kinga233 20.01.04, 22:43 Witam Emamy.Wciągnął mnie serial M jak miłość.Sądzę ze to jest serial o zyciu,takim najprawdziwszym.Np.Hanka-Marcin-smierc i Marek.Podzielcie sie ze mna opiniami na temat tego serialu.Pozdrawiam.Kinga Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miola Re: m jak miłość 21.01.04, 10:15 Ja też b. lubię ten serial, ale z prawdziwym życiem ma niewiele wspólnego, zwłaszcza wątek z Marcinem - która normalna kobieta zostawiłaby swoje dziecko, który normalny facet wybaczyłby coś takiego, o teściowej nie wspomnę? Jaka rozina w ogóle rozmawiałby z kimś takim jak Jaroszy, po tym co im zrobił? No i wreszcie na jakiej wsi taki sympatyczny Niemiec z chałupą i mercedesem nie znalazłby panny/ Odpowiedz Link Zgłoś
mama1232 Re: m jak miłość 21.01.04, 10:35 Chyba trafniej nie mozna było tego ująć,ale serial bardzo sympatyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaop Re: m jak miłość 21.01.04, 11:02 Ja tez lubie go ogladac. W poniedziale ostatni nie moglam obejrzec, bo mialam impreze rodzinna, wiec nawet zaprogramowalam magnetwid. I nagraly mi sie jakies nagrody telewizyjne, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: m jak miłość 21.01.04, 12:02 Ja też bardzo lubię ale muszę oglądać powtórki bo mąż łaskawie ogląda ze mną tylko Na wspólnej. A 'M jak miłość' sdostało telekamerę chyba za najlepszy serial- pobili Klan! Odpowiedz Link Zgłoś
izams Re: m jak miłość 21.01.04, 13:41 Witam - a ja zgadzam sie z założycielka wątku , że ten serial jest najblizszy rzeczywistości. " Spotkałam się "ze wszystkimi "komplikacjami " jakie sa proponowane w serialu ( faktycznie oprócz wątku " śmierć Marcina" ale za to spotkałam watek " opusciłam dwoje małych dzieci i męża zakochując sie w bardzo przystojnym pilocie " )nawet wątek samotnego bogatego Holendra na Pomorzu jest mi znany ( mam nadzieje , że już sobie kogoś znalazł ). Nie wspominam o rozłące , zdradach , nieporozumieniach , " wpadkach "itd. - bo z tym jeśli się jeszce ktos nie zetknął - to myślę , że to prędzej czy później nastąpi. Prawdę mówiąc - mogłabym uczestniczyc w pisaniu dzieląc się moimi opowiesciami o znajomych z róznych kregów , ale chyba zaczęłabym o sobie - a i Pani Łebkowska mogła skorzystac przy pisaniu scenariusza zaglądając na niektóre wątki " na edziecku . Dla mnie lektura róznych postów właśnie na tym formu - to najlepszy serial - aż czasem żałuje , że to samo życie . Mąż sie ze mnie smieje - ale jest to jedyny film - na który czekam - sama jestem ciekawa czy w końcu trafi się coś co będzie bzdurką. A także , jestem pod dużym wrażeniem gry aktorskiej - zwłaszcza osób , które pierwszy raz widzę na ekranie ( ich " ewolucja" od początku powstania serialu jest niesamowita ), poz, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: m jak miłość 21.01.04, 14:15 Nie mam w domu TV. Nie oglądam seriali, kokursów, tokszołow i innych. Z tą produkcją zetknęłam się bedąc w szpitalu, gdzie współspaczki namietnie go oglądały. Dla mnie coś strasznego - i do końca zycia bedzie mi się kojarzył z potworną chałą i kiczem przeokrutnym..Ileż można powymyslać głupot na raz w jednym miejscu i dla jednej rodziny..Horror...Bohaterowie lekko sprymitywnieni..dialogi jak u klekko przytłumionych Rozumiem - mają być bardziej do ludzi..ale bez przesady.. ja wiem że państwo scenarzyści muszą z czegoś żyć , ale na litość boską TO jest przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
polinetka Re: m jak miłość 21.01.04, 15:01 No wiesz! Chyba troche przesadziłaś z oceną tego serialu jak i tych którzy go wymyślili a na olądajacych kończąc. Najlepszym dowodem jest to ile osób zasiada przed telewizorem w czasie emisji. Jak sama napisałaś nie masz telewizora w domu i nie oglądasz więć nie powinnaś się w ogóle wypowiadać! Tak na marginiesie programy te "poważne" np. polityczne przy udziale Samoobrony czy innych takich też są "potworną chałą". Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: m jak miłość 23.01.04, 14:53 polinetka napisała: >Chyba troche przesadziłaś z oceną tego serialu jak i tych którzy go > wymyślili a na olądajacych kończąc. Wiesz, jest to moje zdanie, nie sądze żebym przesadzała- serial jest kretyński. Dialogi są płaskie, co 10 zdanie pada jakaś złota myśl równie płaska, a bohaterowie - no cóż można boki zrywać ... I naprawdę nie trzeba posiadać TV w domu - traumatyczno-humorystycznych wrażeń mozna doświadczyć już po kilku odcinkach.... Chłopcy bliźniacy - prawie kromaniończycy, jeden wikła się przez 50 odcinków (a może i dalej) w romansidło ze starszą panią, która nie jest taka stara, ale jednak starsza ..no fakt straszny dramat - zwłaszcza jak na małolata..Jego braciszek, równiez małolat żeni się jeszcze w liceum (kiedyś jak kolo nie miał 21 lat to potrzebna była zgoda rodziców ) i przezywa problemy z równie udaną żoną ....Faktycznie bardzo zyciowe...Mamusie obu panią - o zmęczonej twarzy, niezgrabnych łydkach i niemiłosiernie wytarganych włosach zdradzał mąż - patrząc na nią - nie dziwię się, może za 150 odcinków zmienią jej image i mąż powie kochanie, zrozumiałem to ty jesteś ta jedyna - oby.. Aktorka Kożuchowska - miota się między przeszłością a mężem- skrajnym tłokiem o zacięciu macho-polacco. Mąż jak na męskiego szowinistę przystało ma modny zaczes, gniewny błysk w oczach i rzuca od czasu do czasu jakieś frazesy. Z dzieckiemjednak daje sobie radę słabo. Mamy jeszcze biednego Niemca o wygladzie wiejskiego głupka - którego, jak na głupka przystało, lala robi w balona i ucieka od ołtarza ...baardzo romantyczne. Pewnie za 200 odcinkow zrozumie swój błąd i na fakli uniesień i miłości do UE wróci.. Jest jeszcze Dominika Ostałowska, która co prawda ma oczy zbitego cocerspaniela, jednak usiłuje nie chałturzyć tylko podgrywać. Bohaterka również się miota między przystojnym aktorem Gonerą, dzieckiem i ex mężem...Miotania wystarczy na odcinków 1000..No i jej siostra - nierozgarnieta Małgosia, która cudem (chyba) złapała męża i nie wie co z nim zrobić. Może nie trzeba było się tak szybko hajtać ? Ale przez to akcja serialowa byłaby mniej wartka..Zastanawiające że jak na jedną rodzinę to tych niespodziewanych przygód, doznań i zwrotów akcji coś duzo. Potomkowie Hioba jacyś, czy co? Co do tych, którzy go produkują - taka praca , pecunia non olet... jest oglądalność, robimy dalej...Jasię ludziom nie dziwię - machają któryś tam odcinek, a że się kupy nie trzyma - trudno.. Nie napisałam nic na temat oglądających - jak się podoba, proszę bardzo - nikt od TV nie odgania... Śmieszy mnie natomiast arument "Najlepszym dowodem jest to ile osób > zasiada przed telewizorem w czasie emisji." Przypomina to stary kawał " Jedzmy g...., miliony much nie mogą się mylić". > Jak sama napisałaś nie masz telewizora w domu i nie oglądasz więć nie powinnaś się w ogóle wypowiadać! Sorry, nie widzę związku, a niby dlaczego....nie wypowiadam się na temat produktów, których nie widziałam : ) Odpowiedz Link Zgłoś
dosiamamafilipa Re: m jak miłość 21.01.04, 15:15 witam no anndelumester to chyba troche przesadzilas jak nie macie tv to kup sobie karte tel i przez internet na monitorze tez mozesz czasem obejrzec i dopiero krytykowac rzeczywiscie niektore odcinki wydaja sie byc plaskie i nudne, pewnie takie ogladalas w szptalu, ale ogolnie rodzinka da sie lubic i ja ich wlasnie lubie tylko ostatnio cos zakluca mi ogladanie jest to onet w ktorym pisza co sie bedzie dzialo dalej kto odejdzie z serialu kto do niego powroci a ja nie moge sie powstrzymac zeby tego nie przeczytac no i potem jak juz wiem co bedzie to juz mnie tak nie wciaga. pzdr. dorota Odpowiedz Link Zgłoś
miola Re: m jak miłość 22.01.04, 09:17 Jeżeli ktos trafił na odcinki z dużym udziałem "Napiórkowskiego", to nie dziwię się, że nia ma nic dobrego do powiedzenia o serialu... Z drugiej strony jednak wygłaszanie opinii jak w Rejsie czyli "nie słyszałem tej piosenki, ale chciałbym powiedzieć kilka słów" nie wygląda najpoważniej. I po trzecie - z TV jest jak supermarketem - albo dokonujesz świadomego wyboru, albo kupujesz jak leci, jak ktos sobie z tym nie radzi to nie chodzi do supermarketu (= nie ma TV). Odpowiedz Link Zgłoś
kaniurka Re: m jak miłość 22.01.04, 11:29 Hej Kinga i inni miłośnicy M jak M Oglądam ten serial od dawna, bo go po prostu lubię. Nie zastanawiam się czy ma coś wspólnego z życiem, czy nie. Siadam przed telewizorem i już. Fakt, że film nieco się zmienił w przeciągu lat. Aktorzy odchodzą, inni przychodzą i dlatego chyba scenariusz tak potem zaskakuje. Miałam to szczęście, że widziałm ten film od "środka". Wygrałam ponad rok temu konkurs i byłam na planie filmowym M jak M. Było fantastycznie, jednak już teraz oglądam ten film troszkę inaczej, wiem co prawdziwe a co nie. Ale warto było zobaczyć plan i spotkać sie z niektórymi aktorami. Pozdrawiam serdecznie. KANIURKA P.S. A niedowiarków, bo na pewno są zapraszam na www.m-jak-milosc.pl Potem w dziale Reportaże: Alfabet pewnego listopadowego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kinga233 Re: m jak miłość 22.01.04, 22:09 Witam.Dziekuje za rozne i zadziwiajace opinie.Ogladanie tego serialu to jest kwestia gustu i to czy sie ma telewizor czy sie nie ma to jest czyjas indywidualna sprawa,ale niech nie potepia innych.Uwazam ze takich ludzi ktorzy nie posiadaja TV jest mniejszosc.Technika idzie do przodu i wydaje mi sie ze trzeba isc razem z nia.Sądzę ze brak TV to jest jakies zacofanie.Jesli chodzi o Napiórkowskiego to kretyn,wykorzystał sytuacje,dziewczyne.Oczywiscie za jej zgoda,wielki mi to pisarz!Pozdrawiam KInga Odpowiedz Link Zgłoś
miola Re: m jak miłość 23.01.04, 09:16 Wspominając "Napiórkowskiego" miałam raczej na myśli urodę i kunszt aktorski odtwórcy roli, nie ocenę postaci i wątku. Spotykam się często z poczuciem wyższości osób, które TV nie posiadają i troszkę mnie to irytuje i też uważam to za zacofanie. Jeżeli się umiejętnie tym narzędziem posługiwac, przynosi dużo korzyści. Mój 6 letni syn np ogląda "Moje podróżowanie" na Mini Maxie, film którego narratorem jest jego rówieśniek i na pewno jest to dobre źródło wiedzy o świecie i impuls do sięgnięcia po ksiązki podróżnicze w przyszlości. Takie przykłady można mnożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga233 Re: m jak miłość 23.01.04, 18:09 Tak zgodze sie z Toba jesli chodzi o TV,trzeba konsekwentnie i z rozumem korzystać z tego urzadzenia ktore stworzyla dla nas technika.No coz moja cora intensywnie oglada Teletubisie,nie zabraniam jej tego skoro lubi te kolorowe cztery postacie.Jest jescze za malutka zeby zainteresowac sie czyms innym.Sadze ze to przyjdzie z wiekiem.Ja sama nieraz siade z nia i ogladam.Jak to mowia majac dziecko samemu wraca sie do lat dziecinstwa.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś