Dodaj do ulubionych

Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy?

09.02.04, 00:04
Czasem go nie cierpię, chcę rzucić, pobić, zrobić awanturę albo chociaż
zdenerwować!!
Ale on zmywa (dość rzadko ale zmywa) Bo ja mam zapalenie atopowe na dłoniach
i w zimie bardzo pękam i skóra więc nie mogę zmywać.
Od porodu tylko on gotuje obiady
Wyszorował na kolanach podłogę w mieszkaniu (szczoteczką do paznokci)
Sprząta jak mają przyjść goście
Jest supertatą bp kąpie bąbla co wieczór
często przewija i przebiera lalunia
Jak jestem niedospana rano zabiera małego i go niańczy, żebym mogła pospać
Jak jestem śpiąca wieczorem i nie mam cierpliwości do Mareczka zabiera go i
przynosi tylko na karmieniw
umie uspokoić dzieciaczka równie dobrze, jak ja
Wspaniale się z nim bawi sprawiając, że się śmieje
Raz w tygodniu zajmuje się małym, żebym mogła wyjść na dłużej
i chyba jeszcze jakiś czas mogłabym wymieniać takie rzeczy.
Czasem mnie wkurza bo za rzadko zmywa, za rzadko sprząta, za rzadko pierze,
za mało się małym opiekuje ale tak my kobity chyba mamy, że zawsze nam mało.
Jest WSPANIAŁY!
Napiszcie jakich macie facetów

Pozdrawiam
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • enta1 Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 09.02.04, 00:10
      dlaczego masz w domu mojego męża?wink))
      mój ma na imię paweł i bardzo go kocham
      renata
      • zyna Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 09.02.04, 14:17
        Ha, mój też Paweł i jest podwójnym super tatą i mężusiem smile)
        • kubara1 Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 09.02.04, 14:38
          A mój ma na imi Wojtek i potrafi mnie rozsmieszyc kiedy jestem wsciekla albo
          smutna, wstaje wczesniej zeby mnie odwiezc do pracy, najlepiej na swiecie
          usypia nasza coreczke, codziennie masuje mi stopy jak ogladam film bo to mnie
          najbardziej odpreza i robi to czy mu sie chce czy nie bo wie, ze to uwielbiam.
          W sobote zawsze sprzata cale mieszkanie, zmywa czesto chociaz musze po nim
          poprawiac, chodzi z mala na dlugie spacery zebym mogla pobyc troche sama i bez
          probllemu wychodze wieczorem z kolezankami bo wiem, ze on sie Marysia dobrze
          zajmie. A poza tym oczywiscie duzo sie klócimy i wkorza mnie czasami do lez.
          Ale nie zamienilabym go na za zadnego innego na siweciesmile)
          Basia
          • beata-ww-22 Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 09.02.04, 16:21
            Hej! Mój mężuś też ma na imię Paweł i jest naprawdę nieoceniony we wszystkim,
            co robi. Jestem na rozsypce (w marcu termin) i zdarza mi się nieźle marudzić.
            A to zrobi mi kolację z własnej inicjatywy, wyręcza w czym tylko może, a to
            wymasuje mnie, rozśmieszy, wysłucha moich przedporodowych obaw, zarazi
            optymizmem, codziennie zadzwoni z pracy, obejrzy ze mną melodramat...Jest
            fajntastycznym przyjacielem! Nie potrafię się z nim kłócić. Jestem wdzięczna,
            że taki skarb mi się trafił i wiem, że będzie również wspaniałym ojcem (już w
            brzuchu mały uspokaja się pod wpływem jego głosu i ciepła jego dłoni).
            Pozdrawiam wszystkie zakochane po uszy w swoich partnerach dziewczyny!
        • aluniaaa Ja mam też wspaniałego mężczyznę :).. 09.02.04, 19:39
          ...Wspaniałego mężczyznę, który spełnia się w roli cudownego męża i wyjątkowego
          tatusia. Ma na imię Wojtek

          ALA (żona Wojtka ('77)i mama Dominika (18.12.2003)
          • ewa216 Re: Ja mam też wspaniałego mężczyznę :).. 09.02.04, 20:02
            No to ja też się dopiszę.
            Mój Przemek robi wszystko lepiej niż ja(gotuje, opiekuje się synkiem itd.)
            ja jestem tylko na doczepkęwinki czasami mi wstyd,że praktycznie nic nie
            robię,a on nawet złego słowa nie powie tylko pójdzie i wszystko zrobi bez
            gadania.Czasami i owszem się pokłócimy ale przeważnie o głupoty.
            Prawdę mówiąc to poprostu IDEAŁwink
            Pozdrawiam.
            Ewa
    • dzunia Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 09.02.04, 21:11
      WIDZĘ ŻE DUŻO TU TYCH KTÓRYM PAWŁY ZAWRÓCIŁY W GŁOWIEsmileMNIE TEZ TAKI JEDEN
      ZAWRÓCIŁ I TO NA DOBRE.MÓJ PAWEŁ JEST CHYBA NAJBARDZIEJ WYROZUMIAŁYM FACETEM NA
      ŚWIECIE,JA NA NIEGO KRZYCZE AWANTURUJE SIE A ON...?ON SIEDZI I PATRZY NA MNIE I
      CZEKA AŻ MI PRZEJDZIEsmileGOTUJE.....MMMMMMMMNIAMUŚNO,PRASOWAĆ UMIE CHOĆ RZADKO MU
      SIE ZDARZA,GARY TAKŻE ZMYWA ALE JAK TU JEDNA Z DZIEWCZYN PISAŁA TRZEBA PO NIM
      POPRAWIAĆ,A POZA TYM...?JEST CZUŁY,OPIEKUŃCZY,MA ANIELSKĄ CIERPLIWOŚĆ,ZAWSZE
      KIEDY WIDZI ŻE COŚ JEST NIE TAK POTRAFI MNIE"ROZGRYŻĆ"I POCIESZYĆ,MASAŻE TEZ
      ROBI NIEZŁE,A JAKIM BĘDZIE TATĄ...?-ZOBACZYMY W SIERPNIU,CHOCIAŻ TERAZ WIDZĘ ŻE
      NAPRAWDĘ WCZUŁ SIĘ W ROLĘ PRZYSZŁEGO TATY,A TAK WOGÓLE TO JEST NAJUKOCHAŃSZYM
      FACETEM NA CAŁYM ŚWIECIE,I NIE ZAMIENIŁABYM GO NA ŻADNEGO INNEGO ZA ŻADNE
      PIENIĄDZE.
    • miniaxv Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 09.02.04, 22:31
      To ja mam najwspanialszego faceta! Ma na imię Norbert i jest esencją
      wszystkiego, co w mężczyźnie najwspanialsze i najbardziej pożądane.Uwielbiam na
      niego patrzeć, bo jest dla mnie poprostu piękny. Pracuje bardzo ciężko i nigdy
      na to nie narzeka, spełnia moje wszystkie zachcianki, wspaniale opiekuje się
      dziećmi (na razie cudzymi, bo nasze dopiero w drodze). Oprócz tego jest
      opiekuńczy, ma wspaniałe poczucie humoru, pociesza mnie i dzielnie znosi moje
      mniejsze i większe (ostatnio)humory i fochy. Coś jeszcze? Sprząta, chodzi na
      długie zakupy i ... Nie chę Was zanudzać, ale mogłabym taj jeszcze długo.
      Kocham go najbardziej na świecie i nie wyobrażam sobie już innego życia.
      Myślę,że spełniona miłość to największe szczęście na świecie.Cieszę się, że
      stało się moim i Waszym udziałem!
    • neniach Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 09.02.04, 23:29
      Mój najukochańszy facet Michał jest wspaniały pod kazdym względem.Zawsze mnie
      wysłucha, nawet na spiącego.Pracuje długo i ciężko a mimo to zajmuje się
      dzieckiem po pracy,kąpie smyka,bawi się.Radośnie spedzają każdą
      chwile.Jest "Boski".Mogłabym pisać bardzo duzo superlatyw.Jestem
      szczęsliwa.Jak w każdym małżeństwie zdażają sie sprzeczki,w naszym tylko po to
      by oczyszcic związek i dalej normalnie egzystować.
      pozdrawiam kobiety wspaniałych mężczyzn
    • mamongabrysi Re: Mój tez jest cudowny 10.02.04, 23:03
      I oprócz tego wszystkiego - pomoc , zmywanie , gotowanie, kąpanie jeszcze znosi
      moje fochy i "duppressje" i obecność teściowej (chociaż to ostatnie przychodzi
      mu z niejakim trudem, ale bardzo mu sie nie dziwię).
      Pozdrawiam
      Ania
      • agamichal Re: Mój tez jest cudowny 11.02.04, 04:39
        Ja tez dolaczam sie do grona szczesliwych 'posiadaczek' mezow. Moj ma na imie
        Michal, jest po prostu kochany, doskonale mnie rozumie, pomaga, jest super tata
        dla naszych dwoch smykow, Jasia - 4 i Kubusia - 2. Bardzo go kocham.
        Aga
    • ese1 Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 11.02.04, 05:35
      KOCHAM MOJEGO MEZA BARDZO BARDZO!!! Juz sie kiedys rozpisywalam jak go
      poznalam, a teraz jestesmy 1,5 roku po slubie a Walentynki mamy codziennie.

      A syncia macie slicznego. Takie jeszcze malenstwo, zaraz po urodzeniu.
      Niezwykle zdjecia, podstaw tez jakies aktualne.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=9018043&a=10627511
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9521152&a=10521690
      • mamamarka Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 11.02.04, 23:47
        No właśnie kurcze nie mam jeszcze..... są trzy filmy wypstrykane ale nie
        wywołane a cyfraka brak
        A.
    • andzia001 Re: Ja mam podobnie:)))) 11.02.04, 12:19
      Dokładnie tak samo czasem mam ochotę rzucić, pobić czy coś w tym stylu.....
      Jednak poza chwilami moich słabości kocham go nad życie, bo jest moją drugą
      połówką wprost idealną.
      W wielu kwestiach rozumiemy się bez słów.
      Mamy podobne poglądy i spojrzenie na świat.
      Ja byłam w ciąży - on sprzątał całe mieszkanie, wycierał podłogi na kolanach,
      robił kolacje, ciągał w góry, (żebym świeże powietrze miała), masował stopy i
      znosił moje humory smile)))
      Po porodzie opiekował się mną, choć byłam w super kondycji, ale niestety w
      kwestii prac domowych niewiele miałam do powiedzenia smile))
      Tata na medal - opiekuje się naszym skarbem, przewija, kąpie, bawi się z nim,
      uczy świata i wszelkich nowych rzeczy, zabiera na spacerki, kocha go nad życie
      i szaleje wprost za nim smile)))
      Ma wspaniałe poczucie humoru i już niejednokrotnie swoimi wyczynami doprowadzał
      mnie do łez smile)))
      Dla mnie jest naj- i kocham go nad życie!!!!!

      Anka, mama Marcinka
      A to nasze słoneczko:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=10459017
    • ala011 Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 11.02.04, 13:17
      Moj tez jest spanialy chociaz nieraz musze sie go prosic aby cos zrobil,ale jak
      zle sie czuje to on juz robi,nawet sprzata poniewrz jestem w ciazy i niechce
      aby mi sie cos stalo,albo dziecku.Nie stety gotowac nie umie.
      Pozdrawiam
    • dylan2002 Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 11.02.04, 19:14
      Uwielbiam swojego faceta! (Tylko, żeby nie przeczytał, bo spocznie na laurach).
      Jest cudowny. Często robi mi niespodzianki, małe prezenty, nie chodzi tu o
      pieniądze, ale o pamięć. Chodzi ze mną do kina na komedie romantyczne, choć ich
      nie cierpi. Uważa, że jestem najmądrzejsza i najpiękniejsza (ciągłe "a moja
      żona to..."). Myje okna, podłogi, robi śniadania i gotuje w niedziele. Kiedy
      tylko jest w domu chce mnie we wszystkim wyręczać. Szkoda tylko, że rzadko
      jest sad Nie dotyka się do zmywarki i pralki, ale już taki mamy układ - ja nie
      wiem jak obsługuje się odkurzacz. wink Bardzo go kocham. Jest najlepszym facetem
      jakiego w życiu spotkałam. Przy nim czuję się bezpieczna. Ale my jesteśmy
      niecałe 5 miesięcy po ślubie. Może dlatego jest jak jest.
      pozdrawiam
    • ulma Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 11.02.04, 22:24
      Ja swojego męża- Marcina- KOCHAM za to, że JEST... dobrym przyjacielem,
      najlepszym doradcą, troskliwym TATĄ, wspaniałym kochankiem (każdy akt kończy
      się spełnieniem), super inteligentnym biznesmenem (wciąż zaskakuje mnie swoją
      przedsiębiorczością i nowymi pomysłami które jak dotąd zawsze kończą się
      sukcesem), DOBRYM CZŁOWIEKIEM, który jest wrażliwy na krzywdę innych i nigdy
      nie odmawia pomocy... Kiedyś pomógł mi...
    • mamamonika Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 12.02.04, 12:47
      Hej,

      przyłączam się do Klubu Szczęśliwych z Swoim Facetem wink
      Układ mamy partnerski, nie ma u nas jakichś sfer "męskich" i "babskich".
      Dzieciaczki mojego męża uwielbiają (z wzajemnością). Przede wszystkim mamy
      ciagle świeżą więź (a to już ponad 5 latek po ślubie - a u nas nawet cienia
      zmęczenia sobą i nudnej rutyny - po prostu się najzwyczajniej baardzo lubimy.
      Tylko cos ostatnio sobie kompa wyrywamy - roboty huk wink
      Życzę nam tak dalej, żeby ciągle tak było blisko do siebie wink

      Pozdrawiam
      Monika
    • justyna1212 Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 12.02.04, 14:44
      Czy mogłybyście napisać (oraz dopisać do Waszych wypowiedzi) jak długo trwają
      Wasze związki z tymi wspaniałymi facetami (mam tu na myśli ile lat po ślubie,
      ew. ile lat wspólnego mieszkania)?
      Ja się trochę podłamałam czytając ten wątek... Czułam dokładnie to samo, to
      samo mogłabym napisać o moim mężu, ale... cztery lata temu. Teraz już nie
      jestem taka zachwycona, nie daje mi teraz aż tylu powodów do zachwytów co
      wtedy. Przez te kilka lat nazbieralo się raczej więcej powodów do smutku niż do
      radości. Małżonek stał się mniej wyrozumiały, bardziej wymagający, mniej
      wylewny w okazywaniu uczuć (nigdy zresztą nie był zbytnio wylewny), mniej czuły
      itp itd Można by długo pisać. Nasza miłość była prawdziwa, gorąca, wielka. Już
      taka nie jest. Znamy się 10 lat, małżeństwem jesteśmy od 6. lat. On nie jest
      już taki wspaniały, nie dla mnie.
      • ulma Re: Ja mam wspaniałego mężczyznę a Wy? 13.02.04, 15:00
        Jestem z Marcinem 5 lat, w tym 3 lata jako mężatka. Od samego początku
        prakycznie mieszkaliśmy razem- stąd udało nam się uniknąć rozczarowań po
        ślubie, gdyż doskonale znaliśmy już swoje nawyki i upodobania. Wiesz co, moim
        zdaniem przyczyna zmiany relacji między Tobą a mężem- Droga Justyno- wcale nie
        leży po stonie dosyć "długiego" stażu małżeńskiego. Otóż, aby można było mieć
        nadzieję na wiecznie szczęśliwy związek małżeński partnerzy muszą się
        przyjaźnić i to od samego początku. Jeżeli jest tylko miłość (a jest to uczucie
        raczej ulotne)a brakuje prawdziwej przyjaźni prędzej czy później nastąpi KLAPA!
        No bo uczucie (nawet te najżarliwsze!!!) z czasem topnieje- ludzie znają się
        już na wskroś, nic tak naprawdę nie zaskakuje, brakuje tej odrobiny adrenaliny
        w organiźmie, kiedy odkrywamy coś nowego... no i powoli ppadamy w rutynę.
        Natomiast jeżeli w związku od samego początku oprócz miłości była prawdziwa
        przyjaźń- następuje naturalne przeobrażenie tego wzniosłego uczuci, nabiera ono
        innej formy bo nadal się lubimy, mamy wspólne zainteresowania, podobnie
        spędzamy wolny czas, zwierzamy się sobie (jako przyjaciele), mamy do siebie
        zaufanie, uwielbiamy ze sobą rozmawiać itp., itd. Może nie ma już tej
        żarliwości i namiętności jak na początku znajomości, ale jest silne uczucie
        BEZPIECZEŃSTWA!!!
    • anjaaa A ja jeszcze lepszego! 14.02.04, 23:22
      O!wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka