Zasadniczo nie jestem fanką fajerwerków - owszem, ładnie wyglądają kolorowe
rozbłyski na niebie przy okazji Sylwestra albo jakichś innych okazji, ale
mogłabym się bez takich atrakcji obyć.
Natomiast petard, które nie wywołują efektów wizualnych, a jedynie huk -
szczerze nienawidzę. Pamiętam, jak miałam z 7 czy 8 lat i pewien gó...arz
wrzucił petardę do sali, w której uczyliśmy się angielskiego (to był klub
osiedlowy na warszawskiej Pradze, co wiele wyjaśnia

. Od tego czasu
cholernie się boje wystrzałów tego rodzaju.
Dzisiejszej nocy,a więc w przednoc Sylwestra, jakiś sk... postanowił odpalić
serię petard pomiędzy 2 a 3 w nocy. Miał ich sporo - kiedy skończyła się jedna
seria wystrzałów, za kilka minut następowała kolejna. Akurat próbowałam uśpić
wybudzone ze snu dziecko - kiedy udawało się, mały budził się przy kolejnej
serii.
Aczkolwiek jestem osobą pokojowo nastawioną do ludzi

, w tym przypadku moje
skołatane nerwy potrafiła ukoić tylko wizja wsadzenia temu kolesiowi petardy w
d... i odpalenia
A jak wy się odnosicie do kwestii fajerwerków i petard?