Gość: iza
IP: *.icpnet.pl
03.10.08, 14:59
Jestem w 9 tygodniu ciąży - wczoraj odebrałam wyniki standardowego badania
krwi - wśród nich był wynik: antysifilis "dodatni", TPHA "ujemny".
Wyczytałam że standardowo robi się kobietą w ciąży test na kiłę i że pierwsze
badanie wykonuje się VDRL a w przypadku wyniku dodatniego sprawdza się
bardziej sprecyzowanym TPHA. Jak wspomniałam TPHA wyszedł mi ujemny,
przetrząsnełam wczoraj google i znalazłam informację, że często u kobiet w
ciąży wychodzi zakłamany dodatni wynik w pierwszym badaniu (ma to jakiś
związek z hormonami itp). Dodam, że jestem zdrowa nigdy nie miałam żadnych
problemów bakteriologicznych, nigdy się nie leczyłam na nadżerkę ani inne
nieprawidłowości ginekologiczne, nie jestem też na nic uczulona, nie mam
problemów skórnych (tak więc jeżeli miałabym mieć kiłę to jakąś utajoną,
bezobjawową odmianę).
Tak więc mam pytanie - czy ktoś się orientuje czy to faktycznie "normalne" że
VDRL wyskakuje fałszywie dodatni, czy ujemny TPHA jednak faktycznie wyklucza
zakażenie i jakie są ewentulanie dalsze procedury? Czy wystarczy powtórzyć
badanie? I co gdy znowu VDLR będzię dodatni a TPHA ujemny?