Dodaj do ulubionych

problem z przedszkolanka: co robic?

01.04.10, 12:13
Pare miesiecy poruszalam temat sytuacji w przedszkolu u corki.
Pytalam Was wtedy jakie sa u Was zwyczaje, czy nauczycielki na
biezaco informuja o wszystkim, czy panuja tzw. zasady
przejrzystosci. Wszystko sie szczesliwie unormowalo, tj.
porozmawialam z przedszkolanka jeszcze we wrzesniu, wyjasnilam, ze
moja "upierdliwosc" wynika z troski o dziecko i ze chcialabym byc na
biezaco informowana o wszystkim co sie dzieje w ciagu dnia. Pani z
usmiechem mowila, ze rozumie (sama ma dzieci) i ze oczywiscie bedzie
tak jak tego sobie zycze. Tylko ze, niestety, ta mila pani
przedszkolanka zaszla w ciaze i jest na zwolnieniu. Zastepuje ja
laska, ktora jest stazystka. Zajmowala sie grupa corki od wrzesnia
jako nauczycielka dodatkowa, ale teraz przejela "glowne" dowodzenie.
I to wlasnie z nia jest problem. Dziewczyna jest malo kontaktowa
(ok, rozumiem,ze ludzie bywaja rozni), ale ciezko wyciagnac od niej
jakiekolwiek informacje nt. sytuacji w przedzkolu. Nie przyjmuje
zadnej krytyki, ani prosb: np. w sprawie zeby przestala faszerowac
dzieciaki cukierkami w charakterze nagrody musialam interweniowac u
dyrektorki. Wyraznie mnie i mojego meza nie lubi (ze wzajemnosciasmile -
ale ok, nie musi. Tylko ze to odbija sie na moim dziecku! Widze z
jakim cieplem podchodzi do innymi dzieciakow, przytula je itd. Moje
dziecko tylko toleruje. Kiedy rano corce zdarza sie poplakac nie
bierze jej na rece tak jak innych. Maz albo ja musimy na sile
wepchnac jej dziecko, zebysmy mogli wyjsc z przedszkola. (Corka sama
po chwili sie uspakaja) I co mam zrobic? Dziecku nie dzieje sie
ewidentna krzywda, zebym mogla to zglosic gdzies "wyzej", ale
wiecie, niedobra atmosfere wyczuje kazdy, 3-latek rowniez. Wszyscy
wiemy rowniez jaka jest sytuacja na rynku przedszkoli, nie mozna
przenosic dziecka gdzie i kiedy sie chce.
Mialyscie podobny problem? Co byscie zrobily na moim miejscu?
NAjchetniej pozbylabym sie laski, bo poza tym przedszkole jest ok,
ale nie mam na nia pomyslu.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: 01.04.10, 12:22

      anmoko napisała:
      >Widze z
      >jakim cieplem podchodzi do innymi dzieciakow, przytula je itd.
      >Moje dziecko tylko toleruje. Kiedy rano corce zdarza sie poplakac
      >nie bierze jej na rece tak jak innych.



      Boi sie. Bo pewnie tez "nie mozna". Tak jak tego cukierka
      nieszczesnego. Jedna niedobra, druga zla - moze to problem jest w
      Tobie?
      • anmoko Re: 01.04.10, 12:32
        Jezeli sie boi wziac dzieciaka na rece tzn. ze cos z nia jest nie
        tak.
        A Ty uwazasz, ze nagradzanie trzylatkow cukierkami w przedszkolu
        (np. za posprzatanie zabawek) jest podejsciem pedagogicznym, tak?
        Nie wspominajac juz o wplywie na stan uzebienia lub ryzyku
        zachlysniecia sie. Zadnymi landrynkami nikt mi dzieciaka faszerowal
        nie bedzie i basta!
        Porozmawiac z laska? Ale co jej powiem: "widze, ze pani nie lubi
        mojego dziecka"? Przeciez sie wyprze!
        • betty.rizzo Re: 01.04.10, 12:39
          Skoro nie odpowiadają Ci metody stosowane w grupie to jaki masz problem z
          przeniesieniem dziecka?
        • tiuia Re: 01.04.10, 12:45
          W przedszkolu mojego dziecka czasami dzieci dostają cukierka w nagrodę. Większość rodziców nie ma z tym problemu - ja też nie.

          Pani przedszkolanka po pierwsze nie lubi Was - rodziców. Nic dziwnego, że z dystansem odnosi się do Waszego dziecka. Może jakbyście byli milsi dla niej, byłoby inaczej.
          • annvangier Re: 01.04.10, 12:46
            jej ostra jestes
            a moze boi sie ze skoro haje robilas o landrynke to oskarzysz te stazystke za
            przytuklanie dzieciaka
            albo o szarpanie
            "bo moje dziecko plakalo nie chcialo wejsc do sali a ONA je za ramiona chwyciła
            pazury wbiła i do sali wciagnela"
            albo o molestowanie
            "moje dziecko sie opieralo a ona przy nas JE NA SIŁĘ CHACIAŁA POGŁASKAĆ"

            serio tez bym sie Pani anmoko bała
        • mysty Re: 01.04.10, 13:19
          Ale po co masz jej mówić 'widzę, że pani' powiedz jej wprost -
          'widzę, laska, że nie lubisz mojego dziecka' + zrób minę pt 'jak to
          możliwe, że ktoś nie lubi mojego dziecka ???'

          jak dla mnie to z Tobą, LASKA, jest coś nie tak. Przewrażliwienie
          na punkcie swojego dziecka to potrafię zrozumieć, ale przy 'wpływie
          na stan uzęienia' to odpadam
        • przeciwcialo Re: 01.04.10, 15:19
          Ona nie musi lubić twojego dziecka.
        • lila1974 Re: 01.04.10, 15:57
          Jak do niej podejdziesz z takim tekstem to z pewnością.

          Zwyczajnie nie wierzę, że przedszkolanka faszeruje dzieci słodyczami. Mogło się
          zdarzyć, bo dzieci mają np. urodziny lub dostaną coś slodkiego na podwieczorek,
          ale nie wierzę, że jest to praktyka nagminna.

          Rozmawiać z ludźmi trzeba umieć.
        • raczek47 Re: 01.04.10, 21:33
          Najlepiej wybuduj przedszkole tylko dla swojej córki, zatrudnij
          odpowiednie osoby, które będą pracowały ściśle wg Twoich wytycznych
          i niech Ci codziennie oddają szczegółowe sprawozdanie na piśmie.
    • des4 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 12:31
      "NAjchetniej pozbylabym sie laski, bo poza tym przedszkole jest ok,
      ale nie mam na nia pomyslu"...

      czyli kolejna przerażliwona cioteczka myyyyyśli jak pozbawić kogoś
      innego pracy...

      no bo cukierek to cięzka zbrodnia jest, hehe...
      • agamamaoli Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 12:43
        Chyba nie masz innych problemów kobieto. Można chyba poprosić by dziecko nie
        otrzymywało cukierków. Ale z góry skazałaś dziewczynę na porażkę. Tamta zła,
        druga niekumata, uwzięła się na dziecko. A fakt że chcesz się jej pozbyć,
        wskazuje na to, że nie do końca przemyślałaś sprawę, albo w grę wchodzą jakieś
        poważniejsze problemy ze zdrowiem psychicznym.
      • ko-fankabeauty Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 04:34
        Jesli chodzi o landrynki to ja tez bylabym niezadowolona bo:
        rzeczywiscie moze sie dzieciak udlawic i faktycznie od slodyczy
        psuja sie zeby. Jednak ja zalatwilabym bardzo delikatnie proszac by
        mojemu dziecku nie dawac tych landrynek.
    • joanna_poz Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 12:40
      > NAjchetniej pozbylabym sie laski, bo poza tym przedszkole jest ok,
      > ale nie mam na nia pomyslu.

      chcesz ją zabić?smile
      bo inaczej się jej nie "pozbędziesz", jeśli nie jesteś jej
      pracodawcą.
    • marghe_72 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 12:51
      a jakby tak porozmawiac z innymi rodzicami ..
      Bo z tego co napisałaś wynika, że tylko Ty masz zastrzeżenia.
    • anmoko Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 12:54
      Chodzi o to, ze wiekszosci rodzicow ta dziewczyna sie nie podoba w
      charakterze opiekunki. Nie lubie jej "oschlosci", maja wrazenie
      odbierajac dziecko, ze przeszkadzaja jej. Wszyscy tesknia za
      poprzednia nauczycielka. Ale: ludzie gadaja tylko miedzy soba, na
      zebrania przychodzi garstka rodzicow, i jedynie my z mezem + jeszcze
      jedna matka zabieramy glos.
      Odpowiadajac na czyjes pytanie: Tak, ostatnio akurat ten problem
      spedza mi sen z powiek. Zal mi mojego dziecka. Corka jest bardzo
      wrazliwa, wszystko przezywa.
      • ceide.fields Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 13:00
        myśloę, że na zebrania w przedszkolu oprócz męża, trzeba brać
        jeszcze tesciów, babcię i wujka Mietka, zrobicie wieksze wrażenie,
        hehe...
        • lacitadelle Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 13:05
          > myśloę, że na zebrania w przedszkolu oprócz męża, trzeba brać
          > jeszcze tesciów, babcię i wujka Mietka, zrobicie wieksze wrażenie,
          > hehe...

          wujka Mietka - miszcza ciętej riposty big_grin
          • anmoko Za glupie uwagi bardzo dziekuje 01.04.10, 13:09
            prosze o konstruktywne wpisy.
          • anulla1 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 13:15
            Szczerze współczuje tej nauczycielce.
            Oczekujesz że nauczucielka bedzie pracować w przedszkolu na towich
            warunkach albo wcale... Pięknie ale to pomyliłsa adresy,
            indywidualną nianie polecam.
            Cukierek jako nagroda, nie jest niczym złym. Mam nadzieje ze tylko
            twoje dziecko nie dostaje cukierków a reszta grupy tak.
      • marghe_72 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 13:13
        anmoko napisała:

        > Chodzi o to, ze wiekszosci rodzicow ta dziewczyna sie nie podoba w
        > charakterze opiekunki. Nie lubie jej "oschlosci", maja wrazenie
        > odbierajac dziecko, ze przeszkadzaja jej. Wszyscy tesknia za
        > poprzednia nauczycielka. Ale: ludzie gadaja tylko miedzy soba, na
        > zebrania przychodzi garstka rodzicow, i jedynie my z mezem +
        jeszcze
        > jedna matka zabieramy glos.

        Skoro większość ma zastrzeżenie to nie ma innego wyjścia jak
        poruszenie kwestii na zebraniu.
        Sama nic nie zdziałasz
        Zaczep rodziców w przedszkolu, poproś, żeby się stawili na zebraniu
        itp
      • lila1974 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 15:59
        Córka będzie przezywać, bo nie dajecie jej szans, aby mogla zapomnieć.
      • ko-fankabeauty Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 04:37
        anmoko napisała:

        > Chodzi o to, ze wiekszosci rodzicow ta dziewczyna sie nie podoba w
        > charakterze opiekunki. Nie lubie jej "oschlosci", maja wrazenie
        > odbierajac dziecko, ze przeszkadzaja jej. Wszyscy tesknia za
        > poprzednia nauczycielka. Ale: ludzie gadaja tylko miedzy soba, na
        > zebrania przychodzi garstka rodzicow, i jedynie my z mezem +
        jeszcze
        > jedna matka zabieramy glos.
        > Odpowiadajac na czyjes pytanie: Tak, ostatnio akurat ten problem
        > spedza mi sen z powiek. Zal mi mojego dziecka. Corka jest bardzo
        > wrazliwa, wszystko przezywa.
      • ko-fankabeauty Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 04:40
        anmoko napisała:

        > Chodzi o to, ze wiekszosci rodzicow ta dziewczyna sie nie podoba w
        > charakterze opiekunki. Nie lubie jej "oschlosci", maja wrazenie
        > odbierajac dziecko, ze przeszkadzaja jej. Wszyscy tesknia za
        > poprzednia nauczycielka. Ale: ludzie gadaja tylko miedzy soba, na
        > zebrania przychodzi garstka rodzicow, i jedynie my z mezem +
        jeszcze
        > jedna matka zabieramy glos.
        > Odpowiadajac na czyjes pytanie: Tak, ostatnio akurat ten problem
        > spedza mi sen z powiek. Zal mi mojego dziecka. Corka jest bardzo
        > wrazliwa, wszystko przezywa.



        Jestes denerwujaca. Ja tez juz nie lubie twojego ba..ch.ora!
        A siedz ty w domy z ta swoja wrazliwa curunia i d.py nie zawracaj
        ludziom tak jakbys tylko ty miala dziecko i to jakies wyjatkowe. A
        po diabla lazicie obydwoje z mezem na zebrania? Zeby wspierac sie w
        pyskow.kach?
    • majenkir Re: 01.04.10, 13:11

      Robisz krzywde swojemu dziecku. Z taka matka zawsze bedzie mialo pod
      gorke....
    • alicja_ala Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 13:13
      Widze z
      jakim cieplem podchodzi do innymi dzieciakow, przytula je itd

      i

      Chodzi o to, ze wiekszosci rodzicow ta dziewczyna sie nie podoba w
      charakterze opiekunki. Nie lubie jej "oschlosci", maja wrazenie
      odbierajac dziecko, ze przeszkadzaja jej.

      wez sie kobito zdecyduj, nie odpowiada Ci to zmien dziecku
      przedszkole, mysle,ze kazda inna tez bedzie Ci przeszkadzala i
      bedziesz miala do niej ale...
    • gryzelda71 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 13:14
      No cóż zastanów się nad indywidualną opieką.
    • aurita Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 13:50
      moim zdaniem nie masz innego wyjscia jak zmienic przedszkole.
      Nie bede rozstrzygac czy masz racje czy nie ale na to aby zwolnili pania bo ty
      masz zastrzezenia nie ma szans.
      Moze rozwaz przedszkole prywatne?

      tez mi sie nie podoba ze panie daja nagrody w postaci cukierkow ale corce sie
      bardzo podoba wiec milcze...
      A to ze sie dopytujesz i chcialabys wiedziec co sie dzieje w przedszkolu to normalne
      • anmoko Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 14:05
        Dziekuje, auritasmile
        Przedszkole jest niepubliczne, chetnie bym przniosla dziecko do
        innego, ale to nie jest takie latwe, niestety...sad
        NIe musza jej zwalniac, wystarczy, ze zmieniliby grupy. Sugerowalam
        takie rozwiazanie dyrektorkce (w koncu tamta pinda jest dopiero
        stazystka, a sprawuje samodzielna opieke nad grupa i na dodatek
        jeszcze jest taka jakby "przelozona" dziewczyny studiujacej jeszcze,
        ktora przyjeli do pomocy). Ale chyba bez rezulatu...
        • gryzelda71 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 14:15
          Pinda powiadasz....
        • przeciwcialo Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 15:27
          Zmienic grupę? Czyli namieszac w głowach dzieciom z dwóch grup?
        • marghe_72 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 15:43
          anmoko napisała:

          tamta pinda
          hę?
          • aurita Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 19:11
            Dzisas, no anmoko jej nie lubi i sie wyraza, czy wy zasze takie swiete
            jestescie? czy tylko teraz po wielkanocnej spowiedzi?

            Zmien dziecku grupe (ale pewnie nie bedzie chciala)?

            Natomiast trzeba naciskac aby zatrudniono prawdziwa nauczycielke a nie stazystke.
            • ste3fa Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 20:37
              > Natomiast trzeba naciskac aby zatrudniono prawdziwa nauczycielke a nie stazystke.

              nauczyciel stażysta a stażysta skierowany z urzędu pracy to dwie różne bajki.
              nauczyciel stażysta to etap w awansie zawodowym nauczycieli, który kończy się nadaniem stopnia nauczyciela kontraktowego. taki nauczyciel stażysta posiada wszyskie niezbędne uprawnienia i jak najbatdziej ma prawo prowadzić samodzielnie zajęcia w przedszkolu czy lekcje w szkole. Zatem, Aurito, ta pani to prawdziwa nauczycielka. Tylko zwykle z niewielkim stażem pracy. Chociaż osobiście znam świetnego anglistę, który przez 10 lat pracy był nauczycielem stażystą, bo.... miał w d... awans zawodowy, praca w szkole to był ułamek jego dochodów.
              nie sądzę, aby dyrekcja powierzyła dzieci osobie skierowanej przez UP, bez stosownych kwalifikacji.
              • aurita Re: problem z przedszkolanka: co robic? 02.04.10, 19:59
                sorki nie znam zawilosci kariery nauczycielskiej.
            • marghe_72 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 00:39
              aurita napisała:

              > Dzisas, no anmoko jej nie lubi i sie wyraza, czy wy zasze takie
              swiete
              > jestescie? czy tylko teraz po wielkanocnej spowiedzi?

              taa, mów mi święta Małgorzato
              >
              >
              > Natomiast trzeba naciskac aby zatrudniono prawdziwa nauczycielke a
              nie stazystke.
              Bo?
              Stażystki tez mają prawo się uczyć
      • lila1974 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 16:01
        Jest różnica między dopytywaniem się a maglowaniem (pamiętam tamten poprzedni
        wątek).
    • pola.cocci Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 14:06
      Jakby ci to powiedziec... nauczycielka tez czlowiek i byc moze po
      prostu na upierdliwa mamuske reaguje niechecia do dziecka, nie
      pochwalam tego, ale w pewnym stopniu rozumiem, po ludzku...
      Dziewczynie wspolczuje, ze ja traktujesz jak niekompetentna
      malolate, ktora nie wie co dla twojego dziecka najlepsze.
      Jesli chodzi o cukierki podawane w nadmiarze (jezeli tak jest?) to
      tez bym ja prosila, zeby nie dawala zbyt czesto, ale jezeli chodzi o
      codzienne informowanie o tym co sie dzieje w przedszkolu, to gruba
      przesada... Daj dziecku zyc... a nauczycielce pracowac.
      My dowiadujemy sie o tym co sie dzieje w szkole u syna z zeszytu
      korespondencji, ktory dostajemy raz na jakies 2 miesiace, no i na
      bierzaco jestesmy informowani o wyjazdach, przedstawieniach, itp.
      Jezeli ktos ma niedosyt to moze sie umowic z nauczycielka na
      spotkanie.
      • anmoko Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 14:12
        Widze, ze chetnie odnosicie sie do przykladu z cukierkami, chociaz
        to byl TYLKO przyklad, problem nie rozbija sie tylko i wylacznie o
        te nieszczesne slodycze. (Zreszta juz nikt dzieciakow nimi nie
        czestuje w przydszkolu). Dziwi mnie wasze lekcewazace traktowanie
        tej sprawy. Tym bardziej, ze jak czytalam ostatnio, Polacy maja zęby
        W NAJGORSZYM stanie wsrod wszystkich mieszkancow Europy. Widzialam
        kilkoro przedszkolakow z prochnica, cos okropnego! A wystarczy tylko
        odrobina elementarnej higieny i zasad odzywiania...
        • des4 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 14:17
          bzdury piszesz...
        • pola.cocci Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 14:18
          Ja nie lekcewaze sprawy cukierkow, bo tez bym nie chciala, zeby ktos
          dawal je mojemu dziecku bez mojej zgody.
          U nas nie ma takiego problemu, bo w przedszkolach i zlobkach maja
          zakaz podawania slodyczy, sokow i wszystkiego innego - w ramach
          zapobiegania otylosci u dzieci. Raz w miesiacu wyprawiaja urodziny
          dla wszystkich dzieci urodzonych w danym miesiacu i wtedy
          sami "pieka" jakies ciasteczka + picie. Mi sie to podoba.
        • lila1974 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 16:04
          Odnosimy się do tego, co sama podniosłaś w swoim poście, prawda?

          Powiem ci tak, zasady wprowadzane bezwzglednie są równie szkodliwe jak nadmiar
          słodyczy.
        • croyance Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 19:03
          Zapraszam do Anglii, jak zobaczysz zeby Anglikow, to przestaniesz
          opowiadac bajki.
        • kali_pso Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 20:51
          Widzialam
          kilkoro przedszkolakow z prochnica, cos okropnego! A wystarczy tylko
          odrobina elementarnej higieny i zasad odzywiania...


          ..a interweniowałaś juz w tej sprawie u dyrektorki?winkpheheheheehh
    • gruba_dynia Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 14:31
      To żart ten wątek, prawda?

      Trzeba było pomyśleć o swoim dziecku i jego pozycji w przedszkolu
      zanim poleciało się na skargę do dyrektorki z jakimiś bzdurami. Sama
      zbudowałaś dystans i spowodowałaś takie a nie inne podejście
      wychowawczyni.
      W przedszkolu mojej córki tez są cukierki w nagrodę. Nie zawsze, nie
      codziennie ale są. Mała się z nich ogromnie cieszy i jest dumna
      kiedy dostanie takiego cukierka. Nawet ich nie je, tylko gromadzi w
      szafce w szatni i cieszy się z ich przyrostu. Ty odbierasz swojej
      córce radość i ją stawiasz z boku całej grupy. A ona nie je w domu
      cukierków?

      Gdyby mojej córce działa się prawdziwa krzywda to bym poszła do
      dyrektora, gdyby wychowawczyni była psychopatką lub jawnie
      zaniedbywała swoje obowiązki, biła, terroryzowała dzieci itp. Nie
      ustawiam też wychowawczyni, bo wykazuję zaufanie i przekonanie że
      ona wie co robi.

      I na koniec, nauczciel stażysta to pełnoprawny nauczyciel po
      studiach a nie jakiś praktykant dlatego zajmuje się dziećmi.
      • q_fla Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 15:08
        Co robić?

        Najlepiej samemu zająć się dzieckiem, wszak nikt inny nie jest w
        stanie Ci dorównać, a w grupie przedszkolnej żaden nauczyciel nie
        jest w stanie zajmować się tylko twoim dzieckiem i tylko na twoich
        zasadach.
        I chyba na twoim miejscu zaczęłabym jakieś studia pedagogiczne, abyś
        mogła również zapewnić swemu dziecku indywidualne nauczanie, bo
        pewnie żaden nauczyciel w szkole nie będzie na tyle kompetentny.

        Btw, też mam fioła na punkcie zdrowego odżywiania, tudzież jedzenia
        słodyczy przez dzieci, postępującej i wszechobecnej próchnicy w
        polskim narodzie.
        Co nie oznacza, że robię w przedszkolu awanti o taką pierdołę jak
        poczęstowanie dziecka cukierkiem choćby codziennie.

        Osobiście bardzo współczuję wszystkim ludziom, którzy muszą sie z
        tobą użerać.
        Kij ma dwa końce.
        • gryzelda71 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 20:56
          > Najlepiej samemu zająć się dzieckiem, wszak nikt inny nie jest w
          > stanie Ci dorównać

          Ależ autorka wcale nie chce sama zajmować się dzieckiem,woli zwalić to na innych
          i do nich mieć ciągłe pretensje.
          • q_fla Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 21:42

            > Ależ autorka wcale nie chce sama zajmować się dzieckiem,woli
            zwalić to na innyc
            > h
            > i do nich mieć ciągłe pretensje.

            Ależ autorka zadała pytanie: co robić?
            A ja na nie odpowiedziałam.
    • dziewczyna_kolegi Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 14:54
      Popieram, że z takim nastawieniem i oczekiwaniami powinnaś poszukać
      opieki indywidualnej.
      • grzalka Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 15:02
        myślę, że powinnaś przenieść dziecko gdzie indziej- i Ty i przedszkolanka i
        dziecko odetchniecie z ulgą, korzyść potrójna
    • gaskama jedyne wyjście: opieka indywidualna! nt 01.04.10, 15:12
    • przeciwcialo Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 15:18
      Szukasz dziury w całym. Jak bedziesz się tak czepiac o wszystko to
      twoje dziecko faktycznie bedzie traktowane po oficersku.
      Przeszkadzają ci cukierki, może za chcwile przeszkadzac ci bedzie
      kontakt fizyczny nauczycielki z córka, potem coś nowego wymyslisz.
      Daj ludziom pracowac, nie czepiaj sie a skorzystają na tym wszyscy a
      najbardziej twoje dziecko.
      • hermiona37 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 16:02
        Ja też uważam,że szukasz dziury w całymsad A przeniesienie dziecka do innego
        przedszkola tez pewnie nic nie da, tam tez zaraz znajdziesz coś do czego
        bedziesz mogła się przyczepić albo kogoś kto nie bedzie ci pasował.
        Tak jak napisała któraś z dziewczyn wyżej,że twoje dziecko bedzie miało zawsze
        pod górke przez mamę, która niby chce dobrze,ale w końcu przynosi to wiecej
        szkody niz pozytkusad
        Ja widzę dwa wyjścia:
        1. Zabrać dziecko z przedszkola i wychowywać indywidualnie.
        2. Zmienić nastawienie do otoczenia i czasem po prostu sobie odpuścić wybierając
        mniejsze złosmile
    • lila1974 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 15:54
      Wygląda na to, że sama zgotowałaś dziecku ten los.
      Podejrzewam, że dziewczyna zwyczajnie obawia się kontaktów z waszym dzieckiem,
      bo może mieć z tego nieprzyjemności.

      Tak, jak piszesz - ludzie potrafią wyczuć gęstą atmosferę. Ona najwidoczniej
      wyczuwa ją u was i woli się nie wychylać.

      Może nadeszła pora, by nieco zrewidować swoje postępowanie i wygórowane oczekiwania?
    • anorektycznazdzira Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 16:36
      Sama sobie zrobiłaś wroga.
      Trzeba to było brać pod uwage lecąc do dyrekcji. MOze ci się to
      podobać albo nie, ale tak funkcjonują ludzie we wzajemnych
      relacjach: jak ktoś po mnie pojedzie i naśle mi na łeb szefa nie
      polubię go i jego rodziny nawet, jeśli szef się z tym kimś zgodzi.
      Pomysł na mieszanie nauczycielami pomiędzy grupami bo TOBIE coś nie
      odpowiada jest całkowicie z kosmosu- pomyślałaś, że dotyczy
      kilkudziesieciu osób, z których pewnie większość sobie nie życzy
      zabierania ICH dziecku dobrze im znanej pani i wstawiania nowej
      obcej?
      Jeśli powiedziałaś to dyrektorce to się wygłupiłaś.

      No a to:
      > NAjchetniej pozbylabym sie laski, bo poza tym przedszkole jest ok,
      > ale nie mam na nia pomyslu.
      to dla mnie hit.
      Poradzić moge tylko jedno: uspokój się.

      • verdana Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 17:25
        Ciekawe, jak wychowawczyni ma "na bieżąco informować o wszystkim, co
        się dzieje w ciągu dnia" kazdego z rodziców i kto w tym czasie
        zajmie się dziećmi... Jeśli matka nie moze znieść tego, ze nie jest
        poinformowana o kazdym fakcje z życia dziecka, nie pozostaje nic
        innego jak dzieckiem zająć się samemu.
        Współczuję przedszkolance, no ale przedszkolanka ma Twoje dziecko
        pod opieka tylko pare lat. Natomiast dziecko - o, temu współczuję
        bardzo. Mama, ktora nie moze znieść mysli, ze nie wie o wszystkim,
        co się z dzieckiem dzieje, ktora bardziej troszczy sie o zby niż o
        psychikę - to straszny bagaż na całe życie.
        • boziaj Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 18:48
          niestety zgadzam sie z verdana w calej rozciąglosci
          smutne to co piszesz sad
          "pinda" jakos przezyje, pewnie jeszcze niejedna taka mame w życiu
          zawodowym spotka, ale dziecka żal
    • ariana1 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 17:23
      O rany! Jak ja się cieszę, że nie jestem tak upierdliwym rodzicem.
      Sama też mam parę zastrzeżeń do nauczycielki mojej starszej córki (
      w szkole) a to jest nawet kobieta z długoletnim stażem a nie
      jakaś "pinda". Ale do głowy mi nie przyszło latać do niej, a tym
      bardziej do dyrektorki szkoły, z pretensjami. Wymieniam tylko z
      mężem luźne uwagi i to nie przy dziecku. I uważasz, że nie troszczę
      się o swoje dziecko, bo nie zawracam głowy nauczycielce byle
      duperelem? I paniom w przedszkolu młodszej córki też bym mogła parę
      spraw wytknąć, bo nikt nie jest idealny. Tylko po co psuć zdrowie
      sobie, obcej kobicie i własnemu dziecku? Rozumiem twoją troskę, lęk
      o dziecko, ale trzeba odpuścić pewne sprawy i wyluzować. Szkoda
      zdrowia! Teraz ci będzie trudniej naprawić wasze stosunki (o ile
      tego oczywiście chcesz), bo dziewczyna już się negatywnie do ciebie
      nastawiła. Generalnie współczuję...
    • iwoniaw Szczerze współczuję nauczycielkom, które 01.04.10, 18:56
      mają kontakt z takimi rodzicami jak ty. Wcale się nie dziwię, że woli
      się do dziecka nie zbliżać (o przytulaniu nie wspominając), biorąc
      pod uwagę, jaką aferę wykonałaś z powodu cukierków w nagrodę. Widząc,
      jakich określeń na nią używasz w tym wątku, można się domyślać co z
      ciebie za osoba. Pewnie wszyscy w przedszkolu odetchną, gdy twa córka
      pójdzie do szkoły - za to córki szkoda... Nie, nie z powodu
      nauczycielki.
    • angazetka Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 19:00
      Co robić? Na początek - nie myśleć o przedszkolance w kategoriach "laski" i
      "pindy". I nie interweniowac o dyrekcji o sprawach niewielkiej wagi. Przy takiej
      postawie w szkole podstawowej dziecko przestani ci mówić o czymkolwiek, żebyś mu
      obciachu nie robiła.

      > niedobra atmosfere wyczuje kazdy

      Każdy. A przedszkolanka wyczuwa twoje i męza nastawienie do własnej osoby.
      • phantomka Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 20:53
        Mysle, ze wiekszosc matek na tym forum znalazloby chociaz kilka
        zastrzezen do wychowawczyn swoich dzieci. Jak sie uprzemy, to zawsze
        cos nam bedzie przeszkadzac i uwierac. Moze warto poluzowac
        posladki, odpuscic te cukierki (myj corce zeby po powrocie z
        przedszkola) Ja interweniuje jezeli dzieciom dzieje sie krzywda. I
        wtedy faktycznie nie mam skrupulow i robie sie niemila. Natomiast
        pierdolami sie nie zajmuje, bo nie mam monopolu na racje. Ty nie
        zyczysz sobie cukierkow, ale moze inny rodzic cieszy sie z tego.
    • kali_pso Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 20:55

      Wydajesz się mocno upierdliwą osobą,ale może to tylko takie odczucie
      po przeczytaniu tego wątku...heheheheeheh
    • na_pustyni Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 21:30
      Ja radzę wyluzować. Życie jest brutalne i Twoje dziecko na pewno niejedną
      "prawdziwą pindę" spotka w życiu. Domyślam się jednak, że będziesz czuwać na
      posterunku.
    • i_love_my_babies Re: problem z przedszkolanka: co robic? 01.04.10, 21:48
      anmoko napisała:

      > Pare miesiecy poruszalam temat sytuacji w przedszkolu u corki.
      > Pytalam Was wtedy jakie sa u Was zwyczaje, czy nauczycielki na
      > biezaco informuja o wszystkim, czy panuja tzw. zasady
      > przejrzystosci. Wszystko sie szczesliwie unormowalo, tj.
      > porozmawialam z przedszkolanka jeszcze we wrzesniu, wyjasnilam, ze
      > moja "upierdliwosc" wynika z troski o dziecko i ze
      chcialabym
      byc na
      > biezaco informowana o wszystkim
      co
      sie dzieje w ciagu dnia.


      ło dżizas - to ja jestem jedną z tych matek-kwok, co to muszą
      wszystko wiedzieć, ale COŚ TAKIEGO w życiu nie przyszłoby mi do
      głowy big_grin
      a tak w ogóle, to mój 3-latek SAM opowiadał mi, co się działo w
      ciągu dnia
    • ewcia1980 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 02.04.10, 20:41
      wiesz co??
      po tym co czytam na forum wcale nie dziwie sie,ze w przedszkolach
      jest jak jest.
      bo wiekszośc rodziców przedszkole najwidoczniej traktuje jak
      przechowalnie dzieci.
      ważne zeby dzieciak w przedszkolu sie nie zabił.
      a reszta jest do zaakceptowania!!
      bo w przedszkolu moze sie zdarzyc!!
      masakra jakas

      a gdy trafi sie rodzic który czekos oczekuje
      o cos wypytuje
      ma jakies zastrzezenia
      to ... natret
      i sie czepia
      i w ogole to niech najlepiej sam zajmie sie dzieciakiem!!!
      i niech nie zawraca głowy przedszkolance bo ona ma przeciez ...
      tyle do roboty. i musi zajmowac sie taka gromada dzieci

      ja cie rozumiem,ze chcesz wiedziec co dziecko robiło.
      i wcale nie dziwie sie,ze masz pretensje o te cukierki.
      sama córce słodycze daje tylko w weekend i wkurzyłabym sie gdyby
      ktos cały tydzien pasł ja landrynkami.

      no przyznac tez musze ze z tego co piszesz ewidentnie czuc niechec
      to przedszkolanki.
      nie wiem co ci doradzic.
      moze idz i porozmawiaj z nia.
      czasem warto załagodzic sytuacje bo faktycznie relacje miedzy toba a
      przedszkolanka moga odbijac sie na relacjach przedszkolanki do
      twojego dziecka.
      nauczyciel to tez człowiek smile
      może jakos sie dogadacie.

      i jeszcze kwesia stopnia awansu zawodowego nauczycielki.
      tez cie rozumiem!!
      kobieta - fakt - ma kwalifukacje do pracy w zawodzie ale nie
      oszukujmy sie.
      stazysta to osoba ktory uczy PIERWSZY ROK.
      sama pamietam jak wygladał mój pierwszy rok pracy (tez jestem
      nauczycielem ale w szkole sredniej) i błedy które wtedy popełnilam.
      cała mase błedów!!!
      bo doświadczenie sie nabywa w trakcie pracy a nie na studiach.

      no cóż ... a w najgorszym razie pozostaje ci zmienic przedszkole.
      ja tez nie jestem zadowolona z przedszkola do którego córka chodzi w
      tej chwili.
      i od wrzesnia bedzie chodziła do innego.

      pozdrawiam!
      • q_fla Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 09:03

        > i jeszcze kwesia stopnia awansu zawodowego nauczycielki.
        > tez cie rozumiem!!
        > kobieta - fakt - ma kwalifukacje do pracy w zawodzie ale nie
        > oszukujmy sie.
        > stazysta to osoba ktory uczy PIERWSZY ROK.
        > sama pamietam jak wygladał mój pierwszy rok pracy (tez jestem
        > nauczycielem ale w szkole sredniej) i błedy które wtedy popełnilam.
        > cała mase błedów!!!
        > bo doświadczenie sie nabywa w trakcie pracy a nie na studiach.
        >

        Wielka szkoda, że wówczas któryś z rodziców dzieci nie przyszedł do
        dyrektora szkoły i powiedział: proszę zwolnić tę pindę, bo ona jest
        tylko stażystką po studiach, nie ma doświadczenia, popełnia dużo
        błędów i my rodzice nie życzymy sobie, aby nabywanie doświadczenia
        zawodowego odbywało się kosztem naszych dzieci. No może i się stara
        i ma dobre chęci, ale my rodzice z góry zakładamy, że ona jest i
        będzie do niczego.

        > no cóż ... a w najgorszym razie pozostaje ci zmienic przedszkole.
        > ja tez nie jestem zadowolona z przedszkola do którego córka chodzi
        w
        > tej chwili.
        > i od wrzesnia bedzie chodziła do innego.
        >

        A za rok do jeszcze innego, prawda?
        A już w szkole w ogóle będzie masakra.
        Chylę czoła i podziwiam nauczycieli, którzy będą uczyć twoje
        dziecko.
        • ewcia1980 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 13:54
          q_fla ... no widzisz najwidoczniej byłam na tyle dobra,ze rodzice
          nie mieli zastrzeżeń!!


          > A za rok do jeszcze innego, prawda?
          > A już w szkole w ogóle będzie masakra.
          > Chylę czoła i podziwiam nauczycieli, którzy będą uczyć twoje
          > dziecko.

          ale to juz chyba nie Twój problem wiec nie wiem co sie
          tak "podniecasz".
          • q_fla Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 11:47
            > ale to juz chyba nie Twój problem wiec nie wiem co sie
            > tak "podniecasz".

            Pudło.
            Nie podniecają mnie zachowania osób, do których czuję antypatię i
            odrazę.
            • ewcia1980 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 19:55
              q_fla napis
              > Pudło.
              > Nie podniecają mnie zachowania osób, do których czuję antypatię i
              > odrazę.

              smile podniesasz sie, podniecasz skoro ktos z forumowej rzeczywistości
              wzbudza w tobie takie emocje.
              bo np Ty mi jestes zupełnie obojetna.
              nie wzbudzasz we mnie ani sympatii ani antypati
              że o odrazie nie wspomne
              smile
              jeszcze ze w realu ktos wywołuje takie emocje to zrozumiem
              ale w forumowym świecie??????????
              litosci.
              • q_fla Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 20:13
                Obojętna, syta i szczęśliwa. (oczywiście pozornie)
                Jak w wierszu Jasnorzewskiej.


                > jeszcze ze w realu ktos wywołuje takie emocje to zrozumiem
                > ale w forumowym świecie??????????
                > litosci.
                >
                >

                Z tobą gorzej, bo nie masz ich nawet w realu.
                Wyrazy współczucia.
                • ewcia1980 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 21:20
                  wyluzuj sie
                  smile
          • q_fla Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 11:52

            no widzisz najwidoczniej byłam na tyle dobra,ze rodzice
            > nie mieli zastrzeżeń!!

            Bujasz, nie mogłaś być dobra, skoro byłaś na tylko stażu.
            Btw, zapomniał wół jak cielęciem był. big_grin tongue_out
            • ewcia1980 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 19:49
              q_fla napisała:
              > no widzisz najwidoczniej byłam na tyle dobra,ze rodzice
              > > nie mieli zastrzeżeń!!
              >
              > Bujasz, nie mogłaś być dobra, skoro byłaś na tylko stażu.
              > Btw, zapomniał wół jak cielęciem był. big_grin tongue_out

              Ty "łapiesz" to co czytasz czy tak odpisujesz aby cos naskrobacć????
              proponuje jeszcze raz przeczytac co napisałam
              przemyslec o co chodziło
              i nie odpisywac mi - bo i po co????
              • q_fla Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 20:10
                Spuszczam zasłonę miłosierdzia na twój pełny cynizmu post...
                • ewcia1980 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 21:21
                  aleś sie nakreciła.
      • thunder_storm Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 22:02
        popieram w 100% jeszcze jak to prywatne przedszkole to kurcze za coś się tam w
        końcu płaci, a nagradzanie dziecka cukierkami jest bardzo pedagogiczne...
        przedszkolanka chodzi na łatwiznę i tyle!
    • beatulek Re: problem z przedszkolanka: co robic? 02.04.10, 20:59
      Co robić - hm... Jeśli Tobie zależy to: przeprosić nauczycielkę-
      stażystkę i panią dyrektor. Poinformować panią, że nie uznajesz
      słodyczy i następnym razem jak będzie nimi częstowałą dzieci to
      prosisz o to, by Twoje dziecko nie dostało (mozesz donośić np.
      brokuły lub co tam uznajesz - jak dzieci w nagrodę beda dostawały
      cukierki to Twoje by nie było pokrzywdzone dostanie tę marchewkę czy
      brokuła). nie wyobrażam sobie bym posyłając dziecko do przedszkola
      narzucałą swoje warunki. Co do przeniesiena dziecka - nie wiem skad
      jestes ale prywatne klubiki to raczej cały rok przyjmują dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka