Dodaj do ulubionych

Niesamodzielny 15-latek

29.05.10, 19:02
Mam 15-letniego syna, który jest jedynakiem. Od dziecka zawsze był
wyręczany we wszystkim, distawał co tylko chciał irp. itd. Problem
leży w tym, że jest on kompletnie niesamodzielny. Nic nie umie sonie
zrobić. I mam tutaj na mysli takie błahe rzeczy, które w jego wieku
to chyba każdy potrafi, a przynajmniej powinien. Nie potrafi sie
często na nic zdecydować, zmienia zdanie w pięć minut, raz mówi tak,
za pare minut okazuje się, że zmienił decyzje., I to w różnych
sprawach. Już dochodzi do tego, że coraz częściej pyta mi się, czy
będzie mógł cały czas ze mnamieszkać uncertain. Głupio mi, że mam za syna
typowo niesamodzielnego faceta. Wiem, że on ma niby dopiero 15 lat,
ale z drugiej strony w jego wieku toche samodzielności i
odpowiedzialności by sie sprzydało.
Znajoma mówi, że mam to co chciałam, że jedynacy zawsze są
niesamodzielni, rozpeszczeni, egoiści itp itd.
Nie wiem, jak nauczyć nastoletniego chłopaka odpowiedzialności,
samodzielności, empatii?
Może czekac, az sam sie zmieni?
Sama nie wiem.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 19:07
      Jedynak nie musi być niesamodzielny - tyle ze trzeba było go
      wychowywać do samodzielności od jakichś 15 lat wink
    • kali_pso Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 19:07

      A ile treningu decyzyjności Twój syn odbył do tej pory?
      Bo jeśli dotychczas podejmowałaś za niego wszlkie deczyje, te małe i
      te duże, to z dnia na dzień go nie zmienisz.

      • rysia.z.poczty Re: Niesamodzielny 15-latek 30.05.10, 19:32
        Popieram obyś nie wychodowała pipy co będzie z tobą do póżnej
        starości mieszkał.
        Wydaje mi się ,ze dziecko trzeba usamodzielniać od
        dzieciństwa.Zaczyna si od głupot jak wchodzenie po schodach czy
        drabince na placu zabaw,stopniowo puszczasz do sklepu czy na
        poczte,pozwalasz zrobić kanapke czy cos do picia,puszczasz na noc do
        znajomych ...... itd
    • verdana Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 19:08
      Nie możesz mieć pretensji do syna za to, ze tak, a nie inaczej go
      wychowałaś. Nie on jest winny swojej niesamodzielnosci, a to do
      niego masz pretensje - jak moze być samodzielny ktoś, kogo sie
      zawsze wyreczało i nie pozwalało na podejmowanie decyzji?
      Cóż, pozostaje Ci tylko stopniowo przestać go wyreczać, to sie
      nauczy...
      Jedynacy nie zawsze są rozpieszczeni i niesamodzielni - to zalezy od
      wychowania, a nie od ilosci dzieci.
    • triss_merigold6 Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 19:10
      Mnie o to pyta pięciolatek i otrzymuje klarowną odpowiedź, że NO WAY.

      A tatusia ów chłopiec posiada, czy innego mężczyznę w tej roli?
      • grudniowa377 Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 19:19
        Posiada, ale częsty kontakt z nim nie jest mozliwy
        • triss_merigold6 Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 19:23
          To dobrze byłby innego chłopa obsadzić w tej roli, a przynajmniej w roli
          motywującego i dyscyplinującego autorytetu - np. trenera, jeśli chłopak uprawia
          jakiś sport. Jeśli nie uprawia - zapisać.
        • marzeka1 Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 19:27
          Mam 15-latka, ale nie wyręczam go, jestem za wygodna na obsługę zdrowego faceta, któremu sięgam do ramienia.
          Polecam zaprzestać obsługi i przestać za niego decydować. Nie
          rzucaj go od razu na głęboką wodę, gdy zawsze wyręczałaś i
          decydowałaś, ale stopniowo warto to zrobić,by sobie w przyszłości
          poradził.
    • adwarp Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 19:34
      często jest tak,że człowiek "postawiony pod ścianą" i zmuszony do podjęcia
      decyzji, czy samodzielności....daje sobie świetnie radęsmile

      ja nigdy nie umiałam gotować, dwie lewe ręce...a teraz kuchnia jest moim rajemsmile

      tak że móc to chcieć, jak będzie musiał to da radęsmile

      a w szkole? przecież tam potrzebna samodzielność ...i mamy nie ma pod ręką? to
      jak daje radę?
      • kali_pso Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 19:39

        Wiesz, to jest kwestia indywidulna. Sa osoby, które perspektywa
        wrzucenia na głeboką wodę pozbawi sił wszelakich i utoną- jesli
        chłopak do tej pory był wyręczany i nie miał szansy oswoić się z
        konsekwencjami własnych deczyji, to w tej chwili właśnie ta
        wizja :"Co będzie po" może wywołać panikę i zablokować skutecznie.
        • grudniowa377 Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 20:18
          Chodzi do prywatnej szkoły i tam radzi sobie nieźle. Przynajmniej
          jeśli chodzi o nauke. Nie jest geniuszem, ale problemów większych
          nie ma. Ale jesr raczej samotnikiem. Bez towarzystwa.
          • gazeta_mi_placi Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 20:21
            Może psychopata?
            • grudniowa377 Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 20:29
              Tak, przyszły dr. Lecter, najlepiej umieścić w szpitalu
              psychiatrycznym w masce na twarzy, odizolowac od ludzi.
              Weź, kobieto, daruj sobie swoje przemowy uncertain
          • lilka69 nie martw sie! 29.05.10, 20:26
            skoro radzi sobie z nauka to problem z glowy. jesli jest samotnikiem to i
            lepiej-wolalabys aby siedzial z jakims obcym ci towarzystwem i pil piwo przez
            kilka wieczorow w tygodniu?

            co to znaczy, ze jest niesamodzielny? prac nie umie? a tobie ciezko jest mu
            wlozyc ubrania do pralki a potem powiesic, wyprasowac i zlozyc? skoro to nie
            takie ciezkie to czemu mialabys tego nie zrobic?

            niesamodzielny bo po ponad to? ma isc do pracy aby cie zadowolic?
            tutaj WSZYSTKIE sa zwolenniczkami posiadania kilkorga dzieci bo one zajma sie
            soba i mozna spokojnie wypic kawusie oraz szybkiego usamodzielnienia aby miec
            dziecko z glowy. poza tym wiekszosc jest przeciwnikiem prywatnych szkol bo
            "jeszcze na glowe nie upadly, zeby placic za nauke taka sama jak w panstwowej
            szkole".
            ty wlamujesz sie z tego trendu? moim zdaniem dobrze! a chlopiec 15-letni ma czas
            na samodzielnosc. i prywatnej szkole przyklaskuje.
            • angazetka Re: nie martw sie! 29.05.10, 20:29
              Liluś, zabiłaś mnie tym postem.
              • kali_pso Re: nie martw sie! 29.05.10, 20:51

                Ciekawe, czy recepty może wypisywać....
                • grudniowa377 Re: nie martw sie! 29.05.10, 21:04
                  Rad, a raczej głupot pani o nicku gazeta_mi_płaci, to wole nie
                  czytac.
            • lilka69 angezetka 29.05.10, 20:58
              daj innym przyklad i dziswieczorem wyrzuc swoje dziecko/dzieci z domu. juz ci to
              radzilam w innym watku. jeszcze tego nie zrobilas?
              to pochwal sie jak TY ychowujesz swoje dziecko/dzieci? moze sie wspolnie
              posmiejemysmile
              • angazetka Re: angezetka 29.05.10, 21:10
                Najpierw spróbuj napisać mój nick poprawnie tongue_out
                • lilka69 Re: angezetka 29.05.10, 22:18
                  nie chce mi sie starac
            • wieczna-gosia Re: nie martw sie! 29.05.10, 21:41
              > co to znaczy, ze jest niesamodzielny? prac nie umie? a tobie ciezko
              jest mu
              > wlozyc ubrania do pralki a potem powiesic, wyprasowac i zlozyc?
              skoro to nie
              > takie ciezkie to czemu mialabys tego nie zrobic?

              a skoro to nie takie ciezkie to czemu on mialby pralki nie zaladowac?

              Mam dziecko w szkole spolecznej- zupelnie samodzielne.
              • lilka69 wieczna-gosiu 29.05.10, 22:19
                to wyjasnij mi na czym polega jego samodzielnosc?
                • wieczna-gosia Re: wieczna-gosiu 29.05.10, 22:50
                  poniewaz pojawila sie odpowiedz grudniowej odpowiem i ja tobie- bylam
                  jedynaczka w zwiazku z tym bylam dosc zaopiekowana jako 15 latka ale
                  umialam:
                  zrobic sniadanie kolacje
                  odgrzac obiad
                  posprzatac, odkurzyc
                  wlaczyc pralke
                  znalesc sobie interesujace zajecia (udzial rodzicow polegal na
                  podpisaniu zgody zazwyczaj oraz uiszczeniu)
                  uprasowac umialam
                  poruszac sie po miescie bez wpadania w klopoty.

                  I moje dziecko wlasnie to potrafi- jest nieco bardziej rozwiniete w
                  kierunku obiadow oraz daleko bardziej rozwiniete w kwestii
                  zalatwiania spraw droga oficlajna i realizowania wlasnych inicjatyw
                  poniewaz tego wlasnie wymaga szkola do ktorej chodzi.

                  No, poza tym umie miec pasje ja tego nie mialam w jej wieku- umie dla
                  tej pasji przelozyc cale zycie.
                  • lilka69 Re: wieczna-gosiu 29.05.10, 23:29
                    no nie wiem czy to jest osiagniecie w kwestii samodzielnosci. majac 15 lat tez
                    to umialam oprocz wlaczenia pralki. tego nauczylam sie w wieku 26 lat. i pasje
                    mialam. oczywiscie, nie bylo nia zainteresowanie pralkamiwink
                    • lilka69 Re: wieczna-gosiu 29.05.10, 23:31
                      chce cos dopisac ale nie cie obrazic- nie mam na mysli, ze to nie sa zadne
                      osiagniecia ale wydaje mi sie ,ze standardowe. i chyba kazdy 15 to umie. no
                      oprocz mnie z ta nieszczesna pralka w tym wieku.
                      • wieczna-gosia Re: wieczna-gosiu 30.05.10, 03:51
                        no jak widac nie kazdy- 15 latek grudniowej tez to umie? Tak, kazdy
                        normalny 15 latek to umie (mam nadzieje) bo kazda normalna matka 15
                        latka ma instynkt samozachowawczy- nie bylo moja intencja pisanie ze
                        samodzielnosc 15 latka jest bohaterstwem a moja 15 latka umie
                        bogwico- normalna jest po prostu. A czego sie spodziewalas? Ze
                        wyjezdzam na 2 miesiace i 15 latka dom poprowadzi, zrobi kazde danie
                        obiadowe i jeszcze na to zarobi? Ze firme poprowadzi?
                        • wieczna-gosia Re: wieczna-gosiu 30.05.10, 11:21
                          a propos wykopywania- moja 18 latka po wlasnie zdawanej maturze
                          wykopuje sie na pol swiata ode mnie. To nie bedzie inne miasto w
                          Polsce gdzie podjade w ciagu paru godzin czy Londyn czy Paryz gdzie
                          leci sie 2 godziny. Tam sie leci 14. Zalatwila to siebie sama, sama
                          zawalczyla o stypendium, oczywiscie wspieralam ja jak moglam i za
                          bilet zaplace i stane na rogach zeby nas mogla odwiedzic czesciej niz
                          raz na 3 lata- ale mam wrazenie ze to podpada pod twoje wykopanie z
                          domu.

                          No wiec warto zdawac sobie sprawe ze paszport kazdy ma w szufladzie a
                          ambicje naszych dzieci moga siegac dalej niz kawalerka za
                          magisterium. Jeszcze rok temu bylam przekonana ze skladanie papierow
                          do USA to po prostu sondowanie rynku- na ile obcy mnie cenia- okazuje
                          sie jednak ze jak sie dostaje szanse z uniwersytetu o odpowiedniej
                          renomie to strasznie trudno odmowic. I ja osobbiscie uwazam ze jak
                          nie teraz to kiedy.

                          Moje serce wyje i lka bo miesiac z corka mi zostal ale mam glebokie
                          przekonanie ze ona tam sobie poradzi- znajdzie prace jesli bedzie
                          trzeba, da sobie rade na studiach. Bo jest po prostu samodzielnie i
                          logicznie myslaca dziewczyna ktorej niejeden pociag w zyciu uciekl i
                          ktora nie raz musiala z czyms zdarzyc, ktora podjela w zyciu kilka
                          decyzji oraz zrobila pare bledow na swoje konto. Powiem wiecej-
                          jestem z niej dumna ze wybrala trudniejszy start niz mieszkanie u
                          mamusi i studiowanie w rodzinnym miescie, a przeciez spokojnie
                          moglaby.
                          • echtom Re: wieczna-gosiu 30.05.10, 15:42
                            Taki daleki "wykop" to rzeczywiście lekki hardkor - moja maturzystka na dzień dzisiejszy nie ma perspektywy dalszej niż Kraków.
              • wieczna-gosia Re: nie martw sie! 29.05.10, 22:32
                ty mi wyjazniej z pralka bylam pierwsza smile
            • q_fla Re: nie martw sie! 29.05.10, 23:55

              > co to znaczy, ze jest niesamodzielny? prac nie umie? a tobie
              ciezko jest mu
              > wlozyc ubrania do pralki a potem powiesic, wyprasowac i zlozyc?
              skoro to nie
              > takie ciezkie to czemu mialabys tego nie zrobic?

              Aaaaaa, ja pierdzielę...leżę i kwiczę!!!!!
            • czar_bajry Re: nie martw sie! 30.05.10, 00:44
              lilka69 napisała:

              co to znaczy, ze jest niesamodzielny? prac nie umie? a tobie ciezko jest mu
              > wlozyc ubrania do pralki a potem powiesic, wyprasowac i zlozyc? skoro to nie
              > takie ciezkie to czemu mialabys tego nie zrobic?

              Lilka proszę Cię czego żeś się dziś opiła?
              pierniczysz kochana aż wióry lecątongue_out
              Prze ca grudniowa wyjaśniła że jej 15 leni syn nic nie umie wokół siebie zrobić
              jest życiowo nieprzystosowany a to raczej w dorosłym życiu mu nie pomoże tak jak
              nie pomoże mu brak zdecydowania.

              tutaj WSZYSTKIE sa zwolenniczkami posiadania kilkorga dzieci bo one zajma sie
              > soba i mozna spokojnie wypic kawusie oraz szybkiego usamodzielnienia aby miec
              > dziecko z glowy.

              No i jeszcze do roboty pójdą i na kawusię dla mamusi zarobiątongue_out

    • narsen Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 20:55
      "Mam 15-letniego syna, który jest jedynakiem. Od dziecka zawsze był
      wyręczany we wszystkim, dostawał co tylko chciał"

      No i nagle chcesz go nauczyć bycia samodzielnym? Powodzenia. I ogólnie gratuluje metod wychowawczych. Oszczędzę Tobie gadek na temat dostawania tego na co się zasłużyło itp. Podsumuję tylko jeśli pozwolisz stwierdzeniem, że dawanie dziecku wszystkiego na co ma ochotę jest kiepskim pomysłem.
      • grudniowa377 Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 21:03
        Każdy lubi być rozpieszczany, dostawac prezenty.
        Chciałam jak najlepiej, więc kupowałam.
        Może to faktycznie nie jest dobre, ale teraz to już raczej za
        późno...
        • narsen Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 21:26
          Dokładnie. Rozumiem (poniekąd) Twoje motywy, ale za późno to jeszcze nie musi
          być. Jak doradzały e-mamy: zacznij od małych rzeczy. W końcu się będzie musiał
          przestawić, chociaż w tym wieku nie wróżę łatwego scenariusza.
    • wieczna-gosia Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 21:39
      Problem
      > leży w tym, że jest on kompletnie niesamodzielny. Nic nie umie
      sonie
      > zrobić. I mam tutaj na mysli takie błahe rzeczy, które w jego wieku
      > to chyba każdy potrafi, a przynajmniej powinien.

      znaczy jakie rzeczy?
      • grudniowa377 Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 22:38
        Takie podstawowe rzeczy, nie potrafi sobie zrobic nic do jedzenia
        (nie mam tutaj na mysli obiadu, tylko głupia kanapke), uprasować, co
        chwile sie doradza, co i jak.
        Wiem, dziecku trzeba pomagać, wspierać, ale przecież nie w każdej
        sprawie.
        Dlatego dziwi mnie, że w szkole radzi sobie naprawde nieźle, z
        nauką.
        Ale tak, jest typowym samotnikiem.
        Troche mnie martwi ten brak towarzystwa.
        Wiem, to moja wina, mogłam inaczej wychowywać syna, ale cóż..
        Chyba rzeczywiście muszę stopniowo dawać mu jakies obowiążki.
        Dotychczas nie miał w zasadzie żadnego, same przyjemności, rozrywki.
        • wieczna-gosia Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 22:44
          grudniowa ale ja cie przepraszam od wczoraj zyjesz? nie wiesz ze
          czlowiek robienia kanapek przez osmoze sie nie uczy?
          • verdana Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 22:53
            ja w ogole nie rozumiem pretensji - nie dawałas dziecku zrobic sobie
            kanapki, czy prasowac - to nie umie. Skąd ma umieć? I czy to taki
            problem nauczyć? Dwa dni powinno wystarczyć.
            Wlasnie się zorientowałam, ze chyba mój 15-latek tez prasować nie
            umie, bo nigdy nie czuł potrzeby noszenia wyprasowanego...
            • wieczna-gosia Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 22:55
              no ale z drugiej strony jakby odkryl potrzebe to i zelazko rozpozna i
              deske no nie?

              bo ja umiem prasowac na poziomie "wiem gdzie stoi zelazko i deska" smile
              • czar_bajry Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 23:05
                Może jednak przestań go wyręczać we wszystkim i zmuś do samodzielności,
                gwarantuję ze potrafi tylko po co ma się wysilać jak mamusia zrobitongue_out
                Zacznij także wymagać aby jak już się na coś zdecyduje to niech nie zmienia
                zdania i bądź konsekwentna.
                Wszystko to i tak dla jego dobra jaszcze nie jest za późnosmile
                • lilka69 oczywiscie, ze nie jest za pozno! 29.05.10, 23:32
                  czar bajry ma racje
                  • adwarp Re: :) 29.05.10, 23:38
                    w kwestii zrobienia sobie kanapek i w ogóle czegoś do jedzenia, o prasowaniu
                    nie wspomnę, to myślę,że znajdzie się kilku panów dobrze po 30 którzy są
                    "niesamodzielni".... i wcale nie dlatego,że w wieku 15 lat byli
                    "niesamodzielni"....im jest po prostu z tym wygodniesmile
                    • przeciwcialo Re: :) 30.05.10, 08:54
                      I od takich niesamodzielnych chroń Panie moja córke.
                      Ręce opadaja.
              • verdana Re: Niesamodzielny 15-latek 30.05.10, 18:13
                To poziom mamy podobny.
                Pewnie, ze jak bedzie potrzeba, to na pewno uprasuje. Tyle, ze źle -
                jak ja...
        • madzioreck Re: Niesamodzielny 15-latek 30.05.10, 19:22
          No proszę Cię... chyba nie wierzysz, że 15-letni chłop nie umie ukroić kromki,
          posmarować jej masłem i położyć na to sera czy wędliny...? Jeśli od dawna i
          nadal wierzysz, że nie umie, to cóż, podstawiaj mu pod nos dalej. A jemu w to
          graj, mama obsłuży, po co się wysilać.
          Rozumiem, że jeśli nie prasował, to może nie wiedzieć, na jaką temperaturę
          nastawić żelazko, w jakiej kolejności prasować elementy koszuli, ale kanapka...?
    • demarta Re: Niesamodzielny 15-latek 29.05.10, 23:58
      w wieku lat 15 umiałam:

      - obierać ziemniaki (po żołniersku - na kwadratowo)
      - wsypać do kubka śmietany trochę cukru i kakao i zrobić sobie
      obrzydliwy ulepek na deser
      - spalić gumoleum w kuchni pokrywą od prodiża
      - ... i już

      muszę przyznać, że z moimi nieumiejętnościami nie byłam wówczas
      nieszczęśliwa, matka nie dawała mi okazji do poczucia dyskomfortu,
      bo wszystko robiła za mnie na czas, szybciej, lepiej, bardziej i w
      ogóle.

      ale zaczynając egzystencję akademicką czułam się jak debil z zabitej
      wiochy. ludzie bez pralek prali ręcznie; może nie codziennie, ale
      gotowali obiady... oni umieli milion rzeczy, o których ja nie miałąm
      zielonego pojęcia. najważniejsze wtedy dla mnie było to, że nie
      sięgam nawet do kolan rówieśnikom, że jestem takim dzieciuchem wśród
      nich. nie miałam w głowie tylko zajęć, ćwiczeń, bibliotek, o wiele
      bardziej wtedy przeszkadzała mi ta moja wypielęgnowana przez moją
      matkę "niepełnosprawność życiowa". ambicjnalnie postanowiłam w
      pierwszej kolejności brać tyle korepetycji z życia ile się da, że aż
      ledwo przeczołgałam się przez sesję letnią do trzeciego semestru...

      w wieku 15 lat można jeszcze wiele nadrobić, ale będzie dużo
      trudniej - przyzwyczajenie do luksusu i opór materii na niekorzystne
      dla syna zmiany gwaratowane! wiele zależy od tego czy obmyślisz plan
      i konsekwentnie będziesz wdrażać go w życie nie bacząc na skutki
      uboczne, czy w dalszym ciągu ulegać będziesz poczuciu, że trzeba
      uprzyjemniać życie, rozpieszczać... mając w nosie to, że odbije się
      to wielkim nieprzyjemnem bekiem w życiu twojego syna.
      rozpieszczaniem robisz złudną przyjemność samej sobie - nie jemu.
      jego tym jedynie stale i coraz bardziej unieszczęśliwiasz.
    • zebra12 Usamodzielnić! 30.05.10, 19:16
      Moja córka ma 13 lat.
      Umie: samodzielnie zrobić zakupy, przygotować kanapki, zrobić
      jajecznicę, jajko sadzone, zapiekanki, tosty, herbatę, kawę, kakao i
      inne takie.
      Umie zająć się młodsza siostrą, a przez to karmić, przewijać,
      uspokajać niemowlę.
      Umie posprzątać, odkurzać, prasować - robi to z własnej woli i
      jeszcze mnie prasuje smile
      Umie przemeblowac pokój, sama przesuwa meble, wymyśla aranżację
      wnętrza.
      A mnie się wciąż zdaje, że za dużo za nią robię.
      Moja 10 latka umie: sama zrobić kanapki, herbatę i inne napitki, jak
      starsza.
      Umie posprzątać - choć nie lubi, umie zająć się młodszą siostrą,
      sama wyprowadza psa na łąki.
      Ja w wieku lat 15 prałam ręcznie i prasowałam, bo jeździłam na
      kolonie/obozy i wyjścia nie było. Do tego u cioci na wsi zajmowałam
      się zwierzetami domowymi: siekłam koniczynę, buraki cukrowe - znaczy
      liście, karmiłam króliki, świnie, pasłam krowy itp. Ciagłam wodę ze
      studni, nosiłam wiadra z wodą, szłam w pole po warzywka na obiad,
      obierałam je. No i inne takie. Mieszkałam w mieście, urodziłam się w
      mieście, ale zawsze kochałam wieś i każde wakacje spędzłam u cioci.
      • epistilbit Re: Usamodzielnić! 30.05.10, 19:43
        Zebra, biedne te twoje córki.
        • agata688 epistilbit 30.05.10, 20:46
          przez Twoje stwierdzenie 2 razy czytałam post Zebry.
          Dlaczego Twoim zdaniem jej córki sa biedne????
          --
          • wieczna-gosia Re: epistilbit 30.05.10, 21:05
            tez mnie to zastanawia smile
            ja tam uwielbialam jako nastolatka przesuwac meble smile
            • agata688 Re: epistilbit 30.05.10, 21:22
              ja rowniezsmile
              a gdy miałam 13 lat urodzil sie mój brat i UWIELBIALAM sie nim
              zajmowac(przewijalam,karmilam itd.)
              teraz moja najmlodsza siostra ma 15 lat i trudno byloby mi wymyslec czego ona
              nie potrafi zrobic.
              chociaz mam kolezankę,ktora ma 8-mio letniego syna i pod wzgledem samoobslugi
              jest mniej samodzielny niz mój 2,5 latek.
              • dzoaann Re: epistilbit 05.06.10, 19:45
                w jakim sensie biedne?
                ja mam 12 i 9 latka( facetów, zeby nie było) i potrafia mniej wiecej to samo.
                Nawet obsłuzą niemowle w jakims tam stopniu, bo trenowali na siostrzesmile
                dla mnie to normalne, że jeden lub drugi potrafi zrobic kawe dla mnie lub ojca.
                Nienormalne by było, gdyby tego nie potrafili, bo to podstawowe czynnosci.
                Biedne, bo robia sobie same kolacje, a mamunia w tym czasie popija herbatke
                przez n ich zrobioną? Bosh...
      • zonka77 zebra!! 05.06.10, 19:41
        heheheee - myślę że wg sporej ilości uczestniek forum jesteś wyrodną matką. Tak
        biedną 13 latkę katować. I do tego przewijanie - no wstydź się wink I pokój
        biedaczka sprząta - i kanapki robi. Patologia!

        Masz moje pełne poparcie big_grin

        pozdrawiam-mama samodzielnej 9 latki smile
    • guderianka Re: Niesamodzielny 15-latek 30.05.10, 20:55
      Nie wiem co teraz. Ja w Twoim wieku zajmowałam się chorą bacią,
      robiłam zakupy, gotowalam ,sprzątałam. Moja 10 latka- sprzata swój
      pokój, zalatwia drobne sprawunki, na placu zabaw pilnuje nieraz
      młodszej siostry.Mimo to również ma problemy z decyzyjnością- w
      sprawie wyboru zabawki, zabawy, czegoś do jedzenia, ksiązki itp. O
      dziwo tego problemu nie ma 4latka.Wydaje mi się, że czym innym jest
      jego niezaradność wynikająca z Twoich rodzicielskich zaniedbań a
      czym innym niedecyzjność, brak empatii (co masz na mysli?)
      Może na początek niech młodzian pierze sobie skarpetki, sprząta po
      sobie, przygotowuje sobie kolację ? (to etap III klasy szkoły
      podstawowej )
      • grudniowa377 Re: Niesamodzielny 15-latek 30.05.10, 21:51
        Cóż, dzisiaj udało mi sie nakłonić go do zrobienia sobie śniadania,
        bez mojej pomocy.
        Jeśli mówiłam o braku empatii, to miałam na mysli to, że nie liczy
        się z uczuciami innych ludzi, nie lubi, jak mi sam kiedys
        powiedział, uważa, że nie ma potrzeby pomagania innym ludziom.
        Może faktycznie za bardzo go wyręczałam, pomagałam we wszystkim,
        wystarczyło, że powiedział słówko, a ja zaraz leciałam z pomoca.
        Z drugiej strony też na pewno po prostu wygodnictwo.
        Musi sobie radzic sam, wiem o tym, bo potem to raczej pozostanie
        życiowa kaleką.
        A decyzje zmienia bardzo szybko - chodził juz na treningiu boksu,
        piłki, siłownie, ale nie zagrzał na żadnym długo miejsca.
        To samo, jesli chodzi o decyzje w sprawie wyjazdu na wakacje - w
        jeden dzien powie Grecja, na drugi Francja.
        No chyba tak łatwo nie będzie..
        Pierwszy krok ze śniadaniem za nami.. Chociaż zawsze coś.
    • malgosiek2 Re: Niesamodzielny 15-latek 30.05.10, 22:09
      Twój syn majuż 15 lat,a nie dopiero.
      Mój mąż też jest jedynakiem,ale od wieku młodzieńczego był zaradny,ma
      patenty żeglarskie,brał udział w różnych rejsach,umiał sobie dorobić
      etc.
      Mojego pierwszego syna od końca II kl.uczyłam samodzielności.
      Teraz na 12 lat i zrobi sobie coś prostego do
      jedzenia,wyprasuje,poodkurza pokój,sam od 2 lat porusza się po
      mieście komunikacją miejską i np.dojedzie na basen i wróci.
      Czasem powierzam też robienie zakupów.
      No niestety,ale sama tak nauczyłaś i wychowałaś, a teraz będzie
      trudno cokolwiek nauczyć.
      Zostaje chyba praca nad synem małymi kroczkami i żelazna konsekwencja
      w postanowieniu nauczenia samodzielności.
      Życzę wytrwałoścismile
      • malgosiek2 Re: Niesamodzielny 15-latek 30.05.10, 22:26
        Aha,a ile razy to Ty za niego podejmowałaś decyzję,albo nawet nie
        dałaś szansy mu jej dać,bo od razu podjęłaś za niego?
        Podawałam synowi kilka rozwiązań,a wybrał takie,które uważał
        wg.siebie za słuszne.
        Potem zaś ew.korygowałam co mógł zmienić,albo np.ja bym podjęła inną
        decyzję etc.
    • mdro Re: Niesamodzielny 15-latek 30.05.10, 23:07
      Wydaje mi się, że problemy z podjęciem decyzji to rzecz całkiem inna
      niż jaka taka samodzielność. No, może trochę zależy, czego te
      problemy dotyczą wink - jeśli kwestii, w co się ubrać albo z czym ma
      być kanapka, to faktycznie marnie.

      I trudno, musisz powoli przestać go obsługiwać i zacząć włączać w
      różne domowe prace. Przygotowanie sobie kolacji czy śniadania jego
      możliwości z pewnością nie przekroczy, potem możesz zacząć z
      odgrzewaniem obiadu czy prostym gotowaniem. Sprzątanie swojego
      pokoju (przygotuj się na ciągły bałagan) + pomoc przy innych.
      Zmywanie (przynajmniej talerze czy kubki), chowanie ubrań po
      wypraniu. Wyślij po zakupy, najpierw proste, potem z kartką po
      bardziej skomplikowane.

      Aha, na usamodzielnienie bardzo pomaga harcerstwo wink.
    • mariolka99 Re: Niesamodzielny 15-latek 05.06.10, 09:43
      Dziwna dyskusja.
      15-sto latek to dorosły człowiek, a Wy sie rozczulacie jakby to był
      przedszkolak;/
      Jak miałam 15 lat to sama wybrałam liceum, złożyłam papiery, poszłam
      na egzamin i go zdałam, no i chodziłam do szkoły. Moja matka nigdy
      tam nie była, bo nie miała czasu na takie duperele. A mnie do głowy
      nie przyszło, że rodzic do tego może być potrzebny.
      Więc wyliczanie który 15 latek umie kanapke sobie zrobić to jakis
      śmiech jest.
    • zonka77 Re: Niesamodzielny 15-latek 05.06.10, 19:30
      Jak czytam o takich problemach to widzę poprzednią nianię mojej małej.
      na stanie 2 syneczków w wieku 20 i 25 o ile pamiętam. Obaj pracujący, jeden
      zawodowy kucharz drugi informatyk. Obaj pensja pow 3000 a obaj mieszkają z
      mamusią bo im wygodnie (dosłownie powiedzieli ze się nie wyprowadzą i koniec)
      Dodam ze mieszkanie mają 30m2 (jeszcze tata do tego + dziewczyna młodszego)
      Mamusia potrafiła lecieć w trakcie pracy (na spacerze z moją małą - co mi nie
      przeszkadzało tylko żal kobiety) po pierogi bo któryś synuś wrócił z pracy i
      obiadku nie było (bo drugi synuś pochłonął porcje dla 3 osób)
      Babka prała, gotowała i sprzątała za 2 dorosłych facetów bo oni "nie potrafią"
      Moje próby tłumaczenia i buntowania kończyły się na jej stwierdzeniu że przecież
      dzieci z domu nie wyrzuci i w bałaganie żyć nie będzie. A ponadto "młodzi są -
      nauczą się" Autentycznie współczuję ich przyszłym żonom

      "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
      niemożliwe"
    • pitahaya1 Re: Niesamodzielny 15-latek 05.06.10, 20:21
      Nie wierzę.
      Mam w domu 13-latka, któremu Bozia czasami rączki zabiera.
      Ale przy Twoim synu to mój chyba wszystko potrafi.

      Wierzyć mi się nie chce, ze są takie dzieci. Rozumiem, ze można nie umieć
      obsługiwać pralki, ciasta upiec, przetworów zrobić czy uprasować koszuli. Ale w
      totalny brak umiejętności nie wierzę.

      Jedyne wyjście to znalezienie takiej głupiej, która przejmie schedę po mamiesmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka