Dodaj do ulubionych

mam schizę na punkcie zdrowego żywiena

    • man_po_prostu_man Ekologiczne zarcie to bys miała 08.01.10, 12:09
      z własnego gospodarstwa ukrytego gdzies daleko w Bieszczadach lub na
      Mazurach. Fajnie, ze tak dbacie o siebie, my tez próbujemy ale to
      wciąż nie to, co by się chciało.
      • mamanatalki2 codex alimentarius - poszukajcie informacji. 08.01.10, 14:12
        Kochane!

        My tez staramy się zdrowo odżywiać. Kurczaków nie jemy od lat, wędliny nie
        kupujemy, tylko sami gotujemy mięsko (najczęściej z ćwiartek, czasem ze sklepu),
        warzywa uprawiamy sami, ograniczyliśmy maksymalnie słodycze i wszelkie napoje
        poza wodą, kawą i herbatą. Pisałam kiedyś jakie skutki miało jedzenie mięsa
        drobiowego ze sklepu i ze słoiczków gerbera dla mojego dziecka. Wytruliśmy
        grzyby i pasożyty.
        Powolutku tracę nadzieję, co do tej walki aby jeść zdrowo i nie truć się poprzez
        jedzenie.

        [b]Poszukajcie w googlach o codex alimentarius

        Wejdźcie na stronę:

        www.youtube.com/watch?v=4lpxM1gwmCg&feature=related
    • cathy1976 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 14:23
      Tak. Ja tak mam.
      I mam wrażenie, że się w tym coraz bardziej pogrążam..
      Kiedys mi absolutnie zwisało co jem. Potem urodziły sie dzieci i
      coraz to nowe produkty musze kupować mocno wyselekcjonowane..
      Zaczynałam od jajek ściółkowych.
      Potem doszły wędliny, sztuczne barwniki, soki, claby i mąki,
      konswrwanty itp.
      Teraz już pilnuję mięs, suszonych owoców.
      Najchętniej WSZYSTKO kupowała naturalne i ekologiczne, ale mieskzam
      w dużym mieście i nie mam nikogo na wsi, kto mógłby mnie ratować
      warzywami na przykład.
      Planuję więc hodować pomidory dnoniczkowe smile

      chyba po prostu zacznę to traktować jak hobby...
      • iwi.k1 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 22:16
        kiedyś nie opłacało się dorzucać tylu sztuczności do jedzenie, teraz
        to norma. obecnie trzeba się niestety pilnować, żeby niechcący nie
        kupić jakiegoś świństwa. Ja nieświadomie przez jakiś czas karmiłam
        swoje uczulone na laktozę dziecko sklepowym chlebem i zastanawiałam
        się, od czego ta wysypka. Aż dowiedziałam się, że do chleba dodaje
        się mleka.
    • pieskuba Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 14:46
      Mam tę przypadłość w stopniu umiarkowanym, czyli jeszcze
      nie "schizę", ale nauczyłam dzieci, że chipsy są niezdrowe, piekę
      chleb w domu, nauczyłam towrzystwo jeść warzywa, owoce i orzechy.
      • primavera12 do mamanatalki2 08.01.10, 15:53
        mamanatalki2 napisała:

        > Pisałam kiedyś jakie skutki miało jedzenie mięsa
        > drobiowego ze sklepu i ze słoiczków gerbera dla mojego dziecka.
        Wytruliśmy grzyby i pasożyty.

        Możesz podać link do tego wątku? Chętnie poczytam. My niestety też
        walczymy z grzybami ale na razie bezskutecznie...

        pzdr.
    • i_love_my_babies Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 17:26
      a najbardziej dołuje mnie fakt, że producenci żywności nie piszą
      prawdy na etykietach, a potem okazuje się, że w serku wiejskim są
      jakieś substancje chemiczne

      • berecik7 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 23:21
        Też mam lekką schizę, bo sporo chorowaliśmy...Musiałam przejść na dietę i zacząć
        czytać etykiety. To, co odkryłam, poraziło mnie. WSZĘDZIE jest cukier, naprawdę
        wszędzie, nawet w chlebie...Nawet jeśli nie jecie słodyczy i nie słodzicie
        herbaty - cukier jecie w ilościach hurtowych.

        Od czasów diety nie używam:
        - białego cukru (i czytam pod tym kątem etykiety); używam trzcinowy lub ksylitol
        (brzozowy)
        - glutaminianu sodu (precz z vegetą i gotowymi przyprawami do konkretnych dań -
        np. Kamisa do klopsików; odkryłam za to przyprawy Sysa, bez polepszaczy)
        - nabiał jem tylko kozi lub owczy (krowi jednak nam szkodzi); wyjątek robię dla
        krowiego masła, bo lubię
        - mleko - kozie lub owsiane
        - chleby na zakwasie (najchętniej orkisz)
        - z mies najchętniej indyk
        - jajka tylko "1" lub "2"
        - wszystko brązowe (makarony, kasze, ryż)
        - soki bez dodatku cukru (żurawina)

        Nie wiem, czy wiecie, ale dietą da się wyleczyć większość chorób, również
        uważanych za b. ciężkie.




      • franczii Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 09:58
        No wlasnie, ja jesli mialabym schize to takich pakowanych serkow wiejskich ani
        tych gotowych do smarowania bym nie kupowala. Kupilabym zwykly twarog i
        smietanke i sama sobie serek zrobila.
    • vibe-b Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 23:40

      Tez lubie zdrowo sie odzywiac, to wazne.
      Po prostu pozbadz sie postawy fobijnej i bedzie cool.
      A cola to faktycznie "#¤&¤%&#%¤#
      ph coli jest nizsze od octu
      tylko sie nie czuje kwasu bo ma tez jakies 15 kostek cukru na
      szklanke.
      Wyobrazacie sobie pic ocet?
    • ila79 Tak ja jestem :) 09.01.10, 00:07
      Jajka, mleko i ziemniaki mam z zaprzyjaźnionego gospodarstwa. Wędlin
      sklepowych nie tykam - mamy od znajomego z własnego uboju, szynki
      sami gotujemy. Sama robie twarogi, nie kupuje nic co jest
      przetworzona żywnością oprócz ketchupu i majonezu...Dostaje drgawek
      jak ktos mi karmi dzieciaka większa iloscia słodyczy, smaku coli i
      chipsów biedne dziecko nie zna. Jak poszedł do przedszkola i dostali
      batony na podwieczorek, to nie wiedział co to jest i jak się za to
      zabrać. Na wczasach nad morzem wszystkie dzieci wychodziły z
      pobliskiego sklepiku z lodami, lizakami, a moje wychodziło z
      ogórkiem kiszonym w garści...Noooo jest tego jeszcze więcej smile.
      • jaaninka Re: Tak ja jestem :) 09.01.10, 09:10
        Skąd ja to znam..wink

        A co sądzicie o serach żółtych? Pytam , bo nie wiedzę nigdzie
        ich "zdrowej" wersji.

        Acha ..w sklepach ze zdrową żywnościa też trzeba uważać i czytać
        skład.
        • franczii Re: Tak ja jestem :) 09.01.10, 09:36
          A co ser taki zawiera oprocz mleka, soli i podpuszczki?
          • jaaninka Re: Tak ja jestem :) 09.01.10, 10:01
            No właśnie się zastanawiam.

            Skoro w takim białym serku wiejskim odkryto tonę chemii (sczegołów
            nie pamietam, bo akurat nie jadam tych serków) to dlaczego nie w
            żołtym.

            Udaje mi się kupowac ekologiczny parmezan, ale innych serów, które
            uwielbiamy już nie. A więc kupujemy zwykłe.

            • franczii Re: Tak ja jestem :) 09.01.10, 10:24
              Ale serek wiejski musi zawierac jakies srodki przedluzajace przydatnosc do
              spozycia. Wszystkie twarozki pakowane zawieraja konserwanty. Natomiast zwykly
              twarog swiezy powinien byc bezpieczny. tak samo wydaje mi sie, ze sery
              dojrzale sa bardziej bezpieczne pod tym wzgledem, sprawdzilam parmezan i
              producent podaje tylko mleko, sol i podpuszczke pochodzenia cielecego. W
              gorgonzoli to samo + te zwiazki plesniotworcze. W ementalu w skladzie tez tylko
              mleko, sol i podpusczka tym razem roslinna. Wyjatek stanowia te sery zolte
              pocjowane i pakowane prozniowo juz przez producenta, tam rzeczywiscie znalazlam
              konserwanty.
    • franczii Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 09:29
      zdrowo sie odzywiamy, nie jemy smieciowego i przetworzonego zarcia. Dbam o
      zbilansowana diete, bogata w warzywa i owoce sezonowe, jesli to mozliwe
      ekologiczne ale jesli nie znajde ekologicznej cebuli to kupie te zwykla. Mieso
      2-3 razy w tygodniu, ryby tez 2-3. Nie popadamy w przesade, smak jedzenia jest
      bardzo wazny, na rowni z wartoscia odzywcza dlatego nie zamierzam wyrzekac sie
      serow plesniowych, parmezanu, szynki suszonej, salami. Jemy ryz bialy bo lepsze
      wychodza risotta, makaron zwykle bialy, czasem ciemny jesli pasuje do przepisu,
      widzial kto brazowe lasagne?big_grin dzieciom slodyczy i czipsow nie odmowie, ale ucze
      je, w ktorym miejscu w piramidzie zywienia wszelkie uzywki sie plasuja. Uwazam,
      ze jako osoby zdrowe nie musimy sobie niczego odmawiac, wystarczy zadbac o
      zroznicowanie i zachowac zdrowy rozsadek.
    • mamabasia Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 11:16
      Jemy produlty proste, mało przetworzone.
      Nie umieramy od kawałka wiejskiej, kilku czipsów czy paru łyków coli.
      Nie lubie puszkowego jedzenia, posmaku glutaminianu.
    • i_love_my_babies Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 12:09
      ostatnio ogladałam na canal+ francuski program o winnicach, których
      właściciele wraz z całymi rodzinami chorują na nowotwory, wszystko
      od środków ochrony roślin
    • ida771 witaj w klubie 09.01.10, 16:12
      mam to samo, dodatkowo starych babć też się brzydzę i w życiu bym od nich nic
      nie kupiła sad
      • i_love_my_babies Re: witaj w klubie 09.01.10, 18:41
        od starych babć kupuję owoce i warzywa, serów czy mleka nie

        jak widzę staruszkę z wiaderkiem maleńkich wiśni to wezmę od niej,
        bo widać, że niepryskane
        albo z fasolką szparagową
        albo gruszki takie normalne, nie lśniące i wielkie, gdzieniegdzie
        jakaś plamka - też raczej bez ton chemii
        warzywa kupuję u małżeństwa, które ma swoje gospodarstwo i widać, że
        warzywa normalne, nie hodowane nie wiadomo na czym (czasem mniejsze,
        czasem z ziemią)
    • gryzelda71 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 18:37
      Czytam w jednym wątku jak to jaj od zaprzyjaźnionej nioski,schab od prosiaka po
      sąsiedzku,jabłka z dzikiej jabłonkismileA w innym wątku większość tych nicków
      pisze,że dzieci jedzą prawie wszystkie posiłki w przedszkolach,obiady w
      szkołach,a same w stołówkach czy na mieście.Hmmm i te wszystkie pozadomowe
      posiłki tez takie z ekologicznych produktów?
    • panirogalik Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 20:22
      również zwracam uwagę na to co jem. Nie kupuję i nie zamawiam sobie nigdzie
      kurczaków, jem z mięsa tylko indyki, raz w tyg. czerwone mięso. Niestety nie
      znam nikogo kto ma swoje gospodarstwo na wsi i nie mam żadnej pewnej osoby od
      której mogłabym kupić jajka od "normalnej" kury. Jem za to dużo owoców, warzyw,
      kiełków, orzechów wszelakich, oliwek i oliwy (które kupuję tylko z jednego,
      określonego miejsca w którym byłam i widziałam jak pięknie i zdrowo rośnie),nie
      używam soli, cukru, octu, bardzo ograniczyłam słodycze, jogurty tylko naturalne,
      piję zieloną herbatę. Chleb też tylko na zakwasie. Zapominam ciągle tylko o
      suszonych pomidorach. Z ryb to tylko śledzie. Żadnego wędzonego.Oprócz tego
      ćwiczę, jak jest ciepło to co sobotę lub niedzielę maszeruję w parku, zwracam
      uwagę na to żeby spać min 8 godzin- przeważnie mi się to nie udaje więc
      nadrabiam w weekendy. Swojego czasu też chciałam kupić wielkie donice na balkon
      i do domu i samemu hodować sałatę, pietruchę i inne warzywa rosnące przy ziemi
      (żeby ograniczyć w nich ołów) jednak moja praca zawodowa mi to skutecznie
      uniemożliwia. Robię to bo chcę żyć długo i do końca być bardzo sprawna
      fizycznie, psychicznie, mamy z mężem z grubsza nakreślone plany na najbliższe 40
      lat. Poza tym możliwe że mam słabe geny, moi przodkowie, jeden po drugim, ciężko
      chorują po pięćdziesiątce a jeden nawet po trzydziestce, jest więc możliwe że to
      geny ale oni prowadzili zupeełnie, zupełnie inny tryb życia.
      • panirogalik Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 20:26
        aha, raz w tyg lub raz na dwa tyg. jem na mieście lub zamawiam/kupuję coś
        gotowego, niezdrowego ale pysznego- muszę bo jak nie to się uduszę.
    • rulsanka Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 21:02
      Co do ryb, to łosoś norweski jest prawie jak kurczak - tyle samo w nim
      antybiotyków. A dorsz jest na wyginięciu - przełowiony poniżej granicy
      odnawiania się populacji. Nasze dzieci mają małe szanse zjeść dorsza za 20 lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka