Dodaj do ulubionych

Aż dreszcz przechodzi.

31.07.10, 09:07

Widziałyscie zwiastun Miasta Ruin?
Obserwuj wątek
    • sueellen Jeszcze raz link 31.07.10, 09:07
      jeszcze raz link
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8194351,To_oni_zburzyli_Warszawe___jak_powstalo__Miasto_ruin_.html
      • loganmylove Re: Jeszcze raz link 31.07.10, 18:53
        Mój brat oglądał na pokazie prasowym i mówił,że robi niesamowite wrażenie i że
        koniecznie trzeba zobaczyć.
    • echtom Re: Aż dreszcz przechodzi. 01.08.10, 18:15
      Regularnie oglądam zdjęcia z Gdańska w 1945 roku w Złotej Bramie, więc z widokiem ruin jestem, jak by to powiedzieć, oswojona. Btw. dziwi mnie, że nie ma dziś na forum wątku n/t powstania.
      • sueellen Re: Aż dreszcz przechodzi. 01.08.10, 18:22
        Btw. dziwi mnie, że nie ma dziś
        > na forum wątku n/t powstania.

        Bo powstanie wybuchło 65 lat temu i nikt z piszacych na forum go nie przezył, a
        rocznic w żaden sposób nie wpływa na nasze życie. Forum emama to nie jest
        podrecznik historii.
        • gazeta_mi_placi Re: Aż dreszcz przechodzi. 01.08.10, 18:33
          Oj tak,gdyby dzidziusiowi rok temu wyrżnął się pierwszy ząbek to inna sprawa..
        • angazetka Re: Aż dreszcz przechodzi. 02.08.10, 11:36
          W zeszłym roku była rocznicowa jatka na forum, więc nie masz racji.
          PS. 66 lat temu.
    • gazeta_mi_placi Re: Aż dreszcz przechodzi. 01.08.10, 18:32
      A pamiętacie jak się nazywa ten zespół punkowy zagraniczny śpiewający o
      powstaniu warszawskim?
      • aggy80 Re: Aż dreszcz przechodzi. 01.08.10, 18:43
        sabaton
        • gazeta_mi_placi Re: Aż dreszcz przechodzi. 01.08.10, 20:45
          Dzięki.
          • bi_scotti Re: Aż dreszcz przechodzi. 01.08.10, 22:18
            To niech to bedzie ten watek o Powstaniu ....
            Owszem, zadna z nas nie przezyla ale czesci z nas rodzice lub
            dziadkowie brali udzial, czynny udzial w Powstaniu i zapewne chocby
            przez szacunek dla naszych najblizszych nalezt TE AKURAT ROCZNICE
            zauwazyc.
            Dla mnie 1 sierpnia jest ZAWSZE specjalna data; pamietam pierwsze
            wyjscia z rodzicami na Wojskowe Powazki, na ktorych wtedy malo kto
            byl, bo to byly czasy, w ktorych Powstanie Warszawskie to bylo "be"
            dla wladz. Mama szla do swoich kumpli z Zywiciela, tata do swoich z
            Parasola, potem byla wspolna popijawa "Pod trupkiem" (czy ta knajpa
            jeszcze istnieje?) i wspominanie kolegow, ktorzy "wolnej" (???)
            Polski nie dozyli albo wyjechali, albo gdzies sie w Warszawy
            wyniesli ... To dawne czasy, z kazdym rokiem przybywalo ludzi na
            Powazkach choc ubywalo tych, ktorzy w Powstaniu uczestniczyli.
            Podobnie zreszta gdy jezdzilam z tata i Jego kolegami zrzucac z tata
            kwiaty do Wisly w lutym ku pamieci akcji na Kutchere ... Czy ktos to
            jeszcze robi?
            I gdy przyszedl czas, ze
            ... Alejami z parada bedziem szli defilada w wolna Polske, co wstala
            z naszej krwi ...
            to juz bylo (jest) Ich tak niewielu do tej defilady sad
            Czesc pamieci poleglym. Oby ostanie lata zyjacych uplywaly w
            szacunku i poczuciu, ze Ich ofiara jest doceniana.
            • beata3211 Re: Aż dreszcz przechodzi. 02.08.10, 09:07
              CZEŚĆ POLEGŁYM!
              I chciałabym aby wreszcie obchody rocznicy Powstania Warszawskiego
              były apolityczne. Bo niestety znów niektóży zapomnieli że to nie
              wiec wyborczy a oddanie hołdu poległym.
            • angazetka Re: Aż dreszcz przechodzi. 02.08.10, 11:42
              > Dla mnie 1 sierpnia jest ZAWSZE specjalna data

              Dla mnie też, mimo że nie jestem z Warszawy.
              I dlatego od paru lat nie chodzę na Powązki w godzinę "W". Buczenie
              na jednych, a oklaskiwanie drugich nie licuje dla mnie z powagą tego
              miejsca. Jest mi cholernie smutno, że tak się zadeptuje coś, co
              jest - pojadę patosem - święte. Wolę pójść trochę później czy trochę
              wcześniej i przeżyć to po swojemu.
              • echtom Re: Aż dreszcz przechodzi. 02.08.10, 11:47
                > Buczenie na jednych, a oklaskiwanie drugich nie licuje dla mnie z
                powagą tego miejsca

                Ech, a kiedy byłam w Warszawie 1 sierpnia 1985 roku i pojechałam z
                miejscową rodziną na Powązki, taka była zgoda w narodzie...
      • truscaveczka Re: Aż dreszcz przechodzi. 02.08.10, 09:15
        Gazeta, wstydź się, punkowy? Taż to power metal smile
        • gazeta_mi_placi Re: Aż dreszcz przechodzi. 02.08.10, 11:05
          Nie wiem,ale mi się podoba.
          Ech,a ten fragment gdzie mały dzieciak,może 8-letni rzuca granatem sad
          Prawie się popłakałam sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka