asia_i_p Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 16:37 Wstyd się przyznać, ale nie. Null, zero, ani razu. Mam na koncie nie ściąganie sama w sali (pisałam poprawę, historykowi nie chciało się nade mną siedzieć). Dla usprawiedliwienia powiem, że byłam niekonsekwentną hipokrytką, bo dawałam ściągać, a nawet pomagałam koleżance w akcji podmienienia kartkówki. Po studiach niekonsekwencja mi przeszła i na egzaminie na egzaminatora maturalnego nie ściągałam i nie pozwalałam ściągać - no bo bez przesady, tu akurat przydałoby się wiedzieć, co się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 16:50 Nie ściągałam, za to wiele osób ściągało ode mnie. Wyjątkiem była klasówka z fizyki w 4 klasie LO. Odpisałam od kolegi część opisu i rozwinięcia teorii kwarków, której za cholerę nie mogłam pojąć. Zresztą nigdy później z fizyką nie miałam już nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
katiko Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 17:54 tak, zdarzalo mi sie sciagac, ale bardzo rzadko. Z reguly tak sie stresowalam, ze nie mialo to sensu. Jednak dawalam sciagac innym bez problemu. Teraz na moich studiach egzaminy sa "open book" lub "kartka A4 z notatkami/wzorami". Sciagawki wiec nie maja sensu i bytu. I co? Myslicie, ze latwo zdobyc 100%? Mojemu mezu sie nie udalo, mi raz jeden. Ale tu jest ta roznica - pytania sa takie, ze musisz znac swietnie material/ksiazke plus miec dodatkowe wiadomosci/pomysly by dostac jedna z najlepszych ocen. A 100% to jak marzenia sciatej glowy. Z reguly egzaminy sa z kosmosu a oceny wedlug tego jak napisze egzamin grupa. Czasem za 30% mozna dostac A, a czasem za 80%. Natomiast nie ma mozliwosci sciagniecia od kogos - to tak nieetyczne, ze nikt ani nie probuje sciagnac od Ciebie ani Ci nie pokaze co pisze. Zaluje, ze na moich studiach nie bylo takiego systemu zaliczania i takiego poziomu uczciwosci. Wreszcie czuje, ze studiuje a nie ze zakuwam. Odpowiedz Link Zgłoś
annataylor Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 17:55 nie ściągałam, bo poziom nauki w naszych szkołach jest żenująco niski, trzeba być debilem, żeby nie zdać Odpowiedz Link Zgłoś
plynny Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 18:53 Robienie ściągi branie do szkoły/na uczelnie= ściąganie. Czy to nie dziwne że 90% osób które sie przyznaje do posiadania i robienie ściąg twierdzi że z nich nie korzystało a jedynie pomagało im to w przyswajaniu wiedzy? Dlaczego zwykłe robienie dużych notatek, streszczeń nie pomaga nie wyjaśniają. Tylko pomaga robienie ściąg. Ja nigdy nie spotkałem nikogo na uczelni kto by powiedział "robiłem ściągi ale ich nie brąłem/brałam". Każdy kto miał to kombinował jak je ukryć. Oczywiście później część twierdziła że nie musiała lub nie mogła z nich skorzystać, ale to co innego. Dla mnie sprawa jest jasna, mam ściągę na egzaminie gdzie nie można jej mieć to popełniam przestępstwo nie bawiąc się w definicję prawną przestępstwa. Jeśli biorę po to by użyć jak czegoś nie będę umiał to znaczy ze jestem słaby psychicznie, w prawdziwym życiu będę bez ściągi i zginę. Więc jak bym wiedział że ktoś robił ściągi i je ma przy sobie to bym traktował tak samo jak tego przyłapanego. Nie mówię że nie ściągałem, nie będę kłamał, ale drażni mnie jak czytam robiłem by przyswoić wiedzę. Nazwij rzecz po imieniu a nie pieprz głupot jeden z drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
kinjuszka Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 21:58 Ja czasem ściągałam, ale TYLKO na przedmiotach, które w moim subiektywnym odczuciu były "niepotrzebne". (Chemia w liceum, statystyka na studiach) Czyli, innymi słowy, dorobiłam sobie wygodną ideologię do swojego lenistwa! WSTYD MI! Sprawiedliwości stało się jednak zadość - na studiach musiałam nadrobić wiedzę z chemii, a po studiach musiałam popracować nad statystyką. W przyrodzie nic nie ginie Odpowiedz Link Zgłoś
madziula987 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 22:31 tak, ściągam...na moim kierunku jest strasznie dużo teori, która mi sie w życiu nie przyda bo nie zamierzam pracować naukowo, w 2 tygodnie sesji po 3 egzaminy na tydzień, na każdy 100+kartek A4 teorii do wykucia na pamięć... są przedmity, że trzeba to wykuć bo ściągnąć się nie da, ale na większości profesor usiądzie, weźmie gazetkę do ręki, 2 razy w ciągu półtorej godziny wstanie przejdzie sie po auli i wróci na miejsce... Odpowiedz Link Zgłoś
madziula987 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 22:34 A w liceum nie ściągałam bo nie miałam takiej potrzeby, materiału nie bylo nigdy za duzo na jakis sprawdzian Odpowiedz Link Zgłoś
tonik777 Kiedyś w szkole próbowałem 10.05.10, 22:41 ale pisząc ściągę nauczyłem się tego wszystkiego co tam pisałem. W ogóle, to jakoś łatwiej było mi się nauczyć materiału niż ściągać. A na studiach już nie musiałem. Wybrałem sobie taki kierunek, który mnie interesował i nauka była przyjemnością. Odpowiedz Link Zgłoś
bukanor Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 22:48 Jak dla mnie ściąganie = oszustwo i jest OBRZYDLIWE. wiem, ze to nie modne, ale nigdy nie ściągałam. Wolałam dostać ocenę niż oszukiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
madziula987 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 22:57 "Wolałam dostać ocenę niż oszukiwać." też chce dostać ocenę a wg mnie jest różnica czy ściągam aby mieć to marne 3 i spokój czy aspiruje na wyższą ocenię i ściagając zabieram komuś kto sie uczył szanse na stypendium... ja chce skończyć te studia, dostać papierek i mieć spokój... a spora część wiedzy jest na zasadzie wykuj napisz i zapomnij bo niepotrzebne do niczego później. Odpowiedz Link Zgłoś
e.mama.s Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 23:04 potem się dziwić, czemu matura jest teraz banalna, zadania z matmy na poziomie gimnazjum, tematy z polskiego aż się śmiać chce. Teraz matura i dyplom ze studiów każdy debil może mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
griswold79 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 23:20 Zwykle miałem ściągi pod ręką na studiach. W 80% dało się ściągać bez problemów. Korzystałem ze ściąg rzadziej, ale zawsze gdy profesor był kawałem chu...cpy. Mniejsza o mnie jednak. Miałem na roku kumpla. Zdał 100% egzaminów na wspomagaczu. Oblał tylko pierwszy termin jeden raz bo był za dobrze napisany. Jak to robił? Słuchawka w uchu, mikrofon w zegarku, odpowiednia częstotliwość w radiu samochodowym na parkingu. I tak bezstresowo skonczył studia. Odpowiedz Link Zgłoś
mol_chemiczny W szkole - tak, na studiach - nigdy 10.05.10, 23:10 W szkole - tak, na studiach - nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
blanka00 Re: W szkole - tak, na studiach - nigdy 11.05.10, 00:37 Odpowiem szczerze(zresztą, jakby inaczej?) W czasach liceum ściągałam z chemii, fizyki i wiedzy o kulturze. Nie lubiłam tych przedmiotów strasznie. Za to z polskiego to ja dawałam ściągi do "odpisania". Na maturze też miałam pomoce, ale nie korzystałam, bo było tylko środkiem uspokojajającym, że tak powiem. Na studiach przez trzy lata nauki zdarzyło mi się trzykrotnie, więcej nie chciałam, bo wolałam liczyć na swoją prawdziwą wiedzę. Raz się zdarzyło, że jako jedyna z grupy nie ściągałam podczas egzaminu - ależ byłam z siebie dumna! Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 11.05.10, 09:12 Tak.Bylam niezla-nie przylapano mnie nigdy. W liceum sciagalam na scislych choc niewiele mi to dawalo, bo bylam durna jak but z fizy i matmy i nawet wzory na sciągach niewiele mi dawaly. Na studiach 2 razy-wykladowca wymagal absolutnego wyrycia na pamiec, co do slowa!!!-jego skryptu-druga pani profesor tą samą faze miala ze swoim podręcznikiem-zerżnelam i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
mmena Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 11.05.10, 09:42 Tak, sciagalam. W sytuacjach kiedy bezsensem bylo uczenie sie na pamiec, a wymagali tego nauczyciele. Czyli np. na klasowce z geografii (na pamiec wszystkie panstwa swiata wraz ze stolicami) zorganizowanej przez geograficzke tylko dlatego by miec z czego wystawic oceny. Albo na klasowce z fizyki gdzie nie pozwalano nam wyprowadzac skomplikowanych wzorow tylko mielismy wykuc je na pamiec. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_kasia Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 11.05.10, 10:19 raz na jednym pierdołowatym egzaminie na studiach (prawo rolne Unii Europejskiej ), gdzie i tak profesor wyszedł z sali, a mnie coś poniżej 5 obniżyłoby średnią i stypendium. No i był to rok 1996 r. zatem do niczego mi to nie było potrzebne życiowo i zawodowo (a i teraz niezbyt...) Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze.torunczyk Rzygać się chce 11.05.10, 10:41 Rzygać się chce miłe panie z jaką lubością przechwalacie się jak to się perfekcyjnie ściągało jaki to powód do dumy i że ta czy owa była "piątkowa". A ja powiem krótko to zwykłe cwaniactwo, sk-syństwo i nieuczciwość. Sam przez lata pamiętam uczciwych i łebskich trójkowiczów i panieneczki które g... wiedziały ale zawsze miały świadectwo z paskiem. Teraz już wiem dlaczego. Wstyd i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 zawsze.torunczyk 11.05.10, 11:35 ale chyba nikt nie wynosi sciagania na piedestal! rozumiem, ze ty mimo wielu godzin nauki miales/mialas i tak troje podczas gdy imprezowiecze czworki i piatki? niby masz racje ale jakos zawiestnie strasznie to wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze.torunczyk Re: zawsze.torunczyk 11.05.10, 11:55 Wiedziałem że taki głos się pojawi. Ja do swojej edukacji nie przywiązywałem aż takiej wagi by komuś zazdrościć ocen (tym charakteryzowały się zawsze ściągające panieneczki Nie narzekałem a wybawiłem się wyśmienicie- wierz mi. Jestem matematykiem co chyba źle o mnie nie świadczy. Przez lata jednak obserwowałem takie panieneczki o jakich napisałem wcześniej- zawsze budziły moje politowanie. Nie inaczej jest dziś gdy czytam ten wątek. Są jednak kraje gdzie ściąganie to dyshonor. Zwróć uwagę że są to kraje lepiej rozwinięte od Polski. Ale to pozostałość po latach komuny- gloryfikacja cwaniactwa. Przykre że nasiąkają tym córeczki tych mamuś. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: zawsze.torunczyk 11.05.10, 12:31 pisze to jak najbardziej powaznie i bez przekasu, ze klaniam sie przed toba jako matematykiem. ale ze rowniez na studiach mialam niemalo matematyki( 3 semestry analizy) to nie wyobrazam sobie jak mozna byloby sciagac zadania! albo sie umie rozwiazac albo nie. bo nie mowie tu o spisywaniu poniewaz to bardzo mi sie nie podoba ( sama nie dawalam i rowniez sama nie spisywalam). Odpowiedz Link Zgłoś
plynny Re: zawsze.torunczyk 11.05.10, 21:17 ale żółć się wylewa z twoich postów. Kobiety to tylko paniusie, mamusie, córeczki, wszystko sarkastycznym tonie. Nie wierzę że nie znacz chłopaków którzy ściągali, po prostu masz uraz do kobiet. Opowiedz o tym nam wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś