urodzila dzisiaj synka

lekarze probowali ja leczyc na bezplodnosc 12 lat i
juz nie dawali jej zadnych nadziei.a tu taka niespodzianka

w ktoryms watku
pisalam o tym ze dowiedziala sie o tym ze jest w ciazy dopiero w 5
miesiacu.niestety przez ten czas miala robiony rtg,rezonans,przeszla operacje
reki.jechala na mocnych tabletkach p/bolowych.przez to wszyscy sie martwilismy
czy maluszek bedzie zdrowy.na poczatku lekarz prowadzacy ciaze orzekl maly ma
wade serca.potem okazalo sie ze nie.nastepnym razem podejrzewal zespol
downa.na szczescie okazalo sie ze chlopczyk jest zdrowy.siostra urodzila w 34
tyg przez cc w znieczuleniu ogolnym bo lekarze bali sie ze synek jest martwy.w
ostatniej chwili zdecydowali sie na operacje bo malemu zanikalo tetno i
odklejalo sie lozysko.
siostra jeszcze nie widziala maluszka i czekam z niecierpliwoscia na pierwsze
zdjecia.
trzymajcie kciuki za malego

acha dostal 10 pkt i wazy 1800g.