Dodaj do ulubionych

14-latka sama w pociągu?

14.07.10, 22:54
Rozbestwiliśmy się i od ładnych kilku lat pociągami rodzina nie
jeździła. A teraz na skutek tzw. niekorzystnego zbiegu okoliczności
wyszło, że najlepiej by było coby Młoda przyjechała do domu od
rodziny pociągiem sama - 6 godzin jazdy. Zostałaby wsadzona na
stacji wyjazdu i odebrana na stacji docelowej. Dobry pomysł czy
lepiej nie?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 22:58
      Nie widzę problemu, o ile pociąg nie jest nocny.
    • slonko1335 Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 22:59
      Nie mam dziecka w tym wieku więc nie wiem co bym napisała za te 10 lat ale
      ogólnie przeciwwskazań nie widzę.....
    • beata985 Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:01
      może da się ją posadzić blisko przedziału konduktorów i ładnie poprosic o
      baczenie.....
      wiem wiem oni maja swoje sprawy ale może zdarzy się jakiś ludzki
    • anyx27 Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:02
      Ja pierwszy raz jechałam sama pociągiem w wieku 16 lat do Pragi. Pewnego
      pięknego dnia oświadczyłam mamie, ze chcę zobaczyć Pragę. Kupiłam bilet,
      wsiadłam w pociąg ok . północy, o 7 rano błam w Pradze, zwiedzałam, o 19 miałam
      pociąg z powrotem. I tak spędziłam 12h w pociągu sama i 12h w Pradze. A wtedy
      nie było jeszcze tel. komórkowych. Nie wiem, jak moja mama to przezyła wink


      Autokarem jechałam sama w wieku lat 12 do Niemiec jakieś 12h. Tata na mnie
      czekał na dworcu w Norymberdze.
    • hiacynta333 Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:03
      Dzieci tak jeżdżą,niecałe dwa tygodnie temu odwoziłam córkę na kolonie.Na
      peronie zaczepiła mnie kobieta z pytaniem,czy jej dzieci nie mogłyby pojechać ze
      mną w przedziale i żeby przypilnować żeby wysiadły w odpowiednim
      mieście.Dziewczynka ze 13 lat,chłopiec z 9.Jeśli dziewczyna się nie boi to może
      jechać,byle by w dzień.
      • zona_mi hiacynta333 15.07.10, 11:53
        Proszę uporządkowac sygnaturkę - może losowo te suwaczki wstaw?
        forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2451881.html
    • sadosia75 Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:06
      Jesli dziewczyna sie nie boi to dlaczego nie?
    • imasumak Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:20
      Ja moja starszą wysyłam chyba nawet wcześniej, ale były to pociągi z rezerwacją
      miejsc, typu intercity lub ekspres.
      • kontopremiumizelkazaglowe Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:24
        dorosla jestem a pociagiem bym sie bala. polecam busa lub ta promocje lotu mozna w jedna strone za 70 zl poleciec
        • angazetka Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:34
          > dorosla jestem a pociagiem bym sie bala

          Każdy ma jakąś fobię.
        • beata985 Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 09:00
          kontopremiumizelkazaglowe napisała:

          > dorosla jestem a pociagiem bym sie bala. polecam busa lub ta promocje lotu
          mozn
          > a w jedna strone za 70 zl poleciec
          dorosła jestem a samolotem bym się bała....choćby i za darmo byłotongue_out
          za to pociągiem mogłabym jeździć....uwielbiam.....
          wszędzie coś na nas czycha/czyha...
      • kicia7 Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:26
        Młoda się na razie nie boi i nawet się jej pomysł samodzielnej
        podróży podoba. Pociąg jest dzienny. No to chyba pojedzie.
    • echtom Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:27
      Moja niespełna 15-latka przejechała sama w zeszłym roku 500 km z przesiadką - wcześniej trochę trenowała na krótszych dystansach - bez żadnych problemów. Za to dziś mnie zaskoczyła, bo jadąc pekaesem pomyliła 2 miejscowości o podobnych nazwach i wysiadła w tej niewłaściwej smile
      • phantomka Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:34
        Jako 15 latka jechalam pierwszy raz pociagiem sama. Z rok pozniej
        nocnym sama - i to akurat nie bylo mile przezycie. Natomias w ciagu
        dnia, blisko przedzialu konduktorskie, czemu nie.
      • bri Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 10:05
        pomyliła 2 miejscowości o podobnych n
        > azwach i wysiadła w tej niewłaściwej smile

        Zdarza się nawet dorosłym. Dotarła w końcu do domu?
    • jowita771 Re: 14-latka sama w pociągu? 14.07.10, 23:36
      Ja bym nie posłała takiej dziewczynki samej pociągiem. PKS-em prędzej, ale
      pociągiem nie.
    • mdro Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 00:49
      Hmm, pierwszy raz jechałam sama pociągiem w wieku 7 lat bodajże, a w
      wieku 12-13 to już dość regularnie sama kursowałam na trasie
      Warszawa-Lublin i vice versa.

      Zwróć córce uwagę, żeby wybrała przedział z kilkoma kobietami,
      najlepiej takimi "mamusiowatymi" wink.
      • kocianna Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 06:37
        Osobiście nie widzę przeszkód smile
        Ja w wieku 14 lat jeździłam nie tylko sama pociągami, ale i stopem (rodzice tego
        nie wiedzieli).
        • lola211 Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 12:14
          Rozne głupoty sie w tym wieku robi, takze jezdzi stopem.
    • judytak Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 09:01
      może spokojnie jechać
      przy wsiadaniu zwrócić uwagę na towarzyszy podróży w przedziale,
      porozmawiać z konduktorem, i jazda

      moja córka, lat 15, ostatniej zimy kilka razy pokonywała trasę
      Warszawa-Budapeszt i z powrotem pociągiem nocnym zwanym Metropol
      na nic nie narzekała
      w te wakacje tym samym pociągiem przyjeżdża z dwoma koleżankami,
      żeby im pokazać Budapeszt, potem koleżanki wrócą same, jedna do
      Warszawy, druga do Wiednia

      pozdrawiam
      Judyta
      • kontopremiumizelkazaglowe Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 10:24
        w pociagu wieksze prawdopodobnienstwo dziwnego towarzystwa z ktorym sie jest sam na sam. w nocy tez potrafia uspic gazem i okrasc. a bus to luz i wcale nie musi byc dorozej. nie spozniaja sie tak czesto, trudniej sie pomylic, latweij z walizka ciezka
        • angazetka Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 10:30
          > w nocy tez potrafia uspic gazem i okrasc

          Nie czytaj tyle powieści sensacyjnych. Jasne, zawsze coś się może
          stać. Ale ryzyko jest minimalne.
        • mgla_jedwabna Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 12:07
          Ale zauważ, że to są niebezpieczeństwa czyhające na samotną kobietę w każdym wieku. Poza tym od dziwnego towarzystwa w pociągu łatwiej się przesiąść niż w busie.

          Ja kursowałam regularnie na 6-godzinnej trasie z przesiadkami w wieku 14 lat i to bez komórki. Moja mama denerwowała się bardziej ode mnie, co nie przeszkadzało jej nie zapewnić mi dodatkowej gotówki na kartę telefoniczną itp. albo przestać uważać komórkę za gadżet dla szpanerów li i jedynie. Kiedyś jechałam połączeniem, dzięki któremu byłam w domu o północy. Mogłabym jechać wcześniejszym, no ale musiałabym się zwolnić z ostatniej lekcji! Nie do pomyślenia takie "wagary", więc przesiadałam się po 22 w Siedlcach (dworzec siedlecki o tej porze to raczej nie miejsce dla piętnastolatek). Nic mi się nie stało. Nawet się nie bałam, byłam tylko bardzo, ale to bardzo wku...ona.

          Czy gdybym dzisiaj jechała tym samym połączeniem, byłabym bardziej bezpieczna, niż gdy miałam 15 lat? Różnica jest tylko jedna - dzisiaj nie przejmowałabym się brakiem oficjalnego zwolnienia z ostatniej lekcji i pojechała w dzień.

          Więc jeśli owa 14-latka ma naładowaną komórkę (to chyba oczywiste) i jedzie w ciągu dnia, to w czym problem?
    • na_pustyni Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 10:36
      Musiałam w tym wieku jeździć nocnym, a czasy były bardziej hardkorowe.
      • iuscogens Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 10:38
        Od 11 roku życia regularnie jezdzilam na trasie Wawa-Bielsko. Myslę, ze 14-latka
        spokojnie może sama jechac.
    • daga_j Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 11:40
      Według mnie ok. Tylko uprzedzić ją z kim ma nie przebywać sama w przedziale, nie
      zostawiać torebki/plecaczka gdy idzie do wc, takie typowe rady smile
      • lola211 Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 12:06
        > Tylko uprzedzić ją z kim ma nie przebywać sama

        A jak niby ma sie do tych rad zastosowac? Pasazer nie ma wpływu na
        to, kto sie do niego dosiadzie.Ma na oko stwierdzac zagrozenie,
        zabrac bagaz i szukac kolejnego przedzialu?

        Ja jestem ostrozna.Mozna trafic na takie towarzystwo w wagonie, ze
        zgroza ogarnia.Duzo mlodziezy, mlodych bandytów, zlodziei sie
        przewija.Szukaja okazji, a samotna 14 latka to idealna ofiara.

        Jak dla mnie za duze ryzyko narazenia dziecka.
        • angazetka Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 12:23
          > Mozna trafic na takie towarzystwo w wagonie, ze zgroza ogarnia

          Można. Tyle że jakoś ja jeszcze nie trafiłam smile
          • lola211 Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 13:06
            A ja owszem.
        • a.nancy Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 12:53
          lola211 napisała:

          > > Tylko uprzedzić ją z kim ma nie przebywać sama
          >
          > A jak niby ma sie do tych rad zastosowac? Pasazer nie ma wpływu na
          > to, kto sie do niego dosiadzie.Ma na oko stwierdzac zagrozenie,
          > zabrac bagaz i szukac kolejnego przedzialu?

          a dlaczego nie? jakbym wylądowała sam na sam z podejrzanymi typami, to pewnie
          bym się przeniosła, jak nie do innego przedziału, to na korytarz albo do Warsa.
          • lola211 Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 13:08
            I tak ma wygladac podróz nastolatki? A jak to towarzystwo
            uniemozliwi jej opuszczenie przedzialu, to co?
            • kocianna Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 13:11
              To się sadza dziecko w pierwszym przedziale za drużyną konduktorską. Z jakąś
              kobietą w średnim/starszym wieku.
              • lola211 Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 13:42
                A kobieta wysiadzie na kolejnej stacji.

                Ostatnio jechalam pociagiem, prawie pustym.Do nikogo sensownego nie
                mozna sie bylo dosiasc.Nie zawsze znajdzie sie nobliwa pania,
                wzbudzajaca zaufanie(a i to moze byc zdradliwe).
                Kiedys jechalam do Kielc z niemowlakiem- osób malo,do przedzialu
                weszło 2 facetów i mialo wielka ochote ze mna zawrzec znajomosc- to
                nie jest przyjemne, naprawde.
                • annvangier Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 09:45
                  eh nie przesadzaj,w komunikacji miejskiejw duzym skupisku mozna sie o wiele
                  ciekawsze typy spotkac a pksy jezdza jeszcze mnie reguralnie, tez sie tam uliki
                  moga przypałetac, nie mowiac ze w upal taki jak ten przy starym heblu nie trudno
                  o podtrucie spalinami czy udar sloneczny

                  a Pania w przedziale mozna spytac gdzie wysiada, poprosic o baczenie konduktora
                  a dziecku dac zestaw nierzucania sie w oczy- ksiazka/gazeta, słuchawki,
                  najlepiej jakis stary discman i nauczyc by sie nigdy z jakimis radosnymi
                  podrywaczami nie wdawala w dyskusje
                  z doswiadczenia wiem ze wtedy odpuszczaja, a jak torba podrozna nie jest zbyt
                  wypasna, telefon jest modelem przestazalym to i zlodzieje cie olewaja wink
    • a.nancy Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 12:49
      w tym wieku to ja zaczynałam stopem jeździć smile
    • ankh_morkpork A mała zna karate? 15.07.10, 13:19
      Co zrobi, jak do przedziału wsiądzie np. 3 podpitych rezerwistów? Albo obleśny stary dziadek pchający się do niej z łapami?

      Przez 6 godzin podróży wiele może się zdażyć.
      • angazetka Re: A mała zna karate? 15.07.10, 13:30
        Bez czarnowidztwa i chorych wizji, proszę.
        • lola211 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 14:13
          To sa realne zagrozenia.Zdarzaja sie.Wyrzucanie ludzi z pedzącego
          pociagu rowniez.No i wypadki kolejowe, ostatnio pod Słupskiem
          bodajze.Oczywiscie mozna trwac w naiwnym przeswiadczeniu, ze to
          zdarza sie innym, nie nam.
          • ally Re: A mała zna karate? 15.07.10, 14:25
            wypadki drogowe są chyba jednak częstsze?
            • lola211 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:06
              Wypadki tak.Natomiast w przypadku podrózy samochodem nie jest sie
              narazonym na obecnosc obcych ludzi, w tym roznej masci bandytów.
              • ally Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:30
                taa, narażenie na obecność innych ludzi to koszmarna perspektywa wink

                przypuszczam, że jednak poważnych wypadków drogowych jest więcej niż rozbojów w
                pkp. poza tym można jechać 1. klasą albo pociągiem typu Intercity; ryzyko
                trafienia na żula będzie mniejsze.
                • lola211 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 18:46
                  ryzyko
                  > trafienia na żula będzie mniejsze.

                  Ale bedzie.A dziecko bedzie zdane tylko na siebie.
                  W sumie nie moje dzieci , nie moja broszka, mozecie je sobie narazac
                  na niebezpieczenstwo.
                  • grudniowa377 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 18:53
                    To zamknij swoje dziecko w domu.
                    Ale nie wiem czy wiesz, że Olewnika porwano własnie z domu?
                    • kontopremiumizelkazaglowe Re: A mała zna karate? 15.07.10, 19:26
                      ja wychodzilam sama na dwor i do sklepu juz jako 5-latka i generalnie sybko stalam sie samodzielna a jednak uwazam, ze jezdzenie pociagami z przedzialami jest niebezpieczne i wybacz nawet jako dorosla nie mam zamiaru zastanawiac sie czy nie bede musiala sie przesiadac z przedzialu do przedzialu przed podejrzanie wygladajacymi ludzmi. to nie jest komfortowe siedziec w malej klitce do ktorej moze wejs niewidomo, ktoi kotra moze ci zagrodzic. co wtedy wezmiesz w trymiga ciezki plecak i bedziesz z nim chodzic od [przedzilu do przedzialu ?a co jesli tam nie bedzie miejsc? jest pkp intercity, busy, samoloty. ostanio widzialam 35 z poznania do wawy.
                    • lola211 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 22:23
                      Tak, wiem, porwano go z domu- powinien baczniej dobierac kompanów na imprezy.
                      Daleka jestem od izolowania dziecka od swiata, ale zdrowy rozsadek zachowac
                      trzeba.Pozostawienie dziecka w wieku 14 lat z dala od jakiegokolwiek nadzoru
                      uwazam za ryzykowne i juz.
                      • turzyca Re: A mała zna karate? 16.07.10, 00:27
                        > Tak, wiem, porwano go z domu- powinien baczniej dobierac kompanów na imprezy.

                        A co powiesz na temat Sharon Tate?
                        • lola211 Re: A mała zna karate? 16.07.10, 12:31
                          Ze miala pecha trafic na psycholi? A meskie towarzystwo pod wplywem
                          narkotykow nie mialo wiekszych szans na obronę?

                          Ile znasz takich sytuacji jak mord na Tate a ile przypadkow
                          rozbojow, kradziezy w pociagu? Moze porównaj statystyke.

                          Czlowiek na 100% nigdzie nie jest bezpieczny, ale z pewnoscia ryzyko
                          mozna ograniczac lub wrecz przeciwnie- prowokowac los.
                          • ally Re: A mała zna karate? 16.07.10, 13:07
                            > Ile znasz takich sytuacji jak mord na Tate a ile przypadkow
                            > rozbojow, kradziezy w pociagu? Moze porównaj statystyke.

                            chętnie bym poznała tę statystykę dotyczącą rozbojów w pociągach, serio. jeżdżę
                            często, podobnie moi znajomi, i o żadnym przypadku rozboju czy nawet kradzieży
                            nie słyszałam. nie twierdzę, że nie istnieją, ale ja w pociągach czuję się
                            bardzo bezpiecznie.
                            • kontopremiumizelkazaglowe Re: A mała zna karate? 16.07.10, 13:27
                              pkp bardziej punktualne od busow i pks ? dobre. "Poza tym od dziwnego towarzystwa w pociągu łatwiej się przesiąść niż w busie." tak zwlaszcza jak masz ciezka walizke. dziwne towarzystwo w busie jest mniej szkodliwe
                              • kontopremiumizelkazaglowe Re: A mała zna karate? 16.07.10, 13:31
                                jechalam w pks i busie z glosnym nachlanym kolesiem ale ludzie w kupie go ustawili do pionu i od razu sie uspokoil. jakos nie wyobrazam sobie zeby taki mial wejsc do mojego przedzialu a ja od razu zlapac za ciezki bagaz i szukac sobie nowego przedzialu. jest intecity i sa busu razem daje to duzo polaczen i terminolw. po co sie pakowac do przedzialu?
                                • grudniowa377 Re: A mała zna karate? 16.07.10, 13:33
                                  Niech dziewczyna jedzie pociągiem w I klasie.
                                • angazetka Re: A mała zna karate? 16.07.10, 13:42
                                  W IC bywają przedziały. W zwykłych bywają salonki. No problem smile
                  • budyniowatowe Re: A mała zna karate? 16.07.10, 23:33
                    lola211 napisała:

                    > ryzyko
                    > > trafienia na żula będzie mniejsze.
                    >
                    > Ale bedzie.A dziecko bedzie zdane tylko na siebie.
                    > W sumie nie moje dzieci , nie moja broszka, mozecie je sobie
                    narazac
                    > na niebezpieczenstwo.

                    Rozumiem, ze Twoje dziecko nigdy nie wychodzi z domu, nie chodzi do
                    szkoly czy inne zajecia coby nie narazac go na niebezpieczenstwo.

          • angazetka Re: A mała zna karate? 15.07.10, 14:28
            Zdarzają się też wypadki samochodowe, napady w ciemnych parkowych uliczkach i
            gwałty na imprezach. Czy to znaczy, że należy zabarykadować się w domach?
            • lola211 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:04
              Dlatego tez 14 latka nie powinna lazic po nocach ani po imprezach
              jak rowniez jezdzic autem z niewiadomo kim.
              • angazetka Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:17
                Wystarczy, że wraca z zajęć o 19 albo pójdzie na urodziny do koleżanki. A
                wypadki samochodowe zdarzają się niezależnie od tego, czy znasz kierowcę.
                • kontopremiumizelkazaglowe Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:21
                  znajomych i imprezy sie wbiera. tego kto wsiadzie do towoejgo przedzialu juz nie
                  • kontopremiumizelkazaglowe Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:24
                    jesli sie wraca wieczorem to jednak latwiej zauwazyc ze ktos sie do nas zbliza, udac ze sie rozmawia przez telefon a nawet podejsc do jakiejs kobiety i powiedziec, ze ktos niewyrazny idzie za nia i sie przejdzie kawalek. z reszta sa rozne drogi nie trzeba chodzic ta najbardziej zmeliniala albo wyludniona. jesli mozna wziac busa albo pks to po co ryzykowac juz nawet nie zdrowiem czy kradzieza ale brakiem komfortu i poczucia bezpieczenstwa przez te 6 h
                  • budyniowatowe Re: A mała zna karate? 16.07.10, 23:39
                    kontopremiumizelkazaglowe napisała:

                    > znajomych i imprezy sie wbiera. tego kto wsiadzie do towoejgo
                    przedzialu juz ni
                    > e

                    Statystyki twierdza, ze dzieci sa najczesciej wykorzystywane
                    seksulanie przez kogos z rodziny czy znajomych. Takze z tym
                    bezpieczenstwem wsrod znajomych roznie moze byc
                • lola211 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:29
                  W pociagu -na ograniczonej przestrzeni, przebywa sie z zupelnie
                  obcymi ludzmi.Rownie dobrze mozna 14 latke wywiezc do obcego miasta
                  i pozostawic samej sobie.Jak bedzie miec szczescie, to szczesliwie
                  wróci.Gorzej jesli pechowo natknie sie na kogos, kto ja pobije,
                  okradnie, zgwałci.
      • paszczakowna1 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:22
        > Co zrobi, jak do przedziału wsiądzie np. 3 podpitych rezerwistów?

        A co ma zrobić? Albo wyjdzie, albo zostanie.

        Regularnie jeździłam w tym wieku (i młodszym) pociągiem. Z bardziej pamiętnych
        towarzystw w przedziale, raz zdarzyli się podpici żołnierze, a raz trzech
        (trzeźwych) Arabów. I jakoś ani nie zostałam wyrzucona z pociągu, ani zgwałcona,
        ani nawet nagabywana. Żołnierze mnie zignorowali, a z Arabami sobie miło
        porozmawiałam.

        A tak w ogóle, dlaczego większe niebezpieczeństwo ma grozić dziewczynie
        14-letniej niż 25-letniej?
        • lola211 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:37
          A ja jakos nie zostalam potracona przez samochód, mimo ze codziennie
          przechodze przez ulice.
          Wniosek- takie wypadki sie -nie-zdarzaja.Bo JA zyje.
          ] A tak w ogóle, dlaczego większe niebezpieczeństwo ma grozić
          dziewczynie
          > 14-letniej niż 25-letniej?

          Pojdzmy dalej- samodzielnie przemieszczac powinny sie 10 latki, bo
          co im grozi bardziej niz 14 czy 25 latce?
          • paszczakowna1 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 15:56
            > A ja jakos nie zostalam potracona przez samochód, mimo ze codziennie
            > przechodze przez ulice.
            > Wniosek- takie wypadki sie -nie-zdarzaja.Bo JA zyje.

            Słusznie. Nie należy jeździć pociągami, ani przechodzić przez ulice, i dzieciom
            też zabronić. No bo faktycznie - jak banda zwyrodnialych żuli zechce uprowadzic,
            zgwalcic i zamordowac, albo odpowiednio rozjechac na pasach terenowka, to co sie
            zrobi? Ano nic. A przeciez takie rzeczy sie zdarzaja, albo przynajmniej zdarzyc
            moga.

            > Pojdzmy dalej- samodzielnie przemieszczac powinny sie 10 latki, bo
            > co im grozi bardziej niz 14 czy 25 latce?

            Owszem, 10-latka też może pojechac pociągiem (przy odprowadzeniu i odebraniu),
            bo co?
            • kontopremiumizelkazaglowe Re: A mała zna karate? 15.07.10, 16:17
              wagony takie jak w intercity jak najbardziej tak. zapyzialym wagonom z rozpitymi podroznikami mowie stanowcze NI %UJA NIE MA MOWY<NEVER EVER> a przez Ukraine puscila bys dziecko ? no bo w sumie co to za roznica. przeciez tobie sie nie zdazyla nieciekawa sytuacja to peniwei nikomu i nigdy nie zdazy juz sie.
            • lola211 Re: A mała zna karate? 15.07.10, 18:33
              Nalezy.Tylko z glowa i we wlasciwym czasie.14 lat to uwazam za
              wczesnie na samotne podróze.
      • turzyca Re: A mała zna karate? 16.07.10, 00:25
        ankh_morkpork napisała:

        > Co zrobi, jak do przedziału wsiądzie np. 3 podpitych rezerwistów? Albo obleśny
        > stary dziadek pchający się do niej z łapami?

        Raz w zyciu mialam w podrozy mesko-damski problem - dosiadl sie do mnie robotnik
        polowy wracajacy po trzech miesiacach pracy do domu. Oczywiscie na czesc powrotu
        zdazyl sobie chlapnac. I poprawial co przystanek. I snul opowiesci dziwnej
        tresci, wszystkie z podtekstem albo i mocno wprost.
        I bylo to wlasnie w jakze bezpiecznym busie.
    • xxe-lka Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 13:30
      Nie widzę problemu.O ile pociąg nie jedzie w nocy
    • alabama8 Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 14:01
      W zeszłym roku mój wówczas siostrzeniec 11-to letni sam przejechał z
      Koszalina do Warszawy i z powrotem.
      • grudniowa377 Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 14:29
        Puściłabym, zwłaszcza, jeżeli jest to pociąg dzienny.
        Nie należy pisac od razu czarnych scenariusz, bo nawet idąc ulicą,
        może coś nam sie stać. Tak w zasadzie, w ogóle najlepiej nie
        opuszczac domu.
        • imasumak Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 15:24
          grudniowa377 napisała:

          Tak w zasadzie, w ogóle najlepiej nie opuszczac domu.


          Niekoniecznie. Wszak żyrandol może spaść na głowę albo może być wybuch gazu smile
          • grudniowa377 Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 15:27
            imasumak napisała:

            > grudniowa377 napisała:
            >
            > Tak w zasadzie, w ogóle najlepiej nie opuszczac domu.

            >
            > Niekoniecznie. Wszak żyrandol może spaść na głowę albo może być
            wybuch gazu smile

            Albo może dojść do porwania (wystarczy przykład Olewnika).
            Jednym słowem mówiąc - najlepiej w ogóle się nie urodzić.
    • nowi-jka Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 15:01
      rany jeden watek ze 12tolatka spi z chłopakie a drugi czy puscic 14to
      latke sama pociagiem - przeciez to juz pannica
    • oteczka Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 17:32
      Ponad 35 lat temu ,miałam 13 i też jeżdziłam nocnym do dziadków 7 godz w pociągu,też szukano nobliwie wyglądającej niewiasty co by mnie oddać pod opiekę ,raz taka jedna raczyła się nalewką na wiśniach a mnie poczęstowała tymi wisienkami ,fajnie było dobrze że obudziłam się przed stacją bo paniusia spała w najlepsze, wysiadałam o 5 rano w lesie często ze mną paru żołnierzy kilometr za nadleśnictwem była jednostka , i kawałek przez las szli ze mną ,za mną ja za nimi, może wtedy nie było strachu albo nie zdawałam sobie z tego sprawy że coś może mi się przytrafić ,dzisiaj ja bym za nic nie puściła dziecka samego pociągiem nawet w dzień i nie mówcie że nawet w domu może się coś stać ja mam zasadę nie kusić losu
      • e.logan Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 18:52
        No a potem czlowiek sie dziwi ze 19 latki takie malo samodzielne.
        • delecta Re: 14-latka sama w pociągu? 15.07.10, 21:01
          Nie.
          • zonajana Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 00:39
            Jezdzilam w tym wieku, a nawet mlodszym. Ba! Moja babcia mieszkala w Jarocinie,
            wiec w latach 80tych sama jezdzilam przez pol Polski do Jarocka, w pociagu
            pelnym punkow i wszelkich innych milosnikow muzyki alternatywnej.
            Wiele razy podrozowalam sama, bylam zawsze wsadzana do pociagu, przedstawiana
            konduktorowi, on zazwyczaj wiedzial w jakim przedziale jada starsze panie do
            mojego miejsca docelowego. Tam mnie usadzano, proszono panie o opieke itd.
            Nigdy nic mi sie nie stalo. Nieprzyjemnie sytuacje zdarzaly sie kiedy bylam juz
            studentka, wtedy np pierwszy i jedyny raz mnie okradziono w pociagu, coz,
            wyszlam na fajke big_grin
            • kontopremiumizelkazaglowe Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 07:58
              turzyca to sie idzie do kierowcy na postoju i mowi, ze sie nie bedzie ze menelem jechac.
              • kontopremiumizelkazaglowe Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 08:00
                albo sie wklada do uszu sluchawki i zlewa albo kupuje ostatecznie 2 miesjca w najgorszym wypadku.
                • angazetka Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 09:56
                  Naucz się podpinać wink
                  Te rady są tak samo skuteczne w busie jak w pociągu.
                  • kontopremiumizelkazaglowe Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 12:09
                    watki wyswietlaja mi sie od najnowszego i czasem moj watek jest na koncu. zwracam sie do forumowicza bezposrednio wiec chyba wie, ze odpowiadam na post. zwlaszcza po tresci wink
                    • angazetka Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 12:35
                      Tak to nie działa tongue_out Standardem jest drzewko, a wtedy twoja
                      odpowiedź ląduje w bardzo przypadkowym miejscu.
    • bri Re: 14-latka sama w pociągu? 16.07.10, 10:08
      A jeździ sama autobusami? Bo nie widzę drastycznej różnicy, tyle że
      podróż trwa dłużej.
    • volta2 Re: 14-latka sama w pociągu? 17.07.10, 20:03
      z komórką i w dzień bym puściła, dodatkowo rozglądając się za
      konduktoremsmile tudzież jakąś rodzinką/matką z dziećmi

      parę lat temu namówiłam swoją kuzynkę, by puściła swoją córkę - lat
      właśnie 14 wówczas - w podróż autokarem z biura turystycznego na
      trasę warszawa - riviera chorwacka.
      córka dojechała pod opieką pilotki, odebraliśmy ją na miejscu i tyle.

      a dzieciak trochę świata zobaczyłsmile

      nie ma co tak się trząść nad nastolatką, moja sąsiadka była zawożona
      przej ojca na wakacje z chłopakiem - oboje byli po maturze!!!

      co te dzieci będą potem wspominać?
    • 3fanta Re: 14-latka sama w pociągu? 17.07.10, 21:26
      Koleżanka 2 lata temu puściła do Holandii 14 latkę autobusem do ciotki.Potem
      młoda też sama wracała.Było ok.
    • kicia7 Re: 14-latka sama w pociągu? 22.07.10, 21:16
      Młoda dojechała bezproblemowo. Została ulokowana w przedziale z
      dwiema studentkami i jedną panią w typie macierzyńskim. Studentki
      uczyły ją grać w karty. I teraz zachwycona stwierdziła, że może
      jeździć sama pociągiem do dziadków i nie będzie od nas w tym
      względzie uzależniona wink
      • angazetka Re: 14-latka sama w pociągu? 22.07.10, 21:19
        Hura! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka