Dodaj do ulubionych

Kolejny przypadek noworodka na podłodze.

25.02.10, 11:51
Niecałe 2 tygodnie temu moja znajoma zgłosiła się do szpitala w Policach ze skurczami. Lekarze zapewniali, że to na pewno jeszcze za wcześnie i chcięli ją odesłać do domu. Pod naciskiem dziewczyny zostało wykonane ktg. W momencie gdy po wykonanym badaniu wstawała z łóżka, dosłownie wyleciało z niej dziecko, na posadzkę. Pępowina została urwana, dziecko zostawiono na 5 dni w szpitalu na obserwacji. Skończyło się krwiakiem. Przecież niedawno była mowa o podobnym przypadku, tyle, że dziecko doznalo poważniejszych obrażeń. Jak to jest, że doświadczeni lekarze popełniają takie błędy?
Obserwuj wątek
    • ania.rene Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 25.02.10, 11:55
      popełniają, i to jeszcze jakie.

      A wyciskanie dziecka?? ile razy maluch zostaje uszkodzony??

      oto przykład mojej znajomej

      www.fsr.pl/hjasia.php
      • daga_j Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 25.02.10, 13:34
        To oczywiście straszne historie, to "wyciskanie" dziecka z brzucha ale jak mam
        rozumieć opis "położne skakały po brzuchu matki" - to naprawdę weszły i nogami
        skakały? Jakoś w to nie wierzę, pomijając tragizm tej sytuacji wyglądałoby to
        idiotycznie, wspinać się na łóżko porodowe i skakać po rodzącej niczym na
        batucie, pod sufit.. Przez takie opisy trudno naprawdę zrozumieć czym jest
        wyciskanie dziecka przez lekarzy czy położne.
        • majenkir Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 25.02.10, 15:29
          Hehe, polozne skaczace po rodzacej big_grin
          Zabieg Kristellera wyglada mniej wiecej wink tak:

          www.baby-guard.com/images/image001.gif
          • dorianne.gray Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 25.02.10, 16:14
            Gdyby nie pomoc położnej, wyglądająca jak na obrazku powyżej, nie byłabym w
            stanie urodzić dziecka. Każdy kij ma dwa końce.
            • elske Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 25.02.10, 17:15
              Ta znajoma nago leżała na tym ktg?
              • sueellen Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 26.02.10, 01:13
                > Ta znajoma nago leżała na tym ktg?

                Tez mnie to zastanowilo...
                Przyjechalam na porodowke bo mi wody odeszly. KTG mialam w pelnym ubraniu, w
                spodniach i tez zostalam odeslana do domu. Zdjecie ubrania nie jest potrzebne do
                KTG tylko do badania wewnetrznego. Jesli to badanie miala przed KTG, to
                niemozliwe, aby sie nie zorientowali, ze dziecko sie juz rodzi, a jesli po, to
                po co sie rozbierala do KTG?
              • mimka23 Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 26.02.10, 10:16
                Wiesz co,zadzwonię do niej specjalnie po to, aby wyjaśnić tę "nieścisłość"tongue_out Zawsze znajdzie się jakiś detektyw, który zaraz analizuje sytuację i doszukuje się przekłamańsmile Myślisz, że jak z nią rozmawiałam to kazałam sobie wyjaśniać takie szczegóły? Dla mnie osobiście istotny jest fakt, że taka sytuacja miała miejsce, kolejny raz, że znieczulica to znieczulica i tyle.
                • kunegunda32 Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 26.02.10, 10:28
                  Mimka nie denerwuj się. Po prostu to brzmi jak by było mocno naciągane. Na izbie
                  KTG robi się w ubraniu, być może Twoja koleżanka rozbierała się do badania i
                  wtedy to dziecko wypadło?
                  • lila1974 To nie jest bajka 26.02.10, 10:29
                    Jest to fakt komentowany nawet w szczecińskich mediach.
                    • gabi683 Re: To nie jest bajka 26.02.10, 12:51


                      lila1974 napisała:

                      > Jest to fakt komentowany nawet w szczecińskich mediach.



                      No a taki super szpital
                      • lila1974 ale brygada już nie ta sama 26.02.10, 12:55
                        zespół z Polic przeniósł się do Zdroi, a w Policach urzędują lekarze z Unii
                        • gabi683 Re: ale brygada już nie ta sama 26.02.10, 12:57
                          lila1974 napisała:

                          > zespół z Polic przeniósł się do Zdroi, a w Policach urzędują lekarze z Unii


                          Ja wiem i wiem to że biegają do Polic bo supr warunki nie dadzą się odezwać i
                          powiedzieć nic złego na ten szpital a jednak
                          • lila1974 Re: ale brygada już nie ta sama 26.02.10, 13:53
                            Gdybym trzeci raz była w ciąży to znów zastanawiałabym się nad Policami, choć
                            nie powiem, żeby mnie Zdroje nie kusiły ze względu na ordynatora Dr
                            Niedzielskiego - dla mnie anioł nie lekarz.
                  • mimka23 Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 26.02.10, 10:32
                    Nie denerwuję sięsmile Poprostu jak ktoś jest załamany i mi opowiada o czymś, to nie mam w zwyczaju dopytywać się szczegółów technicznych. Tak zostało mi to przekazane. Osoby z zachodniopomorskiego zapewne miały okazję słyszeć o tym przypadku w sobotniej "KRONICE" (takie regionalne wiadomości). W każdym razie dziewczyna nie ma zamiaru tego puścić płazem i będzie walczyła o odszkodowanie.
            • gagunia Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 25.02.10, 20:01
              Dokładnie. U mnie ten zabieg wykonał lekarz po godzinie bezskutecznego parcia. A
              i tak położnym się dostało za to, że nie zawołały go wcześniej.
          • daga_j Re: Kolejny przypadek noworodka na podłodze. 25.02.10, 22:39
            Dzięki, tak mniej więcej sobie to wyobrażałam, ale skoro rodząca pisze, że
            położne po niej skakały, to już nie wiedziałam...
    • truskawkowe_studio omg 26.02.10, 02:57
      yyyyy..... dziewczyny broniace wyciskania mam dla was newsa.... mamy
      cywilizacje, 21wiek, dzieci sie nie wyciska, w ostatecznosci uzywa sie
      kleszczy/proznociagu. ciekawe czy tez byscie tak pialy z zachwytu gdyby
      dziecko przez to dostalo urazu albo byscie w srodku popekaly.
      • dorianne.gray Re: omg 26.02.10, 09:38
        OMG, kleszczy, brrrr...

        Tak, kleszcze są fajne, super, po prostu świetna metoda, masz rację, w końcu to
        21 wiek big_grin
        • gabi683 Re: omg 26.02.10, 12:58
          No poród kleszczowy ,wyduszani normalnie supr
      • alin9 truskawkowe_studio 26.02.10, 09:59
        Czy Ty wiesz co piszesz?!Ja osobiście wolałabym wyciskanie niż cuda typu
        kleszcze,próżnociąg.Po hiciarskim próżnociągu mam traumę do dziś.Dzięki temu
        wynalazkowi w cywilizowanym kraju pewne małżeństwo nie wiedziało 6 miesięcy co
        będzie z ich dzieckiem(obserwacja).Przez następne trzy lata(dłuuugie
        lata)stawali na głowie aby zapewnić płynną kontrolę u specjalistów.W 21 wieku i
        cywilizacji to takie proste.Najmilsze było wysłuchiwanie od specjalistów co
        dziecko(wyczekane i to bardzo)może mieć za komplikacje .Miodzio.o kleszczach u
        mojej koleżanki nie chcę pamiętać bo wszystko skończyło się na cmentarzu.Pozdrawiam.
      • ste3fa Re: omg 26.02.10, 10:21
        sorry kochana ale nie wiesz co piszesz

        odpowiednio wykonany zabieg pomaga "wypchnąc" dziecko z mamy - jest wspomożeniem dla skurczu macicy, który ma taką samą rolę. I bywa konieczny - kiedy to już lekarz powinien wiedziec.
        Dla dziecka zdecydowanie jest lepiej jeśli się wyśliźnie bez użycia urządzeń. Fakt, że o ochronie krocza w takiej sytuacji można zapomniec. Pamiętaj, że tymi kleszczami to trzeba złapac dziecko i trzymac i wyciągnąc - ja jednak wolę te kilka szwów.
        • donkaczka Re: omg 26.02.10, 10:42
          to raczej wy nie wiecie

          zabieg Kristellera jest w polsce zakazany, bo jego uzytecznosc jest znikowa i
          podwazana a mozliwe komplikacje mu towarzyszace sa duze
          kleszcze i proznociag sa za to legalna technika pomocy rodzacej, to ze dziecko
          po porodzie z takim wspomaganiem moze miec komplikacje nie znaczy, ze wyciskanie
          by mu pomoglo, wrecz przciwnie

          co do ochrony krocza - a wiesz ze mam kilka znajomych ktore rodzily z
          proznociagiem bez naciecie? tylko nie w polsce, w polsce to i przy
          niepowiklannym porodzie czesto mozna o ochronie krocza zapomniec
          • alin9 nie do końcsa się zgodzę 26.02.10, 12:47
            Owszem przy każdym rodzaju porodu można mieć komplikacje.Jedni pochwalą to co
            inni źle wspominają i odwrotnie.To normalne.Moim zdaniem każda sztuczna
            ingerencja zwiększa ryzyko powikłań.Mogę się mylić.Takie jest moje
            zdanie.Pozdrawiam.
            • ste3fa Re: nie do końcsa się zgodzę 26.02.10, 13:03
              dokładnie tak.
              Ale nie zawsze wszystko przebiega jak należy.
              wzszystko zależy od sytuacji.
          • gabi683 Re: omg 26.02.10, 13:02

            Porod kleszczowy6 nie jest zakazany

            www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/porod/gdy-rodzacej-trzeba-pomoc_35232.html
            • truskawkowe_studio Re: omg 26.02.10, 13:43
              wyciskanie dziecka jest zabronione! grozi to bardzo niebezpiecznymi
              powiklaniami.
              sama rodzilam z pomoca kleszczy i ani nie popekalam ani dziecku nic sie
              nie stalo. ale to bylo za granica.pewnie ze w Polsce lepiej jest rodzic:
              jak na tasmociagu, byle szybciej a zeby bylo szybciej to najlepiej naciac
              albo wypchnac dzieciaka. super
        • green_hill Re: omg 26.02.10, 10:51
          Moj mlody zle wstawil sie do kanalu rodnego, do tego byl duzy, nie moglam go wyprzec. "Wyciskaly" go dwie polozne na raz, nie daly rady. Skonczylo sie wzywaniem ordynatora na cito i kleszczami. Nacieli mnie porzadnie a i tak popekalam w srodku, cerowanie trwalo 1,5 godz. Na cesarke bylo prawdopodobnie za pozno, bo mlody byl juz za nisko.

          Na szczescie dziecko wyszlo z tego bez szwanku. Mielismy po prostu szczescie, bo naczytalam sie o komplikacjach zdrowotnych w wyniku takich praktyk. Uwazalam i nadal uwazam, ze wyciskanie na sile to barbarzynstwo. W moim konkretnym przypadku polozne za dlugo czekaly, az dziecko prawidlowo wstawi glowe, powinni mi zrobic cc wczesniej, jak syn byl jeszcze wysoko, a nie pozwolic przec w nieskonczonosc i czekac nie wiadomo na co. Dodam, ze nie rodzilam w Polsce.
      • franczii Re: omg 26.02.10, 13:02
        Proznociag czesto wspomaga sie Kristellerem, zeby sily nie koncentrowac w jednym
        miejsccu w tym wypadku na glowie dziecka. Co nie zmienia faktu, ze jest on
        naduzywany do niepotrzebnego przyspieszania porodu.
        • elske link 26.02.10, 14:11
          ww6.tvp.pl/244,20100220961419.strona
          • emilly4 Re: link 26.02.10, 14:28
            Jak zwykle polozna byla madrzejsza od matki, wiedziala jakie dokladnie ma
            skurcze, co ja boli i czy moze wstac, czy nie.

            U mnie bylo podobnie, pani na izbie przyjec doslownie parsknely smiechem, kiedy
            powiedzlam, ze skurcze mam od godziny, na nogach- nie na wozku, kazaly mi isc na
            sale porodowa (!!!!!!). Po dwoch godzinach skurcze byly juz bardzo silne. Na
            sygnal o tym, ze chce mi sie siusiu, polozna zaproponowala, ze moge isc sobie do
            toalety, bo jest zaraz za rogiem.
            Mialam umowiona cesarke, gdyby te wstreciuchy odeslalay mnie do domu, nie
            zdazylabym wrocic do szpitala na czas, a dziecko urodzilabym chyba od dupy
            strony- za przeproszeniem.

            Az strach zachodzic po raz kolejny w ciaze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka