Dodaj do ulubionych

Co Was wnerwia w innych mamach?

17.10.09, 23:25
Witam Kochane Mamysmile
Jako ,że mamy wózkowe są jak wilkismile - gromadzą się w stada- mam
ostatnio okazje obserwować różne zachowania mam. Wydaję się sama
sobie być osoba spokojną i tolerancyjną, ale czasem nie moge słuchać
innych mam. Mój dzieć ma 6 miesięcy. Nie siedzi sam, nie mówi(gada,
ale to nieświadome mamammmaammaa i babababbaaa)... Rozwija się
normalnie - nic do przodu , nic do tyłu...
Ale niektóre moje koleżanki - mamy wózkowe przechodzą same siebie...

No. 1 - mama o póltora miesiąca młodszej od mojego dziecka córki
Jej córa wyraźnie i oczywiście świadomie mówi "nie" i "tak".
Mówi "mama" i "tata". Ba - mówi "mama daj". 4 i pól miesięczne
dziecko!!!! Mój to w takim układzie zwykły leńsmile

No. 2 - mama UWAGA!!! 3,5 miesięcznego chłopca. Je sam łyżką (WTF?),
siedzi bez podparcia.

Czekam jak te dzieci zaczną jodłować i stepować równocześnie.
A jak im mówie ,że mój synek (mając sześć miesięcy) tych rzeczy za
Chiny Ludowe nie robi to patrzą na mnie jak na UFO, a na mojego
Małego jak opóźnionego.
Co Was denerwuje w innych mamach? Czemu każda z mam chce innym
udowodnić ,że jej dzieć to generalnie geniusz i wyprzedza inne
dzieci w rozwoju? Przeciez wiadomo ,że 3,5 miesiaczne dziecko nie
siedzi samo...
Trzeba umieć kłamać?!!!???
Obserwuj wątek
    • anja0123 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 17.10.09, 23:34
      hihi... mnie sasiadka zapytala, jak moj mlodszy dziec jeszcze trzech
      tygodni nie skonczyl: 'Czy juz przesypia noce?'. Jasne, a jak sie
      obudzi, to sam idzie do kuchni zrobic sobie jesc... :\
      • zadomowienie Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 17.10.09, 23:39
        No, No... Mój to z psem już na dwór wychodzi...smile A za tydzień
        planujemy z mężem go do pracy wysłać...
        • ros-se Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 17.10.09, 23:44
          Ostatnio słyszałam na spacerze o dziecku 3-miesięcznym wołającym o
          nocnik. Poza tym wkurzają mnie mamki niereagujące na to co ich
          dzieci robią np. zabieranie zabawek innym dzieciom, niszczenie
          sprzętu w czyimś domu itp.
    • yoanm Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 00:29
      na szczęście na spacery chodzę sama, mimo, że na moim osiedlu
      wyjątkowo widać baby boom i nie muszę wysłuchiwać takich głupot. a
      tak na marginesie zawsze się bałam, że jakaś mama się do mnie
      przypałęta i będzie się chciała umawiać na spacerki na co nie mam
      ochoty.
      • korrra Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 21.10.09, 16:58
        Najbardziej mnie denerwuje brak reakcji ze strony matek na
        zachowania swojego dziecka w czyimś domu. Konkretny przykład mojej
        koleżanki (zresztą były takie dwie), której córka w moim domu robi
        co tylko chce, zdejmuje wszystko z półek, otwiera wszystkie szuflady
        (brała z półki szkatułę ze złotą biżuterią), wyjmuje ich zawartość a
        przy tym jest zagrożenie że zrobi sobie krzywdę np biorąc do ręki
        porcelanową rzeźbę, i naprawdę nie chodzi mi o wartość tego
        przedmiotu tylko o dziecko na wypadek gdyby się przewróciło i
        skaleczyło ... A jej matka kompletnie ani słowa w stornę córki!!!!
        Dla mnie znowu krępujące jest zwaracanie uwagi dziecku przy jego
        matce!
        Sama już wiem, że nie pozwolę na takie zachowanie mojemu synowi, a
        jeśli jednak nie będzie umiał grzecznie posiedzieć "w gościach" to
        raczej będę starała się go nie zabierać dopóki go nie nauczę jak
        powinno się zachowywać u kogoś w domu.
        • 3-mamuska Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 21.10.09, 21:35
          Znam nianie ,ktora pracowala u starszego malzenstwa,okolo 40 lat i mieli 1
          dziecko,w wieku miesiaca jak dzieciak ruszal ustami to ona(matka) sie cieszyla
          ze juz mowi,a i jeszcze sie dziwila ze dziecko wiecznie mokre ma ciuchy,chodz
          uzywali pampersow,okazalo sie ze zapinaja pieluche odwrotnie przod na tyl(wiec
          moze takie wymysly siedzenie lub mowienie w wieku 4 miesiecy to poprostu z
          niewiedzy matek).A i strasznie mnie wkurzala kolezanka ,chodzilysmy z jej corka
          2,5 roku i moim rocznym synkiem czasem na zakupy ciuchowe,wchodzac do sklepu
          zawsze ja wypuszczala z wozka,i leciala cos ogladac a mala po calym sklepie
          biegala ,na pierwszych takich wlasnie zakupach dalam sie wrobic i chodzilam za
          mala(akurat nie mialam nic konkretnego do kupienia pojechalam tak dla
          towarzystwa lub jakbym cos znalazla fajnego to bym kupila)ale zaczela tak robic
          za kazdym razem i tlumaczy ze mala nie moze wysiedziec,wkoncu przy ct]4wejsciu
          do sklepu szlam zawsze w innym kierunku,i jak wolala z konca sklepu czy widze
          jej mala to mowila ,ze nie bo byla z toba. Po kilku takich zakupach przestalam z
          nia jezdzic po sklepach wole chodzic sama w swoim tepie i bez jej nerwow i
          wiecznego szukania malej.Mala strasznie nie grzeczna matka nie mogla sobie z nia
          pradzic,nigdzie jej nie mogli zabrac bo wszedzie cyrki sklepy, szkola
          starszakow,dom, place zabaw wiecznie wrzeszcaca a mamusia z tatusie we wszystkim
          jej ustepowali.A ja nie jestem darmowa niania,oczywiscie od czasu do czasu
          zajmowalysmy sie wzajemnie dziecmi,fryzjer czy lekarz, ale to sporadycznie.






















    • minerwamcg Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 00:58
      Tej od siadającego trzyipółmiesięczniaka powiedziałabym, że to
      bardzo niezdrowo dla kręgosłupa.
      W moim otoczeniu jest ostatnio urodzaj na matki z małymi dziećmi
      (stada parkowe omijam szerokim łukiem, jestem wilczyca-samotnica),
      ale jakoś wszystkie normalne... No dobra, każda z nas jest trochę
      kopnięta, ale lekko smile
      W zasadzie nic mnie nie wnerwia - jakby wnerwiało, omijałabym taką
      mamę szerokim łukiem. Na szczęście, jak powiadam, wśród moich
      znajomych nie ma urodzaju na wunderkindy - same normalne dzieciaki,
      w jednych sprawach do przodu, w innych do tyłu...
    • marrea11 mnie denerwuje ten post 18.10.09, 09:46
      jestem mama wozkowa, nieladnie, ze tak zgeneralizowalas, co to
      jakies pietno wozek? Co mnie denerwuje u mam? Wlasnie to, piszesz,
      ze inne mamy to tamto, a sama wkladasz do jednego worka z adnotacja
      niemilego porownania mamy, ktore woza swoje dzieci w
      wozkach...jesli Cie cos denerwuje i chcesz to wytknac, bo jestes w
      porazdkua inne mamy sa be... to prosze nie dorzcaj do swojego postu
      zgryzliwej opinii, bo wtedy Przeslanie Twojego postu stoi w duzej
      sprzecznosci z tym jak sama wyrazasz swoja opinie.
      • zadomowienie Re: mnie denerwuje ten post 18.10.09, 09:53
        Obawiam się ,że źle odczytałaś mój post. Ja NIE MÓWIĘ, że mamy
        wózkowe są złe czy dziwne. Sama jestem mamą wózkową. Post nie nosi
        tytułu "Co was wnwerwia w mamach wózkowych" tylko ogólnie w
        zachowaniach innych mam. Wózek nie ma tu żadnego znaczenia. No chyba
        tylko taki, że można właśnie poznac duzo mam na spacerach. Bardziej
        chodziło tu o zachowania mam. Nie ma znaczenia czy to na spacerze
        czy w przychodni...
        • marrea11 Re: mnie denerwuje ten post 18.10.09, 09:58
          moze faktycznie zle odczytalam, ale jakos wnerwia mniesmile dzielenie
          mamy na wozkowe i chustowe, co sie zdarza na tym forum i byc moze
          tak odebralam Twoj post, bo piszezs ze mamy wozkowe przechodza same
          siebie...i nie spodobalo mi sie, ze segregujesz mamy wedlug droska
          transportu.. ale ok, nie mialas takiego zamiaru, zle odebralam,
          przepraszam.... od siebie dodam, ze niewazne czy mamy wozkowe czy
          chustowe czy nosidelkowe ergonomiczne, u kazdej moze cos wnerwic, bo
          co baba to charaktersmile
          • zadomowienie Re: mnie denerwuje ten post 18.10.09, 10:13
            Nie dzielę mam na rodzaje transportu. Nie ma to dlla mnie znaczenia.
            Po prostu czasem obserwuję tak absurdalne zachowania mam, że szkoda
            gadać. Np. ostatnio na szczepienie przyszła na zdrową strone mama,
            która u swojego synka podejrzewała różyczkę, ale nie chciała iść
            na "chorą" stronę bo nie była pewna czy to różyczka... Ten post ma
            dotyczyć takich absurdów... Pozdrawiam
        • majadeblij Re: mnie denerwuje ten post 25.10.09, 11:51
          a propo transportu i mam chustowych i wozkowych.
          denerwuje mnie okropnie, ze niektore mamy chutowe modla sie do
          swoich chustsmilei uwazaja sie za duuzo lepsze mamy bo maja chustysmile
          maja
          mama chustowo-wozkowa
          poza tym denerwuje mnie okropnie jak mamy nie zwracaja uwagi jak ich
          pociech zachowuja sie skandalicznie w miejscach publicznych i w
          innych domach
      • kasia.46 Re: mnie denerwuje ten post 19.10.09, 18:53
        też jestem wózkowa, a każda matka ma prawo chwalic' swoje dziecko
        czy ci się to podoba czy nie, czy mijają się z prawdą czy nie to
        tylko sprawa ich sumienia, albo twojej źle zrozumiałej
        interpretacji, jak niechcesz nie słuchaj,.
    • tasia_tk Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 09:59
      ....mało mnie interesują inne mamy i nie wiem czemu ma służyc ten
      wątek....
      • zadomowienie Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 10:09
        To skoro Cie nie interesują to po co odpisujesz? Nie rozmawiasz z
        innymi mamami? Tolerujesz każde zachowanie? Nie denerwuje Cię
        porównywanie dzieci? To jesteś świetą albo Rysiem z Klanu.
        Pozdrawiam i więcej dobrego humoru życzę...
        • tasia_tk Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 12:23
          nie, no wiesz, będe sie przejmowała, tym że jakas tam mama ma
          potrzebe wychwalania swojego dziecka nad wszystkie inne... widocznie
          ma jakis problem, albo musi sie dowartosciowac kobieta, ze takie
          genialne dziecko urodziła,co mi do tego...

          a humor mam dobry, dziękuje...
          • zadomowienie Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 12:46
            Idąc za definicją forum... To chyba TO jest takie miejsce gdzie mogę
            wyrazić swoją opinię, gdzie pytam o zdanie inne osoby i gdzie czytam
            o sprawach nurtujacych innych uczestników forum. Forum nazywa sie
            Niemowlę. Ja jestem mamą niemowlaka to chyba dobrze trafiłam? Zawsze
            denerwowały mnie zaczepne i niepotrzebne odpowiedzi na posty. Nie
            masz checi uczestniczyc w dyskusji? Nie uczestnicz. Czemu akurat to
            TY masz oceniać przydatność mojego postu? Za chwilę stwierdzisz ,że
            ktos inny niepotrzebnie coś napisał. Wsio. Pozdrawiam
            • tasia_tk Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 11:31
              nie wiem czemu się denerwujesz, moja wypowiedz nie była zaczepna,
              ani tez nie stwierdzilam, że post jest nieprzydatny, tylko
              zastanawiam sie czemu on ma służyć, skoro forum jest o pielęgnacji i
              wychowaniu niemowląt, a w dyskusji mam ochote uczestnicyc i to
              robię, a forum jest miejscem gdzie wyraza sie opinie i musisz sie
              liczyc z tym, ze nie kazdy na twoje pytanie odpowiada tak jakbys
              sobie tego zyczyła... Pozdrawiam.
    • atucapijo Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 10:34
      reakcje na mojego synka, i chwalenie sie bez sensu.
      zima poprzednia, dzie cmial ze 2-3 mce, ale zima wloska to jak
      pazdzienrik w pl, jakies 10 st i wilgotno. dziec w kombinezonie, pod
      nim tyle, ile trzeba, ale bez pieciu kocy, dziadek mnie zatrzymuje z
      lamentem, "signora, signora, dziecko sie rozchoruje".w zyciu go na
      oczy nie widzialam, odpowiedzialam, ze dzicku dobrze jest, jak ejst,
      i ze sie zahartuje, odszedl, i zalzoe sie ze spluwal ze wstretem!
      maj, 25 stpni w cieniu, moje dziecko ubrane w body krotki rekaw
      lezy i macha nogami, ja zlana potem zasuwam po parku, bo pora
      karmienia, i trza leciec do domu na zupe. 2 mamy na sciezce : "o,
      popatrz, jak dzidzius lekko ubrany, nie to, co my" ( same w krotkich
      gaiach, dzieci w waciakach, jak reklam MIchelin, ledwo sie ruszaly.
      lodziarnia, ze 2 tyg temu, spotykamm ex ksiegowa z mojej pracy, z
      wnukiem. dziec wielki jak tur, z 5 kg wiekszy od mojego,ale siedzi
      nieruchomo w wozku,a moj wylazi, wiec pytam ile ma mcy, ona na to"
      13 mcy i juz chodzi!" - mojej kolezanki dzieci chodza odkad mialy
      9,5 mca, ale siedze cicho, niech se bedzie dumna z wnuka. i dalej go
      karmi lodami , smak nutella z bita smietana i polewa czekoladowa.
      ale ja dalej siedze cicho.
      ja siedze cicho nauczona doswiadczeniem. kiedys, w upal 35 stopni, w
      lipcu, zwrocilam kolezance uwage, ze dziecko za goraco ubrane (
      body, bluzka, spodnie, skarpetki), i ze spi na brzuchu ( mialo 2
      mce), i ze moze powinna go przelozyc, bo SIDS, na co zostalam
      zjechana, ze jej zle zycze , i jak to mozna w ogole mowic o smierci
      lozeczkowej przy jej dziecku, itp itd. i ze on swietnie umie zmienic
      pozycje, mimo ze nie podnosi sam glowy( 8 kg dziecka w wieku 2 mcy!)
      dala sobie siana, i nic nie mowie o moim dziecku. ale fakt, ze teraz
      popatrzylam, kiedy zaczal siedziec- mam fotki jak mial 6 mcy i
      tydzien, siedzial sam na podlodze albo kleczal opierajac sie o
      kanape smile za to zebow jeszcze nie ma , mimo prawie 11 mcy.
    • nati.82 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 10:42
      Wkurza mnie to, że są wszystkowiedzące i wszystkopotrafiące najlepiej.
    • camel_3d Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 12:08
      serio..chcialbym zobaczyc 7 miesiedzne dziecko, ktore mowi tak, nie, mama daj...
      • camel_3d Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 12:09
        mialo byc - 4 miesieczne.
      • zona_mi Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 12:29
        Heh - a moje dzieci zanim ukończyły miesiąc potrafiły wymówić swoje
        nazwisko, i co?
        wink)
        A poważnie to nie wnerwiają mnie inne matki, o ile nie czepiają się
        moich dzieci, nie porównują głośno i przesadnie (co innego wymiana
        informacji: moje umie papa - a moje a kuku no i git). Ale jak
        widziałąm mamunię karmiącą czteromiesięczniaka wafelkami i
        kabanoskiem, to się wewnętrznie wzburzyłam.
        Co do wózkowych (niewózkowych też właściwie) - nie znoszę jak
        maszerują tyralierą, albo stają w poprzek chodnika.
        A z kolei jako wózkowa wściekałam się, kiedy na przejściu dla
        pieszych ktoś przebiegał na ukos, tuż przed wózkiem. Potem
        przestałam hamować i kilka paniuś dorobiło się oczek w rajstopkach wink

        Przypomniała mi się jeszcze jedna irytująca matka, która biega za
        swoją sześciolatką po placu zabaw i non stop ją upomina: nie biegaj,
        bo się spocisz, nie wchodź na drabinkę, bo spadniesz, nie kucaj, bo
        ci koszulka wychodzi i leci tę koszulkę wpychać do spodni
        kilkanaście razy na godzinę...
        • joanieczka Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 12:48
          > Przypomniała mi się jeszcze jedna irytująca matka, która biega za
          > swoją sześciolatką po placu zabaw i non stop ją upomina: nie
          biegaj,
          > bo się spocisz, nie wchodź na drabinkę, bo spadniesz, nie kucaj,
          bo
          > ci koszulka wychodzi i leci tę koszulkę wpychać do spodni
          > kilkanaście razy na godzinę...
          >



          tak, a jak zje robaczka na placu zbaw to przynajmniej pozna nowy
          smaczek smile
          • ally-t Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 13:25
            Wkurzaja mnie wszystkowiedzace mamy. Wiedza lepiej, w co JA powinnam
            ubrac SWOJE dziecko, co powinnam dac MOJEMU dziecku jesc i kiedy,
            wiedza lepiej od czego MOJE dziecko boli brzuszek i dlaczego MOJE
            dziecko nie moze spac!
            DEnerwuja mnie tez mamy, ktore swoje dzieci wychowuje absolutnie
            bezstresowo, w zwiazku z czym pozwalaja dzieciom na wszystko...
            • zona_mi Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 13:33
              > co powinnam dac MOJEMU dziecku jesc i kiedy,

              No i zastanawiam się teraz, czy mam rację, czepiając się (nie
              wprost, myśląc tylko sobie) tej mamuni od wafelka. Bo w końcu to jej
              dziecko i sama "wie co dla niego lepsze".
              Nawiasem móiąc teraz, po kilku latach od tamtych wydarzeń, dzieciak
              obecnie sześcioletni, prawie nie ma zębów, tylko czarne resztki -
              wafelki, czy nie wafelki?
              • ciociacesia raczej całokształt 18.10.09, 18:00
                niz same wafelki. wafelki to zapewne zewnetrzny objaw owego całokształtu - braku
                elementarnej swiadomosci. szwagier mój (facet z uprawnieniami przedszkolanki)
                uparcie poił mi dziecko słodzoną herbatą i był w ogreomnym szoku ze takiemu
                małemu dziecku zeby sie myja - Nina miała wtedy jakies 10 miesiecy i 8 zebów
                • zona_mi Re: raczej całokształt 18.10.09, 18:05
                  Też stawiam na całokształt, ale jak z tą mamą - wie w końcu, co dla
                  jej dziecka najlepsze, czy nie wie?
                  Bo każda z nas jest przekonana, że sama wie, czy to dotyzy wafelkó,
                  czy ubierania, czy układania na brzuszku.
                  • beliska Re: raczej całokształt 18.10.09, 20:14
                    zona_mi napisała:
                    ale jak z tą mamą - wie w końcu, co dla
                    > jej dziecka najlepsze, czy nie wie?

                    Sporo matek wie, bo zna swoje dziecko, ale równie duzo pojęcia nie ma. Takie jest moje osobiste wrażenie zarówno z reala, jak i forumowe.
                  • ciociacesia ja wiem 19.10.09, 08:07
                    inni nie wiedza, wiec trzeba ich pouczyc tongue_out
    • 18_lipcowa1 opatulanie dzieci, przegrzewanie znaczy 18.10.09, 14:12
      • agnieszka.kulig Re: opatulanie dzieci, przegrzewanie znaczy 03.11.09, 17:08
        O właśnie!!! I komentowanie mojego maluszka : jemu to jest chyba zimno... Tak! I dlatego tak ładnie śpi big_grin

        https://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jmwexf9aq.png
        • memphis90 Re: opatulanie dzieci, przegrzewanie znaczy 11.11.09, 22:24
          Zapadło w sen zimowy po prostu. Hibernacja, jak poczciwy Walt Disney smile
    • atucapijo "moje dziecko jest idealne" 18.10.09, 14:33
      wlasnie sie pojawil taki watek an tym forum, chyba tylkopo to,zeby
      inne mamy wq wiac, pisaniem, ze moje dziecko usypia w pare sekund,
      jak ja wlasnie swoje polozylam spac po 40 min wojnie....
      mnie tak wkurzaly, a raczej powodowaly zielenie z zazdrosci mamy, co
      opowiadaly" moja corka, nanpiersi, ma 2 mce i je o 22 i potem o 7
      rano, i spi dalej do 10..." a moj wtedy spal ciurkiem max 3 h...
      teraz sie okazuje, zeta sama mama ma problem - dziecko usypia tylko
      z nia w lozku, a jak mama chce odejsc, to sie budzi....w zwiazku z
      czym cala rodzina chodzi spac o 20.. przelozenie do lozeczka o 2 w
      nocy konczy sie rykiem, i budzeniem calego bloku. inna mi mowila, ze
      jej dziecko super zasypia samo, zastosowala metody tracy hogg (
      ktora jej sama polecilam zreszta ), na moje dziecko te czary nie
      podzialaly. zazdroscilam, az zobaczylam, ze ona swojemu dziecku
      laduje kropelki z bromem na smoka, zeby " samo" usnelo... od tego
      momentu biore poprawke na idealnosc dzieci...
      • matysiaczek.0 atucapijo 18.10.09, 14:40
        to co pisałam dotyczyło mego dziecia w wieku niemowlęcym, teraz ma 16 miesiecy i nadal jest idealny: śpi w swoim pokoju, łóżeczku, przesypia całą noc, w dzień usypia po 2-3 min picia mleczka i spi dalej 2-3 godz.

        no dobra, nie będę juz dalej wku.ać Cię...ale jeszcze kilka spraw bym opisała...
    • deodyma Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 14:57
      dlatego tez unikam innych mamus, omijam je szerokim lukiem, bo z
      glupolami zadawac mi sie nie chce i nie mam do nich cierpliwosci.
    • vanmovinia Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 16:11
      przegrzewanie, zal mi dzici, ktore nie znaja zapachu powietrza bo leza pod buda
      gondoli przy 20 stopniach
      • joshima Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 23:05
        A mnie wkurza wtroncanie się i opisywanie na forum jak to inne mamy rzekomo
        krzywdzą dzieci. Ot choćby wożąc je w gondoli pod budą w temeraturze 20 stopni.
        Wolę jak inne mamy skupiają się na swoich dzieciach a nie na cudzych albo nie
        daj Bóg moim.
        • memphis90 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 18:53
          Wtroncanie? Hih wink
      • pikka6 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 14:28
        Przechwalanie się swoimi dziećmi, to mnie chyba najbardziej wkurza. Moje dziecko
        to , tamto, i frytkę już zjadło bez zębów. Masakra.
    • zazou1980 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 17:58
      nadgorliwość, ale to mnie wkurza u wszystkich ludzi. poza tym nie lubię jak ktoś
      wbija się ze swoimi dobrymi radami w moje życie i sposób wychowywania i obsługi
      młodej - czasami reaguję nad wyrost. z innymi mamami na spacerki nie chadzam
      choć miałam takowe propozycje, wolę bujać się z młodą własnymi ścieżkami...
      • ally-t jeszcze to... 18.10.09, 18:20
        wiadomosci.onet.pl/2062116,28350,wiadomosceu.html
        Denerwujace - owszem, denerwuje sie, gdy czytam takie rzeczy. Ale to zbyt lekko
        powiedziane. To jest po prostu obrzydliwe i niegodne matki... sad
        • colle40 Re: jeszcze to... 18.10.09, 18:36
          To jest jakaś degenareacja. Taka osoba nie powinna mieć dzieci.
          Potraktowała je przedmiotowo...
          • joshima Re: jeszcze to... 18.10.09, 23:03
            To raczej choroba psychiczna. Na pierwszy rzut oka może podpadać pod zastępczy
            zespół Münchausena.
            • 4joanna Re: jeszcze to... 21.10.09, 23:11
              joshima napisała:

              > To raczej choroba psychiczna. Na pierwszy rzut oka może podpadać
              pod zastępczy
              > zespół Münchausena.
              >

              Joshima co za bzdury wypisujesz - zastanów się?

              CZyżbyś była psychiatrą w swojej wybujałej rzeczywistości?

              Najlepiej jak to Twoje oko na pierwszy rzut przeczyta czego dotyczy

              Zastępczy zespół Münchhausenaa.

              Siebie już sklasyfikowałaś? Może "Królewską chorobę" ... hę?
        • a.nancy Re: jeszcze to... 20.10.09, 15:27
          "otrzymała także liczne prezenty od stowarzyszeń charytatywnych. Wśród nich
          znalazł się samochód, bilety na X Factor oraz wycieczka na Teneryfę"
          WTF???
          szczegolnie te bilety mnie urzekly...
    • colle40 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 18:34
      Mnie wnerwia udowadnianie, która ma gorzej, równocześnie
      podkreślając, że dziecko jest wybitne. Brzmi zagmatwale? Juz
      wyjaśniam. Chodze na spacery z koleżanką z liceum. Kontakt nam sie
      urwał, odnowił dopiero po narodzinach dzieci. Całkiem przez
      przypadek spotkałysmy sie na spacerze i jakoś tak razem spacerujemy.
      Ma córkę. To naprawdę kłopotliwy dzieciak. Najpierw kolki, później
      zaparcia, pluje słoiczkami, nie chce jeść mleka, jest nerwowa, nie
      chce sama spać. I to nie moje obserwacje bo mała na spacerze głównie
      spi, ale opowieści jej mamy. I tak wszystkim mamom, które spotykamy
      opowiada jaki to ona ma z tym swoim dzieckiem krzyż pański.
      Równocześnie podkreslając, że ona to musi kombinować, musi się
      nagimnastykować, itd, itp... Moje dziecko też aniołem nie jest, ale
      nie chodzę i nie pomstuję. Zazwyxczaj mówię ,że zawaliłam noc bo
      dzieciak grymasił i finał. A tu jest gadania, podkreslania swojego
      cierpienia i licznych kłopotów. Natomiast powiedzieć ,że Twoje
      dziecko jest grzeczne i że nie masz takich problemów i że się
      cieszysz z tego powodu - to wywołuje lawinę co jej dziecko nie
      potrafi. Jest najsilniejsza, najwyżej podnosi główkę, najładniej je
      (choć przed chwilą były skargi ,że mała nie je bananów. Tak narzeka
      na wszytsko, a powiedzieć jej tylko ,że dobrze że się nie ma takich
      problemó to jest wielka obraza majestatu. AAAAA... Kiedys spotkały
      sie we dwie. Ona i jej podobna. Mówie Wam - książkę możnaby napisać
      jak to matka może mieć źle. A przy tym każda matka, której dziecko
      nie sprawaia problemów(tak jak moje) jest gorsza, mniej sie musi
      poświęcać i ma życie jak w Madrycie... Jakis koszmar...
      • dziub_dziubasek Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 19:01
        "o jaki sliczny chłopczyk!!!"- na moją roczną córkę- nawet jak ubiorę ją w
        sukienkę z falbankami i kapelusik z kwiatuszkiem. GRRR
        A druga rzecz: "o jaka ona drobna"- zwykle od matek taszczących za sobą roczne
        dzieci w rozmiarze czterolatka.
        Oraz matki/babcie zapatrzone w swoje dzieci jak w obrazek- natykam sie czesto na
        mniej więcej trzyletniego dzieciaka, który celowo psuje innym dzieciakom zabawę
        i budowle z piasku. Jego matka/babcia ogranicza się tylko do stwierdzenia:
        Piotrusiu nie wolno!- po czym z usmiechem oświadcza- on jest jeszcze malutki i
        nie rozumie.
    • leneczkaz "a karmisz piersią? 18.10.09, 20:08
      ..bo ja karmię.. moje dziecko ma zaledwie 5 lat!"

      "to on już liźnie batonika? ja to do 18-nastki nie będę dawać"

      "daaaaaaaanoooooooooooneeeeeeeeeeeeek? zwariowałaś to same konserwanty i cukry"

      itd. taki debilizm jest gorszy od przechwalania się 3-miesięczniakiem jodłującym.
      • zona_mi Re: "a karmisz piersią? 18.10.09, 23:58
        > ..bo ja karmię.. moje dziecko ma zaledwie 5 lat!"

        Pięć i pół, jędzo.
        • leneczkaz Re: "a karmisz piersią? 19.10.09, 09:53
          Idź nakarm dziecia i wyślij do LO smile
          • zona_mi Re: "a karmisz piersią? 19.10.09, 18:06
            O, przepraszam - starsza dopiero kończy podstawówkę!
            • leneczkaz Re: "a karmisz piersią? 19.10.09, 21:59
              trzeba mieć fantazję.. babciu smile
    • beliska Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 20:32
      Wkurza mnie szczebiotanie na każdym kroku do dziecka, a jak stuknie się nie daj Bóg czy rozryczy z powodu niewidomego, to utulanie jakby co najmniej miało kolkę czy ranę kilkucentrymetrową, bo efekt jest najczęsciej taki, że z płaczka robi się jeszcze większy płaczek i z byle powodu ryczy jak syrena alarmowa i nie ma sposobu by go wyłączyć.
      Wkurza mnie zezwalanie na manipulację rodzicem u dzieci większych już, co ma początek pewnie w okresie niemowlęcym. Dzieć włazi na łeb, a rodzice bezradni i zapanowac nad nim nie potrafią.
      Bardzo denerwuje pakowanie mojemu dziecku w rękę czegoś, czego ja dac do jedzenia nie chcę np. batona z jakąs wstrętną masą czy lizaka. Owa matka wie, ze nie karmię tym dziecka, ale wciska, a ja przeciez nie będę wyrwac z ręki młodej.
      Z tekstem -Ile ma? 9mscy aha, a chodzi? Nie, sama nie. Jak to nie chodzi, moja w tym wieku już chodziła, więc powinna !/z naciskiem na moja, w tym wieku i powinna/, zetknęłam się tylko raz i w pierwszej chwili pomyslałam, co ta dziewczyna chrzani, ale potem usmiechnełam pod nosem-jak nie masz czym się chwalić, a czujesz taką potrzebę, to mnie to rybkasmile
    • bluesun777 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 22:41
      to samo, co w nie-mamach - głupota w połączeniu z niezachwianą
      pewnością siebie
    • kenia12 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 18.10.09, 23:30
      Ja nie mam w sumie zbytnio kontaktu z innymi mamami, po przeczytaniu wątku to
      chyba na szczęscie, ale najbardziej wkurzyło mnie kiedyś jak koleżanka
      opowiadała o tym ja jej córka nie chce spać na zawołanie, wyzywając ją od
      najgorszych, tak jakby to była dziecka wina że jest marudne i nie lubi spać w
      dzień, przykro było słuchać. Rady przechwałki da się znieśc, można zignorować.
      Chyba jednak najgorsze jest wyzywanie niemowlakowi od głupich, wrednych i
      niedobrych.
    • a_weasley Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 00:43
      Chlebusiowanie.
      Mówienie do mojej córki w pierwszej osobie zamiast w drugiej (jaka jestem
      śliczna, rosną mi ząbki, latałam skakałam aż się ze===łam itp.itd.).
      Ćwierkanie do tejże. Możliwe, że znormalizowane dzieci wolą dźwięki wysokie, ale
      Marysia wychowała się wśród dźwięków niskich i piskania nie lubi.
      A najbardziej to mnie zirytowała matka mojej bratowej. Widziała nas w akcji (na
      wyjeździe) przez dzień chyba, po czym nazajutrz zadzwoniła, żeby udzielić mojej
      żonie (którą widziała wtedy drugi raz w życiu) światłych wskazówek, mianowicie:
      - na którym boku kłaść dziecko, gdy ma, jak to określiła, kolkę (cokolwiek owo
      słowo-wytrych oznacza)
      - że dziecko nigdy nie powinno być na dworze bez czapki
      - że przy odbijaniu po karmieniu dziecko należy nosić krokiem spokojnym do
      dostojnego, a nie energicznym marszowym.
      To ostatnie było akurat do mnie. Dobrze, że nie zajęła stanowiska co do tego,
      jakie piosenki mam przy tym śpiewać, a jakich nie. Uwagi trafiły we mnie
      wszystkie, bom przezornie zełgał, że żona śpi. I dobrze, bo ja wysłuchałem
      kiwając głową, moje Szczęście zaś, jak podejrzewam, zapytałoby asertywnie "na
      Thora, na Odyna i na przykład, co panią obchodzi, jak MÓJ mąż nosi MOJE
      dziecko?" lub coś w tym guście.
    • zabulin Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 08:39
      Patrzenie na wszystkie sprawy przez pryzmat własnego dziecka lub
      wybranego guru (położnej ze szkoły rodzenia, autorki NAJLEPSZEJ
      KSIĄŻKI ŚWIATA o dzieciach, itp)- np.

      -jak podasz butlę, to JUŻ NIGDY, NEVER nie spojrzy dziecko twe na
      pierś twą matczyną ( a moje spojrzało i to jeszcze z lepszym
      skutkiem, no ale jej guru twierdzi inaczej),
      -jak dziecko bierzecie do łózka, to będzie masakra i nigdy się nie
      oduczy, BO JA TAK MIAŁAM ze swoim DZIECKIEM ( a moje sie ładnie
      przestawiło- i kuku smile)
      - dałaś mu danonka i teraz już nie będzie chciał jogurtu nat, bo
      jego organizm po jednym danonku sie programuje na "danonek-my -love"
      i skrzywdziłaś swe dziecko, że o zatruciu nie wspomnę.

      Ogólnie denerwuje mnie poczucie misji niektórych matek , objawiające
      się niezmordowanymi próbami przesterowania innych na swój tok
      myślenia, (oczywiście jest to zawsze jedyny słuszny tok myślenia).

      Nie denerwują mnie teksty w stylu: twój syn ma osiem miesięcy i
      jeszcze niestabilnie siedzi??? Nie denerwują, bo np. siostra mojego
      męża raczyła nas inf., że bliźnięta jak miały 6 miesięcy siedziały,
      a pare miesięcy poxniej wygadała się, że owszem, ale tylko po 5
      sekund do potrzeby zdjęcia i lecialy na boki smile smile smile

      Zawsze na takie rzeczy biore poprawkę smile
      • embeel Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 08:49
        kiedys denerwowalo mnie
        we Francji - "co jeszcze karmisz?" Mloda 4 mce.
        w Polsce - "co juz nie karmisz?" Mloda 6 mcy.


        A takze, kiedy jeszcze bylam w ciazy - "zobaczysz, teraz bedziesz jesc sniadanie
        o 3 po poludniu i brac prysznic raz na dwa dni, bo nie bedziesz miec na nic
        czasu..."

        ale ogolnie jestem odporna i porownywania nie podnosza mi cisnienia.
        • pagaa Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 09:46
          ja nie lubię jak zaglądają do wózka, bo koniecznie trzeba sprawdzić czy nie
          przegrzewam, albo czy nie wyziębiam, bo jako wyrodna matka, na pewno coś z
          tegowink a i nie lubię, jak czasem dzieć mi się obudzi w wózku jak jestem w
          sklepie a babki "dlaczego on płacze? na pewno głodny, za zimno/za gorąco mu na
          pewno" itd...taaaaaaaaa uwielbiam krzywdzić swoje dziecko, nieokiełznaną radochę
          z tego mam, specjalnie robię wszystko żeby tylko płakało, bo jestem masochistką
          i sadystką...
          i jeszcze jak rozmawiam z jakąś mamą o karmieniu piersią, to często mi mówią,
          zobaczysz, już długo nie pokarmisz, pokarm na pewno słabnie i będzie mało...?!?!
          chcę karmić do 6miecha i na razie idzie nam dobrze, a dzieć ma 3,5mieś. więc nie
          wiem o co kamanuncertain a czasem chciałabym sobie pospacerować z jakąś fajną mamą, ale
          one zawsze albo gadają przez komórkę, albo się grupują w zwarte grupki i nie da
          rady się wbićuncertain no i oczywiście standardowe porównywanie mego pierworodnego do
          swoich pociech, które zawsze są o ten krok do przodu, nie płaczą, nie mają kolek
          i w ogóle jak posadzisz tak się bawi i zasypia..już wolęe swojego wiercipiętę;P
        • ola_motocyklistka Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 09:48
          Mówienie o swoim dziecku w liczbie mnogiej. "My już sikamy na nocnik, robimy
          kupke, jestesmy chorzy..." brr......

          Powtarzanie po dziecku słów wymyślonych i wprowadzanie ich do słownika i
          używanie jako prawidłowych.

          Traktowanie swojego dziecka jako przykład do naśladowania dla innych, dla tłumów
          dzieci.

          Nadgorliwe mamuśki mnie wnerwiają.
          • jolanta_83 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 10:43
            Zauważyłam taką prawidłowość, że jak mama ma tylko jedno dziecko to jest bardziej upierdliwa tylko do momentu gdy pojawia się drugie. Nie wiem z czego to wynika, ale zdecydowanie mniej denerwujące są mamy mające więcej niż jedno dziecko. Chyba tylko przy pierwszym dziecku mamy robią taki wyścig, które dziecko lepsze. Potem już wraca normalność.
            • ola_motocyklistka Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 11:21
              Być może ta prawidłowość występuje w większości statystycznych przypadków. Ja na
              szczęście mając jedno dziecko jeszcze 2 miesiące nie uważam się za taką mamusię.
              Nie wstydziłam się przyznać że moja córka nie chodziła do 14 mż, i nie dawałam
              przykładu swojej córki jako tej, która sama je ( a jadła dość wcześnie). Nie
              uczyłam jej tego by się chwalić, ale by mieć swięty spokój z karmieniemwink
              A takie mamuśki z reguły ignorowałam.
              Kiedyś na spotkaniu rodzinnym, a dokładnie chrzcie kolejnego brzdąca, moja córka
              wywołała ogólny podziw, że jako dwulatka je sama rosół. I natychmiast babcia
              owego chrzczonego dziecka (3mcznego) porównała tego malucha, że on też sam je
              łyżeczkąsmile Chyba z piersi, hihi

              Niektórzy muszą swoje wyciągać na wierzch, a niech sobie wyciągająsmile Mi to zwisa
              totalniesmile
            • a_weasley Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 20:52
              jolanta_83 napisała:

              > zdecydowanie mniej denerwujące są
              > mamy mające więcej niż jedno dziecko.

              Zasłyszane:
              "Kiedy twoje pierwsze dziecko połknie 50 groszy, wołasz pogotowie.
              Kiedy twoje drugie dziecko połknie 50 groszy, bierzesz je za nogi i wytrząsasz monetę.
              Kiedy twoje trzecie dziecko połknie 50 groszy, potrącasz mu tę sumę z kieszonkowego."
            • 3.monika Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 20.10.09, 15:48
              jolanta_83 napisała:

              > Zauważyłam taką prawidłowość, że jak mama ma tylko jedno dziecko to jest bardzi
              > ej upierdliwa tylko do momentu gdy pojawia się drugie. Nie wiem z czego to wyni
              > ka, ale zdecydowanie mniej denerwujące są mamy mające więcej niż jedno dziecko.
              > Chyba tylko przy pierwszym dziecku mamy robią taki wyścig, które dziecko lepsz
              > e. Potem już wraca normalność

              Zgadzam się.
          • kaeira Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 21.10.09, 19:12
            ola_motocyklistka napisała:
            > Powtarzanie po dziecku słów wymyślonych i wprowadzanie ich do słownika i
            > używanie jako prawidłowych.

            A ja to lubię smile
    • mnfg Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 11:00
      Mnie wnerwiaja mamy piszace takie posty.
      Obsmarowywujace inne mamy na internecie, dokladnie opisujace bledy
      wychowawczo-pielegnacyjne innych mam ktore smialy zwrocic uwage, ze
      waszemu dziecku moze byc zimno, albo spytac czy juz chodzi.
      Kto wie moze z troski pytaly albo z grzecznosci, pytanie o aktywnosc
      dziecka moze wynikac ze szczerego zainteresowania a nie z podlych
      pobudek- jakich nie wiem, ale Wy na pewno taksmile
      Secundo:
      Wiekszosc mam jest zakochanych na zaboj w swoich dzieciach i
      odczuwaja potrzebe 'pochwalenia sie' nowymi umiejetnosciami dziecka
      czyli poprostu podzielenia sie radoscia.
      • zadomowienie Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 11:55
        Myślę ,że dziewczyny nie piszą tu o mamach , które z czystej
        grzeczności i przyzwoitości pytaja o samopoczucie dziecka. Jest
        ogrom takich mam, sama sie z tym spotkałam, które krytykują i patrzą
        na Ciebie jakbyś robiła krzywde własnemu dziecku.Sama tego
        doświadczyłam. Fakt. Przyznam się. Raz ubrałam za ciepło swoje
        dziecko. Miałam pecha spotkać koleżanke , która mnie ostro za to
        skrytykowała. Miała rację. Ale teraz jak mnie widzi na ulicy - nawet
        idąc na drugiej stronie - krzyczy "I CO? NADAL PRZEGRZEWASZ? BO MÓJ
        KRZYŚ TO DZIŚ BEZ CZAPKI!"... PARANOJA PIKCZERS PRZEDSTAWIA...
    • camel_3d Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 11:56
      glupota...

      jak widze tlusta matke...prowadzaca wozke, w nim 3 letnei dzeicko wcina
      hamburgera...

    • dididi124 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 12:15
      Mnie generalnie inne mamy nie denerwują. Wręcz lubię jak mamy zachwycają się i
      chwalą swoimi dziećmi. Dla mnie to prawidłowa postawa. Kim się maja chwalić i
      zachwycać jak nie własnymi dziećmi? Niemniej jednak dwa razy byłam świadkiem
      sytuacji, które bardzo mnie zdenerwowały:
      1. Na placu zabaw z wyglądu dobrze sytuowana para, bardzo kulturalnych rodziców
      szarpie i wyzywa od debili i kretynów swojego kilkuletniego płaczącego synka.
      2. W kulkolandzie dziewczynka niechcący uderzyła kilkuletniego chłopczyka, który
      się rozpłakał (sama bym się rozpłakała po takim uderzeniu). Tatuś chłopca
      zamiast go przytulić, przy innych dzieciach zaczął go wyzywać od tchórzy, mazgai
      i wrzeszczeć jak to "taka ciota przynosi mu wstyd".
      Poza tego typu sytuacjami inne rzeczy u młodych rodziców mnie nie wkurzają.
      • camel_3d Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 12:26
        i
        > i wrzeszczeć jak to "taka ciota przynosi mu wstyd".


        i pewnie mial wlosy na zero zgolone..tatus..a moze i synek.
        • dididi124 Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 16:22
          A wiesz właśnie nie. Gdyby tak było to może i potrafiłabym sobie jego zachowanie
          jakoś wytłumaczyć na zasadzie, że nie można oczekiwać od niemego aby śpiewał.
          Ale gość wyglądał bardzo normalnie.
    • kanaapka Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 14:04
      po przeczytaniu postów zastanówmy się, bo to przecież my
      jesteśmy "innymi mamami"
      pozdrawiam wszystkie
      • zadomowienie Re: Co Was wnerwia w innych mamach? 19.10.09, 18:36
        No własnie Kanaapka! Może nastepnym razem gdy przyjdzie nam na mysl
        wygłosic jakis "złoty" sąd lub opinie zastanowimy sie 10 razy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka