sciagalyscie w szkole/na studiach?

07.05.10, 14:13
ja tak. (ogolnie uczennica bylam czworkowa. na studiach tez. wiekszych ambcji
nie mialamsmile)

ale tez umialam sie nauczyc jak sie mocno balam sciagac. lecz praktykowalam to
dlugie lata. lecz mistrzem w tej dziedzinie nie bylam.

    • lilka69 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 14:14
      dwa razy uzylam "lecz, lecz". przepraszam.
    • cherry.coke Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 14:18
      Nie. Nawet nie z powodu uczciwosci, tylko tego, ze dla mnie jako wzrokowca
      napisanie sciagi=nauczenie sie.
      • lykaena Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 18:20
        Cherry.coke dokładnie tak samo miałam, dla mnie tworzenie ściąg= uczenie się, a
        zatem korzystałam big_grin
        A ściąganie ,czyli zapuszczanie żurawia do kogoś obok = fuuj.
        • fo.xy Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 22:31
          w szkole zawsze bylam piatkowa uczennica (zazwyczaj w pierwszej piatce) i
          sciagalam, ale zawsze z wlasnorecznie zrobionych sciag.

          Jesli sprawdzian mialam miec na nastepny dzien, to uczylam sie do ok. godziny 17
          dzien wczesniej. Reszte czasu (caly wieczor) spedzalam na pisaniu sciag - zadne
          drukowanie na kompie sie do tego nie umywalo.
          Uzywalam tylko paska ucietego z kartki w kratke, dlugosci strony A4. Trzymajac
          pioro w odpowiedni sposob bylam w stanie pisac czcionka wysoka na 1/3 kratki
          smile)) Do dzis jestem z siebie dumna wink tym bardziej, ze napisanie takiego cuda
          wymagalo maksymalnego skupienia nad kazdym pisanym slowem i zazwyczaj po
          skonczeniu umialam wszystko na pamiec tongue_out

          Po napisaniu sciagi, w ramach powtorki i lepszego przygotowania (w razie gdybym
          musiala sciagi uzyc), czytalam wszystko i kolorowymi kredkami zakreslalam co
          wazniejsze tematy - zakreslacz sie nie nadawal, bo rozmazywal atrament. To byly
          dziela sztuki, a nie jakies tam przepisane teksty z ksiazki i wydrukowane
          Arialem 4pt ;P
          Byc moze pisanie sciag bylo moim sposobem nauki.

          Skonczylam sciagac, gdy wyjechalam na studia za granice. Nie, nie dlatego, ze za
          granica mozna zostac wyrzuconym ze studiow za sciaganie. Raczej dlatego, ze w
          czasie egzaminu mozna bylo korzystac z ksiazek i notatek. Zadania wymagaly
          pomyslenia, wiedzy co i w jaki sposob zastosowac. Mialy charakter tworczy a nie
          odtworczy...

          W Polsce wymagano ode mnie zazwyczaj odtworzenia zawartosci ksiazki do danego
          przedmiotu sad o ile w podstawowce i liceum polecenia brzmialy: podaj przyczyny,
          wymien skutki, wypisz przynajmniej 5... to na studiach wykladowca zwyczajnie
          polecal wlasna ksiazke i kazal sie jej po prostu nauczyc sad((

          Niestety dopiero za granica moglam zobaczyc, ze wykladowca jest czlowiekiem, nie
          musi promowac sie sam i nie boi sie studentow, ktorzy mysla, zadaja pytania i
          moga miec zdanie odmienne od niego samego...
          • barbaramd Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 11.05.10, 06:17
            Fantastczny sposób zgłębiania wiedzy przez pisanie ściąg. W archiwum
            rodzinnym mam ściągi mojego syna (dziś polonisty w szkole śreniej).
            To prawie dzieła sztuki.
            Pozdrawiam.
            • toksol Radzę nie ściągać! 11.05.10, 10:51
              W czasie studiów miałem różnych kolegów. Jedni ściągali, inni nie. W
              czasie pełnienia róznych stanowisk zawodowych czasem byłem
              nagabywany przez kolegów po fachu, czy nie znam jakiegoś fachowca z
              mojej branży, potrzebnego im do pracy. Nigdy nie zdarzyło mi się
              polecić kolegi którego pamiętałem jako ściągacza, bowiem wstydziłbym
              się gdyby polecony przeze mnie fachowiec okazał się niesolidny,
              nieuczciwy. Tacy w moich oczach są ściągacze.
        • uwolnic_cyce Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 11.05.10, 08:47
          Ściąganiu mówię tak, ale tylko w sytuacji gdy ściąga się z własnej
          głowy.Takie ściągnie było praktykowane w moim przypadku. Poza
          wszystkim ma ono pewną zaletę - nikt nie widzi.
      • hanalui Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 18:45
        Cytat cherry.coke napisała:

        > Nie. Nawet nie z powodu uczciwosci, tylko tego, ze dla mnie jako
        wzrokowca
        > napisanie sciagi=nauczenie sie.


        To dokladnie jak ja.
        Czasem tylko jak mialam malo czasu na zapamietanie szeregu nazw
        posilkowalam sie sporzadzaniem tzw mind map. Niestety dla osoby
        postronnej taka kartka nie miala zadnego znaczenia bo to bylo moj
        kod skojarzeniowo rysunkowy
      • kicia_beauty Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 11:15
        cherry.coke napisała:

        > Nie. Nawet nie z powodu uczciwosci, tylko tego, ze dla mnie jako wzrokowca
        > napisanie sciagi=nauczenie sie.

        Dokładnie tak jak u mnie. Nie korzystałam ze ściąg.
      • fomica Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 18:16
        Zawsze bałam się ściągac. Wykrycie procederu przez nauczyciela czy wykładowce
        było w moim odczuciu podstawą do najwyższego wstydu i poczucia klęski. Nigdy nie
        ściągałam i denerwowali mnie ludzie którzy przechwalali się: "ani słowa na
        egzaminie nie napisałem sam, wszystko ściągnąłem ha ha ha". Tak jakby to był
        powód do dumy.
    • super-mikunia Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 14:21
      Próbować , spróbowałam, to nie dla mnie było. Trzeba chyba być mocno
      zdesperowanym i totalnie nic nie umieć, żeby dobrze ściągać.
      • sanrio Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 09:49
        Trzeba chyba być mocno
        > zdesperowanym i totalnie nic nie umieć, żeby dobrze ściągać.

        trzeba raczej mieć w nosie uczenie się niepotrzebnych akurat rzeczy
        (np.ekonometria na polityce turystycznej)oraz stalowe nerwy i niezły talent.
        Ściągałam całe studia te rzeczy, które uważałam za zbędne.
        • super-mikunia Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 10:40
          trzeba raczej mieć w nosie uczenie się niepotrzebnych akurat
          rzeczy oraz stalowe nerwy i niezły talent


          schlebiasz soie kochana big_grin aczkowliek na pewno trochę w tym prawdy -
          zwłaszcza tym talentem, a raczej fantazją i marnowaniem energii na
          bzdury wink
          • sanrio Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 12:25
            > schlebiasz soie kochana big_grin

            a czym konkretnie?
        • lia.13 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 22:01
          na studiach to już akurat nie ściągałam, bo wybrałam kierunek świadomie, zatem
          nic na nim nie było dla mnie zbędnym. Za to w liceum to hoohoooooo, że się tak
          wyrażę big_grin Się ściągało, szczególnie na chemii.
    • slonko1335 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 14:29
      owszem w szkole zdarzało się, zwłaszcza na przedmiotach kompletnie niezgodnych z
      moimi zainteresowaniami, na studiach raczej nie, bo to polibuda i trudno było
      ściągnąć rozwiązanie zadania, którego wcześniej się na oczy nie widziało.
      • verdana Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 14:31
        W szkole tak - i nie mam wyrzutów sumienia. szkoła to przymus, nie
        wybór.
        na studiach - nigdy.
    • shellerka Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 14:33
      oczywiscie! za ladna bylam na to zeby sie ciagle uczyc. koledzy mi dawali
      zrzynac, albo pisali za mnie, albo dyktowalibig_grin oczywiscie na przedmioty mnie
      interesujace, zwiazane z zawodem i niezbedne do pracy uczylam sie sama z siebie
      bardzo pilnie.
    • echtom Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 16:50
      Nie - za to dawałam ściągać, wiec też popełniałam przestępstwo wink
    • franczii Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 17:30
      W szkole na niektorych przedmiotach mi sie zdarzalo sciagac ale nigdy nie bylam
      w tym dobra.
      Na studiach raczej nie sciagalam zwlaszcza ze kilka przedmiotow mialam z
      cudzoziemcami, ktorzy jak sie okazuje sa o wiele bardziej rygorystyczni.
      Zdumialo mnie ze traktowali sciaganie jako bardzo powazne wykroczenie podczas
      gdy polscy profesorzy byli bardziej wyrozumiali i czesto przymykali oko.
      • kropisia Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 18:10
        Doslownie trzy razy - raz w sredniej i dwa razy na studiach. Ten
        trzeci raz byl feralny i gosciu mi ocene obnizyl. Powinien mnie byc
        oblac, ale mial dobre serce i widzial, ze poza tym jednym wyczynem
        bylam solidna firma. Zaluje tego i poprzedniego razu. Tago
        pierwszego nie zaluje.
    • angazetka Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 18:16
      Nie. Nie umiałam ściągać, wstydziłabym się bardzo w razie wpadki i
      źle mi by było ze świadomością, że jestem nieuczciwa. Ściągi na
      maturze miałam dla tradycji.
      • thaures Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 18:32
        Ściągi miałam, bo lepiej się z nimi czułam i pisząc je- uczyłam się.
        Ściągałam może parę razy w życiu u nauczycieli czy wykładowców, którzy dawali w
        zasadzie na to przyzwolenie.
        Moi uczniowie mają pokserowane ściągi, nigdy się pewnie nie splamili tym, by
        samemu coś napisać. Polonistki mówią,że często sprawdzają to samo wypracowanie
        ściągnięte z internetu.
        Ostatnio uczeń powiedział,że u mnie nie opłaca się robić ściąg, bo i tak złapię.
        Dla mnie to był komplement.
        I , mimo swoich wad, podoba mi się obecna matura, bo nie da się ściągać.
        • papalaya trzeba kupić bateryjki AA 07.05.10, 19:51
          do aureolek

          ciekawe gdzie się podziali ci ściągający z których słynie nasz kraj,
          bo na forum co jedna to świętsza
          • angazetka Re: trzeba kupić bateryjki AA 07.05.10, 20:05
            > ciekawe gdzie się podziali ci ściągający

            W tym wątku wypowiedziało się kilkanaście osób wink
          • echtom Re: trzeba kupić bateryjki AA 07.05.10, 20:46
            > ciekawe gdzie się podziali ci ściągający z których słynie nasz kraj,

            Tych, co ode mnie ściągali, zebrałaby się niezła gromada, ale na tym forum chyba ich nie ma smile
            • echtom PS 07.05.10, 20:50
              Ok, przyznam się - raz ściągnęłam. I to jako zupełnie dorosła osoba na kursie kwalifikacyjnym. Na teście n/t Wielkiej Brytanii za licho nie mogłam sobie przypomnieć nazwy trzeciego dużego miasta w Walii i tak mnie to męczyło i rozpraszało, że musiałam dyskretnie zajrzeć do notatek wink
          • kropkacom Re: trzeba kupić bateryjki AA 09.05.10, 08:46
            W szkole, zdarzyło się pewnie. Żadnego konkretnego przypadku jednak dzisiaj nie
            pamiętam big_grin
          • theorema Re: trzeba kupić bateryjki AA 11.05.10, 00:54
            a co maja do tego bateryjki bo nie zalapalamsmile
            nie sciagalam, bo nie mialam zaufania, ze ktos moglby wymyslic lepiej ode mnie. To ja pisalam dwie klasowki jednoczesnie, druga dla kolezankismile
    • aluc Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 20:14
      w szkole nie musiałam
      na studiach nie miałam ani jednego pisemnego egzaminu
    • wieczna-gosia Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 20:17
      nie, nie sciagalam- sciagali ode mnie smile
    • anorektycznazdzira Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 20:44
      nie musiałam, jestem absolutnie genialna tongue_out
    • bombastycznie Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 20:46
      zdarzało mi się ściągać, ale tylko wtedy kiedy miałam nóż na gardle czyli kiedy
      wiedziałam że nie dam rady się czegoś nauczyć wolałam zrobić sobie ściągę, ale
      tak ogólnie to nie ściągałam
    • mamausi Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 22:02
      co za pytanie...oczywiście że zdarzyło się wink
      • ledzeppelin3 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 07.05.10, 22:03
        Oczywiście
    • karra-mia Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 08.05.10, 00:14
      tak, razsuspicious
      robiłam sobie ściągi, po czym się okazywało, ze wszystko pamiętam. nie brałam ich ze sobą, bo cykor byłam i zapadłabym się pod ziemię ze wstydu, gdyby mnie złapano.
    • mara_jade73 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 08.05.10, 03:17
      Oczywiście. Ale w czasach gdy chodziłam do liceum nie było jeszcze
      amerykańskiej mody, że ściąganie jest naganne. Na studiach nie, ale
      wiekszość egzaminów to były ustne.
    • gacusia1 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 08.05.10, 03:31
      Nie bede pisac,ze cala mature z polaka zwalilam bo jeszcze mi ja
      cofna tongue_out No ale wczesniej musialam te sciagi sama napisac.
      • e.i.t.h.e.l Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 11.05.10, 01:53
        Zawsze zastanawiało mnie to, jak można ściągać na maturze z polskiego. Jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić. Chodzi mi o pisemny polski. Przecież tam trzeba było użyć bardziej jakichś połączeń logicznych, argumentów na poparcie swoich sądów, no nie wiem, po prostu wyrazić swoje zdanie. Nie wiem, co miałabym na tych ściągach napisać i co z nich spisać, chyba nie umiałabym wkomponować jakiegoś wyrwanego z kontekstu kawałka w tok moich przemyśleń.
        • luska1973 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 11.05.10, 08:39
          Bo pewnie całkiem niedawno zdawałaś maturę smile))
          Dawniej polski pisemny to było po prostu kilka razy bardziej niż na co dzień
          rozbudowane wypracowanie na jeden z 3 tematów do wyboru.
          Zazwyczaj dotyczyło kilku epok literackich i chociażby takie rzeczy jak
          charakterystyki poszczególnych epok na ściągach mogły się przydać. Poza tym
          czasami trafił się bardzo podobny (jeśli nie identyczny) temat jak na klasówce i
          mając takie wypracowanie na ściądze można było bezstresowo napisać maturę smile))

          PS. Myślę, że mimo tego, że 90% mojej klasy ściągało na maturze mieliśmy
          znacznie większą wiedzę z j. polskiego niż aktualni maturzyści (wniosek na
          podstawie ogólnych rozmów).
          W tej chwili problemem dla uczniów po maturze z polskiego było czy użyli
          właściwych słów w stosunku do tego, czego oczekują twórcy testów.
          • e.i.t.h.e.l Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 11.05.10, 13:01
            Zdawałam właśnie tę maturę, o której piszesz, tzn. tę w formie wypracowania. I dlatego napisałam, że mnie to ciekawi, jak ludzie potrafią wpleść treść takiej ściągi do swojego wypracowania. Mnie to zwykle zajmowało 2 razy więcej czasu, niż kiedy pisałam sama. Sprawdzałam pisząc wypracowania zadawane do domu. Jeszcze mogę sobie wyobrazić ściągę z wypisanymi nazwiskami bohaterów jakichś lektur, autorami, datami, tytułami - bo to w stresie można poprzekręcać, czy zapomnieć, ale już korzystanie z całego wypracowania nie bardzo smile
    • elza78 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 08.05.10, 06:48
      nie sciagam na przedmiotach ktore sa mi potrzebne i ktorych uwielbiam sie uczyc,
      reszte biore na przeslizg niestety polskie szkolnictwo inwestuje w ilosc czesto
      lichych niepotrzebnych przedmiotow od czapy dla zapewnienia etatow na uczelni...
      • kocianna Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 08.05.10, 07:28
        Pisałam ściągi dla siebie i dla innych (np. podczas testu, który już
        rozwiązałam). Próbowałam ściągać, ale cykora miałam jak diabli. I właściwie
        tylko w LO - wcześniej ani później nie musiałam.
    • annvangier Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 08.05.10, 10:57
      a roznie raz napaisalm w podtswowce z cztery kartkowki z matmy innym bo mialam
      czas wink
      jesli juz to mialam sciagi- pomagalo w uczeniu i dawalo jakies bezpieczenstwo
      psychiczne - choc raczej w czasie nie zagladalam
      czasem jesli np mielismy test z biologi a my w lo klasa wybitnie humanistyczna
      to pisalislimy cos wspolnie - kazda uczyla sie jednego dwoch tematow z nich
      robila sciagi i robota grupowa

      nie sciagalam na tych przedmiotach ktore byly dla mnie wazne, na tych ktorych
      nauczanie bylo fajnie robione - dobry nauczyciel umiejacy wytlumaczyc ciekawei
      problem , przedmioty gdzie nauczyciel nie robil lekcjia potem wymagał - wtedy
      nie mialam az takiej ochoty'
      nie mowiac o tym ze zdarzali sie nauczyciele zadajacy pytania na inteligencje-
      sciaganie samych danych nie wystarczało trzeba było umiec pomyslec - to tez bylo
      jakies rozwiazanie
      • czarny_eda82 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 08.05.10, 12:12
        oczywiście że tak, rżnełam jak cholera z czego się dało, hehe a jak zabrali to wyrywaąłm kartki z ksiązek i dalej ściągałam, z przedmiotów humanistycznych nie musiałam, zawsze bujna wyobraźnia mi pomagała ale ze wszystkich innych oczywiście że tak wink ale też namiętnie po nocach pisałam ściagi i dużo mi to dawało potafiłam się całej ściągi nauczyć na pamięć. A na studiach juz mniej ale się zdarzało,
    • szyszunia11 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 09.05.10, 00:29
      ogólnie i z zasady nie, ale jako że nie jestem doskonała, na przestrzeni całej edukacji ze dwa razy się zdarzyło. To podstawówkowe ściagnia nawet pamiętam z czego dokładnie! A raz w czasi estudiów - ale cała grupa własciwie pracowała wspólnie podczas egzaminu, pilnujący przymknął oczy i było ogólne przyzwolenie.
      nie popreram ściągania. Nieraz coś komus podpowiedziałam, ale nie dawałam odpisywać.
    • halkatia Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 09.05.10, 00:36
      W podstawowce i technikum ściągałam ile się da(byłam piątkowa).
      Na studiach nie ściągam ponieważ studiuję taki kierunek że ściągając mijałabym się z powołaniem(jestem czworkowo-piątkowa).
      • czar_bajry Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 09.05.10, 01:20
        podstawówka i liceum tak potem już niesmile
        Moja starsza córka osiągnęła mistrzostwo w pisaniu ściąg a najlepsze jest to że
        potem nie musiała już z nich korzystaćsmile
        • madame_zuzu Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 09.05.10, 08:14
          Trzy raz w życiu miałam do czynienia ze ściągami. Pierwszym razem
          złapano mnie podczas nieudolnych prób odklejenia ściągi od rajstop (
          niedoświadczona w tym owinęłam sobie ściągę taśmą tuz nad kolanem.
          Taśmę oczywiście ze 4 razy owinęłam- tak dla pewności).
          Drugim razem zdążyłam tylko usiąść jak nauczyciel patrząc na mnie
          świdrującym wzrokiem zapytał " M...ówna to gdzie masz tę ściągę?" On
          palnął tekstem w powietrze, a ja głupia spaliłam buraka i mu ja
          oddałam.
          Trzeci raz zabrano mi ściągę przed wejściem na salę.
          Na trzy próby ściągania, żadna nie była udana uncertain Mnie sie chyba
          uaktywniał jakis napis na czole, albo żarówa czerwona migająca nad
          głową. Nie na moje nerwy takie zabiegi. Ja zawsze byłam nauczona,
          albo mega nauczona na poprawki. Na studiach nigdy nie miałam potrzeby
          ściągania ( bo raz ze nie umiem, a dwa ze miałam ciekawe studia i
          wiedza łatwo wchodziła do głowy).
          Ale miałam taką jedna panne, która jak nie mogła ściągnąć ze swoich
          pomocy naukowych, to rżnęła ode mnie. A potem miała pretensje jak
          wraz ze mną szła na poprawkę, bo jako jedyne w grupie na przykład
          oblewałyśmy egzamin, ze zgodnością błędów 1:1
    • lejdi111 Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 09.05.10, 08:30
      ja ściągałam przy każdej okazji. Należałam do typu dziewczyn, które wolały w tym
      okresie imprezować a nie siedzieć w domu i sie uczyć smile.
    • bri Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 09:54
      Nie. Po pierwsze nigdy nie miałam silnej motywacji do ściągania, bo
      nie miałam większych problemów z nauką. Po drugie po prostu nie
      umiem i nie lubię ściągać, uważam, że to bardzo nieuczciwe. Na
      studiach egzaminy były robione takim systemem, że ściąganie nie było
      możliwe.
    • 0golone_jajka ale chodzi o majtki? 10.05.10, 10:19
      chodzi o to że byłaś puszczalska, tak?
    • nosbaseta Re: sciagalyscie w szkole/na studiach? 10.05.10, 14:00
      ściągi zawsze miałam, ale jak się później okazywało - to co na
      ściądze, było również w głowie. Pomijam wzory np. na wit. B5, czy
      innej francy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja