gazeta_mi_placi
27.05.10, 23:32
Trawnik należący do wspólnoty lub danego osiedla to moim skromnym zdaniem nie
jest wychodek dla psów (tu wszyscy mnie poprą).
Ale nie służy także jako deptak dla dzieci.
Od tego są łąki lub własny prywatny ogródek.W końcu nie od parady jest hasło
"nie depcz zieleni".
Dziwię się,że ludzie przeciwstawiający się załatwianiu psów na trawniku
osiedlowym często nie mają nic przeciwko temu,że ich dziecko depcze w
"zabawie" trawę.
No i jeszcze kwestia psich kup -ja nigdy nie wdepnęłam w psie gówno,ale
zauważyłam,że najczęściej na wdepnięcie w gówienko narzekają osoby które
spotkały się z tym niemiłym zjawiskiem właśnie w trawie a nie na chodniku.
No właśnie...
No właśnie...
Kupa psia w trawie-niedobrze.
Ale już dzieciak z mamą depczący trawę-cacy.