kicia7
14.07.10, 22:54
Rozbestwiliśmy się i od ładnych kilku lat pociągami rodzina nie
jeździła. A teraz na skutek tzw. niekorzystnego zbiegu okoliczności
wyszło, że najlepiej by było coby Młoda przyjechała do domu od
rodziny pociągiem sama - 6 godzin jazdy. Zostałaby wsadzona na
stacji wyjazdu i odebrana na stacji docelowej. Dobry pomysł czy
lepiej nie?