Dodaj do ulubionych

Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy?

17.07.10, 09:50
Nie chodzi mi o zawód, ale o poziom wykształcenia.
I drugie pytanie: czy uważacie, ze związek z facetem o niższym od
waszego wykształceniu ma szanse? Czy też poziom wykształcenia nie ma
w ogóle znaczenia.


---
Samodzielność jest wtedy, gdy sama z sobą dzielisz swe obowiązki a
swoje sukcesy zawdzięczasz sobie.
Obserwuj wątek
    • 130xe Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 09:55
      poczytaj posty "e-mam" i odpowiedz sobie na pytanie, czy wykształcenie
      ma znaczenie ? smile
      • duzeq Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 12:27
        Ma. Widac to po stylu wypowiedzi, stylu dyskusji i argumentach.
        • lia.13 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 18:38
          nie zgodzę się z Tobą. W większości przypadków różnica w wykształceniu na
          korzyść kobiety stanowi dla mężczyzn problem. Jednak nie zawsze. Jest to
          uzależnione od pewności siebie danego mężczyzny. Znałam Pana Doktora, dla
          którego problemem było, że ja chcę się doktoryzować. Znam także mężczyznę z
          wykształceniem średnim, dla którego moje wykształcenie magisterskie, czy też
          plany przyszłościowe co do podniesienia wykształcenia w ogóle nie mają
          znaczenia, wręcz mnie do tego zachęca, dopinguje mnie. Jest on zresztą na tyle
          oczytany, obyty w świecie, że nie znając go, w życiu bym nie powiedziała, że ma
          tylko wykształcenie średnie. Jego wypowiedzi, styl prowadzonej dyskusji czy
          wysuwanych argumentów jest na lepszym poziomie niż u połowy moich kolegów po
          studiach.
    • kali_pso Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 10:03

      Oboje mamy skończone studia wyższe, ja mam dodatkowo dwie podyplmówki.

      czy uważacie, ze związek z facetem o niższym od
      > waszego wykształceniu ma szanse?


      Chyba różnie bywa, ale ja osobiście nie znam związków typu- kobieta po studiach facet po zawodówce...

      Czy też poziom wykształcenia nie ma
      > w ogóle znaczenia.

      Uważam, że ma. Wykształcenie to nie tylko papier, to cała otoczka, rodzinne naleciałości itd., itp
      • tina1234 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 10:15
        U moich rodziców tak było, mama po studiach, tata po zawodówce. Nie
        zauważyłam żeby były jakieś problemy z tego powodu.
        • izak31 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 10:40
          Moj mąz i ja mamy mniej wiecej taki sam poziom wykształcenia ale u
          nas czasami problemem jest zupelnie inny jego kierunek. Ja jestem
          inzynier, on prawnik. Ja załatwiam problemy krotko, konkretnie i na
          temat a on sie musi nad problemem porozwodzic, obgadac z kazdej
          strony. Przy powaznych rozmawach mam momenty kiedy zdarza mi sie
          wylaczyc.
          • wymiatator1 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 16:49
            "Ja jestem inzynier, on prawnik. Ja załatwiam problemy krotko, konkretnie i na
            temat a on sie musi nad problemem porozwodzic, obgadac z kazdej strony." -
            wychodzi nato, że Ty jesteś mężem a On żoną tongue_out
        • elza78 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 13:52
          wezmy pod uwage to ze w pokoleniu naszych rodzicow szkola zawodowa to nie bylo
          to samo co za naszych czasow, uwazam ze o ile cuda sie zdarzaja o tyle zwiazek
          dzisiejszych 20 paro latkow gdzie jedno ma wyzsze drugie skonczylo zawodowa jest
          czyms co sie rozjezdza mentalnie, w pokoleniu naszych rodzicow takie sytuacje
          mogly miec miejsce bo tez ludzie konczacy zawodowki potem robiacy technika byli
          na innym poziomie, byly to szkoly przydotowujace do wykonywania konkretnego
          zawodu a nie przechowalnia dla patoli.
          • katya22 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 15:45
            Nie bierzesz jednak pod uwagę kwestii miejsca zamieszkania. Nie tylko pokolenie
            się liczy. Jeżeli ktoś pochodzi z dużego miasta to ma raczej większe szanse na
            wyższe wykształcenie - również ze względu na wzorce społeczne, potrzeby rodziny
            itd., nie tylko sytuację ekonomiczną rodziny. Jeżeli z danej szkoły 80% uczniów
            idzie do zawodówki to dana osoba z określonymi możliwościami intelektualnymi
            szybciej zrobi to samo niż osoba z identycznymi predyspozycjami z dużego miasta
            i dobrej dzielnicy, gdzie 90% dzieciaków idzie do liceum i zawodówka to straszny
            obciach i świadczy o byciu kompletnym tępakiem.
            tak właśnie było u nas - u mnie i u mojego męża. Ja jestem z Warszawy z dobrej,
            bogatej dzielnicy, on z małego miasteczka.
            • kocianna Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 21:18
              Mój ojciec mgr dorobił się po 40-stce, ostatnią sesję kursował między miastem, w
              którym zdawał sesję, a innym miastem, w którym jego żona leżała z niemowlęciem
              po cc, a dwójka starszych siedziała w domu pod opieką sąsiadek. Różnice między
              rodzicami wychodzą... teraz: mama, pochodząca z wielkiego miasta, w którym
              studia były oczywiste, chce pójść do teatru, pojeździć po świecie, ojciec, z
              niewielkiej miejscowości, za najlepszy odpoczynek uważa grzyby.

              Ale... ale dokładnie tak samo uważa mój mąż, warszawiak od czterech pokoleń, z
              doktoratem i po podyplomówce.
              • shamsa Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 19:59
                a ja chodze do teatru i jezdza po swiecie, i zbieram grzyby i borowki. i nawet
                konfitury robie. ekstra odpoczynek.

                to kim ja wlasciwie jestem?
              • lds23 Ale masz, kobieto, ciśnienia :) 19.07.10, 09:04
                Widać, że Ty nie jesteś "warszawianką od czterech pokoleń" i bardzo Cię to boli
                smile Nie napinaj się tak. Ja też jestem z wielkiego miasta, mam wyższe
                wykształcenie i wolę chodzić na grzyby, niż do teatru :, co więcej częstokroć
                wolę spędzać czas z ludźmi prostymi, niż napinającymi się nie wiadomo po co i na
                co quasi-intelektualistami.
          • hella_79 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 19.07.10, 08:33
            ja bym polemizowała.
            własnie dzisiaj zacierają sie różnice między tymi z wyższym wykształceniem a średnim. przede wszystkim dzisiaj "wyższe" sie strasznie zdewaluowało - połowa magistrów i zdecydowana większość licencjatów to porażka. rozmawiasz z takim niby-magistrem, a okazuje się ze poziom intelektualny ma na poziomie gimnazjalisty.

            wg mojej oceny, jezeli ludzie się ze sobą dogadują i jest im ze sobą dorbrze to wykształcenie jest sprawą dalszego rzędu.
            grunt to wspólne zainteresowania i zrozumienie.
        • kaska82 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 20:07
          Mam koleżankę po studiach z mężem po zawodówce. Po kilku latach
          małżeńtwo się rypło, bo dziewczyna zorientowała się, że nie ma o
          czym z facetem rozmawiać. Nie porozmawia z nim o swoich studiach,
          pracy zawodowej, ostatnio przeczytanych książkach. Denerwowało ją,
          że koleś robi błędy w sms-ach, mówi "poszłem", ma zerowe pojęcie o
          podstawach geografii, weekendową wycieczkę za miasto uważa za zbędną
          fanaberię, bo po co gdzieś jechać, coś nowego poznać jak w domu jest
          piwo, kanapa i TV. Dyskredytował jej wykształcenie, bo "przecież to
          ja wiecej zarabiam". Być może, ale nawet z większą pensją burak
          pozostanie burakiem.
          Moja ciotka ma doktorat i męża który ledwo zdał maturę. Facet machał
          łopatą gdy żona jeździła na konferencje naukowe. Mąż jest jedną
          wielką chodzącą frustracją z pretensjami do całego świata. Prawie w
          ogóle ze sobą nie rozmawiają. Siła przyzwyczajenia i ekonomia
          trzymają ich razem.
          • lalka-on-line Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 19.07.10, 00:31
            a wiesz co,to chyba jakas cecha wspolna tego typu ludzi-ja tez
            wiecznie slyszalam od ex ze po co miec jakies hobby,po co wyjezdzac
            jak jest tv i fajne filmy,dyskredytowanie wyksztalcenia normalka-
            wszyscy z wyzszym to debile ktorzy pokonczyli szkoly za kase,ksiazki
            to jakies urojenia zeby czytac,jak mowilam zeby spedzic czas inaczej
            niz sleczac w domu to slyszalam"ale co,po scianach mam skakac" i ze
            sie czepiam bo w ogole nie wie o co chodzi,nie wiedzial co wypada a
            co nie a przejawy savoir vivre jakiegos traktowal jak
            wymysly "arystokracji" .masakra na dluzsza mete
          • hella_79 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 19.07.10, 08:39
            kaska82 napisała:

            Nie porozmawia z nim o swoich studiach,
            > pracy zawodowej, ostatnio przeczytanych książkach. Denerwowało ją,
            > że koleś robi błędy w sms-ach, mówi "poszłem", ma zerowe pojęcie o
            > podstawach geografii, weekendową wycieczkę za miasto uważa za zbędną
            > fanaberię

            z tego samego powodu moze się rypnąć związek dwóch mgr tongue_out bo dzisiejszi mgr a nawet dr to potrafią walić takie błędy, ze włosy dęba stają. i nie widzą nic zdrożnego w tym, boprzeciez oni sa "dys-"

            o pracy czy książkach tez za dużo możesz nie pogadać, bo wykształcenie nie gwarantuje tego, ze trafi się na człowieka oczytanego (a szczególnie w młodszym pokoleniu - ich książki dosłownie gryzą czasami tongue_out).
      • katya22 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 15:35
        Ja, na przykład, mam wyższe wykształcenie, a mój mąż jest po zawodówce. To samo
        jest u moich rodziców - moja mam ma nawet doktorat. Mój tat dorobił sobie w
        wieku dorosłych maturę zaocznie. Są bardzo dobrym małżeństwem. Ja i mój mąż
        również. Mamy jedno dziecko. Myślę, że bardziej niż poziom wykształcenia liczy
        się inteligencja ogólna. wykształcenie zależy od bardzo wielu czynników i
        czasami Ci z wyższym wykształceniem są bardziej ograniczeni od tych po zawodówce.
      • wrednaboruda Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 23:04
        > Czy też poziom wykształcenia nie ma
        > > w ogóle znaczenia.
        >
        > Uważam, że ma. Wykształcenie to nie tylko papier, to cała otoczka, rodzinne nal
        > eciałości itd., itp

        to mam się załamać? moi rodzice: tata mechanik, mama krawcowa. starsza siostra studia skończyła ze świetnym wynikiem, ja jeszcze nie znalazłam niczego, co by mnie zafascynowało na tyle, żeby przetrwać drugi rok. mój jeszcze-nie-mąż pochodzi, że tak to ujmę, z rodziny profesorskiej z dziada pradziada. rodzice oboje po doktoracie, sam też zamierza robić, o dziadkach profesorach nie wspomnę. taaak. idę walić głową w mur, bo nie mam nawet mgr. co ciekawe, mam wspólne tematy nawet z jego rodzicami. hmm.
        • protozoa Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 19:42
          Do czasu, kochana, do czasu. Wyjdzie w praniu dośc szybko jak wiele Was rózni.
    • aretahebanowska Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 10:52
      U moich rodziców jest ciekawy układ, bo mama skończyła dwa kierunki studiów a
      mój ojciec zaczynał ich chyba kilkanaście. Taki wieczny student. Obskoczył
      chyba wszystkie uczelnie w okolicy. Cały czas coś studiował i potem rzucał.
      Kiedy ja byłam rok przed maturą to mój ojciec zaczął jakiś kolejny kierunek i
      śmialiśmy się, że jeszcze chwila i będziemy studiować razem. W końcu mu
      przeszło. Nic nie skończył ale za to jakie ma szerokie horyzonty. U mnie mąż
      magister, ja doktor ale on ma jeszcze czas bo młodszy.
    • apriljana Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 11:04
      My z mężem podobnie, różne kierunki i on ma skończone dodatkowe kursy.
      > czy uważacie, ze związek z facetem o niższym od waszego wykształceniu ma szanse?

      Ma szanse pod warunkiem, że nie są to ogromne rozbieżności typu doktorat i
      zawodówka. Poza tym, moim zdaniem nie tylko papierek jest ważny ale to co ktoś
      ma w głowie. Miałam okazję poznać ludzi z fajnym papierkiem i przeciągiem w
      głowie. Po latach własnej edukacji stwierdzam, że o tym jak sobie radzę w życiu
      zdecydował nie wykształcenie a umiejętności zdobyte podczas lat pracy. Niestety
      (albo stety) nie pracuję w zawodzie zgodnym z moim wykształceniem a radzę sobie
      o niebo lepiej od niektórych koleżanek z wykształceniem kierunkowym, zdarzało mi
      się nawet takie osoby szkolić wink
      • a.nancy Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 13:44
        > Po latach własnej edukacji stwierdzam, że o tym jak sobie radzę w życiu
        > zdecydował nie wykształcenie a umiejętności zdobyte podczas lat pracy.

        zgadzam się w 100%. ale uważam, że radzenie sobie w życiu to nie wszystko...
        ja uwielbiam studiować, kończę właśnie kolejne studia podyplomowe i chętnie
        zrobiłabym jeszcze jakieś (powstrzymuje mnie zdrowy rozsądek, bo nie mogę do
        końca życia ładować kasy w edukację...), studiowanie mnie pozytywnie nakręca i
        daje kolejne wyzwania, i bałabym się, że facet bez wyższego wykształcenia mógłby
        nie zrozumieć takiego podejścia.
    • shellerka Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 11:22
      moj ma takie samo.

      nie zastanawiam się nad tym teraz, ale kiedys bardzo na to zwracałam uwagę i
      dzięki temu zawczasu zerwałam z narzeczonym z młodości kiedy oznajmił mi że nie
      zamierza studiować.

      całe szczęśćie. dziś on jest ochroniarzem i klepie biedęuncertain

      a tak ogólnie to w wieku studenckim najczęściej ma się znajomych, a co za tym
      idzie potencjalnych kandydatów na męża w swoim gronie, w swoich klimatach i tym
      samym z podobnym wykształceniem.


      • megan1501 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 11:26
        takie małżeństwa mają szanse , przykładem sa moi rodzice tata
        prawnik mama po wieczorowym liceum , całe życie razem .Moja siostra
        i jej mąż ona po studiach on po zawodówce 15 lat zgodnego
        małżeństwa , gdzie on zarabia dwa razy więcej od niej smile
    • magdakingaklara Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 11:42
      studia koncza tez barany i tepaki wiec uwazam ze ukonczenie studiow
      nie gwarantuje ze ktos jest madry i inteligentny i tak samo w druga
      strone zawodowke moga konczyc tez inteligentni jak i matoly.
      Wyksztalcenie nie jest miernikiem madrosci zyciowej jak i
      zaradnosci.
      • sonia.2009 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 17:12
        tam gdzie ja skonczylam studia tepaki i barany sie nawet nie dostaly

        "gratuluje" uczelni

        a raczej wspolczuje
        • megg76 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 20:21
          Zabolało? Uderz w stół a nożyce się odezwąsmile
          • magdakingaklara Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 19.07.10, 09:18
            mnie??m cos Ty. wiem jak jest. Ukonczenie zaocznych, prywatnych
            uczelni nie jest zadna filozofia
            • erillzw Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 19.07.10, 09:37
              magdakingaklara napisała:

              > mnie??m cos Ty. wiem jak jest. Ukonczenie zaocznych, prywatnych
              > uczelni nie jest zadna filozofia

              Zasadniczo ukonczenie jakiekolwiek kierunku gdziekolwiek studiowanego
              nie jest zadna filozofia.
              Wystarczy sie przyzlozyc, siasc na czterech literach i sie uczyc.
              Banal a nie filozofia.
      • greenmark Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 23:35
        I to jest idealne podsumowanie. Podpisuję się pod tym. Dałem sobie spokój ze
        studiowaniem w momencie gdy stwierdziłem, że moja wiedza ma główne pochodzenie z
        samodzielnej nauki niż z tzw studiowania a moi koledzy ze studiów zaliczają
        kolejne semestry ściągając i oszukując.Istnieje jeszcze coś takiego jak
        inteligencja emocjonalna i to ona odgrywa w związku najważniejszą rolę. A tytuły
        se wsadta do d...
    • niezwykladziewczyna Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 11:47
      Mój ma niższe wykształcenie niż ja.
      Wykształcenie dla mnie ma mniejsze znaczenie, ważniejsza dla mnie jest
      życiowa zaradność. Cieszę z mojego wyboru, zresztą "serce nie sługa".
      • heca7 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 11:56
        Mamy z mężem identyczne wykształcenie. Tylko temat pracy dyplomowej innywink
    • 18_lipcowa1 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 12:10
      Wszyscy moi faceci mieli niższe wykształcenie niż ja. W niczym nam
      to nie przeszkadzało.
      • sonia.2009 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 17:14
        wszyscy moi faceci...

        hahaha ailu ich bylo i czemu sa byli hahahaha
        • lia.13 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 18:44
          ale śmieszne. Już sobie Ciebie wyobrażam, stateczną Matkę-Polkę z połową tuzina
          dzieciaków, która siedzi z wałkami na głowie i się naigrywa z eleganckiej
          sąsiadki, że ta piękna i młoda, acz bez faceta wink
          Czy naprawdę uważasz, że tylko facet u boku stanowi o Twojej wartości, a jeśli
          ktoś go aktualnie nie ma, to już "hahahahhaha"? Rzeczywiście, argumentacja
          niezwykle na poziomie, już chyba wiemy jakie ty masz wykształcenie wink
    • alanis11 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 12:16
      Mój mąż jest ode mnie dużo lepiej wykształcony ale ja jestem od niego bardziej
      błyskotliwa wink
    • green_hill Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 12:28
      Oboje mamy wyzsze, maz techniczne, ja humanistyczne plus jedna podyplomowka.

      Znam tylko jedno malzenstwo, gdzie dziewczyna ma studia, a maz mature, ktora zreszta zrobil juz podczas trwania zwiazku. Nie mam z nimi wiele kontaktu, ale wydaja sie byc zgodnym malzenstwem.

      Generalnie nie wierze w udane mezaliansy edukacyjne (doktorat + zawodowka). W przyrodzie zdarza sie wprawdzie wszystko, ale sa to wyjatki potwierdzajace regule.

      W moim przypadku zwiazek z facetem majacym tylko mature raczej nie mialby wiekszych szans powodzenia.

      • pazdzioszek2010 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 18:35
        > Oboje mamy wyzsze, maz techniczne, ja humanistyczne plus jedna podyplomowka.

        > Generalnie nie wierze w udane mezaliansy edukacyjne (doktorat + zawodowka). W przyrodzie zdarza sie
        > wprawdzie wszystko ale sa to wyjatki potwierdzajace regule.

        No tak, nawet logiczne. Szczęśliwe mezalianse edukacyjne nie istnieją, a jeśli jakieś istnieją, to tylko potwierdza, że takowe nie istnieją. A przytoczona "podyplomówka" to z czego właściwie?
    • alanis11 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 12:28
      cd mój mąż owszem ma nabytą wiedzę kierunkową i dyplomy ale brak mu tzw. ikry ,
      błyskotliwości , nie napisze oczywiscie że brak mu inteligencji ale nie ma
      np.daru fajnego inteligentnego przekazu myśli czy dobrego wysławiania się.
      • iuscogens Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 14:11
        takie samo.
        choć po długich bojach wink
    • pitahaya1 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 14:41
      truskawki_trzy napisała:

      > Nie chodzi mi o zawód, ale o poziom wykształcenia.

      1. tak, mamy takie samo

      > I drugie pytanie: czy uważacie, ze związek z facetem o niższym od
      > waszego wykształceniu ma szanse? Czy też poziom wykształcenia nie ma
      > w ogóle znaczenia.

      Moim zdaniem ma znaczenie.
      Moi dwaj byli panowie zakończyli edukację na szkole zawodowej i byle jakim
      technikum. Dopiero po latach zauważyłam, jakie były między nami różnice.
      Różniliśmy się podejściem do zakupu książek, potrzeby zwiedzania świata,
      dokształcania się...można byłoby książkę napisać.

      Moja mama ma wyższe wykształcenie, ojciec podstawowe niepełne. Lata walki o
      wyjazd, o zakup książki czy biletu do zwykłego kina, o teatrze nie wspomnę, o
      naukę powyżej byle jakiej szkoły średniej, obcinanie funduszy na zakup
      podręczników, obcinanie pieniędzy na wyjazdy wakacyjne... Poziom dyskusji w domu
      na poziomie "hehehe, temu się noga powinęła, tamtemu stodoła spaliła".

      Dziś mama często podkreśla, jak przez pół życia nie mieli o czym ze sobą rozmawiać.
      • piekielna-diablica Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 14:18
        z tym zwiedzaniem świata to bym się nie zapędzała - jestem po studiach i nie
        czuję potrzeby wojaży za granicą. Kocham Mazury i tam spędzam mój czas wolny.
    • myelegans Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 15:27
      Mam doktorat, wszyscy faceci, mieli nizsze, ale byli po studiach. Mnie to nie
      przeszkadzalo, im owszem, zaczynali ze mna po mesku konkurowac, to rzucalo na
      zwiazek. Obecnemu nie przeszkadza.
      • marzeka1 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 15:30
        Mąż skończył 2 kierunki studiów, ja tylko jeden.
        • pudelek09 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 15:37
          U nas-M po zawodowce(technikum zaczynal,ale nie chcialo sie
          uczyc...wyladowal w zawodowce),ja po medyku,maturze i
          bankowosci.Obecnie prowadzimy podobne firmy(ja swoja,on swoja)i
          powiem,ze wyksztalcenie nie ma tu znazczenia-przyznam szczerze-on
          jest duzo lepszy w biznesie.
          A w zyciu osobistym?nigdy mi nie przeszkadzalo zadne wyksztalcenie!
          Ja go poprostu kocham!nie za studia,czy mature,nie za kase,ale tak
          poprostu!
        • iuscogens Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 10:46
          marzeka1 napisała:

          > Mąż skończył 2 kierunki studiów, ja tylko jeden.

          to u nas odwrotnie, ja 2, mąż (przyszly) 1.
      • bzychnur chyba przesadzasz, 18.07.10, 18:59
        na pewnym poziomie nie ma sensu porownywanie wyksztalcenia.
        czy czlowiek z dr przed nazwiskiem znajacy biegle 1 jezyk obcy
        rzeczywiscie ma wyzsze wyksztalcenie niz ktos kto skonczyl 2
        kierunki studiow i zna 4 jezyki? na doktorat wystarcza w normalnym
        kraju 3 lata na magisterke 5. wynikaloby wiec, ze ilosc przyswojonej
        wiedzy jest u podwojnego magistra wieksza...
        Z drugiej strony napisanie doktoratu stawia zupelnie inne wymagania,
        wiec moze jednak dr jest madrzejszy...
        zmierzam do tego, ze studia wyzsze to studia wyzsze, ich ukonczenie
        + w wyjatkowych przypadkach zdobycie uprawnien otwiera droge do
        wykonywania praktycznie wszystkich zawodow. dr, dr. hab, cz prof. to
        epolety majace znaczenie w malenkim swiatku uniwersytetu i no i moze
        wsrod snobow...
    • ada828 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 21:43
      Ja ma wykształcenie takie jak mąż. Co nie zmienia faktu, że chcąc iść
      do teatru usłyszę rechot gimnazjalisty wychowanego na spędach.
      • epistilbit Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 21:52
        Mój ex pa wyższe techniczne, ja z trudem dziergam studia wciąż.
        co nie zmienia faktu, że eks całe życie chwalił się, że jedyną książką jaką
        przeczytał był janko muzykant. dla mnie to było żenua...
        • fuks0 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 18:18
          Żenua, a byłaś z nim. To świadczy również o Tobie.
    • kitka20061 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 22:11
      Mój mąż jest bardziej wykształcony niż ja. Jest po dwóch kierunkach, do tego z jednego ma doktorat. Ja mam tylko mgr. Jestem z niego bardzo dumna i nie mamy problemu w komunikowaniu się ani nie jestem dyskryminowana przez niego w żaden sposób.
    • anias29 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 22:17
      Mąż ma dr przed nazwiskiem, przymierza się do habilitacji, ja ledwie zaoczny
      licencjat na państwowej uczelni.
      Równie dobrze mogłoby być na odwrót.

      Jednak większy rozrzut (zawodówka-studia wyższe) wydaje mi się mało realny.
      Oczywiście wyjąwszy wyjątkiwink
      • wrednaboruda Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 23:18
        nie rozumiem dlaczego oczywistym wydaje się fakt, że człowiek wykształcony ma szersze horyzonty, czyta ksiązki, chodzi do teatru itd. poznałam w swoim zyciu wielu ludzi po zawodówkach albo z wykształceniem podstawowym, którzy byli ciekawi świata, inteligentni, twórczy. mój szwagier taki jest. ledwo skończył zawodówkę, bo miał tzw. inne zajęcia w młodości. interesuje się masą rzeczy, ma ciekawe poglądy, wiedzę z różnych dziedzin. często "błyszczy" w towarzystwie bardziej niż moja siostra, która skończyła studia z wyróżnieniem. na ludzi nie ma reguły. są inteligentni po zawodówkach i tępi z doktoratem. moim zdaniem to poziom umysłowy ma znaczenie w związkach. i nie piszę tak dlatego, że jeszcze nie skończyłam studiów, uwierzciesmile
        • kitka20061 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 17.07.10, 23:56
          Zgadzam się ze wszystkim co tu napisałaś, zwłaszcza że teraz jest mnóstwo uczelni które można skończyć będąc daleko poniżej średniej.
        • anias29 wrednaboruda 18.07.10, 00:10
          podpięłaś się pod mój post celowo czy niechcący?wink

          > nie rozumiem dlaczego oczywistym wydaje się fakt, że człowiek wykształcony ma s
          > zersze horyzonty, czyta ksiązki, chodzi do teatru itd.

          mnie się nie wydaje oczywistym

          poznałam w swoim zyciu w
          > ielu ludzi po zawodówkach albo z wykształceniem podstawowym, którzy byli ciekaw
          > i świata, inteligentni, twórczy.

          ja też, ale tylko z pokolenia moich rodziców, z własnego nie znam ani jednej takiej osoby

          są inteligentni po zawodówkach i tępi z doktoratem. moim zdaniem to poziom u
          > mysłowy ma znaczenie w związkach.

          oczywiście, że tak, ale nie znam ani jednej osoby (ze swojego pokolenia, pokolenie moich rodziców to inna para kaloszy), która mając zadowalający mnie poziom umysłowy świadomie zdecydowała się na zakończenie swojej edukacji zasadniczą szkołą zawodową


          • elza78 Re: wrednaboruda 19.07.10, 13:53
            piszesz o rodzicach tez tu napisalam ze pokolenie wyzej wyksztalcenie zawodowe
            to bylo "cos" teraz niestety doszczetnie zniszczono poziom szkol zawdowych, sa
            to najczesciej przechowalnie dla przyglupow, a kto z kim przestaje...
            w pokoleniu naszych rodzicow zupelnie normalnym bylo ze chlopak idzie do
            zawodowki lub technikum potem ewentualnie na studia (po zawodowkach tez byly
            technika na podbudowie jak ktos chcial sie dalej ksztalcic) i tego typu
            wyksztalcenie u faceta bylo czyms normalnym i bardziej pozadanym niz ogolne.
            swoja droga wyksztalcenie wyzsze wowczas bylo czyms elitarnym, teraz coz rowniez
            dewaluacja - mnostwo szkolek terminowej wplaty czesnego robi swoje uncertain
            • protozoa Re: wrednaboruda 19.07.10, 14:15
              Pokolenie rodziców czyli.......?
              Jestem chyba przedstawicielką tego właśnie pokolenia ( urodziłam się w drugiej
              połowie lat 60-tych) i nie przypominam sobie, żeby studia były czyms
              niedostępnym a regułą zawodówka, technikum i ewentualnie studia.
              Zgadzam się - zniszczono szkolnictwo zawodowe i technika. Skandal i głupota.
              Obecnie byle głąb idzie do liceum, a technika kończą naprawdę nieudacznicy.
              Co więcej pokolenie moich rodziców ( mama urodzona w 1944 roku) też studiowało.
              Ba, pokolenie mojej babci ( ur 1920 roku, medycyna już po wojnie) równiez miało
              dostęp do edukacji.
              Matura to było coś, naprawdę COŚ w pokoleniu moich pradziadków - prababcia ( ur
              1897 r) po maturze poszła na studia .
              • elza78 Re: wrednaboruda 19.07.10, 22:33
                dekade wczesniej...
                caly czas pisze ze wowczas zawodowki i technikum nie utozsamiano z glabami ktore
                koncza je teraz...
          • sta-fraszka Re: wrednaboruda 20.07.10, 17:41
            anias29 napisała:

            [...] nie znam ani jednej osoby (ze swojego pokolenia, pokole
            > nie moich rodziców to inna para kaloszy), która mając zadowalający mnie poziom
            > umysłowy świadomie zdecydowała się na zakończenie swojej edukacji zasadniczą
            szkołą zawodową

            Ja znam.
            Moj szwagier.

            Nie wiem, czy do konca swiadomie, ale mial ciekawsze rzeczy w zyciu do roboty po
            liceum niz pojscie na studia. Wiec na liceum przestal. Pracuje jako robotnik
            budowlany.

            Czyta, chodzi do kina, teatru, muzeow, na koncerty. Ile moze jezdzi po swiecie,
            oglada co sie da, interesuje sie praktycznie wszystkim.

            [zgadza sie, jest utalentowany artystycznie wiec to moze miec jakis zwiazek]

            W tym wszystkim sam wychowuje dwoje nastolatkow.
            Ma 33 lata.
    • cherry.coke Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 00:39
      truskawki_trzy napisała:

      > Nie chodzi mi o zawód, ale o poziom wykształcenia.
      > I drugie pytanie: czy uważacie, ze związek z facetem o niższym od
      > waszego wykształceniu ma szanse? Czy też poziom wykształcenia nie ma
      > w ogóle znaczenia.

      Moj jest poziom nizej ode mnie. Ja - magister jednego kierunku i drugi
      nieskonczony, on - rozne pozaczynane studia, potem dluga przerwa, teraz dopiero
      zrobi licencjat.

      I szczerze mowiac uwazam, ze jest bardziej inteligentny i madrzejszy zyciowo ode
      mnie.

      Nawiasem mowiac moje studia okazaly sie tylko czasochlonnym hobby, bo pracuje w
      zawodzie, gdzie jestem kompletnym samoukiem z jednorocznym studium kierunkowym
      tak stricte dla podbicia CV. Przedtem pracowalam tez w innym zawodzie, gdzie
      rowniez bylam samoukiem. Mam wrazenie, ze w dzisiejszym swiecie studia i kariery
      dosc mocno sie rozjezdzaja, zwlaszcza w dziedzinach, gdzie studia nie nadazaja
      za rozwojem technologii.
    • georgyporgy Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 10:22
      No to ja jestem żywym przykładem z "naszego pokolenia", że można mieć faceta po
      zawodówce. Ja mam wyższe wykształcenie i podyplomówkę. Mój narzeczony skończył
      zawodówkę. I nie miał wyboru. Pochodzi z małego miasteczka, z rodziny
      wielodzietnej. Kiedy matka została sama chłopcy musieli iść do pracy. Dziś robi
      coś zupełnie innego. Ma, moim zdaniem, cholernie trudną pracę która wymaga od
      niego cierpliwości, spostrzegawczości, obycia, kultury itd. Jest w niej bardzo
      dobry. Jest człowiekiem ciekawym świata, dużo czyta, zna się na wielu rzeczach,
      o których ja nie mam pojęcia, i wbrew pozorom nie są to mechaniczne sprawy
      samochodu czy obsługa wiertarki wink Także jego bracia świetnie sobie dziś radzą
      i mają własne biznesy i pasje. Uważam, że to zasługa mojej prawie-teściowej -
      kobiety niezwykłej.
      A dla odmiany mój pierwszy mąż miał wyższe wykształcenie i interesował się
      głownie telewizorem wink
      • mamahubcia13 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 13:34
        Zgadzam się z toba w 100 %. Mój m też jest z niewielkiego miasteczka
        i też miał podobna sytuację w domu. Jest bardzo mądrym,oczytanym i
        błyskotliwym facetem pomimo tego że skończył tylko zawodówkę.Za to
        mój pierwszy m skończył studia a uważał że piłka i boks to sprawy
        najważniejsze.
        • protozoa Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 17:44
          To dlaczego ci mądrzy i oczytani, błyskotliwi faceci mają takie niskie aspiracje
          życiowe? Dziś naprawdę można skończyc szkołe, zdać maturę i iść na studia.
          Niekoniecznie w Wyższej Szkole Kupowania Dyplomów. Politechniki aż się proszą o
          błyskotliwych i mądrych. Nie idą, bo są po prostu zbyt leniwi
          i......ograniczeni, żeby sięgnąć o oczko wyżej. Małe miasteczko i wielodzietna
          rodzina niczego nie usprawiedliwiają. Jeden z moich kolegów pochodzi ze wsi, ma
          3 siostry i 4 braci, wysłali go do zawodówki, któraą zresztą skończył, ale było
          mu mało, uczył się i dziś jest bardzo dobrym chirurgiem. Jest, bo właśnie był
          zdolny, pracowity i zdyscyplinowany. A nie tylko recytował wiersze przy księżycu.
          • lalka-on-line Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 17:56
            dokladnie.tu chodzi po prostu o brak aspiracji i ograniczenia
            umyslowe -ex tez nie wyskoczyl ponad zawodowke chociaz mial warunki
            sie uczyc jakby chcial[a pochodzi z malego miasteczka ],ale po
            prostu nie chcial i nie ma co tu dorabiac ideologii o ciezkich
            warunkach,ludzie z nie takiego bagna wychodza-zwlaszcza w
            dzisiejszych czasach kiedy swiat stoi otworem dla chcacych ta szanse
            wykorzystac
            • kamcia_79 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 18:12
              A po co iśc na studia, skoro prowadzi sie własny biznes i jest się dośc zajętym
              czlowiekiem?
              • lalka-on-line Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 18:46
                ale zeby ten biznes prowadzic trzeba miec jednak inteligencje
                jakas ,ambicje aspiracje,pomysl wiec jesli ktos taki ma zawodowke
                ale jest zaradny,ambitny,chce mu sie -to ok,nie skreslam go i nie
                mowie spadaj bo nie masz mgr,wrecz przeciwnie ,cenie go.
                a ja mowie o mentalnych leniach ktorym sie doopska nie chce ruszyc
                zeby ksiazke przeczytac czy poprawic zyciowa sytuacje,tylko
                zadowalaja sie minimum
                • kamcia_79 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 20:31
                  ok, z twojego pierwszego postu wynikało, że każdy kto nie idzie na studia to
                  leń. A jest bardzo wiele osób, które mają dobry fach w ręku i studia to dla nich
                  nic nie znaczący papierek.
                  • georgyporgy Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 21:56
                    Mój facet ma pracę, która wymagała by teoretycznie ukończenia np filmówki. Gdyby
                    studia miały sprawić, że byłby w tej pracy jeszcze lepszy i mógłby mieć większe
                    pieniądze, na pewno by się zdecydował. Niestety albo i stety studia niczego
                    takiego nie gwarantują. Więc żyje sobie ze swoją zawodówką i dobrą pracą, którą
                    uwielbia. I dla mnie to się liczy.
                  • erillzw Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 19.07.10, 07:36
                    kamcia_79 napisała:

                    > ok, z twojego pierwszego postu wynikało, że każdy kto nie idzie na
                    studia to
                    > leń. A jest bardzo wiele osób, które mają dobry fach w ręku i
                    studia to dla nic
                    > h
                    > nic nie znaczący papierek.

                    O wiec wlasnie. Sa takie zawody w ktorych wyksztalcenie prowadzone
                    jest na poziomie sprzed 20 lat i wiecej czlowiek sie nauczy w pracy i
                    samemu poszerzajac wiedze niz siedzac na zajeciach.

                    Owszem sa zawody do ktorych bez wyksztalcenia nie da sie nawet
                    podejsc ale jest tez wiele zawodow ktore tworza kierunki na
                    uczelniach a ucza o niczym. Dla mnie tego typu zawodem jest PR,
                    marketing, reklama. Albo sie ma do tego dryg i znajdzie sie dodatkowo
                    wiedze albo sie nie i papier guzik daje.
                    • erillzw Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 19.07.10, 07:42
                      btw dodam ze w zaden sposob nie chce dyskryminowac w/w zawodow czy
                      kierunkow.
                • senseiek Bije od Ciebie straszna pazernosc.. 19.07.10, 00:44
                  > a ja mowie o mentalnych leniach ktorym sie doopska nie chce ruszyc
                  > zeby ksiazke przeczytac czy poprawic zyciowa sytuacje,tylko
                  > zadowalaja sie minimum

                  Bije od Ciebie straszna pazernosc..
                  To ze Ty lecisz na kase, kariere, nie znaczy, ze wszyscy sa tacy materialisci.

                  Najwazniejsze nie jest wyksztalcenie, tylko >>czy jest sie szczesliwym<<
                  • lalka-on-line Re: senseiek lecz sie 19.07.10, 15:13
                    wez sie ogarnij chlopie bo wyczytac z tej akurat wypowiedzi ze ktos
                    jest pazerny i leci na kase moze albo nawiedzony/przewrazliwiony na
                    punkcie kobiet ktore wymagaja czegokolwiek od faceta oprocz
                    posiadania fiuta/ktos kto powinien zmienic dilera albo brac polowe
                    [do wyborutongue_out]

                    jedna wielka nadinterpretacja,widocznie masz jakis kompleks na tle
                    tego typu kobiet.
                    ja akurat zwracam uwage na ASPIRACJE AMBICJE ZARADNOSC CHEC
                    SAMODZIELNEGO DOKSZTALCANIA SIE CIEKAWOSC SWIATA -tak wyposazony
                    facet nigdy nie bedzie przegrany bez wzgledu na wyksztalcenie a ja
                    nie widze tu ani slowa swojego na temat stanu konta


                    tak tak ,najwazniejsze to byc szczesliwym ,wyksztalcenie ni huhu
                    niewazne,tiaa lepiej byc bogatym i zdrowym niz biednym i
                    chorym,palenie skraca zycie-masz jeszcze na podoredziu jakies
                    inne ,blyskotliwe madrosci zyciowetongue_out


                    • senseiek Re: senseiek lecz sie 19.07.10, 16:55
                      Nie odnosilem sie tylko do tej jednej wypowiedzi..

                      Napisalas wczesniej ze "pochodzenie z malego miasteczka" to dla Ciebie "bagno"..

                      "nie z takiego bagna ludzie wychodzili"..

                      Paris Hilton to przy Tobie jest skromniutka dziewczyna ktora jednak moze bez obrzydzenia zajac sie krowami i wiejskim zyciem w "Simple Life".
                      • lalka-on-line Re: senseiek lecz sie 19.07.10, 18:08
                        ojesu trzymajcie mnie-czlowieku zainwestuj w korespondencyjny kurs
                        nauki czytania ze zrozumieniem bo to co ty wyczytujesz z normalnych
                        wypowiedzi zakrawa na paranoje.
                        napisalam ze ex pochodzi z malego miasteczka PRZECINEK nie chcial
                        sie ksztalcic chociaz mogl a ludzie Z NIE TAKIEGO BAGNA WYCHODZA -W
                        DOMYSLE MAJA DUZO TRUDNIEJSZE WARUNKI ZYCIOWE A SOBIE RADZA I NIE
                        ZWALAJA NA CIEZKIA SYTUACJE VEL MALE MIASTECZKO JAKO CZYNNIK
                        WSZELAKIEJ NIEMOCY.

                        GDZIE WIDZISZ KORELACJE MALE MIASTECZKO=BAGNO??
                        paris hilton w ogole nie jest my type takze prosze bez takichtongue_out
                        • senseiek Lalka - masz bardzo trafna ksywke do swojego IQ 19.07.10, 20:02
                          > GDZIE WIDZISZ KORELACJE MALE MIASTECZKO=BAGNO??

                          Lalka - masz bardzo trafna ksywke do swojej inteligencji.. wink

                          > paris hilton w ogole nie jest my type takze prosze bez takichtongue_out

                          Nic dziwnego, bo przy Tobie jest niczym Einstein.. wink
                          • lalka-on-line Re: Lalka - masz bardzo trafna ksywke do swojego 19.07.10, 20:26
                            ta mega MERYTORYCZNA wypowiedz obnazyla wlasnie poziom twojej-
                            drukarka i pelargonia przeskakuja cie jesli chodzi o IQ.

                            przypominam tylko ze argumenty ad personam sa jednymi z najgorszych
                            jesli chce sie ukryc deficyt komorek mozgowych.uwazaj na przyszlosc

                            btw siensiejek[tak jakos chce mi sie to czytac buhaha] -za to twoj
                            NICK [wybacz ,ksywka tak po meliniarsku brzmismile))))]brzmi strasznie
                            obciachowo i zniewiesciale-dodasz jeszcze w nastepnym poscie porcje
                            blyskotliwych uwag czy nie musze juz sprawdzac?tongue_outPPPPPPPPPPPPPPP

                            • senseiek Re: Lalka - masz bardzo trafna ksywke do swojego 19.07.10, 22:46
                              > ta mega MERYTORYCZNA wypowiedz obnazyla wlasnie poziom twojej-
                              > drukarka i pelargonia przeskakuja cie jesli chodzi o IQ.
                              >
                              > przypominam tylko ze argumenty ad personam sa jednymi z najgorszych
                              > jesli chce sie ukryc deficyt komorek mozgowych.uwazaj na przyszlosc

                              Dawno nie slyszalem wiekszych bredni..

                              Wiesz w ogole co znaczy slowo inteligencja? Jest do zdolnosc do logicznego
                              wyciagania wnioskow. Obrazenie kogos nie wskazuje na mniejsza inteligencje - nie
                              ma z nia nic wspolnego.. Jednakze osoby kulturalne, z inteligenckiego polswiatka
                              stosuje wysublimowane metody obrazania ludzi, ukryte w wyrachowanych ironiach i
                              sarkazmach.

                              I dzieki za ostrzezenie (nota bene, kolejna odslona twojego snobizmu i
                              zarozumialstwa)- ale nie skorzystam.. smile

                              > btw siensiejek[tak jakos chce mi sie to czytac buhaha] -za to twoj
                              > NICK [wybacz ,ksywka tak po meliniarsku brzmismile))))]brzmi strasznie
                              > obciachowo i zniewiesciale-

                              Jakbys miala chocby 100 IQ to bys sie domyslila, ze nick "sensei" byl juz
                              zajety.. smile

                              Przyglupie panienki dodaja wtedy date swojego urodzenia na koncu. Ale ja cenie
                              swoja prywatnosc, wiec musialem wymyslic jakis inny przyrostek.

                              > dodasz jeszcze w nastepnym poscie porcje
                              > blyskotliwych uwag czy nie musze juz sprawdzac?tongue_outPPPPPPPPPPPPPPP

                              A coz innego lalki maja do roboty? wink
                              • lalka-on-line Re: Lalka - masz bardzo trafna ksywke do swojego 19.07.10, 23:50
                                krucafuks ,wiedzialam ze nastapi seria odpowiedzi na moj postsad(
                                buuuuuuuu

                                sensei,mistrzusmilecietej riposty-domyslam sie co oznacza slowo
                                inteligencja ,aczkolwiek obrazanie kogos moze miec troche wspolnego
                                z EQ np ,brakiem empatii i srednimi umiejetnosciami o charakterze
                                spolecznym.nie poczuwam sie jakby cotongue_out

                                na marginesie-IQ 100 to wynik przecietny,nie obrazaj mniebig_grin a
                                moglbys przykladowo nazwac sie mistrzu,nie wiem po co tak z
                                pretensjonalnym zadeciem zaraz

                                a lalki maja mase harowki-musza np wmasowac w siebie
                                balsamy,pomalowac paznokietki i obejrzec "piatek 13 tego" na ale
                                kino.
                                z mojej strony EOT



                                • senseiek Re: Lalka - masz bardzo trafna ksywke do swojego 20.07.10, 02:41
                                  > sensei,mistrzusmilecietej riposty-domyslam sie co oznacza slowo
                                  > inteligencja ,aczkolwiek obrazanie kogos moze miec troche wspolnego
                                  > z EQ np ,brakiem empatii i srednimi umiejetnosciami o charakterze
                                  > spolecznym.nie poczuwam sie jakby cotongue_out

                                  EQ to bzdura wymyslona przez feministki.. tongue_out
                                  Wiec smialo mozesz mowic, ze mam EQ = 0, nie obraze sie.. tongue_out
                                  Ja tam wierze w czyste uniwersalne testy IQ, pod postacia logicznych lamiglowek ktore czy dasz chinczykowi, hiszpanowi, czy polakowi, dadza obiektywny rezultat.

                                  Nota bene naukowcy przeprowadzili badanie na grupce studentow. Po 2 tygodniowych wakacjach IQ spadlo im o 10% (badali ich przed i po).. wink

                                  > na marginesie-IQ 100 to wynik przecietny,nie obrazaj mniebig_grin a

                                  Taki mialem zamiar.. tongue_out

                                  > moglbys przykladowo nazwac sie mistrzu,nie wiem po co tak z
                                  > pretensjonalnym zadeciem zaraz

                                  Sensei to nie ksywa, tylko tytul. Oznacza osobe ktora posiada od 1 do 4 dan.

                                  Tak jak do Walesy czy do Kwasniewskiego ludzie np. w mediach, zwracaja sie "panie prezydencie (...)".. to do mnie mowia "sensei (...)"

                                  > a lalki maja mase harowki-musza np wmasowac w siebie
                                  > balsamy,pomalowac paznokietki i obejrzec "piatek 13 tego" na ale
                                  > kino.

                                  A sensei'owie musza jeszcze zrobic 40 mae keage, 40 mawashi geri jodan, i 40 ushiro mawashi keage jodan przed snem.. wink
                                  • erillzw Re: Lalka - masz bardzo trafna ksywke do swojego 20.07.10, 04:52
                                    senseiek napisał:
                                    > EQ to bzdura wymyslona przez feministki.. tongue_out

                                    Pan Goleman by sie z Toba anie zgodzil suspicious

                                    > Ja tam wierze w czyste uniwersalne testy IQ, pod postacia
                                    logicznych lamiglowek
                                    > ktore czy dasz chinczykowi, hiszpanowi, czy polakowi, dadza
                                    obiektywny rezulta
                                    > t.

                                    Problem polega na tym, ze kazdy z testow IQ (Raven czy
                                    najpopularniejszy WAIS-R ) mierzy intelekt logiczno-matematyczny suspicious A
                                    Mimo, ze w WAIS-R masz skale slowne a w nich opowiadania, czy
                                    skojarzenia to nadal mowimy tutaj o intelekcie glownie wiedzowo-
                                    szkolnym. Stad tez teoria Golemana smile


                                    > Nota bene naukowcy przeprowadzili badanie na grupce studentow. Po 2
                                    tygodniowyc
                                    > h wakacjach IQ spadlo im o 10% (badali ich przed i po).. wink

                                    Bo zapomnieli czesc wiedzy ktora przede wszystkim te testy badaja wink


                                    > > na marginesie-IQ 100 to wynik przecietny,nie obrazaj mniebig_grin a
                                    >
                                    > Taki mialem zamiar.. tongue_out

                                    trzeba bylo rzucic czyms ponizej 84 wink
                                  • lalka-on-line Re: Lalka - masz bardzo trafna ksywke do swojego 20.07.10, 09:17
                                    ech,mialam sie zajac malowaniem ust wlasnie ale karate kid mnie
                                    sprowokowal znowu,a mial byc eot cholerasad
                                    tak myslalam w skrytosci ducha ze rozmawiam z posiadaczem co
                                    najmniej czarnego pasa,ale jesli wygladasz jak Sasha Mitchell [bo
                                    van damme na przyklad to kurdupel wiec o nim nie wspomne]w
                                    Kickboxerze,to ja ci wszystko wybaczam,wszystkotongue_outPPPPPPPPPPPPP
      • senseiek A co zlego jest w telewizorze?? ;) 19.07.10, 00:39
        > A dla odmiany mój pierwszy mąż miał wyższe wykształcenie i interesował się
        > głownie telewizorem wink

        A co zlego jest w telewizorze?? wink

        Moze byc wlaczony Discovery Science, Animal Planet, TVN24.

        I to rownolegle z praca biurowa przy komputerze.

        Jedno drugiemu, nie przeszkadza.

        O ile nie oglada sie tylko meczow pilkarskich, jest to srodek przekazywania wiedzy w bardzo latwo przyswajalnej formie audio-wizualnej.
        • georgyporgy Re: A co zlego jest w telewizorze?? ;) 19.07.10, 09:51
          No właśnie tu chodziło o mecze li i wyłącznie. Całe życie podporządkowane było
          rozgrywkom.
    • magata.d Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 10:47
      Tak, obydwoje mamy przed nazwiskiem dr, mój mąż poza tym inż.
      Zajmujemy sie przedmiotami ścisłymi, więc dogadujemy się w kwestiach
      zawodowych i dobrze nam z tym. Wydaje mi się, że poziom
      wykształcenia w związku ma znaczenie, aczkolwiek wyjątki zdarzają
      się bardzo często, jak wynika z moich obserwacji. Poza tym, obecnie
      posiadanie wykształcenia wyższego stało sie tak powszechne, że o
      niczym nie świadczy. Bardzo łątwo skończyć studia np. na jakiejś
      prywatnej uczelni lub zaoczne, gorzej z wiedzą, bo poziom coraz
      niższy.
      • anulla1 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 11:35
        Ja z mężem mamy oboje wyższe, ale nie sądzę aby 3 literki albo ich brak
        przed nazwiskiem u męża lub żony utrudniało relacje rodzinne.
        Pamiętajcie ze teraz wyższe wykształcenie można mieć za opłacanie
        regularne czesnego na prywatnej uczelni.
    • sueellen Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 11:49
      Nie, ja mam skonczone dwa kierunki, a moj m "tylko" mature. Pisze tylko, bo jest
      samoukiem. Przez wiele lat pracowal jako dyrektor markeingu, teraz ma wlasna
      agencje. Wiecznie cos czyta "z branzy", cos studiuje. Poszedl kiedys na kurs
      grafiki komputerowej, po pierwszych zajeciach zrezygnowal i uczyl sie sam.
    • najma78 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 12:28
      Podobne.
      Czasem roznice w wyksztalceniu moga przeszkadzac, zwlaszcza jesli osoby uwazaja
      ze przez samo posiadanie tytulu w jakiejs konkretnej dziedzinie zycia czyni ich
      to lepszymi lub madrzejszymi we wszystkim innym a do tego traktuja swoich
      partnerow z pogarda lub umniejszaja ich wartosc albo wstydza sie ich.
      Mysle, ze na powodzenie w zwiazku maja wplyw inne czynniki m.in. pochodzenie,
      tradycje i styl zycia jakie sie wynioslo z domu rodzinnego, zainteresowania,
      poglady itp.
    • czarna.manka Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 12:46
      Jam mam wyzsze wyksztalcenie i robie doktorat a maz ma ukonczone liceum i
      pracuje jako budowlaniec (zarabia niestety wiecej niz ja). Dogadujemy sie
      swietnie a maz jest ze mnie dumny ze jeszcze chce mi sie doktoryzowac pracujac.
      Zadnych kompleksow, rywalizacji ani problemow wynikajacych z poziomu
      wyksztalcenia nie ma w naszym zwiazku. Jesli juz, to raczej swiatopogladowe; maz
      wiezacy a ja nie - duzo rozmawiamy na temat wiary i jej braku.
      Aha! Maz jest muzulmaninem.
      • trans.sib Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 15:35
        czarna.manka napisała:

        > Jam mam wyzsze wyksztalcenie i robie doktorat a maz ma ukonczone
        liceum i
        > pracuje jako budowlaniec (zarabia niestety wiecej niz ja).

        Dlaczego niestety? Czyżbyś miała postfeministyczny kompleks?
        • czarna.manka Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 15:42
          Nic takiego, wolalabym po prostu wiecej zarabiac, biorac pod uwage to ze dlugo
          studiowalam i caly czas musze sie doksztalcac.
          • trans.sib Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 19:12
            To zacznij wreszcie coś robić praktycznego, bo "woleć" to każdy
            potrafi.
    • misself Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 13:27
      Dla mnie większą przepaścią jest przepaść między magistrem łąkoznawstwa z Pcimia
      Dolnego a magistrem matematyki z Politechniki Gdańskiej niż przepaść między tym
      samym magistrem matematyki a chemikiem po technikum.

      Nie trzeba mieć dyplomu, żeby pochodzić z inteligenckiej rodziny, być oczytanym,
      mądrym, wrażliwym człowiekiem - i w drugą stronę, dyplom nie daje pochodzenia,
      oczytania, mądrości, wrażliwości.

      Odpowiadając na pytanie: gdybym teraz wyszła za mąż, to byśmy mieli takie same
      wykształcenie - oboje jeszcze nie skończyliśmy studiów wink A i tak uważam, że
      jestem lepiej wykształcona od mojego Mężczyzny w kwestiach ogólnych, bo nowe
      liceum i nowa matura nie dają takiego wykształcenia ogólnego jak stare.
      • pazdzioszek2010 Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 18:45
        > Nie trzeba mieć dyplomu, żeby pochodzić z inteligenckiej rodziny

        Coś w tym jest.
    • kropkacom Re: Wasi mężowie mają takie wykształcenie jak wy? 18.07.10, 13:35
      Tak, mamy ten sam poziom wykształcenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka