Dodaj do ulubionych

Mam dość.

13.10.09, 11:39
Mam dośc wysłuchiwania od mojej Mamy jaki niedobry jest dla niej
ojciec. Od ponad 30 lat ojciec znęca się nad nią psychicznie,
ustawia, rządzi się w domu. Prawdziwy tyran. Moja mama jest kobietą
spokojną, uległą i podporządkowaną.Nie ma bliskiej przyjaciółki, nie
ma się więc komu wyżalić. Jestem wściekła na ojca jak może tak ją
traktować. Ale od jakiegoś czasu czuję przesyt. Wiele bym dała,
żeby rodzice żyli w zgodzie i spokoju, żeby ojciec szanował matkę.
Łapię się na tym ,że ostatnio jestem też zła na Mamę chociaż bardzo
jej współczuję i jest mi jej poprostu żal, że zmarnowała sobie życie
u boku Ojca. Zła jestem na nią dlatego, że nic nie robi w tym
kierunku, żeby się przeciwstawić, żeby trupnąć nogą. Boi się i mówi,
że nie ma sensu.Wiele razy z nią rozmawiałam, że nie może sobie
pozwolić na takie traktowanie ale nic to nie daje.
Musiałam się wyżalić. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: Mam dość. 13.10.09, 11:47
      Że jest uzależniona to wiesz?
      • m.i.n.e.s Re: Mam dość. 13.10.09, 11:55
        Wiem co czujesz.
        Sama ucieklam od podobnej sytuacji.
        Tez mialam dosc i zadne rozmowy z mama nie pomagaly. Tkwi dalej w
        tym toksycznym zwiazku, ale ona sama jest sobie winna.
        Nie pozwalam juz tylko w to wciagac siebie i swoja rodzine.
        • emma.12 Re: Mam dość. 13.10.09, 12:15
          W jaki sposób od Tego uciekłaś? Ja łapię się nat tym ,że chcę Jej
          wykrzyczeć, że to jest jej życie i sama wybrała i żeby mnie w to nie
          wciągała.Jednocześnie mam straszne wyrzuty sumienia, że tak myślę.
          Nie potrafię sobie z tym poradzić. Wiem, że jest uzależniona i nie
          wiem jak jej pomóc. Bardzo dziękuję za posty.
          • broceliande Re: Mam dość. 13.10.09, 12:28

            Nieciekawa sytuacja. Mama cię obciąza psychicznie. Przecież
            przeżywasz bardzo jej sytuację.
            Moja mama też tak robiła i jeszcze gorsze rzeczy, żeby mnie wpędzić
            w poczucie winy.
            Trzymaj się.
          • embeel Re: Mam dość. 13.10.09, 12:41
            Ja łapię się nat tym ,że chcę Jej
            > wykrzyczeć, że to jest jej życie i sama wybrała i żeby mnie w to
            nie
            > wciągała.Jednocześnie mam straszne wyrzuty sumienia, że tak myślę.
            > Nie potrafię sobie z tym poradzić.

            ja w koncu powiedzialam w prost. Moj ojciec nie ejst moze tyranem
            ale ma b. trudny charakter i z wiekiem robi sie coraz gorszy.
            Mama zawsze sie na niego zalila, ale z drugiej strony jak cos bylo
            wspolnie nie jej i ojca mysli to tworzyli front p-ko mnie.
            Wiele razy probowalam ja przekonac, aby znalazla sobie swoj sposob
            na zycie (zyje przez pryzmat swojego meza a teraz chce to samo
            zrobic z wnuczka...mala stala sie celem jej zycia. Nie ma zadnych
            zajec,(wiele razy ja namawialam, kiedys nawet przynosilam ulotki), 2-
            3 luzne przyjaciolki... w wieku 55 lat juz jest na emeryturze i
            siedzi w domu.

            Zawsze mialam wyrzuty, ze chce powiedziec mamie, ze sama sobie
            pracuje na swoj los..az w koncu nie wytrzymalam, kiedys mi sie
            uzbieralo i wywalilam kawe na lawe. Musialam do tego dorosnac.
            Odpepowic sie zupelnie (pomogl wyjazd "daleko"). mama nie odzywala
            sie do mnie przez 2 tygodnie, teraz zachowuje sie jakby tej rozmowy
            nie bylo..z ojcem nadal koty dra, ale mnie juz nie wciaga w ich
            niekonczace sie historie. Jest dorosla, nie jestem jej nianka.
            Czasem mi troche dziwnie i nie zawsze latwo , ale chronie siebie i
            swoja rodzine.
    • moninia2000 Re: Mam dość. 13.10.09, 12:35
      Rozumiem Cie doskonale. Jesli nie masz sil na wypowiedzenie matce
      wszystkiego, co czujesz, jak Cie uzaleznila, jaka krzywde Ci
      wyrzadzila (zapewne podswiadomie), TO UTNIJ TOTALNIE WYSLUCHIWANIE
      JEJ. pOWIEDZ JEJ, ZE SPRAWIA cI TO KRZYWDE,. ze nie mozesz wiecej...
      Ja tak wlasnie zrobilam i, choc mamie sie to nie spodobalo, coz,
      przestala (przynajmniej na dluzszy czas) opowiadac mi jej rozsterki.
      Jest dorosla i musi zrozumiec, ze jej niedojrzalosc wplywa na Ciebie
      bezposrednio.
      Znam Twoje poczucie winy, mi akurat pomogl bardzo maz i moje
      dziecko, moje szczesliwe zycie. Moze znajdziesz wsparcie w kims
      bliskim.., lecz sama tez mozesz dac temu kres.
      Nie powinnas wiecej jej wysluchiwac, jesli Cie to rani! Walcz o
      siebie, o swoj spokoj, o swe zycie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka