Dodaj do ulubionych

Żony zmarłych posłów

21.07.10, 11:18
Barbara Dolniak - spokój
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zona-posla-ktory-zginal-w-Smolensku-ufam-prokuratorom,wid,12493206,wiadomosc_prasa.html
Beata Gosiewska - niech ktoś ją uciszy
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tusk-i-Komorowski-smieli-sie-na-cala-twarz-po-katastrofie,wid,12493320,wiadomosc_prasa.html
Czy wypowiedzi pani Gosiewskiej to chęć zaistnienia w mediach, czy
ona naprawdę wierzy w teorię spiskową?
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 11:40
      Staram sie zrozumiec kobiete. w koncu w wypadku kominikacyjnym
      stracila meza, w jednej chwili zawalil sie jej swiat. ale z drugiej
      strony te teorie spiskowe, satysfakcja na twarzach Tuska i
      Komorowskiego. Gosiewska chyba oczekiwala, ze i oni beda stac nad
      trumnami i plakac razem z nia.
      "Trudno mi uwierzyć w to, że to był nieszczęśliwy wypadek losowy.
      Rozdzielenie terminów wizyty premiera i prezydenta nie było
      przypadkowe. To, co się działo u nas przed katastrofą, było jedną z
      bardzo istotnych przyczyn - mówi wdowa po pośle PiS"

      a to juz wg. mnie przesada. przeciez Tusk nie jest tak glupi, zeby
      planowac od X czasu, ze tupolew sie rozbije, on zgarnie cala
      smietanke z tego wydarzenia, Bronek wygra wybory i bedzie raj.
      Poki co wszystko staram sie zrzucic na szok po calej sytuacji.
      • angazetka Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 11:44
        Aha, czyli Gosiewska całkiem wprost oskarża o spowodowanie
        katastrofy rząd. Rewelka. Trudno to jednak tłumaczyć szokiem, minęło
        parę miesięcy.
        BTW widziałam z bliska Tuska kilka dni po tragedii. Za Chiny ludowe
        nie wygladał na usatysfakcjonowanego, ale to pewnie kamuflaż.
        • sadosia75 Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 12:04
          Troche inaczej do tego szoku podchodze. moze to kolejny etap
          zaloby? szuka winnych, szuka powodow, przyczyn. jest podatna na
          wplywy, ktos cos powie, gdzies cos uslyszy i jest "bomba"
          czytalam teraz art. na wp. o tym jak to cialo lezalo w blocie, a
          przeciez wczesniej byly podawane informacje, ze w zadnym blocie nie
          lezalo, ze lezalo na ziemi, a przeciez podawano, ze na noszach.
          cala ta otoczka tej "tragedyji" jest teraz napedzana tak ostro, ze
          jeszcze z pol roku i wyjdzie bagno o ile juz tego bagna nie ma.
          bedzie kolejna okazja do plucia jadem. i jestem swiecie przekonana
          o tym, ze ekshumacje beda robic po tysiac razy bo zaden rzadz (
          poza PiSem oczywiscie ) nie bedzie chcial ujawnic prawdy o tym
          wszystkim. w koncu kazdy z kazdym ma jakies "umowy" cos na tym
          skorzystal a tylko PiS jest szczery i chce prawdziwej prawdy (
          czyli tej PiSowskiej ) nt. smolenska i wypadku. Awantura o krzyz bo
          jak przeniosa to bedzie wiadomo kim jest Bronek. Teraz to idealna
          sytuacja dla PiSu. beda grac na religii, uczuciach ludzi, emocjach.
          I na tym wlasne traci Gosiewska. nie ma swiadomosci, ze jest tylko
          pionkiem w grze. zatracila sie kobieta kompletnie.
    • czar_bajry Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 11:46
      Swój do swojego ciągnie... w sensie pozytywnym i negatywnym też.
      Jeśli chodzi o Gosiewską to mam nadzieję że to jakieś stadium żałoby i ona aby
      jakoś przetrwać musi kogoś obwiniać, może jest jej łatwiej jak szuka winnych,
      jak wierzy iż to osoby nie koniecznie przez nią lubiane są winne tragedii, myśl
      iż winna była by osoba znajoma,lubiana i bliska budzi sprzeciw.
    • figrut Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 11:47
      Gosiewska sama z siebie z tym drążeniem nie wyszła. Wykorzystali wdowę
      w czasie jej największej podatności na manipulację i mamy to co mamy.
      Mówiąc szczerze, to żal mi Gosiewskiej, bo zrobili z niej smoleńską
      kukiełkę i to jej się obrywa, a nie podżegaczom.
      • montechristo4 Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 12:13
        szkoda, że nie ma obok siebie nikogo, kto powstrzymałby ją przed
        gadaniem głupot w wywiadach.
        Widziałam z bliska Tuska na pogrzebie jednego z posłów - jeżeli
        udawał, to jest naprawdę świetnym aktorem.
        • pade Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 12:20
          Dokładnie, nie widziałam go z bliska, tyle co w tv, ale wyglądał na
          bardzo wstrząsniętego
          a jesli nie, to zasługuje na Oskara
    • volta2 Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 12:29
      ia ja myślę, że przed wyjazdem do katynia było jednak trochę
      zamieszania w mediach, dlaczego to kaczka nie leci wtedy, gdy leci
      donek, byly noty dyplomatyczne itp.

      i gros tych spraw pewnie też załatwiał osobiście gosiewski razem z
      tymi od kancelarii prezydenta, to co było w mediach to były tylko
      skrótowe info.

      przychodził gosiewski do domu i mógł o tych sprawach z żoną
      rozmawiać, typu, nie chcą puścić kaczki żeby się z putinem nie
      spotkał. i mógł jej opowiadać o rozmowach wewnętrznych o których my
      się z mediów nigdy nie dowiemy. stąd kobieta może mieć wiedzę nieco
      szerszą o zakulisowych gierkach uroczystościami katyńskimi niż my.
      i po kampanii puszcza farbę - a że jej jest z tym lżej, to oczywiste.

      szukanie winnych to jeden z etapów żałoby.(winny lekarz, winny
      pędzący kierowca, winny pijany przechodzień itp. itd)
    • karra-mia Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 20:46
      paskudnie PiS wykorzystuje osoby, które jeszcze się pewnie nie otrząsnęły po tragedii. Bo JK jest owładnięty szaleństwem to wszyscy wiedzą, ale że wciąga w swój cyrk wdowy to już draństwo.
      Chciałabym wierzyć, ze ta pani została zmanipulowana, choć w sumie po tym, co wyrabiają posłowie PiSu nic mnie nie zdziwi.
      • kosher_ninja Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 21:09
        Wszyscy od razu zmanipulowani, no na pewno. Jarosław zmanipulowany przez
        kurskich i brudzińskich, a biedna Gosiewska przez Jarosława.
        Toż Gosiewski był takim samym oszołomem, co ci najwięksi dzisiejsi krzykacze.
        Gdyby nie zginął, to pewnie sam stałby ramię w ramię z powyższymi i domagał się
        krwi. A jak on taki był, to żona również taka jest, więc manipulować jej nie
        trzeba. Jakoś najbardziej miotają się rodziny tych, którzy sami by najgłośniej
        teraz krzyczeli.
        • marzeka1 Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 21:12
          Żona Gosiewskiego ewidentnie nie radzi sobie z żałobą, na dodatek
          radosna "tfurczość" pana Palikota, wpisy, że Gosiewski żyje itp., co
          jest okrutnym naigrywaniem się ze zmarłego, na pewno jej nie
          pomagają.
    • imasumak Re: Żony zmarłych posłów 21.07.10, 21:54
      Trudno mi podejrzewać Gosiewską o jakieś manipulacje. Ona po prostu jest
      oszalała z bólu, a atmosfera podgrzewana przez pewne osoby temu szaleństwu
      sprzyja. Głęboko współczuję kobiecie.
      • iuscogens Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 12:02
        ciekawy wywiad z żoną gen. Błasika.
        link
        • specjalniedla130xe Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 12:13
          Jak to się układa dziwnie w życiu: Tekst linka
        • marianna72 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 12:21
          dzieki iuscogens
    • marianna72 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 12:12
      dla mnie to kolejny etap zaloby wtedy nie mysli sie racjonalnie a
      dziennikarze tylko szukaja takich kwiatkow
      • iuscogens Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 12:26
        ale jakie tam sa "kwiatki"?? nie ma tekstów o zamachu, mordach itd.
        wg mnie to dość wyważony wywiad.
        to, ze nie przepada na tvnem, który jedzie na jej zmarłego męża to chyba nie
        jest efekt żałoby, ale normalny odruch.
        • marianna72 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 13:20
          iuscogens napisał:

          > ale jakie tam sa "kwiatki"?? nie ma tekstów o zamachu, mordach itd.
          > wg mnie to dość wyważony wywiad.
          > to, ze nie przepada na tvnem, który jedzie na jej zmarłego męża to
          chyba nie
          > jest efekt żałoby, ale normalny odruch.

          Moja wypowiedz dotyczyla sie postu montechristo ( pierwszego postu )
          dotyczacego B.Gosiewskiej.
          Wywiad z zona Blasika bardzo wywazony nawet Ci chyba podziekowalam
          za linkwink))
      • figrut Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 13:07
        > dla mnie to kolejny etap zaloby wtedy nie mysli sie racjonalnie a
        > dziennikarze tylko szukaja takich kwiatkow
        To nie jest kolejny etap żałoby. To celowa zagrywka tych wyżej,
        którzy celowo będą drążyć i rozdrapywać, żeby Polacy widzieli wciąż
        zapłakane twarze i myśleli sobie "ooo, oni tacy biedni, nie mogą się
        otrząsnąć z żałoby, ta katastrofa zniszczyła im życie, trzeba dokopać
        winnym". Jakimś dziwnym trafem, to ci zapłakani i z widocznym
        nieszczęściem na twarzy i w zachowaniu są zwolennikami PiS. Wczoraj w
        tv pokazywali jakąś wdowę po tragicznie zmarłym i czyjegoś brata (nie
        wiem czy więcej ich tam było, bo zniesmaczona przełączyłam na inny
        kanał). Jak zobaczyłam tą wdowę, to parsknęłam śmiechem. Nie, nie
        dlatego, że nie mam serca, a dlatego, że jak na dłoni było widać to,
        co napisałam wyżej - manipulacja, spójrzcie jak cierpię.
        Sześć dni przed katastrofą zmarła moja teściowa. Pal licho ja i moja
        żałoba, ale miała dwóch synów dla których była ojcem i matką. Oni
        przeżyli szok, niedowierzanie, coś w rodzaju głębokiej depresji, ale
        po miesiącu życie zaczęło wracać do normy. Tak samo było ze mną 1,5
        roku temu, moimi braćmi i z moją mamą kiedy zmarł mój tata - po
        mniej więcej miesiącu życie toczyło się jak wcześniej, my
        potrafiliśmy się śmiać, żartować, wspominać tatę z uśmiechem.
        Wczoraj wieczorem uświadomiło mi to małżeństwo któremu trzy lata temu
        syn roztrzaskał się na drzewie "pierwsze dni były koszmarem, ale po
        miesiącu oswoiliśmy się z tą myślą życie zaczęło wracać do normy, ale
        już bez niego.". Oni też dziwili się, że po takim czasie rodziny
        tragicznie zmarłych pokazywane są zapłakane.
        • iuscogens Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 13:17
          Figrut nie ma chyba jednego obowiązujacego sposobu przezywania żałoby i czasu do
          którego można rozpaczać.
          nie upłynęły 3 lata, tylko 3 miesiące.
          moim znajomym tez zginął syn w wypadku, niestety nie oswoili sie z tym w
          miesiąc, ani nawet w 3.
          może jednak trochę więcej tolerancji w stosunku do żałoby innych osób?? nie
          jesteś raczej od tego, zeby im wyznaczać do kiedy mogą cierpieć.
          Ludzie są różni, różnie przezywają.
          • figrut Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 13:29
            Nie, nie ma. Jednak jakimś dziwnym trafem ci żałobnicy wyglądający
            jak ludzkie nieszczęścia są zwolennikami PiS-u. Przytoczyłam trzy
            przykłady w tym jeden dotyczący tragicznej śmierci nie ojca czy matki
            po krótszej czy dłuższej chorobie, a dziecka małżeństwa które zginęło
            tragicznie. Rodzice tego chłopaka właśnie otworzyli mi na to wczoraj
            oczy. Mam wokół siebie dużo osób, które w ostatnich latach kogoś
            straciły i ŻADNA po kilku tygodniach nie wyglądała i nie zachowywała
            się, jak by świat przestał istnieć. To pokazówka ze strony PiS i tu
            raczej skłonię się ku temu, że to nie sama rodzina tragicznie
            zmarłych ten cyrk zamierzyła sobie odstawiać, a zwyczajnie posłużono
            się nimi jak marionetkami (najgorsze świństwo) nie pozwalając na to,
            aby z etapu żałoby-szoku przeszły do etapu żałoba-wspomnienia.
            • marianna72 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 13:49
              Przestan figut paskudne jest to co piszesz.A "rodzice tego
              chlopaka " na co Ci otworzyli oczy, jak mozna oceniac sposob
              przezywania zaloby innych osob.
              Ja rowniez wokol siebie mam duzo osob , ktore w ostatnich latach
              kogos stracili -takie zycie sama kogos stracilam.
              A ludzie wygladali roznie jedni gorzej drudzy lepiej.Zadnego z tych
              moich znajomych ani mnie nikt nie pytal w wywiadzie co myslimy o
              smierci naszych bliskich nie wiem czy wyszloby cos madrego w tamtym
              okresie z moich ust i na ile potrafilabym rozmawiac
              • figrut Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 14:05
                Pisząc to, co piszę i myślę, nie wykorzystuję niczyjej tragedii do
                własnych celów. Wiem, ze to co piszę jest niepoprawne politycznie, za
                to jak najbardziej szczere. Patrzę na politykę nieco z boku nie
                hołubiąc żadnej ze stron bezkrytycznie. Może gdybym była wielbiąca
                PiS lub PO, wtedy można byłoby mnie posądzić o podgryzanie jednych
                dla korzyści drugich.
                Całą tą szopkę zorganizowaną po smoleńskiej tragedii oglądałam i
                jestem zniesmaczona. To co widzę, to głównie PiS i media
                rozdrapujący, jątrzący i nie dający zamknąć pewnego rozdziału za sobą
                żałobnikom. Mediom się nie dziwię, bo jak sępy na padlinę zawsze się
                zlatują. Dziwię się partiom politycznym które nie patrząc na
                żałobników, wykorzystują ich do własnych celów i to właśnie nazywam
                świństwem. Mój konkubent stracił matkę, ja teściową którą bardzo
                kochałam. Gdyby nie dano nam spokoju tylko jątrzono, że lekarze nic
                nie zrobili a mogli, że ktoś wcześniej zawalił, że cierpiała
                strasznie, że kto wie jaka była prawdziwa przyczyna śmierci, pewnie
                do tej pory byśmy to rozpamiętywali. Na szczęście nie byliśmy
                smacznym kąskiem dla gry politycznej i mogliśmy tą żałobę przeżyć
                tak, jak należy. Patrz mój pierwszy wpis w tym wątku - podtrzymuję
                to, co napisałam.
                • kali_pso Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 17:13

                  Oczywiście, że to PIS wykorzystuje tych ludzi, ale nie pisz, że ich
                  żałoba jest dziwna, nadmierna, niezrozumiana...przez kogo? Ciebie?
                  Mnie? Jakie to ma znaczenie, "że nam sie wydaje, że...".. Nie oni
                  powinni wstydzić się tego, że 3 miesiące po tej tragedii ciagle
                  płaczą na samo wspomnienie o zmarłym- wstydzić się powinni ci,
                  którzy tę żałobę wykorzystują.
                  • figrut Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 19:14
                    Kali_pso, ja nie piszę, że rodziny tragicznie zmarłych histeryzują tak
                    same z siebie. Ja piszę o tym, że partie (i tu przede wszystkim PiS)
                    wykorzystują te osoby jątrząc, rozdrapując, aby tylko ich żałoba była
                    bardziej widowiskowa. Jak napisałam w pierwszym poście - żal mi pani
                    Gosiewskiej, bo przez to CELOWE rozdrapywanie tragedii przez partię
                    której ona ufa, kobieta nie może się otrząsnąć. Ona jest pionkiem w
                    grze politycznej.
            • marzeka1 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 14:04
              "i ŻADNA po kilku tygodniach nie wyglądała i nie zachowywała
              się, jak by świat przestał istnieć. "-

              - no widzisz, jak różne mogą być reakcje. Mi wczoraj pani Merta
              przypomniała moją matkę, która wdową została w wieku 40 lat i długo
              wyglądała podobnie. Moja siostra z kolei po smierci naszej matki
              około roku wracała do równowagi, bardzo to przeżyła, mocniej chyba
              niż ja. Reakcje zależą od ludzi, nie od przynależności partyjnej.
              • isma Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 18:40
                Akurat mechanizm zaloby jest dosc dobrze zbadany i opisany. Zaloba trwa
                zdecydowanie krocej u osob, ktore byly przygotowane na smierc kogos bliskiego
                (starosc, dlugotrwala choroba) niz u osob, ktore smiercia bliskiej osoby zostaly
                zaskoczone (wypadek, powiklanie po banalnym zabiegu operacyjnym, szybko sie
                rozprzestrzeniajace zakazenie).
                Wiec nie mozna porownywac - co do zasady, nie mowie o poszczegolnych przypadkach
                - sytuacji typu "zmarla moja prababcia" z nagla smiercia.
            • iuscogens Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 14:05
              dla mnie paranoją jest to, ze chcesz innym wyznaczać ile mają cierpieć i w jaki
              sposób.
              O osobach w żałobie mówisz, ze odstawiają pokazówkę, trzeba mieć chyba maksimum
              złej woli, żeby z takimi tekstami wyskakiwać. albo po prostu twoje preferencje
              polityczne nie pozwalają Ci spojrzeć na sprawę obiektywnie, skoro powtarzasz, ze
              to te z pisu pokazówkę odstawiają.
              zapewniam Cię, ze ja znam osoby, które wcale się w kilka tygodni nie pozbierały
              i zapewniam Cię, ze nie robiły pokazowi, bo nie miały po co.
              Poza tym dziwi mnie, ze nie zauważasz, ze inaczej się zachowuje człowiek który
              stracil kogoś bliskiego podczas czynności codziennych, a inaczej gdy powraca do
              tej sytuacji, gdy wspomina tę osobę, czy okoliczności śmierci.
              nie każdy wtedy jest wyzutym z emocji terminatorem.
              siostra mojego narzeczonego, dorosła zrównoważona kobieta, ponad rok po śmierci
              ich mamy, gdy rozmawiałyśmy na temat tragicznej opieki medycznej, która do tej
              śmierci się przyczyniła, tez się rozpłakała.
              taką pokazówę odstawiła, ze hej!
            • kali_pso Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 17:08

              Jakby Ci tutaj napisać...jedne kobiety dostają po głowie od swoich
              partnerów, wybaczają im i z nimi zostają. Inne po pierwszym takim
              ekscesie wystawiają panu walizki albo same ewakuują się z domu i z
              takiego związku, bo ich poczucie własnej wartości nie pozwala im
              dłużej na takiego przemocowca patrzeć- mówi Ci to coś?

              Dlatego przestań już osądzać czyjś sposób przeżywania żałoby, bo to
              jest conajmniej niestosowne- ludzie różnie reagują, różne decyzje
              podejmują- nigdy nie spotkałaś się z niezrozumieniem ze strony
              innych? Z komentarzami typu: " Ja to bym na twoim miejscu...."?
              • figrut Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 21:10
                > Jakby Ci tutaj napisać...jedne kobiety dostają po głowie od swoich
                > partnerów, wybaczają im i z nimi zostają. Inne po pierwszym takim
                > ekscesie wystawiają panu walizki albo same ewakuują się z domu i z
                > takiego związku, bo ich poczucie własnej wartości nie pozwala im
                > dłużej na takiego przemocowca patrzeć- mówi Ci to coś?
                A takie jak ja np. robią coś, aby dostać zadośćuczynienie i do tego
                jeszcze powalczą o naprawę związku. Może Cię zaskoczę, ale ja swoją
                walkę wygrałam zamiast poddać się i uciec do mamusi z podwiniętym
                ogonem. O to Ci chodziło ? Myślałam, że mnie skrytykujesz za mój
                poziom dyskusji w tym wątku, a tu zonk, Twoja odpowiedź z tego samego
                pułapu.
        • specjalniedla130xe Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 13:23
          Różnie ludzie reagują, nie generalizowałabym, że wszyscy muszą się pozbierać w miesiąć. Mnie wczoraj zszokował (zdaję się) Melak. Mówił mniej więcej w ten deseń ( ja odebrałam to jako zarzut), że rząd ich zniechęcał do wyjazdu do Moskwy. Zniechęcanie polegało na uprzedzaniu o tym, że będzie to traumatyczne przezycie dla nich. Wyobraźcie sobie co by było gdyby ich nie uprzedzalisad Wogóle wyobrażacie sobie wysłanie rodzin tam, do prosektorium w obcym kraju, żeby rozpoznawali szczątki zmasakrowanych ciał bez przygotowania, choćby uprzedzenia co ich czeka? Nie wiem czy to ja mam, aż tak inny odbiór świata...ale słuchając ich wczoraj czułam się jak świr
          • nangaparbat3 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 14:18
            Nie wiem czy masz aż tak inny odbiór świata, ja wciąż myslę o tamtej wypowiedzi.
            Zaraz po katastrofie rozmawiałam z oficerem śledczym który mówił, że bywał przy
            identyfikacji ofiar wypadków i katastrof, i że sam za nic nie chciałby
            identyfikowac kogoś z własnej rodziny, że to potworna trauma. I teraz tym,
            ktorzy chcieli innym oszczędzic bolesnych doświadczeń, niektórzy mają za złe.
            No i wypowiedź tej pani, ktora chce miec w domu relikwie - porównanie z
            relikwiami ks. Popiełuszki. To już przekroczyło granice szaleństwa.
            • specjalniedla130xe Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 14:49
              Wiesz, cieżko mi krytykować bo po pierwsze nie katoliczka, po drugi antypisowska, a łatwo popłynąć za mocno. Ale przede wszystkim jestem człowiekiem i z jednej strony żal mi ich szalenie, tak po ludzku - wszyscy tracimy bliskich, ale z drugiej strony po wczorajszej konferencji byłam wstrząśnięta. I chyba wolę sobie to co widziałam traumą i bólem. Bo gdybym zaczęła się nad tym zastanawiać, wnioski nie koniecznie byłyby miłe. I dla tych osób i dla mnie.

              • specjalniedla130xe Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 14:50
                zjadłam tłumaczyć
            • kali_pso Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 17:01
              > No i wypowiedź tej pani, ktora chce miec w domu relikwie -
              porównanie z
              > relikwiami ks. Popiełuszki. To już przekroczyło granice szaleństwa.


              Ona nie porównywała ubrania męża do relikwii Popiełuszki.
              Ona mówiła o tym, że skoro ubranie księdza po iluś latach nie
              stanowiło zagrożenia epidemiologicznego to i ubranie jej męża nim
              nie powinno być. Tyle.

              I nie rozumiem tego "przekroczyło granice szaleństwa". Ona
              powiedziała- "to będzie jak relikwia",ja widzę w tym sformułowaniu
              bardzo silny ładunek emocjonalny, miłość i cierpienie. Ale nie ma w
              tym w dla mnie szaleństwa. Współczuję jej bardzo, widać, że ona to
              bardzo przeżywa, widać było jej ból.
              • nangaparbat3 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 20:43
                Przemyślałam, masz rację.
                • nangaparbat3 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 22:08
                  Jeszcze raz przemyślałam i nie do końca się z Tobą zgadzam. Zgodziłabym się bez
                  zastrzeżeń, gdyby pani wypowiadała sie w sytuacji prywatnej. Ale ta sama
                  wypowiedź upubliczniona, w dodatku w sytuacji bardzo "politycznej", zmienia
                  sens, czy może raczej naddaje na sens dosłowny - wyłozony przez Ciebie - ten
                  który ja jej przypisałam.

                  Własciwie problem sprowadza się do takiego pytania: o ile każdy ma prawo
                  obchodzenia żałoby po swojemu, czy nie ogranicza tego prawa czynienie z
                  prywatnej żałoby sprawy publicznej?
                  • kali_pso Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 22:37
                    > Jeszcze raz przemyślałam i nie do końca się z Tobą zgadzam

                    smile


                    Ale to jest JEJ żałoba, JEJ cierpienie, JEJ ból i JEJ sposób na
                    choćby minimalne ulżenie sobie - posiadanie skrawka tej odzieży. To,
                    że coś będzie "jak relikwia" nie oznacza, że będzie klękać i modlić
                    się do tego. To coś będzie miało tak ważne dla niej znaczenie, jak
                    relikwia właśnie.

                    Ja jej daję po prostu prawo do osobistego wymiaru tej żałoby, nawet
                    w tej wybitnie politycznej sytuacji. Uważam, że byłoby z naszej
                    strony czymś niedobrym rozgraniczanie tego- czy ona jest mniej
                    wiarygodna w osobistej żałobie poprzez to wyjście do kamer? Dla mnie
                    nie, bo widziałam i słuchałam tej kobiety.... Moim zdaniem to
                    wyjście do kamer wczoraj to nie jest upublicznianie prywatnej żałoby-
                    bo ta żałoba jest publiczna od 10 kwietnia...To jest raczej jakaś
                    wiara w to, że może kolejna informacja pomoże się z tym wszystkim
                    pogodzić..i biada Macierewiczowi, kiedy za jakis czas przyjdzie mu
                    się rozliczyć przed tymi ludzmi z efektów działania swojej komisjiwinkp
                    Ale to już chyba temat na inną dyskusję.
                    • nangaparbat3 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 23:19
                      Niestety przez upublicznienie to co sie mówi nabiera wymiaru publicznego. A jeśli się coś wypowiada w sejmie, wobec zespołu posłów z jednej partii, nabiera wymiaru politycznego.
                      Piszę z pewnym trudem, bo całkowicie wierzę w szczerosc uczuc tej pani, tego co mówiła. Ale jej wypowiedź wpisała się w polityczny kontekst "poległych" i "męczenników" (to słowo padło wcześniej z ust polityków). Wahałam się, czy pisac w ogóle (zwłaszcza pani jako taka zrobiła na mnie jak najlepsze wrażenie i mam wobec niej najprawdziwszy dysonans poznawczy), jednak skoro zdecydowała się mówic publicznie, dała prawo do mówienia o niej. Moim zdaniem prawdziwi przyjaciele powinni ją przed tym raczej chronic - w wielkich emocjach odsłaniamy często bardziej niżbyśmy chcieli.
                      • kali_pso Re: Żony zmarłych posłów 25.07.10, 16:25
                        Wahałam się, czy pisac w
                        > ogóle (zwłaszcza pani jako taka zrobiła na mnie jak najlepsze
                        wrażenie i mam w
                        > obec niej najprawdziwszy dysonans poznawczy), jednak skoro
                        zdecydowała się mówi
                        > c publicznie, dała prawo do mówienia o niej.


                        Prawo do mówienia oczywiście dała i sądzę, że liczyła się z tym-
                        prawo do mówienia, ale czy do oceniania jej żałoby jako
                        nieprawdziwej?
                        • nangaparbat3 Re: Żony zmarłych posłów 26.07.10, 00:34
                          > Prawo do mówienia oczywiście dała i sądzę, że liczyła się z tym-
                          > prawo do mówienia, ale czy do oceniania jej żałoby jako
                          > nieprawdziwej?
                          >

                          Chodzi Ci o dyskusję z Figrut? Ale ona nie ocenia tej żałoby jako nieprawdziwej,
                          uważa ją raczej za nienaturalną, sztucznie podsycaną przez PiS. Myślę, że ma rację.
        • marzeka1 Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 13:38
          " Wczoraj w
          tv pokazywali jakąś wdowę po tragicznie zmarłym i"- ta wdowa, ktora
          cię tak rozśmieszyła i wzburzyła, to pani zmarłych wiceministrze
          kultury z PO i to ona przede wszystkim wstąpiła z zarzutem, że
          Palikot naśmiewa się z ich zmarłych i tragedii. Ta pani nie była z
          PISu.
          • figrut Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 13:45
            Nie Marzeka, ta pani była wdową po kimś z PiS-u. Nie wiem czy była to
            tv trwam czy coś w tym stylu (blokowa kablówka, u mnie takiej nie ma i
            często tam muzyka w stylu grzeczniejszego disco polo leci). Program
            puszczali między godziną 17:00 a 17:30.
          • specjalniedla130xe Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 13:45
            Dla ścisłości Merta był wiceministrem w rządzie Tuska, Kaczyńskiego i Marcinkiewicza. Powołany został zdaję się przez tego ostatniego. Dobry urzędnik na dobrym miejscu.
    • bez_seller Nic dziwnego. 24.07.10, 13:28
      Najgorsza jest mysl, kiedy juz przejdzie pierwszy szok, ze bliska
      osoba zginela w "taki glupi sposob". Wtedy szuka sie przyczyn
      bardziej godnych, niezwyklych, tajemniczych.
      • iuscogens Re: Nic dziwnego. 24.07.10, 14:21
        bez_seller napisała:

        > Najgorsza jest mysl, kiedy juz przejdzie pierwszy szok, ze bliska
        > osoba zginela w "taki glupi sposob". Wtedy szuka sie przyczyn
        > bardziej godnych, niezwyklych, tajemniczych.

        no właśnie, ale jak się pryzmat żon z pisu, które robią pokazówe to się tego nie
        widzi.
        Ani tego, ze nawet miesiące po takiej sytuacji nie jest łatwo niektórym
        zachować spokój jak się mówi o zmarłym dziecku czy mężu.
        • iuscogens Re: Nic dziwnego. 24.07.10, 14:56
          no właśnie, ale jak się patrzy przez pryzmat żon z pisu, które robią pokazówe to
          się tego ni
          > e
          > widzi.
          > Ani tego, ze nawet miesiące po takiej sytuacji nie jest łatwo niektórym
          > zachować spokój jak się mówi o zmarłym dziecku czy mężu.

          tak miało byc.
          >
    • kali_pso Re: Żony zmarłych posłów 24.07.10, 17:25

      U Gosiewskiej ten żal i ból po stracie męża poszła w kierunku
      wyjątkowej agresji i szukania winy w każdym z drugiej strony
      barykady, interpretowania po swojemu każdego ich słowa, tonu głosu,
      ruchu warg, uśmiechu...żal kobiety, bo to ją spali wewnętrznie i
      spokoju to ona szybko nie uzyska...
      • annvangier Re: Żony zmarłych posłów 25.07.10, 10:52
        hmm jaki czlowiek taka załoba,
        Jak ktos nie był nigdy pełen żalu jadu i nienawisci to w wypadku moze widziec
        niedopatrzenia ludzi ,ale nie ich zlosliwe działanie, ja pamiętam że cierpiąca
        Pani Gosiewska , była jedną z przeciwniczek nadania Warszawskiej szkole im.
        Jacka Kuronia, bo ten miał niejasną przeszłość w jej mniemaniu
        Jak jakaś osoba w ten sposób postrzega świat i innych ludzi i dzieli ich jedynie
        na "swoich i wrogów", to w obliczu takiej tragedii nie jest w stanie zachowywać
        się jak inne podane Panie ktore cierpią , ale nie nienawidzą. Szczerze jej
        współczuje bo takiej osobie na prawde trudno będzie kiedykolwiek osiągnąć spokój.
        • syriana Re: Żony zmarłych posłów 25.07.10, 11:58
          > hmm jaki czlowiek taka załoba,

          oczywiście, że tak
          takie emocje muszą trafić na podatny grunt
          tylko ktoś wcześniej głęboko nieufny do władzy, do jej konkretnych przedstawicieli, mający jak najgorsze zdanie o ruskich może wysnuwać teorie o ukrytych znaczeniach w uścisku Tuska & Putina i robić argument z ruskiej trumny

          co do pani Merty to było mi bardzo żal jak widziałam ją w telewizorze, co nie zmienia faktu, że czuję się mocno nieswojo zawsze ilekroć jestem stawiana w roli odbiorcy cudzych intymności
          i tak, uważam, że powinna się ogarnąć trochę wizualnie przed tym występem
          jak za jakiś czas wróci do tego nagrania może czuć się dodatkowo upokorzona że w takim stanie pokazała się publicznie
          przykre, że w jej otoczeniu nie znalazła się żadna kobieta, która mogłaby jej pomóc na tym polu

          • loganmylove Re: Żony zmarłych posłów 25.07.10, 12:14
            Na mnie wrażenie zrobiła pani Komorowska wdowa po wiceministrze MON które
            wystapiła w Faktach po faktach. Spokojna, zrównoważona kobieta z klasą która
            mimo ze również straciła męża w Smoleńsku nie snuje teorii spiskowych i nie
            uważa, że to była zbrodnia. Przejechała sie nieźle po Macierewiczu i jego
            zespole ale zrobiła to na wysokim poziomie.
          • mdro Re: Żony zmarłych posłów 25.07.10, 21:03
            > i tak, uważam, że powinna się ogarnąć trochę wizualnie przed tym
            > występem jak za jakiś czas wróci do tego nagrania może czuć się
            > dodatkowo upokorzona że w takim stanie pokazała się publicznie

            Magda tak wygląda po prostu i nie sądzę, by się akurat tym
            kiedykolwiek przejęła. A poza tym ma, niestety, skłonność do
            fanatyzmu. Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie "najgorsi są
            neofici".
    • laminja Re: Żony zmarłych posłów 25.07.10, 21:24
      jakimś dziwnym trafem atmosferę nieufności podsycają tylko wdowy po posłach PiS.
      Na dodatek zawiesiły je na czas kampanii wyborczej, żeby teraz nagle się
      obudzić. To niesmaczne. Marta Kaczyńska się szybko otrząsnęła, w trakcie
      kampanii udzieliła wielu wywiadów, wzięła udział w kilku sesja zdjęciowych do
      kolorowych magazynów (z pełną stylizacją, makijażem, pokazując przy tym swoją
      rodzinę). Pani Gosiewska dała się wciągnąć w spiskową teorię dziejów i działa
      tak jak stratedzy PiS chcą - robi dym. Pierwsza żona zaistniała w mediach
      (sprawa o alimenty), więc druga też musi...
      • iuscogens Re: Żony zmarłych posłów 26.07.10, 00:07
        dla mnie dość żenujące sa te wszystkie posty, w ktorych panie prześcigają sie
        moralizatorskich ocenach, jakie to te piswskie zony sa nieeleganckie,
        niesmaczne, fanatyczne i w ogóle oszołomy i wyznacza się im czas na żałobę,
        wyszukuje dyskredytujące artykuły.

        wy na pracę w tvnie liczycie czy chcecie się dowartościować? bo logicznej
        przyczyny, by tak jechać po osobach, które przeżyły niedawno tragedie nie widzę.
        • czarny_winobluszcz Re: Żony zmarłych posłów 26.07.10, 13:07
          iuscogens napisał:
          dla mnie dość żenujące sa te wszystkie posty, w ktorych panie prześcigają sie
          moralizatorskich ocenach, jakie to te piswskie zony sa nieeleganckie,
          niesmaczne, fanatyczne i w ogóle oszołomy i wyznacza się im czas na żałobę,
          wyszukuje dyskredytujące artykuły.

          A nie jest dla Ciebie żenujące zachowanie tych "pisowskich żon" zwłaszcza w
          zestawieniu z takimi wypowiedziami:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8177016,_Macierewicz_nie_ma_mandatu_do_mowienia_w_moim_imieniu_.html
          Moim zdaniem jeśli ktoś pcha się do polityki, uderza w ton
          martyrologiczno-zbrodniczy to musi się liczyć z tym, że będzie to oceniane przez
          społeczeństwo, a to, że takie dyskredytujące artykuły w ogóle powstały nie jest
          bynajmniej winą "prześcigających się w
          moralizatorskich ocenach" pań wink

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka