boom na kulturę

17.02.10, 15:41
Macie takie spostrzeżenia? Jak jest poza Warszawą, czy teatry w innych
miastach też mają takie obłożenie?
Próbowałam zarezerwować bilety na Madame Butterfly w Teatrze Wielkim w marcu -
zapomnij.. na kwiecień "jeszcze jakieś są". Byłam ostatnio kilka razy w
różnych teatrach - sale wypełnione niemal do ostatniego miejsca. Chciałam się
dostać na Psychosis do Rozmaitości - zapomnij... wszędzie tłumy, ocipieli te
ludzie, czy co, po teatrach durś łażom smile
    • lacitadelle Re: boom na kulturę 17.02.10, 15:53
      To raczej nie jest kwestia ostatnich lat.

      Jeżeli chodzi o operę, to podobne trudności z rezerwacją obserwuję od prawie 10
      lat. Ale generalnie wykonania w Teatrze Wielkim są na niskim poziomie, Madame
      jeszcze ujdzie, ale na Turandocie się męczyłam (razem z wykonawcami).

      Może trzeba spojrzeć na to statystycznie: w Warszawie mieszka jakieś 2 miliony
      osób, a teatrów jest - nie chce mi się sprawdzać - pewnie kilkanaście.

      Nie wiem, jak jest w innych miastach w Polsce, ale kiedyś - w ramach poszukiwań
      lepszego wykonania - chciałam coś zarezerwować z Zurychu i też problem z
      miejscami był duży. Z ciekawości sprawdziłam Wiedeń i tam jeszcze gorzej. O
      cenach nie wspominając.
      • morgen_stern Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:00
        A byłaś na Traviacie w TW? Jak ci się widziało?
        • lacitadelle Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:14
          Niestety nie pomogę - nie byłam.

          Morgen - pytanie z czystej ciekawości - czy Ty masz dziecko?
          • morgen_stern Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:29
            Nie mam. Ale pozwolisz mi tu pisać? tongue_out
            • lacitadelle Re: boom na kulturę 18.02.10, 12:07
              skoro tak ładnie prosisz big_grin
      • mysiam Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:03
        Też to zauważam,
        ostatnio jakims fuksem udalo nam sie kupic bilety 2 tyg. wczesniej
        na spektakl-akurat chodzi o teatr KOREZ z Katowic
        zaraz po spektaklu chcielismy zrobić rezerwację na 2 kolejne -w
        marcu i kwietniu...-zapomnij-zero wolnych biletówsad
      • sebalda Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:04
        A jak jest z wejściówkami? Ja muszę upchnąć córkę na Tangu Mrożka w Narodowym
        (scena na Wierzbowej), bo pisze pracę maturalną na ten temat, ale o biletach
        nie ma co marzyć. Macie jakieś doświadczenie z wejściówkami. Chcialam bardzo z
        nia iść (reżyseruje Jarocki), ale chyba pojedynczo bedzie jej łatwiej się jakoś
        wcisnąć.
        • angazetka Re: boom na kulturę 17.02.10, 18:38
          Nawet z wejściówkami jest problem, bo a) chętnych jest wieeeluuu, b)
          sala jest tak zakomponowana, że nie powinno się jej "psuć"
          dostawianiem zbyt wielu krzeseł.
          A ja skonam chyba, jeśli do końca sezonu nie zobaczę Hycnara jako
          Artura...
    • martishia7 Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:01
      Po pierwsze, to taka forma lansu jest.
      Po drugie, to raczej wszędzie "na zachodzie" tak jest.
      • morgen_stern Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:02
        Bez przesady. Ilu tych lansiarzy jest procentowo? Nie dopuszczasz myśli, że
        ludzie mogą CHCIEĆ chodzić do teatru?
    • deyani Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:01
      U nas teatr tańszy niż kino, dlatego oblegamy.
    • wespuczi Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:05
      nic dobrego z tego nie wyniknie wink
    • ally Re: boom na kulturę 17.02.10, 16:15
      w Łodzi od lat tak jest. w przypadku fajniejszych przedstawień trzeba rezerwować
      bilety w dniu, gdy pojawia się repertuar na dany miesiąc.
    • angazetka Re: boom na kulturę 17.02.10, 18:34
      Obserwacje warszawskie potwierdzam. Na wspomniane tu przez
      kogoś "Tango" próbuję nabyć bilet od listopada - i lipa. A śnię o
      nim po nocach. W sobotę w multipleksie stałam w ogonku po bilet pół
      godziny, w poniedziałek w "Muranowie" nie było biletów na spotkanie
      z Wyrypajewem.
      Budujące. Tyle że nie wiem, na ile reprezentatywne dla całego kraju.
      W Warszawie swoje robią studenci i ci straszni przyjezdni (nie
      powiem, jednym z poważniejszych argumentów za tym, że chcę studiować
      w stolicy, było "bo tu są ciekawe teatry").
    • volta2 Re: boom na kulturę 17.02.10, 23:03
      zaliczam się do tych, co to dorośli do sztuki przez duże S. nie ma
      się co prawda czym chwalić, ale już zaczynam 40-tki wyglądać.

      i moje spostrzeżenia na ten temat, w warszawie bywaliśmy rzadko bo
      właśnie kłopot z biletami ciągle był, opera czy filharmonia to
      głównie wtedy była, gdy teściu bilety miał do oddania(jakieś tam
      sponsorskie czy coś w tę deseń)
      no i z czasem kłopotu nieco, bo to w niedzielę/sobotę człowiek się
      zasiedział u rodziców i już wieczór z głowy.
      czyli wyjście do teatru to od wielkiego dzwonu.


      teraz żeśmy sobie wyemigrowali na wschód i jest póki co super -
      bilety do opery/teatru/na koncert jakiejś gwiazdy typu london(?)
      camera orchestra czy baltic camera można sobie kupić w czasie
      południowego spaceru na wieczór - na 19 -tą w danym dniu.
      i nie powiem, raz - że tanio, dwa - że tak łatwo te bilety nabyć(w
      budce w centrum miasta - taki odpowiednik warszawskiej chmielnej)
      zaczęliśmy bywać na operze i balecie. a ... i dziwi mnie też to, że
      łatwo dostać bilet a w sumie sala i tak pełna.

      i teraz jeszcze nasunęła mi się refleksja, że to dlatego też, że
      jesteśmy z dala od rodziny, weekendy mamy głównie dla siebie,
      znajomi tu tacy nowi i się do spotkań zbyt częstych nie palimy.

      i może w warszawie jest podobnie, ci co przyjechali z daleka i nie
      jeżdżą co łikend co dwa do rodziców - mają czas na łazikowanie po
      teatrach?
    • margie88 Re: boom na kulturę 18.02.10, 00:43
      mało teatrów, dużo chętnych.
      a może też ludzie potrzebują odtrutki na tą całą komerchę, która się reklamami
      zewsząd wylewa?
      • phantomka Re: boom na kulturę 18.02.10, 10:16
        U nas najwieksze oblozenie do teatrow muzycznych, dostac bilety jest
        naprawde ciezko. Nie mowiac juz o tym, ze jak chcialam isc z
        dzieckiem, to musialam 3 m-ce polowac na rezerwacje.
    • echtom Re: boom na kulturę 18.02.10, 10:28
      Nie jestem teatrowa, za to eks jest i od jakiegoś czasu wciąga w to
      dziewczyny. Z tego, co słyszę, w Trójmieście i Bydgoszczy też jest
      obłożenie. Ale on ma fory przy rezerwacji jako stały bywalec
      kilkunastu teatrów w Polsce i facet obdarzony sporym urokiem
      osobistym wink
Pełna wersja