmniej lub do 24 o ile podejmie ono naukę w
                                  dowolnej szkole (uczelni) publicznej.
                          • andrzejto1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:23
                            iin-ess napisała:

                            > tautschinsky napisał:
                            > > >
                            > >
                            > > A czy to ojcowie ciągną kasę z FA?
                            >
                            > oczywiście, że ojcowie. FA jest taka jakby pożyczką dla ojców, którzy są
                            > nieudacznikami i nie są w stanie utrzymywać swoich własnych dzieci. Pewnie cie
                            > teraz zaskoczę, bo widzę, ze zbyt lotnego umysłu nie masz i mało wiesz, ale FA
                            > wypłaca dziecku pieniądze za ojca, któremu to rośnie dług wraz z odsetkami,
                            > jeżeli nie spłaci go Państwu to może czekać go nawet więzienie, tak jak każdego
                            > innego dłużnika i oszusta.
                            >

                            Problem w tym, że kobieta sama w ciążę nie zachodzi. I jak ktoś napisał
                            wcześniej, jak nie umiała wybrać, to nie powinna nikogo obciążać kosztami swojej
                            głupoty. Ja też źle wybrałem i sam utrzymuję 2 dzieci, alimenty od dziadków w
                            wysokosći 125 zł na jedno dziecko trudno liczyć jako coś więćej niż kieszonkowe.
                            Przepraszam, raz przez pół roku brałem zasiłek alimentacyjny. Po jednej wizycie
                            w tym bajzlu obiecałem sobie nigdy więcej. I moja noga w tym przybytku lenistwa
                            i niekompetencji nie postała.
                            • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:28
                              andrzejto1 napisał:


                              > Problem w tym, że kobieta sama w ciążę nie zachodzi. I jak ktoś napisał
                              > wcześniej, jak nie umiała wybrać, to nie powinna nikogo obciążać kosztami swoje
                              > j
                              > głupoty. Ja też źle wybrałem i sam utrzymuję 2 dzieci, alimenty od dziadków w
                              > wysokosći 125 zł na jedno dziecko trudno liczyć jako coś więćej niż kieszonkowe
                              > .
                              > Przepraszam, raz przez pół roku brałem zasiłek alimentacyjny. Po jednej wizycie
                              > w tym bajzlu obiecałem sobie nigdy więcej. I moja noga w tym przybytku lenistwa
                              > i niekompetencji nie postała.
                              >
                              ale kase brales i od dziadkow tez ciagniesz
                              • haldeman79 Interesujące 24.06.10, 23:40
                                iin-ess napisała:

                                > ale kase brales i od dziadkow tez ciagniesz

                                Czy pieniądze jakie dostaje matka na dziecko czy to z FA czy bezpośrednio od
                                ojca jest też nazwiesz wyciąganiem pieniędzy?
                                • iin-ess Re: Interesujące 25.06.10, 12:45
                                  haldeman79 napisał:

                                  >
                                  > Czy pieniądze jakie dostaje matka na dziecko czy to z FA czy bezpośrednio od
                                  > ojca jest też nazwiesz wyciąganiem pieniędzy?

                                  ja mnie ale ten na ktorego wypowiedz odpowiedzialam tak uwaza potepia innych a
                                  sam korzysta
                                • demonii.larua Re: Interesujące 25.06.10, 12:50
                                  > Czy pieniądze jakie dostaje matka na dziecko czy to z FA czy bezpośrednio od
                                  > ojca jest też nazwiesz wyciąganiem pieniędzy?
                                  Owszem, tak to jest nazywane głównie przez panów mających obowiązek płacenia.
                            • tautschinsky Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 23:15
                              andrzejto1 napisał:

                              > Ja też źle wybrałem i sam utrzymuję 2 dzieci, alimenty od dziadków w
                              > wysokosći 125 zł na jedno dziecko trudno liczyć jako coś więćej niż kieszonkowe
                              > .
                              > Przepraszam, raz przez pół roku brałem zasiłek alimentacyjny. Po jednej wizycie
                              > w tym bajzlu obiecałem sobie nigdy więcej. I moja noga w tym przybytku lenistwa
                              > i niekompetencji nie postała.




                              Czyli według pań mających długaśne rączki po cudze (alimenty od ojców, pieniążki w FA i wszelakie inne z różnych miejsc, byle nie z własnej pracy smile) po prostu "okradasz" własne dzieci i jako takiego powinni cię chyba skazać za brak właściwej troski o ich dobro, bo powinieneś wycisnąć, ile się da z państwa, dziadków, drugiego rodzica itd. smile

                        • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:24
                          tautschinsky napisał:

                          > A czy to ojcowie ciągną kasę z FA? Z opieki społecznej?

                          A dlaczego ciągną? Pomijając czysta złośliwość bo i takowa się zdarza. Pomijając
                          nieodpowiedzialność bądź chwilowe zaćmienie rozumu - no cóż - każdemu się czasem
                          zdarza, pomijając chwilowy stan zakochania - też się zdarza, to jednak gdyby
                          biologiczni ojcowie płacili alimenty i poważnie podchodzili do tematu
                          zabezpieczenia bytu swojemu dziecku, to nie trzeba byłoby ustanawiać FA.

                          > Nie, to mamunie, więc żeby załatać dziurę budżetową albo choćby ją trochę
                          > zacerować podwiązywanie jajowodów jest absolutnie sensowniejsze smileI już wtedy
                          > pani może hulać do woli i żadne bejby w brzuchu jej nie zaskoczy smile
                          >
                          Do tego aby "bejbi" w brzuchu się pojawiło potrzebny jest jeszcze pan. Więc może
                          jednak kastracja?
                  • andrzejto1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:15
                    iin-ess napisała:

                    > tautschinsky napisał:
                    > > >
                    > > Bo to nie są alimenty i PISAŁEM o tym. To jest kieszonkowe (tak to rozumi
                    > em, pi
                    > > eniądze przesyłane do syna w liście wraz z listem).
                    > >
                    > >
                    > > Nie ma minimalnych ani maksymalnych alimentów.
                    > > Ja znam przykład, gdzie alimenty wynoszą 2x50 na
                    > > dwoje dzieci smile
                    > >
                    > powinni wprowadzić podatek za głupotę...

                    Nie jestem pewien, czy byłoby cię na nie stać...
            • 4g63 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:11
              > > Dziecko chciałby za darmo wygodniś uncertain
              > To dzieci się... kupuje? Żenujące...

              sama jesteś żenująca ... ..., dzieci się nie kupuje, ale dzieci kosztują bardzo dużo, trzeba dziecku dać jeść, kupić zabawkę, wysłać do szkoły, i możnaby tak wymieniać i wymieniać, a ty piszesz że dziecka się nie kupuje, nie dziecka się nie kupuje, dziecku trzeba kupować mnóstwo rzeczy, i jeśli chce się dostawać od tego dziecka uczucia to trzeba się w tym kierunku wysilić a nie oczekiwać że to się należy bez wysiłku ot tak
          • andrzejto1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:01
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Niech płaci większe alimenty a nie jakieś marne 50 zł.
            > Dziecko chciałby za darmo wygodniś uncertain
            > Do spacerków z dzieckiem chętny,ale żeby chociaż dołożyć w połowie do utrzymani
            > a
            > to już nie...
            > Wybiórczość...

            Nie doczytałem, aby ojciec nie płacił alimentów. Tylko, że do listu dosyna
            dokłada 50 zł. Może to kieszonkowe?
          • quba Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 23:02
            Przecież Kama0111 nie napisała nic o braku alimentów od ojca
            dziecka, nie rozumiem po co ta wasza sprzeczka na ten temat, ona
            pyta co zrobić, aby sie ojciec NIE KONTAKTOWAŁ z dzieckiem, bo
            dziecko tego nie chce.
            Na ten temat trzeba Kamie coś poradzic.

            **********************



            Kamo, a gdybyś Ty i Twój partner, spotkali się z ojcem dziecka i mu
            wyjaśnili sprawę, po prostu wytlumaczyli, ze dziecko nie chce go
            widywać, moze to by coś dało?
            Spróbowałaś?
            Pozdrawiam
        • titta Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 13:33
          Depresja to glownie pielegnowanie w sobie zlych uczuc (wiem,
          mialam). To nie choroba wirusowa na ktora nie masz wplywu. Wez sie w
          garsc i przestan sie tak skupiac na sobie i na tym co ty przeszlas.
          Przedmowczyni ma racje: facet mimo wszystko jest ojcem i moze to by
          nalezalo dziecku wytlumaczyc. Lubic go nie musi, ufac mu tez nie.
          Ale nie popadac w doly bo ten moze tez chce wyjsc na prosta? Moze
          ustal jakies reguly tych spotkan?
        • klara551 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:40
          Po pierwsze zgłos zastrzeżenie o nachodzeniu dziecka w szkole,idx z
          dzieckiem do pedagoga szkolnego.Po drugie zgłoś nękanie na
          policji.Skoro tatusi jest pozbawiony praw rodzicielskich to masz
          prawo żądać ochrony.A skoro jak piszesz pozbawienie praw
          rodzicielskich jest uzasadnione,to nie daj się policji i żądaj
          choćby tego,żeby były ojciec nie czuł się pewnie.Ważne jest
          dziecko,jeżeli coś pamięta,to nie ma sensu go stresować.
      • j_hani Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:56
        a1ma- glupoty troche gadasz. "Troche"- bo z jednej strony masz racje w jednym,
        ze ojciec ma (mimo wszystko) prawo do kontaktu z dzieckiem. A dziecko ma prawo
        do swoich korzeni.

        Natomiast zdecydowanie ojciec nie ma prawa rozpieprzac dziecku swiata, bo takie
        jest jego widzimisie w danej chwili. Wystarczajaco rozpieprzyl znikajac na samym
        poczatku. Jesli rzeczywiscie nastapila cudowna przemiana- moim zdaniem- rodzice
        powinni sie spotkac bez dziecka, za to w obecnosci psychologa/ terapeuty
        rodzinnego i ustalic wszystkie kwestie dotyczace "relacji trojstronnych"- tak,
        zeby byly satysfakcjonujace dla wszystkich. To tez jest dobry moment na
        wyjasnienie i wyrzucenie sobie wszystkich "ale...", tak zeby dziecko na tym nie
        ucierpialo. Ono dostaje po glowie najbardziej, jak jego swiat sie nagle i bez
        ostrzezenia zmienia wbrew jego woli, nie mozna tego robic "na chama" w imie
        przenajswietszych praw ojca. Za to rada dla Mamy- nielatwa- to odlozyc na bok
        swoje wlasne pretensje do ojca tak, by mozliwie nie rzutowaly na relacje ojciec-
        syn.

        Warto tez, zeby w to wszystko wlaczyl sie obecny Tata (Tata, nie ojciec
        biologiczny), w koncu on tez jest czescia tej kolomyi. Dla dziecka, im wiecej ma
        wokol siebie osob, ktore je kochaja, tym lepiej. I z tego zalozenia nalezy wyjsc
        przede wszystkim.

        Pozdrawiam cieplo i zycze powodzenia!

      • kozak.damski Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:15
        a1ma napisała:

        > Zwariowałaś??
        > Odseparujesz swoje dziecko od ojca, bo Ci się "poukładało" i tatuś
        nie pasuje d
        > o
        > obrazka?
        > Więc przyjmij do wiadomości że to tak samo jego dziecko, jak i
        Twoje. Ma takie
        > same prawa.
        > Co masz robić? Cieszyć się, głupia kobieto, że ojciec Twojego syna
        jest
        > zaangażowany w jego wychowanie. I stuknąć się w głowę.
        >

        Popieram. Powinna paść na kolana że OJCIEC zechciał łaskawie
        zainteresować się dzieckiem.A to suka, niewiadomo czego się jej
        zachciewa.
        OJCIEC, SAM OJCIEC się zainterersował!
        A ta q... jeszcze czegoś się czepia,że niby dziecko nie chce ani
        ona, albo że on nie ma praw rodzicielskich.
        Gazeta Wyborcza od roku prowadzi ostrą kampanię na rzecz OJCÓW, żeby
        im nieba przychylić, a tu bydło się jeszcze trafia i się
        niepodporządkowuje.
        OJCIEC pochylił się, chce się widywać, grajcie anieli! Może chce
        syna gdzieś wyciągnąć na jakąś wycieczkę, pokazać mu jak wyglądają i
        jak smakują genitalia dorosłego mężczyzny, albo użyć do innych, JEMU
        wiadomych celów, kto wie, może nawet bezinteresownie chce się trochę
        rozerwać po 9 latach 50-złotowej korespondencji.JEMU wolno.
        Durna baba powinna nawet mu zapłacić z wdzięczności i użyczać syna
        kiedy JEMU się tylko zechce.
      • nietoperekniedowiarek Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 26.06.10, 01:01
        A moze to Ty powinnas sie stuknac w glowe zanim kogos skrytykujesz?
        Nie znasz zycia autorki postu i nie wiesz dlaczego rozpadla sie ta
        rodzina. Ojciec zjawil sie po dluzszym czasie nieobecnosci w zyciu
        dziecka i co kobieta ma mu sie na szyje z radosci rzucic? Gdzie byl
        caly czas? Wesolo to raczej nie bylo bo mowa jest tu o depresji, a
        powrot ojca byc moze kojarzy sie tylko z przykrymi przezyciami i
        brakiem poczucia bezpieczenstwa. Moze nie wypalila mu nowa rodzina i
        przypomial sobe o starej.Ciekawe czy na dlugo wrocil i kiedy mu sie
        znowu odwidzi.No i nie doczytalas posta. Ten pan nie ma takich
        samych praw.Zostaly mu oderane i pewnie nie bez przyczyny.
        Do autorki: Moze pownnas szczerze porozmawiac z bylym partnerem o
        jego planach i zamiarach wobec dziecka.Wytlumaczyc mu , o ile sie
        da , jak stresujace jest jego nagle zainteresowanie dla
        dziecka.Trudna sytuacja.Zycze trafnych decyzji.
      • viking2 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 26.06.10, 02:27
        > Zwariowałaś??
        > Odseparujesz swoje dziecko od ojca, bo Ci się "poukładało" i tatuś nie pasuje d
        > o
        > obrazka?
        > Więc przyjmij do wiadomości że to tak samo jego dziecko, jak i Twoje. Ma takie
        > same prawa.

        Kama011 zaczela od slow "Moj syn ma 9 lat, ojciec nie ma praw
        rodzicielskich
        ". Ten oklepany i powtorzony miliony razy na tych forach
        slogan o czytaniu ze zrozumieniem zaczyna nabierac nowego znaczenia. Wszystko
        juz jedno, ze zrozumieniem, czy bez, ale moze nalezaloby zaczac czytanie od
        pierwszego zdania?...
      • takajatysia Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 28.06.10, 13:12
        > Zwariowałaś??
        > Odseparujesz swoje dziecko od ojca, bo Ci się "poukładało" i tatuś
        nie pasuje d
        > o
        > obrazka?

        Tatusia dziecko ma - tatą jest ten, który wychowuje.

        Więc przyjmij do wiadomości że to tak samo jego dziecko, jak i Twoje.
        Ma takie
        > same prawa.

        Czarno na białym napisane, ze praw rodzicielskich nie posiada. Na
        pewno nie ma takich samych praw jak matka. Wg mnie to nawet moralnie
        mniejsze niż ojczym, który jest dla dziecka faktycznie TATĄ.

        > Co masz robić? Cieszyć się, głupia kobieto, że ojciec Twojego syna
        jest
        > zaangażowany w jego wychowanie. I stuknąć się w głowę.
        >

        Przeczytałaś post autorki w ogóle??
    • virtual_moth Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 22.06.10, 21:07
      Pan juz stracił swoją szansę. Powrót po latach niekoniecznie moze byc dobry dla dziecka, zwłaszcza ze istnieje duze prawdopodobienstwo, ze pan ZNOWU zniknie tak, jak się pojawił.
      Jesli jest upierdliwy, to rzeczywiscie tyko sądowny zakaz kontaktów (no ale to pewnie ciezka sprawa ze względu na badania w RODK i cały ten sądowy syf). Współczuję.
    • lima Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 11:07
      Dziewczyno. Weź tego pana na konkretną rozmowę i przedstaw mu wyliczenie
      9 lat x 12 miesięcy x 500zł = 54 000zł

      Chce być kochającym tatusiem? proszę bardzo, niech odda ci zaległe alimenty
      których na dziecko nie dawał i niech teraz płaci minimum 500zł miesięcznie aż do
      dorosłości dziecka.

      Nic tak nie działa na faceta jak wizja, ze będzie musiał z kasy wyskoczyć.
      Szybciutko się zapewne okaże, że dziecko mu się jednak nie opłaca.

      jak to spełni to niech sobie idzie do sądu po odzyskanie praw ojcowskich, wtedy
      może jakieś chęci w kierunku dziecka przejawiac.

      W szkole nauczycieli uprzedź, że nie mają prawa mu zdradzać informacji na temat
      dziecka bo ma ograniczone sądownie prawa.

      a jeśli będzie was nękał, albo jest niebezpieczny, to złóż sama wniosek o zakaz
      zbliżania.

      No i, pochodź sama do psychologa, żebyś umiała działać w tej sytuacji stanowczo
      i nie bała się reagować.
        • a1ma Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 12:11
          miaowi napisała:

          > Bardzo mi się ta porada podoba. Macie jaja, dziewczyny, tak trzymać!

          Jasne, jasne.
          Za darmo miałby go dzieciak kochać??
          A sprawiedliwość gdzie - matka zapłaciła, to jej się należy, a ojciec niech spada.
          Rozumiem, że odsyłała mu te 50 zł co miesiąc?
            • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 18:20
              2.ladybird1 napisała:

              > a ja bardzo bym chciała, aby ojciec mojego dziecka przejawiał chęć zapoznania z
              > dzieckiem, które obecnie ma 15 lat

              chyba żartujesz!? teraz niech spada na szczaw i zdycha w samotności. Gdzie był
              jak dziecko go naprawdę potrzebowało, przyłazi jak ona czegoś potrzebuje? Np.
              wybaczenia bo boi się, że nie będzie mógł zdechnąć spokojnie?!
              • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 08:49
                iin-ess napisała:

                > 2.ladybird1 napisała:
                >
                > > a ja bardzo bym chciała, aby ojciec mojego dziecka przejawiał chęć zapozn
                > ania z
                > > dzieckiem, które obecnie ma 15 lat
                >
                > chyba żartujesz!? teraz niech spada na szczaw i zdycha w samotności. Gdzie był
                > jak dziecko go naprawdę potrzebowało, przyłazi jak ona czegoś potrzebuje? Np.
                > wybaczenia bo boi się, że nie będzie mógł zdechnąć spokojnie?!

                Czas.... tu czasu potrzeba, aby nabrać obiektywizmu i dystansu, aby nienawiść do
                ojca przerodziła się w obojętność zupełną.
                Gdyby dziecko po mimo braku więzi chciałoby porozmowiać z obcym sobie
                człowiekiem czyt. ojcem, nie miałabym nic przeciwko.
                • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 09:12
                  2.ladybird1 napisała:

                  >
                  > Czas.... tu czasu potrzeba, aby nabrać obiektywizmu i dystansu, aby nienawiść d
                  > o
                  > ojca przerodziła się w obojętność zupełną.
                  > Gdyby dziecko po mimo braku więzi chciałoby porozmowiać z obcym sobie
                  > człowiekiem czyt. ojcem, nie miałabym nic przeciwko.

                  ależ właśnie czuje do niego totalna obojętność, tak jak moje dziecko, bo jest
                  dla niej obcym człowiekiem właśnie.
                  • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 10:13
                    Wybacz, ale Twoja wypowiedż cyt. chyba żartujesz!? teraz niech spada na szczaw i zdycha w samotności. Gdzie był jak dziecko go naprawdę potrzebowało, przyłazi jak ona czegoś potrzebuje? Np.wybaczenia bo boi się, że nie będzie mógł zdechnąć spokojnie?! tryska daleko idącą nienawiścią.

                    Nienawiść jest uczuciem, które wywołuje u nas wiele emocji,często skrajnych. Natomiast obojętność nie wywołuje w nas ani uczuć pozytywnych, ani negatywnych. Nie skłania do refleksji, ani też nie motywuje do żadnego działania.
                    • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 10:22
                      2.ladybird1 napisała:
                      >
                      > Nienawiść jest uczuciem, które wywołuje u nas wiele emocji,często skrajnych. Na
                      > tomiast obojętność nie wywołuje w nas ani uczuć pozytywnych, ani negatywnych. N
                      > ie skłania do refleksji, ani też nie motywuje do żadnego działania.

                      Idąc twoja teorią jakież to uczucie żywisz do swojgo exa ktory olał na 15 lat
                      Wasze dziecko, które to motywuje Cię do chęci spotania jego z Twoim dzieckiem?
                      • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 10:26
                        a co do tego co napisałam to nie jest to nienawiść do niego tylko brak zgody na
                        to, żeby ten czlowiek kosztem uczuc mojego dziecka uspokajal swoje sumienie. Bo
                        skrzywdzil ją juz wystarczająco i prędzej oczy bym mu wyrapała niz pozwoliła ją
                        skrzywidzić jeszcze raz. I te oczy to tez nie z nienawiści ale z obrony mojego
                        dziecka.
                        • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 10:31
                          iin-ess napisała:

                          > a co do tego co napisałam to nie jest to nienawiść do niego tylko brak zgody na
                          > to, żeby ten czlowiek kosztem uczuc mojego dziecka uspokajal swoje sumienie. Bo
                          > skrzywdzil ją juz wystarczająco i prędzej oczy bym mu wyrapała niz pozwoliła ją
                          > skrzywidzić jeszcze raz. I te oczy to tez nie z nienawiści ale z obrony mojego
                          > dziecka.

                          Nie nam to oceniać. Dziecko zweryfikuje poglądy i samo oceni postawę ojca.
                      • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 10:53
                        iin-ess napisała:

                        > 2.ladybird1 napisała:
                        > >
                        > > Nienawiść jest uczuciem, które wywołuje u nas wiele emocji,często skrajny
                        > ch. Na
                        > > tomiast obojętność nie wywołuje w nas ani uczuć pozytywnych, ani negatywn
                        > ych. N
                        > > ie skłania do refleksji, ani też nie motywuje do żadnego działania.
                        >
                        > Idąc twoja teorią jakież to uczucie żywisz do swojgo exa ktory olał na 15 lat
                        > Wasze dziecko, które to motywuje Cię do chęci spotania jego z Twoim dzieckiem?

                        Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski
                        No cóż...obojętność może mieć różne podłoże. Po rozstaniu czujemy
                        wszechogarniającą nienawiść do partnera, obarczamy go winą, potem nienawiść
                        jakby ewaluuje i stajemy się zupełnie obojętni.

                        W moim przypadku dziecko wykazuje daleko idącą ignorancję.

                        Ile czasu opłynęło od Twojego rozstania, jeśli mogę spytać?
                          • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 11:01
                            jeszcze raz powtarzam, ze on mnie nie obchodzi zupełnie, ale nie zgdziłabym sie
                            na takie spotkanie i mam nadzieję, ze nie obudzi się w nim nigdy taka chęć, jak
                            u eksa autorki, ponieważ nie wierzę, w takie nawrócenia. Za takim powrotem cos
                            się kryje, a co nie chciałabym sprawdzać na moim dziecku. Wyobrażasz sobie co
                            czuło by Twoje dziecko porzucone po raz kolejny przez ojca, po tym jak już się
                            przyzwyczaiło, że jest jak jest i pogodziło z losem, poukładało w główce...
                            • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 11:18
                              iin-ess napisała:

                              > jeszcze raz powtarzam, ze on mnie nie obchodzi zupełnie, ale nie zgdziłabym sie
                              > na takie spotkanie

                              Z całym szacunkiem, nie Ty o tym decydujesz, ojciec może skierować postępowanie
                              na drogę sądową.

                              i mam nadzieję, ze nie obudzi się w nim nigdy taka chęć, jak
                              > u eksa autorki, ponieważ nie wierzę, w takie nawrócenia. Za takim powrotem cos
                              > się kryje, a co nie chciałabym sprawdzać na moim dziecku. Wyobrażasz sobie co
                              > czuło by Twoje dziecko porzucone po raz kolejny przez ojca, po tym jak już się
                              > przyzwyczaiło, że jest jak jest i pogodziło z losem, poukładało w główce...


                              To zrozumiałe. Nie jesteś w stanie uchronić dziecka przed wszelkim złem, które
                              je otacza. Nawet jeśli ten przypływ ojcowskich uczniów miałby trwać kilka chwil,
                              to moim skromnym zdaniem warto, by dziecko wyrobiło sobie opinie i postrzegało
                              swoim oczyma, nie Twoimi.
                              • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 11:22
                                2.ladybird1 napisała:
                                >
                                > To zrozumiałe. Nie jesteś w stanie uchronić dziecka przed wszelkim złem, które
                                > je otacza. Nawet jeśli ten przypływ ojcowskich uczniów miałby trwać kilka chwil
                                > ,
                                > to moim skromnym zdaniem warto, by dziecko wyrobiło sobie opinie i postrzegało
                                > swoim oczyma, nie Twoimi.

                                wiesz co może inaczej na to patrzymy bo mamy dzieci w innym wieku i każde
                                dziecko jest inne. 15 latek inaczej by to przełknął i zrozumiał a inaczej 6
                                latek i z tąd ta róznica
                          • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 11:13
                            iin-ess napisała:

                            > 2.ladybird1 napisała:
                            >
                            > >
                            > > W moim przypadku dziecko wykazuje daleko idącą ignorancję.
                            > >
                            > w przeciwieństwie do mamy jak widać


                            Hmmm... mama jest obojętna, jeśli byłoby inaczej, szukałaby sposobów na zmianę sytuacji.
                            Mama jest zadowolona z obecnej sytuacji, ma poukładane życie, cudownego męża,ma dobrą pracę itp.
                            Wiele kobiet, które szafują uczuciami dziecka pod płaszczykiem "miłości matczynej" blokują kontakt dziecka z ojcem.
                            Moje stanowisko jest jasne, pomimo złego doświadczenia z przeszłości, DZIECKO MA PRAWO DO KONTAKTU Z OJCEM.
                            Oczywiście należy wziąć pod uwagę wiele przesłanek m.in. stopień więzi, ich wzajemne relacje itp.
                            • iin-ess Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 11:20
                              2.ladybird1 napisała
                              >
                              > Wiele kobiet, które szafują uczuciami dziecka pod płaszczykiem "miłości matczyn
                              > ej" blokują kontakt dziecka z ojcem.

                              no to akurat nie do mnie zarzut, ponieważ ja swojego czasu walczyłam o to, żeby
                              moje dziecko miało ojca, ponieważ jak najbardziej uważam, że męzczyzna rozstając
                              się z matka badź matka z ojcem nie rozstaje się z dzieckiem, niestety to był
                              jego wybór i on ułożył nasze zycie w takie sposób, znam go dobrze i dlatego
                              własnie nie uwierzyłabym w jego nawrócenie.

                              • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 11:23
                                iin-ess napisała:

                                > 2.ladybird1 napisała
                                > >
                                > > Wiele kobiet, które szafują uczuciami dziecka pod płaszczykiem "miłości m
                                > atczyn
                                > > ej" blokują kontakt dziecka z ojcem.
                                >
                                > no to akurat nie do mnie zarzut, ponieważ ja swojego czasu walczyłam o to, żeby
                                > moje dziecko miało ojca, ponieważ jak najbardziej uważam, że męzczyzna rozstają
                                > c
                                > się z matka badź matka z ojcem nie rozstaje się z dzieckiem, niestety to był
                                > jego wybór i on ułożył nasze zycie w takie sposób, znam go dobrze i dlatego
                                > własnie nie uwierzyłabym w jego nawrócenie.
                                >


                                Draga moja, nikt tu nie obarcza Cię winą.
          • miaowi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 12:23
            Nie, stara, matka co miesiąc utrzymywała dziecko za o wiele większą
            kasę niż 50 zł, poza tym dbała o lekarzy, martwiła się po nocach jak
            chorowało, jeździła na wycieczki, bawiła się w piasku i ZNA SWOJE
            DZIECKO.
            Za co dziecko ma kochać faceta, którego widzi pierwszy raz w życiu? Za
            podarowanego 9 lat temu plemnika?
            • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 12:25
              miaowi napisała:

              > Nie, stara, matka co miesiąc utrzymywała dziecko za o wiele większą
              > kasę niż 50 zł, poza tym dbała o lekarzy, martwiła się po nocach jak
              > chorowało, jeździła na wycieczki, bawiła się w piasku i ZNA SWOJE
              > DZIECKO.
              > Za co dziecko ma kochać faceta, którego widzi pierwszy raz w życiu? Za
              > podarowanego 9 lat temu plemnika?


              Nie kocha się "za coś", ale mimo wszystko.
                • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 13:10
                  miaowi napisała:

                  > A poza tym co za bzdura! Mimo wszystko kocham moich rodziców, którzy
                  > dają w dupę i ględzą, ale BYLI przy mnie.
                  > Jak dziecko ma kochac kogoś, kogo nie zna?

                  Dziecko ma prawo do tego, by znać swojego biologicznego ojca (jaki by nie był),
                  a to jakimi uczuciami go obdarzy nie powinno zależeć od nas, no chyba, że
                  zrobimy mu przysłowiowe "pranie mózgu".

                  A tak na marginesie kocham moich rodziców po mimo klapsów i "twardej ręki",
                  dzięki nim mam to, co mam.
                  • satelitka1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 30.06.10, 08:26
                    a ja kocham rodzicieli - gdyż są wspaniałymi ludźmi i dzięki nim jestem kim
                    jestem wink więc - za COŚ - za zalety charakteru - a nie mimo "klapsów" czy
                    jakiejś reprymendy... "Mimo wszystko" - mogą kochać dzieci rodzin patologicznych
                    - gdy rodzicom brak jakichkolwiek zalet... "Mimo wszystko" kochają dorośli
                    uwikłani w patologiczne związki....- gdy kobiety są zdradzane, bite i
                    wyzyskiwane, a mężczyźni okradani i zdradzani...
              • miaowi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 12:49
                To była prawdopodobnie tylko metafora, jeśli wiesz co to znaczy.
                Oczywiście, że to nie takie proste. Ja nie pozwoliłabym na spotkanie
                dopóki nie uznałabym, że a) dziecko jest gotowe, b) ojciec ma czyste
                intencje.
                Wyjaśniałam w innym poście, dlaczego niepokoją mnie intencje ojca w
                moim przypadku. Znaczy, niepokoiłyBY, bo jak zniknął cztery lata temu,
                to na oczy żeśmy go nie widziały. Widocznie pieniądze bierze z innego
                źródła i nie musi już mnie doić.
                • a1ma Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 12:55
                  > Oczywiście, że to nie takie proste. Ja nie pozwoliłabym na spotkanie
                  > dopóki nie uznałabym, że a) dziecko jest gotowe, b) ojciec ma czyste
                  > intencje.

                  I to w pełni popieram.
                  W 100% zrozumiałabym matkę, która pyta na forum, jak przygotować dziecko i jak
                  upewnić się, że ojciec ma czyste intencje i nie zniknie znów za jakiś czas.
                  Oczywiście.
                  Ale nie taką, która zaczyna od "jak pozbyć się go z NASZEGO życia".
                  • miaowi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 12:59
                    Nasz się sam pozbył na swoje wyraźne życzenie, na odchodne przykazując
                    nam tylko, żebyśmy żadnych pieniędzy od niego nie chciały.
                    I hasło "wychowuj ją sobie sama" chyba mówi wiele o stosunku takiego
                    człowieka do własnej córki.
                    Córki, bo później dotarły do mnie wiadomości, że urodził mu się SYN,
                    którego bardzo hołubi.
              • lima Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 13:15
                Nie dociera do ciebie, że ten pan NIE MA PRAW RODZICIELSKICH do dziecka? Nie
                jest więc ojcem ani wg prawa, ani wg wychowania i zwykłych zasad przyzwoitości.
                Jest jedynie dawcą plemnika i jak wynika ze słów autorki, dawnym dręczycielem
                jej i dziecka, którego oboje się boją, uciekają przed jego nieuzgodnioną i
                nieuprawnioną ingerencją w ich zycie, a dziecko nie chce się z nim widywać.

                Przez 9 lat nie był odpowiedzialnym ojcem, niech mu matka uświadomi co to znaczy
                nim być. Na początek wyceną utrzymania dziecka. Bo być ojcem to miec wobec
                dziecka masę obowiązków. Nie tylko fajną odchowana przez kogo innego zabaweczkę
                do wzięcia na spacer, którą można pokarmić swoje ego "nic mi się w życiu nie
                udało ale dziecko mi wyszło jak malowanie".
                Być rodzicem to poświęcenie dziecku swojego czasu, zainteresowania, finansów,
                sił. Niech mu matka unaoczni to najprostsze do zobaczenia - minimum finansowe,
                którego dotychczas w dziecko nie włożył bo za niego włożył kto inny. I finanse,
                które będzie jeszcze musiał włożyć, skoro do ojcostwa się poczuwać chce.
                Choć wcale nie musi tego robić, bo ten pan nie ma wobec dziecka praw
                rodzicielskich, więc jesli dziecko nie chce go widzieć a rozmowa z panem nie
                pomaga, to należy zainterweniować konkretnie a nie uciekać przed nim w
                niechodzenie do szkoły, kumulację lęków, wpuszczanie go na swój teren "bo on
                chce", autorko watku- więcej wiary w siebie, więcej wsparcia emocjonalnego dla
                dziecka, nie możecie trzymac się strachu i jemu życia podporządkowywać. Głowa do
                góry i twardo stawiaj granice, przemyślane, nie masz obowiązku wpuszczać byłego
                gdzie on sobie zechce. To TY rozdajesz karty, więc bierz je do ręki odważnie.
                Może facet ma wyrzuty sumienia, że kiedyś was źle potraktował i chce się wkupić
                w łaski, a może (jesli to nękacz-psychol)ma "fazę" która się za jakiś czas skończy.

                A1ma -
                To, że ciebie ojciec olewał, matce to wystarczało i wychowała cię w
                przeświadczeniu, że Tobie tez ma wystarczać, dostawałaś od niego ochłapy
                zainteresowania, realizowana wg jego a nie twoich potrzeb - to jest twój
                problem. Nie masz prawa narzucać innym, że takie nieodpowiedzialne
                rodzicielstwo jak twojego ojca ma być obowiązujacą wszystkich normą i matki mają
                nieodpowiedzialnym tatusiom pozwalać traktowac siebie i ich dzieci jak
                zabaweczki, których się od czasu do czasu używa i bierze na spacerek jak się
                akurat panu znudzi ciekawsze zajęcie, wbrew potrzebom i chęciom dziecka.
                • a1ma Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 13:37
                  Masz rację. To że jedna kobieta jest mądra i nie wychowuje upośledzonego
                  emocjonalnie dziecka, odcinając je kompletnie od ojca, bo tak jej wygodniej, to
                  nie oznacza, że wszystkie mają tak postępować.
                  • triss_merigold6 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 13:56
                    Hm... jakoś wiele kobiet tu i na drugim forum mających dzieci w
                    różnym wieku (także dorosłe) nie uważa, że Twoja matka postępowała
                    mądrze, tylko, że Cię niepotrzebnie oszukiwała.
                    Niemniej rozumiem, że musisz sobie redukować dysonans poznawczy. To
                    taki mechanizm niepozwalający na przyjęcie do wiadomości
                    niewygodnych faktów i zburzenie pracowicie karmionych iluzji.
                    • a1ma Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 14:04
                      triss, daruj sobie.
                      Jestem dorosłą osobą, wiem, co dla mnie dobre, a co nie. Zaryzykuję nawet
                      twierdzenie, że wiem, co DLA MNIE dobre lepiej, niż Ty.
                      I tak, uważam, że dziecko potrzebuje miłości bardziej niż szczerości. Czasem
                      trzeba wybrać mniejsze zło.
                      • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:13
                        no i pani wybrałam, bez powodu zapewne pana nie pozbawiono praw rodzicielskich
                        Poza tym autorka pisze, że była przez niego dręczona
                        syn do jej partnera mówi tato, więc zapewne to jego za ojca uznaje, więc po co
                        mu mieszać w głowie
                        9 lat to nie 9 m-cy, gdzie panu odbija ale w końcu mądrzeje i wraca do dziecka i
                        żony bądź partnerki.
                        9 lat to naprawdę długo, dla dobra dziecka, jego związku z obecnym parterem
                        autorki wątku, ojciec biologiczny powinien odpuścić.
                  • iamhier Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:53
                    do a1ma-kobiety naprawdę zgwałcone rzadko urodzą takiego dziecko.To
                    raz.

                    Często to chytry sposób załapania tatusia,którego w żaden inny
                    sposób by nie załapały dla swojego dziecka (bo jest za głupia,za
                    brzydka,czesto patologiczna lub taką ma rodzinę).

                    Sorry,ale im dłużej żyję na świecie tym dłużej się przekonuję do
                    takiej racji,że kobietom państwo nie powinno pomagac w wychowaniu
                    ich dzieci,bo tak sie promuje znowu patologie.Za dobrze wiedzie sie
                    takim paniom kosztem innych kobiet predestynowanych do macierzynstwa.
                • 2.ladybird1 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 13:42
                  Zgodnie z prawem, nawet osoba pozbawiona praw rodzicielskich może starać się o
                  kontakty z dzieckiem. (Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy)
                  Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i
                  obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Obejmują one w szczególności
                  przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce
                  jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie
                  korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w
                  tym ze środków komunikacji elektronicznej (na podstawie art. art. 113 Kodeksu
                  rodzinnego i opiekuńczego).
                  Wystąp do Sądu o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem, niech najpierw
                  udowodni, że jest dobrym ojcem, który dba o dziecko i o regularne kontakt z nim.
                  • lima Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 18:47
                    Dzięki, tego nie wiedziałam.

                    " Pozbawienie władzy rodzicielskiej
                    Art. 111 § 1 k.r.o. stanowi: "Jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana
                    z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej
                    lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy
                    pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej. Pozbawienie władzy rodzicielskiej może
                    być orzeczone także w stosunku do jednego z rodziców".
                    Zgodnie z art. 111 § 1a k.r.o. sąd może pozbawić rodziców władzy rodzicielskiej,
                    jeżeli mimo udzielonej pomocy nie ustały przyczyny zastosowania środka w postaci
                    umieszczenia dziecka w rodzinie zastępczej albo placówce
                    opiekuńczo-wychowawczej, a w szczególności gdy rodzice trwale nie interesują się
                    dzieckiem. Jest to najostrzejszy środek ingerencji sądu opiekuńczego w sferę
                    stosunków między rodzicami a dziećmi. Jego istota polega na tym, że rodzice
                    tracą wszelkie atrybuty, jakie wchodzą w zakres władzy rodzicielskiej.
                    Sąd opiekuńczy orzeka pozbawienie władzy rodzicielskiej w stosunku do obojga
                    rodziców lub jednego z nich, jeżeli przyczyny wydania takiego orzeczenia
                    występują tylko po jednej stronie. Mimo braku odpowiedniego przepisu doktryna
                    przyjmuje, że pozbawienie władzy rodzicielskiej może się odnosić tylko do
                    niektórych dzieci, jeśli względem pozostałych te przyczyny nie występują.
                    Zgodnie z treścią art. 111 § 1 k.r.o., pozbawienie władzy rodzicielskiej
                    następuje gdy:
                    - wystąpiła trwała przeszkoda uniemożliwiająca należyte sprawowanie władzy
                    rodzicielskiej (np. nieuleczalna choroba psychiczna lub gdy rodzice nie
                    pozostają w stałej styczności z dzieckiem - gdy jedno lub oboje rodziców
                    zaginęło, na stałe wyjechało za granicę całkowicie nie interesując się dzieckiem
                    lub gdy nastąpiło skazanie na długoletnią karę pozbawienia wolności). Jest to
                    przeszkoda, która będzie istniała przez wieloletni okres, nie zawsze dający się
                    przewidzieć.
                    - rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej (np. karcą dziecko w sposób
                    zagrażający fizycznemu i duchowemu zdrowiu dziecka, zmuszają dziecko do pracy
                    nie odpowiadającej jego uzdolnieniom lub zdrowiu, skłaniają dziecko do
                    popełnienia przestępstwa, prowadzenia niemoralnego trybu życia, wywierają
                    negatywny wpływ na dziecko). Znamiona nadużycia władzy rodzicielskiej nosi np.
                    pozbawienie przez ojca kilkuletniego dziecka naturalnego środowiska rodzinnego i
                    bezpośredniej opieki matki oraz możliwości wychowywania się wspólnie z
                    małoletnim rodzeństwem i zatrzymanie go na stałe wbrew woli matki w obcym kraju
                    (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1970 r. - III CRN 181/70
                    OSNCP 1971, poz. 107).
                    - w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki naruszając przez to dobro dziecka
                    (np. głodzą dziecko, tolerują złe prowadzenie się dziecka, pijaństwo,
                    prostytucję lub działalność przestępczą, porzucili dziecko, w sposób zawiniony
                    nie wywiązują się z obowiązku alimentacyjnego względem dziecka itp.).

                    Nie każde zaniedbanie obowiązków skutkuje pozbawieniem rodziców władzy
                    rodzicielskiej, musi ono być poważne, tzn. takie, które osiąga wysoki stopień
                    nasilenia. Świadczyć o tym może np. uporczywość zaniedbań, a także ich rozmiary.
                    Pozbawienie władzy rodzicielskiej nie stanowi represji w stosunku do rodziców,
                    decydujące jest tu dobro dziecka. Władza rodzicielska może zostać odebrana
                    niezależnie od tego, czy występuje tu wina rodziców. W wypadku pozbawienia
                    władzy rodzicielskiej tylko jednego z rodziców, władza ta przysługuje drugiemu
                    rodzicowi.
                    Sprawa o pozbawienie władzy rodzicielskiej rozpoznawana jest w postępowaniu
                    nieprocesowym. Może ono zostać wszczęte na wniosek każdego z rodziców lub z urzędu.
                    Właściwość sądu określają art. 568 oraz 569 Kodeksu postępowania cywilnego.
                    Właściwym jest sąd opiekuńczy - sąd rejonowy. W sprawach małoletnich sądem
                    opiekuńczym jest sąd dla nieletnich. Właściwy wyłącznie jest sąd opiekuńczy
                    miejsca zamieszkania osoby, której postępowanie ma dotyczyć, a w braku miejsca
                    zamieszkania - sąd opiekuńczy miejsca jej pobytu. Jeżeli brak i tej podstawy -
                    właściwy jest sąd rejonowy dla m.st. Warszawy. W nagłych wypadkach sąd
                    opiekuńczy wydaje z urzędu wszelkie potrzebne zarządzenia nawet w stosunku do
                    osób, które nie podlegają jego właściwości miejscowej, zawiadamiając o tym sąd
                    opiekuńczy miejscowo właściwy.
                    Postanowienie o pozbawieniu władzy rodzicielskiej może zapaść tylko po
                    przeprowadzeniu rozprawy. Jest ono skuteczne po jego uprawomocnieniu się.
                    O pozbawieniu, ograniczeniu lub zawieszeniu władzy rodzicielskiej może orzec
                    także sąd w wyroku orzekającym rozwód (art. 58 § 1 k.r.o.), separację (art. 61 3
                    § 1 k.r.o. w związku z art. 58 § 1 k.r.o.) lub unieważnienie małżeństwa (art.
                    112 k.r.o.).
                    Pozbawienie rodziców władzy rodzicielskiej nie ma wpływu na zakres praw i
                    obowiązków nie wchodzących w zakres tej władzy. Rodzice nadal korzystają z praw
                    stanu cywilnego: dziecko pochodzi od nich, a zatem:
                    - ciąży na nich obowiązek alimentacyjny względem dziecka,
                    - mogą po nim dziedziczyć,
                    - oraz zachowują prawo do osobistej z nim styczności.
                    W sytuacji, gdy wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy ma obowiązek wydania z
                    urzędu zakazu rodzicom pozbawionym władzy rodzicielskiej osobistej styczności z
                    dzieckiem (art. 113 § 1 k.r.o.). Zakaz taki wyłącza możliwość spotykania się z
                    dzieckiem, możliwość korespondencji, rozmów telefonicznych, a także innych form
                    osobistej styczności.
                    Ustanie przyczyny, która spowodowała pozbawienie rodziców władzy rodzicielskiej,
                    nie spowoduje automatycznego jej odżycia. W myśl art. 111 § 2 k.r.o. w razie
                    ustania przyczyny, która była podstawą pozbawienia władzy rodzicielskiej, sąd
                    opiekuńczy może władzę rodzicielską przywrócić. Podobnie w przypadku zawieszenia
                    władzy rodzicielskiej. Ze sformułowania tego przepisu wynika, że samo ustanie
                    przyczyny nie jest jedyną przesłanką do przywrócenia tej władzy. Sąd musi
                    rozważyć, czy przywrócenie władzy w danych okolicznościach jest zgodne z dobrem
                    dziecka. Władza rodzicielska zostaje przywrócona z chwilą uprawomocnienia się
                    odnośnego orzeczenia.
                    Pozbawienie władzy rodzicielskiej obojga rodziców, bądź pozbawienie tej władzy
                    jednego z nich w sytuacji, gdy władza drugiemu została zawieszona lub gdy w
                    wyroku ustalającym ojcostwo nie została ojcu dziecka przyznana, bądź gdy drugi
                    rodzic nie żyje, powoduje konieczność ustanowienia dla dziecka opieki prawnej."
                    www.rpo.gov.pl/index.php?md=1018&s=1
                    Ojciec może spotykać się z dzieckiem o ile nie szkodzi to dobru dziecka. (wg
                    autorki, przychodzenie ojca do szkoły spowodowało u dziecka strach i dziecko nie
                    chce iść do szkoły)
                    Dziecku przysługują od ojca alimenty. Więc skoro ojciec się pokazał to nalezy z
                    nim uzgodnić ile zamierza płacić (godziwą kwotę a nie 50zł) i wnieść o alimenty
                    wstecz jeśli nie były płacone. Niech ojciec wie, że bycie ojcem to nie tylko
                    spijanie śmietanki i olewanie obowiązków.

                    Ojciec chce mieć pełnię praw wobec dziecka, niech udowodni, że się nadaje na
                    ojca i sam postara się w sądzie o przywrócenie mu praw.

                    Jeśli ojciec w jakiś sposób szkodzi dziecku, sąd opiekuńczy może zakazać mu
                    kontaktów.



                    Obawiam się jednego, że autorka wątku ustawiona jest emocjonalnie w pozycji
                    ofiary w stosunku do exa. Dlatego się boi jego pojawienia się i nie umie jasno
                    wyznaczyć mu granicy poza którą on musi się liczyć z jej zdaniem. Nie wolno
                    podporządkowywać swojego życia innej osobie, a tutaj autorka i dziecko boja się
                    gdzieś tam chodzić, bo może tam być ex. Więc relacja jest chora, w obojgu jest
                    lęk, a tak nie powinno być. Z ojcem nalezy porozmawiać twardo, uzgodnić czego
                    chce i co ma do zaoferowania dziecku. Wymagać od niego by uwzględniał potrzeby
                    dziecka a nie parł z tupetem by dopiąć swego.
                    Autorka ma depresję, nalezy się wspomóc psychologiem i podnieść poczucie własnej
                    wartości by czuć się osobą która ma coś do powiedzenia i decydowania w relacjach
                    z exem.
                • virtual_moth Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 15:45
                  angazetka napisała:

                  > Nie. Bo bardzo wygodnie jest mieć kontakt z dzieckiem, nie ponosząc
                  > żadnych tego kosztów - emocjonalnych i finansowych.

                  Tu nie chodzi o "karanie" ojca czy robienie mu na złość, zeby tylko nie korzystal z naszej krwawicy. Tu chodzi o zdrowie psychiczne dziecka. Ja nie miałabym nic przeciwko temu, by przygarnąć tatuśka marnotrawnego, zwłaszcza mając gwarancję, że kontakt nie urwie się po ugłaskaniu przez pana swoich wyrzutów sumienia. Problem w tym, że w przypadku typów, którym sąd obiera władzę, ponowne porzucenie dziecka jest bardzo prawdopodobne, a to dla dziecka jest traumą, tak silną, że rzutuje ona na cale dorosłe życie, vide autorka wątku z pokaźnym dysonansem poznawczym. Dodatkowo byc moze jako dziecko obwiniała się za brak kontaktów z ojcem (jesli kocha, tak jak mama mówiła, a nie chce mnie widziec, to być moze na to nie zasługuję, cos ze mną nie tak), co jest prawdopodobne biorąc pod uwagę jej ostatnie wypowiedzi, w których widać w niej to dziecko cały czas zabiegające o zainteresowanie ojca i dlatego tak chętnie daje prawo innym podobnym ojcom do drugiej, trzeciej i milionowej "szansy na ojcostwo" w nadziei, ze za kolejnym razem jej "wewnętrzne dziecko" zasłuzy w koncu na miłość ojca.
                  Widziałam to w jakims filmie, a nawet kilku. Wydaje mi się, że to częsta przypadłość.
                • tautschinsky Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 18:01
                  angazetka napisała:

                  > Nie. Bo bardzo wygodnie jest mieć kontakt z dzieckiem, nie ponosząc
                  > żadnych tego kosztów - emocjonalnych i finansowych.



                  No i zostało potwierdzone, że dziecko jest przedmiotem, którym handluje matka. Tyle i tyle kotletów w paszczę jego włożysz da ci to... przeliczmy... itd.
                  W każdym razie wszelkie wątpliwości zostały rozwiane smile
                    • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 18:33
                      To zgorzkniały rozwodnik (z tego co wiem żona w końcu nie wytrzymała i kopnęła
                      go w dupę).Na forum rozwodowym ZAWSZE atakuje kobiety.Żal mi człowieka w sumie.
                      Musiał naprawdę kochać swoją byłą,że teraz tak przeżywa rozwód i wyładowuje się
                      na przypadkowych kobietach w necie.
                  • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 23.06.10, 19:20
                    > No i zostało potwierdzone, że dziecko jest przedmiotem, którym
                    handluje matka.

                    Nic nie rozumiesz. Nic.
                    Jak się chce być rodzicem, to trzeba ponosić koszta. Emocjonalne i
                    finansowe również, bo dziecko się rosą nie wyżywi. Takie to dziwne?
                  • tangerka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 12:47
                    dlaczego zaraz handluje? zwyczajnie może przedstawić rachunki za te kotlety,
                    buty i kursy angielskiego i płacimy fifty - fifty, po prostu! i wtedy masz prawo
                    mówić, że masz dziecko i chcieć je widywać, dziecko kosztuje, więc dlaczego ma
                    kosztować tylko matkę? jak jesteś społeczną mendą nieumiejącą zadbać o własne
                    dziecko i nie odzywającą się 9 lat, to lepiej będzie dla dziecka aby cię nie
                    widywało, bo co mu możesz zaproponować? te śmieszne 50 zł? swoją żałosną osobę?
                    a jak wytłumaczysz mu, że obcy facet bardziej przejął się jego losem i wychowuje
                    go razem z jego matką niż rodzony ojciec? masz jakieś sensowne wytłumaczenie? to
                    może lepiej daj już spokój temu dziecku i zrób sobie drugie, z drugim masz
                    szansę, bo u 9 latka to już jesteś skończony.