27.05.10, 23:32
Trawnik należący do wspólnoty lub danego osiedla to moim skromnym zdaniem nie
jest wychodek dla psów (tu wszyscy mnie poprą).
Ale nie służy także jako deptak dla dzieci.
Od tego są łąki lub własny prywatny ogródek.W końcu nie od parady jest hasło
"nie depcz zieleni".
Dziwię się,że ludzie przeciwstawiający się załatwianiu psów na trawniku
osiedlowym często nie mają nic przeciwko temu,że ich dziecko depcze w
"zabawie" trawę.
No i jeszcze kwestia psich kup -ja nigdy nie wdepnęłam w psie gówno,ale
zauważyłam,że najczęściej na wdepnięcie w gówienko narzekają osoby które
spotkały się z tym niemiłym zjawiskiem właśnie w trawie a nie na chodniku.
No właśnie...

No właśnie...
Kupa psia w trawie-niedobrze.
Ale już dzieciak z mamą depczący trawę-cacy.
Obserwuj wątek
    • uullaa Re: Trawnik. 27.05.10, 23:38
      Tak, tak. Bo trawa służy do tego, żeby na nią patrzeć. Pierdoły
      pleciesz. Na własnym podwórku też omijasz trawę, żeby nie zdeptać?
      Postkomunistyczne myślenie niewolnika. Ot co!
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 27.05.10, 23:41
        Najlepiej wydeptać tę odrobinę zieleni w mieście jak bydło,prawda?
        Może jeszcze kozy pasać?
        Poza tym własne podwórko to własne podwórko a nie zieleniec należący do wspólnoty.
      • hanna26 Re: Trawnik. 27.05.10, 23:49
        He he big_grin big_grin big_grin

        Ale takie zwariowane wielbicielki zieleni czasami się zdarzają. big_grin
        Akurat u nas na osiedlu mieszka pewna starsza pani, która
        nieustannie krzyczy na bawiące się dzieciaki:
        - Złaźcie w tej chwili z trawy! Macie takie piękne chodniczki do
        zabawy, a wy ciągle biegacie po trawnikach!
        Tłumaczenie pani, że chodniczek średnio nadaje się dla dzieciaków
        do biegania jakoś nie przekonuje. Była nawet ze swoim protestem u
        administracji, chcąc koniecznie wymusić postawienie wszędzie, gdzie
        się tylko da tabliczek z napisem "nie deptać trawników". Na
        informację, że trawniki te zostały założone m.in. w tym, celu, żeby
        dzieciaki miały gdzie się bawić, oburzyła się straszliwie.
        Nikt się oczywiście ww. panią nie przejmuje, wszyscy traktujemy ją
        jako wesoły koloryt osiedlowy.
      • edytataraszkiewicz Re: Trawnik. 28.05.10, 00:31
        uullaa napisała:

        > Tak, tak. Bo trawa służy do tego, żeby na nią patrzeć. Pierdoły
        > pleciesz. Na własnym podwórku też omijasz trawę, żeby nie zdeptać?
        > Postkomunistyczne myślenie niewolnika. Ot co!



        Przed palacem krolowej pisze jak byk,aby nie deptac trawnika i do
        tego-prosze!!!


        Wszedzie indziej wlasnie na trawie mozna siedziec ,skakac,dzieciaka
        ganiac.Psy sa wyprowadzane do specjalnych lasow,a nie parkow,no i
        wlasciciele biegaja za nimi z woreczkami oczywiscie.
        Ot , w takim cywilizowanym kraju mieszkam.
        • nie.wiem.nic.wiem.wszystko Re: Trawnik. 28.05.10, 02:10
          Nie jestem teraz pewna, czy nie plotę bzdurwink, ale gdzieś chyba czytałam, że w tym zamorskim kraju siany jest inny gatunek trawy, bardziej wytrzymały na "ugniatanie", np. tyłkami piknikujących ludziwink Troska o obywatela w każdym detalusmile
    • uullaa Re: Trawnik. 27.05.10, 23:55
      Powiem jeszcze raz: wioskowe myślenie postkomuny. Pojedzie taki
      jeden z drugim do "świata" i dziwi się, że tam w parku na trawie
      wszyscy biegają. A u nas tylko psy na trawę srają.
    • wieczna-gosia Re: Trawnik. 28.05.10, 06:30
      haslo "nie depcz zieleni" jest pozostaloscia dawnego systemu i
      wynikiem lenistwa dozorcow- na naszym podworku zrobiono dzieciom
      ogroczony plac zabaw ba dawnym trawniku. Dzieci bawi sie tam gromada
      a klepiska jak bylo tak nie ma- trawka sobie rosnie, jest dosc czesto
      przycinana bo dozorczynie mamy fajowa. I nic jej sie nie dzieje,
      mozna z kocykiem usiasc, dzieci biegaja, zielen nie zanika.
      • kocianna Re: Trawnik. 28.05.10, 06:49
        Pod Kremlem (dosłownie pod Kremlem) w parku ludzie rozkładają kocyki na trawie. Widać Europa zrobiła wielki krok nad Polską i zawitała tutaj.
        https://picasaweb.google.ru/lh/photo/H3bOF6x_2DaSfSIu5m0J-YRslHVC6erDkKMne_zFSaQ?feat=directlink
    • zazou1980 Re: Trawnik. 28.05.10, 06:53
      wiem, że się zbijasz - zawsze stosownym komentarzem obdarzam babony, które
      próbują komentować to, że z dzieciakiem po trawie śmigamy...
    • kropkacom Re: Trawnik. 28.05.10, 07:24
      > Trawnik należący do wspólnoty lub danego osiedla to moim skromnym zdaniem nie
      > jest wychodek dla psów (tu wszyscy mnie poprą).
      > Ale nie służy także jako deptak dla dzieci.

      A słyszałam, że podobno w Polsce się zmieniło big_grin Trawniki odczarowano i własciciele psów nie traktują ich jako wychodka dla swojego pupila a ludzie mogą na nich rozłożyć koc w piękny dzień i poleżeć albo w piłkę pograć. Widać, gazetko tkwisz jeszcze mentalnie w poprzednim systemie. Albo nic się nie zmieniło?
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 08:22
        >Trawniki odczarowano i własciciele psów nie traktują ich jako wychodka dla swojego pupila a ludzie mogą na nich rozłożyć koc w piękny dzień i poleżeć albo w piłkę pograć.

        Czytaj ze zrozumieniem.
        Nie piszę o parku czy innych terenach zielonych,ale o osiedlowym zieleńcu.
        Chyba,że uważasz,że granie w piłkę na trawie pod czyimiś oknami jest ok.
    • lukrecja34 Re: Trawnik. 28.05.10, 07:31
      ot i wylazło z ciebie całe buractwo...a dzieciom zbudowaliście choć kawałek
      placu zabaw? czy mają sterczeć pod klatką bo biegać nie ma gdzie,na trawę nie
      wolno a paniusie przeganiają..kurcze jak moja teściowa-właśnie wczoraj
      rozmawialiśmy i była bardzo oburzona,bo dzieciaki biegają pod jej oknami i pytam
      się jakim prawem? hałasują,śmieją się,krzyczą i chyba wogóle są..a teść potrafi
      krzyknąć,żeby wypierdalali-i jeszcze jest z tego dumny..chamstwo i buractwo
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 08:19
        >i była bardzo oburzona,bo dzieciaki biegają pod jej oknami i pytam
        się jakim prawem? hałasują,śmieją się,krzyczą i chyba wogóle są..a teść potrafi
        krzyknąć,żeby wypierdalali-i jeszcze jest z tego dumny..


        Czy teściowa mieszka obok placu zabaw/boiska?
        Jeżeli tak to nie ma prawa się czepiać-do tego są place zabaw (boiska).
        Jeżeli nie-ma pełne prawo do spokoju w swoim własnym domu a dzieci niech idą właśnie na plac zabaw a nie darcie pyska pod przypadkowym blokiem.
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 08:20
        Ciężko przejść się do parku? Trzeba koniecznie deptać tę odrobinę przyblokowej zieleni?
        • mewa000 Re: Trawnik. 28.05.10, 09:11
          hanna26 napisała:

          > Akurat u nas na osiedlu mieszka pewna starsza pani, która
          > nieustannie krzyczy na bawiące się dzieciaki:
          > - Złaźcie w tej chwili z trawy! Macie takie piękne chodniczki do
          > zabawy, a wy ciągle biegacie po trawnikach!
          > Tłumaczenie pani, że chodniczek średnio nadaje się dla dzieciaków
          > do biegania jakoś nie przekonuje. Była nawet ze swoim protestem u
          > administracji, chcąc koniecznie wymusić postawienie wszędzie, gdzie
          > się tylko da tabliczek z napisem "nie deptać trawników".

          Jak byłam dzieckiem to mieliśmy kilka takich fajnych sąsiadek, które straż
          miejską co chwila wzywały, bo dzieciaki trawnik niszczyły. Była i taka, która z
          4 piętra wylewała na nas wiadrami wodę. Teraz się trochę uspokoiły, za to mają
          lepszą następczynię-z okna robi zdjęcia dzieci bawiących się na trawniku, chodzi
          z nimi na policję, przedstawia im "dowody rzeczowe" i próbuje ich przekonać, aby
          wszystkich aresztowali big_grin
          • jowita771 Re: Trawnik. 28.05.10, 09:22
            > z okna robi zdjęcia dzieci bawiących się na trawniku, chodz
            > i
            > z nimi na policję, przedstawia im "dowody rzeczowe" i próbuje ich przekonać, ab
            > y
            > wszystkich aresztowali big_grin

            big_grin
            Ależ policjanci muszą się cieszyć na jej widok.
          • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 09:43
            >Jak byłam dzieckiem to mieliśmy kilka takich fajnych sąsiadek, które straż
            miejską co chwila wzywały, bo dzieciaki trawnik niszczyły. Była i taka, która z
            4 piętra wylewała na nas wiadrami wodę.

            Skoro dzieci i ich rodzice po dobroci nie mają szacunku do osiedlowego dobra wspólnego to wtedy cóż..
            Trzeba "innymi" metodami ich tego szacunku nauczyć.
            Pomysł z wiadrem wody genialny! Myślę,że na pewno szybszy w skutkach niż SM.
            Pozdrawiam serdecznie sąsiadkę smile
            Poza tym jeszcze jest inna kwestia-jak rozumiem trawnik był pod czyimś blokiem,czyimiś oknami,a dzieci (co zrozumiałe) cicho raczej się nie bawią.
            Trudno się dziwić ludziom,którzy chcieli odrobiny spokoju po ciężkiej pracy we własnym domu.
            W końcu wybrali mieszkanie z widokiem na zieleniec a nie na plac zabaw,więc mieli prawo nie oczekiwać dziecięcych wrzasków.
            P.s.Jak ja byłam dzieckiem to albo bawiliśmy się na PLACU ZABAW (dziwne bawić się w miejscu do tego przeznaczonym i zbudowanym prawda? prawie patologia) albo szliśmy do parku.
            Nikt nie miał traumy z tego powodu,że nie chodził na trawnik przed blokiem.

            • mewa000 Re: Trawnik. 28.05.10, 11:35
              gazeta_mi_placi napisała:


              > Poza tym jeszcze jest inna kwestia-jak rozumiem trawnik był pod czyimś blokiem,
              > czyimiś oknami,a dzieci (co zrozumiałe) cicho raczej się nie bawią.

              Trochę źle rozumiesz-trawnik, a raczej jego skrawek, był między blokami

              > Trudno się dziwić ludziom,którzy chcieli odrobiny spokoju po ciężkiej pracy we
              > własnym domu.
              > W końcu wybrali mieszkanie z widokiem na zieleniec a nie na plac zabaw,więc mie
              > li prawo nie oczekiwać dziecięcych wrzasków.
              > P.s.Jak ja byłam dzieckiem to albo bawiliśmy się na PLACU ZABAW (dziwne bawić s
              > ię w miejscu do tego przeznaczonym i zbudowanym prawda? prawie patologia)

              Ten skrawek trawnika to była część palcu zabaw, powiedzmy jego obrzeża. Tak więc
              nie tylko Ty bawiłaś się na placu zabaw. Swoją drogą, u Was były one wyłożone
              betonem?

              Poza tym jak babulinki nie rozumieją, że plac zabaw jest właśnie po to, aby
              dzieci się tam bawiły i chcą mieć ciszę i spokój, to niech się wyprowadzą z
              bloku i znajdą sobie domek gdzieś daleko w lesie.

              Nie pamięta wół, jak cielęciem był...
              • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 11:58
                Duża część zieleńców znajduje się pod czyimiś oknami.
                Poza tym właśnie piszę,że do zabaw służy plac zabaw i nikt nie prawa zwracać
                uwagi dzieciom bawiącym się w miejscu dla nich przeznaczonym.
                Inną sprawą jest darcie się komuś pod oknami tylko z tego tytułu,że nieszczęśnik
                ma przy bloku kawałek trawki.
                • c2h6 Re: Trawnik. 28.05.10, 12:01
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Duża część zieleńców znajduje się pod czyimiś oknami.
                  > Poza tym właśnie piszę,że do zabaw służy plac zabaw i nikt nie
                  prawa zwracać
                  > uwagi dzieciom bawiącym się w miejscu dla nich przeznaczonym.
                  > Inną sprawą jest darcie się komuś pod oknami tylko z tego
                  tytułu,że nieszczęśni
                  > k
                  > ma przy bloku kawałek trawki.

                  Jak komuś przeszkadza że dzieci nie siedzą przed telewizorem ze
                  smoczkami w ustach to niech się zgłosi do psychologa. W
                  szczególności dotyczy to świrów uważających że jak mają pod oknem
                  bloku kawałek trawy, to jest to ich osobisty trawnik.

                  • paolka_82 Re: Trawnik. 28.05.10, 12:02
                    Jak komuś przeszkadza że dzieci nie siedzą przed telewizorem ze
                    > smoczkami w ustach to niech się zgłosi do psychologa. W
                    > szczególności dotyczy to świrów uważających że jak mają pod oknem
                    > bloku kawałek trawy, to jest to ich osobisty trawnik.

                    I to jest chyba najsensowniejsze podsumowanie wywodów gazety. Brawo.smile
                  • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 12:09
                    >W
                    szczególności dotyczy to świrów uważających że jak mają pod oknem
                    bloku kawałek trawy, to jest to ich osobisty trawnik.

                    To samo się tyczy dzieci korzystających z tego trawnika.
                    To nie jest ich osobisty trawnik (czy ich rodziców).
                    We wspólnocie osiedlowej trzeba liczyć się z innymi.To nie prywatny folwark.
                    • paolka_82 Re: Trawnik. 28.05.10, 12:11
                      Wspólny trawnik dla ciebie oznacza to, że kazdy może sobie na niego patrzeć do
                      woli? Myslałam, że każdy może z niego korzystać. tongue_out
                      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 12:19
                        To krowę wypasaj skoro dla Ciebie trawnik służyć może tylko "użytkowo" a nie "estetycznie".
                        A kwiaty na klombie pewnie też byś zbierała bo przecież od tego są kwiaty żeby z nich korzystać a nie patrzeć.
                        • paolka_82 Re: Trawnik. 28.05.10, 12:25
                          Na trawniku to najwyżej koze mozna wypasać, krowa tam sie nie naje tongue_out
                          Wyłącznie estetycznie to mają służyć kwiatki we flakonie, a nie trawa między
                          blokami.
                          • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 12:27
                            Między trawą są też zakładane klomby.
                    • c2h6 Re: Trawnik. 28.05.10, 12:11
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > >W
                      > szczególności dotyczy to świrów uważających że jak mają pod oknem
                      > bloku kawałek trawy, to jest to ich osobisty trawnik.
                      >
                      > To samo się tyczy dzieci korzystających z tego trawnika.
                      > To nie jest ich osobisty trawnik (czy ich rodziców).
                      > We wspólnocie osiedlowej trzeba liczyć się z innymi.To nie
                      prywatny folwark.

                      A co, dzieci przeganiają te twoje schorowane staruszki co wyjeżdżają
                      wózkami, z ciepłymi pledami na nogach, żeby ogrzać stare spracowane
                      kości na wspólnym trawniczku?

                      Nie?

                      No to zgwalaj, fulu.

            • berdanka Re: Trawnik. 28.05.10, 21:15
              Jak się nie chce słuchać dziecięcych wrzasków to się na takowym
              osiedlu nie mieszka- wynajduje się okolicę bezludnąsmileJak dzieciaki
              wrzeszczą przed ciszą nocną to co ci do tego.
              A nie pomyślałaś, że takowe małżenstwo wybrało mieszkanie z tarasem
              widokowym na zieleniec, zeby mieć dzieciątko pod okiem.
              I nie, nie tylko place zabaw są do zabaw, całe osiedle jest jedną
              wielką atrakcją dla dzieciarni.
              Zieleniec jest miejscem zarówno dla młodych, starszych i tych z 4
              łapami (pod warunkiem, że jego dwunożny przyjaciel po nim posprząta).
          • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 10:02
            My tez takie mielismy. Uchodzily za osiedlowe dziwolagi. Ale poniewaz jestem
            podworkowo-trzepakowym dzieckiem to musze powiedziec, ze dzieki tym paniom nigdy
            nie wialo nudabig_grin
            Ilez to przygod sie wspolnie przezylo przy realizacji roznych akcji majacych na
            celu uprzykrzenie tym paniom zycia i robieniu im glupich kawalow. Ale sie
            rozmarzylambig_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 10:26
              Mam nadzieję,że jak będziesz starsza i schorowana lub będziesz musiała opiekować
              się ciężko chorym dzieckiem w domu dzieciarnia będzie Ci się wydzierała pod
              blokiem i umilała życie.
              • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 10:46
                Kiedy miaslam 8-14 lat to owszem mi sie te panie wydawaly stare. Ale kiedy
                doroslam to zauwazylam , ze one stare byly ale tylko mentalniebig_grin I na pewno nie
                byly schorowane.
                • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 10:53
                  Jako dziecko znałaś dokładnie sytuację życiową/zdrowotną itp. wszystkich tych osób?
                  • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 10:56
                    Jako dziecko nie znalam ale kiedy doroslam wiele rzeczy zrozumialam.
                    Pare osob bylo upierdliwych, gdyby wiecej osob mialo cos przeciwko deptaniu
                    trawnikow, ktore na moim osiedlu byly naprawde bardzo duze to na pewno udaloby
                    im sie z administracji uzyskac stosowny zakaz.
          • blueberry87 Re: Trawnik. 30.05.10, 15:05
            O_o Przerażają mnie tacy ludzie...
    • aluc Re: Trawnik. 28.05.10, 09:16
      żeby trawa wytrzymała normalne używanie, trzeba o nią dbać

      jak się dbać nie chce, to się wystawia tabliczkę "nie deptać
      trawników"

      a punkty widokowe na trawnik macie zainstalowane?
    • deyani Re: Trawnik. 28.05.10, 09:37
      To po co są trawniki?
      Szczerze pytam. Nie jestem z miasta więc nie wiem.
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 09:45
        Zieleńce osiedlowe służą do ozdoby.
        Żeby choć odrobinę ładnej zieleni było w mieście.
        Ze względów estetycznych.
        Ale mam też dobrą wiadomość-prawie w każdym mieście są łąki-one służą do wypasu.Może tam zabierajcie swoje dzieciątka?
        • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 09:57
          Dopoki nie bedzie zakazu wlazenia na trawnik to my ze swoimi dzieciatkami mozemy
          lazic tam gdzie chcemy. Jak sie nie podoba to zalatwiaj zakazbig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 10:29
            W wielu wspólnotach takich zakaz istnieje,ale chamstwa jak nie wystawisz olbrzymiej tablicy z napisem i tak nie przekonasz.
            • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 10:42
              Tam gdzie ja mieszkalam, nie bylo zakazu bawienia sie na trawnikach. Gdyby taki
              byl to by administracja postawila tabliczke a tak to cale dziecinstwo spedzilam
              beztrosko na trawnikach a nawiedzone osiedlowe dziwolagi mogly nam naskoczyc i
              probowac nas podreczyc, co zreszta sie obracalo przeciw nim.
        • malila Ze względów estetycznych 28.05.10, 10:20
          to może lepiej by było wyrwać trawę i zamiast niej położyć płytki z
          mozaiką przedstawiającą piękny widoczek: takie jelenie na rykowisku
          np, albo raj pszczół i motyli. I pięknie będzie, estetycznie, i
          trwałość większa.
    • iwles Re: Trawnik. 28.05.10, 09:44

      a w czym trawie szkodzi zabawa dzieci ? w rośnięciu ?

      mam na swojej działce trawnik, po którym dzieci (a nawet o zgrozo - dorośli ! )
      biegają, grają w piłkę, leżą na materacach, kocach itp. a trawa - kurcze - jak
      rosła tak rośnie, nic mi koszenia nie ubywa tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 09:47
        iwles napisała:

        >
        > a w czym trawie szkodzi zabawa dzieci ? w rośnięciu ?
        >
        > mam na swojej działce trawnik, po którym dzieci (a nawet o zgrozo - dorośli ! )
        > biegają, grają w piłkę, leżą na materacach, kocach itp. a trawa - kurcze - jak
        > rosła tak rośnie, nic mi koszenia nie ubywa .

        Na własnej prywatnej działce nie dzielonej z innymi mieszkańcami masz prawo nawet codziennie za przeproszeniem sr....
        • iwles Re: Trawnik. 28.05.10, 10:27

          sens mojego pytania był trochę inny, więc odpowiedz mi, skoro uważasz się za
          eksperta od zieleni: w czym to przeszkadza trawie ???? w rośnięciu ??????
          bo ja na swojej trawie nie zauważyłam, aby użytkowanie jej w czymkolwiek
          przeszkadzało.
          • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 10:34
            Trawnik użytkowany przez jedną rodzinę z dzieckiem to nie to samo co trawnik wspólnotowy użytkowany nawet przez kilkanaście dzieci,bo na przykład tyle tam się ich zbiera.
            Co za głąbów wybierają na moderatorów swoją drogą uncertain
            • iwles Re: Trawnik. 28.05.10, 11:22

              > Co za głąbów wybierają na moderatorów swoją drogą uncertain


              zgłoś swoją kandydaturę, może poziom dyskusji się podniesie ?



              a wracając do tematu - to na pewno ilość metrów kwadratowych trawnika na osiedlu
              albo w parku, przypadająca na jedno dziecko bawiące się na trawniku - jest,
              jeśli nie zbliżona to być może nawet większa, niż trawnika na prywatnej działce.
            • iminlove Re: Trawnik. 28.05.10, 11:27
              Na mojej działce jest w sumie ok. 1/8 ha trawników. Na części z nich
              jest zorganizowane BOISKO PIŁKARSKIE, na którym odbywają się
              regularne mecze rozgrywane przez STADO nastolatków płci męskiej.
              Trawnik nie cierpi na tym w ogóle.

              Jakby mój Brat (który ten trawnik utrzymuje i gra na nim w piłkę)
              przeczytał Twojego posta, pewnie doszedłby do wniosku (jako
              profesjonalista w dziedzinie trawników i ich wydeptywania), że masz
              tam na swoim osiedlu g..no nie trawnik.
              • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 11:46
                Trawa pod boisko piłkarskie jest innego rodzaju niż ta którą sieje się w innych
                miejscach.
                • c2h6 Re: Trawnik. 28.05.10, 11:48
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Trawa pod boisko piłkarskie jest innego rodzaju niż ta którą sieje
                  się w innych
                  > miejscach.

                  Brednie. Wszędzie można posiać taką "boiskową".
                • iminlove Re: Trawnik. 28.05.10, 12:20
                  To zróbcie przysługę sobie i dzieciom i zasiejcie taką pod boisko
                  piłkarskie. Nie widzę problemu... Wizualnie niczym się nie różni,
                  cena też nie jest wyższa.
            • karola1008 Re: Trawnik. 28.05.10, 13:58
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Trawnik użytkowany przez jedną rodzinę z dzieckiem to nie to samo co trawnik ws
              > pólnotowy użytkowany nawet przez kilkanaście dzieci,bo na przykład tyle tam się
              > ich zbiera.
              > Co za głąbów wybierają na moderatorów swoją drogą uncertain
              TRawnikowi spółdzielczemu na moim osiedlu uzytkowanym przez kilkudziesięcioro
              dzieci, tez jakoś to nie szkodzi.
    • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 09:50
      Mieszkam w miescie. Nie ma zakazu chodzenia po trawnikach w parkach ani na
      trawnikach kolo budynkow. Psy i dzieci gonia po tych trawnikach, graja w pilke,
      ludzie sie rozkladaja z kocami i poiknikuja. Zjawisko raczej masowe. Trawa ma
      sie bardzo dobrze i nic jej nie jest.
    • wuika Re: Trawnik. 28.05.10, 09:51
      Trawnik nie jest tylko po to, żeby był. Nie mówię, że środkiem wielkiego
      trawnika ma chodzić tłum - bo bliżej, ale od czegoś on jest, np. od tego, żeby
      sobie posiedzieć (jeśli akurat takie urokliwe miejsce jest), żeby sobie
      dzieciaki na nim poszalały (jak się wywalą, to tylko spodnie brudne, a trawa +
      ziemia miękkie są i krzywda im się nie stanie) i takie tam.
    • lineczkaa Re: Trawnik. 28.05.10, 10:12
      Jak to się kurde dzieje, że jak sobie człowiek wyjedzie latem w
      kierunku za Odrę, to idąc do parku, nawet osiedlowego, że o miejskim
      nie wspomnę, może sobie poleżeć, piknik zrobić, z dzieckiem w piłkę
      pograć itp.
      Natomiast na rodzimych terenach zielonych powinien tylko oglądać, na
      ławeczkach tylko siadać i z daleka kwiatki wąchać.
      Gazetko droga, moim zdaniem na trawniku to i piesek cacy i depczące
      dzieci też cacy.
      • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 10:20
        > Jak to się kurde dzieje, że jak sobie człowiek wyjedzie latem w
        > kierunku za Odrę,

        Mnie co innego dziwi, mianowicie jak to sie dzieje, ze te trawniki tam jeszcze sabig_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 10:31
          To wyjedźcie i zostańcie tam.
          Tylko pamiętajcie,że tam z kolei za drobne i uchodzące na sucho w Polsce rzeczy,a nawet znajdujące usprawiedliwienie licznej rzeczy forumowiczów (np.śmieci i wózki na korytarzu albo wystawianie majtek na balkon) są słone mandaciki.
          • lineczkaa Re: Trawnik. 28.05.10, 10:33
            Ja się nigdzie nie wybieram. Może ty się wynieś, będzie można spokojnie
            na miejskich trawnikach leżeć, ciskać się nie będziesz.
            • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 10:51
              Nie planuję.
              Nie wolę własne śmieci niż cudze,gdzie zawsze jednak w pewnym stopniu jesteś
              traktowana jak "obcy".
          • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 10:50
            Kiedy mieszkalam w Polsce to tez sie bawilam na trawniku cale niemal dziecinstwo
            spedzilam na trawniku przed blokami. Zakazu deptania nie bylo. Trawnik jest tam
            do dzis i nadal sie na nim dzieci bawia. Dziwne co?
            A teraz mieszkam za granica i tez po trawnikach chodze.
            Smiecu na korytarzu nie trzymam bo to syf. Wozek owszem bo jestem sama na
            pietrze i nikomu on tam nie przeszkadza. Majtki wystawiam na suszarce na tarasie
            i mandatu jeszcze nie dostalam.
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 10:32
        >Gazetko droga, moim zdaniem na trawniku to i piesek cacy i depczące
        dzieci też cacy.

        A jak dziecko wdepnie w pieskowe gówno to też cacy?
        • paolka_82 Re: Trawnik. 28.05.10, 11:13
          A rozumiesz , że "piesek na trawniku" to nie jest to samo co "piesek zesrał się
          na trawniku" ?
          A jesli nawet to właścieciel ma obowiązek to szybciutko sprzątnąć- a z tym
          akurat nikt nie polemizuje.
          • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 11:38
            Jako Mama masz (lub miałaś) pewnie dużo do czynienia z kupą a psu także zdarza się (i to dość często) rzadsza sprawa.
            Więc chyba wiesz,że w takiej sytuacji całkowite oczyszczenie trawy z kupy mimo dobrych chęci właściciela jest niemożliwe.
            Poza tym psy także sikają.
            Więc miłego tarzania się w trawie z dzieckiem big_grin
            • c2h6 Re: Trawnik. 28.05.10, 11:49
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jako Mama masz (lub miałaś) pewnie dużo do czynienia z kupą a psu
              także zdarza
              > się (i to dość często) rzadsza sprawa.
              > Więc chyba wiesz,że w takiej sytuacji całkowite oczyszczenie trawy
              z kupy mimo
              > dobrych chęci właściciela jest niemożliwe.
              > Poza tym psy także sikają.
              > Więc miłego tarzania się w trawie z dzieckiem big_grin

              Mam nadzieję że nie pijasz wody, co? Przecież w niej kopulują ryby.

            • paolka_82 Re: Trawnik. 28.05.10, 11:51
              Więc miłego tarzania się w trawie z dzieckiem big_grin

              A dziękuję, na pewno skorzystam, zwłaszcza że ma trawę na całym podwórku, pies
              w kojcu, a jak wypuszczam to po nim sprzątam, jego sikanie mi sie przeszkadza,
              zresztą robi to przeważnie przy murku lub drzewku.
            • lineczkaa Re: Trawnik. 28.05.10, 11:56
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jako Mama masz (lub miałaś) pewnie dużo do czynienia z kupą a psu
              także zdarza
              > się (i to dość często) rzadsza sprawa.

              Moja suka ma 6 lat. Rozwolnienie miała raz. W zimie tongue_out.
              • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 12:00
                Nie każdy ma idealnie zdrowego psa.
                Psom też zdarzają się biegunki.
            • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 14:16
              Gazeta, wiesz jakbym chciala upilnowac zeby dzieci moje nie mialy absolutnie
              zadnego kontaktu z cudzymi odchodami to siedzialabym z nimi w sterylnym
              mieszkaniu cale zycie. A tak to sie turlaja w trawie i zjezdzaja na tylkach.
              Owszem ja mam swiadomosc, ze w tej trawie moze ktos nasikal wczesniej, moze tam
              byla psia kupa, ktora wlasciciel sprzatnal ale ktorej resztki jak slusznie
              zauwazylas najprawdopodobniej zostaly w trawce. Ale co z tego? Jedziesz nad
              morze, delektujesz sie spacerami plaza i masz to samo. Nie masz pewnosci, ze tam
              gdzie postawilas bosa stobe lub usiadlas nie bylo wczesniej czyjejs kupy, sikow
              a moze nawet wymiocin po imporezujacej pare dni wczesniej mlodziezy. Kapiesz
              sie i kladziesz sie na piachu i masz do czynienia z wydzielinami innych. Tak
              samo masz na basenie, tak samo masz w autobusie i innych miejscach publicznych.
              Wiec w czym problem?
    • justyna302 Re: Trawnik. 28.05.10, 11:11
      Z bólem serca, przyznaję smile ale staje po stronie gazeta_mi_placi smile

      W naszej wspólnocie było łyso i nieprzyjemnie. Dzieciarnia miała plac zabaw, ale
      przecież tam bawią się maluchy, a te od dziesięciu lat wzwyż nie mają za bardzo
      dać gdzie ujść swojej energii, też prawda.
      Mieszkańcy ładnych paręnaście lat temu wzięli się do roboty - zasiali trawę,
      posadzili drzewka, tuż pod blokami żywopłot, porobili klomby, posadzili kwiaty.
      Potem się zaczęło. Ta dzieciarnia od dziesięciu wzwyż zupełnie nic nie robiła
      sobie z tego, że miejsca ze świeżo wzrastającą trawą były oznaczone i nie wolno
      było po nich deptać, że młode drzewka w konfrontacji z latającymi piłkami nie
      miały szans.
      I wiecie kto sprawił, że zieleń przeżyła i teraz mamy naprawdę pięknie
      zagospodarowany teren? Ano właśnie te znienawidzone starsze panie i panowie,
      którzy wytrwale i nieustraszenie wyglądali przez okna mieszkań i zganiali
      dzieciarnię na chodniki..
      • paolka_82 Re: Trawnik. 28.05.10, 11:16
        którzy wytrwale i nieustraszenie wyglądali przez okna mieszkań i zganiali
        > dzieciarnię na chodniki..

        O boszszsz... jak ja się w takich chwilach cieszę że na wsi mieszkam i własnej,
        osobistej trawy na podwórku mam tyle...
        • justyna302 Re: Trawnik. 28.05.10, 11:26
          No ale kobieto, żeby ta trawa, czy osobista czy publiczna urosła, musi jakiś
          czas upłynąć bez deptania po niej, prawda? Dzieciakom wisiało to, że mieszkańcy
          zasiali ją dla przyjemności wszystkich, otoczyli palikami i sznurkami, a ich
          rodzice, którzy widocznie również mieli to w nosie, nie wpoili im, że cudzą
          pracę się szanuje, a tam gdzie zagrodzone, się nie włazi .
          • paolka_82 Re: Trawnik. 28.05.10, 11:28
            No ok. , jak jest dopiero co zasiana to deptać faktycznie nie trzeba, ale jak
            już urośnie to chyba można tej trawy "używać", czy też nie ?
            • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 11:53
              Byle nie pod cudzymi oknami.
    • iminlove Re: Trawnik. 28.05.10, 11:19
      Dobrze utrzymanemu trawnikowi małe dziecko nie ma prawa zrobić
      krzywdy. Dorosły człowiek również. Tak więc nie wiem skąd ten
      problem... A że psy s**ją gdzie popadnie, to już inna sprawa, to już
      jakiś ślad po sobie pozostawia.
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 11:42
        A skąd się biorą te wszystkie wydeptane trawniki? Z powietrza?
        • iminlove Re: Trawnik. 28.05.10, 12:22
          No wiesz, co innego robienie skrótu przez trawnik, którym wszyscy
          sobie chodzą, a na którym nikt później nic nie sieje, a co innego
          bieganie po całym trawniku...
        • kub-ma Re: Trawnik. 28.05.10, 12:22
          Wydeptany trawnik to ja tylkowiduję w miejscu nieformalnych ścieżek.
          Z bawiącymi się dziećmi ma to niewiele wspólnego.
          • paolka_82 Re: Trawnik. 28.05.10, 12:26
            Otóż to, nie wiem ile dzieci i z jaką częstotliwością musiałoby biegac po tym
            nieszczęsnym trawniku, żeby go wydeptać do żywego.
            • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 13:10
              Może lepiej nie sprawdzać?
              • iminlove Re: Trawnik. 28.05.10, 13:20
                A może dać spokój dzieciom, niech się bawią, a przy następnej okazji
                zrzucić się na lepszą trawę, co?
                • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 13:27
                  A dlaczego ja mam to robić?
                  Zresztą od zabawy jest plac zabaw.
                  • iwles Re: Trawnik. 28.05.10, 13:30

                    > Zresztą od zabawy jest plac zabaw.


                    a od podziwiania piękna są dzieła sztuki w muzeach.
                    • iminlove Re: Trawnik. 28.05.10, 13:36
                      Właśniesmile

                      Gazeta: no a dlaczego nie? Chcesz mieć piękny trawnik przed domem, a
                      mieć jakiś wkład w jego utrzymanie to już nie łaska?
                      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 13:43
                        Od tego jest czynsz który każdy z mieszkańców płaci.
                        Czemu mam wykładać swoje własne dodatkowe prywatne pieniądze na coś co niszczy
                        ktoś inny?
                        Gdyby przeszkadzał mi smród papierosów na klatce schodowej bo część mieszkańców
                        nie wie co to przestrzeń publiczna to zgodnie ze swoją logiką zasugerowałabyś mi
                        (abym nie musiała wąchać dymu na klatce) zasponsorowanie palaczom palarni tak?
                        • iminlove Re: Trawnik. 28.05.10, 13:47
                          Zasugerowałam zrzutkę, a nie zasponsorowanie całości.
                          Co do Twojego porównania: nie wiedziałam, że widok wydeptanego
                          trawnika może powodować raka i choroby serca.

                          Odnoszę wrażenie, że musisz się na kogoś powkurzać, tylko trochę
                          głupio wybrałaś sobie cel - nie wiem, czemu się czepiasz dzieciaków,
                          zamiast czepiać się np. spółdzielni, że zasiała złą trawę...
                          • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 16:22
                            To był tylko przykład.
                            Jeżeli coś mi przeszkadza i akurat jest to rzecz niezgodna z regulaminem czy też z normami życia społecznego TO nie JA powinnam płacić za to aby dane zjawisko wyeliminować tylko ci łamiący owe zasady powinni się dostosować do życia w społeczności,a jak to dla nich zbyt trudne zawsze mogą kupić domek na wsi.
                            Dla dzieci zdrowsze powietrze,deptać trawę i wrzeszczeć pod oknami będą mogły do woli a i ceny domu na wsi przeważnie tańsze od mieszkania w mieście.
                            I można na całym swoim obejściu bezkarnie wystawić worki ze śmieciami a nawet zrobić małe prywatne wysypisko śmieci.
                            Niejedna z e-mam z pewnego wątku by się ucieszyła tą możliwością wink
                            • iminlove Re: Trawnik. 29.05.10, 22:35
                              Ale tak samo Ty możesz się wyprowadzić na wieś, jeśli potrzebujesz
                              widoku idealnych trawników i denerwuje Cię życie w komunie, wśród
                              zgiełku miasta...
                              No i nie sądzę aby dzieci były świadome, że robią coś wbrew
                              'regulaminowi'. Dzieci, wyobraź sobie, też są częścią tej
                              społeczności...
                        • kub-ma Re: Trawnik. 28.05.10, 15:52
                          Zatem ktoś kto mieszka na parterze, nie używa windy, nie powinien
                          płacić za jej naprawę.
                    • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 13:40
                      Bardzo prymitywne i zawężone postrzeganie piękna nawet jak na i tak obniżone e-mamowe standardy...
                    • justyna302 Re: Trawnik. 28.05.10, 13:43
                      iwles napisała:

                      >
                      > > Zresztą od zabawy jest plac zabaw.
                      >
                      >
                      > a od podziwiania piękna są dzieła sztuki w muzeach.

                      Wyłacznie? Czyli jak urządzisz sobie na działce skalniak, rabatki z kwiatkami
                      czy co tam chcesz, to też czemuś słuza, np. dzieci robią tam sobie mieszkanie
                      dla lalek?
                      • iwles Re: Trawnik. 28.05.10, 14:10

                        no cóż - skoro gazeta_mi_placi uważa, że do zabawy dzieci służy wyłącznie
                        plac zabaw, to tym bardziej powinien wiedzieć do czego służą muzea, prawda ?
                        • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 16:15
                          W miejscach publicznych jeszcze parki i wesołe miasteczka.
                          Tam nikt nie powinien się czepiać ich zabaw.
                          W innych miejscach to już kwestia dyskusyjna i zależna od innych bo nie każdy sobie życzy wrzasków pod swoimi oknami.
                          • c2h6 Re: Trawnik. 28.05.10, 16:27
                            gazeta_mi_placi napisała:

                            > W miejscach publicznych jeszcze parki i wesołe miasteczka.
                            > Tam nikt nie powinien się czepiać ich zabaw.
                            > W innych miejscach to już kwestia dyskusyjna i zależna od innych
                            bo nie każdy s
                            > obie życzy wrzasków pod swoimi oknami.

                            A właściwie dlaczego w parku nie można oczekiwać chwili ciszy po
                            całym dniu pracy i wywalić stamtąd dzieci?
                            • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 17:00
                              To też byłby dobry pomysł,a przynajmniej podział parku na ten do zabawy i na ten
                              do relaksu,bez wrzeszczącej dzieciarni.
                              Niezły pomysł!
                              • undomestic_goddess Re: Trawnik. 28.05.10, 17:25
                                Byl taki, ktoremu sie Zydzi nie podobali i im getta i obozy wyznaczyl,
                                teraz, jak rozumiem, chcialabys urzadzic getta dla dzieci? Idz sie
                                leczyc, bo Ci na mozg padlo zupelnie.
                                • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 17:58
                                  A co złego w takim podziale? Ludzie nie mają prawa w ciszy wypocząć bo ktoś inny ma bachorownię?


                      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 16:13
                        >Wyłacznie? Czyli jak urządzisz sobie na działce skalniak, rabatki z kwiatkami
                        czy co tam chcesz, to też czemuś słuza, np. dzieci robią tam sobie mieszkanie
                        dla lalek?

                        U niej pewnie tak smile
    • undomestic_goddess Re: Trawnik. 28.05.10, 17:14
      Ale Ty wiesz, ze istnieje prozac? Zazyj, latwiej zniesiesz otaczajaca
      Cie rzeczywistosc.

      Aha, dziecko to maly czlowiek, trzeba byc dla niego cierpliwym i
      wyrozumialym. Bedzie sie przyjemniej zylo smile Dla starszych tez
      zreszta trzeba byc cierpliwym i wyrozumialym, jednak z definicji maja
      wiecej rozumu niz dzieci i nie powinni malolatow woda oblewac.

      Trawnik - dobro uzytkowe. Jak sie chce ciszy i spokoju bezwzglednego
      to sie sobie domek na wsi zabitej dechami albo w lesie kupuje.
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 18:00
        >Jak sie chce ciszy i spokoju bezwzglednego
        to sie sobie domek na wsi zabitej dechami albo w lesie kupuje.

        Równie dobrze można napisać: chcesz aby Twoje dziecko bezkarnie darło ryja w
        okolicy Twojego domu-wyprowadź się na wieś a nie do bloku w mieście gdzie są też
        inni ludzi z którymi też trzeba się liczyć.
        Albo na wyspę bezludną.
      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 18:04
        >Aha, dziecko to maly czlowiek, trzeba byc dla niego cierpliwym i
        wyrozumialym.

        Dla mnie nie ma różnicy między małym człowiekiem a dużym.
        Nie segreguję ludzi na tych co im wszystko wolno "bo mali" i tych co muszą
        wszystko cierpliwie znosić "bo duzi" więc nie mają prawa do zmęczenia po pracy i
        spokoju we własnym domu.
        Każdy ma prawo (tak samo duży jak i mały) wypocząć we względnej ciszy
        i nie mieć wrzasków pod oknami (wyjątkiem są ci którzy już kupując mieszkanie
        wiedzieli,że okna wychodzą na przedszkole lub plac zabaw).
        Ciekawe czy Tobie byłoby miło i byłabyś miła i tolerancyjna gdyby grupka
        nastolatków zebrała się pod Twoim oknem i wygłupiając się wrzeszczała a Ty w tym
        czasie kładłabyś do snu "małego człowieka".
        He he...
    • anorektycznazdzira Re: Trawnik. 28.05.10, 19:37
      Mają inną koncepcję pozycji tarwnika w planie użytkowania dóbr
      współdzielonych wspólnoty niż ty tongue_out

      A ogólnie są przciwko sraniu w trawę, bo chcą ją spokojnie deptać,
      to chyba jasne?

      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 21:05
        No właśnie.
        W sumie nie ma co wojować.
        Wypuszczać regularnie Azorka z Reksem na trawniczek (w końcu właściciele psów
        też należą do wspólnoty i też płacą czynsze a dodatkowo podatek od psa) a jak
        dziecko jednej z drugą wdepnie w czekoladową niespodziankę następnym razem pójdą
        po prostu do Klubu Malucha lub na plac zabaw big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 21:06
          A jak się komuś nie podoba Azorek z Reksem radzę przeprowadzkę na wieś do domku
          jednorodzinnego big_grin
          • des4 kajtusiu, w dooopie mam twoje fochy 28.05.10, 21:35
            ty to ten z 8-go piętra z kochasiem spotkanym na Centralnym?

            trawkę szanuje ale krzaczki maltretuje, hehe...
          • mamakasienki1 Re: Trawnik. 28.05.10, 21:39
            Jeju dziewczyno, ja myślałam, że ty posta dla żartu założyłaś.
            Trawniki osiedlowe są właśnie po to żeby dzieciaki miały się gdzie
            bawić, dziewczynki pikniki urządzać, a chłopcy za piłką pobiegać.
            Średnia przyjemość na chodnik upaść, czy w piasku na placu zabaw
            ciągle siedzieć.
            A Azorek i Reks jak mają rozsądnych właścicieli to potrzeby
            załatwiają w miejscach nikomu nie przeszkadzających, mniej
            uczęszczanych.
            A tak na marginesie, naszej sąsiadce przeszkadza jak dzieci kredą po
            chodniku rysują bo taki brzydki pstrokaty i za blok je wygania gdzie
            właśnie wszyscy psy wyprowadzają.
            • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 22:02
              >Trawniki osiedlowe są właśnie po to żeby dzieciaki miały się gdzie
              bawić, dziewczynki pikniki urządzać, a chłopcy za piłką pobiegać.

              Od gry w piłkę jest boisko -od pikniku park lub łąki za miastem.
              Na pewno nie na trawniku pod oknami sąsiadów.
              Chyba,że chcesz im szyby sponsorować.
              • undomestic_goddess Re: Trawnik. 28.05.10, 22:21
                Fakt, miewalam walnietych sasiadow, ale nigdy tak jak ta Gazeta... O
                przepraszam, jeden byl bardziej szurniety, bo mial zwidy sluchowe i
                mu moje dzieci przeszkadzaly halasujac, gdy wlasnie smacznie smaly i
                u nas byla cisza wielka. Moze to on/a byl/a?

                Prozac, Gazeto, prozac i kozetka. Bo forum Twoich problemow z ta
                ponura rzeczywistoscia nie rozwiaze.
                • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 22:27
                  Uważasz że miejscem na granie w piłkę jest trawnik pod oknami sąsiadów?
                  To sorry,ale Ty jesteś wobec tego walnięta albo masz firmę szklarską i chcesz mieć potencjalnych klientów.
                  • des4 gazeta nadałlby się na Anioła 28.05.10, 22:48
                    albo na sekretarza Osiedlowego Komitetu Obrony Rewolucji

                    gościu reprezentuje to samo zakute widzenie świata
                  • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 22:57
                    To jeszcze zalezy kto gra, czy to jest 4latek z gumowa pileczka czy 14late ze
                    skorzana.
                    • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 22:58
                      A co to ma za znaczenie?
                      • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 23:02
                        Dla trawnika zadnego ale dla okien na parterze sporebig_grin
                        • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 23:25
                          Może Ty lubisz jak ktoś wali po Twoich oknach,ale nie każdy jest tak tolerancyjny.
                          • undomestic_goddess Re: Trawnik. 29.05.10, 09:01
                            Ja Cie nie rozumiem. Jesli sie te grajace w pilke dzieci bedzie
                            traktowac normalnie i z sympatia, to one nic nie zrobia i faktycznie
                            byly bardzo ostrozne i niehalasliwe. Takie jest z kolei moje
                            doswiadczenie, malo tego nigdy ani o dzien dobry, ani o do widzenia
                            nie zapominaly, drzwi potrafily przytrzymac, gdy potrzebowalam, z
                            usmiechem i normalnie. Coz w kwestii sasiedzkich dzieci zawsze
                            trafialam na anioly smile
                          • franczii Re: Trawnik. 29.05.10, 18:13
                            Gazeta, no rzeczywiscie pilka kopnieta przez kilkulatka ma mozliwosci doleciec
                            do okienbig_grin
                            A ciezkiej skorzanej pilki wieksi chlopcy rzeczywiscie na trawniku pod oknami
                            nie powinni kopac nie tylko z troski o okna a chocby ze wzgledu na
                            bezpieczenstwo innych bawiacych sie na tym samym trawniku dzieci. Zreszta czesto
                            trawnik nie jest tuz pod oknami. U mnie na ten przyklad tuz przy budynku sa
                            zasadzone klombiki wiec zdrowy rozsadek nawet nakazuje uczyc dzieci, zeby po
                            nich nie deptaly tym bardziej, ze maja do dyspozycji trawnik i na nim moga do
                            bolu biegac. Bo regulamin wspolnoty tego nie zabrania.
                      • des4 dla Anioła miałoby znaczenie 28.05.10, 23:15
                        no nie chłopcze?
                    • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 23:01
                      Z mojego dziecinstwa pamietam gruba niesympatyczna pania z parteru, ktorej
                      przeszkadzalo, ze gralismy w badmintona na trawniku. Przeganiala mnie tez i nie
                      tylko mnie kiedy siedzialam pod klatka na laweczce czekajac na kolezanke. Alez
                      miala przechlapane u dzieciarni ona jak i trojka jej zdziczalych dzieci, ktorym
                      sie nie pozwalala z nikim bawicbig_grin
                      • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 23:27
                        Gdybym miała takie wstrętnego bachora z jego koleżankami jak Ty też byłabym niesympatyczna i zabraniała się bawić moim dzieciom z takim tałatajstwem niewychowanym...
                        • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 23:27
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Gdybym miała takie wstrętnego bachora z jego koleżankami jak Ty...

                          Za sąsiada oczywiście..
                        • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 23:42
                          Przyznaje, kiedy bylam dzieckiem to rzeczywscie jak wiekszosc dzieci potrafilam
                          byc niewychowanabig_grin Jednak roznica jest taka, ze ja z tego wyroslam, w koncu sie
                          rodzicom udalo mnie wyprowadzic na ludzi a tej babce juz nic nie pomozebig_grin
                          • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 28.05.10, 23:50
                            >Jednak roznica jest taka, ze ja z tego wyroslam.

                            Sądząc na podstawie Twoich postów jesteś takim samym chamidłem jak byłaś,przynajmniej ten plus że przynajmniej z Polski się Ciebie pozbyliśmy big_grin
                            Nie wracaj.
                            Poziom chamstwa w Polsce i bez Ciebie jest wysoki big_grin
                            • franczii Re: Trawnik. 28.05.10, 23:59
                              A skad wiesz, ze sie mnie pozbyliscie?big_grin

                              Ale w jednym masz racje poziom chamstwa jest wysoki, jak dla mnie zbyt wysoki.
                            • franczii Re: Trawnik. 29.05.10, 00:03
                              A skoro ci tak na zmiejszeniu chamstwa w Polsce zalezy to sama spakuj walizki,
                              przynajmniej tyle bedzie z ciebie pozytkubig_grin
                  • undomestic_goddess Re: Trawnik. 29.05.10, 08:57
                    Moje nie graja w pilke i nie przy cudzych oknach, jednak grajace dzieci
                    sasiadow mi nigdy nie przeszkadzaly i grajac niczego nie uszkodzily,
                    wiec w czym problem, lepiej, zeby przy ruchliwej ulicy graly?
                    • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 29.05.10, 17:55
                      >jednak grajace dzieci
                      sasiadow mi nigdy nie przeszkadzaly i grajac niczego nie uszkodzily..

                      A mi nie przeszkadzają imprezujący w czasie ciszy nocnej studenci.
                      W związku z tym mam prawo wymagać,żeby i Tobie nie przeszkadzali skoro mnie nie przeszkadzają i nie mam nic przeciwko temu?

                      >> Moje nie graja w pilke i nie przy cudzych oknach.

                      Od grania w piłkę jest boisko albo park.
                      Lub inne nadające się do tego miejsce z dala od cudzych okien narażonych na ewentualne uderzenie.

                      • undomestic_goddess Re: Trawnik. 29.05.10, 21:58
                        zacytuj mi, gdzie napisalam, ze i Tobie maja nie przeszkadzac?
                        a po drugie, skoro zasadniczo Ci wszystko przeszkadza, oprocz
                        balangujacych studentow, to moze powinnas mieszkac w pustelni lub w
                        akademiku?

                        mniej jadu i wiecej tolerancji
                        • gazeta_mi_placi Re: Trawnik. 29.05.10, 22:31
                          Podałam tylko przykład.
                          Na miejscu studentów możesz wstawić inny dowolny przykład zachowania niezgodnego
                          z regułami życia społecznego (np.palacze na klatkach lub cokolwiek innego).
                          W swoim wątku (fakt-nie wprost) zasugerowałaś,że skoro TOBIE nie przeszkadzają
                          dzieci grające w piłkę pod czyimiś oknami to i innym nie powinno to przeszkadzać.
                          Więc piszę,że skoro mi nie przeszkadzają imprezki po 22-iej to i innym nie
                          powinny przeszkadzać zgodnie z Twoją logiką.
    • mama_vinca Re: Trawnik. 29.05.10, 09:40
      To moze zamknijmy dzieci w klatkach albo uwiazmy je na smyczy????suspicious
    • vienetta Re: Trawnik. 02.07.10, 10:29
      Gazetko, przed cudzymi dziećmi i obcymi depczącymi twoje cenne własności uratuje
      cię tylko wyprowadzka na wioskę i wysoki płat. Puścisz psa i gwarantuję, że nikt
      i nic nie wejdzie suspicious .
      I tak masz mentalność chłopa strzegącego swojej miedzy. Dlaczego mieszkasz w
      mieście?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka