Dodaj do ulubionych

jestem sadystką!!??

03.08.10, 23:18
no właśnie do takich wniosków doprowadziła mnie moja rodzina, tzn nikt bezpośrednio nie nazwał mnie sadystką ale co gorsza... przez nich ta myśl sama zjawiła się w mojej głowie, zaczęłam się poważnie zastanawiać i nawet się przeraziłam chwilowo...

prosiłabym tylko o zapoznanie się z opisaną przeze mnie sytuacją i o odpowiedź na pytanie: czy ze mną coś jest nie tak?
o co poszło:

syn mój (2 lata i 8 miesięcy na karku) został ostatnio na 6 dni u dziadków z powodu mojego wyjazdu pracowniczo-wakacyjnego; ponieważ było to pierwsze takie długie pozostawienie brzdąca bez mamy i ponieważ widziałam że smuci go perspektywa "wyjazdu mamy do pracy" poprosiłam rodziców aby byli bardziej wyrozumiali, pobłażliwi i cierpliwi w stosunku do niego,
wszystko ok, wróciłam i podziękowałam rodzicom za pomoc
w tydzień po moim powrocie taka oto sytuacja na działce u dziadków: synek wpada w lekką nerwówkę i zaczyna rozpaczliwie płakać domagając się "soczku w butelce", tłumaczę mu spokojnie że soczek to tylko z kubeczka a z butli ewentualnie tylko woda (próchnica butelkowa od roku przestrzegamy zasady - z butli tylko mineralka), on dalej płacze, tłumaczę więc kilkakrotnie jeszcze, poddaję się w końcu i postanawiam poczekać aż się uspokoi,
bratowa tłumaczy, że pod moją nieobecność dawała mu soczku w butli bo nie wiedziała że nie można, ok, nie mam pretensji, pragnę tylko wrócić do starych zasad
a wśród rodziny wielki raban, moja mama oburzona do żywego męczeniem psychicznym dziecka rzuca jakieś uwagi pod moim adresem (prawie za moimi plecami ale tuż pod nosem mojego syna), ojciec przytakuje, syn głupieje i wpada w jeszcze większą nerwówkę, ja też się zaczynam denerwować, bratowa do mnie z tekstami: pozwól mu tylko raz, on jest jeszcze malutki (i jak tu do cholery tłumaczyć że właśnie nie mogę raz pozwolić??), mama nagle wychodzi obrażona do domu (choć mieliśmy na działce siedzieć do wieczora), ojciec mówi o mnie do mojego syna :"to się nazywa zajob", wk....iam się kompletnie i gratuluję mu że obraża mnie przed moim dzieckiem, on odpowiada... "durna jesteś", w końcu gdy kwas osiąga zenit, on też wychodzi do domu
po 15 minutach od ich wyjścia mały sie w końcu uspokoił, napił się soczku z kubeczka, niestety co się naoglądał i wchłonął to jego, było mega nerwowo
z rodzicami to teraz jest po prostu masakra, wyłażą ze mnie wszelkie odkładane pretensje i gniotę je w sobie, ponieważ nastał etap obrazy z ich strony (ale to chyba lepiej), prawde mówiąc nie przypominam sobie abym kiedyś miała tak silna jak teraz potrzebę zerwania jakiejś rodzicielskiej zależności z nimi, chcę spokoju ale nie wiem też jak się zachować w stosunku do nich, czuje się urażona i mam dość inwigilacji, obrażania mnie, krytykowania, podważania moich słów i wiecznego traktowania jak dziecko
tylko tak sobię też czasem myślę czy może to ja jestem jakąś sadystką i nie dałam dziecku soczku bo chciałam zobaczyć jak się męczy płacząc...
ech, szkoda gadać

dzięki za dotrwanie do końca tych wypocin
Obserwuj wątek
    • miaowi Re: jestem sadystką!!?? 03.08.10, 23:24
      Ja miewam podobnie. Nie cały czas, ale chwilami. wiadomo, jak
      zostawiamy dziecko z dziadkami, to oni wprowadzają swoje zasady.
      Dziękuję moim rodzicom za to, że czasami są w stanie zająć się młodą,
      ale wdzięczność czy też mój dług wdzięczności nie upoważnia ich do
      takich zachowań. Na koniec oczywiście ja się czuję jak sucz, bo oni się
      tu moim dzieckiem opiekują, a ja potem nie daję sobie włazić na głowę.
    • szyszunia11 Re: jestem sadystką!!?? 03.08.10, 23:28
      masz trudną relację z rodzicami, mnóstwo żalu do nich, domyślam się że jeszcze z
      dzieciństwa. Soczek to tylko zapalnik, tym soczkiem sobie w ogóle nie zaprzątaj
      głowy ale warto "przerobić" jakoś sprawę rodziców. Co do meritum, to tata
      powinien Cie przeprosić za epitety, wtedy będziesz mogła spokojnie im wyjaśnić
      jak ważna dla Ciebie jest konsekwencja w wychowaniu oraz Twój autorytet jako matki.
    • joana.com Re: jestem sadystką!!?? 03.08.10, 23:29
      Kurcze jakoś dotrwałam, ale następnym razem rób jakieś akapity bo się zlewa w jedną całośc.

      Moje podstawowe pytanie: ale o co Tobie chodzi z tym soczkiem w butelce???
      Jak wypije z butelki to dostanie próchnicy a jak z kubeczka to już nie?
      Moja mała jest w tym wieku, daję jej pic z czego chce, byleby piła.
      Naprawdę nie wiem.

      "Powiem" Ci szczerze, że nie dziwię się Twoim rodzicom, dla mnie to bez sensu, takie zasady dla zasady.
      Ale to oczywiście nie moja broszka.


      Co to jest, gdy iluzjonista wyciąga z kapelusza to, co chciał? Sztuczka. A kiedy kobieta wyciąga ze swej torebki to, czego właśnie potrzebuje? Cud.
      • anyx27 Re: jestem sadystką!!?? 03.08.10, 23:34
        Prawie 3-letnie dziecko pijące z butelki to katastrofa. Pod wieloma względami.
        Trzylatek to nie niemowlę, to już praktycznie przedszkolak smile Nie przejmuj się
        rodzicami, najważniejsze jest dziecko i jego dobro.
        • szyszunia11 Re: jestem sadystką!!?? 03.08.10, 23:39
          anyx27 napisała:

          Nie przejmuj się
          > rodzicami, najważniejsze jest dziecko i jego dobro.

          ja myślę, że rodzice i ich dobro sa równie ważne jak dziecko i jego
          "odbutelkowanie"wink i o ile to możliwe - dążyłabym do wytłumaczenia im i
          uzasadnienia swojej postawy, a nie na zasadzie "bo tak".
    • lolinka2 Re: jestem sadystką!!?? 03.08.10, 23:35
      korzystając z cudzej pomocy, stajesz się czyimś niewolnikiem

      chcesz mieć spokój - bądź niezależna.
      Za takie teksty to ja bym z działki poszła. A rodzice by usłyszeli
      dość głośno i dobitnie co o nich myślę. I to ja bym się obraziła.
      Bo czy zasady durne czy mądre (to temat na inny wątek) to moje zasady
      i moje dziecko.
    • narsen Re: jestem sadystką!!?? 03.08.10, 23:43
      A ja myślę, że robisz problem z niczego. Sadyzmu sobie nie przypisuj. Markiz by
      się obraził.
      • bi_scotti Re: jestem sadystką!!?? 03.08.10, 23:59
        Przestrzen czasowa i kilometrowa najczesciej poprawia stosunki
        miedzy doroslymi dziecmi i rodzicami. Wiec w jakims
        sensie "skorzystaj" z tego, ze rodzice sie poobrazali. Daj Im
        ochlonac, zatesknic za Toba (wnukiem). Sama tez daj sobie czas zeby
        nabrac perspektywy. Oni zapewne chca jak najlepiej choc wyraznie nie
        uzywaja najlepszych metod do osiagniecia tego zboznego celu. Dlatego
        warto wziac na wstrzymanie i na chwile zastopac kontakty poze
        ewentualnym kurtuazyjnym telefonem raz na tydzien-dwa celem
        upewnienia sie, ze zyja, sa zdrowi i nikt Ich nie okradl wink
        I lekcja na przyszlosc - lepiej zaplacic obcej osobie, bo wtedy nie
        ma sie dlugu wdziecznosci, stawia sie wlasne wymagania i nie ma
        bezsensownych dyskusji. Rodzice (jesli ma sie do ich metod
        umiarkowane zaufanie) fajni sa na babysitting przy wyjsciu na 3
        godziny do kina albo na spacer z ukochanym ale juz na dluzsze
        nieobecnosci taki uklad wyraznie nie dziala.
        Sadystka moze i jestes ale akurat nie w tej sprawie wink
    • dorianne.gray Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 00:12
      Dziwię się, że to oni się obrazili, a nie Ty.
      A teraz zastanów się: gdyby takie miłe słowa skierował do Ciebie nie ojciec, a
      chociażby teść, to jak byś zareagowała?...
    • czar_bajry Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 00:57
      ech, szkoda gadać

      Faktycznie szkoda gadaćsmile
      Dziecko prawie trzyletnie już dawno nie powinno pić nic z butelki i nie było by
      problemu.
      A tak robisz mu wodę z mózgu i tyle.
      Oczywiście nie pochwalam niewybrednych komentarzy rodziny przy maluchu.
      Pamiętaj tylko że sama dałaś im zielone światło.
      • saraanna Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 01:18
        Ciekawe, czy jestes zadowolona z tej calej sytuacji.Zamiast fajnie
        spedzonego czasu,drace sie dziecko i poklocona rodzina.Ja
        rozumiem,ze nalezy byc konsekwentnym w wychowywaniu dziecka,ale
        dziecko to tez czlowiek a nie maszyna,a madra matka wie kiedy
        odpuscic.Moim zdaniem dalas pokazowke,kto tu rzadzi, a nie
        pomyslalac w tym wszystkim o dziecku.Zgadzam sie z czar-bajry,ze
        dziecko trzyletnie pijace z butelki to jakis kosmos.
        • jowita771 Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 06:49
          Zdecyduj się, bo sama sobie przeczysz. Dziewczyna chce oduczyć dziecko pić z
          butelki i stąd konsekwencja. Albo będzie konsekwentna i nie będzie odpuszczać,
          albo będzie "kosmos".
          • czar_bajry Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 10:33
            jowita771 napisał:

            > Zdecyduj się, bo sama sobie przeczysz. Dziewczyna chce oduczyć dziecko pić z
            > butelki i stąd konsekwencja. Albo będzie konsekwentna i nie będzie odpuszczać,
            > albo będzie "kosmos".

            Nie ona nie chce oduczyć dziecka picia z butelki ona zrobiła podział że z
            butelki pije wodę a soczku już nie. Jak dla mnie kompletnie bez sensu- raz ze
            trzylatek + butelka to właśnie kosmos a dwa jeśli już robi mu wodę z mózgu to
            wystarczy na noc nie dawać soku tylko wodę, już po myciu zębów a w dzień
            bez różnicy co pije.
            I tak uważam że autorka na siłę chciała pokazać ja tu rządzę - dziecko
            moje
            . Jak już któraś z dziewczyn napisała mądry rodzić wie kiedy można
            ustąpić. Tylko osoby niepewne forsują swoje zdanie za wszelką cenę.
    • jowita771 Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 06:32
      Przede wszystkim nie dyskutuj z nimi na ten temat, zakomunikuj swoje zdanie i
      nie pozwól na ich komentarze. Żadnego tłumaczenia, dlaczego tak, a nie inaczej.
      Masz prawo ustalać takie zasady, a oni mają prawo milczeć tongue_out
    • ykke Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 07:06
      Jesli chodziłoby o inną sytuację, to dziadkowie powinni uszanowac
      twoje zasady, ale tu chodzi o jakiś absurd i nie dziwię sie
      rodzicom, że tak zareagowali. Jesli dziecko ma byc oduczone picia z
      butelki, ma byc zakaz butelki i koniec. Nie tak, że woda w butli ok,
      a sok juz nie. Co do próchnicy butelkowej to się pogubiłaś, bo
      pojecie dotyczy picia mleka, i soków w nocy (zazwyczaj z butelki),
      kiedy ślina wydzielana jest w małej ilości, pokarm zalega na zebach,
      kwaśne środowisko i dalej wiadomo. W twojej sytuacji nie miałoby
      znaczenia z czego dziecko wypiło sok. No, chyba, że wciągamy w to
      jeszcze wady zgryzu.
    • malila Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 08:04
      Odpowiedź na pytanie, które zadałaś: nie, nie jesteś sadystką,
      wszystko jest z Tobą w porządku.
      Co nie znaczy, że Twoje zachowanie było najlepszym z możliwych. Bo
      być może nie było. Ja tego nie wiem. Nie wiem, czy dla Twojego
      dziecka będzie korzystniejsze to, co zrobiłaś, czy też
      korzystniejsze byłoby, gdybyś chwilowo odpuściła. Co nie zmienia
      mojej opinii, że wszystko z Tobą w porządku.
      Z rodzicami IMO trochę gorzej. Obraźliwe uwagi skierowane w Twoją
      stronę, a czynione przy Twoim dziecku, uderzały przede wszystkim w
      dziecko. Trudno w tej sytuacji mówić o tym, iż najważniejsze było
      dla nich dobro dziecka. Oni mogli się czuć osobiście dotknięci tym,
      że nie pozwalasz synkowi na picie z butelki, mogli poczuć się
      skrytykowani za dawanie tej butelki. Jaka by ich motywacja nie była.
      oni nie tyle bronili dziecka, co atakowali Ciebie nie zwracając
      uwagi na to, że od ich strzałów bardziej obrywa dziecko. Młode
      zupełnie inaczej przeżyłoby tę sytuację, gdyby w jego obecności nie
      toczyła się walka między ważnymi dla niego osobami, a jeszcze
      inaczej, gdyby te osoby się i jego wspierały.
      Gdybym była na Twoim miejscu, podejrzewam, że znacznie
      ograniczyłabym relacje z ludźmi, którzy mnie tak potraktowali,
      wyjaśniając powody ochłodzenia.
      I jeszcze jedno: przyjmując od kogoś przysługę NIE stajesz się jego
      niewolnikiem. Gdyby tak było wszyscy musielibyśmy chodzić na co
      najmniej jednym sznurku. A większość chodziłaby na swoich sznurkach
      nawzajem. Wyobrażasz sobie dwa biegnące pieski, z których każdy
      trzyma w zębach smycz tego drugiego?
      Przyjmując przysługę po prostu się ją z wdzięcznością przyjmuje.
      Winnym jest się jedynie tego, że w razie potrzeby oddaje się komuś
      przysługę w miarę możliwości i bez naruszania czyjejkolwiek
      godności.
    • mona_mayfair Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 08:15
      ee tam, ja tez kiedys uslyszalam, ze jestem sadystka( nie doslownie, ale sens
      ten sam) bo moje dziecko nigdy z butli nie pilo. Z piersi przeskoczyl na chwile
      na niekapek, a potem zwykly kubek, co sie bardzo nie podobalo mojemu tesciowi,
      bo jego zdaniem 1,5 roczne dziecko powinno pic z butelki i jesc miksowane papki.
      • joana.com Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 08:59
        o matko sorry, myślałam że chodzi o picie soczku z butelki oryginalnej tzn
        opakowania soczku...
        zwracam honor, ale to dlatego, że moje dzieciorki nigdy nie używały butelki bo
        nie chciały i nawet mi do głowy nie przyszło że chodzi o butlę ze smokiem.

        w tej sytuacji to jasne że masz rację
        • karolinkaa3a Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 09:51
          Nie,nie jesteś sadystką.Jeśli będziesz odpuszczać dziecku ze względu na fochy
          dziadków,wkrótce nauczy się to wykorzystywać i będziesz miała jazdę dopiero.Przy
          każdym z nimi spotkaniu mały będzie próbował coś na tobie wymusić,bo będzie
          wiedział,że oni staną po jego stronie a ty żeby był spokój ustąpisz.A jeśli
          chcesz oduczyć picia z butelki to po prostu ją wyrzuć.On jest już na tyle
          duży,że powinien pić z kubka wszystko nawet mleko i nawet wodę w nocy
    • czajek76 Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 10:21
      Nie ma co robic z igly widel. Tak jest na calym swiecie - u dziadkow sa inne
      (luzniejsze) standardy i nic na to nie poradzisz. Moja zonka tez sie frustruje
      kiedy rodzice/tesciowie w ciagu tygodnia wakacji niwecza nasze wielomiesieczne
      wysilki wychowawcze ale wspolnie stwierdzilismy ze pozytek z posiadania
      szczesliwej i zgodnej rodziny jest wartoscia nadrzedna. Zreszta wrocicie do domu
      i bedziesz mogla zabrac butelke.
      Co do prochnicy butelkowej, to faktycznie chyba przesadzasz, nie chodzi o fakt
      picia z butelki tylko o picie nocne, ale to juz ktos skomentowal.
      A tak btw, jeslil mlody myje zeby regularnie to nie powinnas miec problemow smile
    • anorektycznazdzira Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 10:30
      Nie widzę niczego szczególnego w Twoim zachowaniu, przynajmniej
      opierając się na Twojej relacji wink Czasem trzeba dziecku czegoś
      stanowczo odmówić, mimo łez, co zawsze jest trudne, dla matki chyba
      najtrudniejsze. Nie widzę sadyzmu, wszak nie cisnęłaś tym soczkiem za
      płot oświadczając, że skoro nie chce, to w ogóle pić dziś nie będzie?
      Co mi przychodzi do głowy, to może byłaś np zbyt nerwowa i to
      uderzyło rodzinę i rozstroiło dziecko? Tylko hipoteza i nadal nie
      jest to sadyzm.

      Rodzina nie może sterować procesem wychowawczym TWOJEGO syna, to
      oczywiste.

      Co do wyjazdu, to mamy na koncie bardzo podobny (wiek, długość,
      powody) i zajęło mi potem około tygodnia doprowadzenie dziecka do
      pełnego relaxu. Wzięłam wtedy trochę wolnego (t.j. 1 dzien plus
      urywanie się z pracy na półdniówki- mogę tak ustawić urlop).
    • lacitadelle Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 10:50
      Sadystką nie jesteś, ale w tej sytuacji moim zdaniem mogłaś odpuścić, a reakcja
      Twoich rodziców była karygodna.

      Dobra rada: zasady przy dziecku powinny być jasne i proste, jak chcesz oduczyć
      picia z butelki, to wywal butelki. Nie będzie problemów ani z rozumieniem zasad
      przez dziecko, ani przez rodzinę.
    • siza24 Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 13:19
      wiem że dawno już pora odstawić butlę, mały traktuje ją emocjonalnie i czaimy się jak żaba do jeża z definitywnym zerwaniem z nałogiem, ale wiem, że już wkrótce będzie dobry moment (z nocnikiem też było podobnie)
      co do próchnicy butelkowej to poważnie się wystraszyliśmy na wieść o niej i aby nie było właśnie nieporozumień postanowiliśmy drastycznie zmniejszyć jej użycie podając w niej tylko wodę
      dbamy o ząbki i od roku próchnica nie rozwija się dalej, myślę więc że to była słuszna decyzja tym bardziej że synek jakoś nie miał problemów z przestawieniem się z soczków i herbatek na wodę

      tak jak kilka osób wypowiadających się w odpowiedzi na mój post jestem zdania że pewne zasady powinny być niezachwialne i to nie w trosce o autorytet rodzica ale o naukę konsekwencji i poczucie bezpieczeństwa dziecka

      chyba nie jestem surowa matką smile w całej rodzinie panuje zreszta przekonanie że mam wyjątkowy luz na wszystko i niczym sie nie przejmuję, co oczywiście nie jest zgodne z prawdą, po prostu staram się nie stresować swoich dzieci

      pewne zasady mają byc stałe (mycie zębów, z butli tylko woda, siku nie w majty - choć jak się zdarzy nie ma nerwówki oraz szereg zasad dotyczących bezpieczeństwa - ogień, woda, prąd, ulica itp.)

      no ale przecież nie o to chodziło, tylko o to czy ja nie jestem jakąś nawiedzoną psycholką smile
      myślę chyba że nie

      tylko z tymi rodzicami stał się jakiś taki error męczący

      w każdym razie dziękuję za odpowiedzi
    • kamelia04.08.2007 Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 15:32
      jezeli to od tego soku w butelce jestes sadystka, to starzy przegieli. Z drugiej
      strony moja ma 19 m-cy i juz od ponad pół roku pije z kubka. Zreszta butelke ze
      smoczkiem pociagała do roku raz w tygodniu jak miałam wychodne.

      Twoi starzy sa chamscy, bo cie obrazają, w dodatku nie maja racji, robia wode z
      mózgu dziecku i przede wszystkim wtracaja sie i pouczają. Dopóki dobro dziecka
      nie jest zagrozone, to nie maja prawa sie wtrącać.
    • izabellaz1 Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 15:53
      Moje jak miało dwa lata nie piło już niczego z butelki.

      Męża współczuję - buc jedenuncertain
      • amilos jaki mąż???? 04.08.10, 19:33
        tam nie było słowa o mężu, (albo ja nie doczytałam), to jej OJCIEC ja wyzywał
        przy dziecku, a zgadzam się, ze to objaw bucostwa
    • bencenc Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 16:11
      Nie martw się, ja też zostałam ostatnio nazwana przez swoich rodziców sadystką, bo zamiast pochylać się nad rozchisteryzowanym dzieciakiem i przekupywać go lizakiem żeby tylko przestał płakać, "porzuciłąm" go na środku chodnika i sobie odeszłam 20m dalej. Ojciec widział całą sytuację z okna i nie mógł pojąć jak ja tak mogę.
      • miaowi Re: jestem sadystką!!?? 04.08.10, 17:14
        Moja matka też nie rozumie, jak ja mogę "pozwolić dziecku płakać". Bo
        ona zrobi WSZYSTKO żeby dziecko nie płakało. Dziecko to oczywiście
        skrupulatnie wykorzystuje, bo czterolatek durny nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka