Dodaj do ulubionych

Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;)

21.02.10, 18:45
Ale nie o teściowej rzecz będzie...
Teściowie mieszkają z bratem męża i bratową ,mają wielki dom , brat z bratową
mieszkają na piętrze.
My tam właśnie u nich mieszkaliśmy przez ten tydzień - bród smród syf i kiła
to mało powiedziane.
Nie widziałam jeszcze na oczy takiego bajzlu i poruty jak u nich.
Ja wiedząc,że będę miała gości posprzątałabym, ogarnęła chociaż nieco taki syf.
A tam : pościel pobrudzona zaschniętą krwią, kibel niemyty od chyba ....chyba
nigdy nie myty, pranie wisi od lata, na półce z kosmetykam potłuczone szkło
,bombki choinkowe, stary porośnięty jakimś mchem aparat na zęby,na armaturze :
rdza, grzyb. Do tego nie mają szaf ,ani szafek, szok jaki przeżyłam trzyma
mnie do teraz...
A tak poza tym to wszystko u mnie w porządku, ale czy tak można żyć? jak to
się robi?




..Powiedziałem: znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty..."
Obserwuj wątek
    • echtom Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 18:53
      > jak to się robi?

      No, nie sprząta się po prostu tongue_out
      • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 18:59
        smile
        Ja jestem odrobinę pedantyczna ,ale dla innych wyrozumiała - tzn. każdy żyje jak
        chce, wolnoc tomku itd.
        Ale taki syf jest dla mnie niezrozumiały, takie przyjęcie gości jest niezrozumiałe.
    • magoska1984 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 18:54
      każdy mieszka jak chce, chcą brud, to niech mają, widocznie nie
      przeszkadza im. Ja bym długo nie wyrobiła w takich warunkach.
    • big.debora Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 18:59
      forum.gazeta.pl/forum/f,24876,TESCIOWA_TO_SKARB_.html to
      forum dla Ciebie tam znajdziesz pocieche
      • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:01
        ???
      • iuscogens Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:06
        Ale to nie teściowa flejtuch wink
    • nanuk24 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:04
      jak ty funkcjonowalas w takim...ejkhm...palacykutongue_out
    • czar_bajry Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:09
      jak to się robi?

      Trzeba było szwagierki zapytaćtongue_out
      • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:17
        Nie było jej.
        I właśnie o to chodzi- byliśmy swego rodzaju uprzywilejowanymi gośćmi, a tu zonk.
    • triss_merigold6 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:16
      Zapytaj brata męża? Może bratowa serwuje mu trening
      behawioralny "nie kiwnę palcem, bo mam dość sprzątania po tobie,
      syfiarzu".
    • krejzimama Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:19
      Najważniejsze że ślub mają a nie żyją w zdegenerowanym związku bez ślubu.
      • iuscogens Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:21
        Krejzimama, w innym wątku twierdziłaś, że twoje wypowiedzi zazwyczaj mają wysoki
        poziom merytoryczny. Rozumiem, że ta jest wyjątkiem wink
        • krejzimama Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:24
          Nie, ta też wpisuje się w bardzo wysoki poziom merytoryczny.
          Nie ważne czy ludzie się kochają, szanują, mają brudno, mają czysto, są
          szczęsliwi, spełniają się w życiu, robią co lubią.
          To wszystko jest nieważne. Ważne by mieć ślub kościelny.
          • iuscogens Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:36
            Ale gdzie masz informację, że małżeństwo brudasów ma ślub kościelny??
            Nie ma to związku z tematem żadnego, chyba, ze to taka luźna uwaga mająca na
            celu pokazanie hipokryzji kościoła katolickiego. Mam wrażenie, że masz jakiś
            ogromny uraz do kościoła katolickiego i w każdym możliwym momencie (nawet jak to
            nie ma związku z tematem wink starasz się jakieś uwagi na ten temat napisać.
          • cleopatra80 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:09
            a ja sie z Toba nie zgodze, nie jest wazne zeby miec slub
            koscielny , wazne jest to zeby ludzie byli ze soba szczesliwi! w
            brudzie czy w syfie byleby byli szczesliwi , a nie kazdemu slub
            koscielny jest do szczescia potrzebny. Ja mialam slub koscielny ,
            jestem po rozwodzie , obecnie mam partnera , nie mamy
            zalegalizowanego zwiazku bo nie mamy takiej potrzeby i nie uwazamy
            aby to bylo najwazniejsze , jest nam tak dobrze i tyle . Pewnie
            gdybym juz raz slubu koscielnego nie miala to bym go tez nie
            wziela .Wtedy uwazalam ze koscielny byc musi i koniec bo tak
            trzeba , dzisiaj po przejsciach uwazam zupelnie inaczej. Uwazam ze
            do niczego nie jest potrzebny , wystarczy cywilny byleby byl zwiazek
            formalny jesli komus tak na tym zalezy.
      • czar_bajry Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 22:59
        krejzimama napisał:

        > Najważniejsze że ślub mają a nie żyją w zdegenerowanym związku bez ślubu.

        ...zamieszkując ze sobą...big_grin
    • osa551 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:21
      > My tam właśnie u nich mieszkaliśmy przez ten tydzień - bród smród syf i kiła
      > to mało powiedziane.

      Nie ma to jak kogoś ugościć. Skoro Ci tak przeszkadzało to dlaczego byłaś tam aż
      tydzień, albo nie powiedziałaś im prosto w oczy, że mają bałagan, tylko
      przesiedziałaś u nich tydzień, wyjechałaś i obrobiłaś im tyłki na forum ?
      • iuscogens Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:39
        A oni wtedy w ogóle byli?? Szwagierki nie było na pewno, a brat był??
        • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:48
          Kopiuję:

          "Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów wink
          lykaena 21.02.10, 19:39 Odpowiedz
          Masz rację - obrobiłam im tyłki.
          Brata, bratowej nie było- My przyjechaliśmy zająć się ich dziećmi + pomóc
          rodzicom , ponieważ oni pojechali na tydzień na wycieczkę.
          Tym bardziej wypadało zostawić porządek, warunki godne bytowania- tymczasem w
          ich łazience nawet dzieci nie chciały się myć.
          Może ona myślała ,że jej posprzątam...
          • czar_bajry lykaena 21.02.10, 23:07
            Brata, bratowej nie było- My przyjechaliśmy zająć się ich dziećmi + pomóc
            > rodzicom , ponieważ oni pojechali na tydzień na wycieczkę.
            > Tym bardziej wypadało zostawić porządek, warunki godne bytowania- tymczasem w
            > ich łazience nawet dzieci nie chciały się myć.
            > Może ona myślała ,że jej posprzątam...

            To teraz bratowa obrobi Ci tyłek że syf po Twoim wyjeździe zostałbig_grin
            Tylko patrzeć jak na forum pojawi się wątek pt.... Odwiedziny szwagierkismirk
            • nanuk24 Re: lykaena 21.02.10, 23:28
              big_grin
    • lolinka2 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:34
      To teraz napisz, w czym Cię biją na głowę... i co tak naprawdę
      odreagowywałaś obrabiając im tyłki na forum.
      • bi_scotti Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:40
        Mowiac szczerze, poszlabym do hotelu po pieciu minutach wizji
        lokalnej. Oczywiscie, kazdy ma prawo miec taki syf jaki go czyni
        szczesliwym i ja tez mam prawo z czulej gosciny w syfie nie
        korzystac.
        Moglas syf posprzatac, moglas sie wyniesc do hotelu, wybralas
        przetrwanie i oplotkowanie rodziny - jakos trudno mi uwierzyc, ze Ci
        ten syf az tak bardzo naprawde przeszkadzal. Tydzien w kontakcie z
        posciela pokryta cudza zaschnieta krwia? Dla mnie impossible! Bleeee.
        • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:44
          Nie no. Pościel przebrałam na świeżą ,ale taka była przygotowana po prstu- ie
          opisywałam swoich poczynań krok po kroku, bo elaborat by powstał- chodzi mi o
          sam fakt "ugoszczenia" osób które przybywają "z odsieczą".
          • bi_scotti Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:49
            No sa na swiecie brudasy, nie wiedzialas? wink
            Przykre, ze we wlasnej rodzinie ale w jakichs rodzinach byc musza.
            Moze za to bratowa swietnie gotuje albo pisze wiersze ... nikt nie
            jest perfect we wszystkich poczynaniach.
            Gdybym na Twoim miejscu musiala tam byc i hotel nie wchodzil w
            rachube ze wzgledu na opieke nad dziecmi, wyszorowalabym lokalik tak
            zeby MNIE bylo tam przyjemnie i juz. Mam w nosie to, ze ktos by mnie
            wykorzystal do posprzatania - nie wyobrazam siebie spedzenia
            tygodnia w warunkach, ktore opisalas. Dla wlasnego komfortu
            wymylabym tam wszystko i doprowadzila do porzadku - takie zabiegi
            najczesciej wymagaja 2-3 godzin wysilku ale potem da sie zyc.
            • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:58
              W tamtym przypadku raczej 2-3 dni wink
              My korzystaliśmy z pozostałych łazienek po prostu, ja rozumiem ogarnąć ,ale
              szorować za przeproszeniem kupę z kibla która tam zakwitła już to dla mnie
              przesada, grzyb w pralce, kran przeciekał itd.
      • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:41
        Masz rację odreagowałam- a co? - tydzień tam - brrr
        Niestety nie miałam tam netu- bo gdybym miała napisałabym od razusmile
    • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:39
      Masz rację - obrobiłam im tyłki.
      Brata, bratowej nie było- My przyjechaliśmy zająć się ich dziećmi + pomóc
      rodzicom , ponieważ oni pojechali na tydzień na wycieczkę.
      Tym bardziej wypadało zostawić porządek, warunki godne bytowania- tymczasem w
      ich łazience nawet dzieci nie chciały się myć.
      Może ona myślała ,że jej posprzątam...
      • liliankaa77 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:46
        > Może ona myślała ,że jej posprzątam...
        No przecież, bo to kobieta od sprzątania i służby jest! To ona niechluj
        i powinna zrobić porządek. Braciszek niewinny, w końcu to facet, ma
        służącą (bratową) od tego.
        • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:00
          On pracuje 10 godzin, ona przed 13 jest w domu
      • gabrielle76 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:47
        o ja Cię , z moim schizem chyba bym tam 1 dzien wytrzymała, bałabym sie w takim
        syfie jakąś zaraze złapac
        • nanuk24 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:49
          I co? Miala zostawic jej dzieci i sobie wyjsc?
      • malgosia890 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 19:52
        Moja bratowa też z tych co sprzątaja "inaczej".Młodszy brat mieszka u
        rodziców na piętrze przed ślubem pomagałam mu w malowaniu sprzątaniu itd.
        po ślubie jak sprowadził żonkę i urodziło się dziecko czasami jak tam
        wchodzę to nie ma gdzie nogą stanąć coś mi się robi jak można było
        doprowadzić do takiego stanu mieszkanie.Dodam jeszcze że bratowa nie
        pracuje a na obiadki to najlepiej zejść na dół do mamy.
        • angazetka Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:01
          > Moja bratowa też z tych co sprzątaja "inaczej".

          Twój brat, nieprawdaż, też.
          • liliankaa77 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:04
            A co to ma do rzeczy?
          • malgosia890 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:09
            Wiesz jak brat był sam było czysto.To trzeba mieć talent taki syf
            wyprodukować.
            • nanuk24 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:29
              I bratowa zakazala swojemu mezowi sprzatac?
              • malgosia890 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:39
                Obawiam się że jej to wszystko jedno czy posprzątane czy też nie tylko
                boli mnie to że jak ta głupia razem z bratem porządkowałm im mieszkanie a
                teraz taki syf.
                • nanuk24 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:55
                  Widocznie twojemu bratu tez jest wszystko jedno, jak mieszka,
                  inaczej sam by posprzatal.
                  Gdyby moj maz trafil na brudaske, w domu bylby i tak porzadek, bo
                  sprzatalby sam. To idzie tez w druge strone. Nie dopuscilabym, zeby
                  maz - brudas, zapuscil mieszkanie
                  • sanna.i Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 07:43
                    No ale wiesz, może bałagan generowany przez żonę jest takich
                    rozmiarów,że zdolności przepustowe w sprzątaniu pana męża są
                    niewystarczające...smile
                    • imasumak Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 08:43
                      To niech zatrudni kogoś do pomocy żonie.
                      • sanna.i Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 08:46
                        Ale w czym ma ktoś żonie pomagać? W robieniu bałaganu?
                        • imasumak Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 10:21
                          Jak wysłałam ten post, pomyślałam, że ktoś zapewne go tak skomentuje.
                          Wiadomo, że nie w robieniu bałaganu.
                          Generalnie uważam, za bardzo niefajne zrzucanie odpowiedzialności za porządek w
                          domu na jedną osobę.
                          • burza4 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 18:58
                            imasumak napisała:

                            > Jak wysłałam ten post, pomyślałam, że ktoś zapewne go tak skomentuje.
                            > Wiadomo, że nie w robieniu bałaganu.
                            > Generalnie uważam, za bardzo niefajne zrzucanie odpowiedzialności za porządek
                            w > domu na jedną osobę.

                            ale nie w układzie, kiedy jedno pracuje, a drugie nie - bo ZAJMUJE SIĘ DOMEM.
                            Skoro na taki układ się zdecydowali - to niech się lala domem zajmie, a nie
                            hoduje pleśń po kątach.
                            • imasumak Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 23.02.10, 12:21
                              Lal też pracuje, tylko że krócej.
                    • nanuk24 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 15:54
                      A to znaczy, ze maz nie taki znowu czyscioszek jakim go malujabig_grin
      • iwles Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:02

        no ale te dzieci nie chcialy się myć od zawsze w tej ich lazience ?
        Bo pisałaś, że kibelek nie sprzatany od zawsze, pranie wisi od
        lata.... to dzieci nie kapały się od... kiedy ? smile
        • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 20:24
          Podejrzewam,że cały ten czas kąpały się w pozostałych dwóch łazienkach-
          przynajmniej te duże dzieci, bo małemu - jak zauwazyłam wsio rawnosmile
          W tej tylko chodzą "do ubikacji" ,bo jest bliżej pokoi ,w których się bawią.
    • cynamonowy_chochlik Śliczniutko :) 21.02.10, 20:27
      W wątku pojawiły się już 2 bratowe, które są syfiarami, sprowadzającymi NA PEWNO
      PEDANTYCZNYCH braci na złą drogę.
      Jak widać - BRACIOM ten syf nie przeszkadza. Żyją w nim i nie zauważają, ale to
      wina ich żon, że tak to wygląda.
      A może te żony pół roku temu pisały na forum "Mój mąż w niczym mi nie pomaga,
      nawet talerze po sobie nie sprzątnie. Jak sobie przycina włosy na jajkach, to
      nawet nie pomyśli o ich zgarnięciu i wala się to potem w umywalce, pod
      prysznicem i w kibelku. Nigdy nie używa szczoty do kibla i ogólnie jest
      syfiarzem i brudasem rozpieszczonym przez mamusię i siostrunię, które wszystko
      zawsze za niego robiły".
      Co mogły dostać w odpowiedzi? "Przestań sprzątać, może w końcu się sam do roboty
      weźmie". I pewnie się nei wziął, ale jego siostra dupę obrobiła bratowej, bo
      brat kryształowy.
      • lykaena Re: Śliczniutko :) 21.02.10, 20:30
        No to nie zrozumiałaś ,albo nie przeczytałaś smile
        • broceliande Re: Śliczniutko :) 21.02.10, 20:42

          Chodzi o obwinianie za syf kobiet, nie mężczyzn.
          • lykaena Re: Śliczniutko :) 21.02.10, 20:50
            A ja nie lubię uogólniania.
            Piszę o konkretnej sytuacji.
            U mnie "natenżeprzykład" ja się zajmuję domem ,bo chwilowo nie pracuję, bratowa
            brata(nie wiem jak ją określić w stosunku do mnie)popracowuje sobie, mąż
            "zapiep.za"- a skąd wiem stąd ,że podaczas bytności naszej to mój wykonywał jego
            obowiązki, a ja jej- czyli nic wink
            • imasumak Re: Śliczniutko :) 22.02.10, 08:41
              Fakt, że żona nie pracuje zawodowo, nie zwalnia męża od udziału w organizacji
              domu. A może może było tak, że braciszek postanowił po powrocie z pracy sadzać 4
              litery w fotelu i ćwiczyć palce na pilocie?
            • babcia47 Re: Śliczniutko :) 23.02.10, 11:27
              hmm..pisałaś, ze bratowa pracuje do 13-tej, rozumiem, ze ma do
              obrobienia dwoje starszych dzieci i malucha, pewnie mąz po 10
              godzinach w pracy uznaje, ze ma święty obowiązek odpocząć a
              niekoniecznie sprzatać, prać, gotować, choćby po sobie..Zapewne
              przejmujac jej obowiązki na tydzien niewiele miałaś do roboty, bo
              babcia pomagała? nie zostałaś zupełnie sama na gospodarstwie, w
              cudzym domu gdzie nawet łyżeczkę do herbaty trzeba wyszukać, wiec
              domyslam sie ze tak nie do końca miałaś okazję posmakowac jej
              codziennego życia..a z tego co piszesz to i Twój małzonek moze miec
              inne przyzwyczajenia niz brat, nawet jezeli Cię nie wyręcza to
              pewnie "nie dokłada". Gdyby bratu przeszkadzał taki stan żeczy, to
              miałby wpływ na niego..teściowa jak widać orientuje się w faktycznym
              obciązeniu obowiązkami tego stadła i może wie, że nie zdążają..lub
              juz straciła nadzieje, bo utrzymuje porzadek w "swojej" części domu,
              do nich się nie wtrąca..bo inaczej by oboje pogoniła do roboty i
              nauczyła też tego ich dzieci
              • babcia47 Re: Śliczniutko :) 23.02.10, 11:37
                doczytałam, że dzieci czwórka..no to faktycznie ta bratowa nic tylko
                się wyleguje i jeszcze do pracy jej sie zachciewa..moze to i spory
                nietakt, by gosciom w takich warunkach kazac mieszkać, a moze nie
                potraktowała Ciebie z jednej strony az tak oficjalnie a z drugiej
                straciła perspektywę do jakiego poziomu doszedł brud w ich części
                domu..pojechała na wycieczke to moze coś podpatrzy i się nauczy..ja
                bym w takiej sytuacji jednak nieco "podgoniła" doprowadzanie choćby
                łazienki do ładu, kilka wiader gorącej wody i dobry srodek, by
                sprawę załatwił a bratowej by posotało go juz tylko
                utrzymywać..zrobiłam tak będąc u zajechanej robota rodziny na
                wsi..potem gdy przyjezdżałam to sanitariaty aż lśniły a jeszcze
                lecieli sprzątnąć, bo goscie zjechali
    • betty_julcia Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 21.02.10, 21:54
      Ja pedantyczna nei jestem ale to co opisałaś przechodzi wszelkie
      wyobrażenia. Wiem, wiem, każdy mieszka jak chce i jak mu pasuje, ale
      jezeli proszą was o przysłygę wymagającą zamieszkania u nich,
      szykują mieszkanie dla gości. Proste. To już nei jest luz ani wolnoć
      Tomku w swoim domku. To syfiarstwo, olewactwo i brak szacunku do
      siebie i do innych.
      Szczerze jeżeli jest tak jak piszesz na pewno powiedziałabym
      syfiarzom ze że są syfiarzami. Bo o ile można mieć bałagan, mozna
      nie mieć półek i szaf (!!!) to przyjąc kogoś i zostawić nieumyty
      kibel i krew zaschniętą na pościeli to już szczyt obrzydlistwa.
      Powiedziałabym im ze sami mogą zarosnąć brudem i żyć jak menele ale
      ze względu na dzieci i choćby teściów mieszkających na dole mogliby
      nie narażać domu na inwazję robali!!!
      Bleh, obrzydliwe to co napisałaś. Ja nei zostałabym w syfie przez
      minutę. Taka jestem. I w życiu bym tam nie tknęła nic palcem, nie
      mówiąc o sprzątaniu u brudasów. Zabrałabym na tydzień dzieci do
      siebie.
    • aandzia43 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 00:42
      A młoteczki do zabijania pcheł zostawili wam do użytkowania?
    • sanna.i Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 07:40
      Szczerze? Raczej nie zaglądam ludziom pod dywan itp., każdy mieszka
      jak lubi. Może (idąc tropem "Żon ze Stepford") założyli hodowlę
      wąglika? Niemniej...jeśli już sie kogos zaprasza, to po prostu
      chamskie jest,żeby go gościć w takim syfie. Stara kupa w kiblu?
      Grzyb, brud, syf, plamy? Matko kochana, od razu miałabym cofkę. Nie
      chciałabym tam mieszkać,nawet przez tydzień. Widać jednak pan i pani
      domu przyzwyczajeni...
    • baba06 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 10:10
      myślę,że bratowa zna ten wątek i się po prostu do niego stosujesmile

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,107450737,107450737,Czy_wzielabys_odkurzacz_mopa_na_impreze_.html
      • arwena_11 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 10:37
        A ty to masochistka jesteś czy co?

        Ja ym w takim syfie minuty nie spędziła. Przyjechałaś pilnować ICH
        dzieci, bo oni sobie zrobili wakacje i tak zostałaś potraktowana?

        Nie dość że im robisz uprzejmosć to jeszcze masz za służbę zasuwać?

        Ja bym nie dała rady. Ale ja z tych co kibel musi lśnić. Na każdych
        wakacjach pierwsze co robię to toaletę zlewam chlorem, żeby mieć
        pewnosć że czysto. No raz nie zrobiłam w Scheratonie w Krakowie, (
        trafiłam tam uciekając z wynajętego na weekend apartamentu, gdzie
        był syf np. posciel pobrudzona sadzą i pająki, a własciciele
        tłumaczyli, ze była przecież burza, to wysypało się z komina. no
        pająki na pół dłoni też się przed burzą schowałysmile ), tam
        rzeczywiście było widać i czuć, że czysto i jeszze menadżerka 2 razy
        dziennie pytała się czy było sprzątane, bowe ręczniki dane i mydełka
        itd.

        Sory ale ja bym w takim domu nie została nawet minuty, brzydziłabym
        się czegokolwiek dotknąć i czy jakiś "dodatkowych lokatorów" tam nie
        ma. Trudno gospodarze zamiast tydzień na zabawę, poświęciliby
        tytdzień na sprzątanie. Też jakąś odmianę od codziennosci by mieli.
        • monika19782 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 11:20
          Nie rozumiem jednejrzeczy, jeżeli kobieta nie pracuje tylko mąż to
          chyba dom może ogarnąć, ja wiele lat nie pracowałam tylko zajmowałam
          się dziećmi i nie czułam się z tego powodu dyskryminowana że
          sprzątałam gotowałam i prałam, mąż jak wracał to dostawał ciepły
          obiad, skoro mąż łoży na utrzymanie rodziny to kobieta też coś może
          wnieść a nie tylko leżeć i pachnieć co wolałoby większość piszących
          na forum. Jeżeli oboje pracują to co innego. Mój mąż nie jest
          bałaganiarzem co ułatwiało sytuację ale rozumiem autorkę wątki i jej
          oburzenie, często goszczę ludzi na noc i nie wuobrażam sobie przyjąć
          kogokolwiek w brudnum mieszkaniu, elementarne dobre wychowanie. Jaki
          te dzieci dostają przykład.
          • imasumak Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 13:11
            Po pierwsze - bratowa autorki wątku pracuje, tylko, że krócej niż jej mąż.
            Po drugie, obowiązek dbania o dom spoczywa na obojgu małżonków, niezależnie od
            tego ile czasu zajmuje praca zarobkowa. Oczywiście doba nie jest rozciągliwa i
            jeżeli brat autorki przebywa ciągle poza domem, powinien przeznaczyć jakieś
            fundusze na pomoc przy porządkach domowych.
            A że powinni zrobić porządek na przyjazd gości, nie ulega wątpliwości.
        • lykaena Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 13:31
          Nie wróciłam stamtąd po 5 minutach, bo po pierwsze jechaiśmy tam ponad 400 km,
          po drugie- dziadkowie nie poradziliby sobie z 4 dzieci ,a ani dziadkowie ani
          dzieci nie są winni zaistniałej sytuacji.
          Uważałam ,że nie w porządku byłoby strzelić focha , tupnąć nóżką i trzasnąć
          drzwiami.
          Wytrzymałam...
          • burza4 Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 19:02
            lykaena napisała:

            > Uważałam ,że nie w porządku byłoby strzelić focha , tupnąć nóżką i trzasnąć >
            drzwiami. > Wytrzymałam...

            Jasne, ale trzeba było bratowej i bratu wygarnąć, że następnym razem niech nie
            liczą na ciebie bo zostawili dom w takim stanie, że normalny człowiek brzydzi
            się wejść.
    • sueellen Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 11:51
      jesli nie było conajmniej tak brudno, to sie nie liczy tongue_out
      www.youtube.com/watch?v=L-siJrehcPU
    • franczii Re: Wróciłam właśnie z wizyty u teściów ;) 22.02.10, 14:17
      tak mozna zyc choc tez nie wiem jak to sie robi. Ale mozna na bank bo sama znam
      taka fleje, co potrafi dopuscic zeby jej otoczenie i ona sama zarosly brudem.
      Moj pech polega, ze chodzi o moja szwagierke, ciotke moich dzieci i najblizsza
      krewna mojego meza, wiec zaraz bedzie, ze jej nie lubie, owszem nie lubie jej i
      raczej nigdy nie polubie chyba ze sie zmieni, na co sie nie zanosi. U niej w
      mieszkaniu nie bylam jeszcze na szczescie ale za to mialam pecha zobaczyc jak
      wyglada jej kamper od srodka i od czasu do czasu goszcze ja u siebie wiec mialam
      watpliwa przyjemnosc wachania smrodu jej niemytego ciala a jej sztywne i
      smierdzace z brudu szmaty praly sie w mojej pralce i musialy schnac na mojej
      suszarce. Po jej wyjezdzie chcialabym zdezynfekowac cala chate.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka