Dodaj do ulubionych

Jak mieć dziecko w dużym mieście?

11.05.10, 21:24
Tytuł trochę w tonie żartobliwym, ale do rzeczy. Zbliżam się do 30tki, a jak
na razie planów, chęci i perspektyw na dziecko nam brak wink

Pracujemy z narzeczonym całe dnie, nie mamy tu swoich rodziców (150km są
najbliżsi), rodziny, nikogo do pomocy. O tym, żebym zrezygnowała z pracy nie
ma mowy, narzeczony tym bardziej. Jakie wyjście?

Ja widzę jedno. Całodniowa opiekunka, żeby móc jakoś funkcjonować, żłobek?
Tylko na opiekunkę min. 1 500 zł.

Wszystko wydaje mi się tak skomplikowane , abstrakcyjne. Jak sobie
poradziliście? Jak to ulożyliście? Pytanie kieruje do mam, które nie chciały
rezygnować z pracy i zostawać przez 2 lata w domu.

Chcemy mieszkać w dużym mieście, zwłaszcza, że dopiero co kupiliśmy
mieszkanko. Chyba jednak plany macierzyńskie będę musiała odłożyć sad
Przeraża mnie to wszystko uncertain
Obserwuj wątek
    • lykaena Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 21:30
      Pracując w dużym mieście Wrocławiu i jak to określiłaś "całe dnie" zapewne stać
      was na opiekunkę za 1500.
      To zresztą i tak na ok. 6 m-cy, później żłobek - a to już mniejszy wydatek.
      • tiuia Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 09:34
        O ile będzie w nim miejsce dla dziecka. Moja córka nie dostała się do państwowego żłobka, choć składałam jej papiery, półtora roku temu... A prywatny kosztuje niewiele mniej niż niania...
        • joxanna Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 11:10
          To jasne, że życie się zmieni, nie da się tyle pracować, może będziesz musiała
          wracać wcześniej i pracować w domu - aż nie dasz rady. I wtedy okaże się, że
          firma świetnie funkcjonuje jak pracujesz tylko 8 godzin dziennie. Moje
          doświadczenie mówi, że dzieci wszystkim wychodzą na zdrowiesmile

          Oczywiście koszty będą. Niania to początek. Potem przedszkole (a pewnie też
          trzeba będzie trzymać nianię, skoro chcesz pracować intensywnie i nie masz
          podręcznej babci). I tak już będzie zawsze.

          A co do dziecka w mieście - ja polecam mieszkanie blisko pracy, żeby nie tracić
          za dużo czasu na dojazdy.

          A poza tym - pewnie tak jak wszędzie.

          • echtom Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 12:26
            > Oczywiście koszty będą.

            Jak mówią realiści: "Dobrze wychowane dziecko to 25 lat, źle
            wychowane to dożywocie." wink
      • lilka69 lykaena 12.05.10, 12:56
        to moze jednak zrezygowac z dziecka skoro zaklada sie aby poszlo do
        zlobka w okrsie niemowlecym?
        • sonia.2009 Re: lykaena 13.05.10, 11:37
          a niby dlaczego rezygnowac?
          co jest zlego w zlobkach?
          znam takie dzieciaki, ktore zaczely zlobkowac w wieku 6 miesiecy i jakos nie
          maja z tego powodu problemow
          • aneta-skarpeta Re: lykaena 13.05.10, 12:16
            tylko jaki jest sen robienia sobie dziecka, gdy wiadomo, ze nie
            bedzie sie mialo dla niego czasu nawet "zaraz po narodzinach?
          • aducha27-1 Re: lykaena 13.05.10, 12:59
            Hej
            Dlaczego chęćoddanie dziecka do złobka w wieku ok 6 m-cy ma równać
            sie z odpuszczeniem sobie macierzyństwa.
            Mieszkam w miejscowosci liczacej ok 20 tys mieszkancow czyli tzw.
            dziura. Mam 2 wspaniałych dzieckiaków w których wychowaniu i opiece
            pomogł mi żłobek. Kiedy urodziła sie strasza córka zaczynałam
            działalnosc gospod. Nie miałam co zrobic np. z dizeckiem przez 4
            godziny i włąsnie żłobek pozwilil mi na normalne funkcjonowanie.
            wiedziąłm ze z opiekunka trzeba sie umawia a złobek otwarty od do.
            Tka że wiem z atopsji ze żłobke nie taki straszny jak go maluja.
            A nie kążda kobieta jest stworzona do tego aby poswieci sie i
            siedziec w domu do ukonczenia 3 roku zycia.
            "Szczęśliwi rodzice maja szczęśliwe dzieci"
            • kosciotrupek Re: lykaena 14.05.10, 03:36
              Nie miałam co zrobic np. z dizeckiem przez 4 godziny i włąsnie żłobek
              pozwilil mi na normalne funkcjonowanie.


              Ale Twoje dziecko zostawało w żłobku przez 4 godziny dziennie, a autorka wątku
              pisze o pracy "całymi dniami". Trochę się to różni, prawda?

              Zgadzam się, że to nie ma najmniejszego sensu - robić dzieci tylko po to, żeby
              je "mieć", skoro potem nie zamierza się ani odrobinę zrezygnować z
              dotychczasowego trybu życia. Co ma dzieciak z mamy czy taty, którzy pracują no
              niechby tylko 8 godzin na dobę, przynajmniej godzinę zajmuje im dojazd (a często
              więcej), po drodze jakieś zakupy, w domu zrobić obiad, posprzątać, wyprać, zająć
              się sobą (OK, większość czasu zajmujemy się sobą, gdy dzieci śpią, ale przecież
              nie wyłącznie) itp., itd. Godzina dziennie na dziecko? Dwie? Dla niemowlaka to
              jednak trochę mało. Dużo za mało. Pewnie, że z takich dzieci nie wyrasta
              chodząca patologia, więc argumenty, że "dzieci chodziły do żłóbka i nic im nie
              jest" są do niczego. To widać po latach, kiedy - dorosły już - "dzieciak" nadal
              nim (dzieciakiem) pozostaje, szwankują mu tzw. uczucia wyższe czy nie potrafi
              wchodzić w trwałe związki (bo nie nauczył się tego w dzieciństwie, kiedy tych
              najbliższych osób przy nim nie było, a właściwie - było, ale za mało, jak na
              jego potrzeby).


              Jasne też, że nie każdego to dotyczy - zależy jeszcze od naszych wrodzonych
              cech, ale nigdy nie wiadomo, jakie dziecko się trafi - z większymi czy
              mniejszymi potrzebami pod tym względem, prawda?
          • nissa.fr Re: lykaena 13.05.10, 15:14
            To chyba zezra mnie wszystkie niewyrodne matki, jak napisze iz moje dziecko poszlo do niani w wieku 4,5 miesiaca (na 5 godzin dziennie), w tym udalo mi sie karmienie piersia prawie do roku. Da sie pogodzic prace i brak bliskich z posiadaniem dziecka - tylko trzeba bardzo chciec. Autorka watku moze nie czuje sie jeszcze gotowa podjac trud, czego serdecznie jej zycze.
    • awawawaaaa Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 21:32
      Dopiero macie mieskzanie! Dopiero pracujecie z 5, 6 lat. Na co
      dziecko, po co? pewnie pochodzice z jakis wioch/malych miast, starzy
      od was daleko, kredytujecie sie, to do czego sie speiszyc?

      Zreszta, zadajac takie pytanie, sugerujace ze nie chcesz 2 lata
      przesiedziec w domu, dajesz do zorumienia, ze nie masz pojecia czym
      jest dziecko.

      Taki gdybanie, wizualizowanie, odnoszenie sie do czego
      niedokreslonego do niczego nie prowadzi.
      • marysia_wroc Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:12
        Skoro jesteś tak niastowa, to po Twoim poście widać, że słoma z butów ci wychodzi wink
        • anyx27 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:17
          marysia_wroc, domyślam się po nicku, ze jesteś z tego samego miasta co ja wink

          Julka urodziła się,kiedy byłam na ostatnim roku studiów dziennych, bez
          mieszkania i bez pracy. Wróciłam 2 tyg po cc do zajęć. Daliśmy radę smile Najpierw
          były prababcie do opieki, potem niania na kilka godzin, potem przedszkole. A
          teraz, po 5 latach to juz w ogóle bajka smile

          Ty masz łatwiej, bo pracujecie oboje, a prywatny żłobek to koszt ok. 900zł/mies
          ( z wyżywieniem), więc nie jest tak źle smile
          • marysia_wroc Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:25
            Dziękuję Ci za miłą, niezgryźliwą odpowiedz smile mysle, że mozna to jakos
            poukladac. Musze docenić to, że mamy mieszkanie, pracę. Chcę miec dziecko, ale
            chcę też miec pewność, że wróce do pracy smile
      • lilka69 awawawaaaa-racja, 2 akapit 12.05.10, 12:58
        marysia sie zlosci ale twoj post to zyciowa prawda. moze niech
        lepiej kota kupi?
        • ojca o rany, co za babska... 13.05.10, 11:47
          Skąd się biorą takie zgryźliwe i złośliwe babska jak wy? Kompleksiki leczycie
          czy nawet nie zauważacie własnego upośledzenia?
          • gku25 Re: o rany, co za babska... 16.05.10, 10:19
            Nie zauważają. I wychodzi na to że pracujący rodzice nie powinni mieć wcale
            dzieci...
    • sanrio Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 21:44
      > na razie planów, chęci i perspektyw na dziecko nam brak wink

      to poczekaj, aż będziesz miała chociaż chęć. Jak będzie chęć to nie będziesz się
      zastanawiała, analizowała, a jak nie będzie to lepiej dla nienarodzonego, żeby
      go nie było.
    • mniemanologia Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 21:45
      marysia_wroc napisała:

      > Zbliżam się do 30tki, a jak
      > na razie planów, chęci i perspektyw na dziecko nam brak wink

      Skoro brak planów, chęci, perspektyw, to skąd w ogóle myśl o
      dziecku? Nie chcecie dziecka, w planach nie macie - nie ma przymusu
      przecież.
      • fo.xy Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 14.05.10, 10:03
        no wlasnie, teoretycznie przymusu nie ma smile

        tez jestem z Wroclawia, mam dobra prace, wielu znajomych, wsrod
        ktorych zaczal sie wysyp dzieci... temu sie urodzilo, tamtemu tez,
        jeszcze inni planuja, staraja sie o dziecko, kolejnym urodzi sie za
        miesiac czy dwa...

        Wszystko wplyw otoczenia. Moze autorka watku sugeruje sie wlasnie
        obserwujac otoczenie?

        Ja jestem odporna na otoczenie i wszystko robie po swojemu i w swoim
        czasie.

        Do autorki:
        znajdz swoj rytm w zyciu. Nie mysl za duzo nad tym, ze juz czas, ze
        tak trzeba, ze niedlugo trzydziestka. Jak bedzie dobry czas, to
        nawet sie sekunde nie bedziesz zastanawiac, jak to wszystko
        pogodzic. A potem nagle sie przekonasz, ze dalo sie i nie bylo tak
        zle wink
    • aluc Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 21:48
      dziecko w dużym mieście ma się tak samo jak w małym - najczęściej
      nastepuje to w wyniku współżycia seksualnego dwóch osobników
      zasadniczo odmiennej płci

      jak się nie ma chęci, planów i perspektyw, lepiej zadbać o skuteczną
      antykoncepcję
    • karra-mia Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 21:58
      takie duże dzieci...
      dzieci tak samo ma się w dużym mieście, jak i mniejszym, jak i na wsi.
      • marysia_wroc Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:15
        Złe zrozumienie posta.

        Brak chęci spowodowane jest tym, że nie wiemy, ktos zajmie się dzieckiem, gdy ja
        będe chciała wrócic do pracy.

        Proszę o wypowiedzi te mamy, ktre wracały do pracy, nie kury domowe, które
        zakrzyczą te, dla których praca jest też ważna, udowadniając, jak to mając
        dziecko, należałoby siedzieć w domu. O ile tu takie są wink
        • asiek_k Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:22
          no jasne, w domu siedzą tylko kury domowe...
          Chyba wyobrażasz sobie, ze urodzisz dziecko i jak gdyby nigdy nic wrócisz do
          starych zwyczajów, a dziecko się bezboleśnie dla wszystkich usunie w cien.
          Po co ci to dziecko?
          Żeby nie było- mam dziecko i praca jest dla mnie ważna, ale mniej ważna niż dziecko.
          • the.black Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 13.05.10, 21:36
            zgadzam się z asiek w 100%. dziecka nie da się dostawić na bok, wcisnąć pause i
            zająć się czymś innym. a tak btw - sorry, ale mnie to do szału już doprowadza -
            abstrahując od tych, dla których powrót do pracy jest koniecznością ekonomiczną
            i po prostu nie mają innego wyjścia. ja się pytam tych dla których poświęcenie 3
            lat - słownie TRZECH LAT swojego życia jest tak niewykonalne, bo ambicja, bo
            realizacja, bo spełnienie zawodowe, znajomi, itepe... qrde, każe wam ktoś te
            dzieci mieć??? dla dorosłego człowieka 3lata to jest nic, dla dziecka,
            szczególnie tak maleńkiego dziecka, to jest tworzenie fundamentów całego
            funkcjonowania. dziecko to nie jest kolejny punkt do odhaczenia na liście 'do
            zrobienia w życiu'. może się teraz podniesie larum, nieważne. żłobek to nie jest
            i nigdy nie będzie instytucja przyjazna dziecku i będąca w stanie w pełni
            zastąpić matkę. nie ma na świecie takiej instytucji, która kochającą matkę/ojca
            przy takim maluszku jest w stanie zastąpić i zapewnić jej w 100% prawidłowy
            rozwój emocjonalny i psychiczny. nie potrafię pojąć skali egoizmu osoby, która
            powołuję do życia dziecko, po czym niezmuszona koniecznością ekonomiczną oddaje
            je w obce ręce, bo musi biec się realizować. niepojęte to jest dla mnie. 3 lata
            to nie jest wieczność, minie jak z bicza strzelił, a tego czasu później już w
            żaden sposób się nie odzyska. więc radzę zastanowić się kolejnej, przepełnionej
            ambicjami zawodowymi kandydatce na matkę, czy na pewno warto, bo zwyczajnie
            szkoda dziecka... [i nie, nie jestem sfrustrowaną kurą domową w rozciągniętym
            dresie - mam świetnie płatną pracę, w której się realizuję, w której mam mnóstwo
            znajomych i którą całkowicie świadomie i z pełną odpowiedzialnością zostawiłam
            na 3 lata na rzecz przejścia ze swoim maluszkiem przez najważniejszy okres w jej
            życiu]
            • suziluzi Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 13.05.10, 23:41
              O rety smile Życie diametralnie zmienia się po urodzeniu dziecka. I nie zmieni tego
              opiekunka bo nie przejmie emocjonalnego obciążenia. JA też myślałam, że po
              urodzeniu dziecka to to i tamto będę robić. Część z tych palnów nie wyszła. To
              trudno wytłumaczyć, ale tak jest, że będąc matką, nawet jak odstawisz dizecko do
              żłobka, czy zostawisz z nianią, zawsze będziesz je gdzieś tam mieć z tyłu głowy
              i zawsze będzie dla Ciebie najważniejsze.

              Siedziałam trzy lata w domu, teraz mam działalność gospodarczą. Nie żałuję ani
              dnia z tych trzech lat. Ciepłych rączek na szyi i pachnącej główki. I to prawda
              - żłobek ani niania nie zastąpią matki, nawet nie m sięco łudzić. Podobnie
              zresztą, że satysfakcja z pracy nie zastąpi tej płynącej z przebywania z dzieckiem.
            • ciuciumorales Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 14.05.10, 06:57
              Chciałem coś napisać, ale napisałas za mnie. Lepiej żeby tacy ludzie
              niemieli dzieci, choc jest tez szansa ze po narodzinach si to zmieni.
        • mniemanologia Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:28
          Mogę się wypowiedzieć, ale Ci to nic nie da. Wracałam do pracy po
          pół roku od urodzenia dziecka, tylko że ja mam teściów, którzy się
          zajęli Młodym do momentu, gdy skończył 2,5 roku.
          • vww Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 13.05.10, 12:12
            do sygnaturki u mniemanologii:
            Cwiczę skwapliwie, na razie umiem przeciąć(?)banana, całkiem niezły rezultatbig_grin
            • mniemanologia Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 13.05.10, 13:28
              surprised
              Ło matko i córko!
              A banana ze skórką czy obranego?
              Pochwal się, jak już będziesz ogórki na mizerię przecinać wink
              Wracam do ćwiczeń, pojechałaś mi po ambicji smile
          • japoneczki Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 13.05.10, 15:14
            mniemanologia - masz obłędnie bezbłędny opis wink
            Pozdrawiam wink
        • echtom Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 10:56
          Jeżeli chcesz mieć dziecko tylko pod warunkiem, że nic nie zmieni w
          Twoim życiu, to właściwie po co? Bo koleżanki już mają?
        • kamelia04.08.2007 jak sie nie chce, to lepeij nie mieć 12.05.10, 11:14
          marysia_wroc napisała:


          > Brak chęci spowodowane jest tym, że nie wiemy, ktos zajmie się dzieckiem, gdy j
          > a
          > będe chciała wrócic do pracy.

          zacznij sie rozgladac za opiekunka, moze ktoś ci moze kogos dobrego polecić


          > Proszę o wypowiedzi te mamy, ktre wracały do pracy, nie kury domowe, które
          > zakrzyczą te, dla których praca jest też ważna, udowadniając, jak to mając
          > dziecko, należałoby siedzieć w domu. O ile tu takie są wink


          przepraszam, a po co ci to dziecko, skoro chcesz zyc tak jaby dziecka nie było??????

          jeszcze jestes młoda i nie rozumiesz, ze dziecko to sa pewne ograniczenia, a na poczatku duze ograniczenia (chocby wynikajace z porodu i połogu) i nie mozna żądac, by dziecko sie dostosowało do twoich wyobrażeń.

          Masz ochote pracowac, to pracuj, ale sie nie rozmnazaj, bo unieszczesliwisz te istote mała, która ci tylko bedzie zawadzać, a ty bedziesz chciała, by ci nie zawracała głowy. Sama tez bedziesz niezadowolona, bo dziecko cie ogranicza i nie bedziesz mogła sie rozwijac tak jak bys chciała.

          Nie ma obowiazku posiadania dzieci, ale jak juz sie wchodzi w ten interes to na pewnien czas trzeba swoje aspiracje zawodowe wyrzucic w pierniki, bo na pierwszym miejscu sa potrzeby dziecka. Tak, dziecko jest wazniejsze, bo dziecko sie na swiat nie prosiło, skoro je powołliscie do zycia, to trzeba tez zaspokoic jego potrzeby.
        • kosciotrupek Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 14.05.10, 03:54
          Proszę o wypowiedzi te mamy, ktre wracały do pracy, nie kury domowe

          Marysia, nie obrażaj się na kury domowe (i nie obrażaj ich samych, bo zaraz
          dopatrzymy się słomy w Twoich butach, jak to komuś byłaś uprzejma przygadać smile
          ), tylko przeczytaj to, co mają Ci do powiedzenia. Ostatecznie zakładając wątek
          o takim temacie nie oczekiwałaś chyba wyłącznie aplauzu dla swoich pomysłów?
          Trochę krytyki też się przydaje i czasem można coś ciekawego dla siebie z niej
          wycisnąć.

          Myślę zresztą, że mało jest na tym forum kobiet, które można tak określić (jak
          ładnie to ujęłaś). Każda albo prawie każda z nas ma jakieś wykształcenie,
          pracowała w mniej lub bardziej ciekawym zawodzie, często łączy pracę z dzieckiem
          (dziećmi) albo zrezygnowała z pracy czasowo, tylko niekoniecznie traktuje to tak
          skrajnie jak Ty: po urodzeniu dziecko wędruje do niani albo żłoba, a mama hajda
          do pracy na "całe dnie". Większość z nas potrafiła pogodzić jedno z drugim
          (zwykle rezygnując częściowo z pracy, a jakże (chyba, że warunki na to nie
          pozwalają, ale to inna bajka, niestety)), ale jeśli chcesz być dla swojego
          dziecka naprawdę mamą, a nie kimś niewiele lepszym od opiekunki (a właściwie
          dlaczego lepszym, skoro to niania spędza z maluchem większość czasu?), to nie da
          się nie zrezygnować. O rany, nie wiem, czy się nie zaplątałam w tych nawiasach smile

          A więc zamiast obrażać się - przemyśl raczej to wszystko, co Ci tu piszą osoby o
          odmiennym zdaniu niż Twoje.
    • asiek_k Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:17
      Byłam w podobnej sytuacji do twojej. Zanim zaszłam w ciążę planowałam szybki
      powrót do pracy i nianie/żłobek bo nie wyobrażałam sobie zrezygnować z etatu.
      Po urodzeniu dziecka priorytety tak mi się zmieniły, że ustaliliśmy w domu, że
      zostaję z dzieckiem do ok 9 m-cy a potem pół etatu. Moja koleżanka w takiej
      sytuacji umówiła się na pracę z domu.
      Jeśli generalnie chcecie dziecko oboje i oboje zdajecie sobie sprawę,że dziecko
      zmieni wasze życie to jakoś wam się ułoży.
      Moim osobistym zdaniem zostawianie malucha na 10 godzin z obcymi osobami jest
      bez sensu. To juz lepiej się nie bawić w rodzinkę.
      • marysia_wroc Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:26
        tak, to tylko twoje osobiste zdanie smile
        • asiek_k Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:38
          Idz na całośc i wywiez do dziadków na pare lat. Przywieziesz jak bedzie mogło
          pójśc do przedszkola i praca nie ucierpi.
          • trinte do marysi 13.05.10, 13:17
            Nie ma co - na kobitki zawsze można liczyć wink)) Zakrzyczą, dowalą, z ziemią
            zrównają... wink)
            Marysiu - nie przejmuj się tym gadaniem- niektórzy po prostu tak mają.

            A co do sedna - uważam (w odróżnieniu od reszty), że bardzo dobrze, że o tym
            myślisz już teraz. Później to generuje tylko niepotrzebne nerwy.
            W podobnej sytuacji do Twojej byłam kilka lat temu - przeprowadziliśmy się z
            powodów zawodowych męża na drugi koniec Polski. Mi również udało się znaleźć
            świetną pracę i... zaliczyliśmy klasyczną "wpadkę". Panika była niezła - i u
            mnie i u małżonka nowa praca, rodzice, ciocie, babcie setki kilometrów dalej,
            brak rozeznania rynku "opiekuńczego" itd, itp...

            Z perspektywy czasu powiem jedno - wszystko da się zrobić, choć od osób bez
            wsparcia "rodzinnego" na miejscu wymaga to dużo więcej wysiłku i ... pieniędzy.
            Jedno jest pewne - nic nie będzie takie samo jak wcześniej i tej rewolucji żadna
            wyobraźnia nie jest w stanie przewidzieć. Ale da się zorganizować i przetrwać
            bez ofiar w ludziach.

            Do pracy wróciłam 7 miesięcy po porodzie (siła wyższa - mieliśmy problem z
            utrzymaniem się z jednej pensji), dzieckiem zajęła się przecudna pani Stenia
            (rekomendacja poczty pantoflowej - zdecydowanie polecam tego typu nabór) i
            zajmowała się nim przez ponad rok, potem był żłobek, przedszkole.
            Dobra rada - jeśli będziesz miała możliwość znajdź sobie żłobek (przedszkole)
            blisko miejsca pracy - zyskasz czas z dzieckiem i czas ogólnie.
            Generalnie - da się choć dla przyjezdnych jest ciężej niż dla miejscowych.
            Pozdrawiam
        • epb3 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:39
          marysia_wroc napisała:

          > tak, to tylko twoje osobiste zdanie smile

          smile Tez bylam taka. Zaplanowalam jak to wróce po macierzynskim a maly zostanie z
          nianią.
          Nie mialam pojęcia o czym mówięsmile
          Po macierzynskim wzielam 2m urlopu wychowawczego - myslalam "bedzei mial pol
          roku to juz moze zostac z obcą osobą". No i po pol roku wrocilam. Mialam ten
          luksus ze pracowalam w domu a niania zajmowala sie dzieckiem (czyli praca maks
          8h, bez dojazdów)
          Przeplakalam mnóstwo nocy, ze nie jestem z dzieckiem, ze ona sie nim zle zajmuje
          itd...
          Po kilku miesiacach wzielam 3/4 etatu. Potem zrezygnowalam z niani.
          Widzialam ile tracę, jak mały mam wpływ na wychowanie wlasnego dziecka. dzis
          dalej pracuje w domu na 3/4 etatu. Generalnie kiedy Syn spi. Od wrzesnia idzie
          do przedszkola a ja wreszcie wracam normalnie do pracy.
          Mieszkam w duzym miescie, nie ma blisko Rodziny ani nikogo kto moglby sie zajac
          dzieckiem chociaz na chwilę.
          I to jest najwiekszy problem. Bo priorytety sie zmieniają ale jednak wolny
          wieczór/weekend we dwoje to cos o czym zawsze marzylam. I ciagle jest tego
          jeszcze bardzo malo.

          Oczywiscie Ty mozesz byc inna. Ale wszystkie moje znajome bardzo przezywaly
          powrót do pracy. I mnostwo ostatecznie go odsunelo na pozniej...
          Wiec jesli czujesz ze to czas, masz dokąd wracac(praca), macie w miarę stabilną
          sytuacje i dobre perspektywy to do dziela.
          Nie ma sensu planowac co będzie potem...
        • kunegunda32 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 01:53
          Nie tylko jej gwoli ścisłości. A jak chcesz żeby Ci przytakiwać to nie zadawaj
          pytań otwartych. Ja też jeszcze będąc w ciąży zaklinałam się że zaraz po
          macierzyńskim wracam do pracy, a Młoda zostaje z babcią. Ale życie szybko
          zweryfikowało moje plany. Po pierwsze Młoda stała się dla mnie centrum
          wszechświata, za nic nie chcę opuścić tych malutkich postępów które robi każdego
          dnia, chcę być z nią jak najdłużej bo wiem że to se ne wrati. Po drugie Młoda
          powiedziała butelce NIE! więc babcia nie miała by jej jak karmić, a po trzecie
          jestem w tej komfortowej sytuacji że mogę pracować w domu więc dogadałam się z
          szefem i zostaję w domu do momentu w którym Młoda skończy rok. Konkluzja jest
          taka, że jak się chce to wszystko da się dograć. A jak nie ma chęci, perspektyw
          i możliwości to lepiej sobie darować.
          • kocianna Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 08:57
            Pracę miałam taką, że częściowo dało się ją wykonywać w domu, a i tak oddawalam
            niani swoją pensję przez dwa lata. Ale dalismy radę, w wielkim mieście właśnie,
            a i teraz daję radę jako de facto samotna matka, do pomocy mając tylko
            życzliwych sąsiadów i sprowadzając mamę (1500 km) w sytuacjach naprawdę awaryjnych.

            Nigdy, ani przez sekundeczkę, nie żałowałam swojej decyzji o dziecku. Tego, co
            ona dała mnie, jak mnie zmnieła - nie da się przeliczyć na żadne pieniądze. To
            było najlepsze, co mnie w życiu spotkało.
        • sonia.2009 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 13.05.10, 11:41
          na twoim miejscu zastanowilabym sie tak solidnie nad "jej zdaniem" i
          zrezygnowala z dziecka w ogole
          przeciez mozesz kupic psa

          a posiadanie dziecka oznacza, ze zycie wywala sie do gory nogami
          wszystko sie zmienia
          lacznie z priorytetami
          jesli nie zdajesz sobie sprawy z tego to zapomnij o posiadaniu dzieci

          ps: nie tylko kury domowe zostaja w domu z dziecmi smile ale co ty mozesz o tym
          wiedziec...

          serio - kup psa - bedzie lepiej dla wszystkich
          • japoneczki Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 13.05.10, 15:18
            ale dlaczego psa? też 10 godzin ciężko żeby siedział w domu, życie
            układa się pod psa, bo on też czuje i ma potrzeby - choćby
            fizjologiczne!! a po pracy się wraca do domu a nie na zakupy czy
            imprezę, bo trzeba wyjść z psem!!! nie sztuka zamknąć żywe stworzenie
            na całe dnie samo w domu!!!
            jak się nie chce mieć obowiązków to psa ale pluszowego!
        • kosciotrupek Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 14.05.10, 03:59
          Jeszcze tu Ci napiszę, jakbyś przegapiła mojego posta parę pięterek wyżej -
          zamiast się obrażać na tych, którzy myślą inaczej, trochę się zastanów nad tymi
          wypowiedziami. Chyba, że oczekujesz od nas wyłącznie namiarów na sprawdzone
          opiekunki i listy żłobków.
      • osa551 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 11:30
        > Moim osobistym zdaniem zostawianie malucha na 10 godzin z obcymi osobami jest
        > bez sensu. To juz lepiej się nie bawić w rodzinkę.

        Tak, a najlepiej nie mieć z czego żyć i z maluchem u boku stawić się w MOPS-ie ...
        • asiek_k Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 13:23
          najlepiej, mając wybór jak wyżej, nie mieć dzieci
          • osa551 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 13:59
            Bardzo Ci dziękuję, ale ja popełniłam tę zbrodnię i urodziłam 2 dzieci pracując
            na pełny etat. Nie wyglądają na zaniedbane emocjonalnie. Dzięki Bogu każdy może
            mieć własne zdanie w tej sprawie.

            A wypisywanie o tym, że osoby, które chcą lub muszą wrócić do pracy po urodzeniu
            dziecka nie powinny mieć dzieci jest czystym brakiem tolerancji i wyobraźni.
            • bracialwieserce do osy 13.05.10, 12:46
              Właśnie- to, że inne nie chcą/nie potrafią/nie mogą nie jest dowodem na to, że
              jak ktoś inny ułoży sobie sprawy dobrze i jest mu z tym fiz.-psych good i
              dziecko też na tym zyskuje to beee -to pewnie złe kobiety/matki . Wstyd. Za
              pewne należałoby spalić na stosie taka Hayek, Vodianową i Bundchen -nie dość że
              dobrze wyglądają, są milionerkami to w 5-6 miesięcy wróciły do roboty!
              • marychna31 Re: do osy 14.05.10, 08:26
                > jak ktoś inny ułoży sobie sprawy dobrze i jest mu z tym fiz.-psych good i
                > dziecko też na tym zyskuje to beee -to pewnie złe kobiety/matki

                No z pewnością maluch dużo zyskuje siedząc w złobku po 10 godzin dziennie. No
                litości! To zupełnie jak wypisywanie: " mój ojciec mnie lał dlatego wyrosłem na
                porządnego człowieka".
                • bracialwieserce Re: do osy 14.05.10, 09:42
                  A dziecko ma jeszcze Tatusia nie? To niech Tatuś tez przejmie opiekę, sorry po
                  pół roku np.
                • osa551 Re: do osy 14.05.10, 12:47
                  > No z pewnością maluch dużo zyskuje siedząc w złobku po 10 godzin dziennie. No
                  > litości!

                  Moje dzieci na oczy nie widziały żłobka. Może rozszerz trochę horyzonty zanim
                  się wypowiesz.

                  Na szczęście moje maluchy to moja sprawa i mojego męża. Nie jestem siedzącą w
                  domu samotną matką jak połowa uczestniczek tego forum, gdzie dzieci widują ojca
                  tylko w weekendy i późnym wieczorem - bo poza tym zajmuje się zarabianiem
                  pieniędzy na rodzinę.
        • bracialwieserce paranoja 13.05.10, 12:34
          Co do od d... strony rady, że jak by co niech sobie kupi psa/kota czy myślicie,
          że zwierzakami nie trzeba się zajmować!? Autorka wątku być może niefortunnie
          dobrała topic/zapytania ale bez przesady. I nie, niekoniecznie trzeba się
          zamykać w domu i odwalać misję dziecko - poza tym dobrze rzecz rozpatrywać z
          partnerem i naprawdę nie musisz mieć ciśnienia i czuć presji wieku i robić
          dziecko zachowawczo albo teraz albo nigdy bo możesz żałować zwłaszcza jeśli nie
          masz na to naprawdę ochoty a zrobisz bo trzeba/wypada/bo Krysia ma/bo to czas/bo
          będzie za późno {no to będzie! lepsze to niż udawanie poza tym sens życia każdy
          musi wyszukać sam bo to nie jest zależny od Matmy/Taty czy posiadania dziecka
          -to nie Twoja własność i lepiej mieć radość z tego co sie robi - nie mam tu na
          myśli tylko pracy -chyba, że to naprawdę np. Twoje powołanie/pasja bo dziecko
          jest tylko częściowo genetycznie takie jak Rodzice etc a ma /będzie się
          kierowało też być może innymi rzeczami/wartościami jak Ty i wcale nie jest
          powiedziane, że macierzyństwo da Ci szczęście i co wtedy zrobisz? Dla kobiety to
          większe obciążenie - patrz "życzliwe" koleżaneczki chociażby i takie co by
          Wojciechowską ukrzyżowały za to że żyje i podróżuje a jak sąsiad pierze sąsiadkę
          po mordzie -to się nie wtrącają tylko obgadują bo to "sprawy rodzinne"}}. Jeśli
          nie masz tak naprawdę ochoty -daruj sobie!
    • nangaparbat3 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:36
      Moja mam tez wrocila szybciutko do pracy, opiekowaly sie mną niańki, pewnie, jak
      to dziecko, przywiazywalam sie do nich, i na pewno - bo to wiem od mamy - często
      sie zmienialy.
      Dominujace wspomnienie mojego dziecinstwa to czekanie w oknie na mame wracajacą
      z pracy.
      Dominujacy problem mojego zycia to zmaganie sie z lękiem przed porzuceniem.
      Za to swietnie sobie radzę w samotności.

      To troche o kosztach, jakie płaci dziecko.
      Jedno, co na pewno moge Ci doradzic - stań na głowie, by ewentualna niania byla
      co najmniej na parę dobrych lat, jedna i ta sama.
      • anyx27 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:38
        I dlatego lepiej wybrać żłobek smile Oczywiście dobry, prywatny, kameralny. Jesli
        chodzi o Wrocław to moge nawet jeden polecić smileDzieciaki lepiej rozwijają się w
        grupie.
        • epb3 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:41
          anyx27 napisała:

          >Dzieciaki lepiej rozwijają się w
          > grupie.
          Szczegolnie te polroczne wink
          • thunder_storm Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 23:25
            epb3 napisała:


            > >Dzieciaki lepiej rozwijają się w
            > > grupie.

            > Szczegolnie te polroczne wink


            a co uważasz, że półroczne dziecko nie patrzy na rówieśników, nie próbuje ich
            naśladować? Grubo się mylisz! Mój mały zaczął w tydzień raczkować, nauczył się
            pić, jeść, po pobycie u babci gdzie miał częsty kontakt z dziećmi trochę
            starszymi ale w podobnym wieku! Moja znajoma miała córki rok po roku i ta
            młodsza właśnie od 6 msc zaczęła naśladować tą starszą!
          • anyx27 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 11:52
            epb3 napisała:

            > anyx27 napisała:
            >
            > >Dzieciaki lepiej rozwijają się w
            > > grupie.
            > Szczegolnie te polroczne wink

            Oczywiscie, że tak smile Sama jestem pedagogiem i własnie pracuję z takimi
            dzieciaczkami smile zdziwiłabys się big_grin
        • nangaparbat3 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:43
          anyx27 napisała:

          > I dlatego lepiej wybrać żłobek

          Jasne. Nie ma do kogo sie przywiazac.
      • osa551 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 14.05.10, 12:53
        nangaparbat3 napisała:

        > Moja mam tez wrocila szybciutko do pracy, opiekowaly sie mną niańki, pewnie, ja
        > k
        > to dziecko, przywiazywalam sie do nich, i na pewno - bo to wiem od mamy - częst
        > o
        > sie zmienialy.
        > Dominujace wspomnienie mojego dziecinstwa to czekanie w oknie na mame wracajacą
        > z pracy.
        > Dominujacy problem mojego zycia to zmaganie sie z lękiem przed porzuceniem.

        No to mamy 50% na 50% do Twojej teorii, bo moja mama tez wróciła do pracy po
        macierzyńskim i ja jakoś nie zaliczyłam takich problemów jak Ty. Jestem za to
        niezwykle samodzielną osobą z dużym poczuciem własnej wartości. Nie przypisuję
        tego temu ile moja matka czasu spędzała ze mną a atmosferą panującą ogólnie w
        naszym domu.

        Moje dzieci mają tę samą opiekunkę od 7 lat.
        • nangaparbat3 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 14.05.10, 17:29
          > No to mamy 50% na 50% do Twojej teorii, bo moja mama tez wróciła do pracy po
          > macierzyńskim i ja jakoś nie zaliczyłam takich problemów jak Ty. Jestem za to
          > niezwykle samodzielną osobą z dużym poczuciem własnej wartości.

          Ależ gratuluję.


          Nie przypisuję
          > tego temu ile moja matka czasu spędzała ze mną a atmosferą panującą ogólnie w
          > naszym domu.

          Mnie nie chodzilo o czas spedzany z matką, tylko o częste znikanie z zycia
          dziecka "matek zastępczych".
    • agazagie Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 11.05.10, 22:54
      Miasto duże (Poznań), moi rodzice 500km dalej, teściowie co prawda "miejscowi"
      ale teść schorowany a teściowa pracująca. Oboje pracujemy, urodziłam Młodego,
      wykorzystałam urlop macierzyński, wypoczynkowy zaległy i bieżący, musiałam iść
      na 3 m-ce na wychowawczy a od września dziecko w wieku 9 m-cy poszło do żłobka.
      Ot i cała filozofia smile Da się smile
    • szyszunia11 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 01:18
      wiadć po Twoim poście, że faktycznie chęci ana to dziecko brak - tak jak piszesz. Bo jak sa checi, to się mierzy siły, na zamiary. Jak ktoś chce, to ma dziecko kosztem wielu wyrzeczeń i będąc w dużo gorszej sytuacji zyciowej niż Ty.
      No nie da się meić cały czas wsyzstkiego. A wszystko, co wartosciowe kosztuje. jesli uważasz za wartość posiadanie dziecka (choc "posiadanie" to złe słowo) to musisz się liczyć z tym, że Twoje życie się zmieni, ba - może nawet Twoje podejście do pracy zawodowej. Może nagle się okaze, że kilka miesięcy, rok a nawet więcej w innym trybie niż dotychczas to nei tragedia.
      Ja tam kombinowałam już duzo wczesniej, przed dzieckiem. M.in. ze wzgledu na plan założenia rodziny postanowiłam pracować na własny rachunek by nei spędzać całych dni w biurze i by móc decydować o sobie. W tym celu zrobiłam odpowiedni kurs, zdałam egazmin, włozyłam wiele wysiłku i teraz zaczynam pomału zbierać plony, bo pojawiły się pierwsze zarobki. Dziecko na 14 miesięcy, pomagają dziadkowie, ale chce się posiłkować prywatnym żłobkiem np. 2 x w tygodniu na kilka godzin. Czyli na chwilę obecną prowadze b. aktywne zycie i pracuję zawodowo (nawet dosyc twórczowink) jednoczesnie "siedząc w domu"smile
      • penelopa40 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 09:08
        dziecko do dużego miasta nic nie ma... tak samo ma sie dziecko w
        małym mieście czy na wsi, przy założeniu, ze oboje rodzice pracują,
        ba, nawet w duzym mieście jest łatwiej...
        twoj problem nie leży w tym jak się zorganizować, tylko w tym czy w
        ogóle mieć dzieci ... wyglada na to, ze nie bardzo się palicie do
        tego pomysłu...
        w kwestiach organizacyjnych: po urodzeniu dziecka wykorzystałam
        urlop macierzyński, wypoczynkowy i 3 miesiące wychowawczego... jak
        znalazłam pracę (do starej nie miałam po co wracać) to poszłam do
        pracy i zatrudniłam nianię, od wieku 10 miesięcy do lat 3,3 kiedy
        dziecko poszło do przedszkola bylo pod opieką niani, proste jak
        drut, a że kosztuje to coś za coś... wszystko kosztuje... tyle
        tylko, ze ja chciałam mieć dziecko i przeznaczenie 1000zł na
        opiekunkę mnie nie "gryzło". podejście do pracy zawodowej nie
        zmieniło mi się, dlugi czas pracowałam na pełen etat + zlecone,
        teraz tylko etat + sporadycznie coś porobię po znajomości... nie
        pracuję w domu (nie chciałabymn), nie mam wlasnej firmy (też bym nie
        chciała)
        słowem wszystko się da, tylko muszą być CHĘCI!, jak ich nie ma to
        nie ma z czym startowac...
    • joanna_poz Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 10:59
      Pracujemy z narzeczonym całe dnie, nie mamy tu swoich rodziców
      (150km są
      > najbliżsi), rodziny, nikogo do pomocy. O tym, żebym zrezygnowała z
      pracy nie
      > ma mowy, narzeczony tym bardziej. Jakie wyjście?

      my co prawda mieszkamy pod wielkim miastem, ale się wypowiem.
      rodzinę mamy 350 km od nas.
      ja wracałam do pracy jak syn konczył pół roku.
      złobek nie wchodził w rachubę.
      przez 3,5 roku zatrudnialiśmy nianię, na szczęscie fajną, rzetelną i
      uczciwą, obyło się bez "wymiany" na inną.
    • kamelia04.08.2007 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 11:03
      marysia_wroc napisała:

      > Zbliżam się do 30tki,

      i co w zwiazku z tym, po 30-tce wyłaczy sie ci płodnosć?

      > a jak
      > na razie planów, chęci i perspektyw na dziecko nam brak

      skoro nie ma ani planów, a ni checi, to w czym problem?

    • mruwa9 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 11:16
      Wyjscier? Nie decydowac sie na dziecko w ogole, chyba, ze kiedys
      dojrzejecie do rodzicielstwa, bo na razie to deczko infantylnie,
      mimo trzydziestki na karku, to wyglada. Chyba, ze w ogole dzieci nie
      chcecie. W koncu nie kazdy musi miec dzieci, niektorzy wrecz nie
      powinni ich plodzic. Moze kiedys dojrzejesz do macierzynstwa, gdy
      zaczniesz o dziecku myslec podmiotowo, jak o czlowieku. na razie
      traktujesz te wizje bardzo przedmiotowo, wiec lepiej sobie daruj.
      Dziecko to nie rybka w akwarium ani zabawka, ktora mozna schowac na
      pawlacz, gdy sie znudzi. Oczywiscie mzoe sie zdarzyc, ze gdy juz
      wreszcie sie zdecydujecie na dziecko (o ile sie zdecydujecie), to
      moga sie pojawic np. przeszkody medyczne, wiek nie ten, sily nie te,
      no, ale cos za cos. Nie mozna miec wszystkiego. W kazdym razie,
      racjonalnie patrzac, nigdy nie ma dobrej pory na rodzenie dzieci,
      zawsze jest to rewolucja dla rodziny, zwiazku i jesli ludzisz sie,
      ze za kilka, kilkanascie lat bedzie inaczej, to mozesz sie zdziwic.
    • osa551 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 11:26
      Mieszkam w większym mieście niż Ty (moim zdaniem to nie ma nic do rzeczy), mam
      dwoje dzieci, dwa razy wracałam do pracy po urlopie macierzyńskim, każde dziecko
      karmiłam piersią ponad rok, nie korzystałam z przerw na karmienie w pracy.
      Wszystko "się dało".

      Jak? Mamy opiekunkę, a ok kilku lat również mieszkającą z nami gosposię, układ
      ten kosztuje nas sporo, ale zapewnia to, że ja mogę spokojnie pracować i czas
      poza praca spędzać z dziećmi a nie na gotowaniu/sprzątaniu i prasowaniu.

      Jestem też dość mocno zorganizowana, więc jakoś sobie radzimy.

      Nikt z rodziny nam nie pomaga, mimo tego, że są pod ręką. Nie obciążamy dziadków
      codzienną opieką nad dziećmi, bo uważamy, że oni już swoje dzieci wychowali.

      Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 30 lat, więc mniej więcej tyle co Ty teraz masz.
    • super-mikunia Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 12:18
      Chciałaby, ale się boję..?? A co na Twoje obawy najbardziej
      zainteresowany tematem czyli ewentualny ojcicec dziecka?

      Co do tematu postu - uważam, że nie trafiony powinien brzmieć
      raczej "jak tu wychować dziecko z dala od dziadków' wink We Wrocławiu
      chyba już jest żłobek, któy jest czynny 24 h - coś mi się obiło o
      uszy uncertain Już rozumiem dlaczego takie innstytucje powstają uncertain

      Na pewno jeżeli będziecie sami + opiekunka będzie inaczej
      ciężej niż gdybyście mieli kogoś do pomocy na zawołanie.
      Koleżanka, która przeprowadziła się z małego miast do równie
      małego wink Od urodzeniu dziecka aż do teraz (przedszkolne dziecko)
      nie byli razem z mężem w kinie sami, czy na klacji big_grin Nie chcą
      fatygować niani na weekendy, a innej obcej też nie chce im się
      szukać/ryzykować. Także zastanów się wink
      Dodam, że dziecko nie choruje i bez problemowe...
      • super-mikunia bezproblemowe miało być ;) 12.05.10, 12:20

    • kaamilka Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 12:20
      Ale po co Ci, do diaska, dziecko?! Nie chcesz go wychowywać, tulić,
      kochać, całować tylko doopa Ci się rwie do roboty! Daj temu dziecku
      czas na oswojenie się ze światem i ludźmi a potem weź nianię albo
      żłobek. A najlepiej to jeszcze raz przemyślcie całą sprawę.
      • mja-15 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 13.05.10, 14:48
        A taka bieda podobno w Polsce, a na tym forum same panie-burżujki, na to
        wygląda. Spełniają misję pod tytułem - DZIECKO - rzucają pracę, żeby każdy
        oddech i mrugnięcie obserwować, a mąż - silny i szlachetny zarabia po 10, 15
        tys. zł i utrzymuje całą szczęśliwą rodzinkę, razem z kredytem na mieszkanie i
        wakacjami 2 razy w roku.
        Otóż, nie, drogie panie! Większość zarabia zbyt mało, aby tylko jedna osoba
        utrzymywała dom. Na pewno, nie jedna z mam wracających po macierzyńskim i
        urlopie, tj. po około 6 miesiącach do pracy, chętnie zostałaby jeszcze z
        dzieckiem w domu. Ale nie ma takiej możliwości. Patrząc z drugiej strony, jeśli
        ludzie zarabiają zbyt mało, aby mama nie wracała przez parę lat do pracy, to nie
        powinni mieć dzieci! Tak powinno być?! Co innego, gdy ktoś zakłada, że dziecko
        chce mieć, ale i życie dotychczasowe zupełnie bez zmiany - no tego się nie da
        zrobić.
        Wkurzają mnie "super" rady mam niepracujących, które mają za złe, tym wracającym
        do pracy. Jeśli jesteście szczęśliwe, jeśli macie, co do garka włożyć i nie
        musicie sobie wszystkiego odmawiać i zaciskać pasa, to cieszcie się tym. Bo
        innym praca sprawa radość, a nawet małe dziecko, doskonale to wyczuwa, równie
        dobrze jak sfrustrowaną matkę.
    • pszczolaasia Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 12:41
      normalniesmile
      dwie babcie + maz pracujacy w systemie zmianowym.
    • zazou1980 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 12:46
      pytasz jak mieć dziecko w dużym mieście? po prostu się w tym mieście bzykać bez
      zabezpieczeń.

      co do kwestii funkcjonowania z już urodzonym dzieckiem, to wydaje mi się, że
      jest dużo łatwiej niż w mniejszym mieście lub na wsi, bo jednak jest sporo
      możliwości i instytucji, które pomagają w opiece. moja młoda wszystkich dziadków
      ma dużo dalej niż wy, chodzi do publicznego żłobka, ja wróciłam do pracy, a
      kwestię związaną z opieką dzielimy między mnie i jej tatusia. ja zaprowadzam, on
      odbiera - da się załatwić jak się chce...
    • dynema Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 12:47
      Jesli nie odpowiada Ci opcja ze jedno z rodzicow zostaje do czasu
      pojscia do przedszkola w domu, to moge przedstawic Ci kilka modeli
      ktore wystepuja u moich znajomych, ktorzy w erze przeddzieciecej
      przebywali poza domem pol dnia (9h pracy+ 2h dojazdow) .

      1) Kazde z rodzicow korzysta z opcji pracy w domu 1-2 dni w
      tygodniu w niepokrywajacych sie terminach , na pozostale 1-3 dni
      opkiekunka/ zlobek
      2) Zlobek + odbierajaca po godzinach opiekunka
      3) Obydwoje pracuja co dzien na 3/4 etatu, jedno zaczyna prace
      wczesniej niz drugie, na 3h dziennie maja nianie.
      4) Maz na pelen etat , ona pracuje sroda, czwartek, piatek, w te dni
      nie ma ich domu 12h, wtedy z dzieckiem jest niania.
      5) Praca projektowa - na ten czas ( kilka tygodni co kilka tygodni)
      przyjezdza tesciowa.
      6) Moj model:
      -> pierwsze dziecko na studiach( bylo latwiej czasowo)
      -> numer 2: z coreczka maz na pelen etat od malenkosci
      -> teraz jestem w 3. ciazy wiec z numerem 2 i 3 ja pozostane na
      pelen etat w domu po porodzie.

      Dzieki temu zadne z nas nie wypada 'z obiegu' na wiecej niz 2 lata,
      co byloby de facto smiercia karierowa, w domu caly czas jest co
      najmniej jeden rodzic 24/7, a najczesciej nawet dwoje ( ja pracuje
      na projektach). Co bym polecala to przy opcji niania na pelen etat
      dogadaj sie w sprawie drobnych prac domowych i gotowania. Kazda
      poswiecona na to sekunda jest strata czasu. My mamy to szczescie ze
      mozemy miec pelnoetatowa gosposie, tak wiec rodzic bedacy w domu
      jest rodzicem na 100%.. Dziecku jest wszystko jedno kto mu wypral
      skarpety i ugotowal obiad, ale nie jest wszystko jedno kto przeczyta
      bajke na dobranoc.

      Tak jak wczesniej nie bedzie nigdy i pojscie do przedszkola nic nie
      zmienia, bo moj najstarszy bedac juz w szkole potrzebuje nas tak
      samo jak corka, a jako plujacy jadem nastolatek bedzie nas
      potrzebowal jeszcze bardziej. Jesli na prawde bedziesz pragnac
      dziecka, to poczujesz ze jakos da sie to ulozyc, jesli tego nie
      czujesz to ta chec nie jest jeszcze dosc silna, albo przeciwnosci
      tak duze ze nie powinnas sie decydowac.
      • bazylea1 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 12:59
        dynema napisał:

        > Jesli nie odpowiada Ci opcja ze jedno z rodzicow zostaje do czasu
        > pojscia do przedszkola w domu, to moge przedstawic Ci kilka modeli
        > ktore wystepuja u moich znajomych, ktorzy w erze przeddzieciecej
        > przebywali poza domem pol dnia (9h pracy+ 2h dojazdow) .

        a te modele to w Polsce? z tego co wiem to ciężko jest przekonać
        pracodawców do elastycznego czasu pracy czy pracy w domu.

        u nas ja pracuję na 3/4 a mąż akademik więc nie ma zbyt sztywnych
        ram czasowych, za to sporo pracuje w domu.
    • bazylea1 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 12:56
      rany, ale atak na niewinną kobietę... znam mnóstwo rodziców którzy
      pracują z dojazdem 10h dziennie, dzieci mają opiekunki a resztę
      czasu zajmują się nimi rodzice i naprawdę krzywda im się nie dzieje
      a dzieci są związane z rodzicami. w dużych miastach taki układ to
      raczej reguła niż wyjątek. wszystkie wyjątki siedzą na emamie wink
    • daga_j Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 13:33
      Ciekawe "na kiedy" odłożyć te plany macierzyńskie? Może jak trafisz na
      bezrobocie z jakiegoś powodu? Ale wtedy tym bardziej będziesz chciała odłożyć
      macierzyństwo, no bo jak tak z jednej pensji? To zostaw sobie to na emeryturę, o!
    • green_hill Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 13:39
      Duze miasto, obcy kraj, moja mama mieszka 1000 km dalej, tesciowie 400 km, tak ze musimy sobie radzic sami. I sobie radzimy.

      Siedze na wychowawczym, az mlody skonczy 1,5 roku. Potem ja wracam do starej pracy na 3/4 etatu (jazda samochodem 100 km dziennie), a mlody do mini-zlobka. W wieku 2 lat syn idzie do przedszkola.

      Planowalam zostac w domu z synem rok, przedluzylam o kolejne pol roku (mniejsza o powody). Moj powrot do tej pracy na 3/4 etatu jest na granicy oplacalnosci, poniewaz wiekszosc kosztow pochlonie zlobek, benzyna i inne koszty samochodu. Z drugiej strony nie wyobrazam sobie pracy na caly etat, bo nie byloby mnie w domu min. 11 godzin, co przy tak malym dziecku jest dla mnie nie do pomyslenia.

      Mysle, ze Twoim glownym problemem nie jest zycie w duzym miescie, bo to nie ma nic do rzeczy, tylko to, ze nie masz nikogo z rodziny na tzw. podoredziu, komu moglabys podrzucac dziecko na cale dnie i samej znikac na cale dnie w pracy. Zastanow sie lepiej, po co Ci teraz dziecko? Nie da sie miec malego dziecka i calkowicie zachowac dotychczasowy tryb zycia. Jesli nie jestescie na to gotowi, to darujcie sobie na razie.
    • ka_siulek1 Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 14:26
      Przede wszystkim napisałaś już na wstepie, że jak narazie to ani
      chęci ani perspektyw nie ma. Także już sobie odpowiedziałaś na
      pytanie. Jeżeli będą chęci - to cała reszta się poukłada. Nie Ty
      jedna nie masz babc blisko, nie Ty jedna masz ukochana pracę, nie Ty
      jedna mieszkasz w dużym mieście - spójrz dookoła. Ja uważam że
      wszystko da się pogodzić, i to co Ty tu piszesz to jest włąsnie taki
      syndrom trzydziestoletnich wygodnickich, co to wiele już mają, robią
      się wygodni, a dziecko ta owszem mieć, bo wypada, ale tak aby nie
      robiło zbytnio zamętu. Dziecko zrobi rewolucję w Waszym życiu, to
      pewne, jak u każdego ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Ja akurat nie
      pracuje, ale nie jestem kurą domową i wcale nie zamierzam Cię
      krytykowac za to że chcesz wrócić do pracy. Gdybym miała pracę,
      którą bym lubiła - z chęcią bym do niej wróciła. Mam koleżanki,
      które mają małe dzieci i wszystkie pracują. Oczywiście coś za coś,
      jest to wydatek jesli chcesz nianie, ale można dać do żlobka,
      poźniej przedszkola i dziecku z pewnością nic się nie stanie. To
      jest życie!!! Takie zbytnie rozważanie, kombinowanie, planowanie
      tylko powoduje w czlowieku watpliwości. Jeśli pragniesz dziecka,
      chcesz dac mu miłość to praca w niczym nie przeszkadza. Da się
      wszystko pogodzić.
    • franczii Re: Jak mieć dziecko w dużym mieście? 12.05.10, 14:34
      Gdybym pracowala calusienki dzien, gdyby moj maz pracowal calusienki dzien i
      1500 na opiekunke byloby dla mnie duza kwota to powaznie bym sie zastanowila nad
      zmiana pracy. Moglabym pracowac caly dzien ale za naprawde duze pieniadze. Moje
      zycie jest zbyt cenne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka