Dodaj do ulubionych

Zdejmowanie butów

19.06.10, 18:13
Kiedyś pojechałam z moją znajomą do jej znajomej. Zaraz za progiem
usłyszałam od znajomej: Zdejmujemy buty! Poczułam się conajmniej
dziwnie, butów nie zdjęłam. Kiedyś moja koleżanka opowiadała o
imprezie w jej domu,na którą zaprosiła mnóstwo ludzi i kazała im
zdejmować buty, bo ma nowe mieszkanie i super parkiet.

Rozumiem, że jeżeli jesteśmy u kogoś zaprzyjaźnionego, do kogo
często chodzimy i dla wygody zdejmujemy buty. Ja sama jak ktoś do
mnie przychodzi i próbuje zdejmować buty czuję się skrępowana i
wręcz nalegam, żeby nie zdejmował. I nie zawsze mi się udaje
wyperswadować.

A wy co sądzicie o tym zwyczaju?
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 18:23
      Nie wymagam od nikogo zdejmowania butow ale wkrotce zaczne kiedy moje dziecko
      bedzie raczkowac, a przestane kiedy zacznie chodzic. Normalni ludzie zrozumieja
      wyjatkowosc sytuacji, nienormalni niech spadaja i wiecej nie przychodza.
    • emilli3 Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 18:27
      Jeżeli jestem u kogoś często, rodzina, znajomi to tak ściagam buty,
      ale u kogoś obcego troche glupio, to samo jak by ktos obcy przyszedł
      do mnie to też bym mu nie pozwoliła ściągnąc butów,chyba że ktoś
      bliski co bywa u mnie często, to sam już nawet wie że buty musi
      ściągnaćsmile ja tak to widzę.
    • figrut Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 18:30
      Były już na ten temat mocno rozrośnięte wątki i zdania są podzielone.
      Osobiście uważam, że gość stały (niemal domownik) powinien się
      dostosować do zasad których przestrzegają domownicy. Gość proszony
      oficjalnie wchodzi do mieszkania w butach i w butach zostaje do momentu
      wyjścia chyba, że sam dla własnej wygody chciałby te buty zdjąć.
    • angazetka Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 18:33
      Zaraz będzie draka tongue_out
      Nakazywanie gościom, by zdejmowali buty, jest zwyczajem mocno
      prowincjonalnym. Zdejmuję z własnej woli, jeśli jestem u kogoś
      zaprzyjaźnionego albo są złe warunki atmosferyczne (wtedy mam buty
      na zmianę).
      • el_jot Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 18:38
        angazetka napisała:

        > Zaraz będzie draka tongue_out
        > Nakazywanie gościom, by zdejmowali buty, jest zwyczajem mocno
        > prowincjonalnym.

        Ja bym nazwała to jeszcze dosadniej...
        • dlania Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 19:24
          JUz kiedyś o tym pisalam: nigdy nikogo nie namawiam na ściaganie butów, każdy to
          robi z własnej woli, jak chce.
          Jak dotąd najbardziej obeznani z savoir-vivrem okazuja sie hydraulicy i inni
          fachowcy w obloconych kaloszach - oni nigdy nie zdejmuja butów...

          Mnie osobiście blizsza jest wschodnia tradycja ściagania obuwia jako wyraz
          szacunku i zaufania do gospodarzy, a także, niz ełropejskie puste, niczym nie
          uzasadnione (no, może poza sytuacja, kiedy ściagnięcie obuwia rozwala komuś
          misternie przygotowana kreacjewink) zwyczaje.
          • kropkacom Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 19:39
            Sama ściągam ale ściągania od gości nie wymagam. Chociaż często w duchu ciesze
            się, że jednak ściągają big_grin
          • jak_matrioszka Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 20:30
            dlania napisała:

            > Jak dotąd najbardziej obeznani z savoir-vivrem okazuja sie hydraulicy i inni
            > fachowcy w obloconych kaloszach - oni nigdy nie zdejmuja butów...

            U mnie na wsi nie ma takich obeznanych z etykieta fachowcow. Wszyscy zdejmuja
            buty, przy czym troche mnie bawi jak zdejmuja je zaraz za progiem, ida boso
            przez przedpokoj i schodami w dol do piwnicy niosac obuwie w reku, bo w piwnicy
            znow musza zalozyc (kamienna posadzka, nie ustoisz boso zima). No i kilkakrotnie
            juz spotkalam sie z fachowcami, ktorzy maja wlasne obuwie zastepcze! I to
            dopiero jest cos smile
          • hanalui Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 23:09
            Cytat dlania napisała:
            > Jak dotąd najbardziej obeznani z savoir-vivrem okazuja sie
            hydraulicy i inni
            > fachowcy w obloconych kaloszach - oni nigdy nie zdejmuja butów...


            Moze dobrze sa obeznani z przepisami BHP, te buty nie sa od ozdoby
            tylko pelnia zadanie ochronne, zapobiegaja przed poslizgnieciem sie,
            uszkodzeniem stopy w przypadku nadepniecia na cos ostrego, co lepsze
            maja ochronny metal w czubkach palcow w przypdaku upuszczenia
            ciezkiego narzedzia, materialu, itd.
            W przypadku wypadku, ktory zdarzyc sie moze wszedzie jak myslisz
            dostanie taki robotnik odszkodowanie jesli okaze sie ze nie
            przestrzegal przepisow BHP w miejscu pracy jakim akurat dla niego
            bylo twoje mieszkanie?
    • panipanda Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 19:40
      ja u siebie nakazuje nie zdejmować - mam w domu zwierzaki (m.in. szczurki) i
      mimo codziennego odkurzania pyłek z ich żwirku może znajdować się w dywanie.
      Osobiście lubię chodzić boso, w mieszkaniach/domach z malymi dziećmi,
      zwierzakami czy jadnymi dywanami sama ściągam buty. Ściągam też (zawsze) szpilki
      (wolę boso niż efektownie zniszczyć komuś podłogę) oraz w przypadku brzydkiej
      pogody.
      Mam znajomą, która zawsze chodzi w obcasach i nigdy nie chce ich zdejmować,
      nawet w przypadku wyraźnej prośby, czego nie rozumiem, bo w orzypadku takich
      butów naprawdę istnieje ryzyko uszkodzeń podłoża. I nie wiem, kto w takim
      przypadku jest bardziej "buracki" ;]
    • lineczkaa Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 20:03
      Zasady savoir vivre, przedstawiane przed laty przez ambasadora Edwarda
      Pietkiewicza w "Twoim Stylu" mówiły, że prośba o zdjęcie butów jest
      dużym nietaktem. Ja nie proszę o zdejmowanie, wręcz namawiam na
      pozostanie w butach. Sama też nie zdejmuję, chyba, że by były uwalone
      błotem i szlamem wink. Jak idę do przyjaciółek, to biorę własne kapcie,
      dla wygody i zwyczajnie nie lubię chodzić boso.
      • kosher_ninja Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 21:25
        Taaa,
        Po czym pan Pietkiewicz jechał do Japonii i wtedy zachwycał się tamtejszymi
        zwyczajami - zdejmował buty w każdym domu i pewnie brał kąpiel we wspólnej
        wodzie (jeśli oczywiście był aż tak uhonorowany).
        Nawet w japońskich filmach są sceny zdejmowania butów!
        No ale tam to można, tam to na pewno lokalny koloryt i lata tradycji. U nas to
        oczywiście tylko prowincja i buractwo.
        Cieszę się, że jestem prowincjonalnym burakiem. I o dziwo - samych
        prowincjonalnych buraków znam, bo nikt problemu z tymi butami nie robi.
        • angazetka Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 21:32
          > Nawet w japońskich filmach są sceny zdejmowania butów!

          No super, tyle ze nie mieszkamy w Japonii. Nie chadzamy w bieli na
          znak żałoby i uważamy nakaz ściągania butów za buractwo.
          • kropkacom Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 21:51
            Zawsze myślałam, że Polska to jeden z krajów gdzie się właśnie zwyczajowo ściąga
            buty wchodząc do domu.
            • angazetka Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 21:57
              Widocznie nie mieszkam w Polsce wink
              • kosher_ninja Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 22:03
                NO najwidoczniej. Ja mieszkam w Polsce i u nas buty się ściąga. Prawdę mówiąc to
                nie znam domu, w którym się nie ściąga. A znajomych mam naprawdę mnóstwo. NO ale
                ja obracam się w buraczanym środowisku smile (i jestem patologią bez bidetu)
                • aurita Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 17:01
                  ja mam bidet ale buty sciagam? czy jestem tylko w polowie burakiem? smile
                  • nutka07 Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 17:05
                    Bidet nie zrobi z Ciebie damy.
                    Buty Cie calkowicie dyskwalifikuja.

                    Radze zmienic forum wink
                    • aurita Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 19:04
                      > Radze zmienic forum wink

                      nio jak sie do bidetu przyznalam... ide sie pochalastam smile
                • aniorek Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 17:41
                  kosher_ninja napisała:

                  > NO najwidoczniej. Ja mieszkam w Polsce i u nas buty się ściąga. Prawdę mówiąc t
                  > o
                  > nie znam domu, w którym się nie ściąga. A znajomych mam naprawdę mnóstwo. NO al
                  > e
                  > ja obracam się w buraczanym środowisku smile (i jestem patologią bez bidetu)

                  Ja mam podobne odczucia. Jak jeszcze mieszkalam w PL, wszyscy sciagali buty. No to teraz przynajmniej wiem, ze niektore nadete maja tu moja rodzine i znajomych za prostakow... zastanawia mnie tylko, jak bardzo "prowincjonalne" jest klasyfikowanie ludzi pod tym katem.
    • nutka07 Co z dziecmi? 19.06.10, 20:19
      Dzieci, ktore goscicie tez zdejmuja buty?
      • lullanka07 Re: Co z dziecmi? 19.06.10, 20:28
        zawsze zdejmuje buty i wole gdy goscie rowniez zdejmuja.
        jednak nie zwracam uwagi gdy ktos wejdzie w butach jestem tylko tym faktem zniesmaczona.
        uwazam ze szacunek dla pani domu i jej pracy wymaga aby w gosciach zdjac brudne buciory.

        dzieci tez zdejmuja-moje jak i znajomych,zawsze zabieram kapcie dla dzieciakow albo chodza na bosaka.
        • angazetka Re: Co z dziecmi? 19.06.10, 20:30
          > uwazam ze szacunek dla pani domu i jej pracy

          A jak się wobec tego okazuje szacunek dla pana domu i jego pracy? tongue_out
          I może ty masz brudne buciory, większość ludzi miewa czyste buty.
          • lullanka07 Re: Co z dziecmi? 20.06.10, 08:14
            angazetka napisała:


            > I może ty masz brudne buciory, większość ludzi miewa czyste buty.


            tak,tak
            wiekszosc ludzi ma czyste buty.
            chyba tylko ci ktorzy zejda do garazu podziemnego wprost ze swojego domu,dojada do garazu znajomych i wjada winda na gore.
            taaaa

            reszta chodzi po brudnym chodniku i buty ma brudne.
      • aluc Re: Co z dziecmi? 19.06.10, 22:06
        dzieci goszczone są stanowczo proszone o zdjęcie butów i skarpetek,
        albowiem maja wtedy lepsza przyczepnosc do schodów
        • undomestic_goddess Re: Co z dziecmi? 20.06.10, 16:51
          Jak rowniez obutymi raciczkami nie powybijaja sobie nawzajem zabkow
          przy dzikich figlach a la Ben10 czy inny bakugan.
    • jak_matrioszka Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 20:24
      Zmuszanie (lub jak to niektorzy miekko okreslaja "proszenie") gosci o zdjecie
      obuwia to male nic, w porownaniu do szoku jaki przezylam w poprzednim tygodniu.
      Bylam ogladac dom na sprzedaz, pojechalismy autem, pogoda dopisala (sucho bylo)
      a od auta do wejscia szlismy asfaltem i chodnikiem ok. 10-20 metrow. W progu
      przywitala nas wlascicielka wladcza prosba o zdjecie obuwia... Zamiast
      spodziewanych persow i parkietu na podlogach widzialam tylko lekko przetarte
      chodniczki jak z Komfortu i laminowane panele. Do piwnicy i garazu laskawie
      pozwolono nam zalozyc buty...
      Obejrzalam dom tylko i wylacznie dlatego, ze rodzina byla szybsza ode mnie i
      udajac ze nie rozumieja mojej niecheci do zdejmowania sandalkow ze sprzaczka z
      pozycji stojacej i z Najmlodsza na reku, machali do mnie z polpietra zebym do
      nich przyszla. Dzieki temu spotkalam meglera, w glebi domu probowal zatuszowac
      nieprzyjemne wrazenia ze spotkania z wlascicielka i ratowac handel wink Repertuar
      wlascicielki nie konczyl sie bowiem na rozkazie zdejmowania butow, o czym
      wkrotce przekonal sie moj Malzonek, ktory po minucie "oprowadzania" salwowal sie
      ucieczka boso na trawnik big_grin
    • burza4 Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 20:51
      W zasadzie butów nie zdejmuję, bo od chodzenia boso mam momentalnie chory
      pęcherz. I nie pamiętam, żeby ktoś oczekiwał zdejmowania butów od gości, nawet
      koleżanka, która ma wykładzinę ecru. Jedyni znajomi, którzy zwracają uwagę na
      obuwie - robią to jedynie pod kątem szpilek, mają jakąś beznadziejną podłogę, na
      której robią się ślady, pamiętam o tym i idąc biorę płaskie, albo na szerokim
      obcasie.
      U mnie goście butów nie ściągają, nie znoszę jak ktoś to robi, podłogę mam
      dobraną pod tym kątem.
      • thegimel Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 21:40
        Rozumiem w zimie, gdy faktycznie buciory są ubłocone. Pierwszy raz zetknęłam się
        z tym jako dziecko, u koleżanek trzeba było buty ściągać,u mnie nie. W domu
        zawsze było czysto,jakoś nie pamiętam żeby ktoś nanosił straszliwie. Teraz
        zazwyczaj ściągam - w większości domów chyba się ściąga. Większość osób, które
        do mnie przychodzą też ściąga z automatu. Ale ostatnio kupiłam w Deichmanie
        balerinki. I zdecydowanie ich nie ściągam. Śmierdzą. W tym wypadku to wina
        butów- nogi myję raczej często wink ale niestety zdarza się,że przyjdzie gość,
        któremu po prostu śmierdzą nogi. Zdecydowanie wolę pozamiatać niż wąchać. Chyba
        poproszę o nieściąganie smile
      • kasia191273 Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 21:43
        nigdy nie zdejmuje butow w gosciach, chyba ze zima i osniezone
        kozakiwink

        i nigdy nie oczekuje, ze ktokolwiek zdejmie u mnie buty przychodzac w
        odwiedziny

        buty sa elementem stroju i groteskowo wygladaja takie polskie obrazki
        np. foto, imprezka rodzinna, panie w obowiazkowych garsonkach, niby
        elegancja a na nogach lapcie rozdeptane albo boso
        • sylwiawkk Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 22:03
          do mnie często przychodzi koleżanka z małymi dziećmi i jakos niewyobrażam sobie
          aby mi skakały po sofie w butach u nas w domu sie sciąga i jakos nie mam gosci
          ze smierdzącymi stopami żeby mi to przeszkadzało[ sorry jeden kolega] u moich
          znajomych tez sie sciąga u brata obowiązkowo potrafi nawet sie upomnieć o to w progu
    • karra-mia Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 22:21
      A ja sądzę, ze to bardzo dobry zwyczaj. Zresztą w moim regionie to naturalne, ze się ściąga buty.
    • cherry.coke Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 22:53
      Nie prosze o zdejmowanie butow, o ile pamietam w moim domu rodzinnym nie bylo
      takiego zwyczaju. Uwazam, ze dorosly czlowiek siedzacy i konwersujacy/pijacy
      kawe bez butow wyglada smiesznie smile Gosci w brudnych buciorach raczej nie
      miewam, mam za to dwie wycieraczki. Oczywiscie jesli ktos sam chce zdjac buty,
      bo na przyklad ma cieple zimowe, to prosze bardzo...
      • nutka07 Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 16:15
        Jak czesto czyscisz wycieraczki i w jaki sposob?
    • indigo_kid na wsi się nie ściąga butów 19.06.10, 23:03
      z tego co pamiętam z wakacji spędzanych u rodziny na wsi to właśnie
      na wsi się nie ściąga butów.
      W mieście zawsze, w każdym mieszkaniu ściągało i ściąga się buty.
      Nie wyobrażam sobie komuś przyjść do domu i zachlapać mu dywany,
      parkiety, czy co tam jeszcze ma, bo na dworze jest paskudna pogoda
      (deszcz, topniejący śnieg). W dodatku te polskie, brudne, zabłocone
      miasta - zwłaszcza nowe osiedla.
      Gościom do tej pory nie musiałam zwracać uwagi, bo zawsze (czy stali,
      czy nowi) ściągają, nie wiem co zrobię jak mi się w końcu jakiś burak
      trafi, pewnie uwagi mu nie zwrócę, ale więcej u mnie nie zagości.
      • angazetka Re: na wsi się nie ściąga butów 19.06.10, 23:14
        > z tego co pamiętam z wakacji spędzanych u rodziny na wsi to
        właśnie na wsi się nie ściąga butów.

        Yhy. I w takich prosto z obory idzie się do domu? Ot, ciekawostka
        turystyczna wink

        > W mieście zawsze, w każdym mieszkaniu ściągało i ściąga się buty.

        Całe życie w wielkich miastach i jakoś nie zauwazyłam, że zawsze i w
        każdym.
      • lola211 Re: na wsi się nie ściąga butów 20.06.10, 19:13
        Buractwem jest wymog zdejmowania obuwia i nakaz smigania w
        skarpetach/rajstopach/kapciach.Takie zwyczaje traca prowincją, gdzie parkiet
        dyktuje warunki.
        Co do brudnych butów- ludzie!- sa wycieraczki i ewentualnie sciereczki, ktorymi
        mozna ogarnac podeszwy.To nie te czasy,gdy w miescie brodzilo sie z syfie.Chyba
        ze ktos przemieszcza sie w buciorach z podeszwa typu traktor- faktycznie wowczas
        zbiera wszystko co po drodze.But z gladka podeszwa po przetarciu na wycieraczce
        szkody wiekszej nie uczyni, tym bardziej ze mało kto ma arrasy- raczej zwykle
        tanie dywany.
    • landora Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 23:21
      Nie ściągam, chyba że mi ktoś każe, albo u przyjaciółek - wtedy zazwyczaj
      wszystkie wciągamy nogi na kanapę, więc w butach głupio. I nie proszę o
      zdejmowanie, wręcz przeciwnie, namawiam, żeby nie zdejmować. To chyba zwyczaj ze
      wsi, jak się z obory przychodzi, to trzeba zdjąć buty, coby g.... podłóg nie
      upaprać.
    • mynia_pynia Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 23:27
      Mąż kiedyś nie przykładał wagi do zdejmowania obuwia przez gości i
      do rodzaju obuwie. I tak po 1 imprezie w parkiecie zostało masę
      zarysowań, wgniotów od szpilek i mazów gumowych od podeszw.
      Od tego czasu orientacja na ściąganie obuwia zmieniła mu się o 180
      stopni.
      Mi porysowany parkiet nie przeszkadzał, zwłaszcza że pies go
      załatwił jeszcze bardziej, ale ze szczotą ryżowa szorowaliśmy te
      mazy z gumy koloru czarnego przez kilka godzin.

      Teraz jak ktoś wpada coś przynieś na przysłowiowe 5 min. to wchodzi
      w butach. Na dłuższe imprezy, buty wszyscy ściągają – kapci nie
      proponujemy, bo nie mamy zapasowych.
      Zresztą, każdy ma w domu jakieś tam podłogi z miększych surowców i
      wie co się dzieje, jak idę do koleżanki na kawę a mam buty na
      obcasie to ładnie ściągam przy wejściu, jak mam jakieś cichobiegi,
      na dworze jest sucho to wchodzę w butach.
      • angazetka Re: Zdejmowanie butów 19.06.10, 23:35
        Nie wiem, z czego wy te podłogi macie... big_grin
        • czar_bajry Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 00:14
          Nie ma to jak wieczorowa kreacja i bamboszebig_grin
          • grudniowa377 Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 00:34
            Nie wymagam ściągania obuwia, ale wolę jak goście je zdejmują.
            Mam porządek w domu i nie lubie, jeżeli ktoś wchodzi mi do pokoi i
            innych pomieszczeń w butach.
            Tak jak pisałam, nie wymagam ściągania, ale wole, mimo to, jak
            obuwie zostaje zdjęte.
          • aniorek Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 17:47
            Nie ma to jak wieczorowa kreacja na bankiecie w M4 big_grin
      • truscaveczka Re: Zdejmowanie butów 21.06.10, 10:00
        Czarne mazy z gumy od szorowania szczotką nie schodzą. Przetarte
        podeszwą kapcia znikają jak reką odjął.
    • irmaiks Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 00:39
      Mam podobnie. Jak przychodzi do mnie mój przyjaciel czy coś to sam zdejmuje
      buty, bo mu wygodniej, ale jak przychodzi jakiś znajomy znajomego to też nalegam
      żeby nie zdejmował
    • aniorek Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 01:11
      W Finlandii sciaganie butow to norma, ze wzgledow praktycznych - klimat dosc
      nieprzyjazny i nie ma co zawalac ludziom mieszkania. Osoby, ktore twierdza, ze
      to zwyczaj prowincjonalny, sa smieszne. Zdziwilybyscie sie, jak niektore WASZE
      obyczaje moga wydawac sie prostackie w innych krajach. Troche wiecej luzu zycze
      nadetym paniom, ktorym bezczelnie ktos kazal sie "rozbucic". To dopiero swiadczy
      o slomie z butow, nomen omen.
      • angazetka Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 09:22
        Nieśmiało przypomnę, że nie mówimy tu o Japonii ni Finlandii, tylko
        o Polsce. Mam świadomość istnienia różnic kulturowych, ale nie mam
        powodu, by zagraniczne zwyczaje uznawać za lepsze tylko dlatego, że
        są zagraniczne.
        • aniorek Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 17:36
          Alez w Polsce rowniez taki obyczaj jest rozpowszechniony, z tym ze w Finlandii nikt tego nie nazywa prowincjonalizmem - po prostu normalne zachowanie i tyle. I w wielu krajach jest tak samo. Za to tu na forum ma miejsce jakies komiczne nadymanie sie z tak blahego powodu. Buty sa przeznaczone do uzytku poza domem, co w tym jest trudnego do zrozumienia?
          Jesli na zewnatrz jest plucha, to nawet dokladne wytarcie butow nie pomoze i mozna gospodarzom zalatwic podlogi. Byloby mi niewymownie glupio w takiej sytuacji, ale jak widac, niektorzy nie maja z tym problemu.
          • aniorek Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 17:49
            Aha, jesli ktos wszedlby mi do mieszkania i zarysowal drewniana podloge szpilkami, to uznalabym to za brak szacunku do mojej wlasnosci i do mnie jednoczesnie oraz za szczyt buractwa.
    • agusiah Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 09:03
      Poczułam się conajmniej
      > dziwnie, butów nie zdjęłam.

      To dla mnie co najmniej dziwnesmile). Szanuję zwyczaje domu, którego
      jestem gościem, bez względu na to, co o nich sądzę i jakie są moje
      obyczaje w tym względzie.
      • angazetka Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 09:22
        A to tak. Jak ktoś mówi, żebym zdjęła, to zdejmuję. Nie umrę od
        tego.
    • panirogalik Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 09:11
      tak, jakby ktoś butów sam nie ściągnął to bym o to poprosiła. Żadna z rodzin
      królewskich u mnie nie bywa, nie goszczę nawet ambasadorów. Sąsiad jak coś chce
      przychodzi w kapciach, listonosza, kurierów, dostawcę zakupów, pizzy, Świadków
      Jehowy trzymam w drzwiach lub zaraz przy wejściu. Jak ktoś jest taki wybitny to
      niech kupuje sobie po dwie pary butów: jedne do chodzenia po osranych przez psy
      i gołębie chodnikach, na których czasami leży zdechły ptak, a drugie do zmiany w
      moim domu. Bo ja sobie nie życzę tego syfu wnosić mi do domu na podeszwie. Może
      gdybym miała bardzo duży dom, wydzieliłabym pokoik przy wejściu i tam sobie w
      butach goście niech siedzą. Ale i tak do kuchni, łazienki, salonu w butach bym
      nie wpuściła. Z resztą ja nie mam takiego problemu, rodzna i znajomi sami
      ściągają buty.
    • lola211 Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 09:28
      Wszystko zalezy od sytuacji.Do kogo ide, czy wizyta oficjalna czy nie, czy ten
      ktos wylozyl sobie salon jasna wykladzina itd.Najczesciej nie zdejmuje- buty mam
      czyste- podjezdzam pod dom samochodem,takze dlatego ze uzywam wycieraczek oraz
      bywa- wycieram podeszwe przed wejsciem na salony.Buty ociekajace blotem znam
      tylko z opowiesci.
      Jesli widze, ze mieszkanie wybitnie nieprzyjazne gosciom- zdejme, aczkowiek
      glupio sie wowczas czuje.
      W moim domu wole, jesli goscie butów nie zdejmuja, czesto ich o to prosze, gdy
      widze, ze sie przymierzaja.Podłoge umyję, zaden problem.Zawczasu dostosowalam
      mieszkanie do ludzi, nie odwrotnie.

      Nie uznaje zdejmowania butów, gdy ludzie przychodza z wizyta, odswietnie ubrani-
      buty sa czescia garderoby i smiganie w kapciach czy na boso jest idiotyczne.

      Wyjatkiem jest sytuacja, gdy ktos chce pozwiedzac u mnie pietro i ma na stopach
      szpilki- robia dziury w drewnie schodow- wowczas proponuje zdjecie butow- ale to
      sa rzadkie sytuacje.
    • kasia_kasia13 Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 11:13
      To zwyczaj wiesniacki. Jesli ktos caly dzien pracowal w oborze, to sciagal buty przed wejsciem "na pokoje". Ludnosc wiejska przeniosla sie do miast, niestesty razem z tym zwyczajem. Cham chamen na wiekim wiekow amen.
      • kasia_kasia13 literowka 20.06.10, 11:14
        chamem wink
      • papalaya wilkomiastowa hranina się znalazła 20.06.10, 12:17
        ociekająca pogardą dla obory, stodoły i wsi...

        a w czym ty taka lepsza jesteś w swojej dziupli w miejskim
        blokowisku?
      • robotkuchenny Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 12:28
        "To zwyczaj wiesniacki.Cham chamen na wiekim wiekow amen."
        Ale nawet cham ma prawo ustalać we własnym domu jakieś reguły.Gość
        nie jest chyba od wychowywania gospodarzy.

        • truscaveczka Re: Zdejmowanie butów 21.06.10, 10:01
          A gospodarz może wychowywać gości? Jak to jest, że takie zasady
          działają w jedną stronę...
      • figrut Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 12:33
        Ludnosc wiejska przeniosla sie do miast, niestesty
        > razem z tym zwyczajem. Cham chamen na wiekim wiekow amen.
        Zastanawiam się kto tu jest chamem. Ludzie ściągający buty po przyjściu
        z obory, czy "wielmożna pani" im to wypominająca jako chamstwo...
        Zarzucając komuś chamstwo sama pokaż, że kulturalna jesteś.
        • papalaya Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 13:00
          Prawdopodobnie świeży import do większej aglomeracji z małego
          miasteczka gdzieś z obrzeży Mazowsza....typowe zadęcie neofitki...o
          korzenie wiejskie nie podejrzewam, bo ludzie ze wsi mają we krwi
          wrodzone poczucie kultury i godności
          • lola211 Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 19:21
            bo ludzie ze wsi mają we krwi
            > wrodzone poczucie kultury i godności

            Wez przestan z ta gloryfikacja wsi.Znam wiesniakow z urodzenia i kultury ani
            godnosci w nich za grosz.Chamy pospolite.
    • mary_lu Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 13:20
      Zależy od sytuacji.

      Gdy wchodzę do kogoś, kto ma wielkie powierzchnie, przystosowane
      podłogi i odrębne salony dla gości, butów nie zdejmuję. Taki też był
      zwyczaj w moim rodzinnym domu.

      Gdy wchodzę do niewielkiego mieszkania, gdzie "salon" jest
      jednocześnie sypialnią i pokojem zabaw małych dzieci, zdejmuję buty
      i jest to dla mnie czymś oczywistym. Teraz też mam nieduże
      mieszkanie i małego "pełzaka" na podłodze, wszyscy goście sami
      zdejmują buty w progu, nawet ci, u których butów się nie zdejmuje.
      Czytając ten wątek, dziękuję Bogu za tak elastycznych i
      wyrozumiałych gości...

      Przyjęć w strojach wieczorowych w swoim 18-sto metrowym "salonie"
      nie przewiduję big_grin
    • nombrilek Niezdejmowanie butów- buractwo ! 20.06.10, 13:48
      tyle na temat
    • gdzie_jest_wyjscie Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 13:50
      dobre maniery to nie ściąganie butów w gościach, chyba, że ktoś o to poprosi,
      wtedy ściągamy i nie obrażamy się.

      Był o tym jakiś czas temu nawet program w TV
      • gabrielle76 Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 14:17
        zawsze ściagam buty i nienawidze jesli ktos próbuje mi wleżć do pokoju w utach,
        sorry ale mam dzieci które bawia sie na podłodze a na butach jest cały syf
        przyniesiony z ulicy, nie obchodzi mnie czy komus to pasi czy nie, nie podoba
        sie niech wcale nie przychodzi
    • aniani7 Re: Zdejmowanie butów 20.06.10, 14:19
      Nie wyobrażam sobie, żeby prosić, zwracać komuś uwagę, żeby ściągał u
      mnie buty. Kiedy widzę, że ktoś się do tego zabiera, proszę, zeby tego
      nie robił. U większości znajomych jest podobnie. Przypuszczam, ze
      gdybym sprawiła sobie podłogę 10 zł za metr, to miałabym ten problem.
      W mieszkaniu mam tylko jeden mały dywanik, dlatego mogę bardzo szybko
      posprzątać, poza tym nie pamiętam, zeby ktokolwiek naniósł mi jakiegoś
      syfu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka