mimka23
25.02.10, 11:51
Niecałe 2 tygodnie temu moja znajoma zgłosiła się do szpitala w Policach ze skurczami. Lekarze zapewniali, że to na pewno jeszcze za wcześnie i chcięli ją odesłać do domu. Pod naciskiem dziewczyny zostało wykonane ktg. W momencie gdy po wykonanym badaniu wstawała z łóżka, dosłownie wyleciało z niej dziecko, na posadzkę. Pępowina została urwana, dziecko zostawiono na 5 dni w szpitalu na obserwacji. Skończyło się krwiakiem. Przecież niedawno była mowa o podobnym przypadku, tyle, że dziecko doznalo poważniejszych obrażeń. Jak to jest, że doświadczeni lekarze popełniają takie błędy?