Dodaj do ulubionych

Dom czy mieszkanie??

05.03.04, 12:02
Hej dziewczyny.

Planujemy z mężem kupić własne lokum. Jak narazie to tylko planu ale
chciałabym dowiedzieć się kilku rzeczy. Moi rodzice chcą nam pomóc w zakupie
i mają zamiar sprzedać swoje stare mieszkanie. Byłoby z tego ok. 80tys zł.
No i teraz mamy kłopot z wyborem. Mamy możliwość zakupu:
1. mieszkania 3 pokojowego, które teraz wynajmujemy za ok. 80 tys.
2. mieszkania nowego 3 pokojowego u developera oczywiście bez podłóg itd. za
ok 170tys
3. domu 5 pokojowego, 140m2 z garażem i działką 150m2 za 187tys. w stanie
surowym

To są tylko takie wybrane przykłady. Jesteśmy małżęństwem 2,5 roku i chemy
mieć coś dla siebi już tak na dłużej o ile nie do końca. Mój mąż całe życie
mieszkał w domu a ja w bloku. Nie skłamie jeśli powiem, że bardziej urządza
nas dom. Ale odstrasza mnie kredyt brany na 20 czy 30 lat. Nie mam przecież
żadnych gwarancji że za pare lat bo sytuacja nie ulegnie znacznemu
pogorszeniu. Czy któraś z was wzięła kredyt na mieszkanie czy dom na taki
długi okres czasu? Z drugiej strony najlepszym wyjściem jest kupić to
mieszkanie co wynajmujemy bo wtedy nie musielibyśmy brać kredytu ale
mieszkanie jest do remontu, nie generalnego ale jednak. Tylko znów jest taki
głupi problem, bo mąż całe dnie i noce pracuje na komputerze i niby
potrzebuje osobny pokój dla siebie,żeby się zamknąć i w spokoju pracować.
Dodam, żę mamy jedno dziecko i niedługo planujemy następne.
Dziewczyny co radzicie. Miszkanie czy ten dom. Bo ja już nie wiem.
W ogóle nie liczyliśmu, żę coś kupimy ale pomoc moich rodziców zmieniła nasze
zdanie. Dzięki nim może w końcu będziemy na swoim. Ale i tak kreedyt i
urządzenie domu, czy remont mieszkania mnie przeraża. Swoją drogą cholernie
drogie te mieszkania u developerów są u nas a jednak już prawie wszytskie są
sprzedane. Czekam na opinie

Pozdrawiam. Ania
Obserwuj wątek
    • kasia_jed1 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 12:10
      Cześć.

      A może zastanowilibyście sie nad... budowa domu? To groźnie brzmi w
      dzisiejszych czasach, ale ostatnio w dodatku Dom Gazety Wyborczej było o domach
      tzw. kanadyjczykach, mających szkielet drewniany lub stalowy, budowa takiego
      domu trwa ok 3 -3,5 miesiąca i dom "pod klucz" kosztuje ok 35 tys zł, nie
      pamiętam dokladnie metrazu, ale to chyba chodzilo o dom stumetrowy. Dodatkowy
      koszt to działka, ale chyba warto byłoby się zastanowić? Przy odrobinie
      szczescia koszt imprezy (dom + działka +ew. domeblowanie) wyniosloby Was ok 100
      tys zł, czyli w sumie nie aż tak źle. No i na jesień moglibyście się
      wprowadzaćsmile
      Przyznam się szczerze że i mi taki kanadyjczyk chodzi po glowie.

      Pozdrawiam i życzę trafnych decyzji
      Kaśka
      • skay5 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 12:18
        hej dzidecka!
        odpiszę bo to "mój temat" poza tym bardzo mi pomogłaś w wyborze prostownicy,
        zakupiłam taką jak ty mpm 2004 rewelacja!

        dom kanadyjka- to nie na nasz klimat!
        dom, jest budowany bez solidnej podstawy- powódź - toniesz- zima możesz jexdzić
        na sankach!

        ale polecam Ci budowę domu. Sama będe się budowac mam działkę, ale na projekt
        nie moge się zdecydować, a i pieniądze z nieba nie lecą, a szkoda, hihihih.
        Dom z pożądnego betonu komórkowego całego i 3/4 w środku luft i styropian "15",
        bez okien z dachem pokrytym blachodachówka - niezłej jakości to 50 tyś , wiec
        wybór jest chyba prosty???????? dom mniej więcj 120-150m
        pozdr.

        p.s. jeśli chcesz wiedzieć więcej pisz na priv, lub tu odpiszę!
        • aga_rn Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 15:03
          skay5 napisała:

          > hej dzidecka!
          > odpiszę bo to "mój temat" poza tym bardzo mi pomogłaś w wyborze prostownicy,
          > zakupiłam taką jak ty mpm 2004 rewelacja!
          >
          > dom kanadyjka- to nie na nasz klimat!
          > dom, jest budowany bez solidnej podstawy- powódź - toniesz- zima możesz
          jexdzić
          >
          > na sankach!

          Hej Skay, gdzie mozesz jezdzic na sankach, w domu ?
          Wiesz, ja mieszkam w domu tego typu, do tego w Kanadzie - a tutaj klimat jest
          o wiele bardziej surowy niz w Polsce, i nie wiem o czym mowisz.

          Ciekawy artykul:
          serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1,41826,1314558.html
          A wracajac do glownego pytania - nie wrocilabym do mieszkanie za nic w swiecie
          ale faktem jest ze dom to ogromna odpowiedzialnosc finansowa, kredyt ale nie
          tylko. Poza tym ten "stan surowy" spedzilby mi sen z oczu - ile jeszcze trzeba
          wydac pieniedzy zeby dom nadawal sie do zamieszkania ...
          Pozdr.
          AgaRN
      • ewis Re: Dom czy mieszkanie?? 17.03.04, 03:13

        > A może zastanowilibyście sie nad... budowa domu? To groźnie brzmi w
        > dzisiejszych czasach, ale ostatnio w dodatku Dom Gazety Wyborczej było o
        domach
        > tzw. kanadyjczykach, mających szkielet drewniany lub stalowy, budowa takiego
        > domu trwa ok 3 -3,5 miesiąca i dom "pod klucz" kosztuje ok 35 tys zł, nie
        > pamiętam dokladnie metrazu, ale to chyba chodzilo o dom stumetrowy.

        Cena takiego domu pod klucz to ok. 1600 zł/m czyli za 35 tys. dom miałby 20 a
        nie 100 m2 smile))))) Te ceny z Wyborczej nijak się mają do rzeczywistości. Wiem,
        bo przez chwilę rozważałam taką technologię i nawet mam parę kosztorysów.
    • bak23 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 12:15
      według mnie,pewniejszą inwestycją będzie dom.Będziecie mieli swoje miejsce na
      ziemi,pozatym nikt was nigdy z tamtąd nie wyrzuci.Jeśli chodzi o mieszkanie to
      nawet jeśli masz własnościowe to nie płacąc czynszu można wylądować na
      bruku.Pozatym teraz jesteście bardzo młodzi.Nie boisz się (jeśli wybierzecie
      mieszkanie) że z czsem będziecie żałować tej decyzji??? Wiem że kredyt i cała
      ta wizja wygląda przerażająco,ale takie jest życie. Jeśli zdecydujecie się na
      zakup domu,to przecież nie musicie wykańczać od razu całego.możecie np.górę
      wykończyć winnym terminie.
      życzę powodzenia
      • dzidecka Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 12:31
        No właśnie ja też myśle, że dom lepszy. Bo latem to do ogródka wyjdzie się,
        dzieciaki będą miały się gdzie bawić. A urządzać to pewnie, że nie odrazu
        trzeba smile Ale i tak boje się kredytu. No bo kurcze płacić ratę co miesiąć, plus
        opłaty, plus jakies to urzadzanie... Ehhh Moja mama mówi, że lepiej to
        mieszkanie kupić co wynajmujemy bo kto bedzie ten kredyt spłacał.. No jak to
        kto? my smile) Ciesze się że moi rodzice chcą nam pomóc i jest im baaardzo
        wdzięczna ale jednak widze, że chcą chyba kierować tym co mamy kupić sad
        A budowy domu to się trochę boje. Moi rodzice budowali swój dom 7 lat!!! No ale
        jeśli bym miała te 80tys. to jakby budowa domu się odbywała? Ja nie mam pojęcia
        na tem budowy domu. Ile to może kosztować tak na oko? I czy lepiej wziąść do
        budowy jedna firmę, która zrobi all czy fachowców z każdej dziedziny? Moi
        rodzice jak budowali dom to w kżdym roku robili trochę czegoś i od każdej
        rzeczy był kto inny. Moja mam przez to wiele nerwów straciła.

        I jeszcze jedno pytanie. Mój mąż ma 1/8 domu. W tym domu mieszk jego babacia,
        któram 1/2 domu, mama która ma 1/4 i brat który też ma 1/8. Dom ma ponad 200m2.
        Sprzedać całego domu nie można bo rezta mieszkańców nie chce. Części męża żadne
        z nich nie spłaci bo nie ma z czego. Czy isteniej inne wyjście żeby sprzedać tą
        cześć? Dodam, zę dom już nadaje się do remontu, w końcu ma swoje 25 lat.
        • dzidecka Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 12:49
          Zapomniała doać, ze ten dom który jest do kupienia jest na osiedlu zamkniętym z
          zabudowie szeregowej. Jest taki cudny... ehhh
      • judytak Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 15:33
        bak23 napisała:

        > według mnie,pewniejszą inwestycją będzie dom.Będziecie mieli swoje miejsce na
        > ziemi,pozatym nikt was nigdy z tamtąd nie wyrzuci.Jeśli chodzi o mieszkanie
        to
        > nawet jeśli masz własnościowe to nie płacąc czynszu można wylądować na
        > bruku.

        a jak nie spłacisz kredytu, to ci dom zlicytują...

        pozdrawiam
        Judyta
    • burza4 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 13:01
      Nie wiem, co ci doradzić, każdy ma inną sytuację i inne potrzeby ale...
      wykończenie domu w stanie surowym to minimum 100.000 zł. Bladego pojęcia nie
      mam, skąd te dane w gazetach, to są po prostu śmieszne! Doprowadzenie
      przyłączy, nawet jeśli są za płotem, instalacje wewnętrzne itd. to koszty
      przekraczające kwoty jakie podajecie jako koszt całej budowy! 35-50 tys - za co
      to ma być? Piec co kosztuje z 8 tysięcy! Policzcie sobie zrobienie podłów na
      powierzchni choćby 100 metrów. Nie robi się paneli, a cos trwalszego - np.
      parkiet - koszt z robocizną około 100 zł z metra! Na pewno koszty robocizny
      można zbić, ale wahania sa rzędu powiedzmy 30%. Zrobienie schodów to około 20
      tys. A przecież nie można iść na prowizorkę, bo to ma być na lata!

      Uwaga generalna - wykończenie domu jest o wiele droższe niż budowa! Głupie
      pomalowanie ścian w domu to przynajmiej 2-3 tysiące zł.

      No i trzeba tez wziąć pod uwagę koszty eksploatacji - w domu i bloku. Koszty
      utrzymania domu u nas dochodzą do 3 tys. zł miesięcznie (biorąc pod uwagę
      również ubezpieczenie). W bloku zapłacisz 500 zł za rachunki i z głowy - w domu
      każda naprawa dotyka cię personalnie. A tych kosztów nawet w nowym domu jest
      dużo. Bo trzeba wyminiać filtry co, bo dachówka pękła, bo coś tam... Kominiarz
      za przegląd bierze 500 zł. i tak bez końca... My mamy kilkuletni dom, a w tym
      roku na drobne naprawy wydaliśmy spokojnie z 5 tys.

      I to tez trzeba wziąć pod uwagę, a nie tylko ratę kredytu...
      • skay5 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 13:11
        firmy nie biezr za droga, a tak samo trzeba pilnowac jak zwykłaych
        majsterkowiczów!
        oj aż się rozmażyłam nad tym domkiem................
        a jeszczen jedno mieszkanie w zabudowie szeregowej jest znacznie drozsze niż w
        zwykłej!
        pozdr.
        • ma.pi Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 15:04
          skay5 napisała:

          > firmy nie biezr za droga, a tak samo trzeba pilnowac jak zwykłaych
          > majsterkowiczów!
          > oj aż się rozmażyłam nad tym domkiem................
          > a jeszczen jedno mieszkanie w zabudowie szeregowej jest znacznie drozsze niż
          w
          >
          > zwykłej!
          > pozdr.

          Osz qurcze, a coz to za fenomen.
          Dom w budowie szeregowej drozszy niz wolnostojacy. Gdzie tutaj logika. Przeciez
          dzialka mniejsza. Scian mniej do budowania bo wspolne z sasiadami. Dachu mniej
          do pokrycia.
          No nich mi to ktos wytlumaczy, bo moj matematyczny mozg opadl do piet.

          Pozdr.
      • kasia_jed1 KANADYJCZYK 05.03.04, 21:33
        Dziewczyny.
        żeby nie być gołosłownym, to odszukam w najbliższym czasie ten dodatek gazety
        wyborczej i Wam "przedrukuje" co trzeba. Mi też początkowo nie chciało się
        wierzyć że można zbudować dom za 35 tys zł, ale z drugiej strony jaki może miec
        cel wyborcza we wprowadzaniu swoich czytelnikow w bląd? Oczywiście, najlepiej
        bedzie jak kazdy sam sie zorientuje we włąsnym zakresie

        Kaśka
    • mast1 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 13:42
      My mieliśmy najpierw budować dom. Niestety nie jest to na razie możliwe.
      Postanowiliśmy więc kupić mieszkanie 3-pokojowe, a za jakiś czas
      (optymistycznie 10lat) wybudować dom.
      Kupiliśmy mieszkanie na rynku w wtórnym - w bdb stanie, na nowym osiedlu, 5-
      letnie. Z zabudową kuchni, z wyposażeniem, z szafami komandor. Z kaflami,
      panelami. Wymalowaliśmy tylko ściany i dokupiliśmy trochę wyposażenia. Nowe
      mieszkanie u developera w stanie surowym kosztowałoby nas tyle co to
      używane+jego remont.....Poza tym developer zawsze może zbankrutować w każdej
      chwili, nawet na dzień przed podpisaniem aktu własności, takie czasy.....
      Wzięliśmy kredyt na 20 lat, nie powiem, że się nie bałam, ale nie ma innego
      wyjścia i tyle. Nie ma co martwić się na zapas, trzeba realnie wyliczyć, czy na
      tę ratę stać Was przy obecnych zarobkach, pewnie, zawsze można stracić pracę,
      zdrowie itp. ale to są przypadki ekstremalne i nie można całe życie tylko
      myśleć o najgorszym i nic nie robić. My postanowiliśmy dojśc do wymarzonego
      domu metodą małych kroków - najpierw mieszkanie, potem jego sprzedaż i kolejny
      kredyt na dom - zakładamy że nasze dochody będą rosły i ten 20letni kredyt
      spłacimy wcześniej, ale różnie może być, a w razie czego zawsze mamy już to
      mieszkanie i ostatecznie w nim pozostaniemy.
      Radziłabym właśnie rozejrzenie się za fajnym, w miarę nowym mieszkaniem z rynku
      wtórnego - do 5 lat. Będzie taniej niż od developera, o ile oczywiście nie
      weźmiecie się za generalny remont wink i dużo bezpieczniej (jeśli wszystko
      dokładnie posprawdzacie). Bo wyprowadzenie domu ze stanu surowego jest bardzo
      kosztowne, a jego utrzymanie również. Co przy konieczności wzięcia kredytu
      mogłoby Was rozłożyć finansowo.
      • dzidecka Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 14:18
        3000 tys. miesięcznie za mieszkanie w domu? Coś mi się wierzyć nie chce chyba
        że źle przeczytałam. Moi rodzice mają dom 150m2 + mieszkanie 60m2. Miesięczne
        opłaty wynoszą ich ok. 3000tys. W skład wczochą rachunki w domu, rachunki za
        mieszkanie, telefony kmórkowe. Rodzina mojego meża ma dom ponad 200m2 i wydają
        1000 miesięcznie na utrzymanie.
        Troche się zdołowałam tym wykończeniem domu...
        • skay5 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 14:27
          masz racje dzidecka!
          to jest absurd
          wydawać 3000 może ktoś kto ma nie przerobioną instalację co i zupełnie nie
          docieplony dom i ze 300m2
          my np. chcemy zamontować baterie słoneczne, zeby latem mieć darmową wodę a zimą
          i czesc ogrzewania...tylko sie ty jeszcze nie interesowałam...bo to odległe
          czasy wiem ,że jest drogo, ale szybko się zwraca
          pozdr.
          • dzidecka Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 14:30
            Skay5 to ty masz domek czy mieszkanko?

            A prostownica cacy co nie? smile))
            • skay5 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 14:35
              cacy,cacy,dzia!
              ja narazie jestem na wynajmowanym i jeszcze to pewnie potrwa.........
              Ale napewno nie wybiorę mieszkania nawet jakbym miała za 10 lat sie
              wprowadzić!!!
              Dla dzieici w dzisieejszych czasach jest to naj. rozwiazanie!
              A po drugie swoje to swoje!
              A po iluś latach nie wiadaomo co Cie w mieszkaniu może spotkać... A dom i
              działki nikt ci nie zabierze oprócz śmierci i innych nieszczęśliwych wypadkow
              a mieszkania nowe są moim zdaniem za drogie
              pa
              pozdr.
            • skay5 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 14:37
              tyle sie napisałam i....buuuuuuuuuuuuu
              cacy, cacy, dzia!
              wynajmuję i zamierzam mieć domek...a i z innych powodów temacik jest moj
              więc pytaj o co chcesz!
              pozdr.
              • dzidecka Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 14:41
                Więc moja droga znawczynio smile co o tym sądzisz:

                www.cprinwestor.com.pl/przygorze.html
                To jest ta oferta. Ten dom to 3 piętrowiec, szereg A na mapce.
                I co dosłownie oznacza stan surowy? No bo chyba enegia i inne muszą być
                poprowadzone. ja sie nie znam sad
                • skay5 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 14:56
                  powiem Ci tak stan surowy otwarty tzn. bez okien i dzrzwi często przykryty
                  tylko papą, zamknięty to z oknami i drzwiami.
                  Mieszkanie trzy poziomowe z tego co tu zaobserwowałam +piwnica=
                  b.b.b.b..b.wysoki koszt ogrzania i energii również zamontowania instalacjo co,
                  ghazowej itd.
                  p.s. ja wybrałabym dom piwnica mała+ parter i uzytkowe poddasze
                  Ale przy tym nie chce być "mądra" każdy ma prawo przeciez do swojego zdania!
                  Co jeszcze Ci moge doradzić to nie korzystaj z firm i gotowego "produktu"
                  ożynają
                  lepiej poradzić się kogoś ze znajomych
                  pozdr.pa
          • burza4 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 16:00
            instalację akurat mamy z tych nowoczesnych, na ocieplenie domu mąż wydał
            majątek, ale mi i tak ciągle zimno (21 stopni na dużej przestrzeni zupełnie
            inaczej się odczuwa). My z córką kąpać się lubimy w wannie (nie żałujemy sobie,
            oj nie), a nie pod prysznicem, i mąż omal zawału nie dostał, jak ostatni
            rachunek za gaz wyniósł 1700 zł... (za 2 miesiące co prawda; póki był tylko
            prysznic koszty były o połowę mniejsze). Prąd - ok. 200 zł miesięcznie, wywóz
            śmieci - ok. 200 zł, ochrona - ok. 180 zł, telewizja - 90, telefon - 150 zł...
            to sa nasze opłaty stałe. Studnię mamy własną, więc odpadają opłaty za wodę,
            gdybyśmy mieli miejską, doszłyby jeszcze kolejne wydatki. Koszt ubezpiecznia to
            kilka tysięcy zł rocznie, jak się to rozłoży na miesiąc... Więc w porywach
            dochodzi to do 3 tysięcy i to bez większego trudu. Wiem, że gdybyśmy sobie nie
            folgowali z ogrzewaniem i kapielami, koszty znacznie by spadłyby, znajomi za
            ogrzewanie w zimie płacą 700-1000 zł.

            Niestety, mylicie się co do kosztów, robiliśmy analizę w pracy z innymi
            właścicielami domów (choć ci prysznicowi istotnie za ogrzewanie płacą znacznie
            mniej) i nijak koszt utrzymania domu nie jest tańszy od mieszkania. W
            mieszkaniu nie idteresują cię koszty napraw w budynku, naprawy instalacji. W
            domu wszelkie koszty napraw lezą w gestii właściciela, a też są mocno
            odczuwalne. Raz do roku musi się zrobić przeglądy instalacji, wezwać speca od
            konserwacji pieca, raz na miesiąc wymieniamy filtry. Kominiarz naprawdę wziął
            500 zł! facet od pieca o ile pamiętam 200, koszty wymiany 5 pękniętych
            dachówek - ponad 1000 zł! Konsultowałam się też ze świeżo przeprowadzonymi
            znajomymi. A co do wykończenia - jeden wybudował dom na wsi, 260 m, skromniutko
            wykończył tylko parter, nie ma nawet schodów i na pytanie o koszty budowy
            popatrzył niezyczliwie i stwierdził, że po 500.000 przestał liczyc... A dom wg
            gazetowych szacunków miał kosztować 250.000 w całości... koleżanka kupiła dom w
            stanie surowym zamkniętym ok. 180 m i na wykończenie wydała 250.000 - a nie są
            to domy z daleka kapiące złotem, żadnych podłóg z drzewa egzotycznego i innych
            ekstrawagancji, po prostu przyzwoity standard, ale daleko im do luksusowego.
            • kasia_wp Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 16:45
              Mam dom 200 metrów powierzchni użytkowej, nowy wybudowany tradycyjnie z betonu
              komórkowego ocieplony steropianem pomiędzy 2 warstwami cegieł. ogrzewany gazem
              plus kominek z płaszczem wodnym, grzejniki + ogrzewanie podłogowe. Obliczyłam
              ze rocznie wydajemy na eksploatację tyle co moi rodzice na mieszkanie 3-
              pokojowe, no może niewiele więcej: ostatnie rachunki ( teraz w zimie): 500 zł
              gaz, 90 prąd, za wywóz śmieci płacę 15 zł miesięcznie ( nigdy nie słyszłam ze
              to 200 miesięcznie - serio się dziwię), za telefon i telewizję chyba tyle samo
              się płaci niezależnie gdzie się korzysta- w domu czy mieszkaniu.
              Urządzać można supereksluzywnie albo skromniej zarówno dom jak i mieszkanie.
              Dom ma jednak taką przewagę ze wiele rzeczy można robić stopniowo, my nap.
              kończymy górę dopiero teraz, za pięknie drewniane schody zapłaciłam 6 tys,
              oczywiście są i za 20 tys ale i za 100 by się znalazły. Podłogę mam z
              najzwyczajniejszych paneli, które nie są takie znowu straszne, a jak będę miała
              kaprys to je zmienię. Ja rozumiem ze dom bujduje się na lata, ale wiele rzeczy
              można zrobić taniej co nieznaczy gorzej, a z biegiem czasu to sobie
              udoskonalać. Oczywiście nie mówię o kwestii ogrzewania , okien, jaiichs
              instalacji - to musi być od razu dobre.
              Ja polecam dom, ale oczywiście nie każdy się do domu " nadaje", jest
              rzeczywiście zimniej, trzeba dbać o podwórko,odśnieżanie, remonty, tysiące
              rzeczy, o których nie wiedzą Ci co mają mieszkanie w bloku etc, zależy co kto
              lubi, samo głupie koszenie trawy zajmuje 3 godziny na w sumie średniej działce
              ( 1000m), u mnie akurat robi to mąż, bo ja nie lubię. itp., itd.
              Przepraszam, ze tak się rozgadałam.
            • aniask_mama Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 17:00
              To ja się podzielę w kwestii kanadyjczyka, który tu został zrugany (zapewne
              przez osoby, które same latami w nim mieszkały i z własnego doświadczenia
              mówią wink)

              Nie wyobrażam sobie zbudowania go(kanadyjczyka) za 35tys, chyba, że własnymi
              rękami, ja za swój dałam znaaaaacznie więcej.
              Wykończenie? Hm... co najmniej 1/3budowy skromnie licząc, a jeszcze piętro nie
              wykończone.
              Ale za to mały nie grzebie w psich odchodach i szkle - jak to w parkowej
              piaskownicy bywa (sorry za dosłowność), mnie nikt z sąsaidów drzwiami nie wali,
              a że przy lesie mieszkam.... same rozumiecie...

              Oczywiście trzeba się dobrze zastanowić, bo dom to po prostu dodatkowe
              obowiązki o których pisze Burza4, a w mieszkaniu po prostu wiele (zwłaszcza
              remonty zewnętrzno-dachowo-elewacyjne) niewiele nas obchodzą...

              Co dom kosztów stałych to:
              miałam mieszkanie 74m, na rok wychodziło opłat stałych 5.000 (nie liczę
              remontów), teraz za 180m rocznie 12.000, więc u mnie na to samo wychodzi.

              Nota bene strasznie dużo Burzo4 płacisz, u mnie wywóz śmieci 20,50zł/m-c,
              ochrona 80zł, TV 54... ale ja z prowincji Górnego Śląska wink
    • flo5 Re: Odradzam dom trzykondygnacyjny 05.03.04, 16:48
      Bardzo stanowczo odradzam. Dom musi być płaski. Przeprowadziłam się z
      mieszkania (25 lat pomieszkiwania) do domu (już 8 lat) i jest cudnie - święty
      spokój (duża działka na wsi), nie mam sąsiadów za ścianą, dziecko może się
      wydzierać ile chce i tak głośno jak tylko da radę. Wszystko byłoby super gdyby
      nie te schody. Dziecko ma rok. Sypialnie na górze, salon i kuchnia w środku,
      wyjście i wózek na dole. Ile ja się muszę po nich nabiegać. Ciągle się okazuje,
      że to co jest mi potrzebne jest zawsze na innym piętrze. W nocy zagrzać picie -
      na dół do kuchni. W dzień dziecko się zaleje soczkiem - na górę po ubranko. Idę
      na spacer - ciągle czegoś zapomnę z góry albo mi się zwyczajnie nie mieści na
      rękach razem z dzieckiem i znowu na górę. Okropność. Dom musi być płaski -
      szczególnie z małymi dziećmi. Dziesięć kilo szcześcia na płaskim - to kilka
      razy tyle jak trzeba ponosić po schodach.
      Pozdrawiam.
      • dzidecka Re: Odradzam dom trzykondygnacyjny 05.03.04, 19:47
        200 zł za śmieci??? Pierwsze słysze.

        Ja też z prowincji, z Górnego Śląska smile)

        Czy w takim razie budowa domu jest tańsza od jego kupna?
        Ile może wynieść taki pi razy dzrzwi budowa domu 120m2?

        I teraz za cholere nie weim co robić. Developerzy już odpadli. Kupić
        trzypokojowe mieszkanie, które wynjamuje? Tylko troche nam tu ciasno.
        Budować??? Tego to się boje....
    • krucha5 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 20:20
      Cześć dziewczyny!!Mam ten sam problem sad Dzisiaj bylam oglądać dom, który jest
      na sprzedaż. Jest cudowny!!! Niestety,koszty mnie przerażają.
      Konkretnie,właścicielka chce 240 tys. za dom w stanie surowym, zamkniętym.
      Lokalizacja jest bardzo dobra,ale jak na razie jest tam tylko prąd. Nie ma
      kanalizacji i wody (prawdopodobnie niedlugo ma być), a gazu nie ma i w
      najbliższym czasie nie będzie.Niestety wiem,jak wyglada sprawa z mediami.Są to
      tak ogromne sumy,że aż płakać mi się chce. Więc juz sama nie wiem, czy nie
      zdecydować się na mieszkanie... Mieszkanie w domku jest ogromną wygodą (własnie
      mieszkamy,ale to jest dom rodziców i chcemy iśc na swoje smile)Więc jeżeli ktoś
      ma możliwość zamieszkania w domku, naprawdę polecam smilePozdrawiam
      cieplutko!!
    • fioletowa1 Re: Dom czy mieszkanie?? 05.03.04, 22:55
      Jeśli chodzi o mnie to zdecydowanie mieszkanie.My wybudowaliśmy
      dom,pomieszkaliśmy w nim 8 miesięcy,a następnie podjęliśmy decyzję o jego
      sprzedaży i kupnie mieszkania właśnie. Przyczyna? Kredyt do spłacenia. Wielki
      trawnik do koszenia. Wszędzie daleko,bo wieś. Ogromne rachunki za ogrzewanie-
      gaz mieliśmy z butli,bo sieci nie było. Myślę,że dom jest dla osób,które
      naprawdę stać na jego utrzymanie lub bardzo pragną własnej działki i
      chałupki.Jeśli przez następne 20 lat masz go spłcać,daj sobie
      spokój.Nieciekawie jest zadawać szyku posiadaniem własnego domku,a jednocześnie
      odmawić sobie wszystkiego,bo trzeba spłcać kredyt.Poza tym wybudować dom w
      stanie surowym to pestka i nawet nieduże koszta.Najgorsza jest wykończeniówka.
      I nie wierzę,że schody za 6000 mogą być trwałe i ładne.Być może na razie.Przy
      wykończeniówce wszystko przekłada się na tysiące złotych niestety.Poza tym
      kosztuje to dużo zdrowia i nerwów-użeranie się z robotnikami itp. A jeśli już
      to dom polecam parterowy,codzienne bieganie po schodach może naprawdę stać się
      męczące,wiem coś o tym. Ale tak naprawdę sama musisz się przekonać. My
      wybraliśmy na razie mieszkanie i jest ok. Ale kiedyś,jak być może będzie nas na
      to stać,to znowu pomyślimy o domku.Na pewno będziemy mądrzejsi o wcześniejsze
      doświadczenia.Przemyśl wszystkie za i przeciw. A w naszym klimacie na siedzenie
      w ogródku nie ma dużo czasu.Fajny taras też jest ok.Pozdrawiam.
      • dzidecka Re: Dom czy mieszkanie?? 06.03.04, 07:53
        Chyba jednak kupie mieszkanie które wynajmujemy. Właścicielka jest super i może
        nam obniży cene. A domek i tak kupimy ale kideys. Sprzedamy wtedy to
        mieeszkanie i i dom, którego dużą część mąż dostanie po śmierci jego babci. I
        wtedy może go kupimy bez kredytu smile Chyba znalazłam dobre rozwiązanie? smile
        • mama_pyzuni Re: Dom czy mieszkanie?? 06.03.04, 11:37
          Hej, widzę, że podjęłaś już decyzję, ale jeśli można, dorzucę jeszcze trochę od
          siebie.
          Całe życie mieszkałam w domu, najpierw wspólnie z dziadkami, a 3 lata temu moi
          rodzice ukończyli w końcu budowę własnego domu i mieszkamy już w nowym domu
          (rodzice, brat, ja, mąż i nasz córeczka).
          Przez te wszystkie lata trwania budowy widziałam ile pieniędzy ona pochłania.
          Moi rodzice zarabiają bardzo dobrze, mieli oszczędności i wzieli jeszcze 100
          tys. kredytu. w sumie na dom wydali ok. 250 tys. (mieszkamy w niedużym mieście,
          stąd cena nie jest taka wysoka jak w Warszawie, dom ma 160 m2 powierzchni
          użytkowej).
          Mój tato i mąż to inżynierowie budownictwa, sporo robili sami, wiedzieli na
          czym oszczędzić, żadna ekipa budowlana ich nie oszukała (a takie historie
          zdarzają sie często). Ale i tak koszty są ogromne: podłogi, schody wewnętrzne,
          oświetlenie, łazienki, kuchnia, balkony, taras, potem meble, dywany... Poza tym
          działkę trzeba ogrodzić, żeby dziecko miało sie gdzie bawić, to trzeba posiać
          trawkę, posadzić jakieś drzewka. A każda "duperelka" kosztuje 100 czy 200 zł.
          I ja uważam, że jeśli już sie budować, to porządnie. Nie ma co zakładać, że za
          5 lat będzie sie lepiej powodzić i sie dużo rzeczy wymieni (bo wtedy płacisz
          podwójnie i za materiały i za robociznę).
          A wzięcie kredytu na 20 - 30 lat... Sami potraficie oszacować swoje dochody i
          wydatki. Mój mąż też planował kupno nowego mieszkania, chciał wziąć kredyt na
          15 lat, i po odliczeniu opłat i raty za kredyt wychodziło nam ok. 600 zł. na
          życie. Niby nie tak mało, ale... Zakładając, że nasze dochody nie wzrosną jakoś
          znacznie, to przez 15 lat oszczędzalibyśmy na wszystkim. A czasem jest sporo
          wydatków extra- buty na zimę, kurtki, lekarstwa, dentysta. Nie mogłabym sobie
          pozwolić na wizytę u kosmetyczki, lepszy krem czy zabawkę dla dziecka.
          W końcu stwierdziliśmy, że to jest trochę za wcześnie na takie decyzje.

          Według mnie Wasza decyzja jest słuszna. Lepiej mieć własne mieszkanie teraz,
          niż dom, którego budowa i wykańczanie potrwa parę lat.
          Pozdrawiam.
          Monika.
        • mast1 Re: Dom czy mieszkanie?? 07.03.04, 12:17
          Myślę, że to dobry wybór. Lepiej odkładać pieniądze na zakup domku później. My
          np. stwierdziliśmy, że póki dzieci są małe wystarczy im jeden pokój (na razie
          mamy jednego synka, ale za jakiś czas chcemy się starać o drugie dziecko), a
          nam będzie łatwiej opiekować się maluchami na jednym poziomie. Jak dzieciaki
          dorastają, to wtedy potrzebują bardziej swojego kąta i może wtedy uda się nam
          przenieśc do domu, zobaczymy smile.
    • chalsia Re: Dom czy mieszkanie?? 07.03.04, 00:20
      Potwierdzam spostrzeżenia Burzy. Pal sześc nawet tę kasę (comiesięczne Koszty) -
      najbardziej powala ilośc zachodów (czasu i kasy) na przeglądy/serwisy/naprawy
      (wystarczy mrożniejsza zima i zaraz potem zawsze coś wyjdzie). I przy kosiarce
      elektrycznej z koszem koszenie trawnika na 1000m zajmuje 6 godzin (a nie 3).

      A tak nie na temat - o ironii losu.Z miasta i mieszkania na wieś i do domu
      wylądowałam bo tak chciał mąż (ja NIE byłam zdecydowanie przeciwna, ale
      wolałabym zostać w mieście). Teraz jestem samotną matką z domem na wsi, a facet
      mieszka w mieście w swoim kawalerskim jeszcze 2 pok mieszkanku z kobitką i
      drugim dzieckiem.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • kasia_wp Re: Dom czy mieszkanie?? 16.03.04, 08:52
        Odgrzewam ten wątek, bo nie było mnie przez jakiś czas a czytam pewne
        sformułowania skierowane bezpośrednio do mnie. Dobrze, że autorka wątku
        zdecydowała o swoim wyborze, może jej trochę pomogłyśmy ?? Ja tylko w kwestii
        formalnej, jeśli kogoś interesują schody za 6 tys. zapraszam do pooglądania do
        mnie,sprawdzałam u innych znajomych ( Wrocław i okolice - takie są ceny), może
        przekonam niedowiarków, że mogą być i ładne i trwałe. Podam też adres www
        producenta ( na priva, żeby nie być posądzanym o kryptoreklamę). Co do koszenia
        trawnika- nam wystarcza 3 godziny ( kosiarka spalinowa z koszem),a innym nie.
        Przecież nie będziemy się licytować. Generalnie moim zamierzenim było
        napisanie, że dom pochłania nie tylko sporo kosztów ( o czym dokładnie pisały
        poprzedniczki) ale również i czasu i chęci. Pozdrawiam i życzę wszystkim po
        prostu zadowolenia i z domów i z mieszkań.
        • burza4 Re: Dom czy mieszkanie?? 17.03.04, 11:57
          Mi też się wydaje, że na chcwilę obecną i swoje możliwości podjęła najlepszą
          decyzję. Kasiu, a tych uwag nie bierz do siebie - każdy przecież urzadza dom
          inaczej, pamiętaj tylko że trwałość poszczególnych elementów wykończenia np.
          paneli (a co za tym idzie ich "zasadność" kosztowa) można ocenić dopiero po
          kilku latach uzytkowania. Jak mawia mój znajomy "biednego nie stać na
          oszczędzanie" - i to akurat mocno się sprawdza przy wykańczaniu domu.

          Przy okazji chciałam sprostować, bo mąż mnie wpuścił w maliny z tymi śmieciami -
          podał mi wartość rachunków do płacenia, a śmieci podał rocznie, stąd zawyżona
          kwota.

          A co do wykończenia - to niby można wykańczać dom na raty, ale najdroższe
          rzeczy trzeba zrobić od razu - tzn. instalacje i tynki. Popytałam świeżo
          wybudowanego na wsi kolegę - koszt doprowadzenia prądu do budynku wyniósł ponad
          10 tys, nie licząc instalacji wewnętrznej (na wszystko trzeba mieć projekt,
          zgody a wszystko kosztuje), za przyłącznie wody ok. 3 tys (tez nie licząc
          instalacji w domu). Mąż powiedział, że 6 lat temu za dociągnięcie gazu o około
          100 metrów zapłacili 80.000 zł (na szczęście rozłożyło się to na kilka domów),
          ale też nawet jeśli gaz jest za płotem, to też koszt przyłącza idzie w duże
          sumy, bo projekt, zgoda, pieczątki itd. Nawet jak wszystkie media sa za płotem,
          to i tak koszty idą w grube tysiące.

          No i ciągle coś jest do zrobienia, mimo że dom ma tylko 6 lat (fakt faktem, że
          mój mąż niczego nie zostawi na potem) - u nas pewnie trzeba będzie zamówić
          teraz ekipę do usunięcia mchu z dachówek... Aż się boję myśleć, ileż ta
          przyjemność będzie nas kosztować...

          też pozdrawiam
          • chalsia Re: Dom czy mieszkanie?? 19.03.04, 08:46
            He, he Burza, to sobie teraz pomyśl jak ja mam (dom 5 ma lat) będąc samodzielną
            pracującą z dwulatkiem i przez prawie 2 lata nic nie robiłam (a jak zrobiłam,
            to się okazało, ze schrzanili i trzeba będzie jeszcze raz(). Ech żyźn.

            Chalsia
            • burza4 Chalsiu... 19.03.04, 09:33
              Kochana, tak cię zagadnę przy okazji, może coś poradzisz... objawił nam się
              kret w ogródku, niech to szlag, nic nie pomaga. Szanowny małzonek wydał kupę
              kasy w OBI na odstraszające urządzenia i naturalnie kret nic sobie z tych
              odstraszaczy nie robi. Może masz jakiś sposób jak załatwić drania? wołałabym
              uniknąć drastycznych metod typu widły, jak polecał kolega...
        • chalsia Re: Dom czy mieszkanie?? 19.03.04, 08:42
          No 3 godz u Ciebie - bo masz spalinową. Elektryczną jest dużo wolniej.
          A to są właśnie wybory, przed którymi staje mieszczuch jak zaczyna mieszkać na
          wsi - kupić spalinową czy elektryczną. Spalinowa szybciej działa, ale dymi więc
          nie jest to za miłe zajęcie + względy ekologiczne, trzeba w domu trzymać paliwo
          (niebezpieczeństwo), etc. Elektryczna - wolniej się kosi ale nie ma powyższych
          minusów. Za to zżera prąd i jest dość głośna.
          Itd, itd,itd

          Pozdrawiam,
          Chalsia
    • miola Re: Dom czy mieszkanie?? 17.03.04, 13:33
      Ja chyba kupiłabym to mieszkanie wynajmowane, wtedy kwotę za wynajem można
      odkładać, za 3 - 5 lat ma się nie tylko mieszkanie do sprzedania ale i jakieś
      oszczędności. Jestem też zadeklarowaną zwolenniczka samodzielnej budowy,
      chociaż właśnie nie domów kanadyjskich. Po prostu nikt u nas na tym się nie
      zna, więc udoskonalają doskonałe i stosują nie zawsze odpowiednie przy tej
      technologii materiały, co moze skonczyć np. grzybem na ścianach itp.Kupując
      gotowy dom NIGDY nie wiadomo co się kupuje. Mam rózne doświadczenia za sobą,
      teraz mieszkam w naszym 3 mieszkaniu i zaczynam budowę domu.
    • madzikowa Re: Dom czy mieszkanie?? 19.03.04, 10:00
      Hej

      do odważnych swiat należy!! I warto0 próbować spełniać swoje marzenia.

      My się budujemy. Tzn. zaczynamy .Mamy już działkę i projkt. Domek najprostrzy z
      możliwych, ale zawsze 107 m2 powierzchni użytkowej! Musimy wziac kredyt na ok.
      50% inwestycji. I taki kredyt jest jeszcze O.K. Jeśli mielibyście zadłużać się
      na więcej, to jest to zbyt ryzykowne.

      My nie mieszkaliśmy nigdy w domu jednorodzinnym, ale blokowiska mnie
      przerażają, a na nowe mieszkanie wydasz tyle co na dom....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka