manelska7
13.08.10, 16:33
witam, w temacie "mąż mnie już nie kocha" opisałam swoje życie pokrótce.
Przyłapałam go, nie spodziewał się, napisała na gg: "nie chce z Tobą już być!
zapomnij co było!jestem szczęśliwa, cholernie szczęśliwa!nienawidzę!nie dzwoń
nie pisz!"- to był dla mnie cios!upadłam!, dlaczego? zanim ona odpisała on
wysłał jej "emotka"...nie wiedział jak zareagować, że jest w szoku że ona
napisała, dzwonił do mnie do pracy, że zadzwonił do niej i ona powiedziała, że
ktoś ją wrobił-dobre sobie, on był zadowolony jak to mówił, że to nie ona
pisała...powiedział mi że rodzina jest dla niego najważniejsza bo...bo ona
kazała mu wrócić i naprawiać, bo jej rodzice się kiedyś rozwiedli i ona wie
jak to jest nie mieć ojca, powiedział że się zauroczył, że nie zdążył się z
nią przespać(dlatego tak go do niej ciągnie)mówi, że ten emotek to czysto
koleżeńsko jej wysłał, ale potem jak naciskałam, bo nie mogłam dac sobie
spokoju, powiedział, że oboje chcieli być ze sobą! maż ma 30 lat ona 19
pięknie!ładna sielanka!powiedział że to już skończone, ale numeru nie wywalił,
jedynie z gg po moich naciskach...dostałam młotem w głowę, bo zdrada
emocjonalna jest chyba najgorsza z możliwych...ja tez kiedyś zdradziłam, ale
to było czysto fizyczne(opisywałam)Nie ufam mu, całuje mnie, ale jest taki
rozkojarzony, nie umie patrzeć mi w oczy, są rozbiegane...boli, powiedział że
w chwili obecnej nic do mnie nie czuje i nie wie co dalej z nami bedzie ale
dzieci trzeba wychować, to mi się w głowie nie mieści, ja "umieram" co mam
robić, pomocy wołam o pomoc, bo nie umiem odejsc od niego, nadal go kocham,
nie jem nie śpie juz od kilku dni